wudogie
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: luty 2016
4 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Słowo gra w przypadku Bartry to trochę nadużycie :) bardziej pasuje przebywa
0
Argumentów nie ma do czasu gdy nie chce się ich dostrzec. Użyłem cytatów, przytoczyłem sytuacje, które miały miejsce, które każdy mający mózg może je potwierdzić, a Ty dalej tego nie widzisz i na dodatek nic mądrego nie napisałeś, tylko próbujesz mnie zdeprecjonować jakimś oczywiście nieuargumentowanym oszczerstwie o hipokryzji, nie próbując w jakikolwiek sposób jej doprecyzować. Ja już argumenty przytoczyłem, a Ty dalej machasz tylko ręką z gównem w dłoni. Obroń jakoś tego swojego Pique ubliżającego policjantom, arbitrom i jego rodziną, na Youtbubie łatwiej jest znaleźć filmiki z czerwonymi dla Pique, niż dla Arbeloi, więc chyba nie gra tak chamsko jak piszesz. Albo naucz go liczyć, bo nawet do 2 nie potrafi bez użycia dłoni (dla ułatwienia podpowiem, że chodzi o sytuacje gdy sfrustrowany po porażce z Sociedadem ubliżał Arbeloi, a nawet nie potrafił dobrze policzyć jego meczów w pierwszym składzie w tym sezonie, do których się tyczyła wypowiedź) - więc to raczej on jest gburem, prostakiem i hipokrytą.
PS. oczywiście jako argument nie mogło zabraknąć klasycznego, wielbionego tutaj sloganu typu: Idź do gimnazjum, bla, bla, bla.
Żegnam i nie pozdrawiam.
0
Nie podałeś JAKIEGOKOLWIEK argumentu, faktu, tylko swoje zakompleksione fałszywe poglądy. Nie pier**l o jakimś przyznawaniu się do błędu Pique, bo tego w stosunku do Arbeloi nigdy nie zrobił, a wobec innych też raczej nie. Nie kłam, że zasłynął z chamstwa, bo tak nie jest. Każdemu się zdarza kopnąć rywala, tym bardziej jak się jest obrońcą i gra mecz derbowy. Nie trzeba być wielkim piłkarzem, aby być wielkim człowiekiem. Nawet nie chce wiedzieć na jakiej podstawie stwierdzasz, że jest fałszywy, bo zapewne takiego steku bzdur, populizmów i głupoty bym nie przetrawił. Zapytałbym także co myślisz np. o takim Douglasie ale zapewne wkradły by Ci się błędy logiczne w toku rozumowania i wypowiedzi. A tego byśmy chyba nie chcieli. Więc po prostu mam w dupie Twoje zdanie, bo z wcześniejszej wypowiedzi mam wątpliwości czy Twoje IQ predysponuje Cie do trzymania łopaty.
0
podasz mi jakiś argument, albo dokładniej sprecyzujesz gdzie napisałem coś głupiego? Albo nawet nie podawaj, bo i tak nie wymyślisz nic mądrego, tylko jakiś idiotyczny populizm. Wyśmianie wypowiedzi jako argument to gówno, a nie argument. Ale tutaj takie królują, byle by tylko ślepo broniły barcelony
0
W którym miejscu napisałem, że Raul czy Casillas nie zasłużyli? Zacznij myśleć i czytać ze zrozumieniem, bo widzę tu dosyć duże braki.
Arbeloa zasłużył oddaną postawą, wzorem profesjonalisty. Mimo, że na grę miał minimalne szanse w tym sezonie prawie zawsze był na nieobowiązkowych treningach, świecił przykładem dla młodych, pomagał im, a nie tylko gwiazdorzył, chociaż miał do tego prawo jako Mistrz Europy i Świata zarówno klubowy jaki i reprezentacyjny. Drużynowo wygrał wszystko co było do wygrania.
Wypowiedź Arbeloi z wczoraj: "Mniej gry? Ten rok był dla mnie bardzo trudny. Nie oczekiwałem, że będzie tak ciężko, ale starałem się iść do przodu i dawać z siebie wszystko. Jest takie hasło, które bardzo mi się podoba: „Trzeba walczyć nie tylko bez strachu, ale też bez nadziei”. Ja chciałem walczyć w każdym dniu w tym sezonie. Chyba mi się udało. Zostają mi trzy tygodnie, będę dawać z siebie wszystko co najlepsze w każdym dniu i odwdzięczać się ludziom za całą sympatię."
Takimi wypowiedziami, taką postawą zasłużył.
0
tym pozerem jest właśnie Pique, nawet to co wczoraj powiedział o Arbeloi było w moim przekonaniu nie szczere, pod publikę. I to właśnie w Barcelonie się takich głąbów, pozerów ceni. Ładnego samobója popełniłeś :P
Arbeloa nawet jak ciśnie to robi to stylowo, prezentując odpowiedni poziom i maniery. Każdy kto chciał mu oddać hołd po wczorajszym meczu wypowiada się o nim jako wzór dla młodych, świetny kolega itp. Nie wypisują tekstów, że był najlepszym obrońcą w historii lub coś podobnego, cenią go za coś innego; to jakim jest człowiekiem. Nie zrozumiesz tego, bo bardziej imponuje Ci prostactwo Pique, ale to już nie mój problem.
0
Dzięki za uściślenie mojego poglądu i wytłumaczenie wszystkiego od początku do samego końca. Liczyłem, że trafię na mądrzejszych rozmówców i zrozumieją oni sytuacje, ale najwidoczniej się pomyliłem. Dla mnie właśnie dobrze, że Real nie robił na siłę hucznego pożegnania Ikera. Mam nadzieję, że za jakiś czas emocje opadną, zrozumie swój błąd, swoje przesadne ambicje i fochy, podejmie dialog z klubem, a On na pewno w tedy zrobi mu godne pożegnanie.
0
Raul miał godne pożegnanie w odpowiednim czasie. W momencie gdy opuszczał Real klub i on sam nie widzieli potrzeby na robienie pod publike "benefisu" w momencie gdy chciał kontynuować karierę i grać na zadowalającym poziomie jak na Schalke.
Casillas od 2 lat gra bardzo słabo, często wręcz poniżej krytyki. W klubie gdzie chce się walczyć o wszystkie trofea jest to niedopuszczalne. Każdy o zdrowych zmysłach mając do wybory przeciętnego obecnie Casillasa a jednego z 3 najlepszych bramkarzy świata Navasa wybierze tego drugiego mimo sympatii, sentymentu do Ikera. Nie godził się z siedzeniem na ławce, więc dla dobra wszystkich postanowiono się rozstać. Zapewne dla obu stron było to nie najwygodniejsze rozwiązanie ale innego nie dało się wypracować w chwili gdy żadna ze stron nie chce ustąpić w swoich oczekiwaniach wobec drugiej.
Arbeloa zasłużył na takie pożegnanie jak mało kto.
"Jestem w domu i gdybym chciał zostać tu dłużej, klub by mi na to pozwolił. Zawsze traktowano mnie doskonale, ale trzeba wiedzieć, kiedy odejść. Teraz mogę być zwykłym madridistą i wspierać klub." - wypowiedź której udzieli jeszcze będąc na murawie po meczu. Jeśli nie rozumiesz wielkości i mądrości tego człowieka to dalej propusj w ciemno wypowiedzi tego imbecyla co ubliża policjantom.
Casillas tego nie potrafił zrozumieć gdy grał już słabo i swoją obecnością na boisku wyrządzał więcej krzywdy niż pozytywów Realowi.
0
śmiem twierdzić, że dzisiaj Real zagrał bez 2 z 3 najważniejszych swoich zawodników, więc raczej bym ich tak bardzo nie skreślał. Jeśli tylko Benzema będzie zdrowy i w normalnej dyspozycji to Real zagra o wiele lepiej w ataku. Do tego Casemiro zapewni "luz" w rozgrywaniu Modricowi i Krosowi, mając takiego przecinaka za sobą. W tym sezonie Real ma lepsze stałe fragmenty od Atleti, więc mecz może być bardzo brzydki. Obie ekipy schowane liczące na jakąś kontre, lub właśnie stały fragment. A patrząc na te elementy to jednak Real jest lepszy, bo w obronie gra podobnie obecnie.
0
wydaje mi się, że tym jak grają już mają w dupie swój wizerunek :) A nawet jak są jakieś drobne sprzeczności w tym który już wykreowali to nawet nie zwracają na to uwagi. Cel uświęca środki w tym przypadku. Trzeba wybrać: chwycić się brzytwy czy dobrowolnie utonąć? Atleti ewidentnie woli się pokaleczyć, ale grać dalej.
