4

@sidzej Uważam, że może być bardzo, ale to bardzo ciężko. Tak jak pisałem wcześniej - do momentu, w którym w fazie pucharowej Ligi Mistrzów wszystko będzie szło pomyślnie, nie pojawi się blokada psychiczna. Jednak nerwowa atmosfera na boisku, utrata bramki czy dwóch, raczej nie zaowocuje remontadą, bo już nie jeden, lecz teraz dwa fleszbeki pojawią się w głowach zawodników. Gdybym jednak się pomylił i byliby w stanie udźwignąć taki balast mentalny, pełen szacunek, to cechuje tylko prawdziwych Czempionów.

1

@Chwytliwy Dużo mądrych spostrzeżeń, z którymi się zgadzam. Dziękuję za obiecaną lekturę.

3

Ten powiedział tak i tak, a tamten powiedział tak i siak. No skoro z tego, że ten powiedział tak i tak, można wysnuć wniosek taki i taki, to równie dobrze z tamtego, co powiedział tak i siak, można wysnuć wniosek taki i siaki. Jednocześnie to że ten powiedział tak i tak, przecież nie wyklucza, że wniosek będzie taki i siaki, a skoro tak, to tamten co powiedział tak i siak, nie musi się gryźć z tym, że wniosek może być taki i taki. Z kolei... idzie się w tym wszystkim pogubić. Każdy interpretuje po swojemu. Nikt nikogo nie przeciągnie na drugą stronę. To widać gołym okiem.

Nie ma co dorzucać do pieca i mieszać chochlą w bulgoczącym garnku, bo i bez tego atmosfera jest już nazbyt gorąca. Jutro czeka nas finał Pucharu Króla. Trzeba liczyć choć na częściową rehabilitację za Anfield. Dopiero potem zarząd ogłosi decyzję w sprawie przyszłości trenera, a następnie w pełni rozpocznie się sezon ogórkowy i jeszcze zatęsknimy za meczami FC Barcelony. Nawet jeśli komuś nie podoba się obecny styl. Howgh!

0

@kerouac W tym wpisie w stu procentach skupiłem się na psychice zawodników. Przecież to że Liverpool był zdecydowanie lepszy, w żadnym stopniu nie kłóci się z indolencją mentalną Barcelony. Ba, jedno i drugie jest nierozerwalnie połączone.

1

@Chwytliwy Lubię Cię, udzieliłeś się w dyskusji, więc stwierdziłem, że niegrzecznie byłoby Cię nie zaprosić do wyrażenia opinii na temat moich rozważań :)

0

@Commando Celowo nie chciałem się odnosić do stylu i innych spotkań, tylko swoją wypowiedź poświęciłem kwestii mentalnej. Dlaczego stało się tak, a nie inaczej na Anfield.

7

Do: @Nano22 @sidzej @Misanthrope @Chwytliwy 

@Janiama Już kiedyś Ci podawałem ten przykład, ale się powtórzę. Grałem przeciwko Patrykowi Małeckiemu. Wtedy gość wcale nie był zaawansowany technicznie, ale od innych wyróżniało go to, że codziennie wstawał o 6 rano, biegał, na własną rękę trenował, indywidualnie starał się poprawiać niedoszlifowanie elementy gry. Ta automotywacja go napędzała, i może to dla kogoś jest śmieszny zawodnik, ale zaszedł dość daleko w futbolu. Podobny przykład podaje się odnośnie choćby Cristiano Ronaldo, że jest pierwszy w bazie treningowej, jeszcze przed rozpoczęciem zajęć grupowych. Tacy piłkarze, zdeterminowani, przeważnie będą zapierniczać, bo wiedzą, ile potu włożyli w to, żeby dojść tam, gdzie są. Jednak część kiedy osiąga szczyty, zaczyna iść w tango (Ronaldinho) lub spoczywa na laurach. Nie oznacza to, że leżą na treningach i nic nie robią, ich poczucie własnej wyższości sprowadza się do lekceważenia rywala, który potem wylewa im na głowę zimny kubeł z wodą. Tak było w Rzymie. O przegranej nie przesądziła różnica w umiejętnościach, tylko nastawienie - mamy sporą zaliczkę bramkową, włączymy niższy bieg i bezpiecznie dowieziemy awans do domu. Nie ma tak. Roma zagrała o wszystko i dopięła swego. Trener też za późno się obudził. Popełnił błąd. Nieprzypadkowo przy linii bocznej doszło do wymiany zdań pomiędzy nim a Pique.

W tym sezonie Messi bardzo mocno nastawił się na zdobycie Ligi Mistrzów, aczkolwiek pamiętam Twój opis o znokautowanym pięściarzu, zresztą miałem podobne przemyślenia, i moim zdaniem kryzys tkwi w psychice graczy. Dopóki idzie w miarę dobrze, to nie ma strachu. Po pierwszej bramce nawet się ogarnęli, mieli akcje i próbowali grać. Jednak już po dwóch gongach w drugiej połowie, nastąpiła rozpacz i panika. Paraliż psychiczny spowodował dekoncentrację i rozprężenie przy rzucie różnym, jakie nie zdarzają się nawet w lidze okręgowej. Pojawiły się wspomnienia z Rzymu i w efekcie katastrofa. Trener też stał jak kołek w płocie i liczył na mannę z nieba. Klęskę poniósł cały zespół, nikt nie jest bez winy.

Być może istotnym impulsem ku "wyresetowaniu się" piłkarzy Barcelony, byłaby zmiana trenera, postawienie na efekt nowej miotły i rozpoczęcie budowania na nowo morale.

3

@sidzej Chyba po to został wprowadzony system oznaczania użytkowników, aby powiadamiać ich o chęci dyskusji z nimi lub na ich temat, a nie za plecami. Każdy ma prawo do obrony własnej opinii, tylko dobrze byłoby, gdyby w ogóle dany człowiek wiedział, że taka wymiana zdań ma miejsce.

2

@Lamora Faktycznie, użyłem pleonazmu. Mój błąd.

14

W ostatnich dniach można było przeczytać sporo głosów obwieszczających urbi et orbi, że korzystniej dla Barcelony jest przegrać finał Pucharu Króla i tym samym pożegnać się z Valverde. Przypomina mi to stosowaną bardzo często w polityce zasadę "im gorzej, tym lepiej". W różnych okresach czasu, różne partie opozycyjne posługiwały się takimi argumentami wobec ekip rządzących, zapominając przy tym, że najważniejsze jest dobro państwa, a nie partykularne interesy ugrupowań i koterii. Tak samo, kiedy dzisiaj Duma Katalonii stoi w obliczu wielu znaków zapytania, wybija się na La Rambli grupa użytkowników, stawiających sobie wyżej własne widzimisię i zaspokojenie ego niż faktyczne klubowe profity. FC Barcelona to nie jest podwórko, na którym kosztem wzbogacenia historii mają prawo okładać się po głowach zwolennicy Laporty, Bartomeu, Fonta czy innych. W Dniu Świra jest taka piękna scena, gdzie kilku polityków krzycząc "mnie więcej się należy" rozrywa biało-czerwoną flagę, z której leci krew. Jako kibice nie możemy sobie pozwolić na to, żeby tymczasowe zachcianki doprowadziły do zeszmacenia sztandaru Barcelony. Widzę to tak: było srogie lanie na Anfield, wszystkim nam opadły szczęki, pojawiło się wkurwienie, ale jutro - mam nadzieję - nasi piłkarze wyjdą na murawę i w pył zetrą Valencię, czego Wam i sobie życzę.

0

@WildKidzML Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy szybką piłką/bezpośrednim futbolem a powolnym rozgrywaniem z nagłym przyspieszeniem akcji. Tak bym podsumował naszą dyskusję.

0

@WildKidzML Zrozum, proszę, niuansy taktyczne. Nie da się grać szybkiej piłki, jeśli masz 70% i więcej posiadania piłki oraz wymieniasz po 600-700 podań na mecz. Jest to błąd logiczny, gdyż głównie rozgrywasz krótkie podania, oznaczające cierpliwe rozciąganie rywala. Bezpośredni futbol polega na przenoszeniu futbolówki w wolne strefy, bardzo często długimi podaniami z nadrzędną rolą wybieganych i prędkich skrzydłowych. Barcelona tego nie robiła. Ponadto jeśli zbliżasz się w obręb pola karnego przeciwnika, to ten wycofuje wszystkich swoich piłkarzy (może poza napastnikiem) i tworzy z nich zaporę. Zatem Duma Katalonii poprzez własną koncepcję gry była zmuszona do długiego dystrybuowania piłki w poprzek boiska, które to trwało czasami nawet dwie minuty. To nie jest szybka gra, tylko bardzo wolna, wyczekująca na uzyskanie przewagi i stworzenie dziur w bloku obronnym. Im dłużej pracował w Barcelonie Pep, tym stawało się to coraz bardziej widoczne. Ideę kontynuował Tito, co skończyło się katastrofą z Bayernem. Dopiero Lucho próbował odmienić zasady, które doprowadziły do zdobycia trypletu. Jednak potem stał się zakładnikiem swojego stylu i drużyna się rozsypała. W piłce nożnej trzeba być elastycznym.

0

@WildKidzML Napisałeś prawie to samo co ja, tylko innymi słowami. Natomiast w ogóle się nie odnosiłem do Barcelony Valverde.

1

@jeyx77x Z podobnym problemem zmaga się Bayern. Guardiola wprowadził ich na wyższy poziom, nauczył świetnie grać piłką, szanować ją i dążyć do zabiegania rywala, po czym odszedł, a Bawarczycy kolejny sezon próbują forsować ustawiającego zasieki przeciwnika. I Ancelotti, i Heynckes, i teraz Kovac nie potrafią/-ili sobie z tym poradzić. Niektóre spotkania wyglądały lepiej, ale ligowa codzienność w ich wykonaniu bardzo często była/jest usypiająca, trudna do przekształcenia. Zobaczymy, co się stanie z City po exodusie Pepa.

10

@WildKidzML To, co napisałem. Wystarczy z uwagą przeczytać - obalić mit.

58

Przede wszystkim kibice na tej stronie żyją w iluzorycznym przekonaniu, że Barcelona za Guardioli pokazywała szybką piłkę. Otóż, Panie i Panowie - Barcelona w tamtych czasach grała bardzo wolno. Koncepcją Pepa były krótkie podania, wymiana tysiąca nich, trójkąty. Nie da się prowadzić błyskawicznej gry i kontrolować spotkania, uzyskiwać około 70% posiadania futbolówki. Faktem natomiast jest to, że styl Dumy Katalonii przypominał szczypiorniaka, a więc zepchnięcie rywala w okolice obrębu pola karnego i rozciąganie jak po kole, wyczekiwanie i w odpowiednim momencie nagłe przyspieszenie. Bezpośredni futbol był u Lucho, Borussii Kloppa oraz przede wszystkim w Realu Mourinho - przecież Królewscy potrafili wymienić 2-3 podania i z kontratakiem znaleźć się pod bramką przeciwnika. To że ktoś utworzy kompilację na YT z najpiękniejszych zagrań FC Barcelony z tamtego okresu, nie znaczy wcale, że drużyna skupiała się na bezpośrednim futbolu. Drużyna wyglądała jak rozsądny człowiek, kontrolujący wydarzenia, który w odpowiednim momencie wyciąga asa z rękawa i zadaje śmiertelny cios. Co innego, iż zespół stawiał na wysoki pressing, miał lepiej dryblujących piłkarzy, którzy w swoim prime timie byli żywotniejsi, zwrotniejsi, potrafili grać na jeden kontakt, czy pięknie wyprowadzać piłkę i używać prostopadłych podań. Jednak nie ma co mitologizować i podpierać się błędnymi argumentami.

5

@michal26 @Eto'o9 R10 Napisał: "Polacy zaczęli wierzyć, że od UE Polska nie dostała nic..." oraz "Zaczęto również wierzyć, że najlepszym rozwiązaniem będzie opuszczenie UE." Podałem mu wyniki sondażu, które pokazują, iż jego opinia była histeryczna, na wyrost. Z faktami nie ma się co kłócić.

P.S. Dziękuję za uświadamiającą mnie rozprawkę, ale jakbyś nie zauważył, nawet nie wyraziłem własnego zdania. Zatem jest zbędna.

6

@Eto'o9 R10 W marcu 2019 akceptacja obecności Polski w UE osiągnęła rekordowy od 2004 r. poziom 91 proc.; przeciwnych członkostwu jest obecnie tylko 5 proc. badanych. Pozytywne skutki integracji dla materialnych warunków bytu zauważa 78 proc. z nich, przeciwnego zdania jest 9 proc. - wynika z sondażu CBOS.

Przekonanie o pozytywnym oddziaływaniu obecności w Unii na polską gospodarkę wyraża je 85 proc. badanych (o 9 punktów procentowych więcej niż w roku 2014). 5 proc. sądzi, że członkostwo w UE miało raczej negatywny wpływ na polską gospodarkę (spadek o 7 punktów procentowych); 2 proc. uważa, że nie miało ono wpływu na stan polskiej gospodarki (spadek o 3 punkty procentowe) a 8 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

O co Ci chodzi?

0

@Socjopata Akurat na czasie tuż przed wyborami:


3

@Odesseiron A tak na poważnie -  jedyny polityk, który miał jaja, aby powiedzieć prawdę i nie robił sobie kampanii to Cimoszewicz.

5

@Odesseiron Do tej pory pamiętam wypowiedź Bronisława Komorowskiego jak przyjechał w trakcie kampanii prezydenckiej odwiedzić powodzian: "W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem... Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku."

Szczery :)

1

@Socjopata Ok. Rozumiem.

1

@Socjopata Wybacz, ale nie rozumiem Twojego slangu.

16

K-O-M-E-D-I-A

Nie ma to jak się stadnie rzucić na 14-latka. Jeśli Was trolluje, to robicie za świetną przystawkę, a on się posilając, rośnie w siłę.

0

@Colon Tak, nawet kilka razy obejrzałem ten wywiad. Zresztą przejrzałem chyba wszystko na YT, gdzie wypowiada się Lem.

2

@sidzej Elokwencja polega na czymś innym. Na sztuce mówienia, dobierania słów, artykulacji, płynności mowy. Nazwanie kogoś sodomitą wiąże się z tym, że jest skrajny w swych katolickich przekonaniach. W Biblii wiele razy pada to sformułowanie, a nie można tej księdze zarzucić braku obszerności wielosłowia, alegorii, przypowieści etc.

5

@kerouac @sidzej @Colon Braun to inteligentny, oczytany i elokwentny gość. Oby każdy polityk pod tym względem był na podobnym poziomie. Natomiast część jego poglądów i rozwiązań jest bardzo niebezpiecznych dla stabilności Polski. Nie potrafi się zmierzyć z błędami Kościoła, ma bielmo na oczach. Dodatkowo przesadza i w wielu miejscach doszukuje się spisków, gdzie ich po prostu nie ma. I ta mania na punkcie wojny. Ile razy się nasłuchałem, że to już na wiosnę, jesienią pójdziemy w kamasze...

10

@shinthps Akurat pomysł rozwijania komentarzy uważam za trafiony. Użytkownicy mają przeróżne upodobania i antypatie. Teraz jeśli kogoś nie interesuje polityka, nowinki związane z telefonami, tematy o serialach, konkretna gałąź muzyczna, transferowe ploteczki, śmieszkowanie czy cokolwiek innego, może ominąć dyskusję bez potrzeby przebijania się czasami nawet przez kilkadziesiąt komentarzy. Obawiam się jedynie, że zbyt częste wrzucanie obrazków może doprowadzić do zaśmiecenia strony.

P.S. Moje pierwsze wrażenie co do szaty graficznej było nieprzychylne, ale teraz jestem zdecydowanie na tak. Kilka rzeczy trzeba jeszcze poprawić, ale @Robertinho jest tego świadom, ciężko pracuje, czyta opinie użytkowników i na pewno z czasem sprawi, że La Rambla będzie bardziej funkcjonalna.

0

@Colon Jest w tym więcej niż ziarno prawdy. Człowiek, który wcale nie czyta lub skupia się tylko na literaturze sensacyjnej, kryminalnej, romansidłach, raczej odrzuci Dostojewskiego, Hessego, Tołstoja, Lema, Dicka, Capote, Myśliwskiego, Vonneguta, Kafkę, Steinbecka, Nabokova i wielu innych...

0

@Colon Zachęcająca rekomendacja. Dzięki. Postaram się zmierzyć z jego muzyką :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?