0

Możliwość ingerencji w metody treningowe? Że co?! Od trenowania jest trener, a jeżeli będą się nawzajem szanować, to taki punkt nie musi i moim zdaniem nie powinien być wyszczególniony, bo to jest wpieprzanie się w nieswoje kompetencje. Oby to był wymysł mediów.

3

Niczego odkrywczego i specjalnego w tym wywiadzie nie było, a mimo wszystko dobrze mi się go czytało i mam pozytywne odczucia co do Bartomeu. Wydaje się być bardzo szczery i bardzo rozsądny. Enrique póki co mi się też podoba, musi być ogień w oczach, inaczej tylko się zbiera po dupie całe życie.

Zaśmiałem się, jak przeczytałem odpowiedź na pytanie: co Pan pomyślał widząc, jak Suarez gryzie Chielliniego? - że to nie dzieje się naprawdę... :D

0

Moje słowa nie wykluczają Twoich.... moim zdaniem Zlatan jest pewny siebie z natury, wszystko wygląda na spokojnie, naturalnie itp. a Ronaldo próbuje na siłę leczyć swoje kompleksy, choć jakoś specjalnie do Cristiano urazy nie czuję. :)

3

Cwaniakować trzeba umieć, powinien się uczyć od Zlatana. :)

0

Kiedy do was wszystkich dotrze, że WSZYSCY wiedzieli, że Barca MUSI kupić obrońcę. MUSI i NA PEWNO to zrobi.

1

No nie wiem... faktycznie zapomniałem o tym, że piłka od Rakitica tam była z rykoszetem, ale na mnie sama próba zrobiła większe, zdecydowanie większe wrażenie niż to co zrobił Busqets. Dobry przegląd pola, lewa noga, długa piłka... super... a jeszcze co do Mascherano, moim zdaniem po prostu został potraktowany niesprawiedliwie. Bo poza czerwoną kartką grał dobrze, albo bardzo dobrze... grał bardzo wysoko, agresywnie i skutecznie. Niedawno była taka sytuacja, że obrońca Barcelony puścił napastnika zamiast sfaulować. Pamiętasz bramkę Bale'a? :) Czy naprawdę Mascherano zachował się tak nieodpowiedzialnie? Jeszcze raz obejrzyj pierwszą połowę. Moim zdaniem w jednej chwili podjął bardzo ryzykowną, ale chyba wynikającą z doświadczenia decyzję, która - będę się upierał - okazała się słuszna. Nie ma co gdybać.

Pozdrawiam

2

Myślę, że tak jak napisałem - po fakcie - należy ocenić jego decyzję, jako dobrą. Wynik mówi sam za siebie. Co do Busqetsa... o jakiej genialnej asyście tam mówisz? I piszę to również do kolegi wyżej, który uważa ocenę 5 za bardzo słabą. Wydaje mi się, że 5 jest mniej więcej w śodku drogi do oceny maksymalnej, więc ta ocena jest przeciętna, a przeciętna to była gra Busqetsa + katastrofalny błąd. I jeszcze wracając do tej asysty... aż ja przed chwilą odpaliłem ponownie na necie bo nie wierzyłem w to słowo "genialna". Nie nazywam takich pilek asystami, a na pewno nie genialnymi bo całą robotę zrobił Messi. Rakitic to i owszem... zaliczył asystę, ale Busqets zaliczył tylko podanie. :) No i kiedy wreszcie zostanie oceniany jak należy za notoryczne przegrywanie główek mimo takiego wzrostu? Ponoć to od wzrostu zależy, ile główek się wygyrwa... :)

8

Ile dla Sergio?! Panowie.. w pierwszej połowie nie zrobił niczego nad wyraz pozytywnego, a załatwił Barcelonie grę w dziesiątkę. To nie jest czerwona kartka Mascherano, tylko Busqetsa. A też nie jestem przekonany, czy Mascherano powinien zostać tak surowo oceniony. Barcelonie grało się w pierwszej połowie ciężko i miał prawo myśleć, że łatwiej będzie się bronić w 10 i strzelić ewentualnie na 2:0, aniżeli grać znowu od początku, gdzie czasu coraz mniej, a przeciwnik może złapać wiatr w żagle... patrząc na wynik, jego decyzja była słuszna. Barcelona wygrała. Po fakcie uważam, ze ta decyzja okazała się trafiona.

Blazeq... ostatnio rozmawialiśmy o wzroście Barcelony i pojedynkach główkowych. Na oceny przyjdzie jeszcze czas, ale ile Barcelona wygrała główek? Bo ja skończyłem liczyć na 4:0 dla przeciwnika :) a do tego wyniku wydatnie przyczynił się Busqets, który ma 185 cm czy ile tam i ocenę 5...

1

Nie no ja to powiedziałem z ironią... ogólnie nie mam nic do Mathieu i Vermalena, ale patrząc na to, że stopera nie ma od kilku sezonów, to te nazwiska nie rzucają na kolana. :)

Pozdro

1

No dobrze... i teraz czy te 30% to jest rewolucja? Poza tym to tylko statystyki. Mathieu niby miał więcej odbiorów niż ktokolwiek w Barcelonie... niby super, tylko Barca ma średnią posiadania piłki pewnie o te przynajmniej 10% więcej niż Valencia...

Vermalen świetnie gra głową? Możliwe, tylko czemu robi to tak rzadko? Oby już nie łapał kontuzji i oby złapał rytm.

Busqets ma 180+, a jakoś nie odczuwam z tego powodu psychicznego komfortu... co więcej jeszcze zawsze się stresuję, czy chłopak wstanie...

Co do Suareza... czy taka "Szansa" to jest rewolucja?

Nie wiem, czy zmiany oczywiście ewidentnie na plus, ale na 3 pozycjach można nazywać rewolucją i nie wiem, czy Chelsea nie zrobiła większej "rewolucji", choć miała się tylko wzmacniać... :) Zmierzam tylko do tego, że może i faktycznie na papierze jest to bliżej rewolucji, aniżeli ewolucji, jednak w praktyce może się okazać, że niekoniecznie... oczywiście wyniki najprawdopodobniej będą lepsze niż rok temu, ale czy to będzie zasługa wzrostu? Śmiem wątpić.

Szczerze sobie życzę, żebyś miał rację, natomiast zobaczymy w trakcie sezonu, jak to będzie wyglądać.

Pozdrawiam

2

Jaka 1/3 składu? Mówisz o 1/3 a praktycznie będzie się liczyć 3-4 piłkarzy. Bramkarz? Co to za różnica czy ter Stegen czy Valdes? Valdes źle łapał dośrodkowania? Czy de Guea zgarnia dużo wrzutek? Albo Cassilas? Co czyni mocne Atletico Real czy Bayern? Bramkarze czy to, ze cała jedenastka jest silna fizycznie? Bramkarz to tylko jeden element i w tym wypadku teoretycznie lepszy o odrobinę - kosmetyka.

Dalej. Fakt, że nie wiedziałem, że Mathieu jest aż o 16 cm wyższy, jednak jeżeli zagra Vermalen to już tylko 8 cm. Niby dużo, ale czy stoper ze wzrostem 182 cm gwarantuje spokój? Nie. O ile wyższy jest Mathieu od Bartry? Pewnie jakieś marne grosze.

Jeżeli chodzi o Rakitica, to przyznałem Ci rację, bo się z tym po prostu zgadzam.

Suarez... ile bramek strzelił z dośrodkowań? Jak dorzuca Alves? To nie jest typowa dziewiątka pokroju Costy czy Mandzukica tylko szybki, dynamiczny napastnik, który między innymi potrafi wsadzić głową, ale nie jest to jego główny atut, a na dodatek będzie grał szerzej, aniżeli w Liverpoolu.

Rafinha? Czy Ty widziałeś, jak silny i zbudowany jest Alexis? Patrzysz tylko na suche metryczki, a stawiam browara, że Alexis by z nim tą głowkę wygrał...

Na sam koniec. Zobaczymy w praktyce, bo w powietrzu trzeba umieć grać. Trzeba być silnym, a nie tylko wysokim, ale cóż... obyś miał rację. Na razie to jest tylko kosmetyka i ciekawy jestem statystyk na koniec sezonu, ile bramek będzie strzelonych/straconych z rożnych - choć tutaj też znaczenie ma taktyka czy krycie.

1

Nie napisałem nigdzie, że mi nie pasuje. Nie wiem, jak będzie wyglądała gra, ale na pierwszy rzut oka wygląda to tak jak w poprzednich przypadkach => kupowanie genialnych napastników i upychanie ich na skrzydła: Henry, Villa, a z czasem i Zlatan grał szerzej i teraz sytuacja się powtarza. Genialny napastnik, ale pewnie Messi zostanie na środku.... zobaczymy, niby ma być 3-1-2 w ataku... ale póki co niczego nie wiemy. :)

1

178 cm to nieistotne praktycznie "wzmocnienie", bramkarze we trzech na boisku grać nie będą, jedyna wyraźna zmiana na + to Rakitic za Xaviego, a dalej czy Vermalen za Mascherano lub Mathieu za Bartrę to rzeczywiście rewolucja? Gdyby cały blok obronny urósł o 10 cm w piłkarzy typu Abidala na bokach to bym się zgodził a tak to jest kosmetyka... dalej z tych nowych 8 zawodników tylko 2 wskakuje do składu i robi różnicę a co do Mathieu i Vermaelana to bym się wstrzymał z oceną do kilku tygodni, bo na papierze to dalej żadna rewolucja, a wychowanowie byli już w tym składzie i rok i dwa lata temu i jakoś pucharów to nie przyniosow.

I co do naiwniaków, to chyba tylko naiwniak patrząc na papier wmawia sobie, że to jest rewolucja... rewolucja może będzie ale w grze i podejściu piłkarzy, ale po nazwiskach? Zmiany, ale nie rewolucja... to nie wiem, czy większej rewolucji nie przeprowadziła Chelsea, która robiła tylko "wzmocnienia". :)

1

E tam... ja jestem trochę zawiedziony. Wydaje mi się, że to będzie dobry sezon ze względu na charyzmę i charakter Enrique, ale patrząc na transfery, to dupy nie urywa, a jak jeszcze postawimy to w świetle zakazu kupowania na 2 lata, to jest jeszcze gorzej... oczywiście nie oceniam i nie krytykuję, bo na to będzie czas po sezonie, ale tak głośno myśląc:
- 3-4 rok z rzędu żałowanie kasy na stopera z najwyższej półki (tak tak wiem, nie było klasowego na rynku),
- Suarez, który pewnie nie będzie grał na swojej nominalnej pozycji,
- na prawej obronie niestabilny Alves,
- Rakitic - bez zarzutów,
- Rafinha, dobry sezon i wielkie nadzieje, ale czy to jest piłkarz, który mógłby wnieść tą iskrę z największymi?
- bramkarze ok,
- taka rewolucja, że Mascherano dalej będzie grał na stoperze...

Czy to rzeczywiście tak świetnie wykonana praca przez zarząd? Moim subiektywnym zdaniem jestem umiarkowanie zadowolony, jednak spodziewałem się jakiegoś większego jeb*ięcia.

0

Tak szczerze, to nie wyobrażam sobie, że ugryzienia nie oddaję...:)

1

Wiesz... mnie nie interesuje, co uzna cały świat i myślę, że Neymara też nie. Niech te pieprzone bezmózgie staruchy wezmą się za robotę i zajmą tym, co trzeba, czyli np. tą małpą z madrytu, albo jego kolegą, i można pewnie wymieniać i wymieniać... od ugryzienia nikomu nic się nie stanie... chyba zachowanie Chiellinego mówi samo za siebie, a teraz nagle każdy próbuje być świętszy od Papieża (tak jak w przypadku Legii) i wszyscy krzyczą na prawo i lewo: tak jest, brawo TAS, konsekwencja! recydywa! Dla mnie to jest śmieszne... powiedz mi... wolałbyś zostać ugryziony czy mieć pęknięty kręgosłup? Zostać ugryziony czy zostać skopanym, gdy leżysz? Hmmm...? Aha, ok... tak myślałem.

Pozdrawiam

5

Nie drogi królu.. w tak zdecydowany sposób to należy tępić chamskie i brutalne faule, które kończą się kontuzjami. Żałosne jest to, że Pepe, któremu odpie*doliło na mundialu po raz setny nie dostaje żadnej kary (przecież to się notorycznie powtarza), a Suarez za taką bzdurę dostaje 4 miesiące... sam poszkodowany olał temat. Ta decyzja to kompromitacja, dno i miliard metrów mułu.

0

Nie rozumiem dlaczego NOTORYCZNIE faulujący w sposób BARDZO CHAMSKI Pepe nie dostaje kary, a Suarez owszem i to bardzo dotkliwą. Przykład pierwszy z brzegu. Sam Chiellini ma to w dupie, ale oczywiscie glupia madre pajace chca byc swietsi od papieza, tylko zawsze wtedy, gdy nie trzeba...

1

Wolałbym, żeby ktoś mnie gryzł niż kruszył kolanem kręgosłup. Ugryzienie to po prostu jakiś słaby żart, za który staruchy dały 4 miechy kary... żałosne.

5

Żenada. Taka kara za takie gówno to jest totalna kpina, powinien zagryźć tych pajaców, co podejmują takie decyzje i nie piszcie mi tutaj "ale ugryzł któryś raz", bo jakoś nie widzę, by ci, którzy chamsko faulowali któryś raz mieli nagle dłuższą karę niż reszta.

ŻENADA.

0

No ale czekaj czekaj... Alves jak gra na dwóch pozycjach, to też musi je zmieniać... Alba tak samo oskrzydla, tylko drugą flankę... może rzadziej, co pewnie wynikało z ustaleń tych czy innych, ale cóż...dla mnie to nie jest granie na dwóch pozycjach. Tak grają boczni obrońcy. Mogę powiedzieć, że Piszczek czy Cuadrado grają tak samo, Marcelo, Coentrao, Filipe Luis... wszyscy grają w ten sam sposób. Nie jestem hejterem Daniego, nie mam zdania, czy powinien odejść, czy nie... znaczy się, pozbyłbym się go, bo tak, po prostu wypad, bo odświeżamy skład, ale czy są merytoryczne przesłanki, to nie jestem pewny... wydaje mi się, że przesadzasz z bronieniem go. Podałeś jakiś przykład meczu z tymi wrzutkami, ale w innym potrafił wrzucać przez 90 minut w buraki.

0

O Alvesie to jest takie... hmm... równie dobrze mogę powiedzieć, że Xavi rozegrał wspaniały sezon, bo on jedyny widział, że napastnicy gówno grają, pressing nie działa i był taki mądry, że przy ryzykownych podaniach pójdą kontry jedna za drugą i przegrają... Piłkarzy, co mają przynajmniej 2 boiskowe pozycje mógłbym tutaj wymienić dziesiątki, po prostu dziesiątki, więc kolejny nietrafiony argument. Chociażby w Barcelonie jest takich sporo: Iniesta, Mascherano, Leo, Neymar, Montoya i jeszcze pewnie kilku. Zresztą skoro na mundialu stracił swoją pozycję na rzecz Maicona, to też chyba mówi samo za siebie... oczywiście cała Barca grała źle, ale Alves przechodził samego siebie. :)

Pozdrawiam

3

:D idąc tą miarą, to można jechać o wszstkich piłkarzach (może poza Alexisem czy Neymarem), jak po najtańszych ku*wach, bo mało który biegał, walczył i grał na miarę swoich możliwości. Gra Alvesa przechodziła ludzkie pojęcie, po swojej stronie autostrada a dokładnych wrzutek wykonał chyba zero. Albo wartość zbliżoną do zera. Alba grał raz lepiej, raz gorzej, ale jak dla mnie chłopak zawsze dawał z siebie maksa na boisku.

Co do Mascherano:
"Dla niektórych piłkarzy oznacza to zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń. Mundialowe popisy Javiera Mascherano sprawiły, że Enrique jedynie utwierdził się w przekonaniu o konieczności przywrócenia Argentyńczyka na pozycję defensywnego pomocnika. Może się jednak okazać, że wobec problemów z pozyskaniem jakościowego stopera „Masche” będzie grywał w obronie. Grywał, a nie grał, bo przynajmniej początkowo „Lucho” ufa Jérémy’emu Mathieu i widzi w nim piłkarza idealnego do partnerowania po lewicy Gerardowi Piqué."

Dla mnie to wyraźnie mówi o tym,że środek obrony to nie jest pozycja dla Mascherano, więc nie wiem, o co się tutaj sprułeś.

Poza tym.... naprawdę fajny komentarz.

Pozdrawiam.

0

No tak, tak... masz rację...na pewno jest to ciekawe i bardzo złożone z punktu psychologicznego... nie będę rzucał kamieniami, bo sam nie jestem pokornym i posusznym typem, ale też wiem, kiedy jest miejsce na dymy, a kiedy trzeba zamknąć dobra i dla gdzieś tam będącego dobra zapie*dalać, a czytając niektóre newsy czy plotki, to chyba miałem wrażenie, że piłkarze Barcy o tym zapomnieli. Ale przede wszystkim i tak jak na moje oko, to w nich zgasła ta pasja, ten ogień, chęć zwycięstw, czego nie rozumiem...

Neymar akurat mi się wydaje piłkarzem, który będzie słuchał i będzie dawał z siebie maksa... i mam nadzieję, że Mascherano swoim charakterem złapie ten feeling z Enrique, to samo Rakitic...
Pozdrawiam

1

Hm... w ogóle ciekawe jest to, że w ogóle rozmawiamy o czymś takim jak: "Też mam nadzieję, że Enrique wytrzyma presje ze strony zawodników i będzie konsekwentnie wprowadzał swój plan w życie". To jest śmieszne. Tylko, żebyś mnie źle nie zrozumiał... ja też mam trochę takie wątpliwości. Chodzi mi o to, że w ogóle w profesjonalnym sporcie/zawodzie zastanawiamy się nad tym, czy "kierownik" będzie rządził, czy tylko będzie "pajacem" w rękach podwładnych. Dla mnie to jest nie do pomyślenia. Oczywisćie szacunek szacunkiem, dyskusja dyskusją, ale trener nie może być niewolnikiem.

Pozdrawiam :)

3

Fajnie napisane. Dobrze się czyta.

Też mam takie odczucia. Boję to mówić głośno, bo po pierwszych meczach Martino też miałem dobre odczucia. Tylko, że Enrique moim zdaniem ma zbyt dużo charyzmy, zbyt duże jaja, żeby Barca zgasła zaraz po kilku fajnych meczach na zasadzie "bo nowy trener, bo patrzy, to przez 2 dni mi się chce biegać". Mam wrażenie, że skończą się te spacerki Messiego, co mnie niezmiernie cieszy. Do tego obym nigdy w życiu już nie widział, jak "nasi" piłkarze dają się kąpać psom z madrytu, a na łokieć odpowiedzą kolanem w pysk. Nigdy nie zrozumiem,jak można dać się poniewierać przeciwnikom i nie reagować.

Odnośnie taktyki, to nie ciężki temat, ale szczerze się boję o grę trójką obrońców. Wydaje mi się, że przeciwko tak szybkiej i silnej w każdym tego słowa znaczneiu drużynie jak Real, czy Atletico może to być ryzykowna gra... ale z drugiej strony jest 2 pivotów, a nie jeden... ech, no ciężki temat. Czekam z niecierpliwością na rozpoczęcie sezonu.

Da radę Enrique. Musi.

1

Naprawdę użył słowa w znaczeniu słowa korpulentny? Może i to było w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale mógł to powiedzieć inaczej... różnie to można odebrać.

Cały czas wierzę, że Enrique nie pozwoli sobie grać na nosie jak Martino, nie zdziadzieje i przy nim Barca odzyska dynamikę, agresję i blask.

0

Nigdzie nie napisałem, że MADRYT=SPISEK. Nie wciskaj fałszywych stwierdzeń w moje usta. Pisałem tylko, że i tak wszędzie obecny subiektywizm uległby MOŻE redukcji, gdyby jednak osoby związane z Realem nie zajmowały się Barceloną.

A tak nawiasem w powyższym artykule masz dowód na spisek, a tak jak pisałem powyżej pomijam już układy i układziki wszechobecne.

I żeby było jasne: domagam się sprawiedliwego wyroku, nawet jeżeli byłby on dla Barcelony surowy.

Pozdrawiam

5

Hahaha serio? :D Po co mnie pytasz, co złego zrobiła ta babka, skoro złe czyny tego typa Ci nie przeszkadzają? Jak ktoś ukradnie miliard to jest zły, a jak 10 groszy to może być? Czy też "nie wiesz, jak by to było"?:D

Może ta kobieta nie zrobiła i nie zrobi niczego złego, jednak chodzi o sam fakt, że "sędzią" w sprawie będzie osoba, która trzyma kicuki za największego rywala. To samo w sobie rodzi wątpliwości, których i tak mam dużo odnośnie do tych wszystkich chorych urzędów/organów. Ostatnio nasze taśmy prawy pokazały, jaki to wszędzie mamy profesjonalizm i jak to znajomości nie mają znaczenia, nie wierzę, że nagle za granicami naszego kraju jest inaczej, patrząc chociażby po tym, jak komicznym i skorumpowanym tworem jest parlament europejski i z tych względów jak i ze zwykłych zasad moralnych należałoby osoby związane z największym przeciwnikiem odsunąć od sprawy.

Koniec rozmowy z mojej strony, bo patrzę na Twoją powyższą wiadomość i nie wiem, czy się śmiać czy płakać.ps. teraz zobaczyłem Twój herb w awatarze. Nie, nie sram nocami na plakaty Realu, nie wypisuję komentarzy "Ronaldo to ped*ł" itp. i nie mówię, że ci ludzie zrobią jakiś przekręt, czy, że wyrok będzie niesprawiedliwy, jednak większe prawodopodobieństwo tej sprawiedliwości byłoby, gdyby osoby związane z Realem nie oceniały kwestii związanych z Barceloną.

6

Wierzę, że Enrique złapie ich za mordy i nie będzie litośći ani grania za nazwiska. Pomijając środek obrony ciekawy jestem, co z środkiem pomocy. Mascherano na MŚ przykrył czapką Busqetsa i w obecnych formach to Argentyńczyk powinien grać w 1 składzie... ciekawe też co z Songiem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: