1

Gotowi na Igę? Pobudka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

1

@Rewolucja123 Powinni jak najszybciej podziękować temu kolesiowi, bo to koleś, nie trener.
Rzadko oglądam kadrę, dlaczego? Ano dlatego, że od kilkunastu lat ta reprezentacja gra to samo, czyli wielką kupę.
Trzeba ogarnąć jakiegoś młodego trenera, który chciałby wyrobić sobie nazwisko na polskiej kadrze... a co po nim zostanie? Jeśli wyrobi sobie nazwisko, to trzeba kontynuować z następnym, który będzie chciał tego samego i może wreszcie będziemy grali w jakimś stylu, z pomysłem na rozegranie akcji.

1

@kubix05 Za PRL-u robiło się jeszcze drugie i czasem trzecie parzenie, ech....czasy:-(

0

@Qlewer Jak widzę, nic nie zrozumiałeś z mojego wpisu.
Napisałeś za to o jakimś debilu, idź więc do lustra.

22

Jak widzę po komentarzach niżej, niektórzy tutaj się podniecają tworząc grupę marzeń dla Polaków.
Możecie sobie screena zrobić, że z tym rozlanym wujkiem na ławce będzie 3 razy w pysk i do samolotu.
Nie to, że mam coś do Czesia - to są błędy w szkoleniu od kilkudziesięciu lat. My nie mamy żadnego stylu, żadnego systemu, noż... qwa NIC nie mamy, mamy tylko awans - niezwykle fartowny.
Chodzącym w różowych okularach, radzę je ściągnąć i spojrzeć trzeźwo na to, co my gramy, jak szkolimy dzieci, ech... dużo by pisać.

1

@Worny Nawet ręki nie było, oglądam w 4K !!!!!!!

2

Mamy VAR... a te mendy nadal ślepe!!!!!

3

Parodia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

7

Tak trzymajcie z tym przeglądem prasy o tej porze, nie będę musiał się logować na biały śmietnik:-)

2

@PatrychoO My od czasu mundialu w Hiszpanii nie mamy nic, ani stylu, ani piłkarzy, ani trenera. Ciężko będzie ogarnąć chociaż 1 pkt na katarskim mundialu.

0

@IronSanHybrid Mam wrażenie, że gdyby nie kołnierzyk koszuli i pasek w spodniach... to nasz trenejro by się ROZLAŁ:-)))

0

@Image Zdejmij proszę różowe okulary, bo z taką grą na Mundialu - 3 szybkie gongi i do domu.

0

Cieszy awans... ale oczy nacieszyły się ostatnimi meczami Barcy... to dzisiaj dejavu z 3 poprzednich trenerów zaliczyłem:-(

0

@trolownik Nadal uważam, że to trenerskie beztalencie, wolno mi. Jeśli zostawią w roli trenera repry, to w Katarze 3 mecze i w samolot.

8

Wszyscy w euforii... a kto pamięta, kiedy Polacy strzelili bramkę po składnej akcji?

2

Szwedzi podejdą wyżej, to nawet piłka nie przekroczy połowy boiska, lol

0

@Janiama Jaki Mundial - gładko 0:3 i po zabawie.

0

@tomek8756 11:16

1

@P33ck Ja, nie piję alko przed 18-tą:-)

1

Skład Michniewicza to mur nie do przebicia:-)
Bramkarz, 9 cegieł i Lewy z przodu:-)))

0

@Colon Nie pastwiłbym się nad tym albumem, zespół zachował (jako, tako) pewną ciągłość, zabrakło jednak pomysłu na całą płytę... w skali do 5-ciu, dałbym 3,5 :-)

1

@kubix05 Trafiłeś flagę państwa i zapalała się lampka:-)

1

@Objectivo TMG był wspaniałym koszykarzem...tylko czasem głowa nie dojeżdżała:-(

0

@kamyk_23 Gdyby ktoś chciał, to cały koncert do ściągnięcia na zachowajto.pl
długo się ściąga...ale warto :-)
Kakofonia dźwięków, każdy słychać i każdy nieodzowny. Dla realizatorów dźwięku to Himalaje profesji i podołali cudownie!
Dodam jeszcze, że koncert tak wciąga, jak zajefajny thriller (ja oglądałem już po raz ósmy)

4

Dla tych, którzy to znają - przypomnienie, dla tych, którzy nie znają - koniecznie do wysłuchania. Przepiękny koncert...a to wykonanie The Spirit Carries On Score - rewelacja!!!


1

@michal26 Oglądałem na kanale Tenis...ale amerykanie stwierdzili, że mecz Igi mało ciekawy i pokazują teraz Monfilsa:-(((

2

@michal26 Iga jest Jedynką i ... gra jak JEDYNKA:-)))

0

Kilka dni temu ktoś tutaj wstawił żarcik (film) o przyciemnianiu szyb,
ktoś, coś???

6

@Colon @Symson @JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Nazio87 @Comentateiro @Don-Corleone @don'T.R.I.P.e
Każda biografia Genesis musi uwzględniać, że w historii zespołu były różne okresy i że każda dyskusja powinna uwzględniać, że muzycznie i tekstowo, zespół, który wypełniał ogromne stadiony w latach 90., był zupełnie innym tworem niż ten, który grał w spoconych akademikach na początku lat siedemdziesiątych.
The Lamb Lies Down on Broadway był niesamowicie żądny przygód i do dziś pozostaje zdecydowanym faworytem rocka progresywnego. Jednak oznaczało to koniec "klasycznego" składu zespołu, a napięcia zaczęły pojawiać się jeszcze zanim Gabriel ogłosił prasie w oświadczeniu, że odchodzi. Banks ogłosił później, że nigdy tak naprawdę nie „pojmował” koncepcji albumu, kostiumy noszone przez Gabriela, w szczególności kostium bąbelkowy Slippermana, były uważane przez jego kolegów z zespołu za naprawdę rozpraszające muzykę, a nagranie samego albumu zostało zepsute przez pierwsze dziecko Gabriela, które prawie umarło po urodzeniu, a niezbyt przychylna reakcja pozostałych nie rokowała dobrze. P. Gabriel opuścił zespół oddając się karierze solowej.
Po upublicznieniu wiadomości Melody Maker wydrukował okładkę z napisem „Śmierć Genesis”, ale oni i szersza społeczność muzyczna nie uwzględnili uporu reszty zespołu. Rozpoczęły się przesłuchania nowego wokalisty, w tym, co zabawne, Nicka Lowe'a, który stał się ulubieńcem postpunkowej sceny New Wave. Ostatecznie zespół zdecydował, że ma już zastępcę w postaci perkusisty. Narodził się komercyjny gigant rockowy.
W kolejnym okresie na koncertach Bill Bruford (poprzednio z Yes & King Crimson), gościł na perkusji, ale odmówił stałej roli członka zespołu i został zastąpiony przez Chestera Thompsona (The Weather Report i grupy Franka Zappy) ze znaczącym efektem, w tandemie z Collinsem przy pasażach instrumentalnych.
Pozostała trójka z uporem trwała dalej i tak rozpoczął się późniejszy okres zespołu. Każde wydawnictwo, począwszy od And Then There Were Three w 1978 roku, a zakończone We Can't Dance w 1991 roku, sprzedawało się więcej niż poprzednie utwory, a podczas każdej trasy zespół grał przed coraz większą publicznością i na stadionach. Stali się wielcy, zaczęli specjalnie pisać i uderzać w single, a w społeczności rocka progresywnego wciąż jest wiele kontrowersji co do obranego kierunku, szczególnie soczewki skierowanej na niejakiego pana Collinsa, który po wydaniu z jego debiutanckiego solowego albumu - Face Value, zawierał utwory odrzucone przez zespół podczas prób do Duke'a, stał się prawdopodobnie najbardziej nieprawdopodobną supergwiazdą w muzyce w historii.
Dla mnie 3 albumy Genesis posiadają ten niezwykły czar podróży w nieznane progresywne rejony (które przecież tak kochamy) a są to;
Selling England by the Pound, The Lamb Lies Down on Broadway i A Trick of the Tail.
Dużą estymą darzę również dwa kolejne krążki - Wind & Wuthering i ...And Then There Were Three... późniejszą "twórczość" lepiej pominąć milczeniem, co by czytający moje wypociny koledzy z La Rambli nie wpadli na pomysł, żeby tego posłuchać:-)))

2

@Colon Idę teraz łyknąć trochę kąpieli słonecznej, po powrocie się odniosę do Twojego wpisu:-)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?