pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@burtek
Kolejny raz nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie. Nawet nie wiesz o kim piszesz ;)
0
@burtek
To o kim pisałeś słowami: "wystarczy, że widzę komu odpisujesz, a wiem, że masz rację :)" Kim jest ten ktoś?
0
@burtek
Przecież to TY skomentowałeś niemerytorycznie dyskusje jedynie odnosząc się do osoby dyskutanta czyli mnie. Jak tu nie mieć mniemania, skoro dla Ciebie nie dyskusja jest warta wpisu, ale moja skromna osoba ;)
0
@burtek
Widzę że musiało zaboleć, jak wykazałem twoje głupie komentarze na temat głupot wypisywanych przez Korwina:)
2
@Xenomorph
"Albo mówisz że jest wyłącznie w pracy i ma obowiązki a nie na wspólnej wycieczce, wtedy dzieci tak samo nie są na wycieczce tylko trzeba uznać że są na zajęciach szkolnych a żadnej wycieczki nie ma".
Pogrążasz się. Dzieci są na wycieczce a nauczyciel w pracy. Jak ochroniarz z premierem/prezydentem leci do innego państwa na urlop albo w góry pojeździć na nartach i czuwa nad jego bezpieczeństwem to jest w pracy czy na urlopie? Prezydent ma urlop i wypoczywa więc ochrona też ma urlop w czasie jego ochrony? Dzieci mają wycieczkę, a opiekun jest w pracy. Nic nie trzeba uznać, Ty tak wymyśliłeś i narzucasz swoje rozumienie nieskomplikowanego tematu. Według Ciebie opiekun dostaje kasę na lewo i ma fajną przygodę.
Skąd taki wymysł, że od dyrektora jest kasa za wycieczki dla nauczycieli?
Z tego co piszesz to chyba będę na wycieczki jeździł co tydzień, kasa od rodziców, kasa od dyrektora, małe obowiązki, fajna przygoda, czas dla siebie na wyjeździe, gdyby te głupoty były prawdą to żyć nie umierać;)
0
@Xenomorph
"Albo mówisz że jest wyłącznie w pracy i ma obowiązki a nie na wspólnej wycieczce, wtedy dzieci tak samo nie są na wycieczce tylko trzeba uznać że są na zajęciach szkolnych a żadnej wycieczki nie ma. Te drugie rozumowanie reprezentuje pax"
Było już. Kucharka na weselu jest w pracy czy na weselu?
2
@Xenomorph
"Jeśli nie beda moga ponieść konsekwencje i karne jeśli bardzo nabroją i tak samo zostać ukarane przez szkołę".
Nie ma to jak porównać odpowiedzialność dziecka i opiekuna na wyjeździe. Gdzie jeden jest odpowiedzialny prawnie za innych a drugi nie ponosi takiej odpowiedzialności. Jak dziecko nabroi to nauczyciel może ponieść konsekwencje, jak nabroi nauczyciel to jakie konsekwencje poniesie uczeń? hahahaha
2
@Xenomorph
nie umniejszam nauczycielom ale...... będę pisał przez kilka godzin że opieka przez 24 h na dobę przez kilka dni nad 15 uczniami to fajna przygoda a nie praca z odpowiedzialnością karną, cywilną, dyscyplinarną, podejmę dodatkowo temat długości wakacji, ale to przecież oczywistość nie umniejszająca. Acha, za swoją fajną przygodę na którą jadą za darmochę dostają jeszcze na lewo, nieopodatkowaną kasę od rodziców i od dyrektora premię. Nie, nie, nie umniejszam nauczycielom, przecież to normalne i oczywiste.
2
@Sempre
Po prostu nie mam czasem słów jak ktoś pisze że dla nauczyciela wyjazd z 15 uczniami na kilka dni to fajna przygoda, zwiedzanie za darmo, jedzenie za darmo, reagowanie dopiero jak się coś wydarzy a do tego kasa extra od rodziców. A opiekę 24h na dobę sprawuje za to że po raz 12 wejdzie do tego samego muzeum ;)
0
@semafor
Pełna zgoda :)
3
@SkN Po co ktoś zostaje policjantem, strażakiem, żołnierzem? Ktoś chce uczyć, kształcić innych, zgłębiać wiedzę by potem się nią dzielić. To, że jako nauczyciel oprócz zadań dydaktycznych ma opiekuńczo-wychowawcze to wina nauczyciela? Robi to najlepiej jak potrafi.
11
@pt9
Z Interem były takie wałki sędziowskie, że nie było mocnej ekipy aby można było z nimi wygrać w 11-stu. Nie uznana prawidłowo bramka, czy gol Milito z metrowego spalonego.
3
@Xenomorph
Widzę że już jedziesz po bandzie, bo zbijam twoje głupoty. dzieci nie są w szkole są na wyciecze a nauczyciel jest w pracy, dlatego są na wycieczce. Uczestniczy w wyjeździe dzieci na wycieczce jako opiekun grupy. Jest w pracy 24h na dobę. Odpowiadasz na wpisy czy uciekasz? To jak gdy nie dostaje profitów za które według Ciebie sprawuje opiekę, ma wyjechać z wspólnego wyjazdu i zostawić dzieci? To twoja teoria, że wykonuje obowiązki w zamian dostaje z góry określone profity, takie jak zwiedzanie.
Uczestniczę we wspólnym wyjeździe, dzieci mają fajną wycieczkę a ja jestem w pracy. To nie jest trudne do zrozumienia.
3
@Xenomorph
Ciągle sobie zaprzeczasz, wymyślasz nowe rzeczy, które zaprzeczają wcześniejszym. Ja mam ubaw, bo te głupoty które wypisujesz są śmieszne i wskazują że po prostu nie wiesz na czym polega wycieczka od strony nauczyciela, który wtedy pracuje. Wskazałem wpisy innych osób które piszą od strony nauczyciela, ale Ty i tak piszesz że to fajna przygoda.
2
@Xenomorph
"Lamentuj dalej"
Kto lamentuje, to że pokazuję że nie masz racji, nie wiesz na czym polega praca nauczyciela i sprawowanie opieki na wycieczce. Traktujesz pracę nauczycial 24h na dobę jako fają przygodę a nie pracę co jest głupotą. Nauczyciel ponosi odpowiedzialność cywilną, karną, dyscyplinarną za swoją pracę na wycieczce, ale dla Ciebie to fajna przygoda.
Jakoś już nie widzę tutaj wpisu, że "A ja pisałem że nauczyciel ma tym w czasie pewne obowiązki ale wzamian wyrywa się z budy i zwiedza za darmoche ciekawe miejsce".
Teraz już nie jedzie na wycieczkę za darmowe zwiedzanie ale za identyfikacje z grupą?
" Jako dorosły jest odpowiedzialny za swoją grupę. Rodzice opłacają całej grupie wyjazd i każdy jest zadowolony z wycieczki". Jasne jest odpowiedzialny za grupę, w zamian miał jak sam pisałeś zwiedzać, ale tego nie otrzymuje i co? Co raz śmieszniejsze wpisy, nauczyciel jest zadowlony, że pracuje 24h i nie otrzymuje za to tego co mu zostało obiecane? sam sobie znowu zaprzeczasz. Miał być zadowolony bo miał pozwiedzać twoim zdaniem za darmochę, teraz ma być zadowlony gdy nie będzie zwiedzać. Bawię się coraz lepiej.
2
@Xenomorph
Wtedy dzieci czują się zawiedzione ale to nauczyciel według Ciebie wykonuje swoje obowiązki w zamian za ustalone profity, których nie otrzymuje. Sam sobie zaprzeczasz, pisałeś że jedzie do tej pracy, sprawuje opiekę, czuwa nad bezpieczeństwem w zamian zwiedza, teraz nie zwiedza a dalej pracuje.
Nauczyciel nie ma wycieczki ale jest w pracy, wracamy do kucharki na weselu, hahaha
2
@Xenomorph
To twoja teoria. Jeśli muzeum jest zamknięte rodzice otrzymują zwrot, jesli z powodu pogody nie idą w góry nie płacą przecież za wyjście w góry, więc nie tracą pieniędzy. Nauczyciel wykonuje swoje obowiązki a miał to robić za profity. Wymyślaj dalej.
2
@Xenomorph
Jedzie do pracy, pracuje, nie otrzymuje profitów, które za tą prace powinien według Ciebie otrzymać. To jak, nie oszukany?
3
@Xenomorph
W pracy nie ma losowego zdarzenia, idziesz do pracy wykonujesz obowiązki i według Ciebie oczekujesz profitów. Losowe zdarzenie to powinien wracać i zostawić dzieci bez opieki? Nie jest tak samo poszkodowany, on jest w pracy a one na wycieczce. Ona mogą się czuć zawiedzione on oszukany. Proste.
Teraz atrakcją dla nauczyciela ma być kilkugodzinne tłuczenie się w niewygodnej pozycji w autobusie? No, no co raz lepiej.
3
@Xenomorph
"rzeczywistości jedziesz z grupą na wycieczkę, wyrywasz się z codziennej rutyny pracy za pieniądze rodziców".
czyli kucharka na weselu - jest na weselu, wyrywa się z codziennej rutyny, słucha muzyki, kosztuje potraw. Już to było powtarzasz się.
Co z tymi profitami, jak nie ma pogody? Zostawia dzieci czy występuje z odszkodowaniem? Przecież w zamian za swoje obowiązki mu się należą, według Ciebie.
2
@Xenomorph
Ale dzieci nie jadą tam do pracy, nie jadą wykonywać obowiązki w zamian za profity o których Ty pisałeś. Jak pada nauczyciel wykonuje dalej swoje obowiązki ale nie ma nic w zamian a twoim zdaniem powinien mieć bo według Ciebie ma sprawować opiekę, czuwać nad bezpieczeństwem w zamian za coś. To twoja teoria.
1
@Xenomorph
Niezgodne z prawem. Niestety nie znasz się na szkolnictwie , pracy nauczyciela. Rozmawiamy o edukacji a TY piszesz albo o łamaniu albo o obchodzeniu prawa, jakie to wychowawcze. Nie chodzi, że to wielki problem ale że to praca. Znowu wracamy do manifestu - już to pisałeś.
Unikasz odpowiedzi co z wycieczkami bez zwiedzania czy ze złą pogodą. Wmawiasz że piszę o miażdżących obowiązkach, piszę po prostu o pracy, Ty gdy zbijam twoje wyssane z palca, na szybko wymyślone teorie to hiperbolizujesz. To praca na ponad 150 dni, to miażdżące obowiązki, to dodatkowe pieniądze za wyjazd.
Nauczyciel jedzie do pracy z dziećmi które jadą na wycieczkę. znowu wracamy do tego samego. Kucharka idzie na wesele. Powtarzasz się ciągle. Może jakieś nowe teorie?
Co może nauczyciel z tym zrobić, według Ciebie wycieczka ma rekompensować obowiązki ale nie rekompensuje (bo nie ma zwiedzania, bo zła pogoda), to co nauczyciel ma zrobić? Zostawić dzieci w obcym mieście i wracać do rodziny czy dotrwać do końca i wystąpić z odszkodowaniem?
3
@Xenomorph
"Lepiej powiedz to rodzicom. Może się wzrusza i sypną ci kilka dodatkowych złotych".
Słabe i głupie. Brakuje argumentów, że tak zaniżasz poziom dyskusji? Jak mówiłem byłoby to niezgodne z prawem, widać że namawiasz innych do łamania prawa. Widać, że niewiele wiesz o wychowywaniu i edukacji, skoro namawiasz obce sobie osoby do łamania prawa.
"Zawsze może odmówić wyjazdu. W czym problem ?"
Już to omówiliśmy, powtarzasz się znowu.
"Czyli nauczyciel jadąc do Oświęcimia za darmo nie zwiedza przy okazji tego miejsca". To też już mówiliśmy, zwiedza się coś co zaciekawia, 12 raz w Oświęcimiu nie daje takich emocji. Nie odniosłeś się do wycieczek kilkudniowych bez zwiedzania czy o tych w których przez pogodę sprawuje się całodobowo opiekę w pensjonacie wykonując tylko obowiązki. Nie pasuje do teorii?
1
@Xenomorph
Kucharka tak jak nauczyciel przebywa w miejscu pracy, je i słucha muzyki, ale jest w pracy i jej głównym zadaniem jak i nauczycieli jest praca czyli wykonywanie pewnych czynności dla innych. Tylko kucharka dostanie zapłacone a nauczyciel nie.
NIe ma sprawy powiem im to, że nauczyciel czuje się jak kucharka na weselu, robi wszystko aby goście czuli się zadowoleni, najedzeni, aby im smakowało i czuli się usatysfakcjonowani, że tak jak kucharka na weselu, nauczyciel jest na wycieczce dla nich i robi wszystko w swoim zakresie by byli zadowoleni:)
2
@Xenomorph
"Głupota jest fakt że nauczyciel jedzie pozwiedzać i wyrywa się z codziennej szkolnej rutyny za darmo?"
Tak, tak, nauczyciel jedzie pozwiedzać, ma czas dla siebie, wymyśl coś jeszcze oderwanego.
Nauczyciel zwiedza w zamian za pewne obowiązki? Co w momencie gdy wycieczka nie zakłada zwiedzania, albo w planie są tylko atrakcje nie atrakcyjne dla nauczyciela to wtedy ktoś mu powinien zapłacić? Bo przecież za obowiązki w trakcie wycieczki według Ciebie powinien mieć osobiste profity, a co gdy ich nie ma? Ma nie jechać czy dostawać dodatkową kasę bo wykonuje czynności samemu nie odnosząc żadnych korzyści?
3
@Xenomorph
czyli wracamy do kucharki na weselu. Ehhhhh.
Nauczyciel jest przede wszystkim w pracy i ogarnia powierzonych mu uczniów. Jak one idą do muzeum to idzie z nimi. Jak jadą w góry na 3 dni i przez trzy dni leje tak że nie wychodzą z pensjonatu to siedzi z nimi i sprawuje nad nimi opiekę nic nie zwiedzając. To jest przede wszystkim praca.
Jeżeli cały czas robisz podjazdy jako brukarz a w pewnym momencie szef wysyła Cię abyś zrobił chodniki w innym mieście. To się cieszysz, że zmieniasz miasto w którym wykonujesz obowiązki i cieszyć się z oderwania od rutyny czy jedziesz do pracy?
2
@Xenomorph
Po co te personalne manifesty? Nie temat wycieczek jest krzywdzący ale pisanie głupot na ich temat przez osoby nie mające pojęcia na ten temat.
2
@Xenomorph
Nie napisałem że takich nie ma, wmawiasz coś co nie ma miejsca. Mimo, że znając ponad setkę nauczycieli to takich garnących się na wycieczki jeszcze nie poznałem. Tu nie chodzi czy lubią czy nie lubią, ale o to że podchodzą do tego profesjonalnie i traktują jako pracę. To dobrze, że ktoś lubi swoją pracę, ale to że się ją lubi nie oznacza że nie przestaje być pracą.
1
@Xenomorph
po prostu znam szkolnictwo i system edukacji i tłumaczę Ci jak to wygląda od strony nauczycieli. To zawsze jest praca z obowiązkami, dla jednego mniej dla drugiego bardziej męcząca czy stresująca ale zawsze praca, bo to jest profesjonalne podejście.
Gdy zbijam twoje wpisy to dodajesz nowe wersje, że zaczynam się gubić. Raz że nie jeżdżą bo dużo zarabiają, raz że się cieszą bo jadą do pracy nie płacąc. To już nie wiem czy zarbiają dużo według Ciebie że nie chcą jechać, czy mało że się cieszą że jadą do pracy nie płacąc za nią.
1
@Xenomorph
Wyrywa się z budy? On pracuje w szkole nie jest więźniem i nie jest tam za karę, kolejny raz piszesz jakby praca w szkole była najgorszą rzeczą w jego życiu i marzy aby się wyrwać na wycieczkę. Co nie ma pokrycia w rzeczywistości bo sam przyznałeś , że nauczyciele nie są zbyt chętni do wycieczek. On pracuje, sprawuje opiekę nad powierzonymi uczniami, czy to jest w jakims muzeum, ulicy, lesie.