1

@Harnas2 pewnie, trzeba akurat te resztki tradycji, które są Barcy chlubą - szacunek dla legend, trzeba spuścić w kiblu.
Dla każdego zespołu Messi byłby wspaniałym wzmocnieniem, a Ty go byś wywalił na zbity pysk, bo tak. Nie chcę też wyrokować, ale jak wyszedł Real na pogonieniu Ronaldo widać już 2 rok - odpadanie w LM na etapie ćwierćfinału lub 1/8 nie jest raczej dla nich tradycją z CR7...

0

"Real Madryt w tym sezonie nie przegrał jeszcze meczu z drużynami z czołówki LaLigi: Barceloną, Atlético, Sevillą i Valencią. Na swoim koncie ma cztery zwycięstwa i cztery remisy."

nie żebym się czepiał, ale akurat w tym sezonie to chyba żadna z tych dużyn oprócz Barcy i Atletico nie jest w pierwszej 4.....

3

"Uwaga na Messim:
Messi powoduje stałą niepewność i trzeba być tego świadomym. Być może kładliśmy nacisk na pilnowanie Leo, ponieważ jest decydujący. Całą swoją uwagę skupiliśmy na nim, starając się zamknąć mu przestrzeń. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę w defensywie."

Ten akapit można zadedykować zarządowi Barcy, który od ma problem z zapewnieniem solidnego wsparcia Argentyńczykowi od lat. Suarez ma swój wiek i problemy z kolanem, a mimo wszystko, oprócz niego, nie ma od czasu Neymara (a nawet dłużej), graczy którzy mogliby solidną jakością wspomóc 3 z ławki, a ostatnio uzupełnić 3 i jeszcze dawać jakościowe zmiany.
Przy fakcie, że wszyscy wiedzą, że u nas od Messiego zależy wszystko, taktyka na Barcę to otoczenie Messiego 3-4 graczami i już.

0

"Dziennik pisze, że kosmiczny Vinicius"
ten "kosmiczny" Vincius w początku drugiej połowie, już po stracie był wygwizdywany przez grono kibiców Realu. Gdyby nie rykoszet od Pique, pewnie i tego by nie strzelił.
Gdyby ten typ, latał na lewym skrzydle Barcy, dostawałbym białej gorączki - psuł wszystko.

0

@Peciak Strata w niewymuszony sposób blisko pola karnego - 2 razy, może 3. Nie mam teraz meczu, żeby się posiłować, minutami. Jednak od obrońcy, który przede wszystkim ma bronić (tu super), ale i nie narażać zespołu, lepsze jest nawet wybicie na ślepo niż podanie, które przechwytuje przeciwnik w niebezpiecznej strefie.
Wiem, że wynikały te zagrania z braku kogokolwiek blisko do grania, ale jednak - niebezpieczne straty. Dlatego 7. Gdyby było 7,5 pewnie byłoby salomonowym wyrokiem :)

1

A co więcej, ten brak umiejętności wychodzenia spod pressingu, jest charakterystyczny dla Barcy od długiego czasu.
Może naprawdę potrzebna zmiana na 4-2-1-1-2
Z dwoma pivotami De Jong i ktoś drugi, a Busquetsa wyżej ustawić, na ŚP. Wtedy będzie bliżej Messiego w ofensywie, łatwiej mu będzie zagrać prostopadłą piłkę, straty i zabawy nie będą problemem, bo zabezpieczać go będzie 2 graczy, a i De Jong się powinien odnaleźć, bo tak grał w Ajaxie.

2

Jedna z lepszych pierwszych połów w sezonie. W porównaniu do meczu na CN wręcz duży postęp. Druga to powolna agonia z powodu braku sił. Nawet u najlepszych i najmłodszych graczy.
Braithwaite przybywszy z innego klubu, tak góruje przygotowaniem, że to widać, choć to on dał ciała z bramką, ale to taktyczny błąd.

0

@Peciak A zerknąwszy na oceny meczowe, zastanawiam się, czy aby w ogóle prosto kopnął piłkę :).
Co ciekawe, kluczowa bramka stracona, kiedy jedyny raz to nie on krył Vinciusa. (Choć jestem pewien, że zdolny Brazylijczyk i to by spierdzielił, gdyby nie pomoc Pique).
No i jednak widać było, że zupełnie nie miał wsparcia w drugiej połowie - najlepiej było to widać w sytuacji, kiedy został z Pique 2:3. Piquś się wyłączył i zamiast bronić to machał ręką na spalonego, a Semedo sam akcję zatrzymał. Że podał źle, to raczej dlatego, że nikt oprócz niego nie ruszył się nawet w tej akcji.
Ale swoje błędy też miał i u mnie stracił ostatecznie z 8 na 7.

3

@Peciak właśnie to samo miałem napisać :)
Nie chwal obrońcy przed końcem meczu, ale dotychczas gra fenomenalnie.

1

Najlepsze że nawet przegrana, to tylko strata 1 pkt do Realu. Mam nadzieję, że uda się wygrać, ale psychologicznie powinno być nam łatwiej, a Real to faworyt, gra u siebie, powinien chcieć wygrać, a to znaczy że kilka razy miejsce się zrobi i jak Messi błyśnie, to jest szansa na sukces, choć już dawno nie pamiętam sytuacji kadrowej, w której ciężko było uzbierać jakichkolwiek piłkarzy pierwszego składu do meczowej 18. Chyba ostatni raz za Rijkarda o ile kojarzę.

4

proponuję wszystkie te teksty rozwiązać #RivaldoTellingStories i już. Po co to wrzucać na stronę, ktoś będzie chciał posłuchać historii z krypty, to zapoda #tag i już :D

0

@Peciak Bo generalnie nie bywa wcale najsłabszy. Podobnie słabo ocenione mecze Griezmanna zwykle wiążą się z jego niewielką ilością kontaktów z piłką. Tymczasem w tych samych meczach, chłop przebiega olbrzymie ilości km, także w obronie, co najmniej kilka razy wykonuje sprint na wolne pole za obrońców.
Jeśli te elementy występują, rzadko osobiście mu daję mniej niż ocena wyjściowa. Zdecydowanie odejmuję mu punkty, kiedy pudłuje w oczywistych sytuacjach, kiedy notuje straty, odskakuje mu piłka przy przyjęciu, wtedy tak - takie elementy składają się na niezbyt dobry mecz, jednak rozliczanie go z małej ilości kontaktów, kiedy bywał strasznie wręcz ignorowany przez Messiego, nawet jeśli stanowił opcje, a akcja kończyła się niepowodzeniem... słabe.
Z zasady podobają mi się zawodnicy, którzy przy naszym marazmie, stacjonarnej grze, usiłują sprawy rozruszać. Semedo, Griezmann, Vidal niestety należą do bardzo nielicznej grupy, którym chce się to robić, nawet po kilku pustych przelotach. Uwzględniwszy jeszcze "ostracyzm" podaniowy starej gwardii, czasem jest i tak niebywałe, że tak bardzo nie dają się zniechęcić.

1

@pax
A. " chodzi Ci o PO, więc ok."
Ok, skupmy się więc na PO. Cała lista czynników jest bardzo długa w przeciwieństwie do mojej, ale jak pisałem ani nie traktuję swojej oceny jako miarodajnej, ani nie mam ambicji wyliczania zagrania po zagraniu. Moje oceny powstają na podstawie znacznie prostszych założeń. Przytocze na koniec. Odniosę - spróbuję, punkt po punkcie do Twoich.

1. "Najważniejsze nominalnie są zadania defensywne" – wywiązywanie się z zabezpieczenia tej strefy boiska, odpowiednie ustawiania się, ilość odbiorów, przechwytów (w zestawieniu z aktywnością przeciwnika w tej strefie),"
To dość jasne - obrońca jest od bronienia, o ile dobrą postawą, musi się wyróżnić na tle kolegów i w kontekście ilości ataków przeciwnika, tak stracić punkty mu tu o wiele łatwiej. Wszystko jasne.
2. " kluczowych interwencji obronnych, asekuracja stref, przejmowanie zawodników, zaangażowanie, pressing. Negatywnie determinanty (kluczowe błędy w obronie, straty na własnej połowie, odpuszczanie krycia, bierność w powrotach, przegrywanie indywidualnych pojedynków, złe ustawienia). "
Rozdzieliłem to na dwie części ponieważ tu mam rozbieżności. asekuracja stref - skoro jak pisałeś, z czym się zgadzam, w optymalnie działającym zespole Barcy PO ma sporo zadań ofensywnych, (nawet jeśli jak za czasów Alves/Abidal nie odnosi się to do obu obrońców w tym samym momencie, lub z tą samą częstotliwością), to rozliczanie z asekuracji stref jest trudne. Jeśli jesteś na 30 metrze od bramki rywala, jest strata i piłka leci górą do skrzydłowego przeciwnika operującego na lewym skrzydle, asekuruje ŚO, wiec de facto, PO powinien natychmiast biec w tamtą strefę. Problem w tym, że np piłka leci 2 sekundy, a kontra cała trwa 10-12, a bardzo szybki PO pokona na świeżości ten sam dystans 5-6 sekund, nabiegając jest w niekorzystnym położeniu. Ciężko tu przyjąć schemat według którego powinien postąpić. Wiele zależy od indywidualnej akcji, a pamiętam jak różniliśmy się w przypisywaniu winy zawodnikom. Tu ocena jest dość subiektywna.
Kluczowe błędy, straty na własnej połowie (i tak lepiej na boku, niż w świetle bramki jak u DP czy ŚO). Złe ustawienia - tu ok. Przegranie pojedynku? Boczni obrońcy non stop mierzą się z najlepszymi dryblerami - ludźmi od tego, by stworzyć przewagę. Na palcach jednej ręki można policzyć, kiedy Barca w obronie ma w tej strefie 2 graczy na jednego rywala. Najlepszy boczny obrońca przegra ileś pojedynków zostawiony sam na sam. Co więcej, Barca zagęszcza pole karne przy dośrodkowaniach,a piłki wybija Pique. dopuszczenie do wrzutki, byle górą to u nas wkalkulowane ryzyko. Błędem jest dopuszczenie do swobodnego minięcia z piłką przy nodze, ale i tu jest oczywiste, że takiemu Vinciusowi pewnie parę razy się uda. Trudno to poczytać jako wielki błąd - to ryzyko wkalkulowane w taktykę Barcy i pozycję bocznego obrońcy. Jeszcze nie było takiego koksa w piłce, który nie przegrałby ani jednego pojedynku.

3." Potem masz zadania ofensywne (przy Barcelonie która ma posiadanie na poziomie 65-75%, i braku nominalnych skrzydłowych to aktywność PO jest ważna w systemie gry Barcelony. Tu ocenie podlega aktywność z piłką i bez piłki, wyjścia na obieg, pokazywanie się, skupienie na sobie obrońców, uczestniczenie w akcji, gra kombinacyjna, współpraca innych zawodników z graczem i zawodnika z innymi graczami, plus te dodatkowe wymierne efekty - kluczowe podania, asysty, gole. "
Znowu niewiele uwag. Problem też w tym, że jest to część najbardziej zależna od współpracy z drużyną. Jak ocenić 7 pustych wejść za linię obrony, w których nie dostajesz piłki, dodawszy 5 kolejnych w których dostaje górną piłkę, z którą nie ma co zrobić, bo leci tak długo, że zdąża do asekuracji dwóch rywali. Czy poczytać to za jego błędy? A kiedy dostaje nawet piłkę, ale nie ma opcji w polu karnym, bo atakuje je jedyny Griezmann. Dla mnie te sytuacje nie są oczywiste - drenują siły, zmuszają do statecznego wyczekiwania w akcji i sprintu z miejsca, podczas gdy obrońca wchodzący jest najskuteczniejszy, kiedy może coś zrobić w biegu i ma na to czas.
(To nie są statystyki, to przykłady :). Co więcej, jeśli gdzieś następuje strata, to powrót jest na czas ciężki. Wszystko na papierze wygląda logicznie, a uwzględniwszy chorobę statycznej gry Barcy, sam PO nie ma na to wpływu.

4. "Do tego dochodzą takie kwestie jak transmisja piłki, gra kreacyjna (podanie wertykalne, przerzuty, wychodzenie z piłką ze własnej strefy) wchodzenie w korytarze podań, lub wyszukiwanie innych na takich pozycjach."
I tu akurat się zgadzam. PO w dobrym dla siebie meczu, jest kluczowy przy wychodzeniu spod pressingu rywala, co skupia wszystkie wymienione elementy. Znów, z zastrzeżeniem, że jeśli problematyczne są inne rzeczy, sam nie naprawi gry, za to może ja łatwo popsuć jeśli jest słabym ogniwem.

5."Nie są to najważniejsze kwestie przy ocenie prawego obrońcy – jednak prawy obrońca wykonuje około 60-80 podań w spotkaniu z czego większość na połowie przeciwnika". Tu się nie zgadzam. Gdyby tak było, oznaczałoby to, że bardzo szybko przesuwamy grę na połowę rywala. Tymczasem, nawet w lepszych czasach Setiena, mamy sporo meczy, w których klepiemy głównie między naszymi ŚO. Co więcej, sporo drużyn zmusza nasz do krańcowego wysiłku przy wyprowadzaniu piłki od bramkarza. Z drugiej strony, PO - zwłaszcza Semedo za czasów Valverde, dostawali bardzo mało podań przed atakowanym polem karnym. Nawet liczba kontaktów z piłką jest niższa jako średnia, więc ciężko mi przypuszczać by faktycznie BO wykonywał 30-40 podań lub więcej na połowie rywala. Najwięcej podań z Neapoli wykonał Pique i było to około 120 podań. Piszesz więc raczej o optymalnym modelu. Niestety takiego Barca nie gra od lat i obarczanie PO za to winą, jest niezbyt mądre.

6."Do tego masz podejmowanie decyzji w ofensywie, drybling, przejście zawodnika, timing w podłączeniu się do ofensywy."
Tak timing, decyzje, tu Semedo miewa kłopoty - widać że nie jest wychowankiem, lub nie spędził w takiej dobrze działającej drużynie mnóstwa czasu. Z drugiej szybkość, drybling, umiejętność wygrania pojedynku - dystansuje tu Roberto, niestety drużyna rzadko stwarza warunki, to wykorzystania atutów.

7. " Czasem dodatkową opcją może być wpływ na wynik spotkania. To nie wszystkie kwestie, ale przynajmniej mam nadzieję, że coś naświetliłem. "
Bez zastrzeżeń.
------------------
By dokonywać takich ocen każdego zawodnika musiałbym bez mała 2-3 razy obejrzeć mecz, zatrzymując go co chwila, robiąc notatki. Mając obowiązki, pracę, rodzinę, hobby, trudno mi wygospodarować na to 2 godziny w weekend + parę w tygodniu na przeglądanie fcbarca.com.
Mam swój w miarę prosty wzorzec:
1. Jeśli zawodnik popełnił kilka błędów które mi zapadły w pamięć - zaczynam odejmować od oceny
2. Jeśli zrobił rzeczy mające pozytywne skutki dla zespołu, zaczynam dodawać.
3. Jeśli wywiązał się ogólnie z obowiązków na pozycji, to może dobić do 7 może 8, tu uwzględniam dodatnie i ujemne punkty z 1 i 2.
4. Jeśli zrobił coś wybitnego in plus lub minus dodaję ten bonus do uprzedniej oceny.
Tak po krótce. Wiadomo, że nie są to oceny obiektywne, nie aspiruję do takich, ale zaskakująco często ten "algorytm" pokrywa się z ocenami portali statystycznych :P

0

@pax
"Możesz wskazać, gdzie w dyskusji z Tobą napisałem, że kłamiesz lub manipulujesz? Słowa manipulacja nie użyłem nawet w dyskusji z Tobą a pierwsze słowo napisałem jedynie biorąc w obronę twój wpis i samego Ciebie bo napisałem „Przecież byś nie skłamał”"
No naprawdę, proszę, szanujmy nawzajem swoją inteligencję. Zwrotu tego użyłeś zaraz po zdaniu w którym domagasz się dowodu, gdzie moja hiperbola, jest dokładną statystyką. Proszę, naprawdę przy wszystkich nieporozumieniach, awersji do stylu dyskusji, nie mam Cię za osobę mało błyskotliwą, więc odwdzięcz się tym samym.

"białym rycerzem statystyk” (a pisałeś niby o mnie o lekceważeniu i dyskredytowaniu osób z którymi się nie zgadzam-przewrotne),"
Tak, uważam wciąż że Twój fetysz statystyczny, wciąż jest niebezpieczny dla dyskusji o piłce, w której są rzeczy znacznie się statystyce wymykające. Gdyby wierzyć najważniejszym statystykom, to Iniesta wybitnym graczem nigdy nie był...
Stąd ironia. Jeśli dotyka Cię takie określenie, ok, przepraszam, ale co mają powiedzieć ludzie których nazywasz swoimi fanbojami, zarzucasz kłamstwa, manipulacje? Ciąg zarzutów pewnej wagi, buduje klimat dyskusji.

"Pomylileś wpisy, zdarza się – nie będę tego wypominał na każdym kroku." Odnoszę się do Twoich wpisów pod wątkiem. Na prawdę nie jest istotne w stosunku do kogo je odniosłeś. Tak, pomyliłem się czytając masę tekstu, tak wciąż nie ma znaczenia do kogo się odnosiłeś akurat tu, znaczenie ma mechanizm. Jeśli nie będziesz wypominał, to faktycznie krok dobrą stronę - ludziom zdarza się napisać 10 zamiast 11, wspomnieć statystykę i przekleić złą rubrykę. Nie kłamią przy tym, a mylą się. Uznanie tego faktu, również ułatwi obycie z nimi.
Dowód przyjmuje.

"W żadnym momencie nawet nie zasugerowałem, że uważam Semedo za najgorszego zawodnika w tym meczu, nawet nie napisałem nic że zagrało słabo. "
Tylko jeśli protestujesz pod postem, który koncentruje się w sporej części na tym, że Semedo jest oceniony za nisko, to na "chłopski rozum" co można podejrzewać?

