Mimo, że nie wierzę, iż nasi awansują, to będę całym sercem i duszą ich dopingował od pierwszej do ostatniej minuty niezależnie od wyniku. Przeżyłem 7up, przeżyłem cwelsi, to i PSG przeżyję ;)
Ja grałem i nie takie teksty się słyszało na treningu i meczach. Ale w czasie wolnym jest spoko, to, co się mówi i robi na boisku powinno tam pozostać. Jak jesteś słaby albo się obrażasz, to ani nikt Cię nie będzie lubił, ani niczego nie osiągniesz.
Oby, oby... Ale żeby równie dobrze nie był to zwiastun czegoś jeszcze gorszego. No nic - pozostaje tylko wierzyć i liczyć, piłkarze którzy bili Real 4:0 na wyjeździe, przypomną sobie jak się gra w piłkę:)
Tylko zauważ, że 2 lata temu na tym etapie byliśmy już za plecami Realu, graliśmy w finale PK po świetnym dwumeczu z Atleti i przede wszystkim nie dostaliśmy 4:0 w dupę w LM.
Boję się tego jutrzejszego meczu, że Atleti nas zweryfikuje jak PSG... Jakoś nie chce mi się wierzyć, że w tak krótkim czasie nasi się ogarną i w końcu zaczną grać, zwłaszcza w pomocy.
Trening to trening, nie ma wymówek :D Choć ja też miałem już w tym roku freestyle na chodniku przed szkołą - taki breakdance z rana w moim amatorskim wykonaniu rozśmieszył parę osób :)
Ja miałem trening na nawierzchni tartanowej - to był jeden wielki przypadek. Praktycznie każda zmiana kierunku biegu (czy raczej szybkiego truchtu, bo biegać się nie dało), przyspieszenie i zatrzymanie kończyło się albo kilkumetrowym poślizgiem, albo glebą. Prawie sobie rękę złamałem :D
Jeszcze nigdy nie miałem takiego treningu, dochodziło do tak nieprawdopodobnych sytuacji, jak w meczach Realu w zeszłym roku ;)
Ale ten Ajax jest klubem o małej mentalności. Po ostatnim gwizdku cieszyli się, jakby wygrali mistrzostwo świata, ale to sumie całkiem normalne. Problem w tym, że szczęśliwie zdobyli bramkę, a po niej ciągle się bronili.. Moim zdaniem to mała mentalność i dlatego Ajax niczego nie wygra i odpadnie w następnej rundzie.
Ogólnie zauważyłem taką tendencję, że Valencia zawsze spina się na mocnych rywali (Barcelona, Villareal, Sociedad, a teraz Bilbao) dając niesamowicie trudne warunki przeciwnikowi. Także nadzieja jest, i to duża - jak Real wygra w środę, to sytuacja dla nas będzie mega ciężka.
Nie mógłbym być z dziewczyną, która by nie tolerowała w 100% mojej miłości do Barcelony. To pierwszy i najważniejsze warunek jaki stawiam przed wyborem partnerki - pewnie dlatego jeszcze jej nie mam :D
7
Nie ma to jak cieszyć się, że zmarnowało się 10 zł :D
0
Mnie Atleti rok temu, ale chyba dlatego, że jest na świeżo ;)
27
Mimo, że nie wierzę, iż nasi awansują, to będę całym sercem i duszą ich dopingował od pierwszej do ostatniej minuty niezależnie od wyniku. Przeżyłem 7up, przeżyłem cwelsi, to i PSG przeżyję ;)
1
360 stopni, czyli... w ogóle? Chyba, że czegoś nie rozumiem :D
0
Ja grałem i nie takie teksty się słyszało na treningu i meczach. Ale w czasie wolnym jest spoko, to, co się mówi i robi na boisku powinno tam pozostać. Jak jesteś słaby albo się obrażasz, to ani nikt Cię nie będzie lubił, ani niczego nie osiągniesz.
0
Błędem jest pisanie "miesiąc marzec", gdyż jest to pleonazm :)
0
I tak jej nie dostanie, widziałem już mnóstwo komentarzy, że Messi w tym roku nic nie gra, i że Ronaldo może się z nim zrównać, także ten...
0
Dzięki za radę będę próbował :D
2
Muszę się pochwalić:
W październiku tego roku lecę na wymianę do przepięknej stolicy Andaluzji :D Już nie mogę się doczekać!
4
Zostaw i jutro na 100% będziesz zadowolony :D
0
I wyrównali :D
0
Wiedziałem żeby nie stawiać na derby Sevilli, bo derby rządzą się swoimi prawami... Faken, wiedziałem...
0
Oby, oby... Ale żeby równie dobrze nie był to zwiastun czegoś jeszcze gorszego. No nic - pozostaje tylko wierzyć i liczyć, piłkarze którzy bili Real 4:0 na wyjeździe, przypomną sobie jak się gra w piłkę:)
0
Tylko zauważ, że 2 lata temu na tym etapie byliśmy już za plecami Realu, graliśmy w finale PK po świetnym dwumeczu z Atleti i przede wszystkim nie dostaliśmy 4:0 w dupę w LM.
0
Boję się tego jutrzejszego meczu, że Atleti nas zweryfikuje jak PSG... Jakoś nie chce mi się wierzyć, że w tak krótkim czasie nasi się ogarną i w końcu zaczną grać, zwłaszcza w pomocy.
0
Trening to trening, nie ma wymówek :D Choć ja też miałem już w tym roku freestyle na chodniku przed szkołą - taki breakdance z rana w moim amatorskim wykonaniu rozśmieszył parę osób :)
0
Haha, dokładnie :D Aczkolwiek gra w takich warunkach na lodzie i pół-lodzie to bardzo ciekawe doświadczenie :D
0
Ja miałem trening na nawierzchni tartanowej - to był jeden wielki przypadek. Praktycznie każda zmiana kierunku biegu (czy raczej szybkiego truchtu, bo biegać się nie dało), przyspieszenie i zatrzymanie kończyło się albo kilkumetrowym poślizgiem, albo glebą. Prawie sobie rękę złamałem :D
Jeszcze nigdy nie miałem takiego treningu, dochodziło do tak nieprawdopodobnych sytuacji, jak w meczach Realu w zeszłym roku ;)
0
Tak, pytania są tak łatwe, że w ciągu prawie 700 odcinków milion zł wygrało...
.
.
.
.
.
.
AŻ JEDNA OSOBA.
8
To idź i sam się zgłoś, w końcu możesz dostać 1 000 000 zł na odpowiedzenie na parę pytań z podstawówki ;)
0
Bait, bait, bait...
16
Ale ten Ajax jest klubem o małej mentalności. Po ostatnim gwizdku cieszyli się, jakby wygrali mistrzostwo świata, ale to sumie całkiem normalne. Problem w tym, że szczęśliwie zdobyli bramkę, a po niej ciągle się bronili.. Moim zdaniem to mała mentalność i dlatego Ajax niczego nie wygra i odpadnie w następnej rundzie.
0
Nie mogę się doczekać naszego meczu z Atleti - pokaże, czy coś jeszcze można wycisnąć z naszych w tym sezonie.
1
Ogólnie zauważyłem taką tendencję, że Valencia zawsze spina się na mocnych rywali (Barcelona, Villareal, Sociedad, a teraz Bilbao) dając niesamowicie trudne warunki przeciwnikowi. Także nadzieja jest, i to duża - jak Real wygra w środę, to sytuacja dla nas będzie mega ciężka.
1
Czyżby Valencia się przebudziła? Oby tak dalej :D
0
Zabijcie mnie.
0
Przypomina się Bayern '13...
0
Szkoda, że nigdy nie zobaczę, jak się zdziwisz :D
1
Estetycznie całkiem przyjemnie jak dla mnie, ale od takiego wielbłąda ortograficznego aż bolą oczy ;)
0
Nie mógłbym być z dziewczyną, która by nie tolerowała w 100% mojej miłości do Barcelony. To pierwszy i najważniejsze warunek jaki stawiam przed wyborem partnerki - pewnie dlatego jeszcze jej nie mam :D