0

@icon3520 no to teraz został wybór między Messim, a kimś z Hiszpanii... Tylko kto z Hiszpanii? Cubarsi? Cucurella? Oyarzabal? Simon?
No chyba, że w meczu o 3 miejsce Kane albo Dembele zrobią coś niesamowitego. Bo Liga Mistrzów w tym roku dla PSG to też bez jednego wyróżniającego się gościa.

0

@AlexDark00 co do Lewego. To, że Ty tak sądzisz, to jest nadal opinia. Rozumiesz? Wiesz co to fakt? Jak jest mnóstwo ludzi obserwujących daną dyscyplinę i jednak większość uważa inaczej niż Ty, to to też jest ich opinia. Zresztą bycia drewnianym, nie da się udowodnić. Nie ma na to jednej definicji, chyba, że mówimy o prawdziwym drewnie.
Szanuje Twoje zdanie, nie zgadzam się z nim wcale ;).
Faktem jest, że pisząc 'drewniany' o Lewandowski to opinia, a nie fakt i to nie podlega dyskusji. Stwierdzenie, że to opinia ("Lewandowski jest drewniany"), jest czystym faktem logicznym i semantycznym. Mylenie oceny z obiektywną klasyfikacją wypowiedzi to fundamentalny błąd i pokazuje Twoje braki w logice :).

1

@Arkon dobrze, że przeszedłeś z wkurzenia do tego, że Cię to bawi, tak trzeba żyć :).
Co do Diego rozumiem. Ja bardzo ubolewam, że ćpał, bo kto wie jakby wtedy grał. Może fantazja byłaby nie ta i byłby mniej kreatywny. Myślę, że jednak byłoby tak, że umiejętności by nie stracił i pociągnąłby kilka lat więcej (bez żadnej z dyskwalifikacji) i wtedy to inny pan na M miałby przewagę jeśli chodzi o gracza wszechczasów. To tylko gdybanie.
Arg 86 nie była taka tragiczna, zdecydowanie nie była faworytem. Obecna Arg jednak wg mnie też nie jest faworytem, a prym wiodą europejskie (trochę europejsko-afrykańskie ;p ) reprezentacje. Uważam, że patrząc na skład, to Messi miał chyba najlepszą Argentynę w Brazylii jak zdobyli srebro.
Diego strzelił Anglii pięknego gola i drugiego który paść nie powinien, a to, że była wojna o Falklandy to akurat smaczek historyczny głównie dla tamtych nacji.
Kurczę, ja naprawdę nie widzę aż tylu tych ludzi co piszą o tym, że Messi gra sam. Na polubienia nie zwracam uwagi za bardzo, bo ludzie mogli zinterpretować to, szczególnie, że Encore właśnie napisał o tym, że ciągnie ich za uszy, a nie, że ma słabiaków w kadrze, albo, że nie ma z kim grać. Sam tego nie rozumiem, że aż tak reszta jest uzależniona od Niego i nie wiem czy panowie nie trafili z formą, czy to Scaloni tak zarządza tą kadrą...
W każdym razie... Miłego dnia!!

0

@Kibol_83



a co z tym? :)

1

@JanZagloba
Jeśli nie mieliście innych dzieci
Jeśli naprawdę byłeś na stronach typu "jak radzić sobie z pierdolniętą żoną", to myślę, że raczej Ci to wyjdzie na dobre. Na pewno będzie trudne, ale traktuj to jak nowy start. Zmień fryzurę, idź do barbera, odkurz stare hobby, skontaktuj się z bliskimi z którymi miałeś słabszy kontakt ostatnio. No i nadal unikaj alkoholu. Oczywiście łatwo mi się pisze, a zadanie jest przed Tobą, ale wstaniesz i działaj tak by już nie upaść.
Poronienie to jest trauma i każdy przechodzi na swój sposób. Tą istotkę możesz zawsze mieć w sercu i to nie będzie zależne od tego czy w tym samym sercu będzie Twoja (była) partnerka.

0

@Arkon skąd taka refleksja, że miałbyś przestać pisać:) Pisz do woli!
Fajnie jakbyś w tym całym pisaniu odniósł się do rzeczy o których ja napisałem odnośnie Messiego, Diego, kibicowania Polsce, tezie o tym, że tylu użytkowników pisze, że Messi gra ze słabymi piłkarzami... o tym cisza :).
Aaaa z tą refleksją o wolności słowa to chyba chodzi o to, że już wiesz, że inni mogą pisać o Messim, Argentynie i o tym jak znów jest liderem drużyny narodowej mimo posiadania wielu świetnych piłkarzy w kadrze? Mogą to robić na stronie o Barcelonie, ale też na takiej o szydełkowaniu.
Absolutnie nigdzie nawet nie sugerowałem, że nie możesz pisać na jakiś temat.
Ja poprostu radzę nie czytać takich rzeczy i samemu jeszcze nie dokładać do pieca, bo wygląda mi na to, że to Cię dość mocno rusza i to raczej tak negatywnie. Chyba, że się mylę i Ty po prostu się teraz dobrze bawisz i czerpiesz z tego satysfakcję... wtedy zostaje mi tylko powiedzieć: Have Fun! :)

1

@Arkon Tu mówiłeś o samych anonimach, a jednak spokojnie 3 potrafiłem wymienić. Jestem trochę młodszy, ale jednak rozumiem, że wtedy były inne czasy w lidze arg i bra grało naprawdę wielu wartościowych graczy, którzy dziś po prostu graliby w dobrych i bardzo dobrych klubach w Europie...
Rozwaliło Cię pierwsze zdanie? To napisz jaką to miał charyzmę, bo to Ty ten temat podniosłeś, że Diego był taki charyzmatyczny. Może jak kreskę wciągnął. Oczywiście szkoda mi Go, że nie miał nikogo kto by nim lepiej pokierował, ale ostatecznie sami podejmujemy wybory. Robił różne fochy podczas pobytu w Barcelonie i chyba Ty z racji swojego wieku i tego, że Maradonę lubisz, powinieneś o tym wiedzieć, nie? Jest legendarnym piłkarzem, ale żadną legendą Barcy. W przeciwieństwie do Jego rodaka.
To Ty tu jak mantra powtarzasz o tym, że ludzie piszą jak to Messi nie ma super graczy wokół. Jednak to nie tamci ludzie zakładają osobny temat, tylko Ty! Jakaś garstka ludzi pisze o tym, ze Messi nie ma z kim grać, choć tak naprawdę to widzę, że piszą, że On ciągnie tę kadrę, co jednak jest czymś innym. Kolejna teza z dupy, to to, że sporo ludzi byłoby za Argentyną w starciu z Polską... Może i jakaś osoba by się taka znalazła, ale podejrzewam, że wybrałaby więcej innych reprezentacji nad Polskę wtedy...
Ja staram się śledzić losy większości lepszych i gorszych piłkarzy, którzy z Barcą mieli coś więcej wspólnego (byli świetni, albo wychowankowie). Ty tego nie robisz nawet jako fan Ronniego. No i super, każdy sobie kibicuje jak chce ;).
Wrócę jednak do clue. To Ty zakładasz temat z jakimiś bzdurnymi tezami i wciskasz w to Diego i piszesz, jak to 'inni' piszą ciągle, że Messi sam, dokładasz jakieś banialuki o Polsce.
No i przede wszystkim trwają MŚ, Polski tam nie ma. W klubie teraz się nic nie dzieje. Więc nie dziwne, że taki temat leci tutaj.

@Arkon Piłkarz pewien w wieku 39 lat musiał już wdrażać leczenie, bo zdrowie już podupadało od używek. Drugi wybitny piłkarz zmagał się z problemami finansowymi i aresztowaniem. Trzeci świetny piłkarz jest liderem swojej kadry (według Ciebie pełnej świetnych zawodników, a i tak to On robi najlepsze wrażenie) na MŚ i jest o krok od strefy medalowej... To jest ewenement. W dodatku jest "nasz" w sensie "barceloński". Wkurza Cię to? To o nim nie czytaj, unikaj tematów, a nie jeszcze wątek zakładasz ;D ;D

2

@Arkon jaką on charyzmę prezentował w Barcelonie przez 2 lata? Bardziej był wtedy znany z prowadzenia się poza boiskiem niż z prowadzenia piłki. Już wtedy zaczęły się problemy z dragami. Messi to legenda klubu i jesteś na stronie klubu, którego jest najlepszym piłkarzem w hisotrii. Naprawdę się dziwisz, że ludzie dalej o Nim piszą? Szczególnie, że w wieku 39 lat wciąż stanowi o sile Argentyny? Maradona w wieku 38 lat mógłby być we Francji na MŚ, ale on już 4 lata wcześniej zjebał do końca swoją karierę reprezentacyjną, a i przy okazji zniszczył psychicznie jeden z najlepszych zespołów Argentyny (a na pewno ostatecznie jedno z dwóch największych rozczarowań).
Gadasz o tych anonimach wokół Diego, a to bullshit. Ligi brazylijskie i argentyńskie w latach 80' czy jeszcze początkiem lat 90' były uznawane na równi z najlepszymi w europie jeśli chodzi o poziom. Dopiero zniesienie limitów obcokrajowców dało bogatszym klubom z Europy przewagę. Więc to żaden argument, że ziomki grali w Argentynie...
78 był za młody i jeszcze się nie nadawał wg trenera
Zresztą w 82 miał wielu mistrzów świata - Passarella, Kempes, Bertoni
86 były też gwiazdy - Ruggeri, Giusti, Valdano
90 wciąż inni świetni - Sensini, Burruchaga, Caniggia
94 to już miejsce na powieść.
98 rok po emeryturze, wiek 38 (rok mniej niż Messi na obecnych MŚ).

Diego był wybitny, ale też był ćpunem i bywał nieobliczalny. Co kto lubi.

0

@Arkon
Mistrz Świata: Hiszpania (chciałbym Argentyna)
Czarny Koń: Maroko - osiągnie minimum ćwierćfinał (chciałbym Curacao - wyjście grupy)
Największe rozczarowanie: Francja - osiągnie maximum ćwierćfinał (chciałbym Brazylia - osiągnie max 1/32)
Król strzelców: Kane (chciałbym Ferran)
MVP: Pedri (chciałbym Messi)
Najlepszy bramkarz: Mike Maignan - powstrzyma Holandię w 1/4 i Harrego Kane w walce o brąz (chciałbym Joan Garcia)

2

@MateuszDoniec jak jest tak wielu graczy, to może zrobić inny system wyboru i zamiast głosować tylko na najlepszego, to każdy głosujący mógłby ustawić swoją najlepszą 3, albo 5, czy nawet 10. Punktując jak w Formule 1, czy też najprościej czyli 1 miejsce - 10 punktów, 10 miejsce - 1 punkt...
Głos poszedł na Joana Garcie.

0

Cubarsi, Gavi, De Jong

0

@paquito88 "Namaluje jakis obraz i bede płakał, że nikt sztuki nie docenia, że ludzie sa nieczuli, że nie mam co do garnka włożyć. Powinno wystarczyć :)"
no nie wystarczy, ma być to działalność ciągła i trwająca jakiś czas. No i jedna z rzeczy, która jest dla mnie dziwna, mianowicie jakaś ponad 100 osobowa komisja ma decydować czy nadajesz się na ten dodatek czy nie (oczywiście na podstawie zasad czy wytycznych, ale to wyjdzie w praniu...).
@2026Canaletes ehh, oczywiście, że to nie tylko emerytury. Jednak jeśli jedna grupa społeczna ma to dostawać ewentualną opiekę zdrowotną i emeryturę bez składek, to dlaczego inna grupa społeczna już nie? Oni mogą sobie odprowadzać te składki sami.. to o tym jest dyskusja. Ty tu wrzuciłeś wypadek celebrytki jako przykład, ale ja pytam co wnosi czy tam co udowadnia ten przykład? Przykro mi z powodu jej losu, tak samo jak w przypadku ofiary każdego podobnego wypadku. Jednak jej (właśnie dzięki temu, że była znana) było dużo łatwiej wyjść z takiej sytuacji niż wielu ludziom mniej zamożnym i mniej znanym. Bo jak chcesz się zagłębić to tak:
1. Artyści (Ci znani, taki dałeś przykład) mają swoich fanów i dostaną pomoc od nieznanych im ludzi dużo szybciej i dużo większą niż osoby na minimalnej krajowej nieznane przez ludzi spoza własnego otoczenia... To co poszkodowani dostaną na NFZ jest czasem dość żałosne i tacy ludzie (ich rodziny) tak czy siak szukają dodatkowo pomocy.
2. Jeśli taki artysta nie będzie odprowadzał składek to według ustawy będzie mógł dostać pomoc dzięki płacącym składki. Tylko, że przy takim wypadku to myślisz, że jaka pomoc się należy od Państwa? Na ile pozwoli NFZ? To samo NFZ, które tonie w długach... Osoba nieznana, na minimalnej, płacąca składki, będzie w jeszcze gorszej pozycji.
Oczywiście, że około 20zł rocznie to nie jest kwota duża, podejrzewam, że nawet na minimalnej ludzie tego nie odczują.

0

@2026Canaletes
Pamiętam sytuację, ale jaki to ma związek z dopłatami do emerytury dla artystów?! Z całym szacunkiem, ale ta wokalistka za koncerty zarabiała pewnie więcej niż ówczesna średnia krajowa, a Janson miał wtedy parcie na koncerty, wiele koncertów... Nie wiem natomiast nic o tym czy miała długi jakieś przed wypadkiem... wiem za to o tym, że każdy artysta może sam odkładać na emeryturę, naprawdę nikt artystom tego nie zabrania.
Znam trochę przypadków gdy tragedia spotyka NIEcelebrytę i taka osoba nie dostaje pomocy od fanów i właśnie nie poczytasz o tym w necie, bo te osoby nie są/były sławne. Więc jak dla mnie totalnie nie trafione porównanie. W ogóle czego ono miało dotyczyć dokładnie wg Ciebie?

3

@joloskyy @Prorokk @Kozinho.
żadna nowość niestety. Kibicowałem Stanowskiemu, dalej uważam, że miewa rację w niektórych materiałach, ale jakby tak trochę nie działa mu za bardzo kręgosłup moralny i nie do końca potrafi sam przeprosić za swoje manipulacje, a śmieje się z innych jak robią to tak samo jak on obecnie. No cóż, człowiek trochę się zmienia przy zdobyciu większej sławy, większych pieniędzy, ale też zaczyna obracać się w innym towarzystwie, a polskie elity chyba wiadomo jakie są... i te z lewa i te z prawa.
Totalnie nie rozumiem jak można ocenić materiał nie oglądając go... To właśnie jest najgorsze w społeczeństwie obecnie. Inni ludzie, podobni im poglądowo wyrazili się w ten sposób, to rzeczywiście musi być prawda... no nie no, ludzie. Nawet ten sam Stano prosił ludzi, żeby weryfikowali rzeczy.
Miałem to 'szczęście', że nie miałem pojęcia kto stoi za materiałem, ani jakie ma poglądy. Sam materiał przedstawia manipulacje Stana, choć w sumie bardziej bym to nazwał, że pokazuje jego hipokryzje. Natomiast to, że jednych czepia się bardziej, a innych mniej... no cóż... każdy tak może i tak naprawdę to bardzo dobrze (że może)!

1

@APTAPT @Aragorn33 @Roobo @sokot no i ten pan komentujący, co się obraził i mnie ignoruje ;).
Kolejna dyskusja na ten temat. Ja wciąż jestem przeciwnikiem, ale tym razem jest trochę mniej obrażania ludzi o odmiennych poglądach ;).
Każdy wydatek Państwa będzie porównywany do służby zdrowia i jest to normalne. Przecież PO się pruło o to do PiS, gdy rządził PiS, a teraz jest odwrotnie... I nie, nie jestem na Konfą ;).
Na służbę zdrowia jest ponoć jakieś 23mld deficytu, mimo i tak olbrzymich kwot przekazywanych na opiekę zdrowotną. Teraz uwaga! Na te emerytury dla 'biedniejszych' artystów ma iść według obliczeń jakieś 320mln rocznie. To jest tylko ciut ponad 1% braków na służbę zdrowia. W skali wydatków państwa jestto kwota marginalna. Co nie oznacza, że nieważna, bo brak w służbie zdrowia mógłby wynieść ... 22.680mld według tych obliczeń.
Generalnie roczny koszt dla podatnika na dofinansowanie do emerytur dla artystów to chyba jakieś 25zł (z tym, że Ci biedniejsi troszkę mniej, a Ci bogatsi troszkę więcej), więc no ... nie za wiele.
Jak dla mnie wprowadzenie tej ustawy nie jest w ogóle dla wyborców KO, bo i tam chyba większość tego nie chciała. Pewnie to miało coś przykryć, albo po prostu dać ludziom powód do dyskusji kolejnych, ciężko stwierdzić ;).

Cała ta dyskusja jest raczej filozoficzna, oczywiście też polityczna. Mam też wrażenie, że niektórzy nie zdają sobie sprawy ile realistycznie pójdzie na to pieniędzy, a drudzy, że jednak jest to niesprawiedliwe pod kątem dużo mniejszego wkładu artystów w całość systemu emerytalnego w PL. Ustawa pewnie będzie wykorzystywana przez ludzi, którzy nie do końca są artystami, jakiś skandal pewnie kiedyś się wydarzy, ale jest to jednak dość boczna sprawa, a przez media rozdmuchana do sporych rozmiarów afery... O samym finansowaniu artystów przez państwo ogólnie, pisałem już w poprzedniej dyskusji, więc tu się skupiam na czymś innym

@APTAPT
generalnie zgadzam się z wieloma rzeczami o których piszesz w swojej pierwszej wypowiedzi, ale mam parę zastrzeżeń do niektórych Twych stwierdzeń:
1. "czasem fajnie jest robić, to co się chce, żeby życie miało smak jakiś." - co to ma wspólnego z byciem artystą albo ze zdolnością do pracy fizycznej? ;)
2. "w rozwiniętym europejskim państwie, powinni być ludzie wyjątkowi, a nie tylko "ludzie od NORMALNEJ roboty" " - to jest dość mocne stwierdzenie. Ludzie normalnej roboty nie mogą być wyjątkowi? Bo tak wynika z Twojej wypowiedzi. Ktoś może wykonywać "NORMALNĄ" robotę i być wyjątkowy. Zresztą wyjątkowym można być na różne sposoby (mówię o pozytywnych rzeczach). W każdej epoce opisując państwa mówi się, że kultura świadczy o rozwoju cywilizacyjnym, ale z tego nie wynika automatycznie, że artyści są wyjątkowi w sensie wymagającym specjalnego traktowania przez państwo albo w sensie, że samo bycie artystą sprawia, że są wyjątkowi jako grupa społeczna. Prawda jest taka, że takim stwierdzeniem o "wyjątkowości" artystów tylko nakręcasz swych adwersarzy, bo to wywyższanie jednych nad drugimi. Niepotrzebnie moim zdaniem.
3. "Sztuka, w większości jest teraz niszowa, naprawdę" - no nie... serio? Jak sam to napisałeś do kogoś - 'według kogo? według ciebie? :D'. Sztuka nigdy w historii ludzkości nie była tak masowa i powszechnie konsumowana jak dziś. Żyjemy w epoce absolutnej nadprodukcji kultury i nieustannego do niej dostępu. W latach 90. (i wcześniejszych dekadach XX w.) rynek był zdominowany przez "wąskie gardła": telewizję, wcześniej radio i zawsze wielkich wydawców. Tworzyło to potężną, wspólną popkulturę. Jeśli stacja MTV grała nowy teledysk, oglądali go niemal wszyscy młodzi ludzi, ale z dostępem do tego medium. Dziś, przez globalizację i dzięki platformom streamingowym czy mediom społecznościowym, konsumujemy twórczość (muzykę, wideo, grafikę) od momentu przebudzenia. Zmieniło się jednak to, że główny nurt rozbił się na miliony. Przez to wielu ludzi, żyje w swoich bańkach i poznaje tylko rzeczy podobne do tego co już lubi. Jednakowoż gdyby tylko chciał, to ma dostęp do wszystkiego. Nie musisz jechać na drugi koniec świata żeby zobaczyć antyczne dzieło sztuki. Wpisz w wyszukiwarkę i znajdziesz zdjęcie praktycznie wszystkiego co zostało stworzone i było kiedyś/obecnie znane. Niszowa to jest opera i awangarda - ale zawsze były. Masowa sztuka/rozrywka nigdy nie była tak wszechobecna jak teraz.
4. "99% muzyków, aktorów, malarzy, czy inne gałęzie, to skromni ludzie" - jeśli chodzi o skromność w sensie, że muszą skromnie żyć, bo nie zarabiają jakoś bardzo dużo, to tak naprawdę wszystko zależy co ktoś rozumie przez ekonomicznie 'skromne życie'. Jeśli chodzi Ci o moralność, to tak naprawdę liczba wzięta z sufitu i wtedy to tylko Twoja osobista opinia. Czy te 99% wziąłeś z raportu "Policzone i Policzeni"? Ten raport był oparty wyłącznie na samo-opisie, bez weryfikacji zewnętrznej, a do tego mierzy dochody z działalności artystycznej, a nie całkowity dochód respondenta! Więc ziomek 'artysta' stara się sprzedawać swoją muzykę, zarobił na tym nawet mniej niż minimalna, więc żyje skromnie... tyle, że do tego grał w pubach i knajpach o czym nie wspomina, bo się z tego nie rozlicza, faktury też nie pobiera za granie na weselach, a do tego pracuje zdalnie, ale to w zupełnie innej branży, więc nie musiał wpisywać. Te badania są ważne, ale totalnie wypaczone pod względem umiejscowienia artystów na skali poziomu zarobków.
Pozdrawiam!
@2026Canaletes
Historia o artystce potrąconej przez szefa. No kurczę, przez to, że była znana dostała pomoc. Zapewniam Cię, że więcej jest przypadków, gdy ktoś zostanie potrącony, zginie mu ktoś z rodziny, zostanie potężnie oszukany, no i nikt mu nie pomoże i nikt się nawet nie dowie... bo nie jest znany. Spotkało ją coś strasznego i fajnie, że ludzie Jej pomogli, jednak nie widzę tu analogii do pomagania artystom w postaci emerytury.

10

@Safrani @Eklerek @lithotripter @BorzyKrzys @Hellrider @MagFCB @clyde @pt9 @Bogan
Dobra, to i ja się wypowiem ;), nie będę Was oznaczał przy każdym wątku odnoszącym się do Was bezpośrednio, pozwoliłem sobie zaznaczyć Was na wstępie.
Racja, że temat nie jest zero-jedynkowy. Nikt rozsądny nie mówi "zero kultury, niech wszyscy idą kopać rowy". Myślę, że dyskusja powinna być o tym w jakiej formie państwo wspiera kulturę i czy bezpośrednie finansowanie konkretnych artystów to właściwe narzędzie. No i tu jest sedno - bo historia zna kilka modeli:
Model mecenatu prywatnego gdzie wszyscy żyli z hajsu bogatej elity, która finansowała tych artystów którzy się podobali. Arystokracja, Kościół, bogate rode (np. Medyceuszy). Państwo jako takie nie płaciło im pensji. I jakoś kultura przetrwała, ba! Ona rozkwitała. Bardzo podobny jest model wolnego rynku, tylko tutaj oprócz elity, doszły też "masy z niższych klas", ludzie, którzy kupują płyty, kasety, chodzą do teatru, kina, na koncerty, itd. itp. Rynek i mecenat prywatny potrafiły wyłonić prawdziwych gigantów.
No i był też model państwowego finansowania kultury - tu natychmiast pojawiają się ryzyka, które historia potwierdziła dobitnie. Związek Radziecki, PRL, III Rzesza ... wszystkie te systemy bardzo chętnie finansowały artystów. Tyle że równocześnie decydowały, jaka sztuka jest właściwa. Socrealizm to nie był wypadek przy pracy - to była logiczna konsekwencja oddania kasy i władzy w te same ręce. Kto płaci, ten wymaga i decyduje (owszem podatki są od nas, ale my płacimy państwu i już wtedy te pieniądze należą do państwa).
Według mnie, tak, finansowanie instytucji kultury (muzea, teatry, filharmonie) ma sens, bo to obiekty i struktury, które bez wsparcia fizycznie mogą zniknąć. Jednak indywidualny artysta to zupełnie inny przypadek. Jeśli twórczość nie znajduje odbiorców, to nara, zajmij się czymś innym. Można tworzyć po godzinach, tak jak miliony ludzi mają pasje których nie monetyzują.

Nauka też bywa finansowana wątpliwie, ale tam przynajmniej istnieje jakaś szansa że ktoś odkryje coś przełomowego, że wyjdzie coś pożytecznego dla ogółu. Nawet jeśli konkretny projekt jest do niczego, nauka jako taka służy wszystkim. Poezja tak często tu wywoływanego Kapeli, raczej nigdy nie będzie dla ogółu, tylko dla pewnych snobów, którzy będą twierdzić, że inni nie rozumieją bo są za głupi ;).
A skoro już jesteśmy przy pieniądzach podatników. Służba zdrowia się sypie, kolejki do specjalistów, ludzie umierają czekając na diagnostykę, prawda? Może zanim zaczniemy "dawać oddech" artystom w trudnej sytuacji przejściowej ;D (jak to ujął Comentateiro), warto żeby ten oddech mieli najpierw pacjenci w szpitalach (chyba, że powinno być jak w Sparcie i te kiepskie przypadki zrzucać w przepaść?).

Generalnie to Państwo i partie polityczne powinny być jak najdalej od decydowania komu konkretnie dawać kasę za tworzenie sztuki, bo stąd jest bardzo bliska droga do finansowania "właściwej" sztuki i dyskredytowania "niewłaściwej". Ta droga jest dobrze udokumentowana historycznie i nie kończy się dobrze. Już i tak za dużo szperają przy lekturach. Szczególnie, że w tym systemie mają być komisje, które będą sprawdzać artystów. Kryteria są, ale przecież zawsze na jednych można popatrzeć bardziej przychylnym okiem, a drugich oceniać nazbyt skrupulatnie...
Chcesz być mecenasem sztuki? Proszę bardzo, nikt nie zabrania. Chcesz wpłacać na Patronite na ulubionego artystę? Piękna sprawa, brawo Ty! Ale zmuszanie podatnika żeby płacił komuś za pisanie wierszy, to już inna bajka.

I teraz do naszego dyżurnego samozwańczego znawcy kultury , @Comentateiro:
Napisałeś że "Państwo powinno mieć obowiązek dotowania kultury" i jednocześnie kilka wpisów dalej piszesz że Kapela i jemu podobni to "nieuniknione błędy systemu". No to przepraszam - jeśli system produkuje Kapelów jako nieunikniony efekt uboczny, to może problem leży w samym systemie, a nie w wyjątkach? Wielokrotnie powtarzane jest tutaj, że dobry artysta zawsze się obroni. A to jak artysta zarządza swoim majątkiem, to już jego/jej ból głowy. Znam wiele osób z własnym biznesem i też mają miesiące na plusie i miesiące na minusie i jakoś nikt im nie dopłaca, ani nawet nie myśli o tym. Możesz truć farmazony o potrzebie kultury, ale bez tych innych ciężko pracujących osób, społeczeństwo by mogło nie funkcjonować. Jak już pisałem przy finansowaniu przez państwo zawsze może skończyć się tak, że Ci u władzy wymyślą, że lepiej płacić takim artystom, którzy będą tworzyli pod dyktando jedynej słusznej prawdy, choćby robili to marnie i niekoniecznie będzie to Twoja jedyna i słuszna prawda, tylko czyjaś inna, równie jedyna i słuszna ;).
Nazwałeś ludzi niepopierających dotowania kultury wyższej "neandertalczykami", "stadem baranów" i sugerowałeś że "nie mają potrzeb wyższych". Chwilę później oburzyłeś się że ktoś przypisuje Ci poczucie wyższości. Serio? Człowieku, sam to napisałeś. Nikt Ci tego nie wmówił. Zachowujesz się jakby inni byli poniżej Twojego poziomu, a tak naprawdę to sam jawisz się jako słaby człowiek z klapkami na oczach, który podbudowuje swoje ego na forum piłkarskim ;).

0

@Comentateiro Zgadzasz się, że z tymi 'swoimi widowiskami' jest okropny. Jego orkiestra daje ludziom utwory w niezmienionej formie, tylko opakowuje to dodatkowo 'show'. Nie wiem, czy idąc tym tropem Pink Floyd, Queen, Muse, Rammstein, którzy dają/dawali potężne show podczas koncertów też są okropni, bo do muzyki dokładali "widowisko"? Czy z jakiegoś powodu "widowisko" jest zabronione dla muzyki klasycznej? Coś sprawia, że utwory klasyczne grane na świetnym poziomie, tracą gdy doda się oprawę wizualną? Może fakt, że przybliża ludziom klasy średniej (i może niższej) muzykę klasyczną jest jego błędem?
No i co Ty wygadujesz o jakimś typowym błędzie porównania? Błąd (logiczny) to dajesz Ty, pisząc mi o jakimś wymyślonym typie, który słuchał Modern Talking, a później Led Zeppelin. To jest błąd fałszywego założenia. Wymyślasz sobie historyjkę i próbujesz udowodnić swoje tezy ;). Wiesz, mogę teraz napisać, że ziomek słuchał w latach 80' Led Zeppelin i miał gdzieś popową szmirę, ale potem dojrzał i docenił chwytliwość i aranżację A-ha czy Abby.
Ciągle udowadniasz, że jesteś totalnie subiektywny i próbujesz to wpleść w ramy jakiejś wyższości nad ludźmi którzy słuchają/oglądają coś innego, Twoim zdaniem gorszego. Najbardziej dowodzi temu ostatnie porównanie o grubej partnerce. Ty chyba po prostu wierzysz, że Twoja subiektywna ocena (np. że czyjaś partnerka jest brzydka bo gruba i ... pozbawiona gustu ;D ) to obiektywny fakt.
To, że ktoś ogląda The Wire i słucha 'wytrawnej' muzyki, nie czyni Go człowiekiem o 'wyższych potrzebach' czy kimś bardziej rozwiniętym. Czyni Go po prostu osobą, która lubi The Wire i np. muzykę klasyczną (tylko wykonywaną w określony sposób!) :D. Czym jest przypisywanie sobie wyższości na podstawie tego, co oglądasz na ekranie czy słuchasz z głośników? Snobizm? Elitaryzm? Może 'Gatekeeping'? Warto tu znać socjologa (pewnie się na psychologię nie dostał ;> ) Bourdieu i jego Dystynkcję.
"A o gustach faktycznie się nie rozmawia" - yhy, Ty nie dyskutujesz o gustach tylko narzucasz swój własny gust jako jedyną obiektywną prawdę o osobach, które 'naprawdę' wiedzą co to dobre filmy czy muzyka.

Chyba, że się mylę i źle to odczytuje ;)

1

@QQL5 to w Twoim przypadku może i tak jest, że istnieje do czasu.
Mam przyjaciółkę i wiem, że nigdy nie dojdzie do przekroczenia granicy. W pewnym momencie naszej relacji oboje zaczęliśmy się traktować trochę jak rodzeństwo i może to przez to.
Miałem też 'przyjaciółki' z którymi jednak granica została przekroczona, ale tu @clyde ma rację, po alko zapomnieliśmy się. Obie relacje przerodziły się na chwilę (dłuższą lub krótszą) w coś innego, a dziś nie ma już ich kompletnie w moim życiu.

0

@Comentateiro nie bronię taniej popkultury, tylko bawią mnie ludzie którzy wypowiadają się za ogół albo dopisują do swoich gustów jakąś głębię i 'robią' z siebie kogoś bardziej wyjątkowego :). Jednak może ludzie, którzy negatywnie oceniają takie seriale, po prostu ich nie rozumieją, a przynajmniej tamtego poczucia humoru - czyli mają słabe poczucie humoru...?
Gdybam tylko. Trzymam się zasady, że 'o gustach się nie dyskutuje' - w takim sensie, że rozmawiać jak najbardziej można, czyli mówimy subiektywnie co sami czujemy, ale innych nie oceniamy.
Podobnie się czułem, jak wszedłem gdzieś na Reddicie na wątek o Andre Rieu i tam miłośnicy muzyki klasycznej pisali jaki to dyrygent Rieu jest miałki i tak naprawdę popowy i na jego koncerty chodzą tylko Ci, którzy nigdy nie zrozumią muzyki klasycznej

0

@Arkon zdecydowanie wszystkie telenowele z Ameryki Płd. bo zdaje się, że niektóre mają status kultowych. Kultowym serialem w Polsce na pewno też był Pokemon, którego nie wiem dlaczego nie trawiłem. No, a z tych z topu, to Breaking Bad i Sukcesje porzuciłem po 2/3 sezonach. Nie to, że nie trawiłem, ale nie wciągnęło mnie aż tak, żebym chłonął. Mam zamiar wrócić, kiedyś. Sherlock i Rodzina Soprano to z kolei seriale których nie jestem w stanie nawet zacząć, bo coś mnie od nich odpycha;). Może kiedyś na emeryturze ;).
@Gibbon_FCB akurat tacy Przyjaciele byli nagrywani na żywo praktycznie zawsze i pewnie w jakiś 90% śmiech to autentyczna reakcja sali.
@Comentateiro jak się przejawia kultura KFC w serialu Przyjaciele? Że szybkie, łatwe w odbiorze i 'przyjemne'? Nie uważasz, że żeby zrozumieć takie seriale trzeba się rozsmakować i wczuć w klimat, a żeby go poczuć, wymagane są specyficzne predyspozycje? Czy to tylko odnosi się do seriali lubianych przez Ciebie? ;)

0

@Arkon
co do tematu. Nie mogę zdzierżyć i nie trawię disco polo i muzyki typu bracia figo-fagot, albo tych brainrotów co to dzieci z podstawówki słuchają często gęsto. Czy dla beki czy nie, po prostu ja nie rozumiem tego rodzaju muzyki.
Mam też problem z poezją śpiewaną, choć Grechutę i Turnaua bardzo lubię, to tego odłamu smętnego z małą ilością muzyki - ciężko mi słuchać więcej niż jedną piosenkę z rzędu.
Druga sprawa, to napisałeś, że Pink Floyd są pretensjonalni. Baaardzo bym chciał abyś rozwinął myśl :>. Bo zdaje mi się, że sama muzyka nie może być pretensjonalna, że teksty mogą (ale w ich wypadku?), że zespół jako całość, to z jakich wspólnych wywiadów (bo chyba jeden z 5 członków rzeczywiście mógłby się wpasować w tę definicję, ale myślę, że reszta, to totalne przeciwieństwo bycia pretensjonalnym). Może to niektórzy fani tego zespołu tacy bywają i takich właśnie spotykałeś, to bym się nie zdziwił, że mogli mocno obrzydzić sam zespół :).

@Comentateiro nie jestem fanem hip-hopu i rapu, tej kultury nie do końca rozumiem, ale potrafię docenić niektóre teksty czy bity. Bardziej jednak chcę się odnieść do Twojego tekstu, że są piszą beznadziejne teksty i są beztalenciami. Myślę, że odnosisz się ogólnie specjalnie, żeby podkreślić stosunek do wszystkich twórców z tego gatunku. Jako jedyny wypowiadasz się tutaj w ten sposób i w sumie to bardziej świadczy o Tobie niż w jakikolwiek stopniu o takim artyście jak np. Łona :).

0

@Ilka
euforia - gol Iniesty z Chelsea, mnie z kolei cały akademik w Krakowie słyszał (choć byłem tam gościem)
radość - końcowy gwizdek po meczu Barca - Arsenal i pierwsza wygrana LM / oraz / Argentyna mistrzem świata po meczu z Francją (a kibicuje im od czasów Batigola jeszcze)
rozczarowanie - przegrana Barcy z Liverpoolem 0:4, nawet klęska z Bayernem tak nie działała
smutek - Polska odpada z Portugalią na Euro po karnych, po naprawdę dobrym turnieju i grze.

2

@Deathwing112 powiedz, że mieszkacie razem jak współlokatorzy. mnóstwo studentów mieszka razem, a nawet w jednym pokoju z osobą tej samej płci, a to chyba nie oznacza, że w razie czego nie mogliby zostać chrzestnymi. byłem w mega podobnej sytuacji i powiedziałem, że zamierzam się oświadczyć i spędzić z nią resztę życia i sytuacja finansowa nas zmusiła do wspólnego mieszkania, bo moglibyśmy mieszkać z innymi ludźmi osobno, ale czym by się to różniło? na niego zadziałało. na innych zadziała koperta. albo skłam i wyspowiadaj się potem u innego księdza, że skłamałeś :P.
@Awedi ja nie wiem, czy Ty tutaj tak serio, czy to jakaś ironia/sarkazm. Generalnie to z tego co kojarzę to w Piśmie Świętym raczej nie ma za bardzo czegoś o wierzących, praktykujących... Szczególnie w Nowym Testamencie, który dla Chrześcijan winien być punktem odniesienia, prawda? Pytanie od @MesQueUnClub_87 było do Ciebie @Awedi , ale pozwolę sobie odpowiedzieć po swojemu. Właśnie w tych wszystkich pismach na które tutaj się niektórzy powołują, Jezus uczył, że najważniejsze są uczynki, a nie deklaracja. Dał nam przykazania miłości, wskazał, że to 'innowierca' samarytanin prędzej dostanie łaskę za pomoc poszkodowanemu niż kapłan i lewita, którzy nie pomogli. Jezus wielokrotnie pokazywał, że „innowierca” czyniący dobro jest bliżej Boga niż człowiek wierzący, którego serce jest zamknięte na innych. Jednak lata różnych 'interpretacji' jedynych i oficjalnych zaczęły nieco wypaczać wiarę, bo często były robione pod obecną sytuację Kościoła. Np. dopiero Sobór Trydencki (XVI wiek!) sprawił, że życie bez ślubu kościelnego stało się oficjalnie konkubinatem, który był surowo potępiany i karany. Potem w 1917 i 1983 roku jeszcze dorzucili coś pokusie i zbyt dużej okazji do grzechu (nie grzeszysz, ale możesz zgrzeszyć, więc ... grzeszysz!) oraz o ........ zgorszeniu publicznym... Nawet jeśli para żyje „jak brat z siostrą”, Kościół uważa, że fakt wspólnego mieszkania bez ślubu nadal gorszy innych, bo ludzie z zewnątrz o tym nie wiedzą i zakładają, że para żyje w grzechu. To są te zasady oparte na przykazaniach miłości?
@Deathwing112 jeśli jesteś wierzący, to jak dla mnie zrób tak aby zostać tym Ojcem Chrzestnym. Ważniejsze jest, że zrobisz dobry uczynek dla kuzyna i Jego Żony. Jednak to Twoje sumienie i decyzje musisz podjąć sam. Będzie Cię gryzło sumienie, to nie idź do spowiedzi, tylko na rozmowę z księdzem. Takie rozmowy najczęściej to w zakonach można, zakonnicy mają też często ciut inne podejście do różnych spraw. Do tego jeśli masz jakieś plany wobec tej dziewczyny z którą mieszkasz, to jest to obietnica poprawy, wtedy nie musisz mówić, że się wyprowadzicie, tylko, że to będzie Twoja Żona.

0

@directedbyfcb oczywiście że wpływa, ale ciężko mi uwierzyć w to, że profesjonalny piłkarz podczas lotu tylko siedzi, jak pije to alkohol/kawę, do tego nie nosi jakiś specjalnych skarpet/getrów... Także nie wierzę w teorię, że sam długi lot wpłynie u piłkarzy zawodowych bezpośrednio na mięśnie. Myślę, że Ancelotti raczej dba o takie sprawy...
Jet lag to co innego. Rafa grał chyba w strefie czasowej UTC-4, a Barcelona jest w UTC+1. Skoro leciał na zachód to pół dnia adaptacji na przekroczenie jednej strefy czasowej. Powinien mieć minimum 2,5 dnia na 'dojście do siebie'

0

@VegetaPolska a jaki jest Twój priorytet życiowy? Miłość? No to jazda do Niemiec, albo zrób wszystko żeby to Ona do Ciebie przyjechała.... Priorytetem jest praca i zarobki? Zapomnij o Niej jak najszybciej. Jeszcze co do wiary, jeśli jesteś wierzący to zdaje mi się, że nie stawia się warunków Bogu, typu 'ej będę się modlił jeśli Ty dasz mi super dziewczynę, jeśli nie dasz, to tyle mnie widziałeś'... ale to tylko taka dygresja. Zaglądam na tę stronę od dawna i Twoje wpisy to głównie jakieś niespełnione miłości, prawie nigdy nie spotkałem się z wpisem na temat Barcy. Piszesz też o pewności siebie... Jest Ci ciężko ale nie dajesz po sobie poznać, ale jednocześnie piszesz to tu, gdzie jesteś anonimowy dla zdecydowanej większości, to jest ta pewność siebie? Dziewczyny lubią pewnych siebie facetów, a Ty raczej samotnik, więc chyba też ta pewność siebie to taki Twój mit. Może jednak narcyz? W trakcie pisania jeszcze doszła informacja, że ta Kobieta od 'niezwykłej' chemii z Tobą, jest w związku.... gościu, co Ty ze sobą robisz?
@Szczygiel06 @LAMC_10 zaraz kończę 40 lat. Jestem zdania, że jeszcze mnóstwo przede mną. Może macie jakąś depresję? Może gdzieś zgubiliście jakieś hobby? Trzeba spróbować czegoś nowego. To nowe to może być na start psycholog. Zresztą kolega @VegetaPolska też powinien sobie jakiegoś znaleźć.
@marek86 @RanDiFCB Kryzys wieku średniego przypada zazwyczaj między 40 a 55 rokiem życia., a obecnie mówi się, że nawet do sześćdziesiątki może wystąpić. Facet nie tylko ma kryzys wieku średniego, może mieć depresje, stany lękowe i wszystkie inne drobne schorzenia

3

@michal26
straszna sprawa. jak dla mnie on dożywocie, ona te 25 lat. nawet jeśli dała się omamić, to nie umniejsza jej winie...
milczenie tvn jest dość wymowne.
z tym, że trzy lata temu była bardzo podobna sprawa (też Kłodzko), tyle, że nikt nie przynależał do żadnej partii, to tvn też praktycznie nic nie pisała, a prawicowe media z kolei dużo mniej....

0

@michal26 bardziej przychylam się do rozumowania @Rifek co do ilości zawodników w kadrze.
jeśli chodzi o samą zabawę to przychodzą: Bastoni, Nico Sch..., Frimpong, Zalewski. Odchodzą: Christensen, Araujo, Balde, Kounde. Zalewski to po to aby ilość Polaków nie zmalała ;D, ale też nie powiedziałbym, żeby był jakiś gorszy od Balde...
Na przykład pomoc mamy przetrzebioną, ale jakby wszyscy byli zdrowi to gra Pedri i o dwa dodatkowe miejsca walczą: Olmo, Fermin, Gavi, de Jong, Casado, Bernal. Jakby dołączyć klasowego pomocnika to gdzie znalazłyby się minuty dla nich wszystkich.
Byłbym za 2 bramkarzy, 9 obrońców, 7 pomocników, 7 ofensywnych, czyli de facto tak jak mamy obecnie. więc 4 obrońców in = 4 obrońców out
Z tym, że mówicie źle o obronie, a wg mnie dużo tutaj ma do tego styl w jakim gramy i tak naprawdę nie wiemy jak obrońcy z drużyn grających w zupełnie innym stylu, sprawdzili by się u nas.

0

nigdy nie jedliście... mięso z psa/kota/małpy (w tym podroby jak mózg).
z rzeczy które jadłem i teraz mocno unikam to groch (a nawet gorszek, choć groszkową zblendowaną lubię), fasola biała (choć zielonej też niezbyt...), bób.
awokado prawie nie ma smaku. polecam pastę awokado+banan+kakao całkiem dobra i bardzo zdrowa rzecz.
gęsina dobrze zrobiona to lepsza od kuraka. na pewno lepsza od kaczki. ale to dla mnie.
konina, no dla mnie to mięso tak samo jak z bydła, świni, osła.
wątróbka dobrze wysmażona i z dużą ilością cebuli - mniam, ale raczej mniejsze porcje.
flaki - zupa sama w sobie pyszna, ale same flaki mają rzeczywiście dość specyficzną konsystencję... za dzieciaka nie mogłem, teraz już ok, ale wolę jak jest ich mniej niż więcej w zupie.
golonki nie trzeba jeść ze skórą i tym tłustym co pod skórą, tam głębiej jest mnóstwo mięsa i kiedy dobrze zrobione to palce lizać. ten tłuszcz naprawdę łatwo odchodzi.
sushi i tatar mi smakują, ale unikam bo takie surowe żarcie zawsze niesie jakieś tam ryzyko.
żeberka mogą być podane w różnej formie. teściowa podaje z zasmażaną kapustą i ziemniakami, w niczym to nie przypomina tych bbq długich żeber. lubię obie wersję.
galarety nie lubię zarówno mięsnej jak i owocowej, ale nie tak, że nie tknę.
zupa mleczna... czyli mleko podgrzane i dodane płatki? kasza manna na mleku? mleko ciepłe z makaronem? mniam mniam mniam

0

@Dresta jakiś typek gada o wychwalaniu armii czerwonej przez premiera w 2008 roku... tyle, że ja tam wychwalania nie widzę. nie była to pieśń pochwalna w wykonaniu Tuska... a przede wszystkim nie mówił o wyzwoleniu Polski, tylko obozu w Auschwitz. to takie proste sprawdzić... naprawdę tylu ludziom nie chcę się sprawdzać wiarygodności tego typów wypowiedzi???

a gdyby jednak mówił o całej Polsce:
sytuacja wtedy (II wojna światowa) wyglądała tak, że sami nie byliśmy w stanie wyrwać się nazistowskim niemcom, inni alianci bili się na zachodnim froncie, a zsrr które wtedy jakby współpracowało z aliantami lało nazistów na froncie wschodnim, a to tam iii rzesza kierowała większą część wojska.
w jałcie potem wyszło jak wyszło, ale gdyby ruscy sobie zostali za bugiem i sanem i odpuścili niemcom, to nie wiadomo jak zachodni front by funkcjonował. generalnie plan nazioli dla słowian był raczej dość radykalny. generalplan ost zakładał okropne rzeczy.
więc owszem jakby nas jednak trochę wyzwolili i po jałcie owo wyzwolenie okazało się jednocześnie kolejną okupacją.. było to dla Polski ostatecznie trafienie pod rynne, ale nie z deszczu ale już z głębin... czyli pod okupację, ale jednak nie do piachu... to było to mniejsze zło
więc nawet odnosząc się do całej Polski, to nie powinniśmy zapomnieć ile krwi zostawiła armia czerwona wyzwalając nas od nazistów, ale oczywiście też nie powinniśmy zapomnieć ile krwi naszej upuściła podczas tego wyzwalania.
dlaczego na tym nagraniu o drugiej części nie było mowy (czyli wyzwolili od nazistów, ale ostatecznie zniewolili). bo to było przed 2010 rokiem, a wtedy świat planował reset z ruskimi, ba nawet szef nato majaczył o 'bliskiej' współpracy. no i jak na początku wspomniałem - ta wypowiedź w ogóle nie była o wyzwalaniu Polski ;)

13

@AlexDark00 @AbelKabel . Nie można wjeżdżać na chodnik nawet jak lodówkę z pralką chcesz wnieść do klatki. Są specjalne wózki do przewożenia takich gabarytów. Parkujesz gdzie możesz, bierzesz ów wózek i ogień. Na chodniku można parkować w ten sposób, że trzeba zostawić 1,5 metra dla pieszych! Jest mniej? No to nara, nie wolno. Do tego można tak parkować pojazdami max do 2,5ton.
Argument, że piesi mają uważać i oni robią źle/głupio... Z drugiej strony mogliby w bardzo łatwy sposób takiego kretyna/kretynkę w tym BMW naciągnąć na odszkodowanie. Kierowca powinien poprosić pasażera, bądź jakiegoś przechodnia aby mu pomógł i pokazywać kiedy ma się zatrzymać, kiedy może jechać. Bo nawet legalnie wyjeżdżając ze zwykłego miejsca parkingowego pod blokiem, jeśli masz ograniczoną widoczność, to jeśli wyjedziesz i będzie dzwon, to będzie wina wyjeżdżającego. Przy ograniczonej widoczności trzeba mieć drugą osobę na wszelki 'wypadek'... (art. 23 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy 'Prawo o ruchu drogowym')
Wracając do Waszych argumentów. Ręce opadają... Nie powinien tam się pojawić ten BMW, w ogóle nie powinien tam być na tym chodniku. Na filmie doskonale widać, że piesi ogarnęli tego cymbała, ominęli i jeszcze zachowali się naprawdę kulturalnie, nic nie pokazując i krzycząc do kierowcy.
Żeby odbić idiotyczny argument o tym czy ktoś ma prawko czy nie, to mam 23 lata i jeżdżę praktycznie codziennie.
@qbsonFCBarca zawsze gorszy będzie ten, co w tak karygodny sposób łamie prawo i naraża ludzi na utratę zdrowia, niż ten który wytknie takiego bałwana palcem...

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?