27

Dla Ciebie jest to żenujący argument, a dla mnie jest to argument determinujący.
Prosta sprawa- nam nie zależy na sprzedaży Bravo, City NA GWAŁT potrzebuje bramkarza świetnie grającego nogami. Powtarzam- NA GWAŁT, TU I TERAZ! Nie mają w składzie zawodnika, którego moglibyśmy sprowadzić,a hajsu mają jak piasku.
Tak, jak napisałem wyżej- BARCELONA NIE MA ŻADNEGO INTERESU W SPRZEDAŻY BRAVO DO MANCHESTERU CITY- ŻADNEGO! Obywatele z kolei BRAMKARZA O CHARAKTERYSTYCE BRAVO POTRZEBUJĄ JAK TONĄCY KOŁA RATUNKOWEGO, są jednym z 3 najbogatszych klubów Premiership, ligi, której Primera Division nie dogoni z pkt widzenia marketingowego w ciągu najbliższych X lat...
To Twój argument jest naiwny- City stać na zakup Bravo za 40 baniek, w duszy mam ile ma Bravo lat- za 29-letniego Higuaina, który ma mniej więcej takie same perspektywy na grę na najwyższym poziomie, jak Bravo (wiadomym jest,że bramkarze grają dłużej niż zawodnicy z pola) ktoś zapłacił baniek 90...

0

chyba 40 mln, nie 20- taka jest klauzula...

0

Powiem szczerze,że robienie takiej kuwerskiej promocji Manchesterowi City, którego to klubu stać na wyrzucanie pieniędzy w błoto jak żadnego innego na świecie to arcy-żenujący ruch ze strony zarządu.
Była klauzula 40 mln Euro- jestem w stanie zrozumieć,że dla jakiegoś klubu z Hiszpanii, w kt składzie biega interesujący nas zawodnik można tę cenę znacząco obniżyć kosztem zapewnienia sobie prawa pierwokupu do w/w, ale oddawać za 40% klauzuli do jednego z potentatów najbogatszej ligi na świecie?!
Śmiech na sali...

0

Bardzo, ale to bardzo mądre słowa, zwłaszcza w kontekście organizacji AFA oraz zbiegowiska indywidualności.
Że też ktoś logicznie myślący wywodzi się ze środowiska Realu Madryt... :)

2

Niestety zawsze jest tak,że apetyt rośnie w miarę jedzenia, tylko głupcy i leniwi osiadają na laurach.

0

Szanuję Cię Pedro, błagam, nie spiernicz tego chrzaniąc 3 po 3...
W uznaniu zasług etc. etc. temu Panu już dziękujemy.

7

Ten kij ma dwa końce.
Z jednej strony rozumiem Prezesa,że nie chce za bezcen puszczać jakby nie patrzeć przyszłościowego gracza, zwłaszcza patrząc jak rynek winduje ceny za przeciętnych nawet piłkarzy do niebotycznego, kompletnie bezsensownego poziomu, a z drugiej na miejscu tego pana zależałoby mi na tym, by chłopaka sprzedać do Barcelony, w zamian za priorytet przy wypożyczaniu chłopaków z naszej szkółki, bo na tym też Las Palmas mogłoby sporo zyskać.

4

Na dwie rzeczy chciałbym zwrócić szczególną uwagę.
Po pierwsze- słowa o karierze w Barcelonie - wzorzec tego jak powinni patrzeć nie tylko wychowankowie, ale wszyscy zawodnicy tego klubu.
Druga sprawa, która mocno mnie poruszyła to słowa o finale Ligi Mistrzów. Bardzo szczera, ale (o dziwo) również wybitnie wyważona wypowiedź, której nie spodziewałbym się po żadnym, ale to absolutnie żadnym zawodniku Kórewskich. Cieszy mnie to,że budujemy dobre relacje z Rojiblancos, wzajemny szacunek i prawienie komplementów to coś,co zanika w świecie sportu praktycznie z dnia na dzień...

2

Mam szczerą nadzieje,że możemy to między bajki włożyć, bo 30-latka na 2 najbliższe sezony nam nie potrzeba, a już na pewno nie takiego, który zaliczył jeden konkretny sezon w La Liga.
Douglasa mogą wziąć jako część rozliczenia za Gameiro.

1

Trzeba sobie powiedzieć wprost- nie można żerować na lojalności i oddaniu wychowanka w nieskończoność.
Nie dostał szans, na które w mojej ocenie zasługiwał, jednocześnie zawsze rewanżując się wzorową postawą wobec klubu i dając z siebie 100% na boisku.
Przez szacunek do Marca trzeba było dać Mu odejść.

20

Bez przesady, ludzie- zobaczcie gdzie Ci piłkarze grają!

Zgadzam się,że nasze kolejne zarządy nie spisują się jeśli chodzi o sprzedaż perspektywicznych grajków, ale powyższa lista to po prostu czyste nieporozumienie!
Żaden z tych piłkarzy na chwilę obecną nie wniósłby niczego do Barcelony, a już na pewno nie nową jakość.
Wyjątkiem jest tutaj Bellerin, ale Jego transfer podyktowany był różnicami w prawie angielskim i hiszpańskim dotyczącym podpisywania profesjonalnych kontraktów z niepełnoletnimi.
Idiotyczny artykuł...

6

Powiem tak...
Przydałby się nam jak skuźbysyn. Wniósłby siłę fizyczną do naszej drugiej linii, strzał z dystansu, którego w moim odczuciu bardzo brakuje, świetnie bije stałe fragmenty gry,jest młody, a w naszej sytuacji to ogromnie ważna sprawa.
Moim zdaniem byłby to świetny transfer, ale obawiam się,że zasili szeregi innego zespołu...

50

A ja z tego całego przeglądu prasy najbardziej przejąłem się ewentualnym przejściem Monchiego do Realu....

2

Jestem dokładnie tego samego zdania...
Nawet jeśli znajdziemy dobrego prawego obrońcę w miejsce Daniego to niestety trzeba mieć w głowie bardzo trudny i żmudny proces adaptacji do stylu gry, wymagań dla bocznego obrońcy w Barcelonie oraz łapanie chemii z przodem, zwłaszcza z Messim.

0

Chamów wszędzie pełno-czy w Grenadzie, czy w Madrycie, czy w Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy tez Barcelonie....

Taka niestety kolej rzeczy,że grupa chamów zrobi większy hałas niż tysiące normalnych kibiców na stadionie.

27

Brawo, szczera wypowiedź gościa uznającego klasę drużyny przeciwnej. Nie szukał wymówek, a dodatkowo plusik za wzięcie na klatę stanu murawy- bez ogródek przyznał,że to świadomy zabieg mający na celu uprzykrzyć nam życie.
Dobrze,że Granada się utrzymała, szkoda,że Espanyol również...

0

Teoretycznie powinien to być spacer, patrząc na naszą postawę jednak obawiam się o kolejną stratę punktów.

1

Nie do końca się z tym zgadzam.
Oczywiście brak transferu napadziora to wina zarządu, ale do wuja pana, przecież nie trzeba być jasnowidzem, by wpaść na pomysł,że całe trio MSN będzie po meczu reprezentacyjnym oraz kilkunastogodzinnych podróżach zajechane na maxa!
Skoro mieliśmy bezpieczną kilkunastopunktową przewagę nad 2 i 3 ekipą w Lidze to trzeba było dać im odpocząć i puścić zmienników!
Kiedy Munir, Sandro czy inne drewniaki mają się ogrywać, jak nie w takich sytuacjach? Podobnie sytuacja mogła wyglądać z wpuszczeniem Ardy na pełne 90 minut- raz, drugi i trzeci, może facet w końcu zaskoczy!
Takiego ruchu, jaki wykonał parchaty Zizou z Eibarem właśnie oczekiwałem!
LE w zeszłym sezonie rotował aż miło, jakoś nie patrząc na to,że zawodnicy garnęli się do gry, czemu więc od tego modelu odszedł?
Efekt końcowy jest taki, że nie ma Ligi Mistrzów, nie ma przewagi w La Liga, nie ma formy całego zespołu, nie ma MSN i żaden ze zmienników nie grał!
Gdzie tu sens i logika do jasnej ciasnej?!

2

Powiem tak- głupio mieć zawsze rację...
Niestety już w momencie wylosowania Atleticio czułem pismo nosem, bo budowanie wspaniałej serii zwycięstw z tak klasowym zespołem jak madrytczycy po prostu musi się skończyć prędzej niż później.
Niestety Lucho przespał ewidentnie ostatnie tygodnie, kompletnie nie wyciągnął wniosków z meczów poprzedzających ten w Madrycie.
Zajechał nasze wspaniałe trio MSN na amen. Bilans ostatnich 3 meczów w La Liga to 1/9 punktów- mając 12 punktów przewagi Lucho mógł dać odpocząć całej szpicy w 2 z tych 3 spotkań- porażkę na Anoeta można było śmiało "wkalkulować" w grafik, można było ten mecz zwyczajnie oddać bez walki. Efekt punktowy jest dokładnie taki sam, jak gdyby zagrała Barca B, a Lucho usilnie wystawiał najsilniejszy możliwy skład.
Marazm, brak tempa i świeżości jest w grze Barcy widoczny od dawna i tylko głupiec lub ślepiec mógł tego nie zauważyć.
Niestety Lucho- postawa zespołu to w tym konkretnym przypadku 100%owa TWOJA ZASŁUGA. Zwłaszcza dodając jeszcze punkt o "wzmocnieniach pierwszego teamu" w postaci Aleixa oraz Ardy, których to wkład w wyniki jest marginalny, o ile jakiekolwiek pozytywy z ich sprowadzenia faktycznie płyną.

Nie ma mowy o dymisji itp itd, ale jeśli nie daj Buk ten sezon zakończy się zerową zdobyczą w kwestii trofeów to trzeba będzie za rok baaaaaaaaaaaaaardzo mocno popracować i zwyczajnie spiąć dupę, bo tak niestety być nie może.

0

Paradoksalnie to nie jest wiadomość z gatunku obrych.
Atletico wyjdzie podwójnie zmotywowane po tym,co zobaczyło w sobotę, a niestety wszystkie serie łączy jedno: prędzej czy później muszą się skończyć.
Ta złamana w sobotę trwała 50 lat...

0

Nie wiem czemu winnych szuka się w defensywie, kiedy to właśnie ATAK zagrał największy piach. Masche i Pique zagrali mecz na naprawdę BARDZO WYSOKIM POZIOMIE, boczni obrońcy też nieźle.
Gdyby Messi, Suarez i Neymar zagrali porównywalnie do pary stoperów, mielibyśmy 2:0 lub nawet 3:0 do przerwy!
Sytuacja Suareza, który z 6 metrów nie trafia w piłkę mając przed sobą wyłącznie pustą bramkę, czy też Messi, który zagrał najsłabszy mecz od dłuższego czasu. Wyglądał jako 12 zawodnik Realu na boisku, hamulcowy przy każdej akcji, na dodatek widocznym był fakt,że straszliwie się męczył grając w środkowej formacji nie po prawie stronie, ale w środkowym sektorze boiska. WYGLĄDAŁO TO PO PROSTU TRAGICZNIE!
Winą za to należy obarczyć oczywiście Argentyńczyka, ale również Luisa Enrique, który chyba ma oczy osadzone we właściwym miejscu i powinien to ustawienie skorygować w przerwie!
Barcelona bardzo słabo grała skrzydłami, usilnie próbując brnąć przez środek, co przy braku jakiegokolwiek tempa i intensywności skutkowało właśnie waleniem głową w mur.
Gdyby Real zagrał magiczny futbol, oskalpował nas 10:0, po walce, przy maksymalnym zaangażowaniu, przy odrobinie pecha- nasze 30 strzałów kilkukrotnie zatrzymywałoby obramowanie bramki i Navas- naprawdę nie mógłbym złego słowa powiedzieć.
Problem w tym,że Real zagrał dno totalne, nie przeprowadził praktycznie żadnej akcji, a mimo to wygrał, bo nikomu z naszych "grajków" ( może bardziej pasowałoby statystów) nie chciało się ruszać dupy i dać z siebie choćby 90% swoich możliwości. Wyjątek stanowić mogą właśnie stoperzy oraz Rakitic, bo ten harował jak wół, ale niestety w naszej ekipie zabrakło podstawowych kwestii: ambicji, zaangażowania, chęci i - niestety- krzty honoru. Wynik to policzek dla pamięci o Cruyff'ie, ale postawa Naszych na boisku zakrawa o hańbę.

6

Ogrom błędów- zarówno taktycznych jak i indywidualnych, który został zademonstrowany w tym meczu to po prostu KATASTROFA.

Nie wiem kto wpadł na "wielce genialny" pomysł, by Messi zagrał w środku linii pomocy, ale już po pierwszych 45 minutach było widać,że to nie jest sposób na defensywę Realu. Argentyńczyk zagrał zawody po prostu fatalne, jego wpływ na ofensywę był minimalny i tylko Suarez niebędący w stanie trafić do pustej bramki z kilku metrów niechlubnie "przebił" Leo.

Formacja 4-4-2 to nie jest to,co Barcelonie służy i niestety nikt nie wciągnął z tego wniosków.

Wszystkie nasze poczynania w przodzie oparte były o wymuszoną grę środkiem, zero świeżości, zero błysku.

Flaki z olejem, do "porzygu".

Nie boli mnie porażka Barcelony z rywalem lepszym, ale z tak beznadziejnie dennym Realem, Realem który jest absolutnie bez formy, który nie potrafił zawiązać dwóch składnych akcji przez cały mecz po prostu mnie rozsierdza.
Dodatkowo mam ogromny żal do LE,że nie skorygował tego ustawienia w przerwie- chyba dla każdego widza jasnym jak słońce było,że Barcelonie gra się nie zazębia, a jeśli ustawienie z Messim w środkowej formacji miało zaskoczyć kogoś z Realu to jasnym było,że efekt był mizerny, o ile nie odwrotny od zamierzonego.
Wujnia z patatajnią!

Porażka na własne życzenie, na dodatek wlewająca w serca Królewskich i Atletico wysokooktanowego paliwa do silników.



Jest mi wstyd za to, jak wyglądał ten mecz w naszym wykonaniu. A perspektywa tego,że był to mecz (już mniejsza o to,że o mistrzostwo) mający upamiętnić ŚP Cruyff'a sprawia,że jest mi po prostu niedobrze.

0

On point. Szkoda,że nie każdemu komentującemu chce się troszeczkę chociaż zgłębić temat...

4

Szczerze?
Bardzo wyważona wypowiedź. Wybitnie gościa nie trawię, ale wyjątkowo mi się ten wywiad podoba: zero napinki, zero epitetów, szacunek do rywala...
A to,że lekko mu się pokićkało z 3 punktami...

0

Moim zdaniem powinni Marcowi pójść na rękę trochę, bo mimo wszystko,żeby facet rozwinął się jeszcze bardziej absolutnie MUSI GRAĆ REGULARNIE.
W kwestii aktualnej dyspozycji moim zdaniem jest remis ze wskazaniem na Niemca, kiedy on stoi na linii bramkowej jakoś jestem spokojniejszy o wyprowadzenie piłki.Z całym szacunkiem dla Bravo, bo nie chcę tutaj podważać jego klasy, ale 2/3 tych baboli, które puścił Ter Stegen to strzały życia, które wpadną 1/10000 prób.
Claudio mógłby bronić w pucharach, a Marc w lidze.

4

Kocham tego gościa!
Prawdziwy "The Special One"- w przeciwieństwie do Mou dysponuje ogromnymi pokładami klasy.
Szacunek!

0

Barca grała wczoraj na max 70% swoich możliwości, Suarez wyglądał jakby miał brać udział w kabarecie, a nie meczu 1/8 LM- zero skupienia, koncentracji, 200% rozluźnienia i niedokładności.
Zgadzam się z opiniami innych użytkowników piszących,że FCB zagrała na pół gwizdka, nie chcąc się specjalnie przemęczać i szlifować wyniku dwumeczu.
Jestem przekonany,że gdyby wynik pierwszego meczu był bardziej na styku mielibyśmy prawdziwą rzeź Arsenalu.

0

Obawiam się,że nie On jeden wiąże się z takim problemem... :)
Zwłaszcza teraz, gdy jest realna szansa na pierwszą w historii obronę trofeum Ligi Mistrzów.

0

Zgadzam się z Vermą,że nie można podejść do tego meczu zbytnio rozluźnionym, lecz prawdę powiedziawszy nie bardzo widzę punkty zaczepienia dla teorii mówiących o tym,że Arsenal jest w stanie wygrać na Camp Nou różnicą przynajmniej dwóch goli. Jeśli nasi chłopcy nie pokpią sprawy, śmiem twierdzić,że średnim nakładem sił mamy awans w kieszeni.

0

ja- z całym szacunkiem- ale uważam,że Sancheza sprzedaliśmy zbyt tanio patrząc na obecne kwoty transferowe.
Oprócz tego, 100% zgodność opinii, a nawet powiedziałbym,że za Pedro wzięliśmy więcej niż powinniśmy...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: