olav
Dołączył/a: luty 2015
Warszawa
4 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wydaje mi się,że trochę nie takie było znaczenie słów Kloppa aniżeli to,jakiego się doszukujesz.
W mojej ocenie chodzi o to,że Liverpool przyjeżdża na Camp Nou z podniesioną głową, bez strachu i nieśmiałości, wg mnie Klopp chciał powiedzieć,że zespół nie jest sparaliżowany ani stawką spotkania, ani ogromem stadionu i tyle.
Niemiecki szkoleniowiec bankowo ceni Barcelonę i jej styl, sam zresztą chętnie bym go widział kiedyś za sterami Blaugrany. :)
0
Zaraz, zaraz...
Przecież rok rozgrywek ligowych to 38 meczów, czyli dwa lata to 76 kolejek.
Do tej pory rozegrał 38 meczów w zeszłym roku plus 35 w tym sezonie, skąd Ci goście wzięli te liczby?
2
Ludzie, poprawcie ten błąd, bo w oczy razi : "dwÓmecz", poważnie?
Odnośnie wywiadu: widać lekki brak obiektywizmu- po pierwsze dostali cięgi od PSG u siebie, a po drugie wszyscy jak jeden mąż uważają, że to Katar ten mecz przegrał, a nie ManU wygrał.
0
Z tym bobrem to naprawdę hit! :D
61
Czy ktoś się jeszcze dziwi, że Leo ma takie problemy ze zdobywaniem Złotej Piłki?
Wszystkim niezwiązanym z Barceloną się to po prostu przejadło...
4
Absolutnie nie mogę się zgodzić, że to był udany mecz Sergio. Dużo niedokładności, próby przyspieszenia gry niecelne i nie w tempo, straty...
Oglądając ten konkretny mecz wyrabiam w sobie przeświadczenie, że de Jong może wskoczyć do pierwszego składu właściwie z miejsca.
0
Nie czarach, a "uroku".
Nie mam pojęcia w czym tkwił fenomen Nawałki w reprezentacji,ale osiągnął coś czego jego poprzednikom się nie udało. Włączałeś telewizor i naprawdę oczy nie bolały gdy grali nasi, były emocje,historyczne wyniki, a teraz znowu zjazd w kierunku nieurodzaju...
Co do drugiej linii to wykonawców do dobrej gry mamy, powinni zeżreć Łotyszy,a jak jest- wszyscy widzimy.
5
Szczerze?
Ciężko się patrzy na tę reprę. Nie wiem gdzie tkwi problem, ale ewidentnie Brzęczek to nie jest właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Czar Nawałki prysnął, Łotysze, których łączna wartość drużyny to korki Lewego, grają z nami jak równy z równym, momentami nas cisnąc...
Niedobrze.
0
Jest dokładnie na odwrót, Juventus jest mistrzem przegrywania finałów, sprawdź historię ich występów w LM. :)
0
Siedziałem wtedy jak na szpilkach...
Jedno z niewielu spotkań, gdzie powiedzenie "niewykorzystane szanse się mszczą" nie sprawdziło się, i całe szczęście.
16
Sztos transfer, naprawdę. Czapki z głów przed Bartkiem...
Obecność de Jong'a w składzie daje też kartę atutową Barcelonie w kontekście sprowadzenia de Ligt'a .
Jeśli dopną transfery młodego holenderskiego obrońcy oraz serbskiego goleadora będzie można wygodnie rozeprzeć się w fotelu i patrzeć na rozwój wydarzeń w przyszłym sezonie.
0
Aaa, ok, chyba,że tak. W takim razie dalszy poklask. :)
0
Ziomek, news świetny,tylko nie o 360 a 180 stopni. :)
1
Vermalenowi to powiedz...
3
ZGoda w 100%, w podobnym tonie wypowiadałem się pod poprzednim artykułem.
To,że ojciec Neymara teraz ściąga z siebie odpowiedzialnośc, nie oznacza wcale,że należy mu wierzyć - wszak nie raz już pokazał,że priorytetem dla niego jest szmal i przywileje. To człowiek pozbawiony kręgosłupa moralnego, który realizuje swoje niespełnione ambicje za pomocą/kosztem (niepotrzebne skreślić) syna.
Leciał tam gdzie hajsu rzeka płynęła szybszym nurtem.
Ney ma tego pecha,że jego ojciec to jednocześnie jego agent.
Tyle w temacie.
0
Miód malina był ten meczyk, Rafcio zapomniał po prostu wtedy zmienić level z pro na beginner, stąd taki rezultat. :)
0
Ziomek, ale ja przecież mówię o ojcu Neymara, a nie o nim samym! :D
0
Przecież ten człowiek z każdym rozwarciem paszczy sprzedaje ludziom to, co chcą usłyszeć. Neymar na pewno sam tego wszystkiego nie wykombinował. Tak samo z rozliczeniami z fiskusem, naiwnym jest człowiek myślący, że piłkarz się zajmuje takimi sprawami...
9
Jak dla mnie to największą odpowiedzialność za ten burdel ponosi jego ojciec, który jest po prostu chciwy i pozbawiony jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego. Za nic ma on dobro swojego syna, liczy się tylko mamona i kolejne przywileje, typowy przykład rodzica realizującego swoje niespełnione marzenia za pomoca i kosztem dziecka.
Idiota i imbecyl.
Ney jest naiwny, łatwo nim sterować, na Jego nieszczęście tym, który postanowił to wykorzystać jest Jego własny ojciec...
1
Dokładnie na to samo zwróciłem uwagę -" rozegraliśmy ". Cieszy, że ma Barcelonę w sercu.
0
Ta sytuacja to nie było typowe sam na sam, bo ani kąt ani obecność obrońcy z tego oczywistej setki nie tworzyły.
Jeśli grałby dłużej w Barcy, znałby lepiej mechanizmy, to gdzie m się ustawić i gdzie oraz kiedy wyjść, by dostać dobre podanie etc.
Nie wiem czemu mam wrażenie,że tłumaczę Ci abstrakcyjnie podstawowe kwestie,a przecież kumaty z Ciebie gość. :)
Dla mnie oczywistym jest,że to Luis zagrał gorzej, bo Prince miał wypoczętych obrońców, nie kuma mechanizmów rządzących atakiem Barcelony, nie jest nawet typowym napastnikiem, nie mówiąc już o klasycznej 9-tce, więc jak można wymagać od Niego performance'u na poziomie Urugwajczyka?!
Suarez wszedł na zmęczonych obrońców, spieprzył zdecydowanie prostszą sytuację 1 na 1 z Masipem, po czym potknął się jeszcze kilka razy o własne nogi, spartolił kolejne dwie doskonałe okazje na zdobycie bramki, machał łapami, rzucał się do wszystkich i do nikogo.
Wyglądał jakby ktoś wrzucił do składu Barcelony Kucharczyka ( z całym szacunkiem dla Legionisty)...
0
Nie mówię o Suarezie, mówię o Księciuniu.
Suarez zna się z Messim, Cou, Rakietą, Busim, Albą czy Roberto jak łyse konie, w ich współpracy można doszukać się pewnych mechanizmów, grają ze sobą "na pamięć".
Jeden wie gdzie i w jakie tempo podać, a drugi wie gdzie ma być i w jakim czasie, by podanie otrzymać.
W przypadku Kevin'a o takiej współpracy mowy być nie może, bo jest zbyt krótko w zespole.
Stąd też otrzymywał mniej piłek i być może zagra kilka niecelnych piłek, bo oczekiwał partnera w innym miejscu i czasie.
3
Celność podań ma do tego sporo, bo nie tylko to co Ty robisz z piłką, ale także to, czego oczekują od Ciebie partnerzy ma znaczenie - gdzie oczekują podania etc.
Znajomość mechanizmów i zgranie z partnerami ma kluczowe znaczenie dla napastnika.
Ja uważam,że Suarez zagrał gorzej niż nieopierzony w Barcelonie Prince. Księciunio przynajmniej zagrał dobre prostopadłe podanie i zaliczył celny strzał. Jakości dużo nie wniósł, ale nie był nigdy i nikt od niego nie oczekuje by był, czołową 9-tką na świecie, a za taką uchodzi Suarez podobno.
3
Panie Erneście, ja też cierpiałem.
Za miliony!
0
Suarez gra w Barcelonie 4,5 roku bodajże, Boateng 4 tygodnie. Znajdź różnice.
0
Sam w ocenach oceniłem zarówno Pique jak i Vermę na 7, czyli najwyższą ocenę w całym zespole, do spółki z Aleną, trochę na zachętę.
Problem polega na tym,że nie graliśmy z zespołem z topu, tylko z hiszpańskim przeciętniakiem- tutaj każda strzelona bramka przez Valladolid byłaby swego rodzaju niespodzianką. Ten mecz to powinien być pokaz siły Barcelony przed wtorkowym starciem z Lyonem, a był pokazem nieudolności w grze ofensywnej.
Kolejną rzeczą uwypukloną w tym spotkaniu jest indolencja trenera odnośnie zmian w składzie- po co ściągać Alenę, po jakiego grzyba wpuszczać Suareza i Rakitica? Gdzie był Malcom?
0
Serio?
W meczu z Realem Valladolid na Camp Nou chcesz się zachwycać grą obrony?
Ludzie, litości, przecież zespół gości miał problem z celnym podaniem do napadziorów.
Obrona zagrała bardzo w porządku, ale też nie mieli zbyt wysoko postawionej poprzeczki!
Przyjeżdża zespół z dołu tabeli do Barcelony, a my, dumni kibice mamy zachwycać się grą obrony?
Ludzie, miejcie litość! :D
2
Dramat, dramat i jeszcze raz dramat.
Najważniejszy fragment sezonu zapowiada się jak droga krzyżowa, oby tylko bez upadków.
Jedyne pozytywy dzisiaj to Alena i Vidal, w ofensywie kiła i mogiła.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Swój chłop, z leszczami możemy zagrać w sumie na dwie 9-tki... :D