0

Nie można wszystkich piłkarzy brać pod tą samą miarę. Alba, Bartra, Pinto, Xavi, Neymar- oni wybili się ponad poziom. Zawiedli za to Busquets, Mascherano, Cesc i przede wszystkim dwójka, na której całe barcelonismo liczyło, czyli Iniesta i Messi. Osobiście nie lubię odpowiedzialności zbiorowej, dlatego mówienie, że zawiedli piłkarze, jako ogół, jest nie na miejscu, wg mnie.
Co innego złe zaplanowanie sezonu. Z tym Barcelona boryka się od 3 lat. Martino bym za to nie winił. Przyszedł w środku okresu przygotowawczego, nie znał piłkarzy, więc nie dziwi mnie, że niczego nie zrobił. Moim zdaniem cała wina spada na Pana Zubizarrete. Jakże by inaczej.
To też nie wina Martino, że ofensywne zmiany, które zrobił we wczorajszym meczu nie zadziałały. Argentyńczyk już nic więcej zrobić nie mógł. Wszystko zależało od Alexisa i Pedro.
Atletico po prostu było lepsze i tyle. Za rok też jest Liga Mistrzów i Barcelona ponownie wystartuje w tych rozgrywkach. To nie koniec świata. Gdyby Rojiblancos przeszli dzięki furze szczęście, jak w 2012 roku Chelsea, to wtedy można by lamentować i narzekać, a tak, Barca przegrała zasłużenie.

0

Na maturę przyjdzie jeszcze czas. Dzisiaj jest czas Barcelony i to ją trzeba wspierać. Kiedy będzie trzeba to rozwalimy ten cholerny test.

10

Najpierw Barca musi przejść Atletico. Dopiero potem można typować.

8

Ja się zastanawiam jak "przejmie" się meczem Messi. Czy znowu będzie spacerował, czy może wykaże zaangażowanie, jak to w rewanżowym meczu z City. Oby to drugie.
Jakoś o Mascherano jestem spokojny. W ważnych meczach potrafi zagrać naprawdę dobrze. Bardziej martwi mnie Bartra, czy nie przestraszy się tego tumultu, który będzie na Calderon.

0

Gdyby któryś z dwójki Villa-Ibrahimović wypalił w Barcelonie na dobre. Ahh, atak marzeń. Byłoby za pięknie, żeby mogło to być prawdziwe.

0

Obyś miał rację.

0

Wydaję mi się, że Messi wszędzie by sobie poradził, jeśli chodzi o formacje ofensywne. Ma przegląd pola, technikę, szybkość. Mógłby grać w środku pomocy, na skrzydle albo tak jak teraz- w ataku. Ze swoimi umiejętnościami poradziłby sobie nawet na lewej stronie.
Neymar rzeczywiście traci jeden atut- zejście do środka. Ważna rzecz, kiedy mówi się o zawodniku z taką szybkością i techniką, ale te wspomniane dwie cechy nadal posiada na prawej stronie. Poza tym nieźle gra lewą nogą, dlatego to ustawienie na prawym skrzydle daje Barcelonie trochę nieszablonowości. No i daje przestrzeń Inieście. Piłkarzowi o takich możliwościach jak Neymar, gra na prawej stronie boiska nie powinna jakoś bardzo przeszkadzać. Gdyby to był Robben, który miałby grać na lewej stronie, wtedy bym się zgodził, ale tak jak wspomniałem- Brazylijczyk potrafi grać gorszą nogą.
Oczywiście Neymar powinien grać na swojej ulubionej pozycji, ale chodzi mi głównie o to, że zawodnik takiego pokroju nie powinien mieć większych problemów z grą na prawej stronie, kiedy zajdzie taka potrzeba.

4

Tak się zastanawiam kiedy Neymar zacznie grać na miarę swojego talentu. Moim zdaniem ten facet jest zdolny do tego, aby minąć każdego obrońce, jakiego się przed postawi. Nawet dwóch obrońców. Choćby mieli to by być Kompany i Silva. Póki co ma tylko pojedyncze przebłyski, no i nie można odbierać mu tego, że potrafi strzelać ważne bramki, jak z Atletico (dwukrotnie) albo z Realem, ale moim zdaniem to za mało. Powinien robić różnicę na skrzydle, tak jak powinni to robić Alexis czy Pedro. Niestety w ważnych meczach przeważnie tego nie robią. Strzelają bramki, temu nie zaprzeczę, ale robią mało poza tym. Bardzo rzadko łamią schemat, dlatego te akcje oskrzydlające Barcelony trochę kuleją. Przeprowadza się je dosyć ślamazarnie, przez co akcje tracą impet. Trochę tego nie rozumiem. Pedro ze swoim piłkarskim ADHD, Alexis i Neymar ze swoją szybkością i techniką powinni to robić w miarę regularnie, na ile pozwalają im czynniki zewnętrzne, takie jak kontuzje, słabsze okresy, itp..
Mam nadzieję, że drugi sezon będzie o niebo lepszy od pierwszego, w wykonaniu Neymara, bo naprawdę, to jest piłkarz zdolny do wielkich rzeczy.

0

Gorsza forma Fabregasa mnie osobiście nie dziwi. Miałem co prawda nadzieję, że Cesc jest już wystarczająco ograny, żeby zachować pewną regularność w swoich poczynaniach boiskowych, ale myliłem się. Szkoda, bo chimeryczność to jego największa wada. Gdyby ją przezwyciężył, to wtedy moglibyśmy naprawdę mówić o Fabregasie jako o następcy Xaviego w środku pola.
Wydaję mi się, że lepiej by było dać grać komuś z dwójki Pedro, Alexis niż Fabregasowi w rewanżowym meczu z Atletico. Barca będzie musiała wygrać, dlatego będzie potrzebna większa siła ognia, no ale zobaczymy.

0

No i proszę do czego zarząd pod kierownictwem głównie Rosella doprowadził. Wg tego raportu zaczęło się to w 2009, zatem nowy zarząd od 2010 roku miał dużo czasu, żeby to wszystko skorygować. Nie znam się na przepisach FIFA, ale wg mnie oni sami mają wiele za uszami. Mundial w Katarze zimą to chyba najgłośniejsza sprawa.
Tylko pomyśleć jak to odwołanie się Barcelony nie przyniesie żadnego skutku. Zero transferów przez dwa lata, a tymczasem obrona domaga się remontu, który z roku na rok jest coraz bardziej potrzebny. W takiej sytuacji wątpię, żeby Valdes odszedł po tym sezonie. To jeden z kapitanów, bądź co bądź jeden z symboli Barcy, dlatego myślę, że nie zostawi klubu w takiej potrzebie. Puyol to inna historia. Jego sprawność fizyczna jest w strzępach. Co więcej Barca nie będzie mogła pozwolić na odejście Mascherano, Alvesa czy Songa, ale z tym może być różnie. Niewątpliwie, ich odejście to byłaby ogromna szansa dla zawodników rezerw, bo to oni byliby jedynymi potencjalnymi możliwościami do wzmocnienia ekipy, ale rezerwy i szkółka nie zapewniłyby zawodników na każdą pozycję. Patric to wg mnie nie ten poziom aby zastąpić Alvesa. Zastąpienie Puyola i Mascherano takimi piłkarzami jak Bagnack lub Gomez to byłoby nie duże, ale mega ryzyko. Myślę, że najlepiej poradziłby sobie Samper, gdyby miał załatać lukę po Songu. Mimo tego, oby do tak wielkiego posiłkowania się rezerwami nie doszło.
No i na koniec, Barca może pożegnać się z Halilovicem. Inne kluby na tym z pewnością skorzystają, jeśli Barcelona się nie obroni. Wszystko w rękach klubowych prawników. Jeśli przegrają, konsekwencje mogą być bardzo nieciekawe dla Blaugrany, oczywiście jeśli chodzi o względy czysto sportowe. Ze strony finansowej to będzie dość sporo oszczędność, ale to chyba jedyny plus całej tej sytuacji.

0

Oby ta informacja okazała się prima aprilisowa. Moim zdaniem Luzi wybitnie nie pasuje do Barcelony. Może i miewa pojedyncze interwencje światowej klasy, ale bezsensowne wybijanie piłki i bardzo głupie błędy sprawiają, że nie uśmiecha mi się ten transfer.
Potrzebny jest ktoś sprawdzony, kto potwierdził, że jest defensorem z najwyższej półki. Jedyne piłkarz w rozsądnej cenie, który przychodzi mi do głowy to Vertonghen. Jakoś nie wydaje mi się, żeby Mangala był wart swoich pieniędzy, a z Hummelsa radocha by była, ale bardzo krótka. Zanim byśmy się nie obejrzeli to nazwisko Niemca pojawiłoby się na liście kontuzjowanych zawodników.

