rafkop8
Dołączył/a: wrzesień 2010
Łęczyca
37 obserwujących
18 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Atletico, zgodnie zresztą z przypuszczeniami, na naszym stadionie po raz kolejny wypadło słabo. Grała praktycznie tylko jedna drużyna. Cieszy szybko zdobyta bramka przez Villę, która niejako ustawiła całe spotkanie. Znakomity mecz Xaviego. Dogrywał takie piły, że aż miło. Fabregas po raz kolejny zostawił na boisku płuca. Duże brawa dla Mascherano. Grał wczoraj jedynego stopera i wywiązał się ze swojej roli bardzo dobrze (co w tym sezonie jest już normą). Jak dla mnie jeden z lepszych transferów Barcy w ostatnich sezonach. Cieszy również powrót Pique. Teraz kilka dni odpoczynku i LM.
0
No i wszystko w tym temacie.
0
No to sobie zatańczył z obrońcami. Klasyka.
0
Villa zrobił to naprawdę z zimną krwią. Nie podpalił się i mamy gola. Brawo Villa, brawo Barca.
0
Brak w wyjściowej jedenastce Puyola to właściwie jedyna niespodzianka. Grajmy swoje a 3 pkt. zostaną w Barcelonie. Miłego meczu Panie i Panowie.
0
Santana10
Proponuję sobie przeczytać mój komentarz dotyczący Villi (chociażby: "Wierzę w niego, tak jak we wszystkich zawodników noszących herb Barcy na koszulkach") i wiary w Niego. Najlepiej ze zrozumieniem. Nie musisz też nikogo obrażać. Ochłoniesz troszeczkę to wtedy napisz, chętnie wejdę z Tobą w "dysputy", ale mam nadzieję na wyższym poziomie językowym (z Twojej strony). Tak, nazywam się kibicem Barcelony... już 20 sezon tak o sobie mówię. Mimo wszystko pozdrawiam.
0
Być może już jutro zobaczymy "żelazny" duet stoperów: Puyol i Pique. Mascherano przejdzie wtedy na swoją "nominalną" pozycję, a Sergio i Keita zasiądą na ławie. Z drugiej strony Pep może będzie chciał jeszcze "oszczędzić" Gerarda. Poczekajmy najlepiej do jutra.
0
kibicbarcy678
Stoichkov, Puyol, Xavi, Guardiola - na jednej ścianie,
Ronaldinho, Cruyff, Messi, Rivaldo - gdybyś zdecydował się na drugą ścianę :)
0
Constantine16
Masz całkowitą rację odnośnie Villi. Takie piłki napastnik powinien, co ja piszę, musi zamieniać na bramki. David, zawodnik którego zawsze wysoko ceniłem, jest po prostu pod formą. Musimy to zaakceptować... i czekać. Jestem pewien, iż Villa jeszcze "odpali" w tym sezonie. Wierzę w niego, tak jak we wszystkich zawodników noszących herb Barcy na koszulkach. Dajmy mu czas i nie skreślajmy. Z Valencią zagrał, delikatnie mówiąc, kiepsko. Pomimo tego wiem, że jeszcze nie raz wpakuje "gałę" do siatki.
"Co z tego, że zaliczył dwie asysty" - dobry tekst. Też się "uśmiałem". Pozdrawiam.
0
Jak dla mnie Fabregas powinien dostać "7". Były momenty w meczu kiedy aż przecierałem oczy ze zdumienia (zwłaszcza w pierwszej połowie). Otóż Fabregas biegał za piłką kiedy pozostali stali praktycznie w miejscu. Rzadko to się zdarza, ale w meczu z Nietoperzami tak było (niestety). Ten chłopak zostawił na boisku serce, płuca itp, itd. Bramka jest tylko dodatkiem do ilości przebiegniętych kilometrów. Nota "7" dla Fabsa. Z góry dziękuję.
0
Constantine16
Podobnie jak Ty, ja też chcę widzieć zwycięstwa w każdym meczu. Chcę być "rozpieszczanym" przez graczy Barcelony... bo wiem, że to się kiedyś skończy. Ten piękny sen o nazwie "Drużyna Guardioli". Póki co przed każdym meczem niejako "wymagam" od naszych chłopaków kolejnych trzech punktów. Nie zależy mi na "manitach". Zależy mi na zwycięstwach. Najlepiej po pięknej grze (to mamy zagwarantowane niemal we wszystkich meczach). To nie jest brak pokory (Bingoo). Szacunek mam, podobnie jak wszyscy piłkarze Barcy, do każdego rywala, ale podobnie jak piłkarze w każdym meczu liczę na pełen "łup".
Constantine16. Nie określą Cię "sezonowcem", bo większość wie jak długo jesteś tu z nami na tej zacnej stronie.
Tak jak napisałem wcześniej - chcę być "rozpieszczany" przez piłkarzy ponieważ przeżyłem wraz z tym klubem wiele sezonów rozczarowań. Teraz nastał nasz czas, nasza "złota" era. Wszyscy jednak wiemy, że ten okres kiedyś się skończy. Oby jak najpóźniej. Pozdrawiam.
0
Constantine16
Pep wyciągnie wnioski i to bardzo szybko. Możemy być o to spokojni. Pewien jestem również, iż takim systemem zagramy jeszcze wiele razy (z mniej wymagającym przeciwnikiem). W sumie przy takich graczach jakich posiadamy wystarczy magiczne "pstryknięcie" palcem trenera i już jedno ustawienie przerodzi się w drugie. Ograny system nie wróży niczego dobrego na przyszłość. W końcu znajdzie się drużyna, która złamie "stały" szyfr. Tego nie chcemy. Chcemy jedynie by Barca siedziała na tronie jak długo się da. Jest początek sezonu więc w sumie można poeksperymentować. Nie wyszło z Valencią, może wyjdzie w meczu, który zostanie rozegrany za kilka kolejek. Guardiola szuka czegoś nowego, a nam nie pozostaje nic innego jak mu wierzyć.
Odnośnie meczu z MU. Masz rację. Troszkę przesadziłem. Nie przegrali go w szatni. Po prostu zagraliśmy jak nigdy wcześniej, co najlepiej skwitował Sir Alex Ferguson, który powiedział, iż przez tyle lat kariery trenerskiej nie został tak "upokorzony". Pozdrawiam.
0
Woytas
Co do wczorajszego meczu i gry obronnej mogę się zgodzić, ale patrząc w przeszłość i ... przyszłość uważam, iż transfer obrońcy nie jest nam w styczniu potrzebny (oczywiście jeśli, odpukać, nie będzie poważnych kontuzji). Valencia to klasowy zespół - po wczorajszym meczu zgadzamy się z tym chyba wszyscy. Z iloma takimi będziemy się mierzyć w dalszej części sezonu? - z zaledwie kilkoma (choć niektóre z tych klasowych przegrywają z nami już w szatni, patrz: finał LM z MU). Wczoraj, masz rację, wypadło słabo, ale: gorszy dzień Abidala (zdarza się to rzadko), brak Pique, Puyol powoli wraca do rytmu meczowego po długiej kontuzji, znakomity występ zespołu Valencii (ile zespołów tak będzie z nami grało? na palcach jednej ręki możemy chyba policzyć. Wczoraj nie było aż takiej różnicy % w posiadaniu piłki, a to jest naprawdę rzadka historia). Po zakończeniu sezonu transfer obrońcy będzie koniecznością. Puyol i Abidal młodsi już nie będą - niestety. W styczniu transfer obrońcy uważam za zbyteczny. Pozdrawiam.
0
Takich meczów i tak grających przeciwników będzie w tym sezonie mało. Valencia rozegrała bardzo dobre zawody i zasłużyli na ten jeden punkt (może nawet na coś więcej... na szczęście tak się nie stało). Zwycięstwo Barcy byłoby w tym przypadku niesprawiedliwe. W pierwszej połowie zagraliśmy słabiutko, mnożyły się błędy i efekt był jaki był. Druga połowa dużo lepsza. Wnioski na przyszłość? Nie ma sensu chyba grać na dwóch DM-ów. Keita i Busquets? Spokojnie wystarczyłby jeden z nich. Wszedł Thiago i gra zupełnie się odmieniła. Villa jest aktualnie "pod formą", ale cały czas w niego wierzę. Zobaczycie, on jeszcze w tym sezonie "wystrzeli" nie raz. Denerwował mnie wczoraj Busquets. Truchtał w drugiej połowie i nic więcej. Co innego Fabregas. Był wszędzie, ganiał za piłką non stop. Wielkie brawa i szacunek. Bardzo dobrze wypadł również Mascherano (co jest już normą). Xavi był (jak na siebie) niewidoczny, ale to zasługa graczy Valencii. Cieszy punkt, tabela też przedstawia się interesująco. Teraz czas na Atletico.
0
Valencia jak na razie prezentuje się dużo lepiej. Popełniamy sporo dziecinnych błędów. Nie ma jednak co panikować. Jeszcze cała druga połowa. Drobne korekty w składzie oraz ustawieniu i mamy 3 pkt.
0
Keita i Pedro odpoczywali w meczu z Osasuną więc teraz grają w pierwszym składzie. Rotacja być musi bo w następnej kolejce znowu gramy z wymagającym rywalem. Jeśli chodzi o ustawienie to stawiam na 3-4-3 (tudzież 3-5-2) z naciskiem na zdominowanie środka pola.
0
Geble
Może znajdzie się miejsce dla obu zawodników. Fabregas rozgrywa jak na razie kosmiczny sezon, ale Keita również prezentuje się okazale. Wydaje mi się, że prędzej Pep posadzi na ławie Sergio. W meczu z Osasuną nie grał Keita i Pedro więc pewnie dzisiaj wybiegną w podstawowym składzie. Może kosztem Sergio i Thiago? "Gdybać" to my sobie jednak możemy... Wyjaśni się wszystko przed 22. Pozdrawiam.
0
Valencii rzecz jasna :) Tak to jest jak się pisze po ciemku by nie obudzić córki :)
0
Mógłby zagrać. Lubię jak oba zespoły grają w najsilniejszych składach. Nie ma potem jakiś dziwnych "wymówek". Co do jutrzejszego meczu. Zapowiada się wspaniałe widowisko, pełne walki, krwi, potu i łez. Mam nadzieję, że to będą łzy piłkarzy Valenci. Będzie ciężko, ale powinniśmy zgarnąć 3 pkt i zasiąść na tronie lidera... i tak już do końca.
0
nelson25
To były "piękne" czasy. Nie było gdzie oglądać transmisji meczów, netu też nikt nie miał. Zostawała telegazeta albo poniedziałkowe wydanie "Przeglądu Sportowego". Teraz mamy wszystko podane na tacy, a jak przekaz meczowy w necie się lekko "przycina" to już ponoszą nas nerwy. Strasznie staliśmy się "wygodniccy" :) Pozdrawiam
0
Ale wstyd. Osasuna kompletnie nic nie gra. Bawimy się z nimi na całego.
0
Fabregas idzie po króla strzelców ;)
0
Fabregas idzie po króla strzelców ;)
0
Piękna akcja :)
0
Skład na tę chwilę optymalny. Grajmy swoje i dopiszmy 3 pkt. To w tej chwili jest najważniejsze. Miłego meczu Panie i Panowie.
0
nelson25
To w przyszłym roku szykuje się już dwóm osobom jubileusz 20-lecia kibicowania Barcelonie :) Pozdrawiam
campeon23
Wszystko się zgadza. Jako kibic z długim stażem pamiętam lata posuchy. Okres kiedy w bramce "rządził" Bonano, a po boisku biegali gracze pokroju Rochembacka. Byliśmy w cieniu, nie tylko zresztą ekipy z Madrytu. Teraz nadeszła era naszego klubu i to inni są w naszym cieniu. Nie wiem ile to potrwa (oby jak najdłużej), ale pewnym jest, że kiedyś to się skończy. Dlatego korzystajmy z każdej chwili, każdego meczu naszego klubu. Guardiola stworzył najlepszą drużynę w historii klubu (nie wiem czy najlepszą w historii w ogóle - nie pamiętam i nie widziałem tamtego wielkiego Realu, Ajaxu, Milanu, czy też Bayernu). Podziękowania należą się także Rijkardowi - temu chyba nikt nie zaprzeczy. Nie lamentuję po porażkach bo trochę już ich widziałem w latach kryzysu. Zresztą ile tych porażek było za czasów panowania Pepa? Co ciekawe, ile wśród tych porażek było "zasługą" drużyny zwycięskiej. Za czasów Guardioli jeśli już przegrywamy, to przegrywa Barcelona, a nie wygrywa jej przeciwnik (jeśli wiecie co chcę powiedzieć - for example mecz z Herculesem).
Wszyscy powinniśmy być dumni, że kibicujemy Barcelonie. Po latach będziemy opowiadać wnukom, w jakich pięknych czasach żyliśmy. Nadejdą jednak gorsze sezony... o których też warto pamiętać. Nigdy jednak, jak pewnie większość z Was, nie odwrócę się od mojego klubu. Pozdrawiam.
0
u99artur1
Nesta - oj tak. Wciąż jest to wielki defensor. Od 19 lat jestem z Barceloną i przez ten czas "żałuję" dwóch niespełnionych transferów: Batistuty i właśnie Nesty.
Pozdrawiam.
0
Panie i Panowie. Nie ma potrzeby dramatyzować. Grała jedna drużyna, mecz się jednak nie ułożył i wynik jest jaki jest. Wszyscy dobrze wiemy, że pierwsze mecze sezonu gramy w kratkę (pamiętacie pierwszy sezon Pepa, czy też ubiegłoroczny pechowy mecz z Herculesem?). Niedługo maszynka się rozkręci i znowu odjedziemy rywalom. Akurat o to jestem spokojny. Po wczorajszym spotkaniu wiem natomiast jedno. Musimy mieć w wyjściowej jedenastce jednego stopera z "krwi i kości" (najlepiej dwóch rzecz jasna ;) ). Busquets z Mascherano nie mogą grać razem. Podobnie rzecz się ma z Abidalem. On musi grać na lewej stronie. Cieszy więc powrót Puyola, choć nie wiemy jak jest u niego z formą. Złą wiadomością jest kolejna kontuzja. Dwóch kluczowych graczy mamy na razie "z głowy". Drużynę Pepa cechuje jednak to, że jak coś się nie układa to stajemy się jeszcze mocniejsi. Podsumowując: Wynik remisowy, mamy punkt i jedziemy dalej. Wyjść z grupy i tak wyjdziemy.
Wczoraj to pisałem po meczu, ale powtórzę. Jestem pod ogromnym wrażeniem gry Seedorfa. Podręcznikowy przykład tego, jak powinna wyglądać "kultura" gry. Wielkie brawa dla niego.
0
Byliśmy lepsi, ale taki jest futbol. Dopiero się rozkręcamy więc proszę wszystkich o cierpliwość. Całego sezonu nie da się grać na wysokich obrotach. Cieszy powrót Puyola. Niedługo wróci Pique. Na koniec sezonu to my znowu będziemy się cieszyć.
P.S. Jestem pod ogromnym wrażeniem gry Seedorfa. Podręcznikowa "kultura" gry w jego wykonaniu.
0
Zostało całe 45 minut więc nie ma co popadać w rozpacz. Gra się dzisiaj nie układa, ale jak ma się układać jak się traci gola w pierwszych sekundach. Milan nic nie gra więc o końcowy wynik jestem spokojny.
P.S. Apel do wielu "kibiców": Ten mecz jeszcze o niczym nie zadecyduje. Podobnie jak remisowy mecz z Sociedad (dziesiątki komentarzy typu "już po mistrzostwie"). Nie wiem czy powinienem się śmiać, czy płakać.