Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
ullses
Mecz Barcy z Realem to zupełnie coś innego, to coś więcej niż mecz. Królewscy jak i Blaugrana zrobiliby wszystko, gryźliby trawę nawet wtedy gdyby byli całkowicie wypompowani żeby wygrać ten mecz.
0
Ratamahatta
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja widzę dwa, inne Reale. Gorszą wersję w La Liga i tą lepszą w LM. Rzecz jasna mogę się mylić, ale przez ten czas jak obserwuje ligę hiszpańską nauczyłem się jednego- Królewskich nigdy nie można skreślać. Pokazał to sezon 08/09. Dopiero ta pamiętna zemsta na Santiago Bernabeu przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Barcy. Wcześniej Real też miał dużą stratę, chyba właśnie 11 punktów, jak teraz (mogę się mylić), ale przed Gran Derbi z 2 maja niebezpiecznie się zbliżyli. Dlatego nadal obawiam się Realu, a przestanę dopiero wtedy gdy odpadną z LM i przestaną się liczyć o mistrzowską koronę ligi (i być może o CdR?)
0
Katalonka1900
Z tą regularnością chodziło mi o to, że Real nie potrafi przerzucić dyspozycji z LM na La Ligę, przez co nie są regularni. To co prawda ich problem, ale po części i nasz. Królewscy grają inaczej w LM, są lepsi, niebezpieczniejsi i w ogóle, dlatego Barca i jakikolwiek klub, który spotka się z nimi w tych elitarnych rozgrywkach nie powinien patrzeć na wyniki Realu w lidze. To samo tyczy się kibiców Barcelony, radzę nie popadać w hurraoptymizm przed meczem z nimi, bo forma zawsze może przyjść tak samo jak i odejść. To, że Los Blancos grają tak na tym etapie nie oznacza, że będą grać tak samo w kwietniu, czy w maju.
0
Katalonka1900
Zauważ, że Real potrafi zagrać bardzo dobry mecz w LM, żeby za trzy dni przegrać ligowy mecz. Biali co prawda nie grają regularnie, ale to chyba czyni ich niebezpieczniejszymi, bo mogą być nieprzewidywalni. Mimo tej ich całej formie, to i tak trzeba stawiać ich wśród głównych faworytów, bo Real to po prostu Real. Skoro ich kapitan tak mówi to znaczy tylko jedno- będą walczyli do końca o to trofeum. Ja bym ich nie skreślał, nawet jeśli przegrają pierwszy mecz w dwumeczu, w fazie pucharowej.
0
25 lat... ale ten czas zapie...la. Co lepsze Messi wchodzi dopiero w najlepszy okres dla piłkarza.
0
Poza tym...
ale te dzieciaki mają kopyto! Wiem, że to są inne piłki, chyba rozmiar 4, ale mimo wszystko.
0
Młodzi zemścicli się za seniorów, bardzo dobrze. A nasze młode orły nauczyły się bardzo ważnej sztuki w polskiej piłce międzynarodowej- sztuki przegrywania. Brawo przede wszystkim dla trenerów!
Dno i siedem metrów mułu- ot polska myśl szkoleniowa w paru słowach. Szkoda dzieciaków, bo sam pamiętam jak nie lubiłem przegrywać.
0
Czas Puyola już chyba przemija, po jakimś ważniejszym meczu, gdzie Puyi musi się trochę napocić zgłasza uraz, czy dyskomfort. Po prostu nie wytrzymują mu mięśnie, dlatego Barca musi znaleźć kogoś na jego pozycje, bo Masche nawet w najlepszej dyspozycji go nie zastąpi, bo nie jest stoperem. Mimo tego nie jestem za sprowadzaniem obrońcy za grube miliony, gdy w obwodzie pozostaje dwóch, trzech (może nawet czterech- Fontas) dobrze zapowiadających się obrońców- Bartra, Muniesa i Gomez. Najpierw powinno się ich sprawdzić, żeby później nie okazało się, że wyrzucono 30-40 milionów w błoto.
0
widzeweczek
Mnie poza Pedro martwi jeszcze Alexis. Jakby pomyśleć to w ataku mamy tylko Messiego, bo kto inny? Sanchez kompletnie zgubił formę, o Pedro sam napisałeś, Tello dla mnie nie będzie piłkarzem na miarę Barcy, Villi czegoś brakuje po kontuzji, Cuenca to wielka niewiadoma, a do Deulofeu mam wątpliwości. Chłopak ma co prawda talent, ale nie jestem pewny czy się kiedyś nauczy gry zepołowej. W Barcelonie jednym problemem co prawda jest obrona i brak następcy Puyola, ale z meczu na mecz widać, że jest też problem w ataku z piłkarzami odpowiedzialnymi za strzelanie bramek. Oczywiście nikt z nas nie chciałby kontuzji Messiego, ale on jest tylko człowiekiem, nawet wtedy gdy strzela 86 bramkę w sezonie. Jak dostanie nawet delikatny uraz, wykluczający go na dwa tygodnie, a w międzyczasie będą np.: Gran Derbi albo półfinały LM, to kto będzie strzelał te bramki? Mam nadzieję, że Villa odzyska swój blask, ale żeby tak się stało to on potrzebuje gry, której ma jak na lekarstwo. Póki co nic nie idzie ku zmianie tego marazmu u pozostałych napastników, a to się prędzej czy później zemści, ta cała Messidependencja.
Co do rekordu- kosmiczny wynik, 86 bramek w roku! Ale dla mnie nadal najlepszym zawodnikiem pozostaje Xavi ;)
A co do meczu- bardzo ciekawe zawody, trzymające do końca w napięciu. Bardzo ważne 3 pkt na terenie, gdzie Blaugrana nie wygrała od bodajże 7 lat. Mimo atrakcyjności widowiska Barca nie powinna oddawać ani na moment inicjatywy takiemu rywalowi jak Betis. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło.
0
Ja Wam mówię, Alexis jeszcze pokaże na co go stać i wtedy wszyscy będziecie go wielbić, zobaczycie.
0
Coś takiego przywraca mi wiarę w ludzkość. Brawo!
0
juliancarax
Był taki piłkarz, którego nawet ja pamiętam, nazywał się Filippo Inzaghi, który był łapany na spalonym wyjątkowo często, a mimo tego to mu nie przeszkadzało w zdobywaniu masy bramek. Widać tacy typowi napastnicy tak mają, grają na linii spalonego i albo ustawią się idealnie i wyjdą sam na sam, albo liniowy pokaże spalonego.
0
Just Do It
Wiesz, czasem się zastanawiam patrząc na gimbusy, czy ludzie są naprawdę tak głupi, czy tylko udawają głupich. Jeśli to pierwsze, to dobrym tematem, nad którym warto pomyśleć jest to, w jaki sposób nasi przodkowie doszli do takiego etapu rozwoju, podczas gdy wielu z Nas zachowuje się tak jakby byli na poziomie kamienia łupanego.
Możecie mnie minusować, mam to gdzieś, ale wystarczy spojrzeć na komentarze większości z Was, żeby wysnuć taki wniosek. Proszę Was, nie ośmieszajcie się i skończcie tą pieprzoną dyskusję o pietruszkę.
0
0
BAR10
Taki hurraoptymizm nie jest dobrym pomysłem, Betis to nie klub z polskiej ligi. Oni wygrali z Realem u siebie, a teraz Blaugrana przyjeżdża na ich stadion. Łatwo nie będzie i nie spodziewałbym się gładkiego zwycięstwa. Fakt, Barcelona się rozpędza, ale to nie zwalnia z tego, żeby podchodzić bez respektu do takiego klubu jak Betis.
0
Wybaczcie za błąd, nie ,,magika i jego zagrania", tylko ,,magia jego zagrań"
0
Liczę na miły prezent imieninowy w postaci manity.
