fresh
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraków
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Avada Kedavra:
nie, nie gramy, ale co jeśli będzie trzeba zagrać ten jeden jedyny, np w półfinale CL, jak z Chelsea w ubiegłym sezonie? I jedna bramka może decydować o być albo nie być w finale? Znów gramy na dwa uda: albo się udo albo nie udo?
Może i wynik byłby inny ale tego się już nie dowiemy...
@tigerer:
nie moja w tym brocha, by szukać recepty na bolączki drużyny bo nie ma mnie na ławce trenerskiej. To, co napisałem, to jedynie przykład a jeśli tego nie dostrzegasz to Twój problem. Btw: z 25 metrów też można uderzyć ponad obrońcami... Messi RAZ w drugiej połowie spróbował wkręcić piłkę gdzieś z okolic narożnika pola karnego ale Fraser był czujny. A skoro Ty wszystko dostrzegasz Swoim bystrym okiem to czemu się marnujesz próbując dowartościować na forum? Nie powinno Cię być teraz gdzie indziej? Stosować Swoje teorie w praktyce? Czyli wg Ciebie takie mecze są nie do wygrania? Gratuluje podejścia :)
0
@Avada Kedavra
znowu gdybasz... Gdyby Vilanova zmienił Puyola w 65 minucie meczu z Benficą to pewnie by wczoraj zagrał. Ale nie było ani Puyola ani Pique ani Sergio. Nie można zrzucać winy za porażkę na absencję tych zawodników bo w tym sezonie będzie jeszcze multum meczów bez optymalnego składu i co wtedy? Z góry będziemy oddawać punkty?
0
@tigerer
Pomysł, nie realizacja... Wiadomo, że nie da się wygrać z każdym ale przez 94 minuty z uporem maniaka grać to samo i nie próbować np rozrzucać gry, jeszcze bardziej przyspieszyć czy strzałów zza pola karnego? Rozumiesz już różnicę?
0
@Avada Kedavra i wszyscy, którym nie przeszkadza bezradność Barcy w takich spotkaniach jak wczoraj:
Jasne, można pisać, co by było gdyby... Gdyby babcia wąsy miała to by dziadkiem była. Liczą się fakty, a te są takie, że wczoraj Barca przegrała. Pomysł na grę to jedno, a zupełnie inną sprawą wynik końcowy. Trzeba umieć wykańczać klarowne sytuacje a zawodnicy, jakich posiada Barca powinni być tego gwarantem. Nagle wszyscy mają słabszy dzień? Za piękną grę 3-pktów nikt nie daje. Sam pomysł to nie wszystko, o czym wczoraj boleśnie przekonało się całe Barcelonismo, nie pierwszy raz zresztą. Nie można liczyć na szczęście za każdym razem, gdy nie idzie. Trzeba próbować coś zmienić, a w grze Barcelony nie widać nawet chęci zmiany. Absolutnie nie mam tu nic do tiki-taki bo taka taktyka jest skuteczna w 90% spotkań, ale na te 10% też wypadałoby mieć jakiś pomysł...
Ośmielę się nie zgodzić z teorią trenera bo nawet kluby z A-klasy wychodzą, żeby wygrać i dają z siebie max więc argument, 'że próbowaliśmy' do mnie zupełnie nie trafia. Zero pomysłu na dobrze zorganizowaną obronę przeciwnika nie świadczy najlepiej o kreatywności drużyny...
0
Jak najbardziej popieram taka inicjatywę ale po kliknięciu linka do sekcji koszykówki aż razi prawa część strony: dane o sekcji piłki nożnej... Nie da się tego zmienić, aby jak cała podstrona, dotyczyła sekcji koszykówki?
0
@bartek9720
jego wiedza nt piłki nożnej jest jest odwrotnie proporcjonalna do Twojej znajomości zasad ortografii...
0
Albo to ja się pomyliłem? W każdym razie jakoś pokrętnie to napisane :)
0
Chyba wkradł się błąd w treści: Xavi i Puyol zamiast Xavi i Iniesta..
0
Taka anegdota mi się przypomniała :)
Za czasów Van Gaala, kiedy Puyol grał jeszcze w drużynie B, po jednym z treningów został wezwany do gabinetu ówczesnego prezesa, gdzie poza prezesem czekał właśnie trener pierwszej drużyny. Wezwali go tylko po to, by zapytać, czy nie ma pieniędzy na fryzjera w związku z jego bujną czupryną :) Ten się roześmiał i odpowiedział, że to po prostu jego styl...
0
Obstawiam remis. Dlatego, że Mourinho nie jest głupim trenerem i zagra asekuracyjnie w dłuższej perspektywie licząc na wygraną na SB. Ponadto doskonale wie, że nawet 8 punktów przewagi, które zostanie po niedzielnym Klasyku można zniwelować w miesiąc, np w styczniu czy lutym, bo chyba wszyscy wiedzą, że są to miesiące gdzie Barca od lat ma wtedy lekką zadyszkę i traci najwięcej punktów. Poza tym 8 punktów straty na tym etapie rozgrywek to tak samo jak pół litra wódki na dwóch... Mourinho nie zagra otwartej piłki wiedząc, że Barca w ataku dysponuje ogromną siłą rażenia w postaci graczy kreatywnych: Xavi, Iniesta, Messi, Sanchez, Villa, Fabregas czy Pedro lub Tello i w zasadzie wszyscy są do dyspozycji trenera. Jedyną bolączka może być zestawienie linii obrony, dlatego Barca nie powinna w ogóle wpuszczać Realu z piłką na własną połowę i utrzymywać grę możliwie jak najdalej od własnego pola karnego. Ale z kolei w tym swoje szanse będzie upatrywał Madryt: eksperymentalna obrona przy kontrach Realu może być zagubiona jak owieczka w mroku, ale obym się mylił... Bo jeśli Real zagra otwartą piłkę a nasza obrona nie strzeli żadnej gafy jak w Superpucharze to jestem pewien, że wynik będzie oscylował w okolicach manity...
0
A moim i jeden i drugi out, Villa i Iniesta in :)
0
Osobiście uważam, że dało się uniknąć urazu Puyola. Kto rozgrywa cały mecz i to na tym poziomie, po tak poważnej kontuzji i to w dodatku mając świadomość, że ze zdrowiem już nie jest to samo jak 10 lat temu? Że wejście na najwyższe obroty wymaga czasu i cierpliwości? Nie mówię tu o samym Puyolu bo wiem, że ten chęci miał za całą 11-tkę. Mówię tu o braku rozsądku, zarówno ze strony lekarzy jak i samego Vilanovy. Nic za wszelką cenę, wystarczyło wczoraj 65 minut a na resztę właśnie Song i byłem przekonany, że tak właśnie zrobi Tito... Szkoda, że się przeliczyłem...
0
Villa przez 18 minut zrobił więcej niż Sanchez przez 98... Wniosek nasuwa się sam i wiem, że Vilanova zareaguje odpowiednio i we wtorek i w niedzielę również :)
0
Bo niedziela to święto, El Clasico to też święto zatem dwa święta zbiegły się ze sobą, nie ma co narzekać...
0
"Tito Vilanova to z kolei siódmy szkoleniowiec w historii Dumy Katalonii (...). Wcześniej dokonali tego: Bellamy (1929/30), Brocic (1960/61), César (1963/64), Olsen (1965/66), Venables (1984/85) i Van Gaal (1997/98)."
Chyba nie do końca, bo był jeszcze początek sezonu 09/10, gdzie Barca była na 2. miejscu z 9 punktami a ani Van Gaal ani Villanowa nie był pierwszym trenerem. Dobrze rozumiem?
0
Już w poprzednim sezonie udowodnił swoja klasę, 24 bramki w pierwszym sezonie w La Liga nie są dziełem przypadku. Jak dla mnie '9' kompletna: nie kombinuje z piłką, nie gwiazdorzy, nie nurkuje, potrafi się znaleźć gdzie trzeba w odpowiednim czasie, dopiero 26 lat (!) a do tego zabójczo skuteczny... Messi nawet przesunięty na skrzydło sobie bez problemu poradzi a jemu zrobić miejsce na środku. Co to byłby za napad w przyszłym sezonie: Tello (przy zachowaniu obecnego tempa rozwoju), Falcao, Messi. Zapytacie, kto miałby odejść? Ilu z Was jeszcze kilka miesięcy temu wyobrażało sobie odejście Afellaya? Ile można czekać na formę innych? Jeśli Sanchez zamiast naśladować Di Marię w polu karnym nie zacznie robic tego, czego sie od niego oczekuje to wcale nie byłoby mi go szkoda. A niech tam, możecie minusować, takiego zawodnika brakuje Barcelonie i już :)
0
A ja pozwolę sobie mieć swoje zdanie w tym temacie i nie zgodzę się, że Real wygrał tylko i wyłącznie dzięki własnym umiejętnościom. Wynik dwumeczu to 4:4. Zapytam tylko: ile z tych bramek Madryt sam sobie wypracował? Jedną, z dupy, z rzutu rożnego tydzień temu. Czy tak grająca drużyna zasłużyła na podniesienie pucharu? Ano zasłużyła, jeśli przeciwnik prezentuje trzy z czterech goli a sam z nastu okazji do strzelenia bramki wykorzystuje raptem niewielki ułamek tego, co sobie stwarza... Tak było tydzień temu i tak było wczoraj, choćby Pedro po podaniu Mascherano, Alba (chyba tylko on wie, czemu nie lobował Casillasa) czy Montoya, który z piłką meczową uciekał do boku zmniejszając sobie kąt... Bardzo szwankuje skuteczność, jeśliby Barca wykorzystywała chociaż połowę tego, co sobie stwarza, licznik goli zaaplikowanych rywalom oscylowałyby w granicach 5-8...
Ciężko z dwumeczu wybrać zawodnika, do którego nie możnaby się o coś 'przyczepić'. W obronie poprawnie zagrał Montoya i Alba, reszta albo prezenty albo czerwo. Busquets harował ale nie miał wsparcia, Iniesta próbował ale na niewiele się to zdało, nazwisko Xavi'ego słyszałem może z pięć razy w meczu, nieobecny, zamotany w środku, Pedro schowany, jakby uciekał od gry, Sanchez w swoim stylu, tzn w stylu Di Marii, chyba bardziej skupia się na wymuszaniu fauli niż na pożytkowaniu akcji. Jedynie Messi zagrał na poziomie, do jakiego nas przyzwyczaił, zrobił to co do niego należy: zdobył dwa gole.
Nie przypominam sobie tak frajersko przegranego meczu/dwumeczu w wykonaniu Barcelony jak długo żyję, a zaczęło się od Wembley w 1992.
Mam nadzieję, że tak nieporadnej Barcelony nie będziemy prędko oglądać.
0
Jak Messi w styczniu tamtego roku za życzenia urodzinowe dla mamy... Dla nich w takich sytuacjach, nie da się ukryć, że szczególnych, kasa nie odgrywa istotniejszej roli, pewnie gdyby to była równowartość połowy rocznych zarobków to pomyśleliby dłużej :) Widać, że poza kasą istnieją dla nich wyższe wartości i za to należy się szacun. Tak trzymać!
0
Kurde, trochę głupio się czyta: dwa tysiące milionów... Czy to nie to samo co miliard? A zdecydowanie lepiej brzmi...
0
Zdecydowanie lepiej :)
0
Czy tytuł nie powinien brzmieć: Wątpliwy występ Alexisa z Ekwadorem? Chyba jasnym jest, że Alexis jest z Chile :)
0
40 mln za zmiennika?? Czy niektórym tutaj słonko z ostatniego tygodnia dało za bardzo po główce?? Bo za kogo miałby grać w pierwszym składzie? Za Inieste/Xavi'ego w końcówkach przy pewnym wyniku? Ludzie, ogarnijta się... To tylko pobożne życzenie, jeśli już przyjdzie to nie za tyle, jeśli Rosell wyłoży tę klauzulę to cały świat go wyśmieje...
0
Niebieski dzieciaku, Lechu Ci dobrze radzi. Poza tym swój komentarz dodałeś ~10-11 we wtorek, art o tym, że Alves nie zostanie ukarany został opublikowany w poniedziałek wieczorem... Więc jeśli dla Ciebie to później to graty :D Panu już dziękujemy, zanim coś napiszesz radzę się zastanowić...
0
Kolego poniżej, przeczytaj:
http://www.fcbarca.com/42842-dani-alves-nie-zostanie-ukrany.html
i walnij się w swój pusty łeb. Jak już to zrobisz to idź na bluesite i tam wypisuj swoje 'yntelygentne' spostrzeżenia.
0
Carles wiedział kiedy się pojawić na Ibizie, wszak imprezowy sezon w pełni :)
0
Hmmm, Terry ma na imię John czy Johny ;) ?
0
Ja wczorajszy mecz rozpatruję na dwa sposoby.
I: Kompletna porażka taktyczna Guardioli.
Zaskoczył składem, zaskoczył biernością w braku chęci odmiany obrazu gry po przerwie, aż się prosiło po 45-ciu minutach za Tello wpuścić Alexisa a za Thiago Cesca... W ogóle nie zageagował na to, co dzieje się na boisku, przespał mecz od strony taktycznej.
II: Celowe odpuszczenie meczu na rzecz wtorku i finału CdR.
Sprawa była jasna, że aby zgarnąć 3 punkty Barca musi się nieźle napocić, Madryt nie oddałby tego mecz łatwo, nawet uciekając się do nieczystych zagrań, jeśli do tego zmusiłby ich obraz meczu. Narażanie się na kontuzję na skutek brutalności ze strony Madrytu oraz gra na 120% w perspektywie wtorkowego meczu mogłaby być przemienna w skutkach. A nawet wygranie wczorajszego meczu przecież nie gwarantowało wygrania Ligi.
Dlatego skłaniam się ku wnioskowi, że wczorajszym meczem Guardiola pokazał, jakie ma priorytety na ten sezon: Liga Mistrzów i Puchar Króla. Czasem nie można mieć wszystkiego naraz. Czas pokaże, czy założenie było słuszne.
0
@u99artur1:
z tego co wiem nie było go w meczowej 18-tce...
0
@Marko121:
czy z przebiegu gry taki wynik o jakim piszesz by Cię dziwił?
0
Nic angole nie zagrali w ofensywie a wygrywają... I gdzie tu sprawiedliwość?