pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Challenger
Trudno dyskutować, gdy nie odnosisz się do przytoczonych przeze mnie argumentów, więc teraz postaram się je jak najbardziej streścić prosząc Cie abyś się do nich odniósł.
1. Henry zaliczył najgorszy sezon w karierze (31 spotkań – 4 bramki, 2 asysty), 33 lata na karku, za rok kończył się kontrakt – Ty za jego odejście winisz arogancje i egoizm boiskowy Messiego. Uważasz, że zagrał świetny sezon a jego odejście spowodował Messi?
2. Messi najlepiej asystującym zawodnikiem w lidze hiszpańskiej na przestrzeni ostatnich 6 sezonów – dla Ciebie to boiskowy egoista, który nie dogrywa do lepiej ustawionych kolegów.
3. Od drugiej części sezonu 2010/2011 załamała się forma Pedro i Villi a Alexis po przyjściu potrzebował 1,5 roku na „aklimatyzację”. – Dla Ciebie zdobywanie przez Messiego dużej ilości bramek było to wynikiem egoizmu boiskowego, a nie fatalnej formy pozostałych graczy.
1
4. Ibrahimović został sprzedany, gdyż nie układały się jego relacje z Guardiolą a Messi doskonale sprawdzał się jako dziewiątka – dla Ciebie to Messi wymusił odejście Zlatana.
5. Statystyki strzałów Pedro wskazują jednoznacznie, że w okresie Messidependencji oddawał co raz więcej strzałów, więc Messi nie ograniczał w żaden sposób jego rozwoju czy pozycji boiskowej, nie pretendował do roli jedynego egzekutora – dla Ciebie egoizm boiskowy hamował rozwój wszystkich piłkarzy Barcelony, którzy nie mogli się wykazać w czasie Messidependencji.
6. Statystyki pokazują że Messi w ligowym sezonie 2009/2010 miał tyle samo asyst (10) niż łącznie henry(1) i Ibrahimowi (9)– to kto do kogo dogrywała a kto do kogo nie dogrywał ? – dla Ciebie to Messi jest boiskowym egoistą.
7. Statystyki pokazują że Messi w ligowym sezonach Messidependencji 2010/2013 miał więcej asyst (78) niż łącznie Pedro (27) Villa (17) i Alexis (16)– to kto do kogo dogrywał a kto do kogo nie dogrywał? – jak Messi boiskowy egoista i arogant w okresie swojej najbardziej egoistycznej gry może mieć 78 asyst a łącznie liczeni wszyscy pozostali gracze ofensywni tylko 60 - dla Ciebie to Messi jest boiskowym egoistą. Dlaczego ich nie nazwiesz boiskowymi egoistami skoro statystyki pokazują, że to oni nie chcieli podawać do lepiej ustawionych kolegów?
1
8. Skuteczność Messiego w latach 2009/2013 wynosi 22% (stosunek strzałów do strzelonych bramek), wszyscy pozostali zawodnicy ofensywni mieli w tych latach gorszą skuteczność – Henry 8%, Villa 14%, Ibrahimović – 15%, Pedro 18%, Alexis 19%. Messi stanowił najpewniejszy punkt drużyny i jak widać ma procentowo najmniejsza ilość niewykorzystanych sytuacji, to inni strzelali z nieprzygotowanych pozycji, albo po prostu grali bez formy. Jednak dla Ciebie to Messi uzurpuje sobie pozycję środkowego napastnika, a nie wywalczył ja swoją dobrą, skuteczną grą.
9. Przesunięcie Messiego ze skrzydła na środek ataku stworzyło mu więcej możliwości strzeleckich i więcej okazji do zdobycie gola. Mam rację ? Czy dla Ciebie ta zmiana nie ma najmniejszego znaczenia ??
10. Messi dogrywał i nie uzurpował sobie pozycji jedynego egzekutora – w szczytowym okresie Messidependencji inni zawodnicy pobijali swoje rekordy bramkowe Xavi 14 bramek w sezonie 2011/2012 Iniesta 9 bramek w sezonie 2010/2011, 8 bramek w sezonie 2011/2012. Ty napisałeś że Xavi i Iniesta poprzez Messidependencje przestali uderzac na bramkę. Czy to nie wymyślanie statystyk ?
1
11. Piszesz, że podaję statystyki rekordu strzeleckiego Iniesty nie uwzględniając dużej ilości spotkań w których grał w sezonach Messidependenci. To oczywiście nie prawda. W czasie Messidependenci Iniesta jak podawałem 2010/2011 – 50 spotkań 9 bramek, 2011/2012 46 spotkań – 8 bramek, 2012/2013 – 48 spotkań 6 bramek, sezony przed Messidependencją z podobna ilością spotkań 2005/2006 49 spotkań – 1 bramka, 2006/2007 – 56 spotkań – 9 bramek, 2007/2008 – 49 spotkań – 4 bramki. Czyli okres gdy nie było Messidependencji 2005/2008 154 spotkania – 14 bramek, w czasie Messidependencji 144 spotkania i 23 bramki. To kiedy Messidependencja ograniczała działania ofensywne Iniesty ??
12. Rekord strzelecki Xaviego tłumaczysz jego wiekiem. To trochę dziwne, bo im starszy zawodnik tym gra bardziej asekuracyjnie, oszczędza zdrowie i ma mniej wejść w pole rywala. Xavi w okresie Messidependencii 2010/2013 zanotował największą ilość strzelonych bramek niż w dowolnym innym trzyletnim okresie przed Messidependencią.
13. Rekord strzelecki Iniesty dla Ciebie to zasługa jego przesunięcia bliżej bramki, odmawiasz jednak podobnej paraleli do uznania osiągnięć Messiego przy zmiania skrzydła na środek ataku. Poza tym jak Iniesta może grać „tak blisko” bramki rywala, przecież Messi ten boiskowy egosita nie pozwoliłby sobie na konkurencję w pobliżu bramki rywala. To jest domina torem czy nie ?
14. Ja pisałem że przyjście Neymara, lepsza gra Alexisa i Pedro dają odejście od Messidependencii, bo Leo sam już nie musi pchać wyników drużyny. Cieszę się, że chociaż to potwierdziłeś.
1
To tak pokrótce, oczywiście mam jeszcze kilka dodatkowych punktów.
Czytając Twoje oba felietony i Twoje komentarze uważam jak i większość z forumowiczów że w krytyce Leo zabrnąłeś za daleko, nie odejmując Ci prawa do tego rodzaju opinii. Moim zdaniem problem z Twoim tekstem był taki, że próbowałeś znaleźć zbyt wiele argumentów do swojej teorii i to załamało tekst. Sądzę, że gdybyś ograniczył tekst do sezonu 2012/13 gdzie dałoby się pokazać pewien negatywny trend w grze i wynikach zespołu to Twoja argumentacja zyskałaby więcej posłuchu. Posługiwanie się argumentami typu: zwolnienie Etoo czy Henry’ego z winy Messiego, czy egoistyczna gra w momentach gdy zdobywał nagrodę dla najlepiej asystującego zawodnika ligi całkowicie zamazały to co chciałeś ująć w swoim tekście. Rozumiem, co chciałeś powiedzieć i jaką Barcelonę chciałbyś oglądać. Też chciałbym aby każdy zawodnik miał proporcjonalny wpływ na wyniki drużyny, ale ja się cieszę, że gdy drużynie nie idzie jest lider który bierze cała odpowiedzialność na swoje barki.
pozdrawiam
1
Challenger nie chcę cię przekonać do swojej racji, każdy z nas opowiada sie jak napisałeś za pluralizmem myślowym. Mi chodzi głównie o wykazanie pewnych nieścisłości delikatnie rzecz ujmując, które staram się wykazać w swoich komentarzach.
1
O argumencie, że Messi to arogant, i egoista bo nie nauczył sie angielskiego pozwól że sie nie odniosę. Z szacunku do Ciebie.
1
Challenger
Tacy Iniesta z Xavim (skrawki goli w ostatnich 3 latach) w miare postepowania uzalezniania od Messiego praktycznie przestali uderzać na bramke, bo kazda pilke w okolicy pk rywala oddaja teraz Messiemu, jeśli tylko jest na boisku:)
Znowu nadinterpretacja, bo nie potrafię zrozumieć tego co piszesz w sytuacji gdy np. Xavi w chwili Messidependencji pobija swoje własne rekordy strzeleckie. Podobnie Iniesta w czasie Messidependencji (2011/2012) wyrównał swój rekord strzelecki z sezonu 2006/207 ale w mniejszej liczbie spotkań. To nie jest dobór statystyk pod z góry założoną tezę, ale kreowanie statystyk, a to co innego.
" jesienia 2013 egoMessiego widzieliśmy rowniez, tymczasem jesli bylby takim team playerem jak wynikaloby z Twojej interpretacji zdarzen, to niezaleznie od liczby meczow - a 16 z takim kapitalem minut to nie 5 spotkan na krzyz - powinien miec tych asyst znaaacznie wiecej niz 1 sztuke na 4 mecze".
Wydawało mi sie, że będziesz zadowolony, że barca juz nie polega tylko na bramkach i asystach Messiego, ale że inni też sie wzieli do roboty. Jak Messi za dużo asystuje to messidependencja więc żle, jak za mało to też źle. O co więc chodzi ??
1
Challenger
Moze procent goli jednego jedynego pilkarza w skali calej druzyny? Np. z ostatniego sezonu i w relacji rocznej. To wiarygodnie dopelniajaca mój punkt widzenia stata, na ktora nie wpadlem wcześniej.
09/10: 35%
10/11: 33% (sezon MVP, a zmiana tylko o 2%. hmmm...)
11/12: 44% (!)
12/13: 46% (!!)
Udowadnia to jedynie istnienia Messidependencji o której pisałem, podając jedynie zupełnie rożne przyczyny do których ty sie nie odniosłeś. Zmiana pozycji ze skrzydła do środka ataku dała większe możliwości strzeleckie ?? Moim zdaniem to oczywiste, a twoim?? Indolencja strzelecka pozostałych zawodników (Villa, Pedro, Alexis) moim zdaniem byli bardzo słabi w tych sezonach a twoim ?? podałem przykłady że liczba strzałów Pedro wzrastała co sezon (nie odniosłeś się do tego), podałem przykłady ocen Villi (twoich ściacha i szumi) do tego sie też nie odniosłeś.
1
Challenger
"Jeśli spadek z 0,63 asysty w meczu w sezonie 11/12 do 0,36 w sezon później, o 0,25 nie wspominając - nie jest trendem dowodzącym postępującego z roku na rok egoizmu Messiego, to co nim jest?".
Pisząc o nadinterpretacji czy doborze prezentowania faktów pod z góry założoną tezę, właśnie pisałem o takiej sytuacji. Piszesz, że Messi był egoistą i arogantem boiskowym od czasów Henry'ego, że Ibrę "wyrzucił" z środka pola, po czym podajesz że ten egoista ma najlepsze statystyki asyst ze wszystkich zawodników Barcelony od 5 sezonów. Pomijasz fakt, że jak grał z Henrym i Ibra to jego statystyki asyst gwałtownie wzrosły a Ty piszesz o jego egoizmie boiskowym i że im nie podawał (przecież to nieprawda). Podajesz statystyki procentowe asyst z 6 sezonów z których wynika że liczba asyst była bardzo wysoka, w 5 sezonach były one niebotycznie wysokie (szczególnie jak na napastnika) a w jednym spadły. To Ty wybierasz ten jeden sezon i na nim budujesz cały artykuł odnosząc go do przynajmniej 5 sezonów (przecież to mega podporządkowanie statystyk pod z góry założoną tezę). To jest właśnie dobór statystyk pod z góry założoną tezę. Poza tym, nikt z zawodników Barcelony (oprócz Cesca) nie zbliżył się nawet do takiej liczby asyst (ten wątek całkowicie pomijasz). Czy ja wypisuje, że największymi egoistami byli Pedro czy Villa skoro z liczba dograń otwierających nie potrafią sie równać. Villa w ciągu trzech sezonów 17 asyst a Messi 78, ale to Messi jest boiskowym 'niepodawaczem". Ty piszesz, że Messi to boiskowy egoista, arogant, to się kupy nie trzyma a przede wszystkim statystyk. O zmniejszonej liczbie w ostatnim czasie asyst pisałem, że to nie musi wynikać z egoizmu, ale że inni również zaczynają grać i stwarzać sytuację, Pedro, Alexis, Cesc to chyba dobrze że zaczeli w ubiegłym sezonie sie odradzać.
1
Chciałbym po krótce przypomnieć wcześniejszy felieton challengera o Messipendenci. z którym akurat w dużo większej części się zgadzam, pisze tam już o egoizmie Messiego ale z zachowaniem zdrowych proporcji, Podaję większe fragmenty, jak ktoś ciekawy może może go odnaleźć na portalu. Dla mnie nie zmieniło się praktycznie nic od czasu napisania tamtego felietonu, (ponad 1,5 roku) - oprócz nadejścia formy Pedro i Alexisa i zmiany korzystnej Neymar za Ville. Co skutkowało odejściem od Messidependencii, więc nie egoizm boiskowy Messsiego, ale koledzy którzy wreszcie potrafią grać na poziomie który od nich oczekujemy. Felieton chellengera w większości przeczy jego słową 1,5 roku później.
