Beztroskii
Dołączył/a: luty 2018
Piaseczno
4 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@karolup Piękny jest to komentarz.
0
@Koni8M Gundo wszedł słabo w spotkanie - zaliczył kilka strat i dwa razy spóźnił się w doskoku.
Jako, ze graliśmy w 10 i trzeba było po prostu zapie*dalac (co niespecjalnie lubi) to dokonałbym takiej roszady.
2
Od zakończenia wczorajszego spotkania czytam dużo opinii, ze PSG już w grze 11 vs 11 dominowało, a Barcelona była stłamszona, więc różnie to się mogło skończyć. Z tego względu obejrzałem sobie 30 minut wczorajszego meczu i 45 tego sprzed tygodnia.
Pomijając jakieś wszelkie kwestie taktyczne, to przebieg obu meczów był łudząco podobny - pierwsze powiedzmy 10 minut dla PSG, kilka strzałów (zablokowanych ciałem), duża intensywność, wysoki pressing. Po tym czasie do gry dochodziła Barcelona. Wczoraj druga konkretna akcja zakończyła się golem, w Paryżu na takie konkrety musieliśmy czekać do około 20 minuty.
Od strzelonej bramki mecz się wyrównał, nasz linia obrony przesunęła się kilkanaście metrów do przodu, zyskaliśmy trochę więcej kontroli Z PIŁKĄ, ale, że mieliśmy prowadzenia to nie forsowaliśmy gry do przodu. Tak mecz wyglądał od 12 do 26 minuty, przy czym mieliśmy jeszcze jedną dobrą okazje Roberta. W 26 minucie PSG wyszło z szybkim atakiem, skutecznie odpartym, ale ponowienie akcji przyniosło niezłą szanse Mbappe. 2 minuty później była sytuacja z czerwoną kartką.
Ten mecz był rozgrywany na naszych warunkach, z każdą minutą odsuwaliśmy PSG od swojej bramki, Barcola po 20 minutach był wypompowany, a nasze akcje wiązały się z konkretami. Od strzelonego gola, więcej przestrzeni mieli nasi pomocnicy - zaczęli zawiązywać małą grę, no generalnie czuliśmy się na boisku coraz bardziej komfortowo. Nie wiem, jak ten mecz by się zakończył, natomiast pisanie, że PSG nas stłamsiło i dominowało, to jest nadużycie.
Grali 1vs1 w środku, my chcieliśmy ich rozciągać z użyciem Ter Stegena i z perspektywy kolejnych minut wydawało się, że trójka pomocników PSG nie biega już z taką intensywnością.
Przy dyspozycji Yamala, gole dla Barcy to była kwestia czasu.
Dodatkowe wnioski:
1. Te co zrobił Araujo to był kryminał - nie było na nim presji, mógł wycofać do Ter Stegena, mógł zmieniać centrum gry, a wybrał rozwiązanie, które nie generowała żadnej korzyści.
2. Z perspektywy czasu uważam, że Xavi powinien zdjąć Gundogana, nie Yamala. Pedri wyglądał dobrze w destrukcji, De Jong swoimi "kółeczkami" gwarantował momenty pauzy.
1
@esem91 Dokładnie pamiętam jak wyglądał ten mecz. Nie było to spotkanie pod nasze dyktando, ale dokładnie takie jakiego się spodziewaliśmy. Każdy nasz wypad pod bramkę PSG był realnym zagrożeniem, a frustracja w szeregach Paryża tylko by rosła.
W Paryżu role odwróciły się koło 30 minuty, wczoraj z racji wyniku Paryżanie próbowaliby ciągle nas naciskać, otworzyłyby się przestrzenie - łatwiej o kolejne gole.
1
@macio_944 Marc, by to złapał w zęby. Ależ fatalne zachowanie Araujo.
1
@esem91 Czyli PSG dominował do czerwonej kartki, ale to my mieliśmy dwie najlepsze sytuacje. Sądzisz, że przez resztę meczu nie stworzylibyśmy zagrożenia? Bo ja jestem przekonany, ze z każdą kolejną minutą byłoby nam o to łatwiej.
Ten mecz odzwierciedlał spotkanie w Paryżu, tylko, to, że graliśmy u siebie i koniec końców przegraliśmy przekształca Ci wizje.
1
@Herbert Było półkę niżej, bo przegrywali 4:2 w dwumeczu.
0
A dlaczego nie możemy być takim zespołem? Bo mityczne DNA, bo nie przystoi?
Kontrole nad meczem posiada zespół, który realizuje swój plan. PSG nas naciskało i nie generowało jakiegokolwiek zagrożenia. My po 10 minutach prowadziliśmy 1:0, a pare minut później powinniśmy 2:0. Tego nie można nazywać szczęściem, tylko konsekwencją.
Obraz gry to było odzwierciedlenie zmagań sprzed tygodnia, z małym bonusem dla nas w postaci bramki. Zespół był nastawiony na obronę nisko i miał identyfikować momenty, kiedy wyjść do wyższego pressingu - z każdą minutą takich okazji było coraz więcej, Paryż się frustrował i popełniał błędy.
Jestem przekonany, że przy grze po 11 ten mecz skończyłby się naszym wysokim zwycięstwem. Nic nas w tym meczu nie zaskoczyło, a PSG było tak samo naiwne.
0
@ShawnC Tak, chodzi o to, ze niespecjalnie dali sobie czas na analizę. Wszystko trwało bardzo szybko.
7
Jestem bardzo rozczarowany postawa sędziów. Mecz o takiej wadze powinien być sędziowany dokładnie i skrupulatnie, tymczasem w sytuacji z potencjalnym karnym na Gundoganie to wyglądało, jakby z góry założyli, ze Niemiec szuka kontaktu i odrzucili możliwość podyktowania karnego.
A fakt jest taki, ze Vitinha zahaczając swoja noga powoduje upadek i realnie odbiera szanse kontynuowania akcji.
8
To nie jest mecz, po którym trzeba wywracać stołki, sprzedawać pół składu i myśleć o rewolucji, ale.
Zawiódł zawodnik od którego zaczyna się skład, który ma być naszym kapitanem na lata i cóż, to jest po prostu piłkarska rzeczywistość.
Na tym poziomie musisz być gotowy pod każdym względem, a jak widać Urusowi od czasu do czasu odcina myślenie.
To cały czas jest zespół z brakami na poszczególnych pozycjach, wypełniany zawodnikami niezwykle młodymi, o dużym, ale niewykorzystanym potencjale i niechcianymi w innych klubach.
Oceniając zawodników, nie możemy bazować na naszych subiektywnych odczuciach, a faktach.
Araujo gra kolejny sezon w Barcelonie i wciąż zdarzają mu się fatalne błędy, a jego wyprowadzenie piłki nie przystoi grze w dużym klubie.
Cancelo zamieszany w dwa gole to odrzutek, który poczuł przynależność do klubu, ale w kluczowym momencie zawiodl tym o co były do niego pretensje od zawsze, czyli bezmyślnością i brakiem koncentracji.
Naszym napastnikiem jest WIELKI Robert Lewandowski, który w lidze ma 13 bramek, szuka formy od ponad roku i zatracił umiejetność strzelania goli z niczego.
Dodajesz do tego zestawu młodzież i wychodzi mieszanka, która nie ma prawa osiągnąć sukcesu.
Na szczęście mamy fundamenty i uważam, ze przyszły sezon będzie przełomowy.
0
@Matan_Zajcev Takie wnioski mógłbyś wyciągać przy grze 11 vs 11.
Przecież celowo omijaliśmy podaniami druga linie - Lewy miał walczyć i zbierać długie piłki. Nie jesteś w stanie wyegzekwować od pomocników dużej dokładności i bycia pod grą grajac w niedowadze.
0
@YeastMoss Zapewne jest tez udowodnione, ze mecz piłki nożnej to za słaby bodziec, by zużyć całe zasoby energii emocjonalnej.
Błędnie próbujesz przeforsować idee, ze dorastanie emocjonalne do kibicowania, jest tożsame z poczuciem dystansu i obojętności wobec wydarzeń boiskowych.
Ja bym to określił - wypaleniem, a to zjawisko kojarzy mi się pejoratywnie.
Nikt na tej stornie nie zamierza skakać z mostu, zapewne też nikt nie weźmie L4 i nie pojdzie do monopolowego z powodu jakiegoś meczu w Hiszpanii.
Ale odczuwanie smutku czy rozgoryczenia w przypadku niepowodzenia klubu, z którym się identyfikujesz, jest czymś naturalnym.
Identyfikacja i poczucie przynależności to jedna z podstawowych potrzeb człowieka, co zapewne wiesz.
„Nie widzę też sensu, dlaczego dorośli faceci mieliby się zamieniać w nastolatków”.
Bo człowiek potrzebuje skrajnych emocji, by poczuć, ze żyje, a Piłka Nożna daje mu to całkiem niskim kosztem.
0
@YeastMoss Na szczęście istnieje opcja C i możliwość inwestowania energii w życie, prace, bliskich, przy tym będąc emocjonalnym fanem.
To są emocje, dzięki którym czujesz, ze żyjesz, masz jakiś punkt odniesienia i choć czasem są negatywne, to w żaden sposób nie wpływają na całe życie.
Można ogarniać życie od 8 do 20, a o 21 - na dwie godziny zamienić się w rozemocjonowanego nastolatka.
Podtrzymuje współczucia.
0
@YeastMoss Niee raczej należy ci współczuć.
1
@pt9 przynajmniej top 3
0
@Popitek12 Dobra, czynników może być dużo, ale skoro masz problemy mniej więcej 3cm od klaty - dodaj sobie element 1-2 sekundowej pauzy przed wypchnięciem z klaty.
Plus, skoro robisz 2x w tygodniu, w jeden dzień zrób hantlami, w drugi sztangą, żeby przełamać ten bodziec.
0
@Popitek12 A ile serii w tygodniu robisz tego wyciskania?
0
@Cule1234 I co zagwarantują mu wzmocnienia na konkretne pozycje czy znowu Busquetsa zastąpią Oriolem Romeu?
3
@TR3YWAY No i akurat to było sensowne. Każdy zespół ma inne potrzeby. W meczu z Walia potrzebowaliśmy gości którzy nie cofną nogi, będę walczyć do upadłego, a Moder po kontuzji nadal gra dość asekuracyjnie.
0
@KichuBlaugrana Jasne, to tak.
Niektórzy koledzy poruszyli kwestie diety, i tak tego białka jest za mało w kontekście zwiększenia masy mięśniowej.
Ale jeśli chodzi o siłę na ławie, to robisz za dużo. Ludzie dzielą się na Push/Pull/Hip/Knee dominant. Możliwe, że nie potrzebujesz dużo serii, żeby ta klata rosła.
Dla przykładu: Ja muszę robić 6 ciężkich serii w tygodniu we Front Squatcie, żeby robić progres, a na Martwym wystarczą mi 2.
Więc zacznij sobie od 2 ciężkich serii na Ławce Płaskiej na 4-6 powtórzeń (1-2 powtórzenia zapasu) + wiadomo akcesoria typu rozpiętki, dipy co tam lubisz, i sprawdź jak będzie z tą siłą z tygodnia na tydzień.
No i odnośnie planu, jeśli masz 3 dni na trening to robiłbym: Dół, Góra, FBW.
Jak 4 to: Dół, Góra, Dół, Góra.
Jeśli będziesz miał więcej pytań to pisz śmiało.
0
@KichuBlaugrana Ile serii w tygodniu robisz na klatę? Albo najlepiej napisz jak mniej więcej wygląda twój plan.
0
@kaamil1910 Praktyczna Strona Treningu, Body Work.
Stamtąd wyniesiesz wiedzę, natomiast prawdziwym game changerem jest po prostu zacząć prace jako trener.
0
@tristan87 @Lucerfi Pani Daria jest przede wszystkim dietetyczką i tę specjalizacje ukończyła na UM w Poznaniu. Ale, że teraz skupia się na popularyzowaniu zdrowych nawyków i napisała książkę o higienie snu, to ją określili w ten sposób.
Polecam jej instagram.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Rewolucja123 To zacznij sobie łączyć ćwiczenia ze sobą. Zaoszczędzisz na czasie i będziesz w stanie realnie więcej podziałać.
Np łączysz:
- Dipy z Lat Pulldown
albo
- Leg Press z Leg Curlem
Robisz jedno, dajesz se krótki czas na złapanie oddechu i lecisz z drugim ćwiczeniem.
Co do podciągania, taki protip: powiesz se te gumę poziomo, zahaczając o racki, wtedy Cię odciąża równomiernie w każdej fazie ruchu.
0
@Rewolucja123 A ty to łączysz w jakieś superserie czy siekasz jedno ćwiczenie po drugim?
0
@LatajacyHolender Nie wierze w to.
2
Tylko Nagelsmann lub De Zerbi.
Panowie to bardzo podobny profil trenerski:
- rozwijający indywidualnie zawodników
- świetna praca z młodzieżą
- doświadczenie w pracy z podobnym do naszego profilem kadrowym (mieszanka młodzieży i zawodników doświadczonych)
- dobre wyniki w więcej niż jednym klubie - przede wszystkim o mniejszym potencjale kadrowym i finansowym
- innowacyjność i elastyczność taktyczna - Panowie nie trzymają się sztywnych ram swojego modelu, a potrafią go dostosować do potencjału zawodników
- to trenerzy wyznaczający trendy w świecie trenerskim
Jeżeli mamy nawiązać walkę z Realem w najbliższych latach, to powinnismy mieć na ławce Trenera nie solidnego, a takiego, który wydobywa z zawodników 150% i potrafi zaskoczyć czymś nieoczywistym.
0
@MesQueUnClub96 Po pierwsze to naucz się dyskusji, bo straszna buta arogancja się z Ciebie wylewa.
Po drugie, to że taktyka Flicka działała skutecznie w Bayernie nie znaczy, że będzie skuteczna w innym miejscu, na co autor filmu zwrócił uwagę. Nagelsmann pracował w większej liczbie klubów i w każdym z nich skutecznie dobierał sposób gry, do profilu zawodników.
Ponadto potrafił ich doskonale rozwijać indywidualnie, dzięki temu niektórzy z nich mogli trafić, na przykład do Twojego Bayernu.
Patrzysz zero-jedynkowo na okres obu panów w Monachium, a jeden z nich robił cudowne rzeczy jeszcze w dwóch innych.
"Nie nadaje się do wielkich klubów" - Bo go wyrzucili z Bayernu? I co się dzieje teraz z tym zespołem. A kto przeszedł przez fazę grupową jak burza i wyeliminował PSG? Bardzo wybiórczo traktujesz jego okres pracy.
A druga kwestia, że nie sposób porównać obecnej Barcelony do Bayernu. Jesteśmy wielkim klubem, tylko na papierze. Kadra zawodników to goście, którzy nie doświadczyli jeszcze wielu sukcesów w piłce i są głodni rozwoju oraz trofeów.
Nie jesteśmy w stanie zmierzyć szans na sukces jednego i drugiego, natomiast biorąc pod uwagę naszą aktualną kadrę, profil zawodników, ich wiek, ich potrzeby, to Nagelsmann ze swoich większym doświadczeniem pasuje tu bardziej.