0

Cesc jak to Cesc. Nie wydaje mi się, żeby nie mógł się odnaleźć, gdy gra obok Xaviego. Fabregas po prostu tak ma, jest chimeryczny. Chyba nigdy nie zagrał sezonu na równym, wysokim poziomie. Mimo tego nie można narzekać. Statystyki Ceska są bardzo dobre i w prawie każdym meczu wychodzi mu chociaż jedno, świetne zagranie. Nie można powiedzieć, że zawodzi, bo tak nie jest, tylko po prostu nie daje tego co dawał w pierwszej połowie sezonu. Gra przyzwoicie, ale bez szału.

0

Wyłączyć Coste to jedno, strzelić im bramkę to coś zupełnie innego. To będzie zamknięty dwumecz. Wątpię, żeby Atletico było bardzo odważne na Camp Nou. Na Calderon też będą wyczekiwać na swoich szans, chyba, że Barcelonie uda się rozkruszyć ten mur jaki z pewnością stworzą Rojiblancos w pierwszym meczu.
Może Barca ma większe doświadczenie od drużyny Simeone, ale myślę, że to będzie widoczne przy korzystnym wyniku dla Barcy i tylko wtedy. Można też powiedzieć, że Barca jest doświadczona w grze przeciwko drużynom parkującym autobus, ale tutaj doświadczenie nie idzie w parze z efektywnością, bo do tej pory, Barcelona słabo sobie radzi z zespołami usposobionymi defensywnie. Dlatego kluczem, moim zdaniem będzie zdobycie bramki na Camp Nou.
To będzie bardzo ciężki dwumecz, no ale w końcu nikt nie mówił, że w ćwierćfinale LM będzie spacerek.

0

Przecież i tak każdy umrze, co się martwisz na zapas.

0

Tyle, że Barcelona bardziej się nim interesuje niż Danilo. Oczywiście sugeruje się prasą, bo inaczej nie mogę tego stwierdzić.

0

Nie wiadomo czy Deulofeu wróci. W ataku zostaną najpewniej Messi, Neymar, Alexis, Pedro. Bardzo prawdopodobne, że odejdzie Tello, a jeszcze bardziej pewne jest, że odejdą Cuenca, Afellay, Bojan. To czy Deulofeu wróci zależy od tego, czy Barca sprowadzi napastnika. Jeśli tak, to wychowanek będzie musiał jeszcze poczekać w Evertonie.
Z pomocników prawdopodobnie odejdzie Dos Santos. Wątpię, żeby został kolejny rok, siedząc na trybunach. Głośno mówi się o powrocie Rafinhii, także nawet Roberto może odejść na wypożyczenie, tym bardziej, że Martino podobno chce wzmocnić pomoc Vidalem, co wg mnie jest mało prawdopodobne. Suarez i Halilovic to melodia przyszłości. Suarez w przyszłym sezonie powinien dostawać szanse w pierwszym zespole, a Chorwat musi się zaadaptować w stolicy Katalonii. Nie pojmie stylu gry Barcy w jeden tydzień. Jeśli będzie się wyróżniał, to tak jak Suarez, powinien dostawać szanse. Możliwe, że odejdzie Song i Mascherano, ale czy na miejsce Kameruńczyka przyjdzie upragniony Chilijczyk, grający w Juventusie. Nawet przy odejściu Songa nie chce mi się w to wierzyć.
O odejściu Mascherano jest głośno, z kolei odejście Alvesa jest do przewidzenia. Sądzę, że Brazylijczyk odejdzie z Barcy latem, a czy Argentyńczyk też? Jeśli tak, to potrzebni będą dwaj stoperzy i prawy obrońca. W Barcelonie większą renomą wśród prawych obrońców cieszy się chyba Cuadrado, a nie Danilo. O Piszczku Barca chyba nigdy nie myślała. Co do stopeów, to tu jest dużo opcji, ale chyba największym uznaniem (z jakiś względów) cieszy się Luiz i Hummels. Mangala odpada, bo Barca nie wyda 50 mln na niego, Vertonghen może być do wyjęcia, pod warunkiem, że Tottenham nie dostanie się do LM albo LE. Co do Silvy to sprawa zamknięta. Guardiola mógł go sprowadzić, Vilanova mógł go sprowadzić, ale teraz Martino zwyczajnie go nie wyciągnie z PSG. Póki grał w Milanie był jak najbardziej do wzięcia.

0

Na Cornella El Prat Barcelonie łatwo raczej się nie gra. Barca będzie musiała zagrać na poważnie, bo inaczej Espanyol skarci Blaugrane. Co prawda mówią, że margines błędu się skończył i teraz każdy mecz jest jak finał, ale to zaangażowanie, jak w finale, trzeba pokazać na boisku, a nie o nim mówić.

0

Zgadzam się z destro, że sprzedaż Eto'o był dobrym ruchem. Wg mnie, piłkarza, którego mi w Barcelonie brakuje to Ibra. Najlepsza "9" świata. Nie wierzę, żeby tacy profesjonaliści jak Guardiola, Ibrahimovic i Messi nie potrafili znaleźć jakiegoś ultimatum. Dla mnie to klęska ówczesnego Mistera.

0

Ramos swoją głupotą osłabił zespół i podarował rzut karny Barcelonie. Dobrze wiedział, że Neymar lubi szukać fauli przy takich sytuacjach, a on co? Szukał kontaktu. Wystarczyło, żeby Brazylijczyk poczuł muśnięcie i wykorzystał to stuprocentowo. Czerwona kartka i karny zasłużony.
Iniesta był faulowany w polu karnym. Ani Carvajal, ani Alonso nie błysnęli w tamtym momencie inteligencją. Kolejna sytuacja, w której Real na własne życzenie podarował karnego Barcelonie
To nie wina sędziów, tylko głupota poszczególnych piłkarzy Białych. Dali podstawy do podyktowania karnych i to Mallenco wystarczyło.
Faul na Ronaldo bym zostawił. To była sytuacja, gdzie potrzebny by był zapis video, żeby rozstrzygnąć gdzie ten faul był. Sytuacja była na styku i sędzia miał prawo podyktować albo karnego, albo wolnego. Wybrał to pierwsze. Czy decyzja na korzyść Barcelony?
Przy jedynej akcji Bale'a był spalony w momencie podania Walijczyka do Benzemy. Gdyby Valdes tego nie wybronił, to co? Nie byłoby błędu sędziego liniowego?
Jest jeszcze jedna sytuacja sytuacja z Neymarem, gdzie był faulowany w polu karnym przez Pepe. Portugalczyk wyraźnie spóźnił się z interwencją.
No i sytuacja z Busquetsem, która wyszła na jaw dopiero po meczu. Chamskie zachowanie i czerwona kartka z automatu. No ale właśnie, znowu kłania się brak zapisu video, tak jak w sytuacji z Ronaldo.
To chyba wszystkie, większe kontrowersje tego meczu. Zatem, czy Barcelona była faworyzowana? Moim zdaniem nie. Jak powiedział Orłowski w studiu- "nie było jeszcze takiego klasyku, gdzie obyłoby się bez kontrowersyjnych decyzji sędziego". Tak było i tym razem, ale te decyzje nie dotykały tylko Realu, ale również Barcelony. Sędzia mylił się na korzyść jednych, bądź drugich.

0

Sam nie wiem. Napisałem to na gorąco po meczu i najlepiej byłoby usunąć ten komentarz, bo jest zupełnie bezsensowny.

0

Nie potrafi? Hmm, ja jakoś nie widziałem, żeby sędzia faworyzował Barcę. Może to wyjaśnisz w bardziej oględny sposób? Powtarzanie bez przerwy utartego frazesu "bo sędzia im pomógł" nie sprawi, że stanie się to prawdą.

0

Piłkarz genialny, ale człowiek bez jakiejkolwiek klasy. W tym aspekcie daleko mu do Raula czy Puyola.

0

Symulacja Neymara była ewidentna. Według mnie Neymar mógł się spokojnie utrzymać na nogach i gdyby nie czysta głupota Ramosa, to Brazylijczyk dostałby żółtą kartkę. Nie wiem co myślał w tej sytuacji kapitan Realu. Na szczęście dla nas, to nie nasz problem.

0

Na minus niestety Mascherano, Alves i Busquets.
Masche nie jest obrońcą, nigdy nim nie był i nie będzie. Nie wiem kto to powiedział, czy Wolski, czy Dudek, ale zgadzam się z tym, że to nie do pomyślenia, że Barca już 3 rok nie sprowadza stopera światowej klasy. Wielkie zaniedbanie trenerów (Guardioli, Vilanovy i Martino) i zarządu. Argentyńczyk podarował Realowi dwie bramki. W takim meczu to niedopuszczalne. Nie piszę, żeby go sprzedać, ale wydaję mi się, że powinien być konkurentem dla Busquetsa, bo Busi zwyczajnie obniżył loty. Widać nie czuje presji ze strony Songa, dlatego potrzebuje kogoś innego, kto na niego by nacisnął i zmusił do lepszej gry. Mi się wydaję, że Masche jest do tego zdolny bardziej niż Song. Co prawda momentami widzieliśmy starego, dobrego Busquetsa, ale tylko momentami, a to niestety za mało.
Alves to wg mnie inna historia niż Mascherano. Brazylijczyk się zwyczajnie wypalił. Można mówić, że z City zagrał dobrze, ale tak naprawdę The Citizens "sfrajerzyli" cały dwumecz, pisząc kolokwialnie. Dla mnie Barca powinna szukać następcy dla Alvesa, który jest cieniem samego siebie.

0

Genialne spotkanie. Klasyk przypominał trochę ten z 2007 roku, gdzie skończyło się 3:3, ale najważniejsza różnica jest taka, że Barca wygrała. Poza tym to El Clasico było nieco bardziej emocjonujące niż tamte.
Wspaniały mecz Messiego, Pique, Alby, no i Iniesty, który sprawia, że nie mogę wyjść z podziwu dla tego piłkarza. Niejeden złapałby dołek formy po takiej tragedii, a on co? Zagrał fenomenalnie. Niesamowicie silny psychicznie piłkarz, któremu salutuje.
Messiego krytykowałem, momentami dość ostro, ale przypomniał mi w meczu z Osasuną i teraz, w Gran Derbi, ze to w końcu Messi. Nic więcej nie trzeba dodawać- był decydujący wtedy, gdy to było potrzebne. Po takiej grze La Pulgi nie mogę się przyczepić do zmarnowanej setki z pierwszej połowy.
Pique nadrabiał braki Mascherano, świetnie asekurował swojego kolegę (poza wtopą przy drugim golu Benzemy, gdzie z tą asekuracją nie nadążył) no i był niemal bezbłędny, z wyjątkiem sytuacji, gdzie faulował Bale'a w polu karnym.
Alba to cichy bohater meczu. Naprawdę, nabiegał się w tamta i z powrotem, oddał serce na boisku. Po prostu brawo!

0

Brakuje mi sytuacji z Balem i Pique w drugiej połowie. Powinien być karny dla Realu. Nie rozumiem tylko jednego- skoro tytuł artykułu to" Kontrowersyjne decyzje Undiano Mallenco", to po cholerę są tutaj sytuacje z Ramosem i Iniestą w rolach głównych. Kapitan Realu "faulował" Neymara w taki sposób, że Brazylijczyk wykorzystał to stuprocentowo. Skoro Mallenco decydował się na karnego, to czerwona kartka dla Ramos szła z automatu. Czysta głupota Hiszpana. Dał podstawy do podyktowania karnego, które Real mógł ominąć. Z kolei druga sytuacja z Iniestą, Alonso i Carvajalem jest jednoznaczna. Tym razem głupotę popełnił Alonso, bo Carvajal miał sytuację praktycznie opanowaną.
No i trzecia, domniemany spalony Neymara. Nawet jeśli był to minimalny, a skoro krytykuje się za to sędziego liniowego, że nie zauważył naprawdę minimalnego spalonego, no to inaczej nie da się tego nazwać, to po prostu hipokryzja. Z tego co wiem, to sędziowie nie mają dostępu do zapisu video, a poza tym na pewno nie mają lasera i zooma w oczach, żeby idealnie ocenić sytuację. Kontrowersją byłby gol Benzemy ze spalonego, który na szczęście nie padł. Wtedy spalony był wyraźny i był do wychwycenia, ale przy Neymarze? Potrzebna by była nowoczesna technika.

0

Przyszłość polskiego narodu...

0

Prawda jest taka, że sędzia nie odgwizdał dwóch jedenastek- na Neymarze w pierwszej połowie, gdzie karny był ewidentny i na Bale'u, w drugiej połowie, gdzie spóźniony z interwencją był Pique. Sytuacja z Ronaldo... no cóż, pad wykonał bardzo efektowny. Faul był na pewno, ale winić sędziego nie można za to, że podyktował karnego. Nie miał dostępu do zapisu video, a faul miał miejsce praktycznie na linii pola karnego. Wg mnie miał prawo tego nie zauważyć.
Błędy sędziego, błędami, ale komentarz Dudka był żałosny, szczególnie w końcówce. To mnie najbardziej irytowało.

0

Widać Ramos to zauważył i pomógł w podjęciu decyzji panu Undiano Mallenco. Wielki ukłon w kierunku kapitana Realu Madryt.

0

Jak tak dalej pójdzie, to Martino będzie miał w przyszłym sezonie prawdziwy ból głowy. Dojdzie Rafinha, a Suarez (o ile kontuzje będą go omijać) powinien powoli dobijać się do pierwszego składu. Póki co gra świetnie i jeśli dalej będzie się tak rozwijał, to krzywdą będzie trzymanie go w rezerwach. Nawet jeśli przyszłość Roberto nie jest pewna, to i tak Barcelona będzie miała wystarczającą ilość pomocników.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: