pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Phatro
Praktycznie nigdy nie zaczynam od komentowania pod postem o Villi. zaczynam komentować jak spore fanboyów Villi zaczyna sie podniecac i wypisywać bzdury jaki miał wspaniały sezon i jaki jest przydatny dla druzyny i ze jest najlepszy, a gdyby nie kontuzja to poprostu byłyby Bogiem. pisze w odpowiedzi do tych wyznawców.
Piachu
Podobnie odpowiedz jak do phatro, po Pedro i Alexisie wszyscy jade jak po burej suce, a Villa który grał równie słabo jest uwielbiany. Pedro i Alexis mieli inne zadania w druzynie, oni pracuja własnie na Messiego czy Ville, a Villa nie pracuje na nikogo (może w 2 meczach grał z Messim - Milan, rayo), Pedro i Alexis to skrzydłowi którzy wracaja po stratach, Villa grał wiekszość meczy na szpicy, w pierwszej części sezonu jak wchodzil z ławki to zawsze na "9", w CdR zawsze na szpicy, po kontuzji Messiego zawsze na szpicy i w sumie od meczu z Milanem cały czas, a wczesniej jesli Messi był fałszywa "9", to na nominalna "9" wchodził Villa, a jego miejsce na skrzydle zastepował Iniesta.
Villamaravilla5000
nie poniżam Villi, uwierz mi on nie wie co ja tu piszę. Ja opisuje to w jaki sposób gra. Jak napisze że polska reprezentacja gra słabo to tez poniżam reprezentacje, orzełka i naród czy tylko opisuję to co każdy widzi gołym okiem? Poza tym, zmień język, naprawdę wulgaryzmy nie przystoja takiemu kibicowi. David by sie za Ciebie wstydził :-)
0
Dziwne jest to że pytasz czy Villa grał jako "9" w tym sezonie a potem sam odpowiadasz ze oczywiście że grał, zarówno gdy wychodził z ławki, jak również wysunięty przed Messim. jako 9 grał cała drugą część sezonu, a w pierwszej również wychodząc z ławki i we wszystkich meczach CdR. Po co więc zadajesz to pytanie ??
Poza tym pomyliłeś się podając statystykę asyst - w 2010/2011 to pedro miał 10 asyst a Villa 9 a nie odwrotnie.
Uważasz że Villa który gra na 9 nie można porównywać z Messim który gra na 9 lub na fałszywej 9, ale należy go jedynie porównywać z typowymi skrzydłowymi którzy mają inne zadania w zespole. Niezła argumentacja.
Piszesz że argumentacja moja jest kiepska że Villa jest najgorszy, bo jak podajesz ma najmniejsza ilość asyst. To znaczy jakby miał największa to dopiero wtedy byłby najgorszy ??
Pisałem że Pedro I Alexis mieli słaby sezon, ty unikasz porównań Villi do wszystkich zawodników mających lepsze statystyki bo Villa przy nich wygląda bardzo kiepsko. Do Messiego nie można porównywać bo to 9, do Cesca też nie, do Iniesty pewnie tez nie. To jest śmieszne, ale tak stosujesz subiektywizm w ocenie zawodników.
0
Najsłabsza "9" ostatniej dekady w Barcelonie. Obecny sezon bardzo słaby, przed kontuzją grał jeszcze gorzej. Po kontuzji tylko 16 bramek w 40 meczach przed kontuzją tylko 11. Oprócz połowy sezonu 2010 Villa w Barcelonie grał bardzo słabo.
Czekam na minusy i bluzgi bo merytorycznej dyskusji sie nie spodziewam.
0
VillaMaravilla5000
Oczerniać tzn. pisać o kimś nieprawdę aby pokazać go w złym świetle. Tylko czy pisze nieprawdę ??Villa swoją grą przez ostatnie 2,5 sezonu sam o sobie dał świadectwo, ja tylko zaprezentowałem jego statystyki.
Napisz czego nie dostrzegam w jego grze - przeglądu pola, mnogości kluczowych podań, niesamowitych asyst, małej ilości strat, dużej ilości odbiorów, umiejętności wykończenia każdej dogodnej sytuacji. instynktu snajperskiego ?? Rozumiem, że Villa to bardzo "przyjemny", skromny zawodnik, do którego można czuć sympatie i trzymać kciuki za jego karierę, ale do Barcelony przeszedł jako mega gwiazda za dużą ilość pieniędzy i to co pokazał nie jest godne jego wcześniejszych świetnych występów w Walencji czy reprezentacji. Od 2,5 roku gra coraz gorzej, i wiesz bo czytałeś i komentowałeś meczy razem ze mną że 15 z ostatnich 17 spotkań było słabych lub fatalnych.
0
Kamil88
Widać, że nie potrafisz dać jakichkolwiek argumentów.
Z wymienionej trójki tylko Villa grał jako napastnik czyli typowa "9", grał na szpicy na początku sezonu wchodząc z ławki i przez prawie całą drugą część. Pedro i Alexis grali tylko jako skrzydłowi mając również o wiele więcej zadań do wypełnienia, mają więcej asyst , kluczowych podań, odbiorów niż Villa. Ale o tym już nie chcesz wspominać. David jest rozliczany tylko z bramek bo podawać i kreować gry on nie umie. Podaj statystyki asyst. Dlaczego go nie porównałeś z Messim, przecież to głównie z nim rywalizuje w ataku. Mam nadzieje, że nie będziesz pisał bzdur że Fabs grał w ataku, chociaż do samego Fabregasa już Villi nie porównałeś. Dobierasz statystyki taki jak Ci pasują. Porównanie dwóch zawodników grajacych jako "9" w ostatnich sezonach. Messi -2010/2013 - 165 spotkań i 186 bramek, Villa 119 meczy i 48 bramek.
Najśmieszniejsze jest jednak coś innego, ja napisałem że Alexis i Pedro byli w tym sezonie bez formy, rozumiem, że chciałeś mi przyznać rację !! Bo napisałeś że mają fatalne statystyki bramek. Ja nigdzie nie napisałem że byli w formie, więc nie rozumiem o co Ci chodziło.
Napisałem że w pierwszej części sezonu 2010/2011 Villa grał dobrze więc rozumiem że chciałem tylko potwierdzić moje słowa, a przez reszte 2,5 roku tragicznie.
0
Znowu zliczasz minuty i zestawiasz do pełnych 90 minut ?? To jest śmieszne. czasem można zagrać 15 minut i zmienić oblicze spotkania i grać lepiej od tych co grali pełne 90 minut. Nie ma zawodnika który by zawsze gral przez 90 minut (oprócz bramkarzy). Ten sezon miał bardzo słaby i wielokrotnie na ten temat rozmawialiśmy, ocenialiśmy mecze co najmniej od marca i wychodziło że z ostatnich 17 spotkań zagrał słabo lub katastrofalnie w 15 !!!! Błysnął tylko z Milanem i rayo a reszta to piach i wiesz o tym dobrze, bo wielokrotnie rozmawialiśmy po każdym meczy w drugiej połowie sezonu, więc nie ma co zakłamywać rzeczywistość. Grał w 43 lub 40 spotkaniach (dwa źródła podają odmiennie) i nie ma sensu dorabiać ideologii tak jak Ty to robisz. Nie da sie przeskoczyć statystyk, można je tylko interpretować na własna modłę, tak jak to robisz. W meczach o stawkę oprócz Milanu zawodził kompletnie. Bardzo słaby sezon. Super mega zawodnik ofensywny i tylko 6 asyst w całym sezonie w 40 spotkaniach !!!!! pokazuje ze nie potrafi współpracować z kolegami, a sytuacji strzeleckich marnowanych seryjnie nikt by nie zliczył. Ten sezon Pedro i Alexis mieli równie nieudane, ale co to za pocieszenie, należy równać do najlepszych a nie najgorszych.
0
Villa najlepszy ?? Grał bardzo słabo, w sytuacjach sam na sam z obrońcą Silva zabierał mu piłkę jak dziecku. Strzały niegroźne. Mało wniósł do gry. Najlepszy był Iniesta, tylko on szarpał z przodu.
