5

@partymaker Przecież on nie czepiał się jego życia, tylko zwrócił uwagę na zachowanie na boisku, podczas gry i doradził, żeby trzymał koncentrację cały czas i nie rozpraszał się kibicami rywali i nie dał się prowokować.
Nie radził mu jak ma robić kupę, czy na zwykłym, czy na złotym kibelku i czy ma organizować czy też nie imprezę z karłami i stukać starszą celebrytkę.
Doradził mu fachowo wyłącznie w sprawach boiskowych, jak doświadczony kolega z pracy.

0

@Coveta Nie ma czegoś takiego w oficjalnym regulaminie oraz w wewnętrznych zaleceń. Jest tylko zakaz inicjowania kontaktu fizycznego na siłę, gdy dziecko wygląda na przestraszone, nie podchodzi samo lub rodzic nie zachęca.

1

Zapytałem się czatbota. Odpisał mi, że oficjalny regulamin Disneyland Paris nie zabrania kontaktu z najmłodszymi dziećmi.

"Wskazówki dla gości sugerują, że najlepsze interakcje są wtedy, gdy dziecko samo podejdzie, a rodzic zachęci je do kontaktu — maskotki nie zawsze same inicjują przytulanie"

W wewnętrznych zaleceniach nie ma zakazu kontaktu z najmłodszymi.
Jedyne ograniczenie jest takie, wynikające z wewnętrznych zasad, opisywanych przez byłych pracowników i nieoficjalnych źródeł:

"Brak inicjowania kontaktu fizycznego na siłę – jeśli dziecko wygląda na przestraszone, nie podchodzi samo lub rodzic nie zachęca, maskotka powinna ograniczyć się do machania czy pozowania."

No cóż, tutaj nie ma niczego takiego. Niezrozumiałe zachowanie maskotki i to nie pojedyncze, które można by zwalić na przeoczenie, ale wielokrotne, rodzące podejrzenie celowości. Dziecko garnęło się do przytulania, było zachęcane przez rodziców, nie było przestraszone. Pracownik olał regulamin i wewnętrzne zalecenia, nie ma co go bronić przed tym, ale do rasizmu jeszcze trochę brakuje. Może po prostu jest dupkiem i kibicem białych.

0

Bez przesady. Owszem, czasami jest tak, jak piszesz, ale nie sądzę, żeby pracownik, którego głównym obowiązkiem jest wchodzić w interakcje z dziećmi, miałby mieć zakaz przytulenia czy pogłaskania najmłodszych z nich, zwłaszcza jeżeli rodzice nie mają nic przeciwko temu.

Oskarżenie o rasizm jest na wyrost, ale gdyby umieścił ten filmik w sieci z zapytaniem, dlaczego jego dziecko zostało wielokrotnie zignorowane przez pracownika, zostawiając przy tym niedomówienie, a nie oskarżenie, to by to wyglądało inaczej.

Ja osobiście, patrząc na ten filmik, tak po ludzku współczuję dziecku, ponieważ widać, że się garnie do maskotki i jest mu przykro, że zostało zignorowane.

1

Przecież mamy Gerarda Maldiniego.
Zobaczycie, w najbliższym meczu wskoczy na środek obrony i pozamiata wszystkich tych Cubarsich, Araujów, Christensenów czy Ericów.

2

@Rifek No tak, pracownik był nie tylko ślepy, ale i głuchy. Po prostu ewidentnie ignorował dzieciaka, nawet jak ten wchodził mu przed nos lub zostawał mu niemal "podany" przez dorosłego na poziom oczu.
Tu nie ma przypadku. Wystarczy obejrzeć filmik.
Normalnie irytuję się na teksty o rasizmie w prozie dnia codziennego, ale tutaj ewidentnie widać celowe ignorowanie dziecka przez "maskotkę".
To niekoniecznie rasizm, ale chamstwo na pewno.

0

@pax A czy whoscored ocenia liczbę kółeczek w meczu? No właśnie nie, więc te statystyki są nieadekwatne. Po prostu nie poznali się na FDJ, który robi pięć kółek olimpijskich na każde pięć minut meczu i tym samym można uznać, że prezentuje zarówno olimpijski spokój, jak i olimpijskie umiejętności.

3

@Arden Prawdziwi hetero-mężczyźni nie rozróżniają kolorów, więc nigdy nie zrozumiem zamieszania z tymi tęczami i kolorowej wojny w imię patriotyzmu.

3

Chyba lekka skleroza, jakby po prostu zapomnieli o tym, że rozwiązali z nim kontrakt i dopiero jak Flick zapytał się, dlaczego nie ma go na treningach, to ze zdumieniem odkryli, że nie jest już ich zawodnikiem.

1

Czekam na artykuł informujący o tym, że słabo zagrał de Jong.
No co? W końcu to też piłkarz Barcelony, jeden z kapitanów, warto poświęcić mu osobny artykuł.

7

@TaughtMule Dawno nie miał kontuzji i jego organizm nie jest przyzwyczajony do treningów z pełnym obciążeniem, dlatego ma drewniane nogi.

1

@LOPEZ16 oj tam, jeden strzał i bramka. Teraz wyobraź sobie, że oddajemy dwa strzały i wpadają dwie bramki, w kolejnym meczu trzy strzały ...
Marudzisz xd

0

@korn234 no i dobrze, że zeszli też człapiący Zieliński i Zalewski. Nie zapominaj o nich.

7

@woro1 Tak, dlatego jak Lewego nie było z Finlandią, to wygraliśmy.
A nie, czekaj ...
I zauważ, że Urban zdjąl również Zielińskiego i Zalewskiego. Nie tylko Lewego.

0

@Roobo Urban nie bał się zdjąć Lewego, Zielińskiego czy Zalewskiego, a to coś znaczy.

1

Tragedii nie było, były momenty, wynik bardzo dobry. Jak na pierwszy mecz pod wodzą Urbana, bez większych treningów, można uznać, że było ok.
Po meczu nie jestem ani optymistą, ani pesymistą, a to już coś znaczy.
Ja bym tylko Skorupskiego zmienił na jakiegoś bramkarza.

0

@Barcaa12 jak zawsze gdy gramy z Holandią.

0

@Andrzej_Majonez tak, siedzi na trybunach.

0

@Foton Statystują Holendrom. Ktoś musi.

0

@D10SLEO Skorupski udowadnia trenerowi, że nie zasługuje by być jedynką. To jest mecz akurat na wypromowanie się bramkarza, bo jest mnóstwo okazji do interwencji, można wpaść "w trans", a Skorupski co robi? Gra słabo, mija się z piłką, nie komunikuje z obrońcami, a jak coś broni, to głównie na farcie.

2

@Guillegavira spodziewaj się porażki, ale wyklucz raczej autobus oraz granie wyłącznie "lagą na Robercika"

2

@TR3YWAY Koleżanka z pracy też jakiś czas temu przyjmowała nowego do pracy. Ten jak ją zobaczył zaczął się do niej ślinić i chciał się umówić.
Zgasiła go obrączką (był tak zaślepiony, że jej nie zauważył) i tekstem, że jest mężatką oraz dodała, że i tak jest od niej o 10 lat młodszy. Zrobił duże oczy, bo ona faktycznie na swój wiek nie wygląda.
Zapomniała mu jednak wspomnieć, że jej mąż, jest od niej młodszy o 7 lat xd

16

"Uwagi Flicka: Każdy ma swoje zdanie. Po remisie jest niedosyt, w końcu musisz wygrać, ale nie sądzę, żeby miało to jakiekolwiek znaczenie. [...] Nie sądzę, żeby miało to cokolwiek wspólnego z ego"

"Więcej bramek: W końcu asysty przychodzą mi same, nie jest to coś, o czym mówię: „chcę mieć więcej asyst”, przychodzą mi naturalnie dzięki mojemu stylowi gry. Teraz bardziej koncentruję się na strzelaniu bramek, w końcu są one ważniejsze, muszę od siebie tego wymagać. Kiedy osiągam pewien poziom, muszę spróbować przejść na kolejny; teraz staram się strzelać jak najwięcej bramek, ale zawsze z myślą o pomocy drużynie."

No i właśnie to udowadnia, że jednak ma to związek z ego.

EDIT: Przypominam słowa Flicka z konferencji prasowej
"Myślę, że powinniśmy mówić o drużynie, nie o konkretnych graczach. Dla mnie najważniejszą rzeczą będzie to, że kiedy zamknie się okienko transferowe, każdy będzie w 100% skupiony na tym klubie, tej drużynie. Nie chcemy ego, bo to zabija sukces. W ostatnim sezonie wygrywaliśmy jako zespół i tak do tego należy podchodzić."

7

Taka wypowiedź w pełni zasługuje na Klub Kokosa.

4

@Andrzej_Majonez Xavi niech zacznie jakąś drużynę wreszcie trenować, bo siedząc na kanapie przed telewizorem, nigdy nie rozwinie się jako trener Wiem to po sobie. Żaden mocny klub mnie nie chce na trenera.

0

@Ku84fcb lubię te ciągłe płacze w czasie meczów i dramatyzowanie

15

Kluczowe zdanie, świadczące o tym, jak bardzo Lewandowski przesiąkł mentalnością barcelońską: "Jesteśmy pełni optymizmu"

1

Komentarz usunięty

5

Murawa była fatalna i miała duży wpływ na brak kontroli nad piłką zawodników obu stron, ale Rayo potrafiło się do tego lepiej przystosować, u nas była jedna wielka niemoc i nawet Pedri wyglądał słabiutko, nie potrafił zapanować nad piłką, tak jak to zwykle czyni.
Zaskakujące, że nie było nawet jednego dłuższego momentu, powiedzmy kwadransa, żebyśmy na nich "wsiedli". Środek pola raził wielką dziurą, pressing prawie nie istniał.
Mecz mega słaby w wykonaniu Barcelony, ale Joan Garcia to jest Pan Bramkarz.

2

@Marusek no co ty, a nasza fałszywa 9-tka Olmo przecież z takimi rywalami to będzie hulał jak Rekin wśród Szprotek, tak mawiali.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: