Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
20
@ściah Wziąłeś pod uwagę dwa czynniki?
1) Przez chciwość i brak szacunku Neymara, Barcelona obudziła się z ręką w nocniku i wydała grube pieniądze na transfer Dembele. Można powiedzieć hiperinflacyjne. Kiedy sprowadzasz zawodnika za taką kwotę, a jego agent widzi, że jest na gwałt potrzebny, negocjuje mu jak najwyższy kontrakt.
2) W sytuacji, kiedy 17-latek z Japonii otrzymuje duże pieniądze, a w kolejce czeka na przedłużenie kontraktu kilku-kilkunastu młodzików z Barcy B i młodszych sekcji, to jak myślisz, co się dzieje? Oczywiście agenci widząc taki casus, wymagają więcej dla swoich zawodników. Braknie klubowej mamony, część z nich odchodzi.
Budżet płacowy jest przeciążony. Nastąpiło zachwianie hierarchii. Były różne błędy - oczywiście. I teraz Barcelona musi balansować na krawędzi, aby dopiąć finanse, a jeszcze potrzebuje kilku transferów. Walczą np. o Griezmanna, de Ligta, lewego obrońcę. Rzeczywistość nie jest tak prosta, jak się wydaje. Kubo może okazać się niewypałem, a klub poniósłby konsekwencje jego płacy, lecz także może odpalić i za parę lat być gwiazdą. Ryzyk-fizyk. Zarząd postawił na zatrzymanie pozostałych wychowanków. Czy miał rację, to się okaże w przyszłości.
5
@sebasek99 Dobrym przykładem jest wykształcenie wyższe. Nadmiar magistrów z różnych humanistycznych dziedzin, doprowadził do zaniku specjalistów w potrzebnych sektorach. Teraz fachowcy zarabiają ogromne pieniądze i trzeba dużo wcześniej się umawiać, aby zaklepać sobie np. remont mieszkania. Co ciekawe, w USA ponoć 7% studentów kończy kierunki powiązane z inżynierią, matematyką, a w Chinach około 30%, co przełożyło się na technologiczny skok jakościowy Chin i pozostawanie w tyle przez Amerykanów. Stąd też taki bój o 5G, w którym liderują Chińczycy, a USA nie mogąc odpowiedzieć tym samym, stara się doprowadzić do bojkotu tej technologii. Rolą państwa jest, aby rozsądnie dotowało newralgiczne punkty gospodarki i odpowiednio przekierowywało strumień zainteresowań i potrzeb.
8
@Serek Jest jeden dość krótki i prosty argument: gdyby kapitalizm był tak wspaniały jak opisuje to Korwin, nigdy nie powstałby i nie rozprzestrzenił się socjalizm. Kapitaliści poprzez chciwość, brak empatii, nieludzkie warunki pracy doprowadzili do ukręcenia na siebie bicza. Kapitalizm wymaga moralności, co jest iluzją. Społeczeństwa po to powstają, żeby tworzyć spójną całość, gwarantującą bezpieczeństwo najsłabszym, a nie na zasadzie "każdy sobie rzepkę skrobię". Dlatego ważny jest balans i umiarkowanie. Moim zdaniem najlepszy model gospodarczy to przejrzysty liberalizm z zabezpieczeniem socjalnym najsłabszych jednostek. Czysty kapitalizm to fantasmagoria i coś groźnego, co po części doprowadziło m.in. do I WŚ. Poza tym celem życia dla ogółu ludzkości nie jest ciągłe zarabianie pieniędzy i pracowanie po 18 godzin dziennie, lecz miłość, rodzina, pasje, wiara, sztuka, literatura... (wstaw cokolwiek).
0
@kerouac Nie do końca tak jest z Bayernem. Pep tak jak w Barcelonie zostawił w Monachium pewną spuściznę, od której jest niezwykle ciężko odejść, bo to rywale przyjmują odpowiednie ustawienie i grasz na tyle, na ile ci pozwalają warunki.
1
@kerouac
1) Sane, Mane, Salah, Coman, Sterling, Hazard, Reus, Neymar, Silva
2) Tak. Podobną piłkę do Barcelony gra Bayern Monachium i tam Coman potrafi przebić się dryblingami.
3) Neymar, Pedro.
4) W miejsce schodzącego do środka Leo powinien wyżej pojawiać się prawy obrońca. Lewa strona i tak jest "run, Alba, run", a to powoduje problemy przy kontratakach.
1
@blazeq Kluby zazwyczaj są lepsze od reprezentacji, bo piłkarze są bardziej zgrani, codziennie wspólnie ćwiczą, istnieje inny poziom automatyzmów i zrozumienia. Trener może testować różne warianty ustawienia zespołu. W kadrach trenują kilka razy do roku na zgrupowaniach, które są krótkie i polegają na rozbieganiu, regeneracji, odprawie taktycznej i jednym-dwóch treningach. Czasami trafiają się wyjątkowe reprezentacje jak Hiszpania, swego czasu opierające się na barcelońskim trzonie, uzupełnionym Królewskimi i pojedynczymi graczami spoza tych ekip. Po części stąd jej sukcesy.
0
@Maker0 Celowo prowokowałem do rozmowy :)
8
@sebasek99 Mina to był strasznie cienki obrońca. Sam występowałem na pozycji stopera i prawego obrońcy, więc wiem, co w trawie piszczy. Gość nie miał pojęcia o trzymaniu linii spalonego, kryciu, ustawianiu się, zabezpieczaniu stref, poruszaniu się względem rywala. Totalny amator. A tylu go tutaj broniło, płakało, szydełkowało swetry z jego inicjałami. Bogu dzięki, że wpakował te bramki na MŚ i Barcelona na nim zarobiła, bo to była jedna z największych pomyłek transferowych ostatniej dekady.
29
Wracając na chwilę do tematu Kubo. Ilu z Was oglądało jego mecze, widziało go regularnie w akcji? Czasami odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość La Rambli opiera się w sprawach młodzików na komentarzach @ViscaBarca123 , który opisuje, że w La Masii i na świecie jest bardzo dużo kilkunastoletnich talentów, posiadających drybling, przegląd pola, szybkość, pressing, podania, technikę. A skoro jest ich aż tylu, to nie widzę żadnego problemu. Będą następni. Czym się przejmować? Tłumy żółtodziobów czekają na założenie koszulki pierwszej drużyny FC Barcelony.
0
@Skaramuczi Za, a nawet przeciw.
2
@KamQiX Moje pytanie miało być kontrowersyjne, trochę tendencyjne, aby skłoniło pozostałych do rozmowy. Każda odpowiedź jest ważna. O to mi chodziło.
1
@Lamora Fajna odpowiedź. Jak często, mądrze. Dziękuję :)
0
@masq Spoko. Nic nie jest powiedziane, że Barcelona doszłaby do dalszych faz rozgrywek. Jak dla mnie, co już kiedyś Ci pisałem, nie ma problemu z wprowadzaniem wychowanków, bo jestem kibicem klubu od dawna i przeżyłem już wiele, w tym wzlotów i upadków, ale czy ta nadająca na brak "sukcesów" część, byłaby się w stanie pogodzić z sezonem-dwoma przejściowymi?
0
@Avada Kedavra Czy mógłbyś zagwarantować, że młodzi wpłynęliby na poprawę jakości widowiska?
0
Mam pytanie do wszystkich naszych barcelońskich sióstr i braci (bez oceniania). Czy gdyby klub mocno postawił np. na Puiga, Alenię, Wague, Ruiza, Oriola, Mirandę, Cucu i sinusoidalnie kilku innych młodzików, a drużyna traciłaby przez to punkty w lidze hiszpańskiej i pogrzebała szansę na mistrzostwo, to adorowaliby trenera (nie ważne którego), czy może byliby jego zaciętymi przeciwnikami? Czy liczą się tytuły, czy z niegwarantowaną nadzieją o lepszą przyszłość stawianie na wychowanków? Czy jednocześnie pożegnaliby piłkarzy, którzy pobierają spore gaże, tym samym blokując narybkowi miejsce w składzie, czy jednak chcieliby w tym okienku transferowym przyjścia gwiazd światowego formatu jak Real? Fakt iż nie da się połączyć tych dwóch sfer jest chyba oczywisty. Suwak idzie w prawo lub lewo i kosztem innych wypluwa pozostałych. Czekam na opinie.
21
Kubo to wielki talent, nie ma dwóch zdań. Wychowywał się w Barcelonie, to prawda. Fajnie, gdyby znowu do nas wrócił i za parę lat odgrywał znaczącą rolę w klubie, jasne. Jednak trzeba też zrozumieć pewną sprawę. Barcelona ma przeciążony budżet pod względem płac. Wciąż chce przedłużyć kontrakty z wieloma wychowankami, którzy faktycznie prezentują bardzo dobry poziom. W negocjacjach jest tak, że jeżeli dasz młodzieniaszkowi wypłatę na pułapie rezerwowego, obiecującego zawodnika pierwszej drużyny, od razu agenci-hieny piłkarzy z Barcy B i młodszych sekcji upomną się o więcej. Być może zarząd zabrnął w ślepą uliczkę po Neymarze, z płacami Dembele, Coutinho i innych. Następnie ustawiali się w kolejce Alba, Umtiti itp. Gdzie to wszystko pomieścić? Każdemu juniorowi dawać ogromne zarobki? Czekać, aż kolejny talent będzie chciał więcej? A jak się nie sprawdzi? Kto za to zapłaci? Może nastąpić odpływ tych graczy, bo klub nie może zagwarantować większości minut w pierwszej drużynie oraz podwyżek. Na pewnych etapach powinien istnieć konkretny komin płacowy. Jest w tym pewna logika. Istnieje szansa, że Barcelona w przypadku Japończyka popełniła błąd, ale również może on zginąć w natłoku transferów Realu. Nie wiadomo. Ważne, że adepci La Masii wiedzą, jak podchodzić do rozmów o nową umowę. W tym Ansu i inni. Barcelona może stracić potencjalną gwiazdę, ale w tym samym czasie, mogła całkowicie zniszczyć politykę wypłat wobec graczy Barcy B. A stąd już bliska droga do szantażu i transferów na zewnątrz innych. Szkoda, że nie przyszedł Kubo, ale dostrzegam pozytyw. Liczy się przyszłość. Tyle.
0
@Kidd Z tego co pamiętam, Obama w Białym Domu przyjmował przedstawicieli Iranu i wraz z nimi obchodził ich święta, a więc zależało mu na ociepleniu wizerunku z Persami, jednak jak to się później okazało, był to ruch bezskuteczny. Najważniejsze dźwignie amerykańskiej polityki (które nie są Prezydentami) doszły do wniosku, widząc konkretne ruchy geopolityczne, że nie tędy droga. Stąd wygrana Trumpa i stąd takie podejście do spraw międzynarodowych i mocarstwowości. Dlatego się nie zdziwię, jeśli Trump ponownie wygra. On jest korzystny dla obecnej sytuacji USA. Do podniesienia państwa z kolan. Te jego hasło jest w stuprocentach prawdziwe. On to dobrze prowadzi i jest konkretnym gościem na konkretnym stanowisku. Dla nich. Nie mówię o innych. Jeśli demokraci chcą wrócić do łask, muszą zmienić swój kompas. A czy będzie z tego jakaś wojna, to inna śpiewka.
0
@Kidd Zgadzam się z Tobą, że Trump stosuje taką retorykę, aby trafić do największej grupy wyborców i jest to populizm, ale tutaj nie chodzi o to, że on w to wierzy, tylko że dzięki temu wygrywa. Na tym polega demokracja, głos głosowi równy. A jego wygrana jest potrzebna do tego, żeby on i ludzie, którzy stoją za nim, mieli wpływ na konkretną politykę geopolityczną, której nie miał Obama, i który dopuścił do tego, że USA zbyt późno rozpoczęli "walkę" z Chinami. Trump po prostu wykorzystał ludzi i uzyskał władzę. Obama był słaby międzynarodowo, jeśli chodzi o wewnętrzną politykę Amerykanów. Dlatego demokraci przegrali. Odpowiednie dźwignie zadziałały. Stwierdzono że jego dotychczasowa koncepcja doprowadzi do upadku państwa. Trump działa inaczej. Nie mówię - dobrze czy źle. Inaczej. Bardziej agresywnie, władczo. Chce utrzymania hegemonii.
0
@fart Bardzo mądre słowa. Popieram.
1
@Lamora Polska jeśli stawia na USA, tak jak Izrael, powinna starać się o środki finansowe na modernizację armii oraz solidne gwarancje bezpieczeństwa. W tym momencie kiedy potęga Stanów jest zachwiana, Amerykanie widzą na świecie trzy ważne punkty swojej polityki: Zachodni Pacyfik, Nizinę środkowoeuropejską oraz Zatokę Perską. To są główne szlaki komunikacyjne. Ciekawe jest też to, że na razie Niemcy nie podejmują decyzji co do F-35, a więc nie wiadomo, po której stronie się opowiedzą. To jest istotny sygnał dla Polski. To jak i Nord-Stream 1 oraz Nord-Stream 2. Tak samo jak atakowanie roli Centralnego Portu Komunikacyjnego, który mocno im nie leży. Żadnej nienawiści, żadnych uprzedzeń. Czysta kalkulacja interesów i geopolityki. Trzeba dbać o swoje. I RP tego nie robiła i skończyło się to widowiskowym upadkiem oraz rozbiorami.
@Kidd Zgadzam się z Tobą pod względem stosunków gospodarczych. W moim wpisie bardziej chodziło o te militarne. Albo jeszcze inaczej. Będąc języczkiem u wagi, w sensie ekonomicznym można się licytować i jak pokorne cielę ssać dwie matki.
EDIT: Dodam jeszcze, że dlatego wybory wygrał Trump. I najpewniej wygra następne: z powodu słabnącej siły USA. On próbuje coś z tym zrobić. A że gra na dość populistycznych hasłach światopoglądowych - dzięki temu wygrywa kampanię. Jednak to jest pestka. W tym wszystkim chodzi o geopolitykę i amerykański think-thank wie, że Obama pod tym względem był słabym politykiem. Szkodliwym dla interesów Stanów Zjednoczonych.
8
Ostatnio głośno jest o F-35. Jeśli ktoś myśli, że chodzi tylko o samoloty to jest naiwny. Chodzi o opowiedzenie się po stronie jednej z sił. USA jest hegemonem, który traci władzę. Pozycję przeciwnika zajęły Chiny. Dlatego też idą tarcia o 5G. Nizina wschodnio-europejska jest bardzo ważnym punktem tej rywalizacji, ponieważ Chińczycy chcą przeprowadzić Jedwabny Szlak 2.0, który ma dojść do Niemiec i dalej. Amerykanie swoją mocarstwowością kontrolują oceany i morza. To jedyny wyłom by Chińczycy mogli dotrzeć do Europy. Dla Stanów jest to problem, stąd też wspierają Polskę, strategicznego partnera. Oczywiście nie robią tego, bo nas kochają, ale mają w tym własne korzyści. W ich interesie leży to, żeby Polska nie flirtowała z Chinami. Jeśli utracą po rozkładzie II WŚ i upadku komunizmu Polskę, mogą też utracić resztę Europy, bo my jesteśmy buforem i szlakiem komunikacyjnym pomiędzy Niemcami, Rosją, Chinami, a oceaniczną Ameryką. Przesyłem ważnych ścieżek handlowych. To również wiążę się z Centralnym Portem Komunikacyjnym oraz Nord-Streamem. Różne ideologie światopoglądowe to może i istotne sprawy, ale są wykorzystywane jako środki do zwalczania działań geopolitycznych. W odpowiednim momencie wspiera się media i wysadza daną próbę dywersyfikacji. Z tego co wiem samoloty F-35 są tak skonstruowane, że oprócz bycia narzędziami V generacji broni (potężnej, nowoczesnej), również przesyłają informację do Pentagonu. Walka idzie o strefy wpływów, a nie o to czy akurat ta broń jest bezkolizyjna, droga, potrzebna. Nie oceniam, czy to jest dobre, czy złe, bo jestem zbyt mało poinformowany, ale jednak warto zagłębić się mocniej w temat i rozumować szerzej.
1
@Lamora Niedawno sprzedałem stare mieszkanie z bardzo dużym zyskiem i kupiłem nowe. Ceny poszły w górę z różnych powodów, także dlatego że materiały mocno podrożały oraz brakuje specjalistów-majstrów z sektora budowlanego. Ich stawki niesamowicie poszybowały. Aż byś się zdziwił, ile dobry fachowiec zarabia. Za wykończenie mieszkania zapłaciłem krocie...
@Ghotti Moje osiedle jest nowe i wciąż się szybko rozbudowuje. Wszystkie mieszkania są sprzedane, nawet te z powstających dopiero bloków. Nie zostało ani jedno wolne.
5
@Janiama Mnie nie interesują Twoje pieniądze. Jeśli je masz to fajnie, bo zapracowałeś na nie. Tylko w ogóle się nie odnosiłem do czyjejś prywatnej kieszeni, w tym i Twojej. Atakujesz jedną partię, która rozdaje pieniądze, a ja Ci pokazałem, że praktycznie wszystkie mają w swoich programach 500+. Wyborcy tych ugrupowań narzekają na 500+, po czym idą i głosują na tych, którzy chcą utrzymania tego bądź rozszerzenia. Gdzie tu logika? Wiem, jak działa gospodarka i jestem za umiarkowanym systemem liberalnym, ale nie widzę nikogo, kto mógłby go realnie wprowadzić, więc nie zamierzam iść do urny wyborczej i swoim głosem legitymizować władzy. Im więcej ludzi pójdzie, tym oni mocniej będą uważać, że stanowią tubę narodu. O nie, nie przyłożę do tego palca. PiS to nie moja bajka, ale na nich też głosuje wielu normalnych Polaków. I każdy ma ku temu swój powód. Mam w rodzinie i wśród znajomych parę takich osób. Są to dobrzy, fajni obywatele naszego kraju, wykształceni, posiadający dzieci, pomagający innym, ciężko pracujący, płacący podatki, więc nie życzę sobie, aby ktoś ich obrażał. Szczególnie gdy nie ma o nich zielonego pojęcia. To nie są żadni imbecyle ani debile, jak tutaj połowa La Rambli pisze. Gdzie Twoja tolerancja, gdzie dobre maniery? Są tylko wtedy, gdy obraża się mniejszości? Nieładnie.