0
Akurat to byly dwa najgorsze transfery, sprzedaż Toure który był świetny i obecnie z słabą forma Sergio wskoczyłby do pierwszego składu, a Toure czyścił wszystko i jeszcze potrafił rozegrać i wejść w pole karne, a Villa to transferowa katastrofa, 8-9 dobrych meczy na prawie 120, to porażka.
0
Proszę Cię nie pisz bzdur. Villa mial fatalna końcówkę sezonu 2011. W siedemnastu spotkaniach (17) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! strzelił tylko 2 bramki. Pobił tez rekord napastników Barcelony w minutach bez strzelonej bramki !!!!!!!!!!!!!!
NIestrzelil kolejno bramki od końca lutego w meczach z Walencią, Saragossą, Arsenalem, Sevillą, Getafe, Villarealem, Szahtarem, Almerią, Szahtarem, Realem i Realem, potem jedna bramka z Osasuna i znowu katastrofa 2 razy z Realem, Levante i Espanyolem, potem jedna bramka z MU. Końcówka sezonu to była jedna wielka katastrofa i jedna ładna brammka z MU tego nie zmieni. Proszę przypomnij poszczególne mecze Davida.
Ja pisałem że miał 8-9 dobrych spotkań na ponad sto !!! Manita z Realem, i mecz o superpuchar, finał z MU, dwa mecze z Milanem, Rayo, Osasuna i Malaga, może znajdziesz jeszcze jeden to i tak fatalna statystyka. Villa był najsłabszym zawodnikiem barcelony przez ostatnie 2,5 sezonu, a pierwszy sezon ten mega snajper za 40 milionów zagrał na poziomie...........Pedro.
0
Tyle Bzdur wypisałe.
Spadek jego formy był od stycznia 2011 roku czyli prawie rok przed kontuzją, od meczu z Valencią, był najsłabszym zawodnikiem Barcelony. Jego fatalna forma często usprawiedliwia jest przez kontuzje, ale tak robią tylko wyznawcy Davida, którzy nie chcą pamiętać jego gry w 2011.
Villa mimo fatalnej formy nie był pomijany w składzie - 43 spotkania w tym sezonie są wystarczającym dowodem.
Villa zagrał w barcelonie 8-9 naprawdę dobrych spotkań na 119 rozegranych, to naprawdę porażka przy sprowadzeniu zawodnika za takie pieniądze.
Dla Was Villa zawsze będzie najlepszy. W czyim imieniu się wypowiadasz ?/
0
Zakup Villi jeden z najgorszych transferów Barcelony 60 milionów (40 plus pensja) za gracza który zagrał pól sezonu na dobrym poziomie. reszta to katastrofa. czekam na minusy i bluzgi, bo merytorycznych wypowiedzi sie nie spodziewam.
0
Przed kontuzją grał gorzej niz po kontuzji. !!!!!!!!!!!!!!
0
Tak jak pisałem, nie ma merytorycznej odpowiedzi tylko bluzgi.
0
Tak jak pisałem, nie ma merytorycznej odpowiedzi tylko bluzgi.
0
Nie o to chodzi. W przypadku davida to kontuzja go w pewien sposób wybawiła i dzięki niej na tym portalu powstał jego kult. Fakt , miał złamaną noge, była to ciężka kontuzja, ale nie groziła mu amputacja. Jak przeczytasz co napisałem to zauważysz że Villa przed kontuzja przez 11 miesięcy grał gorzej niż 11 po kontuzji. Więc, jego słaba forma to nie wina kontuzji.
0
Wiem wiem, jedyną obrona Villi w tym sezonie jest to że Pedro i Alexis byli równie słabi. Tylko czy to jest pocieszenie ?? Być słabym, ale trochę lepszym od najsłabszych to marne pocieszenie.
Co do liczby minut i porównanie z 10/11 to Pedro też ma mniej minut, trzeba pamiętać że doszła konkurencja - Alexis i jeszcze Tello i czasami Cesc na skrzydle (mimo że dziennikarze ustawiali go na szpicy on tam nigdy nie grał). Villa nie był pomijany, a jako jedyny zawodnik ofensywny nie miał zadać defensywnych - pressingu, odbiorów, większość spotkań na stojąco, Alexis i Pedro zawsza biegali przez całe boisko.
0
Czekam na hejty i minusy bo merytorycznie raczej nikt gry Davida nie będzie potrafił obronić, mimo słabej gry trener go nie odsunął od składu , gral w 43 meczach sezonu, w większości spotkań na szpicy.
0
Villa najgorsza "9" ostatniej dekady w Barcelonie, po kontuzji tylko 16 bramek w 40 spotkaniach, jednak jego fatalna forma rozpoczęła sie długo przed kontuzją, od stycznia do grudnia 2011 roku w 40 spotkaniach strzelił tylko 11 bramek. Najsłabsze statystyki podań, kluczowych podań i asyst(np. tylko 8 asyst w ciągu dwóch ostatnich sezonów w 64 spotkaniach. Brak tempa rozgrywania akcji, brak kreacji gry, częste nie zrozumienie z kolegami, liczne spalone, no i fatalna skuteczność w dogodnych sytuacjach - nie ma sytuacji której by David nie zmarnował. Wszystkie dobre mecze Villi w Barcelonie można zliczyć na palcach obu rąk. Villa kosztował ponad 60 milionów (40 + pensja) i nie zwrócił się. Jeden z gorszych transferów ostatnich lat (było ich sporo). Można mieć sympatię do gracza, można go lubić,, można go cenić za grę w Valencji czy reprezentacji a nawet bić peany za te kilka meczy (dokładnie 8-9) które mu się w Barcelonie udały. Dlaczego z gry Villi pamięta sie manite z Realem i bramkę w superpucharze, finał z MU i mecze z Milanem, do tego 3 dobre mecze ligowe (Deportivo , Rayo i jeszcze jeden) i to wszystko ?? Bo Villa przez pozostałe 108 spotkań grał bardzo słabo., więc nie warto pamiętać.
0
Z jakim dobrym klubem wygrał na jesieni ?? przegrał superpuchar a potem wygrywał w lidze z słabeuszami bo znowu nie wygrał z realem w lidze. Acha, jeszcze ten mega mecz z celtikiem.
0
Nie do końca zrozumiałeś merytorycznego wywodu mojego tekstu.
Ok, rozumiem, nowy sezon - nowe nadzieje. Nie jestem zwolennikiem zrzucania porażki za zeszły sezon na chorobę Villanowy. Dla mnie to uwłacza jego godności, uważam że popełnił wiele błędów, nie przygotował odpowiednio drużyny i źle kierował drużyną w trakcie meczu. Takie postawienie sprawy przypomina mi powiedzenie "sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą". Jak Tito wygrywał po 5:0, czy 3:0 kolejne mecze ligowe w kwietniu nikt nie zastanawiał się nad jego dyspozycją mentalna, psychiczną, ale jak pojawiła się klęska to wina jest zrzucana nie na Tito, ale na jego chorobę. Zgadza się, że cel w życiu pomaga często w walce z nowotworem, pozostaje pytanie czy dobro klubu powinno być temu uzależnione ? Otwarta dyskusja. Jeśli pojawia się porażki, to zrzucimy znów winę nie na Tito, ale jego chorobę i zalecimy kontynuacja kariery trenerskiej jako terapię na jego ciężka chorobę ? Zgadzam się, że klub zawsze powinien być z nim, pytanie jest czy on wiedząc że mentalnie w meczach jest przy swojej chorobie a nie przy swojej drużynie sam nie powinien zrezygnować.Skracając do minimum moja wypowiedz to napiszę w jednym zdaniu. Tito to poważny człowiek i wie co robi i jaka jest jego dyspozycja więc nieuczciwe jest chwalenie go jako trenera za sukcesy a jak ponosi porażki to zrzucanie winy na jego chorobę.
ps. dziękuje za normalne słowa odnoszące się do mojej krytyki (zboczenie zawodowe :-)). Jeśli chodzi o tekst to po prostu dla mnie jest zbyt "rozciągnięty" (przez to zapewne zabrakło miejsca na więcej merytoryczny "za" i "przeciw"). Tak z 3 miesiące temu też skrytykowałem formę jednego z tekstów z licznymi wtrąceniami filozoficznymi i niestety został on usunięty z portalu i mimo że byłem krytykantem tego tekstu to napisałem maila do redakcji w obronie tekstu i autora, ale bez odpowiedzi.
0
Niestety słaby sezon został uratowany przez .............słaba postawę Realu w meczach z słabeuszami ligi hiszpańskiej. Tylko w lidze Barcelona grała swoje, mistrzostwo i 100 punktów cieszy. Jednak był to sezon z dwoma krokami do tyłu, większość pierwszego składu bez formy przez większość sezonu, nie udana próba ulokowania mascherano na stoperze itd... Barcelona z dobrymi drużynami nie potrafiła sobie poradzić, nie wygrała ani jednego z pięciu ostatnich meczy z Realem, wygrała tylko jeden mecz w fazie pucharowej Ligi mistrzów, 2 remisując i aż 3 przegrywając. Może nie byl to sezon stracony, ale na pewno byl to krok a nawet dwa do tyłu. Po tym sezonie już nikt nie drży przed Barcelona jako najlepsza drużyną świata. Świat poszedł do przodu, barcelona sie zatrzymała , mam nadzieję że na krótko.
0
To co napisałeś jest bez sensu. Jedyna rzecz z Twojego tekstu wynika , że trzeba go rozgrzeszyć za wszystkie błędy sezonu, bo przecież był ciężko chory i nie mógł w pełni skupić się na prowadzeniu drużyny . Co za bzdura. Skoro jego błędy jak piszesz wynikały z choroby, którą były zaprzątane jego mysli, przez która nie potrafił skupić się na prowadzeniu druzyny, "nie (był) całym swoim "jestestwem" z drużyną. To wskazuje niestety na nieliczenie sie jego z drużyną (niezamierzone) , z jej sukcesami i dobremu klubu. To co piszesz, znaczy że za późno drużynę przejął Roura i za wcześnie z powrotem oddał ją Tito. Każdy komu zależało by na dobru klubu nie wchodziłby na ławkę trenerska nie będąc do tego psychicznie przygotowany, a jak piszesz Villanova nie był. Sezon został uratowany przez mistrzostwo i 100 punktów, jednak gra była bardzo bardzo słaba Barcelony. W lidze mistrzów Barcelona wygrała tylko jedno spotkanie z sześciu w fazie pucharowej a pod wodzą Tity ani jednego, klęska z Bayernem to nie prysznic ale wstyd i katastrofa. Przegrane mecze z Realem w lidze i CdR pokazują jedynie że obecny skład z trudniejszymi przeciwnikami całkowicie się pogubił.Nie jestem przeciwnikiem tity szanuję go i jak dla mnie mógłby zostać jeszcze sezon, ale usprawiedliwianie jego porażek chorobą jest głupie i nie w porządku w stosunku do niego samego. On chyba najlepiej wiedział czy jest gotowy na prowadzenie zespołu, a skoro się na to zdecydował to całkowicie jako trener zawiódł w najważniejszych meczach sezonu.
0
Felieton muszę przyznać czyta się fatalnie, mnogość zdań wielokrotnie złożonych nie ułatwia płynności przyswajania treści tekstu. Tekst mało merytoryczny, dość jałowy pod względem argumentów - 'za" i "przeciw" w zostawieniu Tito na swoim stanowisku. Autor zbyt wiele razy nadużywa konstrukcji - " "sam zadaje pytanie i sam na nie odpowiada" - (ale to moje subiektywne odczucia).
Jednak odnosząc się merytorycznie do artykułu to uderzył mnie brak logiki i spójności w kwestii zdrowia Tity a w szczególności jego mentalnych możliwościach. Z jednej strony autor zarzuca i zarazem usprawiedliwia Tito w meczu z Bayernem, ze się nie sprawdził, bo jego myśli miały być gdzieś daleko poza boiskowa murawą, gdyż nie walczył o Barcelonę ale o własne zdrowie i tylko to miało sie dla niego liczyć. Nie zrozumiałe więc wydaja się peany na cześć Villanovy, że "jeśli lekarze nie zgłaszają sprzeciwu, sam Tito czuje się na siłach fizycznie i mentalnie... pozostaje zaufać. Ja mu ufam". Pytanie narzuca się jedno jak można zaufać komuś , kto w najważniejszym meczu sezonu poprowadził zespół nie będąc wedle autora gotowy mentalnie do jego przeprowadzenia, którego myśli zaprzątały inne sprawy. Dziwne, że Tito wrócił pod koniec marca i te myśli nie zaprzątały mu głowy w dwumeczu z PSG czy meczach ligowych z Mallorcą, Saragossą czy Levante. Więc, albo Villanowa nie przygotował odpowiednio drużyny do meczu z Bayernem, popełniając wiele błędów (chociażby brak zmian), albo można go usprawiedliwiać powrotem do zdrowia, jednak sam wiedząc, że nie będąc gotowy do zasiadania na ławce trenerskiej dla dobra drużyny nie powinien jeszcze wtedy wracać. Wolę ta pierwszą wersję, zaufać trenerowi, któremu zdarzaja sie błędy jak każdemu człowiekowi, niż zaufać trenerowi który nie będąc wpełni sprawny (mentalnie) bierze się za trenerkę.
0
Szkoda że wszystkie dobre mecze Villi w ciągu trzech lat gry w Barcelonie można zliczyć na palcach rąk, w sumie jednej ręki - 1 sezon - (Real, Sevilla Espanyol, malaga, 2 sezon - Real, Osanuna , 3 sezon - Milan i Rayo. Jak na 116 spotkań to troche mało, nie licząc iż w tych 116 spotkaniach zanotował 17 asyst, czyli potrafił podać kończąca piłkę do kolegi raz na 7 spotkań !!!!!!!!!!!!!!!! Najsłabiej ze wszystkich graczy ofensywnych Barcelony przez ostatnie lata.
0
Villa fatalny sezon w klubie. Wielu pisze, ze gdyby nie kontuzja to byłby gwiazdą w Barcelonie. Nie byłby !!! Po kontuzji Villa strzelił w 43 meczach tylko 15 bramek, przed kontuzja grał fatalnie strzelił 11 bramek w 40 spotkaniach a jego fatalna gra zaczęła się w styczniu 2011 od meczu z Valencią i trwała prawie rok do kontuzji. Villa w reprezentacji gra świetnie, ale w klubie fatalnie. Hat-trick z Haiti - czemu w klubie nigdy nie strzelił hat-tricka, nigdy, a przecież Villa grał pełne spotkania w CdR z III ligowcami. Brak kreacji gry, brak skuteczności. W obecnym sezonie mimo nie pomijania w składzie (43 spotkania - 28 ligowych - 10 ligi mistrzów) nie potrafił odwdzięczyć się trenerowi i sztabowi którzy w niego wierzyli i dawali szanse, nawet gdy w lidze mistrzów strzelił tylko jedna bramkę (Milan) w 10 spotkaniach !!! Za rok kończy się kontrakt. Pół roku dobrej gry, 2,5 fatalnej gry i 60 milionów (transfer i wypłata) utopionych w błocie. Za 60 milionów 3 lata temu można byłoby kupić dowolnego zawodnika na świecie.
0
Zgadza się, ale nie było to w Barcelonie. Villa w wieku Lewego miał świetny sezon w Valencji, szkoda, że w Barcelonie tego nie potwierdził. Dobrze, że chociaż w reprezentacji gra dobrze.
0
Odwrotność Lewandowskiego który gra dobrze w klubie i fatalnie w reprezentacji, Villa dobrze w reprezentacji i fatalnie w klubie.
0
Ile hat-tricków strzelił David Villa jak grał w FC Barcelona ??
0
Mam nadzieje że odejdzie bo w barcelonie gra fatalnie i to od 2,5 roku !!!
NIe musisz podejmowac się dyskusji, jego gry nie da się merytorycznymi argumentami obronić. Po kontuzji 15 bramek w 40 meczach, przed kontuzja w 40 meczach strzelił 11 bramek, 2,5 roku totalnie zawodzi w Barcelonie.
0
Szkoda, że tej jakości nie było gdy grał w klubie.