0
Dodając coś od siebie, w tej dyskusji, jaka wybuchła:
Po pierwsze:
Nikt nie jest obiektywny, bo każdy patrzy przez jakiś pryzmat, kibice Barcy patrzą przez pryzmat Barcy, a kibice Realu, przez pryzmat Realu itp.:
Po drugie:
Każdy ma inny gust. Jeden woli szybkie ataki Białych, pokaz siły i kunsztu CR7, a inni wolą magię Messiego i grę polegającą na ogromnej ilości podań. Ja osobiścię stawiam Xaviego wyżej od Leo i Ronaldo, bo mam ku temu swoje własne powody, ale muszę się pogodzić z tym, że mój ulubieniec jest w cieniu 2-3 graczy. Tobie również radzę się pogodzić z tym, MRM94. Świat woli Messiego, czy to się nam podoba, czy nie. Faktem jest, że ci ludzie, którzy oceniają kto jest najlepszy też nie są obiektywni, ale coś musiało ich skłonić do tego, żeby swój zwrok skierować na Leo i porównywać go z innymi wielkimi piłkarzami. Mimo tego chwała Ci za to, że masz swoje zdanie i nie boisz się go wyrażać, nawet tu, gdzie zostaniesz przez większość zmieszany z błotem. Poza tym, to że gwiazda Ronaldinho świeciła jaśniej od pozostałych to też jest zdanie innych, m.in.: również takie jest moje zdanie. Po prostu jak byłem dzieciakiem też facet oczarował mnie swoją grą i do tej pory uważam za najlepszego piłkarza, nie, artystę jakiego widziałem, nawet jeśli czarował przez 3 lata. Co z tego, że Cristiano gra na bardzo wysokim poziomie od 8 lat, co z tego, że Messi kroczy po czwartą złotą piłkę z rzędu, ja i tak będę miał Ronniego w sercu ponad nimi, nawet ponad Xavim, bo to co pokazał przez ten krótki okres sprawiło, że magika i jego zagrania będę nosił w pamięci aż do śmierci.
0
Bzyku17
Uprzedziłeś mnie, też to chciałem napisać.
Możecie mnie minusować, ale w czasach swojej najlepszej formy Ronaldinho był najlepszym piłkarzem jakiego w życiu widziałem.
0
destro
Jesteś jak kilka osób na tej stronie, których nicków nie będę wymieniał, do których nie dociera zdanie innych, tylko ciągle, z uporem maniaka wysławiają swoje teorie nazywając innych, którzy się z nimi nie zgadzają kretynami i dzieciarnią. Ok, Messi strzela 80, być może 90 bramek w sezonie, asystuje i ogólnie odgrywa pierwszoplanową rolę w drużynie. Fakt, jest geniuszem, ale to też tylko człowiek. Powtarzam to ciągle i powtórzę jeszcze raz- Messidependecja wyjdzie w końcu bokiem Barcelonie, wyniknie z niej więcej złego niż dobrego, nie wiem kiedy, ale w końcu Barca za to zapłaci. Poleganie na jednym zawodniku, nawet takim jak Leo na lepsze zespoły się przeważnie nie sprawdza. Przeważnie, bo Messi może błysnąć geniuszem i przechylyć szalę zwycięstwa na korzyść Blaugrany, ale nie można polegać na jednym zawodniku przez cały czas, potrzebny jest ktoś na ,,plan B", z którym się zgadzam. Przypomnij sobie mecz z Celtikiem, gdy Leo zszedł na skrzydło, zrobiło się dla niego więcej miejsca, przez co stał się niebezpieczniejszy i strzelił bramkę. Osobiście jestem za tym, żeby Argentyńczyk grał jako ,,fałszywa 9", bo po prostu daje więcej drużynie niż by dawał na skrzydle, ale niestety niektóre sytuacje zmuszają do zrezygnowania z tej taktyki i zagrania na środku ataku typowym napastnikiem. Tu się rodzi pytanie, czy Llorente zgodziłby się na taką rolę w drużynie. Szczerze powiedziawszy wątpię w to, dlatego, gdy była możliwość ściągnięcia Drogby, to ja byłem za takim transferem, bo wg mnie to byłby idealny wybór.
0
N20
Ja wręcz przeciwnie- nie chciałbym Gran Derbi w finale. Ta cała otoczka, którą wytworzyłby Mourinho sprawiłaby, że znowu kibice Barcy i Realu skakali sobie do gardeł, przed, w trakcie i po meczu, kiedy to jedni oskarżaliby drugich o to, że sędzia był po ich stronie itp. Nie, ja za coś takiego dziękuje, nie chce tracić nerwów.
Dziwi mnie, że Borussia jest tak wysoko w rankingach bukmacherskich, mogą co prawda namieszać, ale nie sądzę, żeby doszli do półfinału, niemówiąc o finale. Real na chwilę obecną jest wielką niewiadomą- potrafią raz zagrać na wysokim poziomie, żeby za pare dni spieprzyć sprawę. Man Utd, a przede wszystkim Bayern są w gronie pewnych faworytów, tak jak Barca. Liga Mistrzów jak zwykle zapowiada się ciekawie, w tych rozgrywkach każdy może wygrać z każdym. To, że wyszli z grupy o czymś musi świadczyć i z każdym rywalem trzeba się będzie liczyć.
0
Wybaczcie, że w dwóch częściach:
Możecie mnie minusować, nie zależy mi na tym, po prostu tak to widzę i tyle w temacie. Możecie się z moimi poglądami nie zgadzać, bo w końcu każdy widzi wszystko w inny sposób.
0
pete
Czyli rozumiem mam myśleć szablonowo i pisać to co większość? Po prosty zarzuciłem coś od siebie i tyle. Nie chodzi mi o to, że nie cieszę się z wygranej, nie, wręcz przeciwnie, 5:1 z Athletic to wspaniały wynik, ale po prostu moim własnym odczuciem jest brak polotu w Barcelonie Vilanovy, a jeśli się zdarza to tylko momentami. Dlaczego tak sądzę? Trybuny wczoraj praktycznie milczały, wiem, że na Camp Nou to wręcz tradycja, ale po kibicach zgromadzonych na stadionie i po ich reakcjach, można wnioskować o atrakcyjności spotkania. Fakt, pod względem taktycznym Barca zdominowała przeciwnika, tak, że on nie miał praktycznie nic do powiedzenia, ale brakuje mi jedynie tego niuansu w obecnej Blaugranie. Powtórzę- cieszę się ze zwycięstwa, ale sensem mojej poprzedniej wypoowiedzi było porównanie do gry Pep Teamu, nie krytyka stylu Barcy.
PS
Tak, wolałbym przegrać w pięknym stylu, niż wygrać jak np.: Chelsea z Barceloną w tym roku.
0
lechu55
Zapomniałeś o Atletico. Może się spalili wczoraj na Santiago Bernabeu, ale trzeba przyznać, że Real ma bardzo dobrą obronę, chyba jedną z najlepszych w lidze, czego nie można powiedzieć o obronie Barcelony. Chociaż w defensywie Blaugrany wszystko wydaje się wracać na odpowiednie tory, to i tak trzeba będzie uważać na Atletico, które lubi grać z kontry.
0
Niech to udowodni grając w Europie. Jedno jest jednak pewne- nie będzie miał łatwo przebić Iniesty.
0
,,Cesc Fàbregas, autor gola na 4:0 po podaniu Iniesty" warto by dodać ,, i autor cudownej asysty przy golu Adriano na 3:0."
Co do meczu Atletico-Real, to się mocno na tym meczu zawiodłem. Brutalna, momentami chamska gra obydwu ekip, dużo niedokładności i mało ładnych akcji. Przede wszystkim zawiodłem się na Atletico, bo zagrali bez pomysłu, ale jak powiedział Cesc- ich problem. Co do gola Ronaldo to było golazo, piękny wykonany rzut wolny, ale szczerze bardziej mi się podobała asysta Fabregasa przy golu Adriano.
0
Wynik wspaniały, ale swoją grą Barca nie porwała widzów na Camp Nou i szczerze powiedziawszy również mnie. Kontrolowali mecz przyspieszali kiedy była taka potrzeba, uspokajali, gdy Atheltic powoli dochodził do głosu. To pokazuje ogromne doświadczenie drużyny, że potrafią wygrać wysoko bez jakiegoś specjalnego szarpania, bez wielkiego wysiłku, jednak z drugiej strony w tym wszystkim zabrakło mi polotu, niesamowitych wymian, które poruszają widownie. To już nie jest ta magiczna Barca Guardioli, to jest niemal kompletna Barca Vilanovy, bardzo skuteczna, wykańczająca przeciwnika powoli swoim graniem, ale za to bez takiej finezji jak za Pep Teamu, której mi osobiście brakuje.
0
To nie był gol Messiego, to był samobój Amorebiety, przecież obrońca dotknął, a raczej kopnął piłkę przed linią bramkową. Pomijając to, nawet z jedną bramką we wczorajszym meczu jest prawie pewne, że Leo pobije rekord Mullera w taki sposób, że nikt nie będzie miał co do tego wątpilwości. Jedyne co może mu przeszkodzić to kontuzja.
0
Eoren
Za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, bo raczej po porażce z Czechami nasze Orły nie uśmiechały się i nie gratulowały serdecznie naszym południowym sąsiadom awansu.
Ja Wam mówię, polscy kibice roznieśliby tamtejsze stadiony swoim dopingiem. Za takich kibiców Polska w tym Pucharze Konfederacji powinna się znaleźć.
0
Ja się pytam gdzie Polska?!