Challenger
W ciszy stadionu. Messidependencia jest dobra
Okrągłe 60 goli. Aż 32 asysty. Jeden sezon. Czy gra i wyniki Barcelony zależą od Messiego? I tak, i nie.
Polegać jak na Messim
Jest też inny rodzaj boiskowych przywódców. To ci wybrani z woli ludu. Brani zawsze jako pierwsi przez kumpli na wuefie, cieszący się estymą, szacunkiem. Najprostszym, pierwotnym, dziecięcym. Tacy, którzy futbolówki nie muszą się specjalnie domagać, bo ona sama do nich wraca. Im się ufa, podziwia i – no pewnie! – trochę zazdrości. Skoro wszyscy znają umiejętności tego czy owego, to w decydującej chwili podadzą mu piłkę sami z siebie, zwyczajnie maksymalizując szanse drużyny. Taki „lider” nie dominuje gry, lecz jej przewodzi, kieruje, wzbogaca.
2
Jest coś jeszcze. Messi spłaca Barcelonie dług. Nie kilkanaście tysięcy euro wydanych dawno temu na lekarzy i zastrzyki, ale coś znacznie cenniejszego – dług zaufania. Gdy nikt inny na świecie, nawet ukochane Newell’s szkolące chłopaka od 8. roku życia, nie był skłonny na taki interes, Charly Rexach podpisał wreszcie tamtą serwetkę. Messi pamięta i się odwdzięcza, spłacając ten „dług” sam z siebie, choć nikt od niego tego nie wymaga. Od serca, które od pierwszych sukcesów przynoszonych z Mini Estadi do La Masii należy do Barçy. Niczym innym nie da się wytłumaczyć zaangażowania, z jakim 24-latek z Rosario poświęca się temu klubowi co weekend, co mecz, co akcję. OK, on szczerze kocha piłkę (zresztą z wzajemnością) i wszyscy o tym wiemy, ale za tak bezkresnym oddaniem przybranej przecież ojczyźnie musi stać coś więcej, i to coś więcej widać w jego oczach, dedykacji grze, klubowi, kibicom w każdym kolejnym finale Pucharu Europy; de facto meczu o trofeum wszelakie; no i oczywiście od pierwszego gwizdka każdego Gran Derbi – a już szczególnie za kadencji Mourinho. Z tą samą pasją, oddaniem będzie pewnie grał do końca swoich dni w klubie.
Co zatem powiedzieć o Messim?! Tym samym Messim, który ryzykuje kontuzją niemal co akcję, a przynajmniej raz na mecz. Który nie waha się wpaść na pełnej szybkości pomiędzy obrońców rywala wiedząc, że faul jest tylko kwestią czasu. Albo pędzi wprost pomiędzy Ramosa i Diarrę choć cały świat już od godziny wie, że czeka go tam wyłącznie krzywda? Robić to wszystko pomimo oczywistego ryzyka – trzeba mieć większy powód niż kilkumilionowy kontrakt. Messi go ma. Barça dała mu zdrowie i wszystko, co osiągnął w życiu. Mówi o tym sam, choć nie każdemu dziennikarzowi.
2
Wszystko to sprawia, że grając dla Azulgrany Messi nigdy się nie oszczędza; wbrew wszystkiemu, co piszą usprawiedliwiający idola wspaniałomyślni dziennikarze, Argentyńczycy widzą w tym aspekcie różnicę w kadrze i mają rację. To bezkresne na rzecz klubu poświęcenie stanowi fundamentalną przyczynę doskonałej symbiozy tendencji egocentrycznych w grze Messiego – z grą i interesem drużyny. A skoro postawę Leo i wszystkie jej skutki dostrzegają kibice – tym bardziej widoczne jest to z perspektywy murawy dla jego kolegów. Tym bardziej podziwiane. Skoro drużynie bez reszty oddaje się jej najlepszy piłkarz (a wyższe poświęcenie niż zdrowie w futbolu nie istnieje), to ma pełne prawo zagrać od czasu do czasu indywidualnie, pogrymasić na juniora albo wybrać niesztampowe rozwiązanie, które zaskoczy wszystkich na stadionie z adresatem takiej piłki na czele.
Tym bardziej, że egoizm Messiego jest „zdrowy”. Skupiając na sobie uwagę hord obrońców rywali, Leo zaprasza do gry partnerów, kreuje im miejsce, wypuszcza na zwolnione pozycje. Ileż widzieliśmy takich akcji z Pedro, Iniestą, Eto’o, Titim, Ibrahimoviciem, Villą, Adriano i, ostatnio, Fàbregasem? Poza tym czy – pomimo realnych podstaw do tego w pojedynczych akcjach – można na poważnie zarzucać jakkolwiek ogólny egoizm piłkarzowi legitymującemu się ponad 30 bezpośrednimi asystami (o innych kluczowych podaniach nie wspominając) na 7 tygodni przed końcem sezonu?
0
Lider
Zaufanie reszty drużyny, o którym wspomniałem na początku również pozostaje kluczowym w przypadku Messiego. Dzieciaki z podwórka nie różnią się pod tym względem niczym od najlepiej opłacanych piłkarzy świata. Patrzą i widzą. Mając świadomość, że w drużynie zyskałeś kogoś lepszego od siebie, na innym poziomie, z darem – sam oddasz mu piłkę, bo istnieje większe prawdopodobieństwo, że zrobi coś sensownego z piłką niż Ty sam. To nie naiwność ani podlewanie czyjegoś egoizmu, lecz czysty pragmatyzm, ten sam pod trzepakiem i w finale LM. Plus zaufanie.
Ten kij ma oczywiście dwa końce, a Messi nie jest głupi czy naiwny. Bywają dni i mecze, w których doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli sam „nie zrobi różnicy”, to nikt inny może nie mieć do tego okazji. Wynikające z postawionych przez rywala warunków, okoliczności sprawiające, że drużyna może mieć przez 90 minut kilka okazji na wygraną i nic więcej. To w takich chwilach argentyński mikrus bardziej niż zwykle forsuje grę, częściej uderza na bramkę, nagle „nie dostrzega partnerów”. Nie lubię tego sformułowania, bo Leo widzi ich (prawie?) zawsze, ale rzecz w tym, że nie zawsze chce podać. I nikt w Barcelonie nigdy nie będzie miał mu tego za złe. Jak można mówić o winie u piłkarza, który faktycznie nie podał w tej akcji lepiej ustawionemu partnerowi, lecz przy pierwszej lepszej okazji jest w stanie zdobyć z niczego najpiękniejszą bramkę w sezonie?
Messi to geniusz. Jak wielu przed nim w przeróżnych dyscyplinach nauki, sztuki i sportu. Geniuszy mierzy się osobną miarą
0
Harmonia
Gra Messiego mimo wszystko cechuje się spójnością z grą drużyny w sensie taktycznym… W funkcjonującej jak szwajcarski zegarek machinie Guardioli każdy ma swoje zadanie i żadne z nich nie jest mniej ważne od innych. Rolą Messiego jest zdobywanie bramek, szukanie asyst i jak najszerzej pojmowana aktywność jak najbliżej bramki rywali. Szczególnie po tym, jak Guardiola przesunął argentyńskiego czarodzieja na pozycję fałszywej „9-ki”, gdzie jego bramkowa skuteczność wzrosła jeszcze bardziej względem oszałamiających statystyk z poprzednich sezonów.
Barceloński porządek w grze ofensywnej polega na tym, że bramkarz i obrońcy wyprowadzają piłkę spod własnego pola karnego. Pomocnicy – kreują akcje, dość rzadko wjeżdżają sami z piłką w pole karne, a częściej krążą jak sępy wokół „szesnastki” przeciwnika by tylko ukąsić prostopadłą piłką lub przerzutem ze skrzydła. Napastnicy jak wszędzie indziej, są w Azulgranie od zdobywania bramek, ale w takim autorskim systemie Pepa okazje na gole mają szczególnie często. Pracuje przecież na nich cała drużyna, a stwierdzenie to wolne jest od czyjegokolwiek niepomyślnego w skutkach egoizmu na rzecz jak najlepiej rozumianej zespołowości. W dobrze naoliwionej maszynie Pepa każdy trybik zna swoją rolę. I, co nie mniej ważne jak wzajemna taktyczna empatia, jest z niej szczęśliwy.
Napastnicy "Dumy Katalonii" ze swymi statystykami są zatem oczywistymi beneficjentami takiego porządku rzeczy. Messi dominuje poniekąd jako najzdrowszy (ale i najlepszy) z nich, ale już statystyki strzeleckie Cuenki i Tello w stosunku do rozegranych meczów czynią tę statystykę uniwersalną. Wskażcie mi jedną osobę, która tak daleko posuniętą specjalizację każdej z formacji znajduje dla stylu gry Barcelony nie optymalną?
0
Kontuzje
Szklanego Jeffrena sprzedano latem, ale w tym sezonie kontuzji na Camp Nou nie brakuje. Istna seria zdarzeń niefortunnych -- inaczej równoczesnej nieobecności w składzie Villi, Afellaya, Pedro i Sáncheza, nazwać się nie da. Zdarzały się w tym sezonie mecze, w których Pep posyłał na skrzydła Maxwella i Alvesa, wobec czego Messi miewał występy, w których był osamotniony pod przeciwległą bramką jak palec i pod względem skuteczności (gole, strzały, dryblingi) musiał harować pod bramką rywali za dwóch lub wręcz trzech.
W konsekwencji całej tej konstelacji kontuzji i wynikających zeń taktycznych kombinacji Pepa, statystyki bramek i asyst Leo wyglądają w bieżących rozgrywkach właśnie "jak za dwóch”. I z przytoczonych tu naprędce przyczyn – nie ma w tym nic dziwnego.
Messidependencia nie jest opcją doskonałą, najlepszą z możliwych. Przynajmniej na tę chwilę, jest dobra, nic więcej i nic mniej. Przede wszystkim dlatego, że przez 70% sezonu innych po prostu nie było.
0
Na początku mojej odpowiedzi chciałbym podziękować że puściłeś mój tekst i za pomoc przy korekcie i że nic nie miałeś w stosunku do tekstu. Za to wielki szacun. Żałuję jedynie, że felieton był jedynie przez równo 24 godziny po czym zniknął z pierwszej strony. Tu przedstawie część moich odpowiedzi, reszta niebawem. Wracając do dyskusji.
1
Troszkę omijasz większość moich argumentów, starasz się ich nie dostrzegać a przytaczasz swoje które nie za bardzo potwierdzają to co chciałem za sugerować swoim felietonie. Najbardziej Messipendencja kojarzy Ci się z absolutnym egoizmem Lionela o którym się rozpisywałeś a na dowód pokazałeś statystyki asyst które całkowicie przeczą temu co chciałeś pokazać. Pisząc, „ale ogolny trend jest moim zdaniem nie do podważenia”. Tylko nie wykazałeś żadnego trendu. Poza tym najsłabsze statystyki asyst miał w tych sezonach o których pisałeś że wtedy grał najmniej egoistycznie, podawał do kolegów i sam nie wykańczał akcji (sezony przed Mesidependencją). Czyli zupełnie na odwrót. Twoje założenie, że jak Messi ma dużo asyst to „Messidependencja kiełkuje”, a jak mało to Messidependencja jest w pełni a Messi to egoista. Posłużę się Twoimi statystykami asyst, aby pokazać Ci to o czym pisze. Liczba procentowa Asyst Messiego w latach przed Messidependencją (0,13 0,43 0,45) w trakcie Messidependencji ( 0,30 0,51 0,63) i obecnie 0,25. Czemu to dowodzi, jedynie temu że Messi w czasie Messidependencji nie był egoista, najlepsze dwa sezony pod względem asyst pokrywają się z dwoma sezonami Messidependencji, czyli jego egoizmu i arogancji. Czyli całkowicie podważa to o czym pisałeś. Następnie od tego sezonu Messi miał mniej asyst bo lepszą gre od początku sezonu zanotował Pero, Alexis i Fabregas co oznacza, nie tyle że Messi to egoista, ale że ma wsparcie jeśli chodzi o rozgrywanie wśród swoich kolegów, którzy też asystują. Ogólne statystyki asyst i kluczowych podań są przerażająco wysokie i jak pisałem najwyższe wśród wszystkich zawodników Barcelony. Więc to może nie oni wszyscy grają na niego a on gra na wszystkich ?
1
Challenger piszesz:
@statystyki strzalowe Messiego: wolalbym informacje, 1) r/r ile Messi oddawal strzalow lacznie (j.w. spodziewam sie, ze trend bedzie oczywisty, choc moze roznice w skali rocznej mniejsze) oraz 2) stosunek strzalow celnych do chybionych rok do roku - tu przypuszczam, ze tendencja bedzie rowniez wzrostowa (wiecej strzalow niecelnych), co dowodziloby rosnacemu egoizmowi pilkarza na boisku (oddawanie niecelnych strzalow z nieprzygotowanych pozycji, dominowanie gry itd itp). Ile z tego padlo bramek, nie jest imo dana wymierna sama w sobie (Jak gralo na niego pol druzyny, to dziwne, zeby spadla mu liczba goli).
Tak jak pisałem, nie bierzesz pod uwagę moich argumentów, nie piszesz nic, że ilość strzałów zmieniała się pod wpływem kompletnego zatracenia formy przez Henrego, Ville czy Pedro – to omijasz całowicie. Większą ilość strzałów wiąże się z tym że Messi przy przejściu z skrzydła na środek ataku ma bliżej do bramki przez co większość ilość sytuacji strzeleckich. Ale podam statystyki jak prosiłeś – sezon 07/08 3081 minuty – 113 strzałów – strzał co 27,3 minuty- skuteczność bramkowa 18%, 08/09 4089, 175, 23,3 minuty, 21% 09/10 4205, 221, 19 minuty 19%, 10/11 4641, 238, 19,5 minuty,21% 11/12 4098, 225, 18,2 minuty, 25%. Naprawdę nie jest ważne ile razy Messi oddawał celne strzały a ile nie celne, ale ile z nich wpadło do bramki. Dla mnie nie ma różnicy miedzy strzałem niecelnym a strzałem w bramkarza, bramki nie ma i tylko to się liczy. A statystyka procentu zamienia strzałów w bramki jest lekko mówiąc fantastyczna, co 5 strzał Leo zamieniał na bramki, a w sezonie do którego masz najwięcej pretensji co czwarty, grając z 25 procentową skutecznością. Nie udowadnia to w żaden sposób że oddawał strzały z nieprzygotowanych. Piszesz, że Messi strzelał tyle bramek bo grała na niego cała drużyna, to dlaczego on ma najwięcej asyst ??
1
Challenger piszesz:
"partycypował w bramkach kolegów co 36,6 minuty" - jak ktos gra w meczu z kazdym ligowym planktonem i poczatkowych rundach CdR, to moze i robic asysty co kwadrans jesli mowimy o 50+ meczach w sezonie i nie dowodzi niczego rzetelnego. Wyciagnijmy statystyke asyst Leo z Ligi Mistrzow tylko + top5 ligi (jesien i wiosna) - od razu bedzie ciekawiej, a tak skonstruowany wniosek troche bardziej wiarygodny.
Czyli już statystyki się nie podobają, więc trzeba ustawić statystyki pod konkretne tezy. Czy przez to chcesz powiedzieć że Messi był super, zuch chłopakiem w meczach z „ligowym planktonem”, który podawał kolegom i wypracowywał dla nich sytuacje, a z dobrymi zespołami ubierał maskę i zmieniał się w boiskowego egoistę i aroganta ?? Nie wydaje Ci się to nad wyraz naciągane ?? Podam kilka przykładów: 2010/201 obsługiwał dwukrotnie Villę w Manicie, asysty z Atletico, Sevillą, Szachtarem, Arsenalem 2011/2012 asysta do Villi i Iniesty z Realem, do Fabregasa z Porto, do Pedro z Milanem, do Pedro i Fabregasa z Valencią, do Xaviego z Milanem, do Alexisa z Realem, do Abidala z Realem, do Pedro z Realem, do fabregasa z Valencią, do Alexisa z Leverkusen, do Iniesty z Bilbao, do Iniesty z Chelsea. 2012/2013Adriano z Valencią, Villa i Fabregas z Sevillą, Alexis i Fabregas z Benficą, Alves z Spartakiem, Fabregas z Realem. Nie będę się rozpisywał ile kluczowych podań zagrywał a koledzy nie wykorzystywali tych sytuacji, albo gdy brał na siebie kilku obrońców, starzał całą sytuacje by inni po 1-2 dograniach dokończyli całą akcję (jak np. bramka z PSG), wtedy tez był w tej masce, asysta ??
0
Challenger
Oczywiście odpowiem na Twoje komentarze, jednak dopiero wieczorem. praca nie pozwala mi tego zrobić już teraz.
Zwrócę Ci jednak uwagę na pewną rzecz. Twój artykuł i Twoje komentarze się różnią. Po Twoich komentarzach nie napisałbym felietonu, bo mogę powiedzieć że nie do końca się z nimi zgadzam, ale nie jest tak że jakąś część racji nie mają. Twój felieton był inny. W komentarzach które przeczytałem "na szybko" napisałeś
"Jesli zakres zaslug Messiego w rzeczonym okresie jest jak 80% do 20% - o 20 mamy nie mowic? To blad logiczny. Nie ujmuje Messiemu jego 80% wspanialosci w omawianym okresie. Dyskretnie przypomnialem jedynie, ze czlowiek sklada sie zasadniczo z procentow stu. I watek tych 20 troche rozwinalem".
W twoim felietonie nie było zachowanych proporcji, z felietonu mogłem wywnioskować (a skoro zrodziła sie taka debata, dyskusja to słusznie) że Messi w 80 procentach stał się o osobą małostkową, zazdrośnikiem o pozycje innych piłkarzy w drużynie, zgorzkniałym tetrykiem, zakompleksionym tyranem dbającym jedynie o swoje rozdmuchane ego, dyktatorem, a tylko w 20 procentach geniuszem piłki. I zaprotestowałem przeciwko tym proporcjom.
0
Poczciwy Gallaret
"Dla mnie osobiście felietony paxa nigdy nie będą obiektywne, bo jak można tak nazwać takowym tekst użytkownika, który Villi nienawidzi całym sercem i chyba każdy kto czyta forum na bieżąco o tym wie".
Jak rozumiem nie chodzi o tekst tylko o moja osobę i dlatego z przekonania nie będziesz się ze mną zgadzał. Jak ja powiem 2 plus dwa równa się cztery, to stwierdzisz że to nie prawda, dlatego że to napisał pax, a nie dlatego że taka jest prawda. Więc nie ważne czy tekst jest prawdziwy czy obiektywny, ważne że jak dla Ciebie pisał go pax to taki być z założenia nie może.
Po pierwsze Nie nienawidzę Villi, ja go nie znam a jak mogę go nienawidzić. Zastanów się co piszesz. To że opisywałem jego grę tako jaka była czyli fatalną uznałeś że pisze nieprawdę bo Villa zawsze zagrał świetnie. jak zauważyłeś te fragmenty opisujące Ville nie są mojego autorstwa ale challengera, ściacha i szumi bo oni dają oceny po meczu. Oni tez byli nieobiektywni ?? W zeszłym sezonie po każdym meczu Barcelony dyskutowaliśmy i wyszło że Villa na 18 spotkań słabo lub katastrofalnie zagrał w 15.
Po drugie wzmianka o Villi dotyczy sezonu 2010/2011 kiedy był podstawowym graczem, więc podajesz przykłady nie zgodne z tym o czym ja pisałem.
Villa w meczach z Realem?? na początku mu wychodziły, (manita i superpuchar) ale ostatnio nic mu w meczach z Realem nie wychodziło, przypomnę że w ostatnim meczu z Realem zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem bo zamiast uderzać czekał aż varane mu piłke wybije.
Może chętnie porozmawiamy a raczej pokłócimy się o Villę który dla mnie w Barcelonie przez 2,5 roku był cieniem wybitnego piłkarza a dla ciebie przedstawiał w każdym spotkaniu najwyższa formę. U mnie w tekście jest o Villi może 1/10 tekstu u Ciebie 1/2. Ja nie mam jego kompleksu. Naprawde lepiej porozmawiajmy o Messidependencji.
0
Jeśli komuś przeszkadza język którym się posługuję, a mianowicie te kilka wtrąceń jak słusznie zauważono historyczno/mitologicznych to przepraszam. Wydawało mi się, że na tak obszerny tekst, jeśli w czterech zdaniach dodam te wtrącenia, to w żaden sposób nie zaburzy to odbioru tekstu, a forma nie będzie ponad treścią.
Dziękuję wszystkim którym tekst się spodobał :-)
pozdrawiam
0
Są dwie drobne pomyłki ale cieszę się że nie mają wpływu na odbiór tekstu
0
O pomylce z latami gry villi już pisałem. O tytułach nie ma pomyłki bo ująłem tam tylko lata 2010-2013, bez pierwszego sezonu pepa, a później zmieniłem na 2009 zamiast zostawić 2010. Felieton napisałem w 1 dzień. Stąd te niedociągnięcia
0
Zgadza się. Moja pomyłka.
0
Po dwóch akapitach nie zrozumiałes o co chodzi w artykule
0
głównie chodziło mi o graczy ofensywnych
0
głównie chodziło mi o graczy ofensywnych, tam jest bardzo słabo
0
Przez ostatnie 5 lat Barcelona nie miała nikogo kogo można byłoby nazwać perełką jeśli chodzi o wychowankA. Złota era chłopców z La Masii się skończyła i nic na to nie poradzimy. Od 2007 a jest 2014 nikogo z graczy ofensywnych nie wprowadzono do stałej gry w pierwszym składzie. ostatnim był Pedro, a takie komety jak Cuenca, czy Tello to raczej zmiennicy zmienników. Jedynym którego jeszcze by można było wyróżnić to sprzedany Thiago, a tak posucha.