DJ6
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Łódź
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Można się spodziewać że któryś ze skrzydłowych opuści nas po sezonie. Na pewno nie będzie to Neymar, więc zostaje Sanchez i Pedro. Niełatwo wybrać kogoś spośród nich, obaj na ogół wykazują nieziemskie zaangażowanie (inna sprawa że nie zawsze im wychodzi). Pedro lepiej rozumie drużynę, wśród skrzydłowych najlepiej zgrywa się z Iniestą i Messim. Alexis natomiast może jeszcze się znacznie rozwinąć, a przecież już jest bardzo dobry. Osobiście chyba jednak wolę Pedro, jest w stanie zrobić większą różnicę na boisku niż Sanchez, przede wszystkim nie spala się tak łatwo w przypadku niepowodzeń.
Nie zazdroszczę tym którzy, będą musieli między nimi wybierać.
0
W sumie masz rację, Javier nadrabia szybkością i ambicją, bo siły mu nie brakuje. Co do Sampera, to trochę za wcześnie dla niego, Xavi już zaczął odchodzić w cień, Alcantara jest gotów go zastąpić, no ale mleko już się rozlało...
0
Co do Xavi'ego się zgadzam, czasem myślę czy nie lepiej byłoby zostawić Cesca w Arsenalu i zatrzymać Thiago, teraz razem z bratem mogliby stworzyć niezły duet. Szkoda mi Fabregasa, jak dotąd nie wykorzystano jego potencjału, przez większość spotkań był źle ustawiany, fałszywa dziewiątka to nie jego miejsce, end of story. Takim Kroosem może być Mascherano, jestem prawie pewien, że "Szefuncio" czułby się znacznie lepiej wracając na stare śmieci, chociaż ten wzrost...
0
Bartra chyba nadal nie jest gotowy na ciągłą grę, potrzeba kogoś doświadczonego, kto da nam bezpieczeństwo już od swoich pierwszych występów. Montoya natomiast raczej już może grać regularnie, ale sprowadzenie mu konkurenta jest potrzebne, ponieważ Alba jest dość delikatny i sam Adriano na ławce nie wystarczy.
1
Stekelenburg nie został wygryziony przez Vermeera, dostał po prostu lepszy kontrakt gdzie indziej, postanowił zrobić krok naprzód w swojej karierze. Był taki czas, kiedy Vermeer grał obiecująco, ale to było jakieś 5 lat temu. Teraz to chyb Ajax wolałby z powrotem Verhoevena ;) A tak na poważnie, to myślę że to jego "szczęście" bardziej polega na raczej kiepskich napastnikach ligi holenderskiej.
1
Vermeera uważasz za dobrego bramkarza? Bo ja widząc go przypominam sobie czasy Bonano w Barcelonie. Vermeer to w tym momencie jeden z najsłabszych zawodników Ajaxu, fakt, jest szybki, nawet bardzo, ale nie ma absolutnie instynktu bramkarza i strasznie dziurawe łapy. Na dodatek gra nogami chyba gorzej od naszego Pinto. Cillessen, mimo że żadnym diamentem nie jest, to jest dużo pewniejszym zawodnikiem, dlatego taki stan rzeczy mnie nie dziwi. Vermeer będzie miał szczęście jeśli uda mu się wrócić do Bramki Ajaxu...
0
Hmm, raczej wolałbym Hummelsa, wolniejszy, ale za to pewniejszy i lepiej wyprowadza piłkę. Szkoda że PSG sprzątnęło nam zarówno Thiago Silvę, jak i Marquinhosa, obaj pasowaliby moim zdaniem najbardziej. Ważne też aby, mimo transferu, nie zaniedbać Bartry, czuję że będzie z niego więcej pociechy niż z Pique.
Ciekaw jestem, co stanie się z Songiem, ponieważ zaliczał również występy, w których błyszczał, a jak nie on, to kto? Mascherano?
Przydałaby się także prawdziwa "9", ale tu też ciężko, bo albo zostali tacy co nie pasują do Barcy, albo tacy, na których nie stać Barcę. Pomijając oczywiście podstawowe pytanie, mianowicie czy sztab szkoleniowy w ogóle zamierza zmienić taktykę z fałszywą dziewiątką...
0
Przy takiej grze innego wynik mógł być tylko gorszy. Coś im się chyba pomieszało w głowach, bo wyglądało jakby byli zaskoczeni że ktoś ma czelność ich atakować od pierwszych minut. Znowu to samo, co powtarza się już od 3 sezonów, bezradność w rozegraniu, brak pomysłu i tragiczna obrona. Atletico przechodziło nas kilkoma podaniami na krzyż. Mamy szczęście że to tylko 1:0, bo pierwsza połowa to było obijanie słupków i poprzeczki bramki Pinto.
Busquetsowi chyba wydaje się że jest nietykalny, bo takie guły jak dzisiaj, to można na treningach odwalać.
Atletico zagrało wielki mecz, ale Barca nie postawiła zbyt twardych warunków, Iniesta i Messi zniknęli zupełnie z planu, natomiast obrona...mamy szczęście, że nie było Costy i Turana.
Koncepcja fałszywej dziewiątki powinna się skończyć, pora na prawdziwą dziewiątkę, bo Messi ma najwyraźniej dość ciągnięcia całego ataku. Brakuje nam kogoś, kto stworzy przestrzeń dla reszty samym ruchem bez piłki. Dwóch ofensywnych, bocznych obrońców też wychodzi nam bokiem. Z szybkości Alby przestaliśmy korzystać, Alves jest w ataku chimeryczny, a jak coś nie wyjdzie, to mamy po bokach takie dziury, że grzech nie skorzystać. Pressing po stracie piłki był, ale mocno nieporadny.
Nasza gra opiera się na precyzji i szybkości, jeśli tego nie ma (nie wychodzi), nie mamy nic. Wzrost? Sergio i Pique. Siła? Pique, Mascherano i ewentualnie Cesc, Songa i Puyola nie liczę, bo pewnie żegnamy się z obydwoma. Tyle minęło czasu, a my nadal nie załatwiliśmy sobie żadnych taktycznych alternatyw, ani personalnych, ani taktycznych.
0
Pan Creus jest już chyba oderwany od rzeczywistości. Atletico nas rozmontowało, nie ma co do tego wątpliwości, dogrywka byłaby sporą niesprawiedliwością.
0
Czyli jednak można! Piękny mecz, dawno takiego nie oglądałem w wykonaniu Barcy. To potwierdza fakt, że ze słabszymi zwyczajnie nie chcę im się grać, natomiast ci słabsi dostają kopa motywacyjnego (pokonajmy Barcelonę!) i później mamy takie wyniki, jak w ostatnich tygodniach. Dziś nikt nie dreptał, żadnych rażących błędów, nie było też pomocy od sędziego (wręcz przeszkadzał obu drużynom). Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, ale jak zobaczę powrót do stanu sprzed tego meczu, to mnie coś strzeli...Tak jak mawiał Guardiola - "można wybaczyć porażkę, ale nie można wybaczyć braku zaangażowania".
0
Heh, Martino jest motywatorem tak? Wiec czemu mam wrażenie, że są mecze gdzie biegacie jak w ekstraklasie? Coś tu jest ewidentnie nie tak, albo Alexis chroni kolegów przed publicznym linczem, albo patrzy przez różowe okulary.
0
Słabsza forma to jedno, a brak zaangażowania to drugie. Teraz to wygląda tak, że Messi popełnia pełno pomyłek, zarówno w dryblingu, jak i w podaniach. Rzadko kiedy uczestniczy w pressingu i czeka na tą jedną, dwie akcje gdzie błyśnie i strzeli. Oczywiście to i tak więcej niż reszta ataku i pomocy, ale i tak za mało. Aby go usprawiedliwić, dodam że mnie też by brakowało sił, patrząc jak gra reszta drużyny...
Widać też, że znowu brak koncepcji na Cesca, znów się kręci i wierci, nie wie jak się ustawić, jego pozycja bardziej zaskakuje jego niż przeciwnika.
0
Ajax kierowany przez De Boera, to przede wszystkim stabilizacja. Oboje znają się doskonale i dlatego tak dobrze tam pasuje. Moim zdaniem jeszcze za wcześnie dla niego na Barcę, Guardiola jest samorodkiem, byłoby głupotą liczyć na drugi taki cud. Nie bawmy się w Pereza.
0
Co do trenera się zgadam, nie zwalnia się szkoleniowców po jednym sezonie, chyba że wyniki są wyjątkowo tragiczne, a teraz, choć różowo nie jest, daleko jest od takiej właśnie tragedii.
Co do Messiego się z Tobą nie zgodzę, Defensywa Barcy zaczyna się od napastników, wystarczy popatrzeć na Pedro i Alexisa i przypomnieć sobie Eto'o. Messi z resztą też to robił i miał siłę na drybling i strzelanie bramek. Niestety, Barca to drużyna która musi mieć piłkę i musi ją szybko odzyskiwać, inaczej cały misterny plan szlag trafia. To natomiast wymaga zaangażowania od całej drużyny w atak i obronę, nie może być świętych krów, natychmiastowy pressing to jeden z kluczowych powodów, które dały nam 6 pucharów w ciągu roku.
Mnie bardzo martwi ten brak koncepcji u naszych najbardziej kreatywnych zawodników, ta indolencja twórcza, z drobnymi przerwami, trwa już od 3 lat i niestety się pogłębia.
0
Bardziej wolał bym kogoś na kształt Eto'o, bez zbędnego pierdzielenia, jeden zwód, i strzał. Bez przerwy nękanie obrony, samą obecnością i ruchliwością. Toure jest świetny, ale na tą pozycje mamy kogo wystawić, tyle że są bardzo chimeryczni, szczególnie ostatnio.
0
Takie mecze, jak ten wczorajszy zdarzają nam się regularnie od ostatniego sezonu Guardioli. Gra bez pomysłu, ikry, dziwne błędy niczym z polskiej ligi, i mało zaangażowania. Czy ta drużyna myśli, że cały czas będą mecze z europejskimi potęgami? Wygląda to tak, że jak mają trochę słabszego przeciwnika, to grają jakby z przymusu, będąc pewni wygranej.
Obrona udowodniła nie raz że w takiej konfiguracji potrafi być bardzo skuteczna, więc ja się pytam, skąd taka grecka tragedia? To bieganie pod koniec meczu 6 na 1 we własnym polu karnym to już była czysta parodia.
Reżyserów gry już też nie mamy, żaden nie potrafi nic wymyślić, a jeszcze niedawno było ich 4-5.
Najgorsze jest chyba to, że nie potrafią się przystosować, wielokrotnie było tak że to rywal dyktował nam warunki gry, ale nie, po co być elastycznym, klepiemy cały czas to samo, aż się uda. Wtedy albo mamy arcynudny mecz, bo rywal się muruje i bez problemu rozbija nasze miałkie ataki, albo walczymy o życie, goniąc wynik.
0
Może w dwóch meczach to widziałem.
0
Tak, ale warto byłoby tu wspomnieć o zaangażowaniu i dużym spadku poziomu indywidualnego. W reprezentacji Lewandowski stoi i czeka na piłkę, nagle zapomina jak ją przyjąć, posyła ją w trybuny. Czy można w tak krótkim czasie zapomnieć jak się gra? Za każdym razem na zgrupowaniach?
0
Póki nie zacznie się tak angażować w reprezentacji, jak robi to w Borussi, póty nie chcę go oglądać na Camp Nou, bo jak na razie mamy dwóch zupełnie różnych zawodników, niezłego strzelca w klubie i leniwą ciamajdę w reprezentacji.
0
Róznica miedzy Lewandowskim w Borussi a reprezentacji jest taka że w Dortmundzie wychodzi na boisko żeby grać, a nie zbierać oklaski, wielokrotnie widziałem jak przewracał się z byle zefirku, więc albo próbuje nabrać sędziego, albo jest siłowo przeciętny. Technicznie jest chimeryczny, czasem mu coś wyjdzie, czasem potyka się o własne nogi.
0
Cieszyłbym się z pierwszego Polaka w Barcelonie, ale ani on nie pasuje do Barcy, ani na nią nie zasługuje. Lewandowski to cwany lisek, któremu nie w głowie poświęcenie dla sprawy samej w sobie, nie chciałbym oglądać takich jegomościów w barwach Blaugrana.
Poza tym ani to techniki nie ma, ani szybkości, a siły też niewiele. Klopp świetnie ustawił pod niego zespół, to i błyszczy, mało widzę w tym inicjatywy samego zawodnika.
0
Mecz przeciętny w wykonaniu Barcy, ale to już tradycja, że z tymi teoretycznie dużo słabszymi się nie starają. Cieszy coraz większa pewność siebie Bartry, przy takiej obronie przyda się pewny zmiennik. Mnie bardzo ciekawią te dyskusje Xavi'ego z Valdesem, wyglądało to jakby Victor ostro opieprzył za coś Creusa.
0
Haha jaka wybuchła panika, "remis z Lechią, przegraliśmy sezon". Wyluzujcie, większość piłkarzy Barcy w tym spotkaniu nie pojawi się w pierwszym składzie jeszcze parę ładnych lat, o ile w ogóle. Gorzej, że mecz był po prostu cholernie nudny, te kilka akcji na krzyż z obu stron, to marna pociecha. Pewnie na treningach często dzieje się więcej niż tutaj.
0
Powiem szczerze, że jestem rozczarowany postawą Barcy. Tak, nie można się przemęczać w meczach towarzyskich, ale tutaj to był dla nich ewidentny przymus. Nikt nie czerpał przyjemności z tego meczu, zaczynając od samych piłkarzy. Z Norwegami była dość udana próba zrobienia show, a tutaj zero zaangażowania. W żadnym wypadku nie ma co przesądzać o przebiegu sezonu po takich meczach, ale jeśli tak miał wyglądać ten mecz, to równie dobrze mogło go w ogóle nie być...brawa dla Lechii za pierwszą połowę.
0
Patrząc po poziomie wypowiedzi, facet ma porządną wiedzę na ten temat. To może nastrajać optymizmem. Prawdę pisząc wolę Martino od Luisa Enrique. Uwielbiałem Enrique jako piłkarza i wcale go nie skreślam jako szkoleniowca, ale chyba jeszcze dla niego za wcześnie. Przypadek Guardioli to wyjątek absolutny i nie powinno się liczyć że coś takiego zdarzy się już 5 lat później.
0
Thiago z pewnością ma ogromny potencjał, ale jeśli już Barca miała sprzedać jakiś talent, to najlepiej z linii pomocy, gdzie jest go zdecydowanie najwięcej. W tej chwili do wyjściowej jedenastki próbuje się przebić Fabregas i dobrze by było gdyby bił się o nią w linii pomocy, niż ataku. Sergi Roberto też sobie nieźle poczyna, a 25mln to bardzo ładna kwota. Być może będziemy tego żałować, ale jak na razie jakoś mi nie szkoda.
0
Ja się zastanawiam co Arbeloa robi w reprezentacji i Realu, to gość grający o co najmniej dwie klasy niżej niż reszta drużyny. Obserwując go, zastanawiam się jak piłkarz hiszpański może być tak drewniany. On ma jedynie trochę siły fizycznej i nic poza tym, zero zwrotności, techniki, szybkości, jego przydatność w ofensywie to zero absolutne. Wczoraj popełniał szkolne błędy, jeżeli nie sprawdza się w obronie, to gdzie? Może w sprzedaży żarcia przed stadionem?
Hiszpania ewidentnie podmęczona sezonem, nic nie wychodziło. A Brazylia zagrała niemal idealne spotkanie, postawienie na młodych się opłaciło.
0
Nie ma co ukrywać, to piłkarz najwyższej klasy, obserwując go widzę ogromną pewność siebie i spokój. Kto by pomyślał że dożyjemy czasów, w których Brazylia ma jedną z najlepszych linii obrony na świecie, nawet Marcelo się wyrobił (myślałem że potrafi tylko kopać rywali po kostkach).
Byłoby to ogromne wzmocnienie, ale koszta też pewnie niemałe. Alternatyw jest kilka, ale to tak naprawdę lista przystawek. Panom z Arsenalu podziękowałbym na dzień dobry, trochę mnie dziwi że Wenger wciąż ich trzyma. Uważam że Verthonghen byłby bardzo ciekawą opcją, swego czasu oglądałem sporo meczy Ajaxu i gość przejawiał sporo cech gry kombinacyjnej, a mimo sporych gabarytów nie brakowało mu szybkości.
Oczywiście to i tak marne pocieszenie w porównaniu do Silvy, ale moim zdaniem lepsze niż lista alternatyw powyżej. Wielka szkoda że musimy sprowadzać kogoś tak gwałtownie, wszyscy zgapili się myśląc że Puyol będzie wieczny, a Masche starczy za 50 chłopa, na dodatek forma Pique padła, a pomysł z Songiem na środku obrony legł w gruzach wkrótce po rozpoczęciu sezonu.
0
Ponad osiem kopnięć? Może jeszcze go postrzelił i odgryzł ucho? Emocje emocjami, ale skoro jest taki duży to by w ogóle to tego nie doszło.
0
constantine16
No ok, ale presja jest stałą częścią tego zawodu, ona się nie zmniejszy. A jeśli szukamy oszczędności, to jak dla mnie właśnie Abidal byłby oszczędnością, bo oto mamy doświadczonego i zgranego obrońcę, zamiast kogoś zupełnie nowego, za nie wiadomo jakie pieniądze (negocjacje nigdy nie były mocną stroną Barcy). Przykład Dos Santosa w artykule jest jak najbardziej na miejscu. Tito (moim zdaniem) mało stawiał na Alcantarę, a co dopiero na Meksykanina.