lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@tbas , to wiem. Zawsze te nowe limity odkąd pamiętam pojawiały się między 20, a 28 lutego, a póki co jest cisza... Nowe limity FFP to fundament planowania czegokolwiek na lato w kontekście transferów - nawet jeśli ta zasada 1:1 miałaby się na lato nie pojawić....
0
Czy ktoś wie jakie Barca ma nowe limity FFP na drugą część tego sezonu i na letnie okno transferowe? Zawsze w drugiej połowie lutego po okienkach transferowych pojawiała się aktualizacja i nie wiem czy coś przegapiłem, czy jeszcze jej nie było czy też może w ogóle nie będzie żadnej aktualizacji....
0
Oby nie Olmo z De Jongiem razem na piwotach. Ten duet nie potrafi bronić!
3
@Maker0 , co do szybkości realizacji to one były bardzo zbliżone ale jednak kluczowym aspektem była jednak kasa. W kilku źródłach czytałem o tym, że terminy były zbliżone, ale medialnie lepiej to brzmi, że Barca wybrała najkrótszy termin a nie najtańszą ofertę. Natomiast co do terminów to ludzie muszą zrozumieć jedną rzecz. Nieważne czy robiłby to Limak czy ktokolwiek inny to to wydłużenie powrotu na Camp Nou miałoby miejsce, bo tak samo natknęliby się na ten sam problem konieczności wzmocnienia fundamentów co Limak i tak samo nie chce słyszeć bzdur, że powinni to przewidzieć, bo tego nie da się przewidzieć dopóki nie dokona się wielotygodniowych prac rozbiórkowych umożliwiających dokonanie odkrywek wszystkich elementów nośnych celem stworzenia modelu konstrukcyjnego i sprawdzenia właściwości statycznych każdego z elementów. Z drugiej strony nie możesz wpisać, że profilaktycznie wymienisz część konstrukcji, bo pewnie będzie taka potrzeba tylko nie masz na to podstaw prawnych by to zrobić, bo nie masz stworzonego schematu statycznego konstrukcji, bo fizycznie nie jesteś w stanie go wykonać i tak krąg się zamyka. To jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że jeśli podczas budowy zachodzi konieczność modyfikacji części konstrukcji obiektu i ma ją zastąpić nowa to w grę wchodzi konieczność uzyskania pozwolenia budowlanego zamiennego na tą część prac i co najważniejsze - w świetle przepisów nie możesz wykonywać żadnej z tych prac zamiennych do momentu dopóki nie uzyskasz tych pozwoleń. W Polsce w Prawie Budowlanym art. 36a. punkt 5. wyjaśnia nam co musi przytrafić się aby była konieczność uzyskania pozwolenia zamiennego i ten artykuł jest w obecnej chwili dość liberalny i generujący niespójności między dokumentacjami pozwolenia na budowę i dokumentacją techniczną, która trafia do nadzoru budowlanego aczkolwiek do 2024 roku istniał zapis w Prawie Budowlanym w w/w artykule, że zmiana parametrów statycznych obiektu generowała konieczność uzyskania pozwolenia zamiennego. I teraz jak to się przekłada na realia - wykonanie dokumentacji zamiennej na taką część obiektu to kilka miesięcy, uzyskanie pozwolenia to znowu przynajmniej 2 miesiące i do tego czasu w świetle przepisów wykonawca nie może wykonywać żadnej z prac objętych pozwoleniem zamiennym, następnie samo wykonanie dodatkowych prac, które wyniknęły z ekspertyzy to znowu kilka miesięcy i jest gotowa odpowiedź dlaczego powrót na Camp Nou nastąpił nie w grudniu 2024 jak planowano tylko w listopadzie 2025... Sęk w tym, że ludzie, którzy nie są związani zawodowo z budowlanką ślepo nie rozumieją, że w przypadku takich prac jak "przebudowa z rozbudową czy nadbudową" NIE DA SIĘ przewidzieć pełnego zakresu prac dopóki nie dokona się zakresu rozbiórek do stanu "startowego" i nie oszacuje ekspertyzą budowlaną pełnej statyki konstrukcji obiektu.
25
Z racji, że temat dotyczy mojego zawodu to dziwię się, że ten artykuł pojawił się tak późno, bo w zasadzie już od samego początku było wiadomo, że szacowane koszty będą w rzeczywistości wyższe. Przebudowy z rozbudowami jakichkolwiek obiektów ZAWSZE generują dodatkowe koszty wynikające z tego, że budynek trzeba rozebrać do "stanu startowego" by móc oszacować orientacyjną skalę dodatkowych kosztów. I tutaj nie ma co jechać po Laporcie, bo gorsze fundamentowanie obiektu, które wymagało wzmocnień to sytuacja z którą spotkałaby się każda inna firma wybrana w przetargu i tak samo wydłużone zostałyby terminy realizacji, a kwota, która wzrośnie o 200-300mln to i tak będzie zbliżoną kwotą jaką trzeba byłoby zapłacić drugiej najtańszej firmie startującej w przetargu, a bardzo możliwe, że gdyby wybrano tą drugą firmę zamiast Limaka to ta dołożyłaby jeszcze kolejne 200mln za wzmacnianie fundamentowania i dodatkowe prace... Także nigdzie nie jesteśmy stratni finansowo, a jedyne co można rozmyślać to o ile wcześniej droższe o 200mln konsorcjum Fomento de Construcciones y Contratas czy Ferrovial zakończyłoby prace budowlane ale i w tym przypadku sądzę, że mówimy tutaj o przyspieszeniu sięgającym nie więcej niż 3 miesiące...
10
Niech wraca regularnego do grania, bo możliwe, że w dobie zawieszenia Erica na rewanż z Atletico to właśnie Urugwajczyk zacznie ten mecz w podstawie...
11
Porażka nie jest winą sędziów ale skala tej porażki już jest ich winą wynikającą z ich błędów. Może się okazać, że różnica tej jednej bramki będzie decydować o awansie, a wtedy temat sędziów znowu wróci jak bumerang. Lepiej dla środowiska sędziowskiego byłoby gdyby awansowała Barca po dobrze sędziowanym meczu lub gdyby Barca ten mecz wygrała co najwyżej jedną bramką także po wzorowym sędziowaniu.
2
Popieram przedmówców - niech się teraz wykartkują i odpoczną z Levante (wtedy wraca też Pedri ale trzeba będzie zagrać Danim Olmo na pivocie przez 60min), bo potem startujemy z trudniejszą serią ligową - mamy Villarreal (D), Bilbao (W), Sevilla (D), Vallecano (D) i Atletico (W) ... Więc jeśli się wykartkować to teraz !!! Poza tym Kounde mający jako jedyny 3 żółtka też mógłby wcelować z pauzą na Sevillę lub Vallecano...
1
@slayer , a wiesz, że w Twoim i moim kraju źle nas nauczyli? Ogólnie przyjęła się wymowa (a w zasadzie to powtarzany z ust do ust błąd) "Lew Jaszyn" z tym, że jeżeli mielibyśmy z cyrylicy przełożyć na polski tak jak to się wymawia to powinno się "Liew Jaszyn", a jeśli mielibyśmy przełożyć cyrylicę na polskie litery to powinno być "Lew Jaszin"... Czyli w Polsce wymawiamy jego imię tak jak się pisze, a nazwisko tak ja się je w rzeczywistości wymawia. Możemy sobie również podywagować czy u nas między Odrą a Bugiem powinniśmy ketchup pisać/czytać jako keczup czy keczap czy w ogóle nie powinniśmy zapożyczać tej nazwy i korzystać z terminu "sos pomidorowy"? Nie wiem jak Ty ale mi trochę szkoda życia na takie debaty :P ...
3
@michalgajdek , fajnie, że napisałeś ten artykuł, bo sam prowadziłem wiele debat, że większa część bramek traconych przez Barcę to nie jest to kwestia tylko kiepskiej obrony jako samej formacji ale nieskoordynowanego kolektywnego pressingu, który jest kluczem do skutecznego bronienia i czułem się nieco osamotniony w tej debacie... Jest kilka prawidłowości w tym sezonie, które trzeba wziąć pod uwagę. Barca przegrała w tym sezonie 6 spotkań i wszystkie porażki miały miejsce kiedy Raphinha nie był dostępny od pierwszej minuty. Kiedy Brazylijczyk jest w składzie to piłka jakby nie spojrzeć nieco gorzej jest wyprowadzana przez obrońców rywali, a kolejnym elementem tego domina jest obecność Pedriego w składzie i drugiego piwota świetnie czytającego grę przy bronieniu, którym wcale nie jest De Jong a Eric Garcia lub Casado będący w formie. To te zestawienie personalne sprawia, że minimalizują się sytuacje kiedy to u przeciwnika dociera do pomocników a ci mają dużo miejsca do podania wypuszczającego skrzydłowego lub napastnika na wolne pole, a najgorsze co może być w ustawieniu Barcy to doprowadzenie do sytuacji kiedy pomocnik rywala nie ma przy sobie piwota blokującego lub utrudniającego podanie na wolne pole. Tak traciliśmy bramki wczoraj, tak traciliśmy bramki z Brugge i tak nawet straciliśmy bramkę z Atletico w wygranym meczu 3-1, ale tam do przewagi w środku pola na korzyść Atletico doszło po pechowo przegranej "przebitce" Raphinhi. Natomiast czy cofnięcie linii obrony jest lekarstwem? Może trochę pomóc ale może też wcale nie pomóc. Przegranie ustawienia przez piwotów przy jednoczesnym głębszym ustawieniu linii defensywy doprowadzi do sytuacji, że do podań wypuszczających napastników będzie mogło dojść głębiej ale z drugiej strony grając nieco głębiej obrona będzie mogła ustawić się bardziej wąsko co może utrudniać takie podania, a to za to może doprowadzić do spowolnienia rozegrania piłki, co w następstwie może dać cenne 2-3 sekundy na powrót piwotów i odbudowanie ustawienia defensywnego... Ale to jest tylko teoria... Ale nie ukrywam, że chciałbym ją sprawdzić ale mając Araujo w bloku defensywnym. A w szczególności byłaby to taktyka do rozważenia kiedy nie mamy do dyspozycji Pedriego i Raphinhi...
1
@slayer , skoro masz problemy żeby znaleźć to przesyłam nazwisko w oryginale - Лев Иванович Яшин . Teraz będzie zdecydowanie łatwiej.
4
To było do przewidzenia i byłbym zdziwiony gdyby zadziałał... System ten może nie działać lub robić błędy nie tylko kiedy jest natłok zawodników będących blisko siebie ale wystarczy nawet tylko dwóch zawodników będących blisko siebie. Możemy sobie przypomnieć jak Lewemu zwiększył buta do rozmiaru 60 gdzie system analizował tylko dwóch zbliżonych do siebie graczy ale w tamtej sytuacji system nie tylko stopy pomylił w tworzeniu modelu 3d graczy - pomylił też ręce graczy...
0
@Pablozeusz , sądzę, że w tym przypadku to nawet gdyby mówiono na niego Lev Yashin to mogłoby nie pomóc :/ ...
0
I 30pkt. więcej niż Nico Williams :) ...
1
Nie zgodzę się z opinią, że nie odczuwa się braku goleadora, bo w ostatnim czasie brak goleadora sprawia, że nie możemy zamykać wcześniej spotkań. Fajnie, że wygrywamy w dobrym stylu i fajnie wygląda to na słupku statystycznym, że tyle graczy strzela i asystuje ale w praktyce w takim meczu jak z Elche to gdyby ten goleador był to Barca mogłaby w 60ej minucie ściągnąć z boiska od razu piątkę najbardziej eksploatowanych graczy bez obawy o wynik. Brak goleadora będzie nas kosztować w niektórych meczach brakiem szybkiego zabezpieczenia wyniku, a to będzie nas kosztować gorszym zarządzaniem siłami kluczowych graczy i mniejszym ograniem zawodników rezerwowych...
9
Ale Tebas widocznie ciągle wierzy, że takie przyciskanie pasa służy La Lidze... Ale żeby wyprzedzała La Ligę liga turecka ?!
12
O ile dla mnie po Pablo Torre było widać, że w przypadku gry trzema pomocnika to Torre był graczem nr 5 czy nawet 6 do grania w linii pomocy w takiej drużynie jak Barca... A w przypadku Roony'ego mam wrażenie, że ten chłopak nadaje się na zmiennika w Barcy tylko jest "niedoinwestowany" w kwestii ilości minut. Po świetnym meczu z Betisem tydzień później dostaje tylko kilka minut z Osasuną, a np. z Elche gdzie był rozstrzygnięty mecz po 70ej minucie ten nawet nie wchodzi na boisko... Roony nie będzie rozwijać grając po kilka minut ale grając po 20-30 już tak...
0
@mint , dlatego ich też weźmiemy !!!
0
Ale ona ma rację !!! To będzie możliwe !!! On przecież nigdzie nie powiedział, że mówimy o lecie 2026r. :P ... Latem 2033 Haaland wejdzie w ostatni rok kontraktu i może być wtedy tańszy w zakupie....
7
Barcelona z szansą na historyczną statystykę !!! Wczorajszy gol Rashforda uczynił go trzecim graczem Barcy, który ma już prawie na swoim koncie double-double w tych rozgrywkach (i byłoby chichotem losu gdyby nie zaliczył 1 asysty do końca sezonu). Raphinha jest graczem, który na ten moment ma 13 goli i 5 asyst i wysoce prawdopodobne, że będzie czwartym graczem, który zakończy sezon z double-double. W XXI wieku tylko raz w sezonie 12/13 4 graczy miało double-double na koniec sezonu. Gdyby Dani Olmo mający na ten moment 7 goli i 3 asysty zaliczył wydajną końcówkę sezonu chwytając się na double-double mielibyśmy historyczne osiągnięcie dla Barcy !!! We wspomnianym sezonie 12/13 było o włos od tego by 5-ciu graczy miało podwójny dorobek bramek i asyst - Davidowi Villi zabrakło.... 1 asysty...
1
Barcelona z szansą na historyczną statystykę !!! Wczorajszy gol Rashforda sprawił, że ma już prawie na swoim koncie double-double w tych rozgrywkach (i byłoby chichotem losu gdyby nie zaliczył 1 asysty do końca sezonu). Raphinha jest graczem, który na ten moment ma 13 goli i 5 asyst i wysoce prawdopodobne, że będzie czwartym graczem, który zakończy sezon z double-double. W XXI wieku tylko raz w sezonie 12/13 4 graczy miało double-double na koniec sezonu. Gdyby Dani Olmo mający na ten moment 7 goli i 3 asysty zaliczył wydajną końcówkę sezonu chwytając się na double-double mielibyśmy historyczne osiągnięcie dla Barcy !!! We wspomnianym sezonie 12/13 było o włos od tego by 5-ciu graczy miało podwójny dorobek bramek i asyst - Davidowi Villi zabrakło.... 1 asysty...
0
@Maslo , Olmo w tym sezonie łamie się rzadko i często jest decydującym graczem. De Jong nie jest Pedrim ale jest graczem bardzo solidnym i trudno znaleźć gracza z tymi umiejętnościami na rynku. Gavi miał kiepski start sezonu, bo szybko się połamał ale zdrowy Gavi to pressing, intensywność, i jaja wielkości mamuta. Możesz w niego nie wierzyć ale ja uważam, że najgorsze już za nim i sprzedanie jego, gracza, który ma dopiero 21 lat i dużo pola do rozwoju na rzecz Goretzki, który wchodzi w schyłkowy etap kariery byłoby frajerstwem roku. Jeśli miałbym sprzedać Gaviego to tylko dla kasy by kupić jakieś topowe nazwisko i specjalistę na danej pozycji - np. Vitinha, Caicedo, itp. Ja wierzę w takich graczy jak Gavi, Bernal, Fermin i uważam ich za przyszłość tej drużyny.
1
@Camilo93 , dziękuję :)
2
@Ryoumen , szczerze mówiąc to absolutnie nie wierzę w Hamzę Abdelkarima jako realne wzmocnienie Barcy już w kolejnym sezonie, a jeśli Lewy miałby zostać na kolejny sezon to nie ruszałbym Casado kosztem wymiany za Rashforda, którego już prędzej starałbym się na kolejny rok wypożyczyć ale już z obowiązkiem wykupu by nie ciągnąć tego w nieskończoność, a prędzej szukałbym transakcji z Atletico by zbić nieco cenę Alvareza. Wtedy żegnamy się z Lewym i w takich realiach podpisanie Goretzki ma większy sens. A jeśli okaże się, że na 9tkę nie ma szans i Lewy musi zostać to szukałbym sprzedaży Casado ale pieniądze z niego zainwestowałbym w pierwszej kolejności w stopera, a nie w kierunku Rashforda... Póki co to wszystko to pisanie patykiem po wodzie, bo nadal nie jesteśmy w 1:1 i cholera wie ile pieniędzy będzie na lato i jakie będą możliwości, ale szczerze to nie traktuję Goretzki jako takiej super okazji rynkowej... Przy potrzebach Barcy to prędzej Senesi powinien być priorytetem na wolnym rynku.
1
@barteq , 31 za kilka dni. Goretzka ostatnie lata grał obok Kimmicha, który był klasycznym piwotem. O ile fizyczność Goretzki jest dużym atutem to nie mam przekonania, że to profil, który pasuje do tego co potrzebuje Barca w oparciu o personalia w składzie -> przejście na piwota obok Pedriego to granie głębiej niż zwykle grywał, a powyżej Pedriego jest już 10tka, a tam Goretzka nie grywał. I kolejną kwestią jest kasa - Leon dostaje 13mln rocznie. Nawet gdyby zszedł z pensją do 10mln co uważam za mało prawdopodobne to uważam, że Barca ma wiele innych priorytetów finansowych.
6
Mamy Fermina, Olmo, Gaviego (który za chwilę wraca do gry), Pedriego, De Jonga i Casado oraz Bernala, którzy są młodzi i potrzebują gry, a są typowymi piwotami, którzy świetnie mogą się sprawdzać u boku Pedriego lub De Jonga. W Bayernie to Kimmich gra na piwocie, a Goretzka większość kariery spędził jako środkowy pomocnik, a nie jako piwot... Z całym szacunkiem do Goretzki, który jest świetnym graczem ale przy naszym overbookingu w pomocy i konieczności inwestowania minut w Casado i Bernala to uważam, że sprowadzenie 31-latka by grywał niewiele bardziej okazyjnie niż DRo nie trzyma się kupy... Lato to przede wszystkim przedłużenie lub wykupienie Rashforda, rasowy lewonożny obrońca i 9tka !!! Na tym powinniśmy skupić swoją uwagę. Uważam, że poza Marcosem Senesi nie ma żadnych nazwisk na wolnym rynku, które powinniśmy traktować priorytetowo. A jeśli już znalazłyby się jakimś cudem dodatkowe pieniądze to prędzej zainwestowałbym w Bernardo Silvę niż w Goretzkę i starałbym się go wystawiać na 10tce, a z Fermina uczynić okazjonalnie zmiennika Raphinhi, by Brazylijczyk miewał ciut więcej odpoczynku.
0
@yzyr , po tym co napisałeś to mam wrażenie, że nigdy nigdzie nie pracowałeś albo pracujesz cały czas w jednej pracy, w której nigdy nie patrzyłeś na aspekt rozwoju osobistego... Nie trzeba być związanym z piłką nożną by wiedzieć, że każda z prac gdzie w pespektywie wielomiesięcznej oczekujesz rozwoju zawodowego wiąże się z tym, że przez pierwsze 2-3 miesiące pracując obserwujesz czy to co robisz jest rozwijające i są dalsze szanse na ten rozwój, obserwujesz czy środowisko, w którym pracujesz Ci odpowiada, czy masz normalnego szefa, czy nie ma kwachów w środowisku gdzie pracujesz i czy współpracownicy mają ze sobą dobre relacje - to wszystko wpływa na to czy będziesz się rozwijać... Pomijam temat kasy, bo tutaj Barca nie przebije PSG .Ale rozumiem, że w Twojej opinii DRo, 18-letni chłopak, w zasadzie jeszcze dziecko, który pół toku temu grał jeszcze w 4ej lidze, po pierwszym treningu z PSG wie, że tutaj będzie się dużo lepiej rozwijać niż w Barcy i że tutaj nagle zacznie dostawać dużo więcej minut niż w Barcy kosztem Kvaratskhelii, Doue, Barcoli, Fabiana Ruiza, Joao Nevesa czy Kanga In-Lee... Good luck :) !
5
Utalentowana ta dzisiejsza młodzież !!! Ja idąc do pracy, która na starcie dobrze rokowała potrzebowałem od dwóch do trzech miesięcy by mieć pełen pogląd na to czy to miejsce jest dla mnie rozwojowe czy nie, a on już wie po pierwszym treningu...
3
"Mija się też z Flickiem" ? Przecież Flick stał jakieś 7-8m dalej, trochę daleko by przybić sobie piątkę... Bez jaj, to szukanie dziury w całym !!!
0
@MaFCB , ja buduję swoją narrację na największym prawdopodobieństwie tego co może się wydarzyć oraz tego jak Barca może znaleźć się najwyżej dzięki najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciom. 4-0 zabezpiecza Barcę nie tylko przed Chelsea ale też i przed City, Atletico i Sportingiem gdyby temu zdarzyło się wygrać na San Mames. A co do tych 4 niespodzianek do jakich musiałoby dojść remis PSG z Newcastle byłby dla mnie drugą największą niespodzianką po wygranej Karabachu z Liverpoolem na wyjeździe gdyby takowa miała miejsce. Uważam, że ekipa Luisa Enrique wygra ten mecz i to dwoma lub trzema bramkami. Wychodzę z założenia, że prędzej ci co mają wygrać wygrają, my strzelmy tyle bramek ile się da, a każdą niespodziankę traktujmy jako dar od losu. Jak pisałem - matematycznie mamy szanse na miejsca od 4 do 12. Jeśli wygramy 4-0 to analizując zdrowo rozsądkowo mamy prawie gwarant miejsc 6-7 i nie musimy patrzeć na innych, bo inni nas nie dogonią. Z każdą mniej strzeloną bramką oddajemy stopniowo szanse awansu w ręce losu.