2

Podaj konkretną datę, piłkarza i wypowiedź dotyczącą sędziego. To u was są tendencje do węszenia spisków za każdym rogiem. Hipersuperhipokryci.

1

W takim razie inne mecze oglądamy. Jedna BPL, a tak różniące się grono odbiorców;-) Z pewnością efektowne pady Neymara nie będą odgwizdywane. Całe szczęście! Jednak, jeśli jakiś Turan lub Godin będą świrować to możesz być pewny, że szybko wrócą pod prysznic.

0

Tak powstają mity, legendy, bóstwa. Najpierw mamy wybitną jednostkę, jednostki, które są autorytetem dla rzeszy ludzi. Dekady później okazuje się, że człowiek ten nie miał przymiotów ludzkich-był kosmitą! Znów dekady w przód człowiekowi temu oddawano hołd i wielbiono pod postacią jakiegoś bóstwa. Opisałem właśnie alternatywną historię wszystkich religii, legend czy mitów. Z przymrużeniem oka-rzecz jasna. Idealnie odnosi się to, jednak do twojego postu. Barcelona Guardioli była "taka i owaka", sezon 2011/2012 był słaby, teraz Messi to nie to samo. Mógłbym napisać elaborat na ten temat, który świadczyłby o tym, że ty i tobie podobni nie macie racji. Ale po co? Ja nie mam czasu, a waszej opinii i tak nie da się zmienić, bez względu na wssystko.

0

W żadnym razie to nie był najazd. Przykro mi, że w ten sposób to zinterpretowałeś. Zwyczajnie, chciałem wyrazić swoją opinie na temat tej "znamienitej" struktury. Co do FIFA to jest ona takim UE w sporcie. W zasadzie nikt jej nie rozlicza z podejmowanych decyzji, a liczy tylko na dobrą wolę osób piastujacych te stanowiska. Okazuje się, że często można się przejechać na tej dobroci i filantropii...

0

Naiwność-to idealne słowo opisujące twój stosunek do KE. Zwolennikiem teorii spiskowych nie jestem, ale twierdzić, że jakakolwiek instytucja europejska działa na korzyść ludzi jest, nawet nie pokazem naiwności, a głupoty. Idiotyczne przepisy, śmieszne umowy międzynarodowe czy ograniczanie suwerenności poszczególnych państw członkowskich to główne zalety UE. Padło imperium Aleksandra Macedonskiego, padł ZSRR i padnie ten "demokratyczny" twór. Czekam na rozwój wydarzeń. Odnośnie Barcelony to trzeba stwierdzić, że śmierdzi tutaj ingerencją madryli. Śmieszność wzbudzają takie działania, gdyż w tym samym czasie płazem uchodzi szejkom i białym robienie zakupów za setki milionów ojro. Gdzie financial fair play? Gdzie sprawiedliwość? Był w ogóle jakiś proces, czy wyrok wydano, ot tak i teraz dano tylko możliwość odwołania? Jaja jak berety, straszne czasy nastały...

0

Indoktrynacja nie dotknęła wszystkich. Pozdrawiam równie serdecznie;) Myślę natomiast, że odżywianie to jedno, a to, że Victora dosięgło coś a'la oszukać przeznaczenie to druga sprawa. Jeszcze wracając do diety- to i tak mam wrażenie, że w Hiszpanii stoi to na dość wysokim poziomie. Jeśli, zaś popatrzymy na "polską przedpotopową myśl szkoleniową" to zauważymy, że dieta do dupy i że treningi na siłowni do dupy. (widziałem kiedyś zgrupowanie legii i Dominika Furmana po zdjeciu koszulki-toż to oświęcim był!) Zamiast gry piłką, gra na pałę! Technicznie ponoć nie można robić postępów po 21 roku życia... A no i o wyszkoleniu technicznym decydują tylko geny- ot, pare perełek zapodałem, które w polszy są kultywowane. (Okazuje się, że znowu dygresja stała się myślą przewodnią)

0

Coś tak czułem, że pokrewne dusze z nas. Rozumiem, że dr. Lutza masz oklepanego? W swojej książce dowodził, że węglowodany mogą w zasadzie być głównym czynnikiem powodującym dzisiejsze choroby społeczne i cywilizacyjne. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Co tyczy się sportowców to można też dawać tu przykłady diet wielu powerlifterow, którzy opierają się na założeniach Lutza czy di pasquale, z pozytywnym skutkiem oczywiście. Dzisiaj mamy pokolenie owocożerców, którzy zajadają się pszenicą, mają zdrowie do dupy, ale twierdzą, że to np. Jajka powodują ich wysoki poziom cholesterolu. Ciężkie czasy nastały.

0

Nie wiem czy zaglądasz do talerza Valdesowi, czy to takie luźne stwierdzenie. Ale powód kontuzji jest tylko jeden, a IMO w zasadzie dwa: -intensywność dzisiejszych spotkań
-Treningi, które w środowiskach piłkarskich są 100 lat za murzynami
To moje zdanie. Proszę, jednak o rozwinięcie przez ciebie wątku, który rozpocząłeś, bo bardzo mnie zaintrygował.

0

W sumie właśnie, jeśli był ktoś taki kto grał podobnie do Iniesty to zdecydowanie był to tylko Laudrup.
Przypadek, że obaj Panowie grają niemal identycznie? Czy może Iniesta podświadomie naśladuje Laudrupa?

0

Zajmujecie się pierdołami. Nie da się określić czy patrzył czy nie. Być może w telewizji wyglądało to strasznie, natomiast Pepemu nic się nie stało, bo w innym wypadku zacząłby wić się z prędkością ruchu obrotowego ziemi. Jako pierwszy mówiłem, że Mallenco genialnie sędziował i w sumie wychodzi na moje. Nic tylko rzec-jak zwykle!

0

Nie zastanawiałbyś się, gdyby kiedykolwiek Busi mógł z kimś rywalizować, a nie był stawiany od razu na piedestale względem (dawniej)Yaya czy teraz Songa. To samo jest z Mashe, którego na dobre powinien zastąpić Bartra. Powinno się wprowadzić system kar i nagród. A aktualnie nawet jak taki Mashe gra gówno z Realem to w następnym meczu znów występuje w pierwszej jedenastce.

0

Dokładnie. Umiejętności bramkarskie już nie te, ale przynajmniej jego ziomki z Realu nie strzelali by mu bramek. Także jeśli Dudek in, to od razu z CdR.

0

Gdzie były błędy w klasyku? Poza oczywistym rzutem wolnym, zamiast karnego dla Realu.

0

Żeby w jednym szeregu zestawić ze sobą Roberta i Leo? Odważnie.

0

Właśnie o tym pisałem, że niewątpliwie ma wielki potencjał, ale co z tego jeśli go nie wykorzystuje? Jak pisałem wcześniej chodzi tu o casus Sancheza, Pedro i całej reszty. Leo Messi Bogiem. No, bo tak i nigdy inaczej, jest najlepszy i kropka. Ale czy zwalnia to resztę od pokazywania się z jak najlepszej strony? Sądziłem, że właśnie ten niby niepokorny chuderlak będzie pokazywał ten pazur, ta iskrę i tak było( może) przez kilka początkowych spotkań. Teraz jego gra przypomina tą Sancheza czy Pedro. (Z tym, że Neymar razi nieskutecznoscią w sytuacjach sam na sam vide Real, Betis, Valencia, Valladolid itd.) I tu wychodzi na to, że Johan miał rację... Otóż do Barcelony do ataku nie można ściągnąć kogoś takiego jak: Suarez, Ibra, Ronaldo, Hulk z prostego powodu... Pełnią oni zbyt kluczowe role w swoich zespołach, a nie mogliby pełnić takiej w Barcy. Powód? Leo Messi oczywiście. Z autopsji wiem, że samemu będąc liderem teamu i grając w drużynie z drugim predystynowanym do liderowania, ta gra się zwyczajnie nie układa. Ktoś musi się podporządkować, żeby to jakoś wyglądało. W zasadzie dochodzę do wniosku, że tacy piłkarzejak Pedro są na wagę złota, gdyż prezentują wysoki poziom i są tylko wartością dodaną dla drużyny, zapewniają ciągłość w grze, podporządkowują się innym. Ale Panowie, liczyłem, że ten Brazyl to trochę poczaruje... Ot taki Iniesta-nie gra pierwszych skrzypiec, ale zawsze wyróżnia się i zawsze stanowi zagrożenie. Nie liczyłem, że przyćmi Leo, bo to niemożliwe, ale mógłby czasami zagrać egoistycznie - tego mi właśnie brakuje. No i jak już wspomniałem skuteczność!

0

Jak ja kocham te twoje posty. Prawie zawsze kończą się konkluzją afirmującą Neymara. Och, Ach! Jaki potencjał, jakie triczki! Powiem Ci, że filmiki na youtubie nie mają zbyt duzo wspólnego z rzeczywistością. A póki co Neymara z pewnością nie można określić jako dobrego transferu. Mimo, że statystyki ma wyjątkowo dobre, to jednak statystyki nie grają. Przykład Iniesty powinien rozwiać wszelkie wątpliwości....otóż jeden z najlepszych piłkarzy świata ma statystyki co najwyżej średnie. Co rzuca się w oczy już po kilku chwilach? Przede wszystkim żałosne przygotowanie fizyczne, gdyż Ney nie dysponuje, ani zawrotną szybkością, ani wytrzymałością. (o sile nie wspomnę przez szacunek do tego piłkarza) O ile to da się zrozumieć, bo młody, bo cherlawy od urodzenia, to na pewno trudno zrozumieć brak tego błysku, który ma choćby w reprezentacji.A więc mieliśmy dostać gościa, który ma jaja i nie boi się wziąć ciężaru gry na siebie podczas, gdy dostalismy kopię Sancheza bojącego się własnego cienia. (ktory w Barcelonie ostatnio ładuje multum bramek w sobie tylko znany sposób) Bynajmniej nie twierdzę, że każdy mecz Juniora był zły. Uważam, że jak na razie nie potrafi rozwinąć skrzydeł i mam nadzieję, ze wkrótce odblokuje się na dobre.
Odnośnie słów Cruyffa to mogę tylko powiedzieć, że trudno jest im zaprzeczyć. Facet już niejednokrotnie mówił rzeczy abstrakcyjne lub niemiłe dla Barcelonismo, natomiast trzeba mu przyznać, że z reguły trafiał w sedno.
Samo ściągnięcie Neymara było świetnym posunięciem. Ale sposób w jaki to zrobiono, ile mu zapłacono i ile za niego zapłacono był zdecydowanie beznadziejny.

0

Skończyłem, gdy przeczytałem, że Mallenco mylił się z regularnością taśmy produkcyjnej. Poza tym indolencja Alvesa i Mascherano usprawiedliwiana(?!) brakiem pomocy ze strony Pique czy Busquetsa...
Neymar podchodzi pod to idealnie, bo w pierwszej połowie pokpił sprawę krycia, ale żeby obwiniać Pike czy Busiego?! Panie Redaktorze wyjątkowo niski poziom felietonu. Proszę obejrzeć powtórnie mecz i ocenić pracę arbitra, bo powtarza pan zwyczajnie pierdoły po jakichś Markach, Ronaldach czy Ramosach. A dla Mascherano i Alvesa nie ma żadnego usprawiedliwienia. O ile temu drugiemu czasami wyjdzie dobry mecz to trzeba otwarcie powiedzieć, że ten pierwszy od początku swojej gry na stoperze sadzi niesamowite klopsy w meczach z bardziej wymagającymi rywalami.

0

Tylko, gdzie w tym meczu pomyłki na korzyść Barcelony? Powinniśmy mieć jednego karnego więcej, a oni zamiast karnego rzut wolny. O rzekomym spalonym Neymara nie będę mówił, bo jak był to w takim razie poza obrys ciała Marcelo wystawała tylko grzywka koguta i nic więcej. Promuje się grę ofensywną i sytuacja dla mnie jest klarowna. Poza tym vide wcześniejsza sytuacja z Benzemą. Pomijając karne i kartki należy zwrócić uwagę na ciągłe symulki Ronaldo i Maryśki, których było z pewnością więcej niż tych Neymara i kogokolwiek z naszego teamu. Takie wypowiedzi znamienują brak klasy. To, że takie stanowisko przyjął Ramosik to pewnie nikogo nie dziwi, ale w moich oczach dużo stracił Ronaldo, który do tej pory wypowiadał się raczej w sposób zdystansowany i dość inteligentny jak na kopacza.
Muszę powtórzyć jeszcze raz! W tym meczu Mallenco naprawdę dobrze sędziował. Nie bał się trudnych decyzji, a także wystrzegał się części symulek, które uskuteczniali Kryśka i Maryśka. In minus karny dla Realu, kilka fauli, które nimi nie były i karny dla Barcy.

0

Coś a'la kraina grzybów te wypowiedzi panów z RM. Żyją w jakichś alternatywnych rzeczywistościach. Mourinho może i odszedł, ale w części zawodników których po sobie zostawił tli się także jego chamstwo, buractwo i drobnomieszczanstwo, które tak usilnie starał się im zaszczepić przez okres swoich rządów.

0

Nie rób zamętu. Widziałem całe zdarzenie i dość długo analizowałem i szczerze to za cholerę nie można dopatrzyć się intencji w tym zachowaniu. Sergio podszedł do zbieraniny i odciągał Ramosa, a że Pepe to wyjątkowo uparta kreatura i musiał zwijać się przez pół godziny to niestety został lekko trącony w głowę. Nie twierdzę, że to jego wina, ale po prostu, gdy leżysz, a wokół ciebie biega 10 rozemocjonowanych facetów to prawie pewne jest to, że zostaniesz zdeptany.

0

Wybacz szczerość, ale oznacza to, że twój tato słabo zna się na piłce. Leo przybrał trochę inny profil w trakcie gry. Nie idzie na żywioł kilkanaście razy na mecz tylko spokojnie klepie i przesuwa się w kierunku bramki - tzw. pass and move. Wiadomo, że piłka jest szybsza od zawodnika, więc w rezultacie jego gra być może traci na efektowności, ale jest zdecydowanie bardziej efektywna. Poza tym wprawny kibic powinien zauważyć, że ma miejsce powolna ewolucja Messiego. Stopniowo że skrzydła, do ataku by w rezultacie zakończyła się w środku pola. Zasadniczo Leo na dzień dzisiejszy można określić już nawet nie jako fałszywą 9, a jako ofensywnego pomocnika z wielkimi inklinacjami strzeleckimi. Chociaż najłatwiej powiedzieć, że jest wolnym elektronem. Zwróć uwagę tacie, żeby uważniej go oglądał;)

0

Czyż to nie madryckie? Przyzwyczajeni przeto do dostawania prezentów od sędziów, a tu klops, sędzia sędziował dobrze-zatem zły! Nie taka była umowa panie Sedzio! Wygrać mieliśmy! Czytałem opinie, że sędziemu słabo wyszedł mecz. Osobiście muszę tylko przyznać, że takiego DOBREGO poziomu sędziowania nie widziałem już długi czas. De facto jeden błąd- karny Ronaldo i być może jakieś małe błędziątka, których nie można wychwycić w takim meczu.

0

Stołeczny klub i wszystko jasne. Tyle, że za czasów tłumacza mieli jeszcze czelność mówić, że to nas to trio wspomaga. Nie muszę mówić, że z ich strony była to jawna hipokryzja i zaprzeczenie prawdom absolutnym. BTW - na miejscu Ramosa uważałbym z tym mówieniem kto jest najlepszy na świecie. To, że ktoś był kontuzjowany i oddał ZP walkowerem jeszcze nie oznacza, że wygrany jest najlepszy na świecie, czyż nie? Wszakże jakby stu najlepszych piłkarzy było kontuzjowanych to ZP dostałby Torres albo jakiś inny Paixao.

0

Mecz z City z ich punktu widzenia był mało istotny, gdyż już wcześniej zapewnili sobie awans. To samo tyczy się drugiego meczu z Arsenalem. Także obawiam się, że Real nie miałby z nimi zbyt dużych szans...

0

Daruj sobie tego typu wycieczki. Facet nie przeczytał artykułu tylko sam nagłówek. Mało to było już idiotycznych informacji od tych sportów, md? Winą za taką interpretację należy obarczyc redakcję, bo sama nazwa artykułu wzorowana chyba na sensacjologii tworzonej przez frajerów z wp czy onetu.

0

Nie byłoby żadnej krytyki. Wszyscy gadacie, że ostatni sezon Pepa to gorsza Barca niż wcześniej. W LM natomiast grali najlepiej właśnie w tamtym sezonie. Półfinały roku 2009 i 2011 były wyrównane, żeby nie powiedzieć, że w 2009 zwyczajnie byliśmy gorsi. Ostatni półfinał z Czelseą to była miazga. Niebiescy wyglądali jak drużyna z A klasy no, ale trafiło się ślepej kurze ziarno- czyli najgorszy napastnik premier league + najgorsza z najlepszych drużyn BPL strzeliła fuksiarsko bramkę. Próżno dodawać, że wtedy winnymi byli panowie Valdes i Mascherano, a Petr wyciągał kosmiczne piłki. No i karny Leo. Taaak, ten mecz to były prawdziwe jaja.

0


.To w najgorszym wypadku mógł trafić na Chelsea

0

Wszystkiemu winny Jordi Cases!

0

Imo wyciągasz złe wnioski. Według mnie błędy przez niego popełniane świadczą właśnie o tym jak mocny psychicznie jest. Żaden słaby psychicznie bramkarz nie pozwoliłby sobie na przyjęcie piłki na 5 metrze w bliskim sąsiedztwie napastników przeciwnika. Przykłady Boruca i Valdesa są aż nadto dobitne.

0

Generalnie jak słyszę "Baby do garów" to mi się włos jeży na głowie, jednakże w przypadku koleżanki o pseudonimie indyczka byłoby to najlepsze wyjście z sytuacji. Indolencja myślowa + dość specyficzny sposób pojmowania gramatyki języka polskiego czyni z niej dość osobliwy gatunek. Przejdę do meritum... Chciałbym szanownego państwa zapytać się co oznacza słowo kibic? Równoznaczne jest to z zakłamywaniem rzeczywistości, hipokryzją czy prostactwem ?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: