0

Bogdinho,
A moim zdaniem wygląda to tak: Messi asystuje, strzela, drybluje. Pedro ciągle wraca do tej najwyższej formy, ale idzie w dobrym kierunku. Sanchez kopie się w czoło ostatnio - już nawet nie zdobywa miejsca ani nie potrafi piłki przetrzymać mając obok obrońcę. Villa to jedna wielka niewiadoma, bardzo długa kontuzja, a przed nią dość długi okres beznadziejnej formy. Tello stara się jak może, ale jest póki co za słaby na grę w Barcelonie. No i Cuenca jest kontuzjowany i to też póki co niewiadoma. Na co to wystarczy? Oby na Valencię chociaż, bo to też może być za mało. Mamy aktualnie tylko jednego napastnika na najwyższym poziomie - Messiego. Później jest Pedro, na wysokim poziomie. Później... długo, długo nic..

0

Eoren,
Nie wiem czy ja się źle wyraziłem, ale chyba doszło do małego nieporozumienia, bo ja chętnie bym widział Drogbę lub Llorente u nas :) Po prostu wcześniej pisałem o tym, że niekoniecznie byliby pewniakami. Falcao byłby. Dowodzi o tym od kilku sezonów. Niezmiennie. I bardzo dobrze rozumiem sprawę z alternatywą dla gry ofensywnej. Ja też uważam, że jej potrzebujemy, co więcej - na teraz! I chociaż widziałbym w tych napastnikach klasycznych odgrywających - mogących skupić na sobie uwagę dwóch obrońców, a jednocześnie przyjąć i oddać piłkę, robiąc miejsce dla partnerów. Uwierz mi, że nowy napastnik, taki światowej klasy, to rzecz przeze mnie aktualnie najbardziej pożądana :)

0

KingLeonidas,
Jak już mówiłem, nie można mieć żadnej pewności, ale ja bardzo chętnie bym zobaczył jakiegokolwiek nowego napastnika. Ściągnęliśmy Albę i Songa. Lewego obrońcę i defensywnego pomocnika. Jakby nie patrzeć to w tamtym sezonie Valdes ponownie zdobył Zamorę, a my traciliśmy najmniej bramek w lidze. Real za to strzelił o wiele więcej goli niż my. Teraz rozumuje czysto po chłopsku - skoro obrona działała względnie najlepiej w lidze, a ofensywa nie, to dlaczego defensywa zostaje wzmocniona przez dwóch (aż!) zawodników, a siła rażenia o żadnego? Cieszę się z transferów Alby i Songa, to świetni piłkarze, ale oni mogą nie wystarczyć jeśli zamierzamy ciągle wygrywać. Poza tym możliwe, że Messiego trzeba będzie na jakiś czas przesunąć na prawe skrzydło. Drużyna za bardzo się od niego uzależniła, a nawet on nie może sam wygrywać meczów. Dowodem na to jest Real - zrobił co mógł, ale bez pomocy innych nie mogliśmy osiągnąć nic więcej. To będzie wyjątkowo trudny sezon dla Barcelony. Spodziewam się bardzo wyraźnej Messidependencii, bo jeśli nie on, to w tym momencie niestety nikt. A powinni wszyscy.

0

KingLeonidas,
To mógł być ciekawy ruch, ale pewniakiem nie mógłbym go nazwać. Z całym szacunkiem, ale z wiekiem stracił sporo swojej dynamiki, a wiemy wszyscy, że Barcelona musi się twardo zmagać z autobusami w bramkach. Nie wiem, czy Drogba by dał radę nadążyć, jednak nie widziałem też powodu, żeby nie spróbować.

0

Wiem, że to zupełnie niemożliwe, ale myślę, że jeśli chcemy osiągnąć coś wielkiego w tym sezonie, w ostatnich godzinach powinna się pojawić informacja o sprowadzeniu jakiegoś fantastycznego, doświadczonego i pewnego napastnika. :) Marzenia ściętej głowy. Mam wrażenie, że potrzebujemy teraz kogoś w rodzaju Falcao lub Neymara. Pewniaka lub szaleńca. Wracam do marzenia;)

0

cruz,
tak to jest niestety, nie wiem skąd to się wzięło, ale zamiast powiedzieć, że przegraliśmy mecz i musimy się poprawić, zawodnicy widzą tylko świetną (wg nich) reakcję w 60min! Pewnie to jest narzucone z góry, bo wszyscy mówią o tym samym. Pytanie - dlaczego?

0

Szukanie całego w dziurze. Barcelona nie zasłużyła na wygraną w tym meczu, ale zgodnie z prawdami, które głosił niedawno Boniek powiem: to nie wina trenera, tylko zawodników. Pierwsza połowa była dosłownie szokująca. Gdyby nie wódka pewnie bym nie wytrzymał. Zresztą i ona zrobiła się słodka w obliczu tak fatalnej gry naszej drużyny. Tak naprawdę nie istnieliśmy, a Real nie tylko na nas naciskał, ale prowadził też niesamowitą ofensywę na naszą bramkę. Widok obrońców obok których piłka przelatuje bez żadnego problemu był straszny. I nie można tutaj mówić "dobrze! Mamy nauczkę na następny raz!". Wczoraj ważny był tylko ten jeden mecz, a oni go spartolili. Sam Messi próbował z całych sił dziurawić ich środek pola (nie obronę!), ale nikt mu nie pomagał. Po raz kolejny już wychodzi brak napastników w formie (nie trzeba kupować, niech Tello zagra sobie z Realem). Prawdą jest, że walkę o superpuchar powinniśmy zakończyć już w pierwszym meczu, ale jakoś za mało mamy w drużynie osób kwapiących się strzelać bramki.
Autorze, jak można podchodzić z taką mentalnością - przegraliśmy, więc czekamy aż się trafią następne szanse na puchary, może się uda. Nie. Tu chodzi o złość, bo puchary same nie przyjdą, na wygranie La Liga i LM w tamtym sezonie nie zasłużyliśmy i ich nie odnieśliśmy. Superpuchar to kolejny taki przypadek. Dlatego jeśli Barcelona chce walczyć o najwyższe trofea, musi po prostu wziąć się do roboty, przygotować się mentalnie i... znowu bawić się piłką! Śmieszne jest, że tak trudno ostatnio zdobyć przewagę w środku pola mając takich zawodników. Wszyscy wiemy jak wielkie umiejętności oni mają. Czas się wziąć za ich mentalną stronę.
Chyba skakałem z tematu na temat, ale nie chce mi się tego czytać, więc po prostu dobranoc :)

0

MadridistaForEver,
Jest też inne przysłowie: "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni" :) Czepiam się wiem, ale to co napisałeś nieźle mnie rozbawiło. Sensu w tym nie ma żadnego :)

0

lipuch,
Przecież Messi dzisiaj się poruszał jak BÓG.

0

Artykuł przedmeczowy już na samym początku mówił, że poprzedniego sezonu nie można uznać za nieudany z powodu zdobycia 4 trofeów. Dla mnie był on nieudany, bo za mało meczów było okraszonych tak pięknym futbolem, do którego Barcelona przyzwyczaiła nas w poprzednich latach. Patrzenie na to z jaką gracją poruszali się po boisku wywoływało we mnie fale entuzjazmu :) Dziś było widać ten głód zwycięstw i szybkość gry, za którymi tak bardzo już tęskniłem!

0

piachu,
Wiem, że dużej kwoty na Afim nie zarobimy, ale on + Tello + to co nam zostało w budżecie transferowym = porządna kwota. Musimy znaleźć kogoś niezwykle szybkiego i szalonego, coraz bardziej styl gry Neymara wydaje mi się być tym, czego potrzebujemy. Już rok temu miałem nadzieję, że Sanchez będzie tym szaleńcem, który potrafi zostawić za sobą kilku przeciwników i strzelić bramkę, ale Pep postanowił wykorzystywać go bardzo taktycznie i nie zapowiada się, żeby u Tito było inaczej. Aktualnie oprócz Messiego i Iniesty rzadko któryś z zawodników próbuje swoich sił w starciach z obrońcami.

0

piachuFCB,
Ale ja nie powiem, że Afellay jest słabym piłkarzem. Po prostu poprzedni sezon pokazał nam jak bardzo jest potrzebna silna ławka rezerwowych, a Afellay nie spełnia tych najwyższych wymogów. Choć jego transfer był świetny przez śmiesznie niską kwotę, to powinniśmy teraz to po prostu wykorzystać i na nim trochę zarobić, bo on z każdym kolejnym rokiem będzie tracił na wartości.

0

piachuFCB,
Na Inter by pewnie wystarczyło. Ja jako kibic Barcelony wymagam trochę więcej i jakoś nie widzę większego sensu trzymania ofensywnego zawodnika, który nie podaje na poziomie bardzo dobrym, nie strzela na poziomie bardzo dobrym, a pojedynki indywidualne rozgrywa co najwyżej na poziomie średnim. Nie chce mi się wymieniać kolejnych cech. Po prostu nie widzę sensu trzymania go tutaj. Ani się nie rozwinie, ani jakoś bardzo nie pomoże, a w meczach z lepszymi przeciwnikami nie przyda się w ogóle. Szczerze mówiąc dawałbym więcej szans zawodnikom Barcy B (Afellay jeszcze ani razu nie zagrał tak dobrych spotkań jak Rafinha podczas pre-sezonu). Chociaż najchętniej widziałbym odejście Ibiego i Tello oraz pieniądze za nich przeznaczone na porządnego ofensywnego gracza.

0

Dla mnie ten mecz to kolejny dowód na to, że Afellay i Tello nie są wzmocnieniami naszej ławki. Jeśli tacy są rezerwowi Barcelony to niestety, ale może trochę brakować do bycia najlepszą drużyną świata.

0

Trochę martwi mnie to, że Tito wystawia takich piłkarzy jak Sergi Roberto przez cały okres przygotowawczy. Pewnie, fajnie pooglądać zdolności młodzików, ale chętniej bym to robił gdyby zmieniali np. Cesca, Pedro, czy Pique, którzy w presezonie sobie nie poszaleli.

0

solter,
Za jakie pieniądze to po pierwsze, w newsie nie ma podanej kwoty, a spekulacje oscylowały w okolicach 15-20mln. Po drugie jakiego lepszego DM można pozyskać za takie pieniądze?

0

Caratan ma trochę racji. Spora część komentatorów za źródło porażki w tym sezonie uznała zabawę podczas pre-sezonu. Jedna sesja zdjęciowa niczego nie zmieni, ale oni muszą już poczuć, że wakacje się skończyły i trzeba zacząć grać w pełnym skupieniu, pierwsze mecze o stawkę tuż tuż.

0

Jakoś trudno mi w to uwierzyć. Song miał naprawdę dobry sezon, a Arsenal nie ma dosłownie nikogo kto by mógł go zastąpić. Zarówno Arteta, Wilshere jak i Diaby grają słabiej w destrukcji. Poza tym ten ostatni będzie miał sezon próbny, bo od kilku lat gra bardzo mało przez kontuzje. Dziwi taka pewność Sportu, ja się na to nie nabieram.

0

arturekker,
hah, komentarz pierwsza klasa

0

O proszę, to tak przy okazji podrzucam jego krótką charakterystykę:
http://transfery.info/53702,mlode-talenty-cz106-alex-grimaldo

0

Makaj,
Jak impus2 wspomniał, powinna być tutaj umieszczona ilość podań osiągnięta przez Xaviego. Poza tym nie rozumiem trochę w jaki sposób fakt, że Creus często podaje oznacza chęć niesienia pomocy? Chyba trochę źle to zostało sformułowane..

0

"Ważniejszy niż anulowanie kary jest jednak rozmiar tego ułaskawienia." Co Villar miał na myśli? Jak wiele osób skorzysta z tego ułaskawienia? Bo jeśli tylko Tito i Mou to raczej nie jest to nic zachwycającego. No chyba, że uznał, iż fakt stosowania tego przywileju przez 24 jest dużo ważniejszy od tego, jakie efekty przyniesie tym razem.

0

Za każdym razem, gdy zirytuje mnie jakaś wypowiedź Xaviego lub innych opierająca się na narzekaniu, ktoś taki jak Mourinho przypomina mi, że tam jest znacznie gorzej :)

0

Ostro, momentami może nawet za ostro, ale nie ma co ukrywać, że z tej strony Barcelona przeżywa kryzys. Usprawiedliwianie porażek tego typu problemami nigdy nie było dobrze odbierane. Ja jednak wniknąłbym w problem głębiej, gdyż jedynym jego skutkiem nie wydaje mi się wizerunek klubu. To jest kwestia bardzo psychologiczna, gdyż nasi piłkarze nie grali w tym sezonie tak jak w poprzednich. Nie oszukujmy się, w wielu meczach można było zauważyć spore braki w ambicjach. Niestety, piłkarze nie zmieniali tego od razu w następnych meczach, tylko uznawali, że skoro przeciwnik stawia autobus, to nie było szans na wygraną i tyle. Jest jeszcze bardzo dużo czasu na zmianę, na naprawienie tego wszystkiego, ale naprawdę obawiam się, że tak z pozoru błaha sprawa, może stanowić realne zagrożenie dla zespołu.

0

Jak już wcześniej wspomniano, komentarz został wymierzony przeciwko całej reprezentacji Argentyny. Szkoda, że zapomniał o tym, że Argentyna to nie tylko Messi, a Portugalia to nie tylko Cristiano. Jestem ciekaw jak poczuli się Higuain i Di Maria, bo ja lekki uraz na pewno bym do niego żywił.
A co do jego występów na Euro to póki co całkowicie podzielam zdanie Kowalczyka, że Ronaldo za bardzo chciał wykorzystać ten turniej do zdobycia Złotej Piłki. Niestety, mimo wielkich umiejętności, teraz zupełnie wychodzi z niego ta najgorsza strona. Ode mnie dostałby dobrego kopa, żeby w końcu się otrząsnął i wziął się za drużynę, której jest przecież kapitanem. A sprawa ze zmianą fryzury to sytuacja kuriozum, dla ludzi pytających 'jak można czepiać się włosów piłkarza?' odpowiedź jest prosta: on jest kapitanem drużyny. Jeśli nie widzicie różnicy, to wasza sprawa. Przypomina mi się wypowiedź któregoś z zawodników United (zdaje się Evry), który wspomina, że Cr miał swoje prywatne lusterko w szatni, przed którym potrafił większość czasu spędzać na układaniu włosów i nakładaniu na nie żelu.
Niestety, z roku na rok Ronaldo jest bliżej celebrytów, a dalej od futbolu.

0

Sanchis 34,
Nie wspomniałem nic o Cescu, za to o Torresie jak najbardziej :) Dla mnie to aktualnie nr 1 w ataku, a wspominając o barcelońskim środku nie mówiłem o tym, że atak też ma taki być. Niestety tutaj brakuje Messiego, dlatego uważam, że Hiszpania wcale nie powinna grać bez napastnika, jak z Włochami. Nie sądzę po prostu, aby był sens wystawiania środka pola na Irlandię w systemie 2-1 (vide Real Madryt), lepsze będzie trio barcelońskie. Wtedy nadal pozostaje 3 napastników do rozlosowania. Torres i Silva to zawodnicy, którzy raczej wystąpią od 1min. W takim wypadku najsensowniejszym wariantem wydaje się dodać do nich Cesca, Matę lub Cazorlę. Dla mnie Fabregas to jednak piłkarz, którego wielki potencjał powinno wykorzystywać się w środku pola, dlatego jak dla mnie póki co powinien być zmiennikiem (najlepiej Xaviego, imo). Poza tym przy wcześniej wspomnianej linii ataku, w przypadku złego wyniku, można będzie zmienić zupełnie ofensywną filozofię wpuszczając takich piłkarzy jak Navas, Pedro i Llorente.

0

Na pewno nie zagra Pedro kosztem Silvy, zresztą zdaje się, że Navas ma większe zaufanie del Bosque. Nie rozumiem trochę, dlaczego tak uparcie jest stosowana taktyka Realu 4-2-3-1 skoro Hiszpania stara się grać jak Barca. Przede wszystkim z takim przeciwnikiem jak Irlandia może to być fatalne w skutkach. Środek pola powinien być ofensywniej ustawiony (jak dla mnie bezapelacyjnie kosztem Xabiego Alonso - piłkarz świetny, ale Busquets to geniusz), najlepiej Sergio - Xavi - Iniesta. Wtedy możemy dodać jeszcze jakąś zabójczą siłę ofensywną (np. Silva - Torres - Navas/Pedro/Mata).

0

Trzeba zauważyć, jak klasowym napastnikiem stał się Benzema. Powoli stylem gry coraz bardziej przypomina Rooneya (chociaż częściej znajduje się w sytuacjach wymagających dryblingu przed obrońcami). To mój ulubiony typ napastnika, więc będę go oglądał w następnym sezonie z wielką przyjemnością, ale i nutką żalu, że nie gra on w barwach blaugrana :)

0

buzinga,
Shiv3R ma rację, niepotrzebnie próbujesz przypomnieć Davidsa (który zresztą był naprawdę niezłym liderem), skoro masz lepszy przypadek - Puyol. To jest zawodnik, u którego nie sposób znaleźć cokolwiek kontrowersyjnego, który zawsze ma ambicje i chęci poprowadzenia zespołu jeszcze dalej (a przy okazji czasem i dupę uratuje :D)

0

bad15,
Prawda, Real jest coraz silniejszy, ale to ich zachowanie i pieniądze, za jakie byli nabywani kolejni zawodnicy (Ronaldo, Kaka) nadały mu etykietkę drużyny złotej. A raczej świecącej złotem, bo nie ma co się oszukiwać, bardzo dużo osób kojarzy Królewskich z kasą i gwiazdorstwem. Nie pomaga w tym zachowanie jakim wykazywali się... a zresztą, wiecie o co chodzi.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: