1

Czeski Lager nad Łabą przy idealnej pogodzie czy lecieć na mecz do hotelu ? Naprawdę mam zagwozdke...

1

Że co k***a ?!? (15 znaków)

3

@Rust_Cohle a ja odpowiem na pierwszą część pytania, bo jeśli chodzi o bardzo merytoryczne wypowiedzi i komentarze przynajmniej w kwestii Barcy, zawsze bardzo trafne uwagi wysuwa @JarekS . Z przyjemnością czytam jego komentarze do porannego przeglądu prasy i interpretacje wydarzeń.

1

@JimMorrisonFCB Myślę, że należy do tematu podchodzić rozsądnie. Moim zdaniem, na jesień czeka nas niestety kolejna fala, ale znacznie mniejsza niż ta obserwowana w zeszłym roku. Szczepionki uważam poprawią sytuację znacznie, ale stopniowo i to dzięki właśnie odporności stadnej: takie zjawisko naprawdę istnieje, mimo że wiele osób to podważa i wątpi, wystarczy spojrzeć na choroby które po prostu dzięki szczepieniom zniknęły jak ospa czarna chociażby. Nie znaczy to wcale, że szczepionki przeciwko COVIDowi sa czymś idealnym, niektórzy będą się po nich gorzej czuli, niektórzy będą mieli skutki uboczne, pewne jednostki w bardzo rzadkich przypadkach pewnie zmarły na skutek różnych reakcji organizmu chociażby tych związanych z układem krzepnięcia. Nie mam natomiast wątpliwości, że z punktu widzenia zarówno społeczeństwa jak i indywidualnej ochrony szczepionki to w tej chwili najlepsze narzędzie, które możemy sobie zapodać, nie idealne, ale z pewnością najlepsze. Tu trzeba trochę szacować, a ryzyko związane ze szczepieniem jest niewspółmiernie mniejsze niż związane z cięzkim przejściem COVIDu czy też zakażaniem innych osób. To tylko moje zdanie, ale ja nie jestem ekspertem od szczepionek i immunologii, tzn. tu wypowiadam się bardziej jako farmaceuta niż naukowiec. Natomiast nieprawdopodobnie wkurzają mnie prowadzone tutaj i nie tylko tutaj kampanie osób, występujących w roli autorytetów, które naśmiewają się z ludzi niezajmujących się zawodowo lekami czy służbą zdrowia ogólnie, a mającymi pewne obawy czy też wątpliwości. Jakim prawem ktoś niemający nawet wykształcenia kierunkowego stawia siebie jako autorytet i przychodzi nauczać innych co mają myśleć ? Każdy ma prawo się bać, bo tak jak powiedziałem, to są zewnętrzne ingerencje w twój własny organizm, tu nie zrobirz save'a a później load'a. Trzeba też oczywiście edukować, wychodzić, tłumaczyć, ale robić to w sposób uczciwy i oparty na wiedzy.

1

@JimMorrisonFCB Nie ma za co i polecam się ;)
Ja też robiłem doktorat ze związków ukierunkowanych na amyloid. Jak zaczynałem, to jeszcze miało ręce i nogi i wydawało się wow, super ... Na obronie już miałem pewne niewygodne pytania o zasadność i racjonalność terapii antyamyloidowych, wtedy jeszcze szło na nie odpowiedzieć i je uzasadnić. Jednak po obronie naukowo mimo, że wciąż siedzę w paru projektach w stronę Alzheimera, są kierunkowane zupełnie w inne procesy ;)

1

@BorzyKrzys

1) Misja 1986

2) Milczenie Owiec 1991

3) Miś 1980

2

@JimMorrisonFCB Dokładnie tak. Z chorobą Alzheimera jest ten problem, że nie są znane dokładne przyczyny. Jest kilka hipotez na ich temat i jeszcze kilka lat temu, ta hipoteza amyloidowa, w oparciu o którą Biogen stworzył swoje przeciwciało, była absolutnie na topie i najpowszechniej uznawana w świecie nauki. Jednak w trakcie jak do badań klinicznych wskakiwały kolejne leki takie jak przeciwciała anty-amyloidowe, czy inhibitory beta-sekretazy (wszystko ukierunkowane właśnie na amyloid) i po drugiej lub trzeciej fazie badań klinicznych po prostu wypadały, przede wszystkim ze względu na brak skuteczności. Nie znaleziono też koleracji między pojawiającymi się płytkami starczymi i objawami choroby Alzheimera, u niektórych pacjentów blaszki występowały, a Alzheimer nigdy się nie rozwinął. Więc przemysł faramceutycznych porzucił to, właściwie prawie cały przemysł, z wyjątkiem paru firm (do policzenia na palcach jednej ręki), które tyle pieniedzy w to wpakowały, że przydatność ich projektów po prostu musiały udowodnić. Wśród nich był właśnie Biogen. Dlatego badania kliniczne zaprojektowali tak by porównywać się do placebo=zero, a nie do donepezilu. Do FDA jest największy zarzut taki, że w drugim badaniu w łagodnej postaci choroby (poczatkowej), na większej grupie pacjentów nie potwierdzili skuteczności, a zostali zaaprobowani- właściwie bez uzasadnienia.

Natomiast próbując przewidzieć co się wydarzy teraz: przez 3-4 lata, pójdzie mocna kampania reklamowa i Aducanumab będzie się sprzedawał, może nie jakoś super, bo do lekarzy też dociera przekaz o kontrowersjki i kilku autorytetów już zapowiedziało, że nie będzie tego przepisywało pacjentom. Firma trochę zarobi, żeby jednak odkuć część strat, ale po 3-4 latach pojawią się publikacje świadczące o tym, że to kompletnie nie działa i Aducanumab zniknie z rynku. Gdybym ja miał leczyć kogoś z mojej rodziny, bez mrugnięcia wybrałbym terapie donepezilem, a nie tym fake'iem.


0

@chosenone
Właśnie przeczytałem na Linkedin, robi się naprawdę grubo:

https://endpts.com/a-second-adcomm-member-abandons-his-post-in-aftermath-of-controversial-aducanumab-decision/

Komentarz mojego kolegi, dyrektora ds naukowych w jednej z firm farmaceutycznych:
"10 out of 11 members of the advisory board voted against approval and the remaining one had doubts. Getting approval by fast-track and overriding the panel is questionable…"

Mała uwaga jeszcze do twojego prześmiewczego komentarza. Napisałeś go w bardzo złym momencie. Generalnie co do przesłania o wolnomyślących i oświeconych to coś w tym może i jest, chociaż ja nawet z punktu widzenia naukowca nie lubię stawiać się w roli autorytetu i patrzeć na ludzi z góry, a jeżeli ktokolwiek serwuje im coś co ma ingerować w ich mechanizmy i fizjologię to jestem w stanie zrozumieć wątpliwości. Durga sprawa: każdy lek, KAŻDY, ma skutki uboczne, kwestią jest, cyz korzyści ze stosowania je przewyższają i czy umiemy kontrolować pojawianie się tych skutków ubocznych i jak poważne one mogą być
Trzecia sprawa i chyba najważniejsza: po wprowadzeniu leku na rynek odbywa się tzw. IV faza badań klinicznych, czyli dokładna obserwacja ogromnej populacji pacjentów i analiza działania cząseczki leków i skutków ubocznych. Pewna wiedza o leku może okazać się dopiero na tym etapie i tu wracamy do punktu pierwszego... pacjenci mają prawo obawiać się co zażywają i jaki to może mieć wpływ na ich organizm.


2

@JimMorrisonFCB @chosenone @Jakchcesz owszem, dzień w którym lek został zaakceptowany przez FDA podkopał moją wiarę w tę instytucję i pisałem o tym tutaj. Tak jak wspominałem tematem choroby Alzheimera zajmuję się od początku swojej kariery naukowej i jest mi bliski sercu i wciąż pracuję w projektach adresowanych na tę chorobę, zatem jestem w stanie sam sobie wyrobić opinię na ten temat. Minęło już parę dni, a ludzie zajmujący się NAUKOWO chorobą Alzheimera wciąż są pochłonięci w gorących dyskusjach, a raczej wzajemnie wyrzucają swoją dezaprobatę, podkreślając jak skandaliczna jest decyzja o zaakceptowaniu przez FDA Aducanumabu. Nie będę parafrazował własnego tekstu, ale wkleję poniżej swój post z dnia, kiedy FDA wydało decyzję. To o czym zapomniałem wspomnieć i zwrócić waszą uwagę... Projektując badania kliniczne zwykle pacjenci z placebo otrzymują standardowo stosowany lek w terapii. Tutaj Biogen jako placebo zastosował tzw. nic... dlaczego ? Dyskutowałem na ten temat z kolegami z centrum badań... powód jest prosty, donepezil, który obecnie jest takim złotym standardem pod względem skuteczności zniszczyłby aducanumab. Czytałem uzasadnienia FDA, oni wciąż bronią się i zasłaniają faktem, że to przeciwciało monoklonalne zmniejsza znacznie ilość blaszek starczych... tyle, że paradygmat, że to one są odpowiedzialne za zaburzenia procesów pamięciowych i inne objawy nie jest już w nauce powszechnie akceptowany... więc brzmi to co najmniej głupio... Jak ktoś chce wiecej, proste zapytanie w google aducanumab + controversy
Reszta mojej wypowiedzi tutaj:

Pewnie tutaj niewiele osób słyszało, o ile ktoś w ogóle o wprowadzonym wczoraj do terapii nowym leku na Alzheimera. Aducanumab który jest przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko amyloidowi (białko pojawiające się w przebiegu choroby w mózgu i tworzące złogi), został wprowadzony do terapii jako pierwszy lek od niespełna 20 lat. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że to jeden wielki bullshit, który trochę otworzył mi oczy jak źle się dzieje w najważniejszej agencji ds leków na świecie. Mechanizm działania Aducanumabu oparty jest tzw. teorii amyloidowej, która od mniej więcej 5 lat jest bardzo mocno kwestionowana i na tym etapie właściwie świat naukowy był zgodny: to nie jest główny mechanizm terapeutyczny dla choroby Alzheimera. Upadło wiele badań klinicznych w tym kierunku, zainwestowano bezzwrotnie miliardy dolarów, ale firmy z czasem się wycofały z tego, wszystkie praktycznie z wyjątkiem Biogenu. Biogen ze swoim kandydatem klinicznym zakopał się w badania docierając do trzeciej fazy i tam zaprojektowali i wykonali praktycznie trzy badania kliniczne: jedno na chorych ze średnionasilonym przebiegiem choroby - brak różnicy w porównaniu z placebo; dalej, na chorych z początkami Alzheimera na mniejszej grupie pacjentów : tutaj znaleźli ok 30% poprawę w porównaniu do Placebo co jest wynikiem istotnym statystycznie, ale później, kiedy powtórzyli to badanie, nagle się okazało, że ta poprawa wynosi 2% parametrów obiektywnych, co nie przekłada się na różnicę istotną statystycznie w porównaniu z placebo. Oczywistym jest więc, że zespół niezależnych ekspertów ze świata nauki (wykluczone konflikty interesów) rekomendował FDA podjęcie negatywnej decyzji w związku z przedstawionymi dowodami. Tymczasem, wczoraj FDA wydało pozytywną decyzje i mimo braku udowodnionej skuteczności Aducanumab wchodzi na rynek (!). Uzasadnienie jest krótki z ich strony: potencjalne korzyści terapeutyczne przewyższają ryzyko działań niepożądanych. Decyzję tę podjęła agencja, która ZAWSZE słynęła z najbardziej rygorystycznych warunków i oczekiwań na świecie... niezrozumiałe.



Dzisiaj na uczelni, gdzie pracuję oraz ze znajomymi z uczelni z Polski dyskutowaliśmy nad tym. Wszyscy są w ciężkim lub cięższym szoku, jak to mogło przejść. W temacie siedzimy, bo zarówno katedra w której pracuję jak i uniwersytet gdzie obecnie przebywam na postdocu zajmuje się właśnie chorobą Alzheimera. Nie robię z siebie jakiegoś tam autorytetu, ale doktorat w tym zrobiłem, a wkrótce wskoczy mi habilitacja, więc trochę w temacie siedzę, na tyle długo by wyrobić sobie zdanie i się podzielić refleksją.



I tu nawiązanie do szczepionek, których oczywiście jestem zwolennikiem i uważam że są potrzebne i warto się szczepić nawet jeśli tworzą jakieś bardzo małe ryzyko pewnych zaburzeń i sporadycznej grupy ludzi. Ale moja myśl jest taka: jak przeciętny zjadacz chleba, ma zaufać instytucji, która na oczach całego świata bierze w łapę i robi taki bullshit mówiąc wszystkim dookoła: "i co nam zrobicie?" Biogen zainwestował w to tyle kasy, że oczekują zwrotu i to jest ich jedyna możliwość, ale FDA powinno stać na straży dobra pacjenta, ponad oczekiwaniami Biogenu. Tymczasem autorytety sięgnęły bruku.... I jak tu wierzyć ?

Tu jak coś można więcej poczytać:

https://www.sciencenews.org/article/new-alzheimers-drug-fda-approved-controversy-aducanumab

https://www.npr.org/2021/06/07/1003964235/fda-approves-controversial-alzheimers-drug-aducanumab

0

@joloskyy z całym szacunkiem, ale to nie jest konferencja naukowa, wykład na uczelni czy seminarium naukowe, żeby Pani @clyde była zobowiązana do cytowania tutaj źródeł tylko z Impact Factorem i to powyżej 10, bo inaczej nie ma przesłania naukowego. Takie źródła jak wikipedia czy nawet medonet, chociaż naukowo nie mają wartości, są paradoksalnie bardzo dobrą drogą do wstępnego zaznajomienia się z tematem, a naprawdę nie sądzę, żeby Clyde tu chciała ponad to wyskakiwać, lub żeby ktoś oczekiwał wyższego poziomu danych naukowych. Naprawdę nie ma się czego wstydzić i posyłać autorkę do grzebania w pubmedzie tylko po to, by cytacje ładniej wyglądały.

5

Komentarz usunięty

19

@Ratamahatta albo zarzuca fora tematyczne jak np. o piłce tkliwymi komentarzami, oczywiście za pośrednictwem multikont i na rzeczowe argumenty odpowiada niezwykle silnym kontrargumentem: "nie wiem o czym piszesz"

0

@Maciasek hahaha... exactly ! :)

1

i po raz kolejny o Eidurze, teraz już wszyscy zapamiętają, że on zmieniał swojego ojca i było to symboliczne xD

16

"remis to zawsze byłoby coś innego niż przegrana" -złotousty Szpak, kolejny do kolekcji

1

Na Słowaków kurs jest 4,95 w STSie ... w tym meczu przypadek będzie grał tak dużą rolę, że moim zdaniem grzechem byłoby nie grać tego.

1

czy już wszyscy zczaili, że Daro będzie musiał zrobić testy PCRu ?

0

@Peszko07 Ojciec Tadeusz Rydzyk albo Czakalaka... Sousa wciąż się waha.

