bleble123
Dołączył/a: luty 2013
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Czy ja wiem czy w lepszej formie od Leo. Ronaldo ma udział w 60% goli Realu w lidze, Messi w 72% goli Barcy w lidze. W kanadyjskiej jest tylko o dwa punkty przed Leo, ale patrząc na to że Real generalnie więcej strzela to to prawie logiczne. A stawianie kogoś ponad kogoś tylko na podstawie goli jest śmieszne, tak robią tylko ci którzy nie potrafią analizować gry zawodnika. Dużo się w tym sezonie zmieniło, Ronaldo gra teraz jako drugi napastnik obok Benzemy, natomiast Messi cofnął się na pozycję "10". Więc oczywiste jest to że gra dalej od bramki przeciwnika, że musi rozgrywać, stwarzać przewagę dryblingiem, posyłać prostopadłe podania, bo tego się od mediapunty wymaga. a mimo tego że Leo jest najlepszym rozgrywającym i podającym (21 kluczowych podań, 9 asyst) w lidze to jeszcze jest trzecim najlepszym strzelcem. Jeśli się weźmie pod uwagę że w Realu zarówno Modric, jak i Kroos, Isco, James czy Bale regularnie asystują i kierują swoje podania prawie tylko i wyłącznie w stronę Ronaldo, oraz że CR7 strzelił 4 gole z karnych to nie wiem czy można mówić o wyższej formie portugalczyka. Nawet uważam że przy takiej roli w drużynie i takich podaniach kolegów także Falcao czy Ibra zdobywaliby tyle bramek w Realu, mic nie umniejszając portugalczykowi, bo napastnikiem jest wybitnym.
0
Od w sumie dwóch lat się zastanawiam czy to ma sens trzymać Busiego i Piqué w drużynie. Oby dwaj szukają formy od dłuższego czasu, powygrywali w karierze wszystko co było do wygrania na poziomie drużynowym i mimo tego że są jeszcze młodzi wydają się być wypaleni. Piqué miał być liderem naszej defensywy a jak gra wszyscy widzimy, chociaż zdarzają się wyjątki, obaj są zwrotni jak czołg. Busquetsa można by nawet w miarę łatwo zastąpić, mając obecnie chyba najlepszego DP w składzie (Mascherano) oraz młodego Sampera który ma gigantyczny potencjał. Natomiast Piqué mimo swoich błędów to nadal uznana marka i myślę że bez problemu można od takiego ManU dostać za niego z 30mln. Ze sprzedaży tych dwóch zawodników można by kupić kreatywnego ofensywnego pomocnika, którego nam po odejściu Fabsa brakuje, oraz jakiegoś stopera z charakterem lidera. Nie piszę tego dlatego że ci dwaj panowie się obecnie słabo prezentują, już od dwóch lat widać u nich regres. Oczywiście można by przeprowadzić takie operacje dopiero po banie, czyli za dwa lata najwcześniej, chyba że go zniosą.
0
Ajax gra otwartł piłkę, więc może to być mecz na przełamanie wracającego po kontuzji Rafinhi oraz Iniesty, u którego było widać przebłysk lepszej formy. Moglibyśmy zacząć w pomocy Mascherano-Raktitc-Iniesta, w 60 min mógłby zejść Masche aby odpocząć przed GD (tak, łudzę się że zagra) i w jego miejsce przsunął by się Rakitic a wszedł by Rafinha. Myślę też że Montoya powinien otrzymać swoją szansę, ma potencjał aby grać na poziomie Alvesa w ofensywie, a a defensywie prezentuje się zazwyczaj nawet lepiej. Z atakiem się zgadzam, jednak przy korzystnym wyniku powinien zejść jeden z dwójki Neymar/Messi aby odpocząć przed GD
2
Liczba goli CR7 robi wrażenie ale wątpię aby wytrzymał to tempo przez cały sezon. Nadejdą trudniejsi rywale, zmęczenie, słabsza forma kolegów z drużyny od których Ronaldo jest uzależniony i średnia bramek pójdzie w dół, chociaż rzypuszczam że raczej i tak pichichi wygra z liczbą ok. 40 bramek.
Martwi mnie jednak nasza pomoc. Gdyby nie Messi to klepalibyśmy do usranej śmierci, Iniesta szuka formy, Raktitc boi się posłać prostopadłe podanie, a Xavi jest bardziej rezerwowym. Nie możemy przez dwa lata polegać na geniuszu i wysokiej formie Leo. Fajnie przebudowaliśmy drużynę ale wydaje się że przespaliśmy Transfer kreatywnego pomocnika lub zatrzymanie Cesca Fabregasa. Oczywiście nie musi tak zostać, możliwe że Iniesta i Rafinha się odblokują, być może za rok wróci Denis Suarez i wszystko będzie hulać jak powinno, jednak w tej chwili, przed spotkaniami z Ajaxem i Realem jesteśmy strasznie uzależnieni od Leo Messiego. To on ciągnie całą naszą grę ofensywną, robi wszystko i w sumie dobitnie pokazuje dlaczego od 6 lat jest uważany za najlepszego na świecie.
0
Mam nadzieję że Leo ćwiczy skuteczność, sytuacje sam na sam z bramkarzem. Myślę że w tej chwili oglądamy najlepszą wersję Leo, stał się prawziwym liderem, gra dla drużyny, walczy, strzela, asystuje, pomaga kolegom, jedynie co u niego jest do poprawy to skuteczność, był już lepszy w tym aspekcie. Jeśli to poprawi i formy nie zatraci, to on może mieć średni udział przy bramkach na poziomie trzech bramek/asyst na mecz. Będzie wtedy absolutnie komletnym zawodnikiem, chociaż już teraz można go za takiego uważać. Odpowiedzialny za 14 bramek (7 goli i 7 asyst) w 8 meczach mówi samo za siebie.
2
Na GD proponuję: Bravo-Alves-Pique-Mathieu-Alba-Mascherano-Raktitc-Iniesta-Suarez-Messi-Neymar
Nawet nieźle nasz skład wygląda!
0
Ronaldo jest najlepszym napastnikiem, ale nie najlepszym piłkarzem, i mówię to nie hejtując go. Ma genialne wykończenie, wyskok i gra głową. Ale jak ma sam coś stworzyć, dryblować, stwarzać przewagę, rozgrywać, nie licząc na dobre podania kolegów to już to generalnie słabo wygląda. Oczywiście są wyjątki, ale zwykle bez dobrych podań CR7 gra słabo, np. z Barceloną, Atlketico i na mundialu.
2
Przyznać trzeba, ładny gol Ronaldo.
1
Jakie ty chłopcze bzdury wypisujesz. Po pierwsze całkowicie pomyliłeś daty, z Chelsea przegraliśmy w 2012, z Bayernem w 2013. Po drugie, wygrywaliśmy z Realem, który mimo wszystko sezon temu był najlpeszą drużyną w Europie, wygraliśmy z City, mistrzem Anglii, które miało szanse aby zajść daleko w LM. A w ostatnich dwóch latach nie byliśmy najlepszą drużyną w europie i przegrywaliśmy z najlepszymi (Bayern, Atletico). A co do Chelsea: czy naparawdę byli lepsi w tamtym meczu? Dwa czy trzy razy ratował ich słupek lub poprzeczka, wygrali dzięki szczęś.ciu, autobusowi i szczęśliwej kontrze.
Barcę stać na wiele, bardzo wiele.
4
Nie powiedziałbym. Ludzie dawają się oślepić przez dużą liczbę bramek Ronaldo w tym sezonie, generalnie jeśli chodzi o rok 2014 to w statystykach są z Leo na tym samym poziomie, w roku przeciętnym dla Leo i chyba najlepszym w karierze CR7. Ronaldo jest w tej chwili na pewno najlepszym napastnikiem czy egzekutorem na świecie, ma do tego predyspozycje jak nikt inny. Ale na pewno nie jest najlepszym piłkarzem. Był fantastyczny gdy grał na skrzydle, wtedy strzelał, pracował dla drużyny, po prostu był armatą i wtedy nawet dorównywał Messiemu. Lecz w tej chwili ie potrafi mic zdziałać jeśli koledzy słabo grają, ponieważ on już tylko czeka na piłki aby wykończyć akcję. I objektywnie patrząc to on tylko strzela, nie robi praktycznie nic innego, a już kilka razy w tym sezonie zdobywał bramki po karnych, po nabiciu czy po dostawieniu nogi. Nie hejtuję go, jest genialem piłkarzem, ale przez swój głód bramek nie pracuje dla drużyny. To działa dopóki koledzy grają dobrze i dostarzają piłki. Jednak z trudnymi rywalami są problemy, z Barceloną, Atletico czy na mundialu było widać ile CR7 jest wart bez podań Di Marii, Modrica, Balea czy Kroosa. Powtarzam: on jest najlepszym egzekutorem, ale napewno nie najlepszym piłkarzem, i wiele ludzi to nadal widzi, tylko kibice Realu i osoby z mim związane krzyczą ostatnio o tym że to on jest najlepszy. Natomiast bezstronne osoby więdzą swoje, przykładowo Koke.
8
Szczerze mówiąc to mnie to nawet aż tak nie przeszkadza że Leo został pominięty i założę się że sam Leo ma na to wyjebane. On już tyle powygrywał, już jest przez wielu uważany za najlepszego w Historii i jeden brak nominacji tego już nie zmieni. Natomiast dla takiego Costy czy Veli to jedne z największych wyróżnień o które mogą walczyć. I tak cały świat wie że Leo był w ostatnim sezonie lepszy od nich.
Co do Christiano: napewno zasłużył na to aby być w top3, czy był naprawdę najlepszy to nie wiem. Jednak on się takim czymś dowartościowywuje, strasznie mu zależy na nagrodach i na strzelaniu jak największej ilości bramek, najwidoczniej chce przez to udowodnić że jest lepszy od Leo, i nawet nie wstyd mu sięgać do takich metod jak nurkowanie w polu karnym. Jednak to marne próby. Widać jak gra Leo, który strzela, asytsuje, rozgrywa, drybluje, podaje, stwarza przewagę, i nawet pracuje w obronie. CR7 natomiast już ograniczył się tylko do stania w polu karnym i czekanie na piątym metrze na piłkę. Obojętnie ile Ronaldo będzie goli strzelać, ile złotych butów wygra, jego gra nigdy nie będzie tak dobra jak Messiego, i on podświadomie o tym wie. Zawsze będzie tym drugim.
14
Generalnie Carlo ma rację, nie byliśmy dobrzy w ostatnim sezonie, po prostu zmotywowaliśmy się na GD, poza tym oprócz meczu z City było słabo (jak na Barcelonę), graliśmy bez pomysłu, bez chęci na co napewno miała też wpływ śmierć ś.w Tito. Być może w tej chwili nie jesteśmy jeszcze tak zgrani jak w ostatnim sezonie, nowi zawodnicy potrzebują jeszcze trochę czasu, ale mamy dużo więcej motywacji oraz stabilizacji w defensywie i stać nas dzięki temu na wiele. Ogólnie myślę że będzie to bardzo wyrównane el clasico i osobiście stawiałbym na 2-2, lub 3-2 dla którejś ze stron.
Co do Ancellotiego to trzeba przyznać że to wybitny trener, napewno w TOP 5 na świecie w tej chwili obecnie. Wygrał 3 razy LM, potrafi dostosować taktykę do rywala i zawodników jak mało kto, to co zrobił z Di Marią w ostatnim sezonie było genialne. I nawet teraz gdy Perez mu trochę zespół wytrącił z równowagi Real zaczyna znowu dobrze grać.
Do tego rzadko się źle o przeciwniku wypowiada, ma ogólnie szacunek do innych drużyn i mimo takiej rywalizacji nie wygaduje takich głupot na temat Barcelony jak to robił Mourinho. Z Carlo Real Madryt może naprawdę przez wiele lat walczyć co sezon w wszystkie trzy trofea, co powinno mieć również pozytywany efekt na Barcelonę, ponieważ będziemy musieli pracować aby walczyć z Realem.
16
Trochę dziwnie pisać o Christiano jako zbawcy. Przez pratycznie cały mecz był niewidoczny, po prostu tylko czekał na podania których nie było, sam mic nie był w stanie zrobić. Dopiero jak dostał tą świetną wrzutkę to potrafił ja wykorzystać, ale o tej wrzutce która stanowi więcej niż połowę gola nikt nie wspominał. Prawda jest taka że CR7 bez dobrze podających, lub wyłączonych z gry partnerów nie jest w stanie dużo zrobić., było to widać w każdym meczu z Atletico, z Barceloną czy na mundialu. To typowy egzekutor, który korzysta z ciężkej pracy kolegów. "
0
Myślę że lepsze dla niego byłoby odejście po Euro 2012. Wygrał wtedy wszystko, dominował światowy futbol przez 4 lata i mógł odejść w chwale, jako trener legenda. Jednak po mundialu 2014 jego wizerunek mono ucierpiał, poniósł klęskę i jego błędy, czyli trzymanie się przez cały czas tych samych zawodników i taktyki były zbyt widoczne. Pozostaje nam trzymać kciuki że w końcu postawi całkowicie na młodych zawodników jak Koke, Isco, Thiago, Jese, De Gea i zmieni trochę styl gry, ponieważ Tiki taka bez Xaviego czy Iniesty nie będzie funkcjonowała, inni gracze nie grają tym stylem w swoich klubach.
0
Andres to wspaniały piłkarz, ale dostał tą nagrodę za wcześnie. On ma dopiero 30 lat i bardzo możliwe że wróci do formy, jaką prezentował 2-3 lata temu. Wielu piłkarzy przeżywa swoją drugą młodość w wieku grubo po 30. Andresowi zostało jeszcze conajmniej 5, może 6 lat kariery, więc miałby jeszcze dużo czau aby zgarnąć tą nagrodę. W tym roku myślę że wygrać powinien Pirlo, Henry lub Xavi, który nawet nie był nominowany. Ci gracze powgrywali niemal wszystko drużynowo i zostawili ślad w Historii piłki nożnej swojego kraju.
4
Ma rację, zatrzymywanie takiego meczu, gdzie jest tyle emocji to niedobry pomysł, dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo że kibice Realu by go wygwizdali. Moim wymorzonym scenariuszem byłoby pobicie rekordu w następnym meczu w sobotę na Camp Nou, przed kibicami Barcy. Natomiast Real mógłby, być może nawet powinien przywitać Leo oklaskami na SB, ponieważ takie dokonania trzeba uhonorować, nawet jeśli jest się głównymi rywalami. Pobicie tak starego rekordu to niesamowity wyczyn i Messi powinien w meczu po rekordzie zostać powitany jako nowy rekordzista ligi.
4
Ten "barszcz" miał w pewnej chwili przez kontuzje stratę 14 goli do Ronaldo. Na końcu sezonu różnica wynosiła 3 gole. Więc ogarnij się i nie zaśmecaj strony głupimi komentarzami.
1
Tak dziwnie to wygląda jeśli dwóch zawodników odbiera ZB. Osobiście uważam że w takich przypadkach w których dwóch zawodników ma tyle samo bramek powinien wygrać ten kto ma rozegranych mniej meczy, albo więcej asyst, albo mniej bramek z rzutów karnych, aby istniało jakieś sensowne kryterium które by pozwoliło na wybranie zwycięzcy.
0
Czy to tak trudno samemu sprawdzić? Ma 13.
4
Mała ciekawostka:
Porównałem oceny topowych zawodników na portalu whoscored.com z tego sezonu.
Top 5 zawodników tego sezonu ocenionych w skali do 10 to:
1. Lionel Messi 8,8
2. Christiano Ronaldo 8,66
3. Arjen Robben 8,21
4. Angel Di Maria 8.05
5. Eden Hazard/ Cesc Fabregas 7.98
Tyle jeśli chodzi o rzekome "CR7 król". Jak widać hole to nie wszystko.
Być może są gdzieś zawodnicy o wyższych notach, ale brałem pod uwagę tylko najbardziej wartościowych zawodników.
Jeśli kogoś interesuje:
Neymar 7,6
Gareth Bale 7,71
James 7,45
Diego Costa 7,84
Andres Iniesta 7,44
Ivan Raktitc 7,31
0
Lucho być może czasami przesadzał z rotacjami ale dzięki nim Piqué wziął się w garść. Poczuł konkurencję, posiedział na ławie, zaczął ostro pracować i efekty tego mamy, w tym sezonie gra wspaniale. Myślę że coś takiego przydałoby się Busquetsowi. Chociaż pierwszych kilka meczy miał udanych, to jego gra mimo wszystko nie przekonuje w tym sezonie, dosyć często przegrywa pojedynki i nie zapewnia takiej stabilizacji w środku pola, jakiej potrzebujemy. Niech Mascherano zagra kilka (a może i więcej) na DP, Busi niech się zacznie martwić o pierwszy skład, to może też zacznie o to miejsce walczyć.
Chociaż Piqué i Mathieu to ta sama charakterystyka to chiałbym ich zobaczyć razem na stoperze, ponieważ w tej chwili prezentują się najlepiej z naszych stoperów. Czyściliby wszystkie górne piłki, a z ustawionym przed nimi zwinnym i grającym rewelacyjnie wślizgiem Mascherano mogliby stworzyć ścianę nie do przejścia.
0
Dzięki za odpowiedzi, zgadzam się z wami całkowicie dlatego nie będę powtarzał tych argumentów. Jednak martwi mnie to że kryteria ZP nie są znane, być może ich nawet nie ma. Patrząc tylko na nagrody tytuły to niestety każdy musiałby przyznać że ZP powinien dostać CR7, ma LM, CdR, Złoty but, Rekord LM, najlepszy gracz Europy, czyli wszystkie te argumenty których używają przykładowo kibice Realu. Jednak patrząc na ogólną grę, statystyki w tym roku kalendarzowym, rolę w drużynie, mundial to Leo bije Ronaldo na głowę, i także uważam że to Messi powinien wygrać. Jednak nie wiadomo czym ludzie się będą przy wyborze kierować, dlatego chciałem się was zapytać.
0
Chociaż Leo to nie obchodzi to jednak mnie to interesuje:
Jak oceniacie jego szanse na zdobycie ZP w styczniu? Wiem że jeszcze 3 miesiące ale turnieje się zakończyły, wiadomo kto co wygrał, do stycznia gracze sobie będą tylko statystyki nabijać. Ronaldo niby ma LM, CdR, króła strzelców LM, Złoty but, jednak całkowicie zawalił mundial, w sumie najważniejszą piłkarską imprezę, dużo nastrzelał w poprzednim roku i generalnie jak chodzi o samą grę subjektywnie wypada gorzej od Leo, który w statystykach nie wypada gorzej, a mundial miał zajebisty. Czy to wystarczy?
Jak myślicie? Leo czy Ronaldo? A może Di Maria czy Neuer? Proszę o sensowne, objektywne argumenty, bo naprawdę mnie to ciekawi
0
Ach, szkoda że nie można go tak o 10 lat odmłodzić, był mistrzem zarówno na boisku jak i poza nim, facet z klasą, szacunkiem do rywala, charakterem. Chyba nawet najwięksi hejterzy Barcelony nie mogą powiedzieć złego słowa o Tarzanie. Niestety wydaje się że tacy zawodnicy jak Puyol, Del Piero, Zanetti czy Gigs powoli wymierają, wierni jednemu klubowi będąc jego linderem i kapitalem przez wiele wiele lat.
1
Fanom prawdziwej piłki, a nie nurkowaniu panieniek polecam Atletico-Juventus. To jest wojna pomiędzy tymi drużynami, grają jak prawdziwi faceci, grają twardo i nie ma wiecznego leżenia na ziemi. Co prawda nie ma wiele okazji strzeleckich, ale ten, kogo interesuje taktyka powinien ten mecz oglądać, oby dwa zespoły świetnie się neutralizują. Przy dobrych wiatrach oha zespoły mają moim zdaniem szanse na conajmniej pół-finał, a może i końcowe zwycięstwo
2
3. Brak kreatywności w środku pola. Wydaje się że w tej chwili tylko Messi nie boi się zagrać prostopadłej piłki, a przecież on gra w ataku. Niestety tiki taka nie funkcjonuje bez takich zagrań. Swego czasu Xavi i Iniesta posyłali takie piły co chwilę, jednak bez tego tiki taka to tylko "klepanie"
4. Nawiązując do punktu 3.: Skoro w tej chwili nie mamy zawodników do Tiki Taki, to dlaczego LE się tak uparcie tego trzyma? Tata Martino pokazał w ostatnim sezonie, że Barca może grać wspaniale nawet mając mniejsze posiadanie piłki. Pozwaając przeciwnikowi na bardziej otwartą grę, sami dostajemy więcej miejsca, a mając takich zawodników jak Messi, Neymar, Suarez, Pedro,Alba to aż się prosi o to aby częściej grać z kontry.
Zatem jeszcze dużo do poprawy, ale wydaje się że jesteśmy na właściwej drodze
1
2. Niestety nadal mamy święte krowy w drużynie, a mianowicie Pedro i Busquets. Pedro jest bez formy od kilku sezonów i nawet ślepy widzi że obecnie taki sandro czy Munir dają więcej drużynie, a skoro i oni są w tej chwili trochę za słabi na takie PSG, to dlaczego nie wystawimy dodatkwego pomocnika za nich, przez co Leo bądzie mógł się skupić bardziej na ataku? Co do Busquetsa to myślę że mianowanie go na 4. kapitana to błąd. Facet nie ma widocznych cech przywódczych, a obecnie mascherano gra na DP dużo lepiej, pokazał to na mundialu oraz w 20 min z Granadą. Busquets funkcjonuje jeśli Tiki taka funkcjonuje, a że ta w tej chwili nie jest na najwyższym poziomie, to i nasza 5 gra słabo. Trzecim takim zawodnikiem jest Alves. Ok, miał przebłyski w tym sezonie, ale nadal powtarza błędy z ostatniego sezonu. Ciągle się spóźnia w obronie, wdaje się w niepotrzebne dryblingi na siłę szuka Leo nawet gdy tego kryje trzech zawodników, i nadal wrzuca bez przerwy, chociaż może tylko jedna wrzutka na sto coś daje. Montoya zagrał w tym sezonie tylko w jednym meczu, lecz moim zdaniem w tych 90 min sprawił lepsze wrażenie niż Alves w tych kilku meczach
1
PSG nie było za mocne dla Barcelony, myślę że sprawiedliwym wynikiem byłby remis, ale indywidualne błędy oraz szczęście gospodarzy zadecydowały o ich zwycięstwie. Jednak ten mecz obnażył naze słabe strony, zarówno kadrowe jak i taktyczne. Nie jestem jakimś ekspertem, ale oto co zauważyłem:
1. Brakuje wychodzenia na pozycję. To co świetnie funkcjonowało z Grandą, wczoraj było mało widoczne, graliśmy czasami znwou trochę za bardzo na stojąco, chociaż jest widoczna poprawa do poprzedniego sezonu. Popatrzcie na naszą pierwszą bramkę: Iniesta zagrywa do Neymara i od dazu wychodzi na pozycję, pociągając jednego obrońcę za sobą. Tworzy się przewaga, którą Iniesta i Messi wykorzystują, chociaż trzeba przyznać że akcja była genialna. Ale potrzebujemy więcej takich zagrań i "runs".
3
"Sama obecność Leo, który pojawił się na boisku w drugiej połowie przy jednobramkowym prowadzeniu PSG, wystarczyła by zasiać niepokój w szeregach rywala, który wystraszony pojawieniem się na boisku argentyńskiego cracka pozwolił Pedro na strzelenie wyrównującego i w konsekwencji dającego zwycięstwo w dwumeczu gola."
Ok, rozumiem że redaktorzy czasami lubią przesadzać, no ale bez jaj. Czyli po wejściu Leo Paryżanie staneli jak zamurowani i Pedro, który już wtedy grał padakę bez przeszkód mógł strzelić gola?
Przypominam, że Leo w tej akcji minął dwóch zawodników Psg, zagrał prostopadłe podanie do Davids Villi, który mimo obecności dwóch rywali mógł wycofać piłkę do osamotnionego Pedro, który popisał się ładnym strzałem z ok. 15 metrów.
Oto cała akcja:
Można napisać że Leo dał nową nadzieję drużynie, zmotywował ich swoim wejściem, ale nie że PSG się wystraszyło i już mic nie robiło. Nie umniejszajmy klasy rywala.
1
Mam bardzo dobre przeczucia przed tym meczem, osiągamy coraz wyższą formę, natomiast PSG swoje problemy w lidze ma, dodatkowow ich najważniejsi gracze są kontuzjowani, i właśnie to może być dla nich gwoździem do trumny. Bez Ibrahimovica, Thiago Silvy czy nawet Lavezziego brakuje im ewidentnie lidera na boisku, który pociągnie drużynę przy niekorzystnym wyniku, tak jak u nas już nieraz robili to Iniesta czy Messi. Moura, Cavani czy Motta to świetni zawodnicy, ale to Silva i Ibra są przywódcami na boisku. O ile ich atak sobie z pewnością poradzi to będzie to odczuwalne w ich defensywie. Luiz już nieraz pokazał że bez doświadczonego partnera obok siebie się gubi, natomiast Marquinhos to utalentowany gracz, ale jednak zbyt młody i niedoświadczony aby pokierować obroną gdy na przeciwko będzie miał Messiego i Neymara. Zatem jestem pewny że jeśli nasza pomoc i atak zaprezentują się jak w meczu z Granadą, czyli będą grać odważnie i będąc w ciągłym ruchu, to stać nas na to aby strzelić niejedną bramkę. Oczywiście PSG mimo wszystko to bardzo groźny przeciwnik, i przeciwko nam będą z pewnością bardzo zmotywowani, jednak stawiałbym na zwycięstwo naszej drużyny.