Takie zachowanie jest żałosne w każdej ekipie, tylko u Simeone bardziej boli w oczy, bo jest sprzeczne z ich naturalną postawą. W Barcelonie to nie rzuca sie tak w oczy, bo Neymar, Alves czy Suarez i tak cały mecz się rozkładają na murawie jak ciało w kostnicy
0
no ale jak Atleti gra takim sposobem z Barceloną to jest antyfutbol, cały czas faulują, farciarze, powinni ich wyrzucić z rozgrywek itd. Ale gdy przeciwnikiem jest Real to wszystko git, nawet wyselekcjonowałbyś na finał angielskiego sędziego, żeby pozwalał na twardą walkę. Masz uprzedzenia i tyle.
Mourinho autobus powiadasz? A powiedz mi do ekipy prowadzonej przez kogo należy rekord bramkowy w LaLiga?
Mou potrafi przygotować różne taktyki, ustawia ekipę najlepiej pod rywala, jak trzeba to stawia autobus, a jak jest możliwość to gra ofensywnie, a Simeone za każdym razem stawia autobus, nawet jak gra z Las Palmas u siebie.
1
gratuluję szczerości. Pogląd radykalny, ale przynajmniej prawdziwy.
Śmieszą mnie tu wszyscy wielcy fani, próbujący przedstawiać pseudo argumenty i wmówić sobie i światu dlaczego powinni kibicować Atletico. Wmawiają sobie, że zasłużyli tymi wszystkimi latami, są biedni, mają fajnych kibiców, pokonali największych z Barceloną na czele, byle tylko nie "kibicować" Realowi. Połowa tych ich argumentów miesza się z ich prawdziwymi przekonaniami. Za chwile pierwsi krzyczą, że Barcelona gra piękną piłkę i każdy tak ma grać, zwycięstwa w innym stylu nie są akceptowalne, że Katar ma dać więcej kasy bo Barca jest tej kasy warta i nie może być biedna itd. Tak jak wielokrotnie było pisane, ogromna większość dzieci tutaj jest bardziej Anty-Real niż pro Barcelońska. Hipokryzja.
Jeśli awansuje Real to z oczywistych względów nie ma odpowiedniego obiektu do kibicowania im w finale, ale przynajmniej nie trzeba pisać takich kłamstw jak 90% tutaj.
1
obejrzyj sobie jeszcze raz pierwsze 10 minut Barcelony na Calderon, oni od pierwszej minuty grali na czas. Potem to ich podejście się zemściło. Oczywiście nie tak wyrachowanie jak to bywa pod koniec meczu, ale rzuty wolne, czy auty z własnej połowy były już celebrowane. A gdy Atleti strzeliło drugiego gola to nagle im takie zachowania zaczęły ogromnie przeszkadzać. To jest nieodłączny element futbolu i trzeba to zaakceptować, bo krytykowanie rywala za takie coś jest żałosne, zakrawające o hipokryzję, ponieważ własna ekipa też to robi w podobnych sytuacjach.
0
był również tam gdzie przy bramce Benzemy, nieuznanej bramce Bale i bramce Ronaldo - czyli za każdym razem w dupie :) przykłady z jednego meczu. Pique to stoper na poziomie Ramosa, albo nawet i niżej, bo unika walki i nie jest tak groźny pod bramka rywala co Ramos. A idąc statystykami kartek dostaje o zgrozo więcej od Sergio. W lidze ma bodaj 10, przy 5 Ramosa
1
Trochę inna sytuacja ale prędzej posądził bym Halilovicia o odpuszczenie meczu ostatnio. Koło 60 minuty zauważyłem u niego synonimy jakiejkolwiek walki, wcześniej kompletne zero. Jak przy niezłej kontrze wywalił piłkę na aut, to na jego twarzy nie było takiej naturalnej dla piłkarza widać cienia złości, frustracji, grymasu na twarzy, czegokolwiek, że źle podał.
0
Bo ten wyśmiewany Perez, wraz z Sanchezem jest genialnym marketingowcem. Przez lata robili transfery bardziej marketingowe niż sportowe. Sukcesy sportowe to miał być dodatek. A z trofeami też nie stoją najgorzej w sumie. Tam potrafią odmówić komuś pieniędzy, a nie ciągle podwyżki na prawo i lewo. A jak sprzedają to też nieźle np. Higuain, Callejon, Ozil, Morata, Di Maria
0
komicznie by wyglądała sytuacja przedłużenia kontraktu z poprawieniem warunków finansowych, a w bramce dalej taka sama, czyli Liga Bravo, a puchary Ter Stegen.
Jemu nie chodzi o większą kasę i dalej ławkę, tylko o regularne granie i ewentualnie samemu wywalczenie sobie tej podwyżki. Ale jak widać w tym klubie każdemu lepiej rzucić więcej pieniędzy nie zależnie czy gra, czy nie, byleby był zadowolony.
0
zrozum, że tutaj jakieś 70% to idiotyczne komentarze nie mające nic wspólnego z prawdą, pisane tylko pod publiczke aby zabłysnąć, nic nie wnoszące w konstruktywnej dyskusji. Jeszcze lepsi są Ci kretyni co to lajkują, zamiast olać.
0
3
tu nie chodzi o rewolucję natychmiast. Ale sensowne drobne korekty w składzie, aby za powiedzmy 2-3 lata gdy zawodnicy pokroju Iniesty, Masche, Pique, Suareza, Bravo, Alvesa, (nawet nie wspominam o Matheu, Vermie, Adriano czy Ardzie) będą mieli po 32-34 lata i raczej to będą ich ostatnie chwile w wielkiej piłce, przynajmniej części ich. Nie będzie zbytniej opcji na zarobienie na nich wielkich pieniędzy, na dodatek będą mieli zapewne wielkie "ostatnie" kontrakty podpisane, możliwe, że już nie proporcjonalne do wkładu ich w grę i wyniki. A w momencie gdy zakończą hurtem kariery, albo zechcą odejść za darmo do Kataru czy USA pojawi się ogromny problem z ich zastąpieniem. W szkółce jak wiadomo nie zanosi się na kolejną genialną generację która ich wszystkich natychmiast zastąpi. Pieniędzy nie wiadomo jak wiele też nie będzie, bo sam stadion pochłonie ogromne zasoby klubu. Trzeba zacząć myśleć perspektywicznie, bo może się skończyć to za jakieś 5 lat wielką klapą jak wspomniany Milan.
0
w większości tych meczy było po jednej, góra dwóch sytuacjach i to nie zawsze jednoznaczne. Z Milanem wiele przemawia za tym, że ta ręka słusznie nie została odgwizdana(nawet kiedyś przy okazji rozmawiałem z kolegą co jest arbitrem to wytłumaczył mi dokłądnie za i przeciw i powiedział, że dobra decyzja sędziego), z PSG spalone ok, z Interem Maicon zęby zbiera dalej pewnie :P o Busim to nawet nie ma co wspominać, bo czerwo dla Motty i ta symulka do końca życia będzie się za nim ciągnęła. W jednym meczu z Chelsea było więcej oczywistych kontrowersyjnych prezentów dla Barcelony. Ale mniejsza z tym, nie chce mi się przekonywać do mojego zdania, masz swoje spoko.
0
Tak jak pisałem wcześniej okradają każdego, ale ostatnimi czasy Barca wychodzi na tym najlepiej i jeśli tego nie widzisz, to albo jesteś ślepo zapatrzony w ten klub, albo nie oglądasz innych meczy. Chodzi o to, że ta hipokryzja z obozu Barcy jest żenująca. Raz nie dostali karnego w ważnym meczu(Atleti) i wielki płacz, a wtedy cały świat z kibicami Chelsea, Interu, Realu na czele z nieskrywanym uśmiechem na ustach odpowiadał im zdaniem rodzaju : "Widzicie jak to jest? macie za swoje". Po tamtym meczu sędziowie są chu***i, ukamienować ich, a po wczorajszym: no co zrobić? bywa, miewają oni gorsze dni. A co lepsi nawet próbują wmówić tym ogarniętym, że sędzia nie popełnił wczoraj błędów, wszystko było cacy, wychwalają Abelardo pod niebiosa za dyplomatyczną odpowiedź(gdyby powiedział co innego, mógłby dostać karę finansową, albo zawieszenie przecież).
Fajnie by było gdyby sędziowie byli na lepszym poziomie, nie musielibyśmy ciągle rozważać o tym kto wygrał dzięki arbitrowi, a tylko to kto wygrał na boisku. A żeby tak się stało należy uwypuklić problem, napiętnować go, a następnie chcieć coś z tym zrobić. Liczby są zatrważające, rekordowe jeśli chodzi o karne, gole ze spalonych dla Barcy i ogólnie błędy sędziowskie, więc lepiej teraz coś z tym zrobić przy możliwym mistrzostwie, niż płakać potem jak się przegra sezon po passie nie daj boże występkach C.Gomeza czy innego. Od dawna każdy wie, że sędziowanie w Hiszpanii jest tragiczne, ale jakoś nikt z tym wiele nie robi niestety, albo dla większości tutaj stety. Jak dla mnie takie zwycięstwa jak wczoraj są mocno gorzkie, z niepotrzebnymi skazami na obliczu klubu.
0
Jak tak pamiętasz to podaj mi jakieś znaczące przekręty w meczach o dużą stawkę. Najlepiej 1/4, 1/2 LM lub coś podobnego rangą. A jak podasz przykłady gdzie sędzia mylił się cały mecz tylko na korzyść rywala, a nie po prostu, że był słaby jak np. z Realem 3-4 to zwracam honor.
0
Ja też nie mam pamięci do tych spraw, bazuję na paru sytuacjach z głowy i wypowiedzi kogoś kto to dokładnie przeanalizował i upublicznił.
Ekipy Mourinho dalej mają łatkę autobusu, Simeone minimalistów, City, PSG - szejków, itd. A w Barcelonie dalej są zależnie od pracy arbitra najlepszą drużyną świata z MSN albo Uefaloną. Masz też po części rację z tym, że wyniki definiują niechęć do ekipy która wygrywa. Ale w przypadku Barcelony w dużej mierze wzięło się to również z tego, że arbitrzy stworzyli wynik kosztem drużyny której ktoś kibicował. np. Po półfinale z Chelsea gdzie cały świat widział jawną kradzież a potem gola Iniesty żaden kibic Chelsea nie lubi Barcy, kibic Arsenalu po czerwonej dla Van Persiego na Camp Nou to samo, kibic Milanu po karnym gwizdniętym gdy piłka była w narożniku jeszcze przez rozegraniem to samo. Teraz nawet kibice Atleti zaczynają na równi z Realem nie trawić Barcelony za te wszystkie czerwone. To szybkie przykłady z głowy, ale jest ich masa.
Jesteś w stanie przytoczyć jakiś sensowny przykład ekipy, która od dłuższego czasu jest uważana za faworyzowaną przez arbitrów?(tylko błagam Cię nie wyskakuj z Realem, bo szczerze to oni ogólnie od paru lat raczej mają problemy z sędziowaniem, a w tym sezonie ligowym to ewidentnie)
Każdy psioczył na Atleti że cały sezon grali na 1-0 i wygrali tak ligę, ale potem każdy inteligentny to zaakceptował i oddał im chwałę, że nie efektownie ale efektywnie to zagrali i poradzili sobie bez ciągłej pomocy arbitrów. Cały świat nabrał do nich szacunku i obawy przed ich stylem gry. Taki mają styl gry, proszę bardzo, jest on dopuszczalny i zgodny z przepisami, a jeśli nie, to na ogół dostają żółte i czerwone jak inni grający w ten sposób, a Suarez jakoś nie dostaje.
0
lepiej nie pisz takich komentarzy, bo ten ciemnogród zaraz Cię zhejtuje do szpiku kości :P
0
przy pierwszej bramce spokojnie można było gwizdnąć faul Suareza na bramkarzu, którego kopnął w piszczel
0
to oczywiście odpowiedź do Twojego wpisu wcześniej, ale nie wiem czemu mi podpina tutaj.
masz rację, to że 19 karnych mieli nie świadczy, oczywiście. Ale o tym świadczy, to że połowa z tych 19 była śmiechu warta jak chociażby wczoraj. Do tego nie lada wyczyn, bo w tym sezonie Barcelona strzeliła również 11 goli !!! ze spalonych(dla porównania Real 3) Więc nie dziw się, że Uefalona. W każdej legendzie jest ziarno prawdy, z kosmosu się nie wzięły te pseudonimy na Barcelone i jej ustawienie 4-3-3-3. Sędziowie się mylą, w każdą stronę, problemem jest, że zdecydowanie za często na korzyść Barcelony i tylko ślepcy albo głupcy tego nie widzą i nadal to negują.
0
to, że Clos Gomez dał dupy jak zwykle u niego
0
może po prostu Baskowie jako "naród" waleczny i nieustępliwy ogromnie nie lubi tych symulujących i wiecznie żebrzących u sędziego panienek, to im na przekór stawiają jeszcze twardsze warunki? a po za tym od dłuższego czasu wiedzą, że taka gra daje największe szanse na ogranie systemu Barcelony, więc czemu mają rozkładać nogi zamiast spróbować?
0