6
@Janiama Poruszasz temat nienawiści, a używasz okropnego słownictwa, które wylewa się z Ciebie strumieniami. Śmieszne. Z obecnych partii i PiS, i Wiosna, i Platforma Obywatelska, i PSL, i SLD są za rozdawnictwem pieniędzy. W swoich programach mają rozszerzenie 500+. Zatem w sprawach gospodarczych mocno wybiórcza jest Twoja inwokacja. Najwyraźniej chodzi Ci tylko o światopogląd, więc nie wycieraj sobie ust przedsiębiorcami, bo nijak ma się to do rzeczywistości.
Nie byłem na wyborach i prawdopodobnie nie pójdę też jesienią, bo NIE MA na kogo głosować. Rozumiesz? Te wszystkie ugrupowania myślą tak samo, to populiści, chodzi im tylko o władzę nad rzędem dusz, mają podobne postulaty, jedynie różnią się sztandarami i personaliami. Jeśli nie narodzi się jakaś nowa siła polityczna, to nie zamierzam brać udziału w tym cyrku i własnym głosem legalizować ich poczynań. Ty to robisz. Bierzesz udział w grze, która nie ma zwycięzcy, a karmi się ludzkimi złudzeniami. I do tego jak widać, wprowadza niezdrowe emocje, bo atakujesz pozostałych Polaków, którzy nie pasują pod Twoją linijkę. Właśnie pokazałeś, że wygrali. Gratuluję!
1
@Lamora "Koniec dzieciństwa" przeczytaj koniecznie. Obiecuję Ci, że będziesz zadowolony i jeszcze mi podziękujesz :P
Mogę Ci jeszcze polecić:
Roger Zelazny - "Kroniki Amberu"
Philip K. Dick - "Ubik" (jedna z moich ulubionych książek), "Człowiek z Wysokiego Zamku"
Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie", "451 stopni Fahrenheita"
Anthony Burgess - "Rozpustne nasienie"
0
@Lamora Znam. Vonneguta przeczytałem prawie wszystkie książki i opowiadania, jakie wydał :)
0
@Lamora Clarke'a polecam również "Miasto i gwiazdy". Heinleina czytałem też "Władcy marionetek", "Kawaleria kosmosu", "Między planetami", "Drzwi do lata", "Dubler" i "Wkładaj kombinezon i w drogę". Poluję jeszcze na "Obcy w obcym kraju", "Luna to surowa pani" oraz "Kot, który przenika ściany".
1
@Lamora Arhtur C. Clarke - "Koniec dzieciństwa"
Robert A. Heinlein - "Hiob: Komedia sprawiedliwości"
Ta pierwsza jest kapitalna. Masa rozkmin. Polecam.
0
@Colon Nie, nie słyszałem, ale rzucę okiem na tę sprawę.
4
Interesowaliście się tematem Zełeńskiego, nowego Prezydenta Ukrainy? W trakcie kampanii wyborczej zastosowano niesamowite programowanie społeczne. Wołodomyr w serialu politycznym występował jako... Prezydent Ukrainy, który odsuwa od władzy dotychczasowego. Ponoć 3 sezon, a więc odbywający się w trakcie kampanii, był atakiem i wytykaniem błędów Poroszence. W trakcie ciszy wyborczej w telewizji puszczono dokument o Reaganie, w którym głos podkładał... a jakże Zełeński! W rzeczywistości, Zełeński nie stosował czarnego pijaru, w tej sprawie wszystko za niego robił serial. Sam kandydat miał się skupiać na pozytywnym przekazie. Jakby było tego mało... nie miał PROGRAMU!!! Poprosił, aby internauci wysyłali do niego propozycje, a on wybierze te najczęściej się przewijające. Ponoć nie uczestniczył w briefingach, rozmowach z dziennikarzami, budując swój wizerunek w internecie, w live'ach ze sztabu. Zdobył 72% głosów. Socjotechnika górą! Czyżby Ukrainę potraktowano jako forpocztę i poligon doświadczalny dla wyborów w innych, większych i ważniejszych państwach?