"NIe chcę pisać, że masz nawyk wmawiania ludziom rzeczy których nie napsiali, już w tym jednym poście kilka razy zwrociłem Ci na to uwagę. Szanuj swoich rozmówców, to dobra cecha. "
Ok, od początku - jeśli ktoś pisze, że Semedo jest niedowartościowany, a ktoś inny protestuje przeciw temu, to jaki wniosek można wysnuć?
Mam nawyk nie nadinterpretowania, ale staram się domyślić z każdej strony, co autor miał na myśli. Może nie zawsze celnie, ale zawsze próbuje dociec. To akurat według mnie pozytywna cech. Co do ostatniego zgadzam się w 100%. To wspaniała cecha, ale jak widać po tej dyskusji, chyba sporo osób sądzi, że to nie ja mam z tym problem. Pomijając jednak tzw "ogół" który się czasem myli, to wyrazem szacunku zwykle nie są oskarżenia o kłamstwa, manipulacje przy byle pomyłce w przytoczeniu statystyk.

PS
Co do meritum, dobry pomysł odseparować je od dyskusji o kulturze.

2

@Peciak w punkt. Przed Slavią to pewnie Valdek im to ze 4 dni powtarzał :D

0

@pax "Wracamy do merytorycznej dyskusji? Co mi zarzucasz w kontekście moich wpisów dotyczących Semedo w tym spotkaniu?" Dostałem znowu zalew osobistych komentarzy. Wytłumacz, czemu uciekasz od dyskusji?
Dwa razy pod żebra, raz w mordę i raz z kopa i graba. Czemu nie dyskutujemy. Zrozum, że jeśli wyskakujesz z tekstem per "kłamie" "manipuluje" to są w normalnych wartościach ludzkich, mocne słowa i poza argumentami doczekasz się komentarza na temat wagi ich użycia.
Po drugie, nigdzie od dyskusji nie uciekam. My jej nawet nie rozpoczęliśmy bo zacząłeś od zarzutów kłamstwa, tam gdzie jest oczywista prze... hiperbola jeśli wolisz.
Na moją prośbę o sprecyzowanie metodologii oceny, odpowiedziałeś cyt, "Możesz mi wyjaśnić o co chodziło w tym wpisie?".

"nie odpowiedziałeś, a użyłeś argumenty który nie ma odzwierciedlenia w tym momencie." ach, czyli znów wracamy do clue - jeśli dla Ciebie "tory były złe", znaczy argumenty, lub nie mają odzwierciedlenia, to koniec. Nie ważne co ktoś pisze, co usiłuje Ci przedstawić, napisać, uzmysłowić... nie ważne. Po prostu odrzucasz i już.

"Dla Ciebie Semedo jest prawie zawsze najlepszy, nieważne jak zagra..."
otóż ważne nadal jest to pytanie, o tyle, że o ile nie istotne komu przypisałeś tę statystykę, ważne że przeprowadziłeś 100% precyzyjną analizę ocen, która się z tą statystyką pokrywa. Jeśli użytkownik @FutbolToMagia jest rzeczywiście tak subiektywny, to mniemam że potrafisz przedstawić analizę jego ocen, która potwierdza Twoje zdanie. Skoro wymagasz od wszystkich liczb, a każde zaokrąglenie nazywasz kłamstwem, zakładam że bardzo precyzyjnie przygotowałeś grunt pod Tę tezę i łatwo Ci udowodnić, niezależnie komu ją imputowałeś.

"Wracamy do merytorycznej dyskusji?"
Tak, dodajesz to co chwila, i jest to tak samo wyświechtany zwrot w Twoim pisaniu, co "kłamać", "prawda", "ad personam". To ciągłe słowa klucze, przy pomocy których, od rozmowy merytorycznej, sam często uciekasz.
Ale ok, masz rację, sam przez moje uprzedzenie i doświadczenia, popadłem w ekstremizm.
Dajmy szanse powrotu do clue.
Trudno mi naprawdę z mojego poziomu zidentyfikować trudności, które można mieć z moją prośbą - ("To ja mam inny układ...). Co tu tłumaczyć.
Wbrew Twojej opinii, nie było dla mnie jasne, kto jest dla Ciebie najsłabszym zawodnikiem meczu z Neapoli. Powiedziałbym, że gorące i niezbyt miłe protesty, jeśli wciąż wartościujemy kulturę wypowiedzi, odnoście pozytywnych poczynań Semedo, przytoczonych przez @FutbolToMagia wskazywały, że raczej albo podzielasz ocenę redakcji, albo jest nie wiele lepiej.
Na tym tle, wciąż ja nie doczekałem się nie statystycznej - tą odwala Sofascore, czy Whoscored, podstawy, na jakiej dokonujesz oceny występu piłkarza. Czemu w tym kontekście umiejscawiasz jego notę tak nisko, gdy dla większości komentujących, wspomnianych portali, oraz sporej grupy znających się na rzeczy np. byłych piłkarzy, trenerów, Semedo był jednym z najlepszych w zespole.


2

@Peciak @Redakcja nie mam szans na analizę pracy sędziego, jeśli nie popełnia jakichś oczywisty i kardynalnych błędów, a zawsze mnie frapowały takie detale. Warto byłoby wydzielić jakiś dział, rubrykę z takimi ocenami.
Jest widać kilka osób, które są w stanie to zrobić, a tu 2-dniowy cykl wydawniczy nie jest tak ważny, jak to ile z takiej analizy można się nauczyć.
Druga sprawa, że już podczas meczu praca sędziego wydawała się bardzo dobra nawet okiem laika. Chciałbym tak sędziowanych meczy w La Liga i ileż znaczy po prostu dobry sędzia.

2

@pax "NIe mowiłem że Semedo był najsłabszy w tym meczu, byłem jednym z userów (a może tym który najczęściej o tym pisał), że Semedo dostał zbyt niska ocene i ja bym go ocenił wyżej. Dziwne, że w tych wszystkich dyskusjach jest to pomijane."
To teraz dodajmy fakt, że swoją krytykę oceny Semedo, ja skierowałem wobec oceny Redakcji. To Ty wystąpiłeś z krytyką pod moją odpowiedzią. To tak gwoli faktów.

1

@pax "Podajesz jakąś statystykę, ja piszę sprawdzam a Ty że to czepianie się i jeszcze piszesz o mnie że podaję statystyki, wskaż jakie statystyki podałem?"
Jakieś 7654,54 posta temu myślałem że już zrozumiałeś, ze to przykład a nie statystyka. Cóż. Przeceniłem

1. "i jeszcze piszesz o mnie że podaję statystyki, wskaż jakie statystyki podałem?"
2. "Dla Ciebie Semedo jest prawie zawsze najlepszy, nieważne jak zagra, u Ciebie ma najwyższą średnią ocen zostawiając w tyle Messiego czy Ter Stegena."

Czyli prawie zawsze, to 95% Załóżmy że chociaż 80%. Teraz przedstaw wyliczenie, według którego w co najmniej 80% moich ocen meczowych Semedo jest najlepszy. Chyba że nie chcesz dyskutować o konkretach i meritum.....
I tak, wiem że to co napisałeś to środek artystycznego wyrazu i wiem jak jałowe jest czepianie się tego, chciałbym byś zauważył że robisz to samo. Ciągle.
Generalnie reszta jest stałym refrenem.

Na koniec. Nie jest to może eleganckie co powiem, ale oddaje sytuacje. Jak jedna osoba Ci mówi, że jesteś pijany, to się czepia. Jak druga, to się zastanów, ale baw dalej. Jak trzecia i kolejne, to połóż się spać.
Całe mnóstwo już pod samym tym wątkiem wytyka Ci te same cechy - fakt że kreujesz się na ofiarę ataków personalnych, jedynego obrońcę prawdy, kultury dyskusji, alfę i omegę interpretacji boiskowych, jednocześnie sam wyrzucasz wszystkim kłamstwa z taką łatwością jak polityk, absolutnie ignorujesz cudze argumenty zbywając je byle czym, na wszelkie próby zwrócenia Ci uwagi, że w dyskusjach wcielasz się w rolę dyktatora, twierdzisz tylko że ktoś dyskutuje niemerytorycznie. Jest tak ciągle i wciąż. to męczy.

2

@Peciak W ogóle można by się zastanowić jakie elementy gry powinniśmy oceniać. Ok - u obrońców błędy, lub bardzo dobre zachowania w niebezpiecznych sytuacjach wpływają na ocenę -/+ ale zadania ofensywne bocznego obrońcy, są raczej dodatkiem - taktyczną wagą zależną od gry zespołu i setki czynników o których piszesz. Czynienie z nich podstawy do słabej oceny, jest naciągane.
Jeśli boczny obrońca zanotuje 10 wejść w pole karne rywala, da 3 kluczowe podania, w tym 1 asystę, podejmie 1 groźną próbę strzału, ale jednocześnie sprokuruje karnego dla rywala, dopuści brakiem powrotu do kilku sytuacji z przewagą rywali pod swoją bramką, to jak to ocenić?
Ano choćby w zależności od wyniku meczu, klasy rywala, założeń taktycznych....
Ale na podstawie statystyk, jeden Pax może dać mu 3 lub 2, a drugi Pax 7-8. Może być to nawet ten sam Pax w zależności jakiego zawodnika ocenia.... i w tym jest rzecz chyba czujemy intuicyjnie.

3

@pax "Ty pisałeś że było 90% podań górą, nawet wystarczy że podasz ile tych podań było w ataku Barcelony.
To jesteś cały Ty od lat, nie przeczyta ale będzie obraża"
Ale rozumiesz po parokrotnym tłumaczeniu moim i innych, że chodzi o mechanizm nie statystykę. Że gdybym napisał 89% to pewnie można by sie zastanawiać czy nie chodziło o precyzyjne statystyki, ale 9/10 zakłada przykład lub nieprawdopodobny scenariusz mnożników liczy 5 w przypadku ogólnych podań.... to tłumaczenie jest denne, ale nie widzę co mogę więcej napisać jak krowie na rowie, by Ci wytłumaczyć, że jedynie Twoje wewnętrzne czepialstwo każe się tu odwołań do statystyk rzeczywistych.

Na podobnej zasadzie :
"Dla Ciebie Semedo jest prawie zawsze najlepszy, nieważne jak zagra, u Ciebie ma najwyższą średnią ocen zostawiając w tyle Messiego czy Ter Stegena."
ufam że nie zmyśliłeś tylko policzyłeś dokładnie moje statystyki ocen i wyciągnąwszy średnią dokładnie tak Ci wyszło?
Wiesz, mieczem wojując od miecza giniesz.

Nie przeczyta a obraża... tak, to ja wyzywam ludzi od kłamców.

pax
2 godziny temu @AxelF
"Mogłeś napisac po prostu prawdę."
"Ufam, że nie wymyślony. Możesz dokładniejsze dane przyblizyć ile tych podań było górą? Przecież bys nie skłamał."
" to że wypunktowałem kilkanaście twoich klamstw"
" Prawda jest taka, że nie chodzi Ci o Semedo, ale o to, że wyliczyłem twoje kłamstwa i manipulacje i to najbardziej Cię boli."

No i nie szanujesz ich inteligencji, inaczej mówiąc masz za idiotów ?
"-obrońcy przeciwników bronią dostępu do bramki (coś nienaturalnego)"
Hmmm, jest szansa na coś merytorycznego? Znowu tylko o mnie i o mnie, widzę, że szanowny kolega popadł w obsesję na mój temat, miło miec fana:
Nie irytują, tylko sprzeciwstawiam sie klamstwom, (tak, widać jesteś jedyny nieomylny i ostoją prawdy)
"rosiłem, abyśmy rozmawiali w kulturze, wezwałem do merytorycznej dyskusji, Ty uciekasz od tego." (jak wyżej)

A to ledwie jeden wątek.
Schemat jest zawsze taki.:
1. Poczuwasz się do ustalenia reguł (każdy kto używa ironii w stosunku do Ciebie, jest niekulturalny i ucieka od dyskusji, w drugą stronę to nie działa).
2. Definiujesz co jest prawdą - wszystkie numerki są ok, w kontekście jaki Ty im nadałeś, cokolwiek nie pasuje lub się nie zgadza do 100 części po przecinku, jest kłamstwem i manipulacją.
3. Ty z definicji nie jesteś nieobiektywny, za to ludzie są wiecznie hejtrerami w stosunku do Ciebie.
4. Jeśli ktoś wytyka Ci któryś z powyższych punktów, to jest niekulturalny, ad personam i odchodzi od tematu dyskusji.

Zastanów się więc czy chcesz się spierać, dyskutować, czy lekceważyć, wygłaszać arbitralne sądy, dyskredytować, zarzucać kłamstwa i manipulacje pod byle pretekstem, nie szanując inteligencji rozmówców.

3

@pax "Wiedzę że pytania o prawdę czy rzetelność zabolały". - znowu swoje. Grasz głupiego, czy po prostu znów manipulujesz. Jak widać nikt nie miał problemu, że chodziło mi o opisanie mechaniki a nie liczb. Tylko Ty znowu się czepiasz przykładu i pytasz czy dno beczki było białe, czy raczej kremowe a może pastelowe.
No i sformułowanie "zabolały" znów jest tępą szpilą. Zakładasz że obchodzi mnie Twoje zdanie emocjonalnie. Ja się po prostu nie mogę nadziwić uporowi, samouwielbieniu, zaślepieniu. Twoja tendencja do absolutnego wykazywaniu braku dobrej woli wobec dyskutantów, wytykaniu domniemanych kłamstw które zarzucasz każdemu, jest po prostu niemożliwa. To mnie dziwi, jak inteligentny człowiek, może nie rozumieć i nie widzieć u siebie tej maniery którą odpycha innych. Można się ładnie różnic, albo wyzywać od kłamców.

2

@pax P.S.
Masz tę tendencję, że prostacko zarzucasz wszystkim którzy się z Tobą nie zgadzają kłamstwo. To mocna sprawa, a Ty używasz jej na każdym kroku. Wystarcz y że ktoś patrząc na inne źródło napisze 7 zamiast 9, 5 zamiast 7 i cały wywód odrzucasz, pod pretekstem domniemanego "kłamstwa".
To stara sztuczka erystyczna, a jeśli jesteś taki mocny z definicji, powinieneś wiedzieć że jej stosowanie świadczy o Twoim podejściu do dyskusji i to wcale nie najlepiej.

2

@pax prawdę. A jaka jest jaśnie objawiona prawda? Numerek statystyczny. Każdemu dziennikarzowi który napisał "wiele przewróconych drzew" opisując wichurę zarzucasz że kłamie, bo nie napisał 332 drzewa?
Gdybym nie miał życia, obowiązków może bym się bawił w numerki ,by zrobić Ci przyjemnie (brzmi nieco niestosownie), ale tak nie jest. Twój jedyny "argument" to podaj definicję słownikową/policz do 10 miejsca po przecinku.
Komentujesz wydarzenia w piłce, a wielu mądrzejszych ludzi użyło kwiecistych porównań, czym są statystyki w tej dyscyplinie. Da się nimi udowodnić wszystko stosując odpowiedni kontekst.
To ja mam inny układ - porozmawiajmy, jak użyjesz sensownych argumentów - jak przedstawisz logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy, wedle którego to Semedo jest najsłabszym ogniwem meczu, a nie wybierzesz wybiórczo 3 cyferki i każdego będziesz nimi walił w łeb.

3

@FutbolToMagia oczywiście że przenośnia - "zabieg artystyczny". Mogłem napisać "większość" ale nie wiadomo o jak dużą większość - 51% a może 99%. Mogłem napisać "niemal wszystkie", wtedy pytanie by dotyczyło czy 90 czy może 99%.
Jedynie biały rycerz statystyk, które i tak ostatecznym rachunku są ignorowane jeśli niewygodne, mógłby pytać poważnie czy to liczyłem. :)

22

Sofascore, Whoscored - Semedo oceny między "najlepszy w Barcelonie" a "drugi najlepszy". Redakcja? 2-3 najgorszy.
Ja wiele rozumiem, tamte portale to algorytmy, ale kurna taka rozbieżność to niezły odlot.

Sam osobiście często oceniam na gorąco, emocjonalnie, niemiarodajnie, ale zwracam uwagę na szczegóły, szczególnie takie, które zgubiliśmy jako drużyna.
Wspominali koledzy @Peciak czy @FutbolToMagia o mechanice ruchu tego PO, jak w obecnej Barcelonie jest ciałem obcym, bo to wszystko widać.
Tym bardziej dziwi, czemu prostackim złudzeniom, na poziomie "ekspertów" polsat sport, ulega oceniająca na chłodno redakcja. Czemu zawodnika który powinien być w środku akcji, ocenia na podstawie niepowodzeń w jej początku i na końcu.
Skoro 90% podań jakie dostał Semedo, to były balony górą, i zanim zdążył piłkę przyjąć już miał rywala przy sobie, skoro większość akcji nie miała sensu być kontynuowana, bo samotnym celem w polu karnym bywał równie "nie ogarnięty" w naszym "leniwym systemie nie atakowania pola karnego" Griezmann, to jakże do diaska można go za to wszystko obarczać wyłączną winą, bo do tego się sprowadza tak niska ocena.
Dajcie Semedo Guardioli za Walkera i okaże się że chłop jest czołowym bocznym obrońcą, a Guardiola będzie skakał pod niebiosa.

2

niezgrabne - nie można okazać zbyt dużego szacunku. Można zagrać zbyt bojaźliwie, można zbyt głęboko się cofnąć, można nie wykorzystać własnych autów, ale szacunek jest z gatunku słów absolutnie pozytywnych i nie można go "przedawkować"

1

@kerouac bardzo fajne krążą już zajawki taktyczne z tego, co zagrał Pep i jak przeczytał ZZ - fałszywa 9, bo Real bronił agresywnie i wysoko ściśle 4 - 2ŚO i 2DP. A Pep se wymyślił fałszywą 9 - Jesusa między liniami, i dwóch skrzydłowych w pojedynkach 1:1 na bokach. Jakiś czas to trwało, bo wiadomo, że zanim drużyny się zmęczą, są lepsze w obronie, ale im dalej w mecz, tym lepiej taktyka działała. De Bruyne z Silvą się włączali do rozegrania natychmiast odzyskawszy piłkę. To miało tak wyglądać i tak wyglądało. Taktyczny wygrany tego meczu jest jeden.
Co więcej zmiany nie zburzyły koncepcji, ale poprawiły wykonawców i wystarczyło.
Druga kwestia - czy formuła się wyczerpuje? Nie sądzę. Wystarczy popatrzeć kim musi w obronie grać Pep, żeby widzieć, że ma obiektywny problem bo Otamendi to tykająca bomba, Walker gracz o zupełnie innym profilu, a Mendy też popełnia sporo błędów. Jest jedyny transfer typowo Pepa do tej formacji - Laporte, tylko się leczy. Multum pecha.

1

@Kompletny na twitterze lata taki hashtag #OnlyMessiHasMore :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: