Colon
Dołączył/a: luty 2018
32 obserwujących
5 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@AlexDark00 to troche inna bajka, bo gosciu juz byl gdzies tam notowany. - Wpisz sobie Karsten Braasch. To juz idziemy w profesjonalizm, tam faktycznie faceci sa lepsi od kobiet, nawet faceci z dalekich pozycji.
2
@Huck @Gary to tak wszystko wyglada latwo w tv. Zobacz sobie np bieg na 100 m kobiet. Wystartowalbys?
Kiedys mialem taka pokuse , bo ogladalem taka dziewczyn , ktora przecietanie grala w collegu w USA.. Mowie sobie - latwo ja pokonam. 0-6, 1-6. Nie wiedzialem co sie dzieje na korcie
I nie , ze to jest dowod anegdotyczny.. tak po prost jest - sport zawodowy kobiet to po prostu zupelnie inny level. Z iga to byl wygral, gdyby ona rakiety w reku nie miala.
2
@Rifek muzyka zawsze mnie fascynowala i jakos ta fascynacja nie maleje. Fajnie czasem pogadac / podzielic sie z ludzmi, ktorzy maja podobny gust lub z takimi, ktorzy rowniez poszukuja - Tak, mozna to podpiac pod hobby, kojenie nerwow oraz sortowanie wewnetrzenego archiwum.
3
@kamyk_23 Czesto z opisow wynika kierunek, w ktorym dany utwor zmierza. Szczegolnie Tyner moglby znalezsc sie na niektorych albumach Retrun to Forever czy nawet Santany.
8
Muzyczna batalia - #78
glosowanie https://strawpoll.com/40Zm4L5ewga
----
poprzedni post https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16860122#comment-16860122
-----
KEITH JARRETT – „Eyes Of The Heart (Pt. 1)” (1976, Album: Eyes of the Heart)
Keith Jarrett w połowie lat 70. to postać niemal mistyczna, balansująca na krawędzi jazzowego mainstreamu i awangardowej introspekcji. W okresie nagrania w Bregenz artysta jest u szczytu swojej improwizacyjnej formy, operując w ramach swojego tzw. „American Quartet” (Dewey Redman, Charlie Haden, Paul Motian). To czas głębokiego poszukiwania duchowości w dźwięku, gdzie granica między kompozycją a czystym strumieniem świadomości zaciera się. Jarrett, znany ze swojego bezkompromisowego podejścia do publiczności i wymogu absolutnej ciszy, w tym nagraniu w pełni realizuje koncepcję muzyki jako rytuału.
Dźwięk jest surowy, otwarty i niepokojąco przestrzenny. To zapis procesu twórczego odbywającego się na żywo, gdzie fortepian Jarretta brzmi jak instrument perkusyjny i harmoniczny zarazem, wchodząc w dialog z dętymi głosami Redmana. Dominują długie, wybrzmiewające frazy, które budują atmosferę powolnego, medytacyjnego osaczenia. Słychać tu wyraźną akustyczną bliskość sali koncertowej – dźwięk nie jest studyjnie wygładzony, lecz przesycony oddechem wykonawców i reakcją instrumentów na fizyczną przestrzeń.
Kluczowym elementem dynamiki tego nagrania jest Dewey Redman, saksofonista American Quartet. Jego obecność w tym utworze pełni rolę „cielesnego” kontrapunktu dla fortepianu Jarretta. Redman, wywodzący się z tradycji free jazzu Ornette’a Colemana, wnosi do kompozycji pierwiastek surowości i nieprzewidywalności, który zapobiega popadnięciu utworu w zbytnią, niemal ascetyczną estetyzację. Jego saksofon tenorowy brzmi tu momentami chropowato, niemal wokalnie, operując w rejestrach, które nie tyle dopełniają harmonię, co ją konfrontują. To właśnie ta interakcja – fizyczna, niemal zapaśnicza relacja między pianistyczną medytacją a drapieżnym instynktem Redmana – tworzy napięcie definiujące ten utwór.
Ciekawostki
Nagranie to jest dokumentem specyficznego okresu w historii ECM Records, kiedy Manfred Eicher promował surowość brzmienia ponad techniczną perfekcję. Utwór ten, choć zarejestrowany w 1976 roku, został wydany dopiero po latach, co stało się typową praktyką dla „nieodkrytych” taśm z tamtego okresu. Skład amerykańskiego kwartetu Jarretta uznawany jest za jeden z najbardziej zgranych organizmów w historii jazzu, co w „Eyes of the Heart” słychać w niemal telepatycznym porozumieniu między sekcją rytmiczną a liderem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
MCCOY TYNER – „Malika” (1974, Album: Asante)
McCoy Tyner to architekt nowoczesnego pianizmu jazzowego, którego stempel został trwale wyryty podczas współpracy z Johnem Coltrane’em w pierwszej połowie lat 60. Po odejściu od Coltrane’a, Tyner przechodzi przez fazę poszukiwań własnego, bardziej monumentalnego języka. W nagraniu „Malika” słychać już pianistę w pełni ukształtowanego, operującego potężnymi blokami akordów, które zrywają z bebopową tradycją na rzecz modalnej gęstości. To muzyk, dla którego fortepian jest orkiestrą o nieograniczonej sile rażenia.
To dźwięk geometrycznej furii i modalnej ekspansji. Kompozycja opiera się na hipnotycznym, powtarzalnym motywie, który w miarę rozwoju utworu narasta w intensywności, aż do osiągnięcia stanu niemal transowego. Pianistyka Tynera jest tu perkusyjna – lewa ręka generuje potężne basowe fundamenty, podczas gdy prawa ręka tnie powietrze kaskadami dźwięków. Brzmienie jest gęste, nasycone, pozbawione zbędnych ozdobników; to czysta fizyczna energia przekuta w jazzową formę.
Ciekawostki
Album Asante jest często pomijany w dyskusjach o mainstreamowych klasykach Tynera, mimo że stanowi szczytowy punkt jego współpracy z saksofonistami takimi jak Wayne Shorter czy Gary Bartz. „Malika” pokazuje typowe dla Tynera tamtego okresu wykorzystanie tzw. kwartowych struktur harmonicznych, które stały się jego wizytówką. Tytuł utworu, podobnie jak wiele innych kompozycji Tynera z tego okresu, odzwierciedla jego fascynację afrykańskimi korzeniami i poszukiwanie tożsamości, co było bezpośrednią odpowiedzią na ówczesne przemiany społeczno-kulturowe w USA.
-----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
Przejdź do dyskusji
0
Coraz wiecej z nich u Aniola.
https://demotywatory.pl/uploads/202212/1669898290_apsvym_fb_plus.jpg
1
@agaFCB graj, graj - może szybciej się wykuruje
0
@JimMorrisonFCB w obronie jak pracuje .
1
Jodar z 1:3 na 4:3
1
@JimMorrisonFCB ten Pontiac to tak brzydki , że aż legendarny, szczególnie po tym serialu .
Chciałabym być na Teoim miejscu
0
@JimMorrisonFCB tak, taki luzacki charakter. Myslisz, ze Walter White mogly to nucic w swoim Pontaiacu Aztek?
0
@Fabik87 "Dlaczego? Dlatego..." legendarne
1
@escarabajo Jeszcze nie, ale na pewno obejrze. Tak najdrozszy transfer swiata. Dosc smutna historia tego pilkarza.
1
Dzis ciekawe mecze Prizmica, Musettiego, Jodara.
0
@Colon @escarabajo
0
@BorzyKrzys o panie! Dzieki za te linki, slucham sobie powolutku. Kiedys mialem duza faze na country, ogladalem nawet nawet taki program na zagranicznej tv 75 min tygodniowo poswiecone wlasnie temu gatunkowi.
Teraz slucham rzadziej, ale chetnie wracam.
4
Na kazdym orliku gra taki Denilson. Swietny material Cwiakaly o najdrozszym pilkarzu Betisu.
@JimMorrisonFCB
3
Vini skanuje boicho, wlacza mu sie scan Messiego, a nie czekaj.
0
@FCBparasiempre taki urok mojego humoru ;)
2
@FCBparasiempre zawsze go chcialem w Barcelonie. I przyszedl!
8
Muzyczna batalia - #77
glosowanie https://strawpoll.com/7rnzV2OG3nO
----
poprzedni post https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16845270#comment-16845270
------------
FLEETWOOD MAC – „Hypnotized” (1973, Album: Mystery to Me)
To czas Fleetwood Mac sprzed komercyjnego wybuchu ery Buckingham/Nicks, w okresie po odejściu założyciela Petera Greena. Zespół znajduje się w stanie permanentnej destabilizacji: walczą o przetrwanie finansowe, zmieniają składy i szukają nowej tożsamości między bluesową korzennością a bardziej przystępnym pop-rockiem. Bob Welch, główny architekt tego utworu, pełni rolę łącznika w tym chaotycznym okresie, wprowadzając do muzyki chłód i melancholię, która kontrastuje z późniejszym, słonecznym brzmieniem grupy z Kalifornii.
To dźwięk powolnego dryfowania przez gęstą mgłę. Utwór buduje nastrój izolacji, przypominający samotną podróż nocną autostradą, gdzie jedynym towarzyszem jest hipnotyczne pulsowanie sekcji rytmicznej. Gitary operują czystymi, lekko przytłumionymi tonami, które sprawiają wrażenie zawieszenia w czasie. Brak tu agresji; brzmienie jest organiczne, przestrzenne i przesycone dymem, oddające stan między świadomością a snem.
Ciekawostki
Bob Welch napisał tekst zainspirowany obserwacją gry w pokera w kasynie, co wykorzystał jako metaforę dla „hipnotycznego” wpływu, jaki pieniądze i iluzja sukcesu wywierają na ludzi. Utwór stanowi rzadki przykład klimatu Mystery to Me – albumu, który był ostatnim bastionem artystycznej wolności Welch’a, zanim zespół przekształcił się w popowe imperium trawione wewnętrznymi konfliktami małżeńskimi i osobistymi dramatami.
--------------------------------------------------------------------------------
THE WHO – „Eminence Front” (1982, Album: It's Hard)
Zespół w fazie powolnego rozkładu. Po śmierci Keitha Moona i dokooptowaniu Kenneya Jonesa, dawna chemia The Who wyparowała. Pete Townshend znajduje się w szczytowym momencie swojego uzależnienia od kokainy, co bezpośrednio przekłada się na tekstową warstwę utworów. To etap, w którym grupa desperacko próbuje zaadaptować się do estetyki lat 80., zderzając swoją legendę z syntetycznym brzmieniem nowej fali.
To dźwięk wystylizowanej, nienaturalnej elegancji. Dominują tu zimne, syntetyczne sekwencery i sterylny bas, które budują atmosferę narcyzmu i fasadowości. Brak tu ludzkiego brudu – wszystko jest wygładzone, technokratyczne i chłodne. Utwór uderza w ton wyższości, a brzmienie instrumentów klawiszowych narzuca sterylny rytm, który zdaje się ignorować rockowe dziedzictwo zespołu na rzecz stadionowego chłodu.
Ciekawostki
Tytuł to gra słów: „Eminence Front” odnosi się do narkotykowej fasady – udawania trzeźwości i elegancji („fronting”), podczas gdy w rzeczywistości ma się do czynienia z uzależnieniem. John Entwistle, basista, w pełni zdominował brzmienie tego utworu, wykorzystując syntezatory w sposób, który dla ortodoksyjnych fanów The Who był wówczas dowodem na całkowitą utratę autentyczności grupy. Townshend przyznawał później, że utwór jest muzycznym zapisem jego własnego kokainowego życia w tamtym okresie.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
2
Ale kobieta! Gosia?
1
@NeroTFP1 znowu jestem dumy z bycia homo sapiens.
1
@Ilka Piękna nostalgia , czy BRA zagra jeszcze kiedyś pięknie
13
Lucho.
0
Real nadal wierzy w matematyczne szanse
0
Lepszy balon na murawie niż parówa w szatni
1
Od kilku lat mówię , że Rushford powinien strzelać rzuty wolne w klasykach
0
Zawsze mi się wydaje, że oświetlenie jest trochę za ciemnie , na Wanda jest idealne , takie angielskie
0
Ufff…. .