aschnu
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
gilbert3
Ale według nie których, na tym polega piękno futbolu :P (patrz u99artur1)
0
u99artur1
Mi to akurat lata, kto wygrał i kto w tym meczu był lepszy. Wskazałem fakt, ale skoro dla ciebie pięknem w futbolu są decyzje sędziów wypaczające wyniki, to gratuluję podejścia. Skoro Algieria była zdecydowanie lepsza, to powinna to udowodnić bez pomocy sędziego. O tym kto jest lepszy, nie decyduje styl gry ale wynik końcowy. Gdyby Algieria była, jak to napisałeś: zdecydowanie lepsza, to nie powinna doprowadzić do dogrywki, która wskazuje na to, ze jednak spotkanie było wyrównane i do końca nie było pewne kto je wygra.
To wczoraj polscy szczypiorniści byli zdecydowanie lepsi od Hiszpanów.
Pozdrawiam.
0
Kiedyś pisałem, na temat sędziów i technologi,która miałaby ich wesprzeć. Pisałem, że na Mistrzostwach Świata na 100% będą mecze o wyniku , których zadecyduje błąd sędziego. Nie trzeba czekać do MŚ.
Tak wygląda piękno footballu według FIFA i UEFA:
"Jednak sędziowie spotkania bramki nie uznali, twierdząc iż zawodnik Manchesteru City był na pozycji spalonej. Jak pokazały powtórki nic podobnego nie miało miejsca, gdyż bliżej bramkarza znajdował się jeden z zawodników reprezentacji Algierii."
0
W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy trafiłem na stronę Barcy, czy blog Ibrahimovica - debatujecie nad czymś co nie ma najmniejszego sensu. Do tego sięgacie po coraz to skrajne argumenty :) nie wiem ile tu komentarzy dotyczy Ibry, ale jest ich już chyba z 30 tych co widać :P Dziś kończy się połowa sezonu, a wy oceniacie Ibre za 2-3 mecze z 19? Dwa ocenianie wprzód tez nie ma sensu. Proponuję się wstrzymać z notami do 38 kolejki.
Przypomnę, w tamtym roku dla większości z was Eto'o był super snajperem, przed finałowym meczem LM, większość już chciała jego odejścia, po finale LM zdania były już podzielone - niech to wam pokaże, jak zmienna jest opinia kibiców :)
Dziwi mnie krytyka zawodników, w meczu wygranym pewnie. Gdyby postawa Ibry była słaba i zaważyła na wyniku w sposób negatywny to ok, ale chłopak zaliczył asystę, do tego muszę nie których was wysłać do newsu o przyjściu Ibry do Barcy, w którym to jasno Pep i Ibra mówili, ze Szwed nie przyszedł tu za Eto'o, ale jako Ibra, nie obiecuje, ze strzeli dużo bramek, ale na pewno postara się wnieść coś nowego do Barcy.
Przyzwyczajcie się, ze Ibra teraz jest rozgrywającym w linii ataku i jest jedna nie bagatelna różnica jego gry w Interze - minimum egoizmu. Wątpię, ze taka zmiana w stylu gry wypłynęła z samego zawodnika, uważam, że to Pep zmusił go do roli rozgrywającego w ataku, który tylko w ostateczności ma strzelać. Gdyby Pep uważał tak jak wy, wtedy w roli 9 wybiegał by Pedro.
Krytykując Ibre krytykujecie Guardiolę.
0
Pajo
Mimo, że nie oceniałem tutaj, żadnego z zawodników, to się przyczepię do Twojej wypowiedzi na temat polskich kibiców i ich mentalności. Nie wiem gdzie byleś za granicą i w jakim klubie tu i tam grałeś, ale czytając twoje opinie, można stwierdzić, ze stawiasz bez pod stawne zarzuty. Przeczytaj sobie definicję kibic i nie myl go z fanem. Kibic nie musi (i nie jest) z klubem na dobre i złe, to sympatyk danego klubu. Więc nie kreuj tu tez na temat polskiej mentalności, bo tak jest na całym świecie, w każdym kraju i my w tym nie jesteśmy wyjątkiem. Oglądałem nawet angielski film o pewnej drużynie (z dolnych lig), którą poprowadził pseudo trener miał podobne nazwisko do jednego ze znanych angielskich piłkarzy choć nigdy piłkarzem nie był). W filmie tym, jeden z jego "uczniów"opowiada o rozgrywających się tam perypetiach, w pewnym momencie mówiąc: (nie zacytuję tu wprost ale brzmiało to w przybliżeniu tak) "Na początku słyszeliśmy tylko krakanie wron, potem (jak zaczęli wygrywać) skandowanie kibiców, aż do dnia finału (gdy przegrali finał Pucharu), znów słyszeliśmy stare wierne krakanie wron."
Odwieczna prawda jest taka: są wyniki są kibice, nikt nie kibicuje drużynom przegranym (bez wyników). Co inne fani (np. Cule), którzy urodzili się w swoim mieście i od dziecka uczestniczą w meczach swojej rodzimej drużyny. Dlatego na dobre i na złe jako kibic i Polak, mogę być tylko z reprezentacją Polski - choć to nie zwalnia ich od mojej krytyki.
Natomiast Bykunn - nie myl komentarzy do artykułów z forum :) Tak naprawdę na tej stronie jest link do forum dla kibiców Barcy :) Tutaj może wejść każdy i przeczytać Twoją opinię na temat klubu. Jednak to nie jest powód, żeby tej krytyki tu nie było.
Co do meczu, bramka Daniego ... :D dobrze że mu zeszła ta wrzutka :D Potem 3 bramka to czysta formalność. Krytykować nie ma co, bo zwycięzców się nie ocenia (do tego takich co wygrywają na wyjeździe 0 : 3). Nie zapominajmy, ze Barca dziś grała bez defensywnego pomocnika, fakt był na tej pozycji Keita, ale wszyscy wiemy, ze to nie tam on ma grać. Pozdrawiam
0
Culé a muerte
Bardzo ciekawy artykuł (mimo, ze miejscami przypomina Spanish translator :)). Co do Twojego przed ostatniego zdania: to tylko dowodzi, że większość nie zawsze ma rację, a wręcz przeciwnie, zazwyczaj jej nie ma :) - płynąc ta rzeką myślową, doszlibyśmy do konsensusu, że demokracja jest złym systemem w istocie narażonym na nie powodzenia. Jednak abstrahując od myśli politycznej to na szczęście, nie cule zadecydowali w wyborach o posadzie trenera, a wszystko potoczyło się jak trzeba :) - ja sam mając powierzchowną wiedzę na temat Guardioli, byłem jego pesymistycznym wróżbita, ba nawet głośno prawiłem, ze ten sezon jest przegrany. Na szczęście zostałem mile zaskoczony i łatwo zapomniałem o goryczy, która mi towarzyszyła od chwili zwolnienia Ryjka.
Bunik
A ja ciebie też nie rozumiem: strzelasz kulą w płot - nowe hobby? Oczekujesz konwersacji z trolami?
Kibice Barcelony nie mogą odpowiadać, za każdego jełopa wchodzącego tu na stronę i wypisującego obelgi w stronę Realu. Często odwiedzam tę stronkę i jeszcze nie zauważyłem, żeby brak szacunku do przeciwnika był tu tolerowany. Moderatorzy czasami się spóźnią z interwencją, ale to nie oznacza, że taki fakt pozostanie nie zauważony. Obraźliwe komenty są zgłaszane/usuwane, a natrętni "plujący" karani banem.
Na konstruktywną ripostę jak ich poprawę zachowania ze strony osób, u których kultura jest pilnie poszukiwana, nie licz :P Chyba, ze jesteś hipokrytą. Pozdrawiam.
0
dedar
co w twoim komentarzu oznacza skrót (ś.p) ??
0
do modka, bo widzę, ze już się nudzi i zamienia z nudów treść linków:
"Powywalaj panie te moje 4 wypowiedzi (razem z tą) :D"
0
jagang
Co do Henry-ego. gdyby sędziowanie stało na wysokim poziomie w tym meczu, np. sędzią by to wychwycił w powtórce, to Henry dostał by czerwo, gola by nie było i Francja kończyłaby mecz w 10. Karą dla Henry-ego byłoby czerwo i zero spekulacji.
Natomiast system sędziowski pozwala na taki cyrk i głownie winą federacji są takie zachowania piłkarzy. każdy korzysta z okazji. W dodatku Henry walczył dla drużyny narodowej i zaryzykował, uda się może wygramy, nie będzie czerwo. Godziwe czy nie, zaryzykował, a rolą sędziego powinno być wychwycenie tego przewinienia i odpowiednia na nie reakcja. Gdy programista napisze firewalla, którego user oszuka (ominie), to stara się jak najszybciej go udoskonalić. Ba jedna firma nawet prosi hakerów o haking w celu polepszenia swojego produktu, nawet im za to płacąc. Co robi FIFA? Mówi nam, ze nic się nie stało? Niech Blater powie to w irlandzkim pubie Irlandczykom. Według FIFA sędziowanie nie wymaga usprawnień, czyli dojdzie do kolejnych ominięć. MŚ nam to pokaże, na 100% będą mecze w których o wyniku zadecyduje sędzia - możecie te słowa sobie zapisać, bo nie będę miał okazji żeby z nich się wycofać.
Według mnie rozstrzyganie teraz czy henry powinien być ukarany czy nie jest odwróceniem uwagi od prawdziwych winnych i koniecznych zmian.
0
Bykunn
Czynnik ludzki to sami piłkarze. Piłkarzy kamery nie zastąpią (oni nadal się będą mylić), więc skąd ten strach?
Widzisz inne dziedziny sportowe jakoś nie cierpią nad tym że maja wsparcie technice, ale piłka nożna no niestety ale tak? Opanujcie się z tym tekstem typu zabicie piękna itd. bo powtarzacie slogany FIFA i UEFA. Patrz Tenis, możliwość obejrzenia przez zawodnika powtórki i nie słychać, żeby kiedykolwiek w wiadomościach sportowych czy jakich kol wiek ktoś napisał, ten czy ta wygrała dzięki błędu sędziego/sędzi. No jest obiektywizm :/ to tam grają pewnie cyborgi, jak na cyborgi nie które ( te damskie) mają nie złe dupcie :P
Patrz hokej, rugby. Co raz więcej dyscyplin ucieka się do kamer i powtórek, ale nie piłka nożna, bo to zabije "piękno" futbolu.
Dziękuję, ze przeczytałeś mój post, ale nie poczytałeś między wierszami. napisze to dobitniej. W piłce nożnej prócz piłkarzy i kibiców, są też bukmacherzy, którzy stawiają tysiące. Taki bukmacher będący wysoko w organizacji np. Uefa sobie myśli, stawiam 20 patoli i głupio byłoby przegrać, gdyby sędzia podyktował nie słuszny karny. A jakby tak na odwrót, przecież mogę na tym wygrać jak sędzią podyktuje nie słusznego karnego (czysty pewny zysk).
Pomijając czynnik mafijny. Wracamy do perfekcji. piłkarze dążą do perfekcji, często czysto lub na dopingu. Po co kontrole dopingowe, przeciecz to zabije "piękno" footballu. piłkarze na dopingach są szybsi silniejsi i wytrzymalsi. Piłka byłaby nudna gdyby piłkarze przez 90 minut nie grali na pełnym gazie. A gdy będą zmęczeni będą popełniać błędy i grać tak jak ja na podwórku. Widzisz, zeby obronić tzw. "piekno" futbolu można użyć każdej bzdury.
Jest jeszcze inna perfekcja. Gra aktorska. Brakuje tylko Oscarów w kategorii: piłka nożna. Mnie coraz mniej ciekawią mecze, w których to piłkarze, wiecznie leżą na boisku umierając w katorgach w jednym celu: urwać minuty (częsty widok w meczach o stawkę 1/2 LM czy innych prestiżowych turniejów). Według mnie, takie zachowanie dopiero zabija piękno futbolu, bo tego w takich meczach jest do pierwszej strzelonej bramki. A potem 20 minut grania a reszta to szukanie piłki, leżenie na murawie, celebracja stałych fragmentów, szukanie rzeczy znalezionych na murawie.
Skoro ty lubisz, kiedy o wyniku decydują oszustwa to gratuluje, bo ja niestety się wtedy denerwuję. Nawet gdy przez bład sędziego wygrałą moja ulubiona drużyna, to też mam mieszane uczucia, bo nawet nie ma jak się tym chwalić.
Piłka nożna to pojedynek,a nawet honorowa wojna. Gdzie orężem jest piłka i są ustalone pewne konwencje (genewskie). W takiej honorowej bitwie/wojnie o tym kto jest lepszy powinny decydować umiejętności piłkarskie danej drużyny, których zwieńczeniem są zwycięskie gole, a nie błędy sędziego. Jako kibic, widz, bukmacher, oczekuję, ze wygra drużyna lepsza piłkarsko, o której bez kontrowersji powiem, że jest lepsza w danym roku czy dniu.
Co innego jak bramka wpada po błędzie zawodnika (np. minął się z piłką, walnął samobója, albo nie wrócił z trybun :D),a co innego jak sędzia nie widział ręki, lub uznał gola spalonego. Właśnie, pomyśl o spalonym: gdy drużyna do perfekcji w dzień w dzień trenuje spalonego, który okazuje się kluczowy w meczu czy to jest fair, ze ich ciężką prace zniweczył błąd sędziego?
0
kiedy to Mali prowadził Kasperczak zarząd federacji malijskiej piłki nożnej, nie był zadowolony z wyników selekcjonera (zajął z Mali 4 miejsce). Więc go zwolniono. Heh a teraz Mali mając znanych piłkarzy w swoich szeregach nie jest wstanie wyjść z grupy.
0
vares999
Dodatkowi sędziowie? Będzie cały stadion sędziów i będą takie sytuacje jak ta z Henrym. Czemu? Bo człowiek nigdy nie jest dobrym sędzią. W siatkówce są dodatkowi sędziowie liniowi i co to dało? Często podkreślam "często" to arbiter główny i tak musi osądzać sam czy piłka była w polu czy był aut, ponieważ liniowy często "widzą inaczej" w tej kwestii. Abstrahując od ich wzroku, niech nawet 2 sędziów liniowych wskaże, że było przewinienie i co z tego? Skoro główny uzna inaczej?
Gadasz tu o "rękach boga" głownie jako widz, zapominając, ze dużo ludzi często obstawia majątek na mecz i jeśli w meczach na które stawiam tysiące o wyniku am decydować błąd sędziego, to ... resztę sobie dopisz. Piłka nożna to gra milinów pieniędzy, sztaby i piłkarz w LM czy MŚ zarabiają miliony, do tego przychody danych lig, klubów czy krajów organizujących takie imprezy jak MŚ ME sa liczone w milionach. Aż dziw bierze, ze przy takich pieniądzach funkcjonują średniowieczne zasady sędziowskie, decydujące o wyniku takich spotkań. Istnieją takie programy, które rozpoznają marki samochodów w dynamicznym ruchu, twarze ludzi (również w ruchu) z takimi detalami jak kolor oczu, czy wielkość nosa, brody itp. Nie są tanie to programy (indywidualny user raczej ich nie kupi) ale dla molocha FIFA koszt nie jest duży.
Teraz odpieram zarzuty: a propos dyskusji, tych by nie było bo z komputerem nie podyskutujesz. Jednak za nim by doszło do tak inteligentnego programu, to powtórki obserwowali by sędziowie liniowy. Nie biegali by z chorągiewkami, tylko obserwowali by mecz przed monitorami, a arbiter przebywający na boisku byłby jedynie wykonawcą ich decyzji. Zapomnij o czasach kiedy na powtórkę czekałeś nawet 1 minute czasu. teraz pstrykasz palcami i masz powtórkę, z jakiego konta chcesz. Na boisku stawiasz z 20 kamer (żadnej nie byłoby na boisku) i masz widok 3d, piłkarza oglądasz sobie z każdego kąta z każdej strony. Im lepsze kamery tym wyraźniejszy obraz i jak wiadomo co miesiąc wychodzi w tej dziedzinie coraz lepszy sprzęt.
A propos spalonych, tym już może się zając komputer i program. Decyzje miałbyś w ułamku sekundy czy spalony był czy nie, bo program analizowałby położenie zawodników przed "kluczowym" podaniem. Nie jest to trudne dla programistów.
Co do gry na czas, też jest rozwiązanie: czas z futsalu liczony tylko wtedy gdy trwa mecz. Gwizdek sędziego przerywający grę, czas stop i rusza dopiero gdy zawodnik kopnie piłkę. Wtedy niech piłkarze sobie lezą do śmierci, Palopy celebrują wykop piłki, i jeszcze inni szukają jej po autach. Nic im to nie da :) Na 100% skończyłyby się wtedy gry aktorskie.
Jak widać FIFA i UEFA wymaga zmian i każdy to dziwi. Nie każdemu już podoba się to "piękno" footballu o którym piszesz. Przez to mecze mogą być ustawiane i co w szczególności pokazała historia lig włoskiej i polskiej. Przez takie zabiegi i takie oszustwa jak "magiczne dłonie" kibice zrażają się do tego sportu i przestają go oglądać, w irytacji dochodzi do wybuchu agresji,a te są kołem zamachowym dla bójek i pomeczowego wandalizmu.
Co by się zaczęło? Uczciwe wyniki.Sędziowie siedzący przed monitorami, nie mogli by powiedzieć ze czegoś nie widzieli. Jednak nadal mogłyby być różne interpretację (tu trzeba by zmiany w przepisach), bo tego komputery i kamery nie zmienia, ale zwęziłoby to margines błedów sędziowskich do minimum, a właśnie oto głownie chodzi.
Co by się skończyło? Drukowanie meczów (przy monitoringu i systemie komputerowym, byłyby dowody do zawieszenia a nawet wyrzucenia sędziów jednak i tu trzeba zmian w przepisach odnośnie samych sędziów) i właśnie tego argumentu mafie boją się najbardziej. Resztę bredni o "pięknie futbolu" są tylko po to, żeby zasłonić istotę sprawy.
Jednak UEFA i FIFA raz już pokazała swoja twarz, broniąc polskiej mafii piłkarskiej: znanej pod kryptonimem PZPN.
Co do tematu, indywidualna kara dla Henry-ego to... właśnie... To FIFA powinna sobie wlepić karę za głupotę i ignorancję problemów, a nie szukać kozłów ofiarnych, kiedy to zawinili sędziowie i cały system sędziowski.
0
Reasumując.
The prodigy - Invaders must die (Najeźdzcy musza zginać) i zginęli w otchłaniach Camp Nou.
V I S C A e l B A R C A!
0
Barcelona wróciła z dalekiej podróży. Widząc grę Katalonii od pierwszych minut, byłem spokojny o 3 punkty :D. Barca rozgromiła oprawcę z CdR co więcej pokazała Sevilli, kto tak naprawdę rządzi w lidze i udowodniła, ze odpadnięcie z Sevillą (a głównie te 1 : 2 na Camp Nou) to wypadek przy pracy :)
To co Barca wyprawiała w końcówce, to już czyste pastwienie się nad zwłokami - Blaugrana bawiła się Sevillą, jak najedzony kotek myszką, żeby na koniec zadać ostateczny cios (gol na 4 :0 :D) :)
I taką Barcę chce oglądać :)
Ps. mimo wszystko gratulacje też dla Palopa, który dzielnie bronił bramki przed tym co było nieuniknione. Real poległ nasza przewaga rośnie :D
0
slon
Przeczytaj definicję kibic, nawet tą na Wikipedii otrzymasz odpowiedź :)
To, ze nie mam pieniędzy na wyjazd na mecz Barcy to jest oznaką, ze jestem gorszym kibicem od człowieka, który na meczu Barcy był już 5 razy w tym sezonie?
0
gostek15
Napadziora rozlicza się ze strzelonych bramek ewentualnie z asyst. Podlicz ile ich ma Henry.
Mi natomiast utkwiła akcja z doliczonego czasu gry, kiedy to Henry nie potrzebnie przetrzymywał piłkę, czekając na osaczenie przez 3 zawodników Sevilli i głupio ją tracąc, sorry ale od takiego zawodnika oczekuję w końcówce gry do przodu, a nie strat w decydujących sekundach meczu.
Kilkanaście sekund później Henry wykonuje zły wślizg od tyłu, co powinno się skończyć czerwoną.
Co do akcji z pierwszej połowy, to utkwiły mi te akcje w których Henry zbiegał do końcowej linii boiska i podawał piłkę do Palopa, który od razu wiedział co zrobi Henry. Niestety jego akcje choć mnogie nie przynosiły takiego zagrożenia jak akcje Messiego (strzały w których Palop musiał wykazać się nie lada umiejętnościami) czy ta jedna główka Ibry kiedy to Palop wyciągnął piłkę z okna.
Henry może jest i efektowny, ale nie efektywny. Przepraszam, że go tak atakuję, ale niestety, od początku sezonu go bronie czekając na jego przebudzenie (ultra ofensywa) i grę zbliżoną choć do gry poprzedniego sezonu ( bo na dyspozycję z Arsenalu nawet nie licze, ale fakt, tam grał na szpicy, co myślę że byłoby najlepszym dla niego rozwiązaniem, a Ibra na lewą flankę),a tu niestety nic, brak goli, brak asyst, tylko nie produktywne ataki lewą flanką. Niestety żeby pokonać klasowe drużyny to za mało. Zaangażowania w ten mecz mu nie odmawiam.
0
piatas
A kto tu napisał, że Sevilla miała szczęście? O szczęściu tu wspomniałem tylko ja, ale w ogóle innym kontekście. Więc bijesz do mnie. radze czytać ze zrozumieniem, bo takimi postami jak twój pokazujesz, ze jesteś jednym z tych, o których napisałeś na zakończenie.
Ostatnio jest w modzie pisanie takiego typu pierdół jak Twoje "sezonowcy". Wielki Cule się znalazł, już mnie to drażni, podawanie się przez takich ludzi za kogoś kim tak naprawdę nigdy nie będzie.
pozdrawia kibic Barcelony, ale nie cule.
0
Mnie najbardziej irytuje fakt doliczania minut. Doliczają 3 minuty, zmiana zawodnika trwała 1 25 sekund, sędzia gwiżdże zakończenie 3 : 25 (fest doliczył rekompensaty za akcję przy zmianach). powinno być jak w futsalu - piłka w grze to czas tyka, piłka po za grą (jakieś rzuty wolne) to czas stop - skończyły by się wtedy gry na czas, "umieranie" na boisku, szukanie piłki, celebracje z jej wybiciem, czy ślimacze złażenie z boiska podczas zmian. I tu żaden inteligent z Uefa czy Fifa nie powie, ze takie zachowania zabijają piękno futbolu?
Co do meczu, w drugiej połowie Barca zgrała ładną piłkę, ale brak szczęścia. henry zawiódł na całej lini. Według mnie lewa flanka nie jest dla niego dobrą pozycją.
0
No i lipa, zabrakło szczęścia. W drugiej połowie Barca zmiażdżyła Sevillę, jednak Palop pokazał, ze jest klasowym bramkarzem i wyciągał niemożliwe :( Błąd Czyhryńskiego stał się istotny w tym dwu meczu :/ i niestety, jak na razie głównie za to zapamiętają go kibice Barcelony...
ehh przynajmniej nie odmówię chłopakom z Barcy woli walki i zaangażowania, bo w 2 połowie widać było, że chcą wygrać i awansować.
Henry gra coraz gorzej, do tego tym wślizgiem (powinno byc czerwo) zachował się jak Ibra. Może mieli jakiś zakład - kto prędzej zgarnie czerwo? :)
0
heh w przeciwieństwie do większości tu piszących, ja się wstrzymam od oceny jakiegokolwiek zawodnika. Dlaczego? Ciężko jest oceniać zawodników na otwartym dla publiki treningu :P
Nie ma czym się podniecać. Nie wygraliśmy 5:0 z Villarreal czy Sevillą, a z Teneryfą, która zalicza doły tabeli i do tego jest zaraz za Saragossą (37) pod względem ilości straconych bramek (35). Więc to był mecz, w którym sensacja byłby inny wynik niż zwycięstwo Barcy. 9uzyłem słowa sensacja, które jest mniej prawdopodobne od słowa "niespodzianka")
Z drugiej strony, krytyka, któregokolwiek zawodnika po wygranym meczu jest dziwna :) Nie, to ze wygrali, ale to z kim grali. Po 2 bramce, Barca nabrała totalnego luzu (sielanka). Wyglądało to już na otwarty trening niż na mecz, a na treningu wiadomo, nie wszystko musi wyjść :), a jak nawet nie wyjdzie to nic się nie stało :P
Z perspektywy czasu cały mecz wyglądał jak otwarty i trening: do pierwszej bramki trening Valdesa i formacji obronnej, a potem trening strzałów + stałe fragmenty. Stąd bramkarz i atak ma najwyższe noty :)
Więc panowie nie kłóćcie się, bo nie ma o co. Kolejny mecz z Sevillą, tym razem z naciskiem na słowo mecz. Dopiero podczas niego wyjdą walory i słabości (oby tych oczywiście nie było)i naszych zawodników.
Pozdrawiam.
0
psychomech111
To nie skład zadecydował, ale przeciwnik. Nie ma co porównywać Teneryfy do Villareal czy Sevilli (inna poprzeczka). Z takim zespołem większości klubom wychodzi ładna gra.
Słynne powiedzenie: "Gra się tak, jak przeciwnik pozwala".
Co do Liverpoolu o długu słyszałem, ale o sprzedaży tych piłkarzy, to nie - może to jakaś plotka wyssana z palca :)
0
A w artykule brakuje, że w 2003 roku van Gaal zostawił Barcę również bez porażki w grupie LM :P
0
sh@rak
skoro to Az z tak marnym trenerem tyle osiągnęło, to dlaczego bez tak marnego trenera jest teraz tak nisko w tabeli? W AZ już płaczą za van Gaalem, a w Monachium zwiastują wielkie odrodzenie. Więc ja bym uważał z tym przymiotnikiem "marny".
Szczerze chciałbym, żeby w Polsce byli tacy marni trenerzy z takimi osiągnięciami co on.
0
hehehe komentarz zarąbisty :D Ale Żubr? Przecież teraz to sik ... ble. Póki oddawali % na Park Narodowy byli dobrym piwem, a potem ich jakość (smak) drastycznie spadła :(
Ehh kryzys jest i to na poważnie... u Henry'go. Mecz oglądałem w zrąbanej jakości z mega lagami i jednym okiem w fizyce, więc pamiętam tylko bramki :) i podniecenie kibiców Teneryfy jak ich zespół tworzył zagrożenie - Czasami aż za często i zbyt groźnie :P Wynik cieszy, ale żeby zaraz hurra optymizm :P
0
lol hipokryta
Nie dawno chciał odchodzić, bo był "nieszczęśliwy", a teraz już jest "szczęśliwy"?
0
lol co za naskok na andrzeja77?
Koleś napisał fakt. Sam Owsiak nie kryje, ze część pieniędzy idzie na Woodstock w podzięce dla "zbieraczy". Więc nie wiem co to za agresja słowna z waszej strony. andrzej napisał tylko fakt i swoją decyzję, nie opiniował WOŚPu czy Woodstocku :P
Z powodu takich nie porozumień, kulturalna dyskusja doprowadza do kłótni, a potem do obelg :P
Ja sam nie popieram inicjatywy WOŚP i mam ku temu powody. Jednym z nich jest fakt, ze Owsik z nikim nie konsultuje (nikim=szpitalem), czy dana aparatura jest mu potrzebna czy nie (czy stać szpital finansowo na otwarcie danego oddziału). Również olał Ministerstwo Zdrowia, co z pewnością nie pomaga w rozsądnym rozdaniu aparatur tam gdzie są one nie zbędne!
Druga sprawa która mnie oburzyła to jego wypowiedź w radiu na temat złotych serduszek, a mianowicie powiedział, ze kupowanie złotych serduszek za 100 zł jest niegodziwe - cóż, nie żyjemy w kraju milionerów, każdy daje tyle ile może, ale do nie których to nie dociera.
0
A tu filmik z El-Clasico o którym pisałem poniżej (2003/2004)
(usuń spację z linka - jeśli link nie działa)
0
^matrix20^
co to za brednie? A w 2003/2004 (kiedy już w Barcie był Roni) kto strzelił bramkę w grand derbi na 1:1?
A jak mi nadal nie wierzysz to obejrzyj sobie ten filmik od 6:05 i popatrz kto pierwszy "ściska" Kluiverta po jego bramce :P
(usuń spację z linku)
Ciekawostka: w 2003/2004 (bodajze na wypożyczeniu) w Barcie grał Edgar Davids (po Kluivercie mój drugi ulubiony gracz) - według mnie najlepszy pomocnik defensywny XX i początku XXI wieku. Ten to potrafił robić cuda z piłką :)
Ps. Chyba, że Roni to jakiś inny Roni niż Ronaldinho :P
0
Qrs
Niepowtarzalna - nie dlatego, ze nigdy tam nie grał - bo tego nie napisałem, ale dlatego, ze rywal nie jest wymagający, przez to w takim meczu, napastnicy powinni pokazać to co najlepiej potrafią, czyli strzelać gole. Jeśli w takim meczu tych goli w wykonaniu Titiego zabraknie, to niestety... ale to już oznaka wypalenia a nie złej pozycji na boisku. Sam bardzo lubię Henry'go i czekam na jego przebudzenie :)
0
W sumie, od samego początku uważam, ze najlepszym rozwiązaniem dla Barcy byłby Titi na szpicy, nawet podczas gry Ibry, który powinien grać na pozycji Henry'ego. Dlaczego tak uważam? Henry najlepiej się czuł na szpicy (typowy snajper), jego większość bramek jest strzelanych ze środka niż ze skrzydła - taką grę wyniósł z Arsenalu, gdzie dzięki temu błyszczał. Natomiast Ibra jak sam pokazał,nie jest drewniany i potrafi ładnie zgrać piłkę do kolegów z drużyny :) Do tego dobrze się czuje w rozgrywaniu piłek w linii ataku.
Henry na skrzydle się tylko marnuję, myślę, że odżyłby na szpicy. Pep ma teraz nie powtarzalną okazję to sprawdzić, ustawiając Pedro na lewym skrzydle, Henry szpica, a Messi tam gdzie zawsze :) Jeśli przy takim ustawieniu Titi się nie wykaże, to już żadna rotacja mu nie pomoże :/