0

No to po kolei.

Valverde przejmuje zespół od sezonu 17/18.
Na dzień dobry odchodzi Neymar. Większość wróży kiepski sezon w wykonaniu Barcy, a ta kończy kampanię z podwójną koroną, co jest ogromnym sukcesem.
Cieniem na tamtym sezonie kładzie się blamaz w Rzymie.
Dochodzi też ból d... po zwycięstwie Realu w LM.

Następny, obecny sezon bez Iniesty .
Sytuacja identyczna, z wyjątkiem, że Puchar Króla trzeba jeszcze zdobyć.

W okresie dwóch sezonów Valverde poniósł znaczące porażki tylko w Rzymie i Liverpoolu. Do tego doszły porażki z Betisem w obecnym sezonie i 5:4 z Levante.
Porażki z Realem o Super Puchar były na samym początku. W tegorocznej edycji PK porażki z Sevillą i Levante w rezerwowym składzie.

Dodam, że sezonie 18/19 trener musiał odpowiednio zarządzać kadra ze względu na sporo kontuzji - przede wszystkim Umtiti i Dembele.

Valverde powinien zostać.
W następnym sezonie więcej doświadczenia Lenglet, Arthura i Aleni zaowocuje. Dojdzie de Jong.

Najważniejsze, że zespół mu ufa i jestem przekonany, że dalej tak będzie.

Trudno. Stało się wczoraj. To nie oznacza, że mamy nie patrzeć na dokonania tego trenera.
Nie zapominajmy o tym.

VeB!

1

Głowa. Tam wszystko się zaczyna i niestety tak jak wczoraj kończy.

Valverde zapewne jest winny nieodpowiedniego zmotywowania zawodników, ale powiedzmy sobie szczerze. Po lekcji jakiej większość naszych zawodników otrzymała w Rzymie, to nie powinno się powtórzyć.
Cała drużyna zawaliła.

Nie pierwsza (nie mam na myśli Rzymu) i nie ostatnia kompromitujaca porażka Barcelony.

0

Tak jak napisałeś w jednym z komentarzy, przypomniał się finał z 94.
Nawiązując do Dream Team'u Cruyffa warto przypomnieć mecz fazy pucharowej, zaraz przed fazą grupową, z sezonu 91/92, gdzie po zwycięstwie 2:0 z Kaiserslautern na Camp Nou w rewanżu Niemcy prowadzili już 3:0. Wtedy skończyło się bramką Bakero w doliczonym czasie gry i ostatecznym awansie.
Wczoraj zabrakło tego jedynego gola. Szkoda.

Przypomniał się też Szewczenko z sezonu 97/98.

Nie pierwsza i nie ostatnia kompromitujaca porażka Barcelony.

Pozdrawiam

1

Trzeba trochę przeżyć i mieć w pamięci kilka 'porażek' Barcy, aby łatwiej zaakceptować wczorajszy wynik.

W słynnym sezonie 91/92 mało kto pamięta jak we wczesnej fazie pucharowej wygraliśmy 2:0 na Camp Nou z Kaiserslautern. W rewanżu było już 3:0 dla Niemców.
Wtedy skończyło się na bramce Bakero w doliczonym czasie gry i ostatecznym awansie.
Wczoraj zabrakło tego jedynego gola, choć od razu przyznam, że Liverpool z całą pewnością zasłużył na awans.

Zostając przy Dream Team'ie Cruyffa wypada przypomnieć finał 94 z Milanem. Bolało wtedy, oj bolało.

Szewczenko. 3:0 w Kijowie, 4:0 na Camp Nou. Brak wyjścia z grupy w sezonie 97/98.

Ich historia współczesna.
Dwie porażki z Bayernem w półfinale 2013 roku (0:3; 0:4).

Nie pierwsza i nie ostatnia kompromitujaca porażka Barcelony.
Fakt, że ta ekipa dokonała tego rok po roku.

6

Pewnie powinienem olać co tu się wypisuje na temat trenera. Ale...

Po pierwsze trochę kultury, gnojki, bo chyba inaczej się nie da Was nazwać.

Nie wiem od kiedy kibicujecie swojemu ukochanemu klubowi, ale sądząc po rozczarowaniu tym, że nie zdobędziemy potrójnej korony, raczej od 2009 roku.

Są dwa wyjścia.
Albo być w miarę inteligentnym życiowo, aby umieć docenić to co się ma w życiu albo dojrzeć do pewnych rzeczy.

Jak ktoś nie zrozumiał , to wyjaśnię, że życie nie kończy się na piłce nożnej, ale jeżeli dla kogoś tak, to niech doceni to co obecna drużyna zdobyła lub ma jeszcze szansę zdobyć.

1

Ufff! Od czego zacząć?

Na początek gratuluję piłkarzom i kibicom Liverpoolu awansu. Zdecydowanie zasłużyli na sukces nie tylko dzisiejszą grą, ale całym dwumeczem. Wygrali walką i ambicją oraz umiejętnościami.

POPROSTU BYLI LEPSI OD NAS.

Można wracać do meczu na Camp Nou i ponownie zadać pytanie czy strategia z pierwszego spotkania była taka jak kilku użytkowników twierdziło. Czy oby na pewno zależało nam na oddaniu piłki?
Nie wiem. Jak ktoś ma ochotę, czas i nastrój, to może wrócić do moich komentarzy i analizy po tamtym spotkaniu.

Można wrócić także do zmarnowanej sytuacji Dembele z końcówki środowego meczu. W szatni oberwie się młodemu Mistrzowi Świata. Tylko dlaczego jemu, tylko jemu? Pytanie chyba zasadne mając przed oczami straconego dzisiaj gola na 4:0. Obrona, która od dawna gra bezbłędnie przy stałych fragmentach, zostaje tak załatwiona.

Czy można nie awansować posiadając zaliczkę 3:0 i będąc po doświadczeniach z Rzymu, dodatkowo będąc wypoczętym? Jak się okazuje można.

GŁOWA! Tu wszystko się zaczyna i niestety czasem kończy :(

Po dzisiejszym meczu ponownie stwierdzam, że mecz w Rzymie z przed roku także przegraliśmy w głowie.
Wielu twierdzi, że byliśmy wtedy zajechani. Tylko dlaczego 11 dni później pokonaliśmy 5:0 Sevillę, po pięknej grze w finale PK.

SZKODA, WIELKA SZKODA.

Pozostaje nam liczyć na to, że piłkarze zmobilizują się na końcówkę sezonu i wywalczą dla nas podwójną koronę.

Nie zawsze się wygrywa.
 

9

'... również zdecydowanie rozsądniejszy system rotacji ...'

I teraz przypomnę jak w listopadzie, grudniu, a nawet jeszcze w lutym, pojawiało się mnóstwo komentarzy jak to ten nieznający się na piłce trener zajeżdża zawodników. Niektórzy nie mogli patrzeć na nazwisko Rakitic w wyjściowym składzie.
Nie wspomnę już o tym, że na początku sezonu Suarez i Pique powinni siedzieć na ławie.

Dlatego po raz kolejny proszę o więcej zaufania dla Valverde, ale nie teraz, bo teraz to każdy mądry. Proszę o więcej zaufania na kolejny sezon.

1

W ostatnich latach mało strzelamy bramek na wyjeździe w fazie pucharowej, bardzo mało.
Pocieszające jest to, że w meczach na Wyspach zawsze coś strzelamy:

2016 Arsenal 0:2
2018 Chelsea 1:1
2019 Manchester United 0:1
Wierzę, że passa będzie podtrzymana :)

0

I dlatego dobrze, że Messi nie musiał wczoraj grać.

0

Po meczu miałem mieszane uczucia. Dlatego obejrzałem jeszcze dwa razy i z całą pewnością mogę stwierdzić, że Liverpool przez pierwsze 60 minut nas zdominował, i o ile ryzyko, o którym pisze kolega powyżej, przyjęte w strategi Valverde przyniosło efekt w pierwszej połowie, to już początek, a nawet 15 min drugiej połowy, to już kompletna bezradność w naszych szeregach.

Potem następuje zmiana na system 4-4-2 i coś się wreszcie zaczęło dziać.
.... Ale to wszystko chyba wiesz :)

Nie ukrywam, że byłem zwolennikiem ustawienia 4-4-2 od początku z Arthurem i Roberto w pomocy.
Od razu zaznaczę, że mam świadomość, że taki system nie gwarantowal by od razu sukcesu. Równie dobrze mogło być w plecy do przerwy.

Podsumowując Valverde podjął ryzyko, ale mogło ono różnie się skończyć.
Jakość ofensywy Liverpoolu nie można porównywać do zespołów ze środka tabeli La Ligi. Mane i Milner mogli, a nawet powinni to wykorzystać.
W meczu ligowym da się to odrobić i zdobyć trzy punkty, tutaj w dwumeczu bramka stracona u siebie ma znaczenie.
....ale to chyba też wiesz.

W rewanżu Valverde zastosuje odpowiednią taktykę, aby bezpiecznie awansować do finału, tak myślę.

Św Jerzy będzie dalej czuwał, a nie jakaś tam czarna magia :)

Pozdrawiam

0

Dzisiaj opis gry od 60 minuty.

Tak jak pisałem wczoraj, tak napiszę dzisiaj. Do 60 minuty mieliśmy spore problemy i Liverpool miał przewagę, a pierwszy kwadrans drugiej połowy to już całkowita dominacja zespołu Kloppa.

Potem gra się w miarę wyrównała, a od bramki na 2:0, czyli od 75 minuty było już naprawdę dobrze.

Ogromna w tym zasługa zmiany ustawienia w 60 min.
Valverde tym ruchem podniósł niektórym ocenę o oczko, a niektórym to nawet o dwa. Zaczęliśmy wreszcie grać dobrze.

Jest jednak jedno 'ale'.
Liverpool z taką grą jak w środę, naprawdę może zrobić nam krzywdę. Dwa do zera do przerwy jest bardzo realne.

Jest też jednak drugie 'ale'.
Valverde wyciągnie wnioski z tego meczu i ustawi drużynę tak, aby wybić z głowy awans Anglikom. Wierzę w to :)
....a jak nie, to zostaje nam jeszcze wiara w Boga futbolu.

.....

61 Ter Stegen posyła piłkę po za boisko, złe wybicie

62 Messi na przebój, znowu strata

63 piękny balans ciała Busquetsa przed własnym polem karnym, rywal ograny

63 Messi ładnie wypuszcza Semedo na skrzydle, Portugalczykowi zabrakło jednak boiska, był bliski ogrania Van Dijka

63 bardzo dobry pressing naszej drużyny, Alba z Suarezem odbierają piłkę, zagranie przed pole karne do Messiego, ten zagrywa do wchodzącego Vidala, który źle odgrywa i zostaje zrugany przez Leo.
W końcu jakaś akcja.

64 tym razem Rakitic odbiera piłkę w środku

68 ładne podanie Leo do Luisa, ten miał szansę wyjść na czystą pozycję lecz przegrywa pojedynek z Matipem

72 Sergi Roberto źle zagrywa do Semedo, piłka w aut

72 Ter Stegen trudna piłka do Alby, ten źle zagrywa głową i tracimy piłkę na własną połowie

74 długo rozgrywamy na własnej połowie, ciągle wysoki pressing Liverpoolu, wszystko na styk udaje się rozegrać, aż do momentu podania Ter Stegena do Alby, Hiszpan ponownie źle zagrywa głową, tracimy piłkę, Jordi nie miał komu zagrać, pokazuje Niemcowi, że to nie on powinien być adresatem podania

75 bardzo dobry pressing Luisa i przede wszystkim Arturo powoduje długie zagranie na naszą połowę, piłkę przejmuje walką Lenglet, zagrywa do Busquetsa, ten pięknie do Messiego, w pole karne wchodzi Roberto, Leo chce do niego zagrać, ale niefortunnie wyręcza go Fabinho, ofiarne podanie Roberto do Suareza, poprzeczka i dalej już wiemy.... GOL! 2:0.

77 Arturo ponownie wywalczył piłkę na środku, piłkę przejmuje Suarez, podanie do Leo, ten wpada w pole karne, ale zostaje powstrzymany czysto przez Van Dijka, 'wyjazd' z pola karnego, ale Semedo wyprzedza Mane w okolicach linii środkowej boiska, zaczynamy klepac, widać większy luz u naszych zawodników, Messi ponownie wypuszcza Semedo, niewiele zabrakło.
Udało zepchnąć się Liverpool do obrony.

79 Pique bardzo dobrze wygrywa walkę o piłkę z Mane, znowu klepiemy

80 piękna piłka Leo do Alby, ten na wysokości pola karnego, po ziemi, zagrywa do wchodzącego Sergi Roberto, który mógł z tej akcji więcej wycisnąć

81 Liverpool zaczyna się gubić przy wprowadzaniu piłki, Alba wyprzedza Salaha i Firmino, zagrywa na 40 m do kompletnie niepilnowanego Messiego, ten ciągnie grę do przodu i zostaje powstrzymany faulem przez Fabinho.
Za chwilę......
.....LEO!!! 3:0 w 82 minucie.

(w powtórce widać jak podczas faulu na Messim, Argentyńczyk wystawia niebezpiecznie i celowo rękę w kierunku Fabinho, i uderza go w twarz. Nie chcę szukać dziury w całym, ale dobrze, że VAR nie mógł tu zareagować, no chyba, że miałaby być czerwona kartka dla Leo)

84 fatalny błąd Busquetsa, który mógł się skończyć bardzo źle, ofiarna interwencja Ivana i słupek Salaha, ogromne szczęście po naszej stronie

87 pressing Messiego i Semedo kasuje Origiego na połowie rywala, brawo

88 dużo chaosu po jednej i drugiej stronie, ostatecznie piłkę dostaje Roberto w środkowej strefie boiska, ciągnie do przodu, odgrywa do Suareza, który w uliczkę zagrywa do naszego wychowanka, nie wiele zabrakło a Roberto wyszedł by sam na sam z bramkarzem

90 dobra interwencja Pique w polu karnym, po chwili ponownie, tym razem na 20 m

91 złe piąstkowanie Marca

91 bardzo dobry i odważny wślizg Vidala w polu karnym, brawa od kolegów, Chikijczyk mocno zaryzykował

92 z kontrą wychodzi Messi, 3 na 1, zagranie w pole karne na lewo do Suareza, ten zablokowany przy próbie odegrania do Leo, szkoda, że Luis nie rozegrał tego lepiej

94 długa piłka od Pique do Dembele, niewiele zabrakło, a Francuz byłby sam na sam z bramkarzem

95 Rakitic pięknie czyta grę przed własnym polem karnym, odbiera piłkę, koledzy wypuszczają go do ataku, ten zagrywa w pole karne do Dembele, który zamiast odegrać Chorwatowi psuje akcję złym strzałem

96 dobra interwencja Lenglet

97 szkoda, że Dembele tego nie strzelił.

4

31 Robertson ogrywa Roberto i szczęście nie jest Albą, źle dogrywa, piłkę wybija dobrze ustawiony Pique, ta wpada pod nogi Vidala, któremu futbolówkę zabiera Robertson i zagrywa do Milnera, znowu złe dogranie w pole karne, piłka wybita wpada pod nogi lepiej ustawionych rywali, kolejna na szczęście zła wrzutka Robertsona

32 Messi vs Van Dijk z prawej strony pola karnego, wszczyscy czekają na pojedynek, a Argentyńczyk inteligentnym crossem do Alby zmienia ciężar gry, po chwili mogło być groźnie za sprawą Cou

33 Roberto wygrywa pojedynek z Mane, mogło być groźnie
33 bardzo ładna akcja prawą stroną Liverpoolu, zakończona dobrą centra Hendersona do Mane, na szczęście Roberto uprzedził rywala, rzut rożny

35 chyba najlepsza okazja Liverpoolu, dośrodkowanie Hendersona na 11 m do Mane, który przestrzelił nad bramką. Salah ładnie ściągnął uwagę obrońców 

37 Lenglet zaczyna dobrze kryć Salaha, zmusza do błędu Egipcjanina

38 Lenglet daje obrócić się Salahowi w polu karnym, ale dobrze blokuje strzał

39 za wcześnie pochwaliłem Lenglet, Salah ogrywa go na skrzydle, a ten ratuje się faulem, żółta kartka

41 Sergi Roberto fauluje na żółtą kartkę Mane, ale sędzia tego nie zauważył, mogła być kontra

42 Messi dwukrotnie źle dogrywa przed polem karnym

46 ładna akcja Messi - Suarez - Coutinho, zabrakło wykończenia, Matip czyści w polu karnym
Od paru minut gramy lepiej, wyprzedzamy rywali i piłka często spada nam pod nogi (jest w końcu ruch)

47 Lenglet bardzo wysoko, praktycznie na środku boiska, wypycha Salaha
47 Messi traci piłkę przed polem karnym,
Van Dijk wybija mu ją spod nóg, piłkę przejmuje Matip


II połowa

45-60 praktycznie mecz rozgrywa się na połowie Barcy, przy piłce głównie Liverpool, w tym okresie praktycznie cały czas przeciwnicy w komplecie na naszej połowie, nie potrafimy wyjść z akcją, wybijamy piłkę na oślep

47 akcja z prawej strony Hendersona, piłka trafia do Salaha ustawionego w polu karnym, ten zagrywa do Wijnalduma, podanie do Milnera, który strzela po długim rogu, parada Ter Stegena

53 koronkowa akcja zakończona groźnym strzałem Salaha, parada Ter Stegena

54 faul Vidala z boku pola karnego przy linii końcowej, może być groźnie

57 mocne dośrodkowanie dobrze wybija Pique

59 podanie przez całe boisko Van Dijka trafia do Salaha, który zagrywa w pole karne do Milnera, na szczęście Anglik z 12 m trafia w środek bramki, to powinna być bramka

60 wchodzi Semedo, Roberto do pomocy w systemie 4-4-2.

....reszta jutro....

2

1 Alba dobry odbiór, strata Cou

2 Salah wygrywa przebitkę z Albą i wjeżdża w pole karne, Jordi wraca i wspólnie z parą stoperów zatrzymuje Egipcjanina, mogło być groźnie. Piłka wybita na 30 m, przejmuje Liverpool

3 Rakitic wbiega w pole karne i szkoda, że nie decyduje się na strzał, źle dogrywa

5 Mane wbiega w pole karne, przewraca się po interwencji Pique, było groźnie, mógł być odgwizdany karny

5 Lenglet nie dokładnie podaje do Rakiticia przy wyprowdzaniu piłki, na szczęście Chorwat nie traci piłki i zostaje faulowany na 20 m, po chwili ma pretensje do partnera

6 Pique posyła piłkę w aut po nieudanym przerzucie do Alby. Nie miał do kogo podać, zero ruchu w środku i z przodu, cała drużyna Liverpoolu na naszej połowie kryje naszych, Van Dijk bije brawo kolegom

7 Pique wygrywa pojedynek z Mane
7 Lenglet po raz kolejny źle wyprowadza piłkę, podanie na 30-40 m po ziemi przechwytuje Keita, w sumie to Francuz nie miał komu zagrać

10 świetny przerzut Vidala do Alby
 
11 Roberto dwukrotnie dobrze zachowuje się w defensywie, raz nie daje się minąć Mane i zabiera mu piłkę, dwa wyprzedza ładnie rywala i odzyskuje futbolówkę
11 Messi źle zagrywa do przodu, piłka trafia na skrzydło do Salaha, ten z łatwością mija Lenglet i na szczęście źle dogrywa na 16 m. Warto dodać, że to już 4 kontakt z piłką Salaha na wysokości pola karnego, gdzie udaje mu się odwrócić w stronę bramki

12 Leo traci piłkę przy próbie przebicia się pod pole karne, piłkę wybija Fabinho i Liverpool przejmuje futbolówkę

13 Alba zagrywa na środek boiska gdzie piłkę traci Suarez, po chwili groźne podanie do Mane przecina Pique

13 Rakitic wypuszcza Albę na skrzydle, ten zagrywa w pole karne do Messiego, którego w ostatniej chwili blokuje Robertson, za chwilę przypadkowe zagranie ręką Matipa, nie ma mowy o karnym

14 po tej akcji poszła kontra za sprawą Salaha, który ponownie z łatwością mija Lenglet (jeszcze na połowie Anglików), zakłada siatkę Vidalowi, dobiega do pola karnego i zagrywa prostopadle do Mane, na szczęście Roberto wślizgiem przecina to bardzo groźne podanie, Anglicy dalej przy piłce, znowu rozegranie przez środek na prawe skrzydło i wrzutka na 11 m, gdzie Pique nie pozwolił na oddanie groźniejszego strzału Mane

ALE TEMPO!

15 Ter Stegen nerwowo macha do kolegów z przodu, kompletnie nie ma komu zagrać, brak ruchu, Niemiec posyła piłkę do nigoko na 40 m przed bramką rywala

16 dobry cross Pique do Alby

18 błąd Pique w bocznym sektorze pola karnego, piłkę przejmuje Mane i wywalcza faul, może być groźnie

20 kontuzja Keity

22 Busi nie zauważył ładnie wychodzącego Albę na skrzydle

23 Robertson pięknie pociągnął lewą stroną i zagrywa do Mane, który zastawiajac ciałem piłkę ogrywa Pique, po chwili zagrywa do wchodzącego w pole karne Szkota (gdzie jest Sergi Roberto?), który praktycznie z narożnika pola karnego posyła mocną piłkę do Salaha, na szczęście Alba wyprzedza rywala, było bardzo groźnie, a piłka ponownie trafia pod nogi Anglików, dosłownie - do Milnera.
Milner do Mane, Anglik obiega jak na treningu Senegalczyka, ten zagrywa do niego krzyżakiem, James ponownie do Mane w pole karne, a ten zostaje w ostatniej chwili zablokowany na 11 m przy próbie strzału. Ofiarna interwencja Pique, piłkę blokuje Lenglet lub..... Wijnaldum. Było ponownie groźnie

24 Henderson wchodzi na boisko

25 Matip zatrzymuje groźne penetrujace podanie Messiego do Alby

26 przerzut Vidala do Cou, ten krótko odgrywa do Alby, który posyła piłkę do Suareza w pole karne.... GOL!

28 Rakitic źle podaje do przodu, po chwili Lenglet nie pozwala rozpędzić się Salahowi

30 Messi poszedł po prawym skrzydle na przebój, piłka trafia w pole karne do Suareza, który źle dogrywa, szkoda

31 dobra współpraca Lenglet i Rakiticia owocuje odbiorem piłki Salahowi, po chwili ponownie problemy z rozegraniem, Rakitic traci na chwilę piłkę i musi powalczyć, chyba faulowal

2

Przeczytałem dwa razy opisy gry naszych zawodników i mam wrażenie, że są zbyt optymistyczne.
Przecież mieliśmy spore problemy w tym meczu, zwłaszcza do 60 minuty.

Na dowód tego analiza poniżej, dla chętnych :)
Niestety tylko do 60 minuty. Reszta jutro.

...........

W pierwszej połowie nasza obrona nie nadążała za napastnikami, środek pola grał wolno i poszczególni zawodnicy mało wychodzili na pozycję, a Messi nie mógł wiele zrobić z głębi pola, ponieważ był bardzo dobrze kasowany. 

Co do drugiej połowy to polemika tyczy się tego, czy Valverde specjalnie oddał inicjatywę, czy to Liverpool na to nie pozwolil. Nie wiem? 

Moim zdaniem to Anglicy przejęli inicjatywę, a Valverde widząc to, zareagował przesuwając Roberto do pomocy i zmieniając ustawienie na 4-4-2. Pozwoliło to na płynne przechodzenie z obrony do ataku poprzez 4 pomocników, a nie tylko 3.
Zaczęło się coś dziać. 
Roberto kuma czacze jak mało kto i pamiętajmy, że to on pięknie podłączyl się do akcji przy bramce na 2:0. 

Potem to już geniusz Messiego i szczęście przy strzale Salaha. 

0

No nie zrozumiemy się. Może innym razem, przy innej sytuacji.
Taki urok kibica. Każdy ma swoje spojrzenie na pewne sprawy.

Mimo wszystko dzięki za kulturalną wymianą zdań, tak myślę.

Pozdrawiam.
VeB!

0

Widzę, że nie rozumiesz.
Nie chodzi ile miał okazji Liverpool, a ile Bayern. Nie chodzi także o to ile miała sytuacji Barca we wczorajszym meczu, a ile w tym z Bayernem i inne statystyki.
Analogia, bo o tym przecież mowa, jest taka, że Barca dała przeciwnikowi przejąć kontrolę nad meczem.
Obecnie jest to może bardziej zrozumiałe, ale w 2015 roku nikt tego nie potrafił, aż do meczu z Bayernem.
Dlatego żaden skrót tego nie odda.

Naprawdę wtedy odetchnalem po bramce Leo , jak wkręcił Boatenga. Podobnie było teraz, z tym że po drugiej bramce.

To teraz wyjaśnij jaka jest analogia do meczu z Realem, o którym wspomniałeś?
Z tego co pamiętam to Królewscy zdominowali nas w pierwszej połowie, a Liverpool raczej po przerwie.

0

Dobrze wiesz, że w tamtym meczu Bayern grał to co my lubimy. Przejął inicjatywę. Mógł też objąć pierwszy prowadzenie.

Co do forum z przed 4 lat, to ciężko jest po takim zwycięstwie nie być w euforii.
Wczoraj też ciężko o negatywne komentarze.
A tak przy okazji forum, to zarówno dzisiejszy mój komentarz jak i wczorajszy znalazł swoich odbiorców.

Pamiętam dobrze i nie zmienię zdania - Bayern sprawiał nam wtedy problemy.

https://www.fcbarca.com/63437-guardiola-0-3-to-trudny-wynik-dla-bayernu.html


0

W pierwszej połowie Liverpool także mógł zrobić nam krzywdę.

Salah i Mane potrafili jednym przyjęciem piłki uwolnić się spod krycia.
Warto przypomnieć akcję Salaha gdzie Lenglet ratował się faulem i zarobił żółtko. Do tego Mane miał czystą pozycję po podaniu z głębi pola, tylko przestrzelił.
Senegalczyk także dwukrotnie pokazał się na lewej stronie - raz dostał ładne podanie z pierwszej piłki z powietrza i wbiegł w pole karne, w którym upadł po interwencji naszego obrońcy oraz drugi raz kiedy Pique chciał się zabawić w narożniku boiska i (Mane) wywalczył rzut wolny w niebezpiecznym miejscu.

Ogólnie nasza obrona trochę nie nadążala za napastnikami, środek grał wolno i poszczególni zawodnicy mało wychodzili na pozycję, a Messi nie mógł wiele zrobić z głębi pola, ponieważ byl bardzo dobrze kasowany.

Co do drugiej połowy to polemika tyczy się tego, czy Valverde specjalnie oddał inicjatywę, czy to Liverpool na to nie pozwolil. Nie wiem?

Moim zdaniem to Anglicy przejęli inicjatywę, a Valverde widząc to, zareagował przesuwając Roberto do pomocy i zmieniając ustawienie na 4-4-2. Pozwoliło to na płynne przechodzenie z obrony do ataku poprzez 4 pomocników, a nie tylko 3.
Zaczęło się coś dziać.
Roberto kuma czacze jak mało kto i pamiętajmy, że to on pięknie podłączyl się do akcji przy bramce na 2:0.

Potem to już geniusz Messiego i szczęście przy strzale Salaha.

Tak uważam.

0

Zarówno Klopp jak i Guardiola ustawili bardzo dobrze i mądrze swoje zespoły. Mieliśmy zarówno wczoraj jak i cztery lata temu sporo kłopotów.
Pamiętam dobrze tamten mecz i na pewno Barca w tamtym meczu nie była zdecydowanie lepsza.
Wczorajszy wynik i ten z Bayernem nie odzwierciedla gry.

0

Skrót powiadasz :)

2

Analogia to jest do meczu z Bayernem z 2015, również w 1/2 finału wygranym 3:0.
Bayern był bardzo dobrze zorganizowany przez Guardiole i mieliśmy wtedy duże kłopoty.
No, ale Messi.....

8

Komuś jeszcze przypomniał się mecz z Bayernem w 2015, również na Camp Nou w 1/2.
Tam Guardiola również ustawił przeciwko nam drużynę jak trzeba i też mieliśmy problemy.
3:0 i tak się skończyło

5

Klapsa jeszcze :)

4

Najlepsze:
1. Taktyczna zmiana pozycji Roberto.
2. Piękna asysta Suareza od poprzeczki do Leo :)
3. Nie ma to jak strzelić 600 gola dla Barcy w takim stylu - cały Messi

Najgorsze
Liverpool jest w stanie zrobić nam jeszcze problemy w rewanżu - ach Dembele....

0

Klopp też coś kombinuje. Fabinho tyły, a Milner i Keita będą kasować akcje z głębi pola, głównie Messiego. Przynajmniej będą próbować :)

6

Bardzo dobrze i mądrze napisany artykuł. Trudno się z czymś nie zgodzić.

0

Zadając pytanie sądziłem, że nasza prawa strona wygląda gorzej. Dzięki za info.

Mimo wszystko mam obawy o młodego Anglika.
Być może Valverde postawi na Semedo, a do pomocy Roberto?

0

Lepiej zapytać ile asyst mają nasi boczni obrońcy, a ile koledzy z Liverpoolu.

0

To należy wierzyć, że z Liverpoolem będzie się dobrze ustawiał :) Valverde chyba w to wierzy.

W trakcie meczów, kiedy wymagała tego sytuacja z przebiegu danej akcji, ale nie na stałe i tym bardziej nie w wyjściowym ustawieniu.

0

Odpowiadając na pytanie - tak, ale tylko z wymagającym rywalem. Nawet z Man U na Old Trafford zagrał dobrze - jak masz chwilę, to poszukaj u mnie w komentarzach analizy jego gry.

Busi się starzeje i zmienia się jego gra, ale to nie oznacza, że nie daje drużynie jakości. Jak ktoś tego nie widzi, to niech przynajmniej zaufa trenerowi.

Ivan za Busquetsa to jest doraźne rozwiązanie. Kiedy jest Busi tam gdzie ma być, to wszczyscy wiedzą co mają robić. Znają schematy i jest lepsza automatyczność w grze.

Takie moje zdanie :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: