0

Skoro jest wielbicielem ofensywnego stylu gry to zobaczymy jak poradzi sobie z zestawieniem dramatycznie spisującej się w poprzednim sezonie defensywy, bo to jest nasz główny problem. Nie wiem czy to jest kolejna dobra decyzja zarządu, bo redukowanie długów to jedno, a przegrywanie 0-7 dwumeczów to drugie...

0

Z tą decimą to wy już od jakiś 10 lat sezon w sezon lecicie i dolecieć nie możecie... Żeby wam znowu szybko ten balonik nie pękł.

0

Pewnie na tych tonerach do drukarek tak przyoszczędził...

0

Wizerunkowo straciliśmy na pewno, a czy sportowo nie?

0

Nie wiem czy czytałeś wszystkie moje komentarze, bo się trochę rozpisałem. Ale ja właśnie pisze, że dług to jest przez nieudolną politykę transferową tego klubu od X lat, a nie tylko za Rossela za kadencji którego miałem nadzieje, że to się poprawi. No, bo jeśli ktoś w krótkim okresie czasu robi tak genialne transakcje jak kupienie Ibry za ok. 80 mln (bo za Eto'o, który do Barcelony pasował zdecydowanie bardziej, ale to już inna dyskusja dostalibyśmy też duże pieniądze), a po roku sprzedaje za 25 mln, czy też Czyhrynski gdzie płacą 25 mln i także po roku oddają za 15 do tego samego klubu, albo Keirrison nie wiem skąd ten transfer się wziął, miał sezon konia zapłacili 14 mln, potem za darmo wypożyczali, a to do Benficy, a to do Fiorentiny i w końcu oddali za darmo z powrotem do Brazylii. Trzy tak głupie transfery dają już koło 70-80 mln w plecy, a było tego dużo, dużo więcej.

0

No ktoś niżej rzucił świetne porównanie. Real za Higuaina potrafi wynegocjować 40 mln, a my za Villę piłkarza co prawda starszego, ale też lepszego dostajemy oszałamiające 2 mln, płacąc wcześniej za niego właśnie 40...

0

No tak sukcesy Barcelony oznaczają, że dług się pogłębia. Bo przecież jakbyśmy grali w lidze europejskiej i nic nie wygrywali to nie musielibyśmy płacić żadnych premii, a że zamiast 500 mln przychodu byłoby 200 to co z tego, ale nic nikomu poza kontraktem nie trzeba by było płacić, nie? Geniusz, po prostu geniusz...

0

Ale co ty mi tutaj podajesz przykłady Chelsea czy City, którzy w jednym okienku i 400 mln euro mogą wydać jak tylko ich właścicielom najdzie ochota na wkładanie pieniędzy w swoje zabawki? Mieć multimiliardera za właściciela, a utrzymywać się w sposób jaki to robi Barcelona i Real to rzeczywiście genialne porównanie.

0

Jeśli się jest geniuszem i sprzedaje piłkarzy po 20 procent ceny to pewnie i za Messiego dostalibyśmy ze 40 mln...

0

Zwłaszcza, że nasz skład to praktycznie tacy sami piłkarze jak w 3-4 lata temu, którzy oprócz Puyola i Xaviego wchodzą w teoretycznie najlepszy wiek do grania. Taka różnica, że za czasów Pepa i Laporty taki Bayern ogrywaliśmy 4-0, a za czasów Tito i Rossela przegrywamy z nimi 0-7...

0

Ale skąd to wiesz, że VV nie chce odejść już teraz? Skąd wiesz, że gdyby dostał niezłą ofertę z wyżej wspomnianego Monaco to nie zgodziłby się już teraz, skoro chce spróbować czegoś innego? Ja na ich miejscu powiedziałbym mu wprost, że skoro Barcelona mu się znudziła to niech odejdzie już teraz, a pieniądze otrzymane za niego i zaoszczędzone na jego kontrakcie, bo przecież np. taki Ter Stegen dostanie pewnie 20 procent jego pensji pozwolą na zakup kogoś nowego. Bo akurat w przypadku tego bramkarza to ja mam duże wątpliwości kto komu tutaj więcej zawdzięcza? Czy z umiejętnościami prezentowanymi praktycznie do przyjścia Pepa, z tyloma puszczonymi głupimi golami gdyby nie był wychowankiem to miałby miejsce w tym klubie? Czy wygrałby wtedy 3 razy LM, został MŚ i ME i ustawił się do końca życia zarabiając grube miliony euro? Czy jednak tułałby się po jakiś Granadach i Celtach Vigo?

0

A jeśli tutaj mówimy o spłacaniu długów, nie patrząc na osiągnięcia sportowe to za kadencji Laporty, kiedy graliśmy futbol z kosmosu i wygrywaliśmy ze wszystkimi ceny za takich piłkarzy jak Messi, Iniesta czy Xavi wywindowały się naprawdę do ogromnych kwot. A gdyby tylko Barcelona dała zielone światło na odejście to szejkowie czy inni miliarderzy z Rosji rzucaliby ogromne kwoty. Także równie dobrze Laporta mógł zredukować ten dług w ciągu jednego okienka transferowego...

0

A jeszcze oczywiście do cudów tego okienka transferowego możemy dodać odejście za darmo VV, bo przecież po co spróbować go sprzedać już teraz za niezłe pieniądze np. do takiego Monaco gdzie z kasą się nie liczą, a na szybko chcą wielkich piłkarzy, z wielkich klubów. A niech zostanie u nas jeszcze na rok, niech zarobi te 7 mln euro (bo VV chyba jest w trzecim filarze płacowym), a niech dalej się nie koncentruje i puszcza głupie bramki. Za rok odejdzie za darmo to przynajmniej za podpis kontraktu z nowym klubem dostanie więcej i stałej pensji, a przecież za zasługi mu się należy to w końcu więcej niż klub, a my za rok wydamy 20-30 mln euro na nowego bramkarza, a co nie stać nas?

0

Róbmy tak jak to robi Real, sprzedawajmy ich za jakieś godziwe pieniądze 3-5 mln euro z prawem odkupu za milion więcej w ciągu 2-3 lat. Tak jak zrobili to z Carvajalem czy jak nam udało się z tym defensywnym pomocnikiem do Chelsea (wypadło mi nazwisko z głowy). A u nas to działa na takiej zasadzie, że albo kiszą się w drużynie rezerw jak np. Dos Santos, albo jak już tam się robi za ciasno to idą na wypożyczenia po czym sprzedajemy ich za jakieś grosze (jak Fontasa) lub kończą im się kontrakty i oddajemy za darmo. A czy naprawdę nie lepiej sprzedać takiego powiedzmy Rafinhę do innego klubu? Sprawdzi się na niezłym europejskim poziomie, super odkupimy otrzaskanego w seniorskiej piłce piłkarza za milion więcej niż dostaliśmy. Nie sprawdzi się? Trudno, nie on pierwszy i nie ostatni. Przynajmniej te 5 mln euro za niego w kasie klubu zostało. A też inaczej patrzy się na zawodnika na wypożyczeniu, bo jak się o nic już nie gra to po co go ogrywać jak i tak zaraz odejdzie, a inaczej jeśli ktoś odszedł "niby" definitywnie. Niby, bo Barcelona ciągle może go odkupić.

0


Długi to w dużej mierze nieudolna, bardzo nieudolna polityka transferowa tego klubu. Płaciliśmy naprawdę grube miliony za piłkarzy, którzy się tutaj nie odnajdowali jak np. Ibra, a swoich zawodników rozdajemy innym klubom charytatywnie jak np. Henry'ego czy Marqueza, którzy za zasługi za darmo odeszli sobie do MLS, aby tam sobie jeszcze za niezłe pieniądze pograć. Skoro Sandro tak się chwali tym zarabianiem to myślałem, że może tutaj się coś zmieni. A tutaj odejście takiego Keity za darmo, a potem płacenie po 20 mln za jego odpowiednika (czyli Songa), a te okienko już kompletnie mnie dobija. Puszczenie Thiago za 18 mln, sprzedanie Villi za 2 czy kretyńskie rozegranie sprawy z Bojanem gdzie za wypożyczenie dobrze rokującego piłkarza jeszcze dopłaciliśmy milion euro, a teraz oddaliśmy go do Ajaxu gdzie pewnie będzie aż skończy mu się kontrakt. Irytuje mnie to, że nasza szkółka wypuszcza rok w rok niezłych piłkarzy, a na tych którzy nie dadzą rady przebić się do pierwszej drużyny (a ostatnio z tym ciężko) nic nie zarabiamy.

0

Teraz porównajmy z jakimi długami Laporta przejmował ten klub i w jakim miejscu sportowym był. Fajnie jakby ktoś z redakcji zainteresował się tym tematem i na hiszpańskich czy angielskich stronach wyszukał dokładnych informacji o tych naszych mitycznych długach i napisał o tym artykuł. Myślę, że każdy chętnie by sobie na ten temat poczytał. Bo może Laporta dług powiększał (nie biorąc pieniędzy od żadnych podejrzanych Katarczyków), ale z drużyny, która łapała się do Pucharu UEFA przez lata swojej kadencji stworzył być może najlepiej grający zespół w historii. A czym się może pochwalić Rossel oprócz ciągłej gatki o zmniejszaniu tego długu po niedobrym Laporcie, który nawet zegarek kupował sobie za klubową kasę? Odejściem Pepa? Ciągłym zjazdem sportowym tej drużyny?

0

Jeśli 513 mln euro to prawdziwy przychód to nie ma jakieś gigantycznej różnicy pomiędzy 491 mln zarobionymi przez Barcelonę, prawda? A wątpię, żeby w Madrycie na pensje piłkarzy szło mniej pieniędzy. A przecież nawet ich ostatnie trzy transfery (nie wliczając powrotu Carvajala), Modric 40 mln, Illaramendi 39 mln, Isco 30 mln i teraz chcą 100 mln za Bale dać.

0

Real na te swoje wielkie transfery też bierze pożyczki w bankach np. 300 mln euro pożyczyli od madryckiego banku, który potem nie wyrabiał finansowo i został wcielony do większego.

Moim zdaniem Real wcale nie ma mniejszych długów od naszych, tylko o nas się mówi przez Rossela. Wie, że z wynikami klubu Laporcie będzie miał niezwykle trudno dorównać to wymyślił sobie, że będzie wielkim panem ekonomistą, który przychodzi do Barcelony generować zyski i spłacać długi jego złego, znienawidzonego poprzednika.

0

Wygrywanie LM nic by nie dawało, bo dużą kwotę z kasy od UEFY pochłaniają premie piłkarzy i pracowników klubu.

0

Ja jestem ciekawy skąd Real ma tyle tych pieniędzy na transfery? O ile odkąd prezydentem Barcelony został Rossel mówi się o tych mitycznych długach Barcelony, bo ten prowadzi swoją wojenkę przeciwko Laporcie i opowiada na prawo i lewo jakim to ekonomistą jest i jak chce zmniejszać długi (oszczędzając np. na tonerach do drukarek czy sprzedając Villę za 2 mln euro..., dokładając do wypożyczenia Bojana milion euro i rezygnując z 5 wypożyczając go na dwa lata do Ajaxu, czyli do końca kontraktu itd. itd.). A z raportu wynika, że zyski osiągnięty przez nich w tamtym sezonie to 491 mln euro, czyli udało się dług zmniejszyć aż o 3 mln...

W Realu niby dostatek, tam się o żadnych długach nie mówi, ale skąd mieliby mieć zdecydowanie większe przychody od Barcelony? Z transmisji telewizyjnych dzielą się po równo, sponsora na koszulkach ma już też Barcelona, na Camp Nou średnia frekwencja jest wyższa niż na Santiago (a nie sądzę, żeby ceny w biletach jakoś drastycznie się różniły). Czy na świecie mają więcej kibiców od Barcelony? Też nie sądzę, żeby była to jakaś wielka różnica i czy koszulek Ronaldo, Kaki czy Benzemy sprzedaj się więcej niż Messiego, Iniesty czy teraz Neymara? W pucharach Real też więcej raczej nie zarobi, bo w LM dalej od Barcelony zaszli ostatnio chyba w sezonie 2003/04. A przecież obydwa kluby żadnego prywatnego sponsora nie mają i nie rozumiem jak Real znowu może sobie lekką ręką wydać 200 mln w jednym okienku transferowym i zero mówienia o jakimś zadłużeniu.

0

Thiago ma inny charakter od reszty naszych wychowanków. Wypowiedzi Xaviego, Puyola, Iniesty czy Messiego o miłości do Barcelony, czy też młodych jak np. Tello, który pomimo tego, że o minuty będzie mu jeszcze ciężej niż w zeszłym sezonie, a chcą go niezłe europejskie marki mówi, że jego marzeniem jest triumfowanie w Barcelonie. A Thiago wręcz przeciwnie nie patrzy na klub, chce wygrywać, ale czy to będzie w Barcelonie, Realu, Bayernie czy Manchesterze United to już dla niego bez znaczenia. Świetny piłkarz, ale skoro ma takie podejście do klubu, który go wychował to może lepiej, że odszedł. Z niewolnika nie ma pracownika.

0

To co on potrafił zrobić z piłką na świecie potrafi wiele osób, ale w normalnym meczu, przeciwko najlepszym obrońcą świata potrafił tylko on. Mi chyba najbardziej utkwiła jego bramka z Chelsea ten taniec przed piłką, wszyscy stoją jak zahipnotyzowani parząc co tym razem wymyśli, a ten technicznie przy słupku, że Cech nawet nie drgnął.

0

Przyznać się ilu z nas kibicuje teraz Barcelonie dzięki magicznemu R10. Piękne czasy i te oczekiwanie na mecze Barcelony i na to co pokaże Ronaldinho.

0

Akurat tutaj nie do Dos Santosa pije...

0

No to, że już nie ma takiego polotu w grze jak kiedyś każdy kto regularnie ogląda mecze Barcelony może zauważyć. Taka gra już może nie wrócić Xavi młodszy i lepszy już niestety nie będzie, Pedro czy Pique też ostatnie dwa lata mocno pod formą. Puyol ciągle kontuzjowany. Problemy na skrzydłach gdzie Messi praktycznie w pojedynkę nosi ciężar strzelania goli.

Ja nie mówię, żeby tutaj całkowicie zmieniać system gry, bo to jest niemożliwe, ale spróbować coś urozmaicić. Jak się nie da, żeby ten błysk powrócił to może częściej trzeba uderzać z dystansu i ograniczyć właśnie te bezsensowne podania, które nic nie dają. Ja chciałbym zobaczyć Bielsę jako trenera, bo z nim mamy pewność, że pięknie grać nie przestaniemy. Liczę na Neymara, że wprowadzi coś nieprzewidywalnego w naszej grze.

0

Tylko nie Enrique. Raz w pamięci mam tą nieudaną przygodę z Romą, dwa chciałbym kogoś ze świeżym spojrzeniem spoza idei La Masii i Tiki-Taki. Kogoś kto wprowadzi do naszej gry coś nowego, bo tiki-taka choć piękna to już niestety na te lepsze zespoły mało skuteczna.

0

Najlepsze byłby ktoś spoza środowiska tiki-taki, ktoś kto dodałby naszej grze jakiegoś zaskoczenia i stworzył obronę. Trzeba troszeczkę innowacji wprowadzić, bo nasz styl jest już zbyt czytelny dla największych klubów i nie gwarantuje sukcesu.

0

Ładnie nam idą transfery z klubu (oczywiście dla wszystkich promocyjne ceny), a co z transferami do klubu?

0

Bielsa

0

Bielsa, a na dłuższą metę Villas-Boas. Chociaż chciałbym Bielsę zobaczyć jako trenera Barcelony tyle się naczytałem jakim wspaniałym człowiekiem jest.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: