cule80
Dołączył/a: maj 2012
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
zdf, ale to kwestia finansowa. Przecież, to logiczne, że kluby hiszpańskie bardziej walczą o Ligę Europejską niż angielskie, z takiego względu, że w Anglii inaczej przyznawane są kwoty z transmisji. W Premier League więcej kasy dostają za zajęcie 5 czy 6 miejsca w lidze, niż za wywalczenie strefy pucharowe LE. O niczym to nie świadczy, infantylna dyskusja.
Zresztą United w poprzednim sezonie wyszedł na Bilbao w obu meczach w podstawowym składzie (szczególnie I mecz na Old Trafford), a i tak przegrał dwumecz. Nie dążysz do żadnego wniosku, a liczysz na kontrargumenty.
0
W końcu zagra z partnerami na swoim poziomie. Choć Vidal tam nieco nie pasuje.
0
Pokazuje to jak genialnym piłkarzem jest Argentyńczyk. Tylko i wyłącznie. W lidze angielskiej czy włoskiej strzelał by podobnie.
0
Nie ma to jak porównywać ligę hiszpańską z angielską na podstawie strzelonych bramek przez Ronaldo ;)
Mistrzostwo tu czytam.
0
Alves perfekcyjne dośrodkowanie jak zwykle ;)
0
Takiego chaosu nie widziałem już dawno. To znaczy w poprzednim sezonie to była norma.
0
Artykuł z El Pais mówiący nam właściwie nic. Wszystko to co dostrzega każdy regularny widz meczów Barcelony.
"Najbardziej udane transfery ostatnich lat miały geny La Masíi [...] lub znały tę melodię dzięki grze w reprezentacji Hiszpanii."
Myślę, że Mascherano i Dani Alves to dość udane transfery.
@m_o_z
Generalnie jest gorszy od Torresa ;) Sanchez strzela bramkę co 440 minut. Torres w samej Premier League strzelił 7 goli. Przykre. Myślałem, że Fernando ustalił nową definicję piłkarskiej łamagi; Sanchez niestety ją znacznie uaktualnił.
0
Bardzo ciekawi mnie co było przyczyną tej decyzji. Absolutnie mi go nie szkoda, nie czuje żadnego żalu, rozczarowania, szoku ani złości. Jedyne co czuję to zainteresowanie. Tak skrajny wybór nie przychodzi od razu, kładąc się do łóżka. Może konflikt z Vilanovą? Może coś nie tak z zarządem? W Barcelonie osiągnął wszystko i ma wszystko, więcej mieć nie może. Nie łykam chęci zmiany kultury i miejsca. Nie robi się tego po tak długim czasie. Gdyby nie Neuer, to dałbym sobie uciąć rękę, nogę i inną sprośną część ciała, że Valdes będzie dążył do pracy z Guardiolą. Ale to nie wchodzi w grę. Pozostaje tylko obserwować w jak bardzo prestiżowym miejscu wyląduje. Jakie to miejsce jest lepsze od Barcelony.
Tak czy inaczej, myślę, że dla samego klubu, patrząc z perspektywy czysto sportowej, ta decyzja nie jest tragiczna. Bramkarzy o umiejętnościach Valdesa jest sporo (tak, tak, legendarna gra nogami, nieprzydająca się właściwie do niczego); o tyle kamyczek do ogródka, że nie ostanie się w bramce wychowanek. Chyba, że przybędzie Reina.
0
Jak na zakupy, to do Londynu.
0
Victor Valdes will not renew his contract at Barcelona when it expires in 2014. (Source: EFE Spanish News Agency)
0
Kolejny katastrofalny występ. Nic nowego. Bardziej powinno dziwić, gdy zagra w końcu dobry, niż to, że znów się upokorzył. Wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego dostaje tak wiele szans. Pewnie dlatego, że jest niezastąpiony w bieganiu w tę i we w tą.
Może było na niego za wcześnie. Za duże oczekiwania.
Sytuacja z 40 minuty powinna definitywnie dać do zrozumienia Vilanovie, że czas Sancheza posadzić na ławkę. Od dawna tam jest jego miejsce. Najlepiej na ławkę poza Barceloną. Zbyt wysokie progi.
0
Spodziewałem się, że wybierze angielski grunt. Tak czy inaczej, bardzo dobry wybór. Zobaczyć choć namiastkę Barcelony w Monachium. Zapowiada się interesująco.
0
To ciekawe zdanie: "[...] forma strzelecka powróciła".
Pewnie, dwie bramki z drużyną spoza La Ligi określa się jako powrót (wielkiej) strzeleckiej formy. Oficjalna strona się trochę rozpędziła. Wciąż jest facetem, który panicznie boi się działać samodzielnie. Wciąż jest piłkarzem kupionym za jakieś 40 baniek. Wciąż jest gościem, który ma zero bramek w lidze. I oczywiście dalej jest tym typem, rachitycznie wywracającym się w każdej strefie boiska. Dziękujemy za te dwie bramki wielki Chilijczyku.
0
Kropki na garniturze Messiego przedstawiają wszystkie bramki jakie strzelił w roku 2012.
0
Haha, Alexis to żart. On nawet w 10 minut potrafi udowodnić, że progi Barcelony to progi zbyt wysokie.
0
Przykre jest to, że jak wyrasta w Hiszpanii (w tym wypadku także i w Portugalii) jakaś supergwiazda, to po sezonie, dwóch, trzech jest zamieniana na pieniądze i odchodzi do klubu z Anglii, Francji bądź Rosji. Bardzo chciałbym by Falcao został w Atletico i budował renomę zarówno Rojiblancos jak i ligi hiszpańskiej. Jednak to niemożliwe. Podobnie pewnie stanie się z innymi ciekawymi graczami nie będącymi w Barcelonie czy w Realu, jak na przykład Isco.
0
Scorpion, przez Valdesa Barcelona straciła jeszcze więcej bramek. Bądź konsekwentny. Oceniając najgorszego zawodnika w ostatnich dwóch latach, z pewnością wskazał bym golkipera; Mascherano przecież w poprzednim sezonie grał fenomenalnie, a już pod koniec 2010/2011 pokazał ogromną klasę, co też widział Guardiola.
Na blogu piszesz zabawne rzeczy. Polecam innym użytkownikom na poprawę humoru.
0
Lithryn
Neymar nie gra w Santosie jako typowy napastnik. Jest bardzo ruchliwy, gra na skrzydle, często nawet jako ofensywny pomocnik. Mam wrażenie, że podgląda grę Messiego i przekłada na brazylijski grunt. Swoją drogą liga brazylijska nie jest wcale taka słaba. Neymar z pewnością miałby większe problemy z przystosowaniem się do brytyjskich klimatów aniżeli tych hiszpańskich.
Też swego czasu byłem sceptyczny co do transferu Brazylijczyka. Wiadomo jak to było z Robinho czy Pato. Ale też wiadomo jak było z Ronaldinho czy Brazylijczykami z Szachtara. Neymar to już zupełnie inny wymiar, mając 20 lat osiągnął już naprawdę wysoki poziom. Wszystko też zależy od Vilanovy.
Zgadza się, że Sanchez miał strzelać, ale wystarczy popatrzeć na początki jego gry w Barcelonie - podejmował drybling; teraz nie robi tego w ogóle. Jeśli Neymar przyjdzie do Barcelony tylko po to by grać na Messiego oraz by zachrzaniać w tę i we w tą, jak kolejny Pedro, Sanchez czy boczny obrońca - to wielkie niet dla transferu. Ale jeśli ma być typowym crackiem robiącym różnicę - to to jest odpowiedni chłop. Wręcz bardziej odpowiedniego nie ma.
0
Jakie to unikalne i zachwycające używać sarkazmu. Ostatnio straszliwie modne.
Z tego newsa wypływają dwie konkluzje - Messi jest absolutnie najlepszy oraz to, że Barcelona musi kupić Neymara. Nikt inny nie jest w tej chwili tak bramkostrzelny i jednocześnie młody, doświadczony oraz nadający się do stylu gry Barcelony jak właśnie Brazylijczyk.
0
United to jak najbardziej prawdopodobny wybór. Ferguson nie wspomni wcześniej o emeryturze z wiadomych względów, a bądź co bądź jest już wiekowy. Można było również przeczytać tu i ówdzie, że Ferguson bardzo ceni Guardiolę i chętnie widziałby go jako przyszłego szkoleniowca Manchesteru United.
Guardiola wstępując w szeregi Interu bądź Chelsea byłby z miejsca porównywany do Mourinho; City mimo wszystkich gwiazd to wciąż gorszy zespół od United, i raczej sądzę, że Guardiola woli budować spokojnie zespół, aniżeli szastać pieniędzmi na prawo i lewo jak by to robił w City.
0
Wyrównana - przymiotnik banał. Gdyby największe fanfary zbierały ligi "najbardziej wyrównane" to w czołówce była by liga francuska, angielska i... polska. Co z tego, że rzekomo bije się wiele angielskich klubów o front europejski, jak zazwyczaj wylatują z europejskiego osiedla przed fazą pucharową. Kim jest Fullham, Liverpool (wyłączając historię) w porównaniu do Atleticu czy Malagi. To że liga angielska postrzegana jest jako lepsza to sprawka kilku czynników - od ugruntowania kulturalnego, położenia geograficznego, ekonomii, turystyki, docierając w końcu do kasy przeznaczanej klubom. Najlepszymi piłkarzami ligi angielskiej są piłkarze zagraniczni (żadna nowość), jak i również Hiszpanie - Silva i Mata, kiedyś Torres, a w dodatku lepkie ręce mają na Villę, Tello czy Thiago.
Najczęściej oglądaną ligą jest liga angielska, bo jest najładniej opakowana. Wiadomo, że gdy mamy do wyboru zwykłą białą koszulkę i białą koszulkę z logiem Nike wybieramy to drugie. Tu jest podobnie - ilość gwiazd biegających po boiskach PL ma znaczenie; jak i wspomniane wcześniej czynniki.
Oczywiste jest, że gdyby hiszpańskie kluby nie wyprzedawały najlepszych piłkarzy La Liga nie była by tak zdominowana. Ale cóż zrobić, gdy siana brakuje.
0
messaldo, kolego, Chelsea ligę sobie kompletnie odpuściła skupiając się tym samym na LM; w momencie zwolnienia AVB nie mieli żadnych szans na wywalczenie trofea na krajowym podwórku.
Poza tym jak niżej wspomniano Bilbao wyeliminowało United, który wcale nie grał rezerwowym składem (szczególnie pierwszy mecz na Old Trafford, który potraktwali jak najbardziej poważnie).
Liga hiszpańska jest piłkarsko lepsza, ze względu na mniejszą ilość sztucznie wypromowanych gwiazd nie tak bardzo napompowana, bardziej niszowa, ale pojedynki na obrzeżach lidera w niczym nie ustępują od brytyjskich Tottenhamów, Newcastle czy innych Wigan. W lidze angielskiej też przecież liczy się na poważnie tylko United i City. Chelsea wyleciało z wyścigu już lata temu, a Arsenal z Liverpoolem to już tylko nazwy walczące bardziej o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, aniżeli o podniesienie złotego majstra.
0
Nie za dużo skrzydłowych podających do tyłu?
0
Bingoo tak często używa "sarkazmu", że stał się on całkowicie bezsensowny.
0
Znam co najmniej dziesięciu piłkarzy, którzy w równie dobrym stopniu potrafią posłać długą, dokładną piłkę w poprzek boiska. Alonso grał dobrze tylko na początku tego roku, potem się spalił; w tym sezonie gra totalną padakę i przyznają to nawet sami realowcy. Także mowa o tym, że powinien go zastąpić bądź co bądź fenomenalny Toure, czy najlepszy defensywny pomocnik świata - Busquets - jest jak najbardziej prawidłowa. Już nie trzeba wspominać jaki sezon miał Pirlo.
0
Alexis w rzekomym świetnym poprzednim sezonie zanotował 15 bramek i 5 asyst dla Barcelony. Villa 11 bramek i 4 asysty. Chyba nie muszę pisać, że Villa kontuzję złapał w grudniu. To wszystko nie jest fajne. Stawianie znaku równości między oba panami czy tym bardziej wyższości Chilijczyka nad Hiszpanem jest bardzo nie fajne.
Neymar przeze mnie mocno oczekiwany. A Villę stać na dużo więcej niż oglądanie gry słabego Sancheza i Pedro.
0
constantine16
Wiem, że Vilanova nie ściągał Sancheza. Nie podejrzewam, że Guardiola nie konsultował się też z Tito na jego temat. To Vilanova ustawia Sancheza tak a nie inaczej, kto kogo ściągnął do zespołu nie ma znaczenia.
"jeżeli na skrzydle robi lepszą robotę, niż Villa" - bardzo subiektywne.
Patrzysz na tabelę - widzisz Barcelonę na czele. To, że ona tam jest to nie rezultat znakomitej pracy na boku Sancheza. Zapewniam Cię, że zasługa Alexisa w tym marna. Barcelona na tym etapie sezonu gra wyjątkowo fenomenalnie, Messi to atom, a Iniesta w końcu odnalazł się na skrzydle. Do tego jest jeszcze Fabregas i fatalny Madryt i mamy to co mamy.
Ja wciąż nie widzę Sancheza i wciąż rozpatruję go w kategorii porażek transferowych. Twoja argumentacja w skrócie "jest dobry bo Barcelona jest liderem", bądź "jest dobry bo gra super na skrzydle" mnie jakimś cudem nie przekonuje. Chociażby wywalmy z naszej wyobraźni postać Davida Villi - nigdy go nie było, nigdy go nie będzie. Czy wtedy niektórzy postrzegali Sancheza jako świetnego skrzydłowego?
Cholera, chłopak nie strzela bramek, nie asystuje, nie drybluje, więc na co wydano te 40 milionów. Na dwie bramki w dwóch El Clasico? Równie dobrze można było zostawić Afellaya. Bo skoro ten grał równie dobrze jak Villa, to na pewno grał lepiej od Sancheza.
Peace.
0
Oczywiście, że pamiętam poprzedni (niezły) sezon Sancheza. Głównie pamiętam dwie bramki w El clasico; poza tym jakoś niespecjalnie przypominam sobie jego fenomenalną grę. Nie trzeba wspominać chyba jaką wartość miały bramki Villi i Pedro bądź te Alexisa. To że pierwszy sezon miał świetny nie znaczy, że każdy kolejny taki będzie. Vilanova może nie jest głupi, może jest nawet genialny, nie znaczy, że jest nieomylny. Ja jednak jestem przekonany, że nie o takiego skrzydłowego Guardiola walczył.
Wątek pt. symulacje Alexisa również nie jest wątkiem odrębnym. Właśnie przez takie zachowania Barcelona dostaje i utrzymuje łatkę symulantów, mimo że robi to w tej drużynie regularnie tylko jeden gracz. Chłopak ma warunki by być el crack total, a często zachowuje się jak na lodowisku.
Anyway - skoro "plan" Vilanovy działa, to po co go zmieniać. Faktycznie - logiczne. Ale imo zawsze można ulepszyć. Swoją drogą po co został ściągnięty za 40 milionów kolejny boczny obrońca. Fajnie to Tito widzi.
0
Problem w tym, że Alexis nie specjalnie dobrze gra. Przynajmniej jak na skrzydłowego przystało. Oczekiwano od niego rajdów, bycia prawonożnym Messim, chilijskim Ronaldo, rozstrzygania meczów i tworzenia one man show. Tymczasem bardziej niż w ataku pracuje w obronie, jedna bramka w LM i trzy asysty w sezonie. Pedro ma 5 asyst w lidze i pracuje w pressingu identycznie jak Alexis. IMO problemem Chilijczyka nie są uciążliwe kontuzje, tylko brak podejmowania ryzyka, jakichkolwiek samodzielnych działań ofensywnych (pod tym względem nawet Tello>Sanchez). Jak on ma strzelać bramki, jak ciągle próbuje odgrywać i szukać na siłę partnerów. Skrzydłowy to skrzydłowy, a nie kolejny boczny obrońca. Czasy się nie zmieniły. Atakujących rozlicza się głównie ze strzelania goli, a bramkarzy ze straconych goli. Pedro jak i Villa swą wartość udowodnili. Sanchez nie zrobił nic w tym kierunku.
0
constantine16
Villa nic nie wnosi prócz bramek. Już raz w tym sezonie 3 punkty nam uratował. 5 bramek. Zdaję się, że tyle samo co Fabregas. Więcej niż Sanchez. Może wywalmy Chilijczyka, on daje drużynie jeszcze mniej. Skoro okres ochronny pod tytułem "kontuzja" skończył się dla Villi, to może skończyło się już "chronienie Sancheza ze względu na zmianę klubu", bo ten chłopak gra fatalnie z meczu na mecz, a nie mówi się o jego transferze tylko dlatego, że jest dość młody i kosztował niedawno grube miliony.