Pomimo tego, że w tym sezonie widziałem może ze 3 spotkania Milanu z Deulofeu uważam, że może być to transfer w "10". Jak się spojrzy po fanklubach ACM, wszyscy wyrażają swój żal i smutek z tego powodu, oraz już tam kombinują, że może będzie chciał zostać, że coś tam, coś ten, itp. itd. Czuję, że będzie PETARDA!
Tak oglądam sobie szczegółowy skrót z Turynu i dochodzę do wniosku, że wcale nie zagraliśmy tak tragicznie. Już pomijając stracenie każdej bramki w sposób, za który dostaje się opierdziel w A-klasie, ale:
-sam na sam Iniesty
-sam na sam Suareza
-setka Suareza
SKUTECZNOŚĆ. Ja nie mówię o okazjach bramkowych, czy tam strzałach z 16 metra. Nosz ku**a! My musimy wykorzystywać chociaż połowę wykreowanych sytuacji 100% - to jest moim zdaniem największy problem w tym sezonie. Większy, niż frajerstwo w Paryżu, większy niż porażka z Malagą.
Większość meczy nie wygranych przez nas w tym sezonie, to wynik braku skuteczności. Real, Villareal, Betis, Deportivo, i teraz ten Juventus, gdzie powinno być 2:3 albo nawet 3:3.
Tak wiem, gramy beznadziejnie, kiepska taktyka, obrona kryminał, słabi piłkarze, ale ludzie! Taki Real jakoś potrafi grać beznadziejnie i wygrywać - dlaczego? Bo są skuteczni. Nie sędziowie, nie fart, nie Liga Florentino Pereza (LFP).
Oczywiście, że szanuję, choć czasami się ze mnie nabija, to ogólnie mnie zawsze wspiera - po meczu zawsze się dowiaduje z jakiś wiadomości sportowych czy siostra jej sprawdza w necie wynik, żeby wywnioskować jaki mam humor.
Zresztą razem z siostrą mnie wspierają (choć w ogóle nie rozumieją czym się jaram). Np. po 4:0 z PSG siostra, jak wracała z pracy kupiła "zestaw pocieszenia", tzn. kebaba, lody i trochę słodyczy :D
Kończy się pierwsza połowa, więc udaję się do łazienki przez kuchnię. A w kuchni wywiązała się taka konwersacja z moją mamą:
Mama: I jak tam Real?
Ja: 0:0
Mama: To dobrze?
Ja: Tak, żeby tylko nie wygrali.
Mama: A ten pedzialdo dalej się przewraca?
A skąd twierdzenia, że JPII zamiatał sprawy pedofilii pod dywan? Bo tylko ciągle słyszę tę "tezę" powtarzaną jak mantrę, bez żadnych nawet poszlak, o dowodach nie mówiąc.
Wiesz czego najbardziej nie rozumiem? Ze często słyszę od różnych dziewczyn, że byłbym świetnym kandydatem na męża. A one i tak wolą kogoś innego. Jebane masochistki wolą być z tępymi osiłkami, pizdami, czy jakimiś idiotami. Cieszę się, że jestem sam.
Ja tylko mówię za siebie. I kiedy niejednokrotnie przebywasz z dziewczyną sam na sam, komplementujesz ją co po chwila, piszesz z nią codziennie, kupujesz kwiatki, czy inne czekoladki, a ona zachowuje się jakby jej się to podobało i na tak ewidentne zaloty nie mówi "nie", to trudno nie dostać kurwia, kiedy się dowiadujesz, że jest zakochana w jakimś tępym idiocie, który chce ją tylko wyruchać.
Bo jak dziewczyna się do ciebie przytula, mówi, że jesteś cudowny, że uwielbia spędzać z tobą czas a ty się w niej powoli zakochujesz, po czym przedstawia ci nowego chłopaka... No, trudno nie doświadczyć weltschmerzu.
1
Pomimo tego, że w tym sezonie widziałem może ze 3 spotkania Milanu z Deulofeu uważam, że może być to transfer w "10". Jak się spojrzy po fanklubach ACM, wszyscy wyrażają swój żal i smutek z tego powodu, oraz już tam kombinują, że może będzie chciał zostać, że coś tam, coś ten, itp. itd. Czuję, że będzie PETARDA!
Albo okaże się 2 Tejo
0
On nie musi niczego brać ;)
0
Ale ja mówiłem o słabych meczach Realu wygranych w lidze, nawet nie pomyślałem w tym kontekście o wczorajszym meczu.
15
Tak oglądam sobie szczegółowy skrót z Turynu i dochodzę do wniosku, że wcale nie zagraliśmy tak tragicznie. Już pomijając stracenie każdej bramki w sposób, za który dostaje się opierdziel w A-klasie, ale:
-sam na sam Iniesty
-sam na sam Suareza
-setka Suareza
SKUTECZNOŚĆ. Ja nie mówię o okazjach bramkowych, czy tam strzałach z 16 metra. Nosz ku**a! My musimy wykorzystywać chociaż połowę wykreowanych sytuacji 100% - to jest moim zdaniem największy problem w tym sezonie. Większy, niż frajerstwo w Paryżu, większy niż porażka z Malagą.
Większość meczy nie wygranych przez nas w tym sezonie, to wynik braku skuteczności. Real, Villareal, Betis, Deportivo, i teraz ten Juventus, gdzie powinno być 2:3 albo nawet 3:3.
Tak wiem, gramy beznadziejnie, kiepska taktyka, obrona kryminał, słabi piłkarze, ale ludzie! Taki Real jakoś potrafi grać beznadziejnie i wygrywać - dlaczego? Bo są skuteczni. Nie sędziowie, nie fart, nie Liga Florentino Pereza (LFP).
SKUTECZNOŚĆ!
0
Pytasz o opinię innych, to ją daję.
8
Fortuna
4
Ja nie wiem, ktoś tam z Madrytu to musiał chyba duszę diabłu zaprzedać...
0
Nawet bólu dupy nie mam, po takiej grze, to będzie dobrze jak chociaż PK w tym sezonie zgarniemy.
23
Już myślałem, że coś fajnego, a to koszykówka :/
0
Mam też drugi kupon, na którym jest m.in Malaga-Barca 1x, i niestety, na razie siedzi...
4
Nie musicie dziękować, puściłem kupon na zwycięstwo Realu, poświęcając na ten cel aż 10 złotych :D
0
Każdy wierzy w co chce ;)
P.S. Istnieje możliwość, że mama "czasami" może usłyszeć jak nazywam niektórych piłkarzy podczas meczu, czy kiedy mówię o piłce :D
1
Oczywiście, że szanuję, choć czasami się ze mnie nabija, to ogólnie mnie zawsze wspiera - po meczu zawsze się dowiaduje z jakiś wiadomości sportowych czy siostra jej sprawdza w necie wynik, żeby wywnioskować jaki mam humor.
Zresztą razem z siostrą mnie wspierają (choć w ogóle nie rozumieją czym się jaram). Np. po 4:0 z PSG siostra, jak wracała z pracy kupiła "zestaw pocieszenia", tzn. kebaba, lody i trochę słodyczy :D
3
Również pozdrawia! :D
60
Kończy się pierwsza połowa, więc udaję się do łazienki przez kuchnię. A w kuchni wywiązała się taka konwersacja z moją mamą:
Mama: I jak tam Real?
Ja: 0:0
Mama: To dobrze?
Ja: Tak, żeby tylko nie wygrali.
Mama: A ten pedzialdo dalej się przewraca?
xD
Kocham moją mamę.
0
Coś poszło nie tak xD
1
A skąd twierdzenia, że JPII zamiatał sprawy pedofilii pod dywan? Bo tylko ciągle słyszę tę "tezę" powtarzaną jak mantrę, bez żadnych nawet poszlak, o dowodach nie mówiąc.
0
A ja tam rozumiem takich ludzi, pamiętam, że tak w podstawówce się tym emocjonowałem razem z kumplami.
A potem robiliśmy te akcje w szkole...
Przynajmniej było ciekawie xD
0
Wiesz czego najbardziej nie rozumiem? Ze często słyszę od różnych dziewczyn, że byłbym świetnym kandydatem na męża. A one i tak wolą kogoś innego. Jebane masochistki wolą być z tępymi osiłkami, pizdami, czy jakimiś idiotami. Cieszę się, że jestem sam.
0
No fifa no problem
0
Ja będzie prezydentem Barcelony, Real będzie zmuszony udostępnić my lożę VIP
0
Może i nie, ale boli. A raczej bolało...
0
Ja tylko mówię za siebie. I kiedy niejednokrotnie przebywasz z dziewczyną sam na sam, komplementujesz ją co po chwila, piszesz z nią codziennie, kupujesz kwiatki, czy inne czekoladki, a ona zachowuje się jakby jej się to podobało i na tak ewidentne zaloty nie mówi "nie", to trudno nie dostać kurwia, kiedy się dowiadujesz, że jest zakochana w jakimś tępym idiocie, który chce ją tylko wyruchać.
26
Bo jak dziewczyna się do ciebie przytula, mówi, że jesteś cudowny, że uwielbia spędzać z tobą czas a ty się w niej powoli zakochujesz, po czym przedstawia ci nowego chłopaka... No, trudno nie doświadczyć weltschmerzu.
0
To trzeba się było uczyć! :D
0
Ja nawet nie wiedziałem, że tak robią :D
2
Wiedzieliście, że za obserwowanie profilu City na TT, dostaje się od nich prywatną wiadomość w ramach podziękowania xD
3
Zielu na ten moment jest tylko o 23% słabszy od Iniesty, moim zdaniem
4
Zielu ogólnie zagrał wczoraj mocno przeciętnie, ale ta piła do Piszcza
14
Powiedz, że jeśli wygrasz 1 mln złotych, sfinansujesz powtórki video w LL, żeby już nie dało się rady sędziować pod Real :D