Edit: Sousa nie chce nikogo ;)

5

Pewnie tutaj niewiele osób słyszało, o ile ktoś w ogóle o wprowadzonym wczoraj do terapii nowym leku na Alzheimera. Aducanumab który jest przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko amyloidowi (białko pojawiające się w przebiegu choroby w mózgu i tworzące złogi), został wprowadzony do terapii jako pierwszy lek od niespełna 20 lat. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że to jeden wielki bullshit, który trochę otworzył mi oczy jak źle się dzieje w najważniejszej agencji ds leków na świecie. Mechanizm działania Aducanumabu oparty jest tzw. teorii amyloidowej, która od mniej więcej 5 lat jest bardzo mocno kwestionowana i na tym etapie właściwie świat naukowy był zgodny: to nie jest główny mechanizm terapeutyczny dla choroby Alzheimera. Upadło wiele badań klinicznych w tym kierunku, zainwestowano bezzwrotnie miliardy dolarów, ale firmy z czasem się wycofały z tego, wszystkie praktycznie z wyjątkiem Biogenu. Biogen ze swoim kandydatem klinicznym zakopał się w badania docierając do trzeciej fazy i tam zaprojektowali i wykonali praktycznie trzy badania kliniczne: jedno na chorych ze średnionasilonym przebiegiem choroby - brak różnicy w porównaniu z placebo; dalej, na chorych z początkami Alzheimera na mniejszej grupie pacjentów : tutaj znaleźli ok 30% poprawę w porównaniu do Placebo co jest wynikiem istotnym statystycznie, ale później, kiedy powtórzyli to badanie, nagle się okazało, że ta poprawa wynosi 2% parametrów obiektywnych, co nie przekłada się na różnicę istotną statystycznie w porównaniu z placebo. Oczywistym jest więc, że zespół niezależnych ekspertów ze świata nauki (wykluczone konflikty interesów) rekomendował FDA podjęcie negatywnej decyzji w związku z przedstawionymi dowodami. Tymczasem, wczoraj FDA wydało pozytywną decyzje i mimo braku udowodnionej skuteczności Aducanumab wchodzi na rynek (!). Uzasadnienie jest krótki z ich strony: potencjalne korzyści terapeutyczne przewyższają ryzyko działań niepożądanych. Decyzję tę podjęła agencja, która ZAWSZE słynęła z najbardziej rygorystycznych warunków i oczekiwań na świecie... niezrozumiałe.

Dzisiaj na uczelni, gdzie pracuję oraz ze znajomymi z uczelni z Polski dyskutowaliśmy nad tym. Wszyscy są w ciężkim lub cięższym szoku, jak to mogło przejść. W temacie siedzimy, bo zarówno katedra w której pracuję jak i uniwersytet gdzie obecnie przebywam na postdocu zajmuje się właśnie chorobą Alzheimera. Nie robię z siebie jakiegoś tam autorytetu, ale doktorat w tym zrobiłem, a wkrótce wskoczy mi habilitacja, więc trochę w temacie siedzę, na tyle długo by wyrobić sobie zdanie i się podzielić refleksją.

I tu nawiązanie do szczepionek, których oczywiście jestem zwolennikiem i uważam że są potrzebne i warto się szczepić nawet jeśli tworzą jakieś bardzo małe ryzyko pewnych zaburzeń i sporadycznej grupy ludzi. Ale moja myśl jest taka: jak przeciętny zjadacz chleba, ma zaufać instytucji, która na oczach całego świata bierze w łapę i robi taki bullshit mówiąc wszystkim dookoła: "i co nam zrobicie?" Biogen zainwestował w to tyle kasy, że oczekują zwrotu i to jest ich jedyna możliwość, ale FDA powinno stać na straży dobra pacjenta, ponad oczekiwaniami Biogenu. Tymczasem autorytety sięgnęły bruku.... I jak tu wierzyć ?

Tu jak coś można więcej poczytać:
https://www.sciencenews.org/article/new-alzheimers-drug-fda-approved-controversy-aducanumab
https://www.npr.org/2021/06/07/1003964235/fda-approves-controversial-alzheimers-drug-aducanumab

0

@4Fabregas4 zgoda, można z nim przedłużyć kontrakt, ale on musi zrozumieć, że ze względu na sytuację klubu i fakt, że sam nie zasłużył przez te cztery lata, jego pensja musi pójść znacznie w dół. Tymczasem on chce wręcz podwyżki.

2

@cyron1 nie o to chodzi... Sam jestem zwolennikiem pozostania Koemana, szanuje jego pracę i jego jako legendę klubu, ale między trenerami jest pewna solidarność. Widziałeś kiedyś, żeby jakiś trener mówił, że trener innej drużyny powinien odejść bo się nie nadaje albo nie daje rady ? Być może Pep tak uważa naprawdę, a być może to tylko kurtuazja.

0

@PatrykBarca No to sam widzisz, wymieniłeś trzech piłkarzy, ja z nich to ewentualnie Jóźwiaka zapamiętałem i może Piatka, chociaż co do tego ostatniego nie jestem przekonany, że mecz można nazwać "wybitnym", po prostu dobrym bo strzelił bramkę, co raczej nie powinno dziwić gdy ktoś jest napastnikiem... nieważne... jakoś tę kadrę dwudziestu paru zawodników trzeba skompletować i mimo wszystko szansa, że Milik z Marsylii zaprezentuje się lepiej niż jeden z wiodących napadziorów Ekstraklasy jest chyba jednak większa. Jeśli w ogóle mamy jeszcze na co liczyć.

5

@Transu96 ojjj Panie kolego ... było coś pite dzisiaj ??? bo jeśli melanż wciąż trwa i Sterlinga nazywasz szrotem, to lepiej dopić co zostało i udać się na zasłużony spoczynek ;)

1

@PatrykBarca a który nasz zawodnik ostatnio zagrał jakiś wybitny mecz w kadrze w ogóle ? Kogo i gdzie wyróżnisz, z wyłączeniem Lewego w meczach z ogórami to kto i kiedy błysnął, żeby go wyróżnić ? A oprócz Lewego i bramkarza, te ósemkę trzeba jakoś zmajstrować.

1

@MesQueUnClub96 to był turniej pełen niespodzianek i zwrotów akcji. Kanada prawie odpadła w fazie grupowej, cudem załapali się na czwarte miejsce kosztem Kazachów, a później ograli potęgi Rosjan i USA i na końcu świetną w tym turnieju Finlandię.

0

@JarekS jest jeszcze Jacuś Góralski całkiem tanio do wyjęcia...

3

@IronSanHybrid dokładnie tak, dziwię się, że kolejny turniej zaczynamy ze Szczęsnym w Bramce. Wolałbym Gikiewicza w drużynie albo ewentualnie z Drągowskiego. Szczęsny już od dawna to taki pewny siebie cwaniaczek, nie przepadam za takimi.

6

@ToWinaSedziego wszystkie odsłony Czaki i jego przyboczni będą tu za 4, 3, 2, 1 ...

1

@Krycha1899 tak... ale on bardzo szybko zdecydował się na nowych agentów. Nie dziwię mu się i nie mam tego za złe, ale z punktu widzenia klubu trzeba patrzeć pragmatycznie.

23

Może warto w związku z tym odżałować trochę kasy i ruszyć po Camavinge ? Został mu rok kontraktu, może być do wyjęcia za stosunkowo niskie pieniądze. Oczywiście równocześnie trzeba pozbyć się Bosniaka i innych "dobrych" i nikomu niepotrzebnych wynalazków.

Moriba tego nie udźwignie. Na dodatek sam zaczyna gwiazdorzyć i stawiać wysokie warunki, a dopiero od piłkarskiej ziemii odrósł.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?