0

to sa eliminacje - to jest jego czas i jego mecze.:)

1

Argentyna gra taka padake - jak zawsze zreszta - oni powinni objezdzac rezerwy Chile w miare spokojnie, a to Chile gra lepiej

0

"ale zero biega jak nie ma piłki przy nodze" - jakbym czytal dokladnie - to twoja wypowiedzi by sensu nie miala - bo napisanie " zero biega" jest nieprawda ;)

1

tak jakbys pierwszy raz ogladal mecze Barcy / Argentyny - Messi zwykle tak gra

0

jednak nie - pilke zgrywal Isla

0

jednak to nie asysta Leo - tylko podanie Isly

0

Mercado - po podaniu Messiego, ale gdyby nie trafil Mercado to powinien byc karny

3

Na pewno mozna powiedziec, ze brakowalo go w finalach mundialu i CA - mimo, ze Di Maria nie gral jakiejs rewelacji (poza meczem z Paragwajem w CA) - to i tak to duzo lepszy gracz od Lavezziego czy Enzo Pereza.

1

Di MAria na 1-1 :)

0

Niestety Chile prowadzi - a ze Argentyna ma problemy w ofensywie to mimo oslabien Chilijczykow latwo nie bedzie

0

padlem ze smiechu

0

Jak dostaniemy karnego w EL Clasico to kto bedzie strzelał?

13

jakby nie patrzec od tego czasu gralismy z Realem tylko raz:), a ten rok brzmi jakbysmy nie wiadomo ile spotkan w tym czasie z nimi zagrali,.

0

Mialbym sporo problemow z takim skladem;

mysle, ze nasza lawka: Munir - Suarez - Halilovic tak nie bedzie wygladac. Munir narazie nie pokazuje, ze moze byc wartosciwoym zmiennikiem dla MSN, chyba ze sie mocniej rozwinie. Wiem ze strzelil pare goli, ale jego jakosc mnie nie powala narazie.

Vermalena nie bedzie u nas za dwa lata - a nawet jesli - to bedzie rezerwowym uwzgledniajac tez jego czeste kontuzje i dochodzenie do pelni zdrowia.

Bellerina widzialbym za dwa lata nawet w pierwszym skladzie. // choc tutaj znouw zalezy od rozwoju Vidala

Do tego na lawce nie masz zadnego zmiennika dla SO/LO

Ten srodek pomocy w zestawinu Rakitic / Turan tez dla mnie nie do konca - brakowałoby wlasnie kogos takiego jak Iniesta - po prostu przydalby sie w kreacji ktos poza Messim, zeby obrona przeciwnika miala wiecej dylematow. Tu dam pewne ale :) jezeli Haliliovic by wystrzelill z forma to moze on.

0

tak mozna, ale jak w pierwszym meczu zremisujemy to sytuacja stanie sie ciezka i bedzie spora nerwówka. Dlatego dalem taki realny /ooptymalny scenariusz.

Raz z Atletico wygralismy dwumecz po dwoch remisach ( SPH)

0

Jose Maria Gimenez z Atletico bedzie pauzowal przez miesiac - wystep w dwumeczu z Barcelona wykluczony.

Z Godinem wciaz niewiadomo, ale Atletico bedzie chcialo go wykurowac na pierwsze spotkanie.

0

Remis z Realem, Zwyciestwo z Atletico, Remis z Sociedad, Remis z Atletico i na koniec zwyciestwo z Valencia i moze sie udac.

Jednak ciezko wyobrazic sobie trudniejszy terminarz na pobicie tego rekordu.

0

na pewno nie co pokazala ich rywalizacja w grupiwe- ale jednak zeby dosjc do finalu - wystarczyloby im wygrac dwumecz z PSG, w ktorym beda mieli duze szanse - to naprawde autostrada do finalu.

1

"Ta Malaga za ery Pepa była wyżej w tabeli, ale widać jak za Pepa potrafiliśmy ich bić, a teraz są niżej i mecze z nimi to jest jak droga krzyżowa dla nas."

Hm - podalem przyklad Sevilli ktora otluklismy w poprzednim sezonie 5-1 (a Ty napisales, ze za Pepa bylo latwiej) - za Pepa z Atletico przegrywaliśmy np. 4-2 i 2-1, a teraz za Lucho z nimi wygrywamy.

Za Pepa w lidze byla Osasuna, ktora byla zawsze ciezkim rywalem u siebie - ze wzgledu na ich styl.

Malaga za Pepa byla wyzej w tabeli - ale tez grala troche inny futbol (bardziej ofensywny) - ktory nam odpowiadal - teraz Malaga slynie z bardzo dobrej defensywy - dlatego tak z nimi ciężko nam idzie.

Jednak opieranie teorii o bardziej wyrownanej lidze na tym, ze z Malaga nam sie gralo wowczas latwiej jest spora nadinterrpetacja - zreszta podalem argumenty powyzej.

0

Mysle, ze wlasine to jest klucz do Twojego pytania - wowczas bylo tak, ze kazdy mogl odrobic / stracic w kolejnej kolejce punkty - wiec bylo wiadomo, ze 2-3 porazki i 2-3 remisy nie spowoduja ze przegrasz lige. Obecnie jest tak, ze od sezonu 2008 lige wygrywal zepsol ktory zdobyl minimum 87 (i to tylko raz), a tak to do mistrzostwa zawsze potrzebne jest ponad 90 pkt albo nawet 97.

W sezonie 09/10 Real zdobyl 96 pkt!!! i nie zdobyl tytulu. Do tego w ostatniej kolejsce jak juz wiedzieli ze Barca wygrywa z Valladolid 4-0, to bez spiny zremisowali z Malaga, wiec mozna powiedziec, ze mogliby miec i 98 pkt. Taka liczba pkt i tak nie wystarczylaby im tak do mistrzostwa.

Niestety taka sie liga zrobila, ze mistrzostwo decyduje sie na poziomie >90 pkt (trzeba liczyc nawet kolo 95), wiec latwo policzycz ze zespol moze max stracic ok. 20 pkt w lidze, czyli jakies 4 porazki i do tego 4 remisy.

0

nie uwazam, zeby poziom sie wyrownalk - Lucho zdobyl 94 punkty w poprzednim sezonie, Real 92 - liczby mowia wiele.

W tym sezonie znowu idziemy na grubo ponad 90 pkt, Atleti moze tez zakresic sie kolo 90.

To raczej pokazuje, ze dalej czolowka leje wszystkich w lidze jak idzie - tak samo bylo za Pepa :)

W poprzednim sezonie zlalismy Seville za Lucho 5-1, w tym ogralismy Valencie 7-0 w PK, z Atletico 9gdy gral tam jeszcze Aguero i Kun) za Pepa dwa razy przegralismy.

Fakt, ze Atletico zaczelo bic ogorków regularniej i znacznie zblizylo sie do Barcy i Realu, ale ani Sevilla, ani tym bardziej Valencia, a Malaga juz w ogole pogorszyla swoja poziom niz np. w 2012 wcale nie zblizyly sie poziomem do Realu i Barcy w stosunku do tego co bylo w 2009 roku.

1

mowisz o meczu Las Palmas - Real - rzeczywiscie progres...

0

"wiele lat temu. Kilka, czy kilkanaście lat po wspaniałym okresie w historii, dany klub dalej jest nazywany wielkim(choć w przypadku Ajaxu, nie wielu pamięta, że ten klub 20 lat temu był najlepszą drużyną świata, a w Holandii miał gorszy okres jedynie w latach 2004-2010, kiedy nie był mistrzem kraju),"



Ajax to juz raczej kilkadziesiat, bo w tym roku mija 20-lat

I raczej w Barcelonie o Ajaxie pamietaja bo sfora holendserkich pilakrzy przeiwna sie przez Camp Nou wlasnie z Amsterdamu.



Swoja droga czyli jak w ciagu 10 lat Ajax nic nie osiagnie na arenie miedzynarodowej to juz nie bedzie dla Ciebie wielki?



Inna sprawa, ze chyba liga holenderska nie powinna byc wyznacznikiem wielkosci klubu - bo tutaj mozna powiedziec, ze BATE jest wielkim klubem bo od lat nie wypada z czolowki ligi bialoruskiej.



A czy Nottingam Forest jest wielkim klubem czy nie?



Swoja drogą: "dany klub dalej jest nazywany wielkim" - zmien to prosze na uwazany za wielki przez uzytkownika WS996, bo brzmi to tak jakby za 5 lat mialby nie byc nazywany wielkim...



Podsumowujac Twoje kryteria sa subiektywne i liczba 20 lat od ostatniego triumfu upowaznia do bycia wielkim klubem, ale jak minie 30 lat od triumfu, to juz chyba nie...

0

Widzisz - tu znowu pojawia sie problem w zalcizenia danego klubu do wielkiego badz nie. Piszesz, "wielkie kluby grają o najwyższe cele w rywalizacji międzynarodowej;" - gdzie tutaj pasuje Ajax, ktory wymieniles wczesniej?

Pozniej piszesz, ze kluby jak PSG / City - chca stac sie "sztucznie" wielkie? Przeciez wlasnie te kluby bija sie o najwyzsze cele w rywalizacju miedzynarodowej, wiec wg Ciebie rowniez powinny byc uznane za wielkie, a Ajax juz nie...

Zreszta kilka postow wyzej piszesz, ze jak Sevilla czy Bilbao zaczna demolowac rywali, to beda wielkie. PSG demoluje rywali w lidze francuskiej, a do tego w Lm regularnie gra w 8 w ostatnich latach.

Zreszta znowu pisales ze United to wielki klub, ale ich "walka o najwyzsze cele" nie nalezy do zbyt udanych - obecnie 5 miejsce w lidze to potwierdza.

Dlatego jak pisalem w Twoim rozumowaniu jest duzo niekonsekwencji i duza wybiórczosc odnosnie tego kto jest wielkim klubem a kto nie. Teraz widze, ze pojawila sie kategoria klubów, ktore są "sztucznie wielkie"...

0

"O wielkości klubu świadczą trofea, Bilbao samymi cdr i byciem w najwyższej lidze nie dołączy do największych"

Jakbys nie wiedzial to kiedy CdR bylo kluczowym trofeum w Hiszpanii i jego waga byla znacznie wieksza, wiec szczegolnie umniejszanie triumfów Bilbao w dawnych czasach jest niezasadne.

Tak BTW w kwestii Bilbao jakbys nie wiedzial to Athetic poza CdR ma 8 mistrzostw Hiszpanii i tylko Real (32), Barca (23) i Atletico (10) maja wiecej.

Swoja droga jakie to dojrzale pisanie "real" z malej litery...

0

Masz rację ... nie rozumiem

"Ten wątek o wyjazdach nie miał służyć jako argument, ale jako mała, żartobliwa docinka do tragicznej postawy Sevilli na wyjazdach. :)" padłem ze smiechu ja i kilka osob powyzej. Blagam wiecej nie rzucaj takich "żartobliwych docinek"

1

komu pomogl sedzia? Sevilli gdy nie uznal gola Bale'a na 2-0, a pozniej Realowi gdy nie uznal gola Sevilli

0

"Ja postawiłbym Sevillę na poziomie ciut wyższym od Bilbao, z tym że Bilbao umie grać na wyjazdach."

Czyli mowisz, ze Sevilla nie jest klubem wielkim, ale stawiasz ich wyzej od Bilbao ktore dla Ciebie pewnie tez nie jest klubem wielkim, a ktore jako jedyne poza Barca i Realem ngidy nie spadlo z La Liga i ktore jest drugim po Barcelonie klubem z licbza wygranych PK.

To wymien prosze wielkie kluby wg Ciebie - Barca i to wszystko.... - choc nie wiem czy nawet bo podejrzewam, ze jak przyjdzie sezon, gdzie zaliczymy klilka porazek na wyjezdzie to i Barca przestanie byc dla Ciebie wielkim klubem...

0

akurat uwazam, ze w zabawnay sposob opisane, a z drugiej strony wyłączenie Cra z najlepszych graczy na swiecie :)

0

inna sprawa, ze o wielkosci klubu nie swiadczy jego obecna forma ani u siebie ani na wyjezdzie z tego czy ostatniego sezony - tylko troche wiecej czynnnikow :) - to tez tak na przyszlosc

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?