6

@sokot oho foliarze wychodzą z jaskini
3 lata badań i dowodów z całego świata ale polskie wolne umysły i tak widzą tu podstęp no po prostu ręce opadają

1

@Kidd do LE trafi ewentualnie drużyna z pierwszego miejsca bo na 99% do LM się nie zakwalifikuje

1

@messiistheking jeżeli będziemy zatrzymywać czas to i czas meczu musi ulec zmianie. Piłkarze aktywnie biegają właśnie około tej godziny. Wraz z zatrzymaniem czasu skończy się jego przedłużanie czyli też piłkarze będą mieć mniej przerw na odpoczynek, a wiadomym jest że czas doliczony zawsze zaniża utracony faktyczny czas

5

@sokot ach jak łatwo jest manipulować i wprowadzać w błąd. Po pierwsze to dopiero teraz staje się to uzasadnione po 3 latach kiedy już nabyliśmy odpornośc w szczepieniach i przechorowaniu, a po drugie to porównywanie nienoznacza zrównania C19 z grypą jak to miala konfederacja w zwyczaju

0

@Herbert odchodzenie od tradycji bo brak klasy atletico i boli lich tyłek jest co najmniej śmieszne, a pomysł likwidacji całkowicie od czapy

0

Najbardziej to i tak irytuje symulant vinicius

1

@Xpert77 a co Ty symulant vinicius to najbardziej irytuje

0

@zaiks wiesz, że takim komentarzem potwierdzasz słowa autora?

0

@Kamiloza91 no i nie zrobienie powinno być krytykowane. To przykre, że taka tradycja została zniszczona przez te chore nagonki medialne, a chodzi tylko o ukoronowanie najlepszej drużyny i oddanie jej szacunku, to piękne zachowanie

3

@Matix28 nie o jakiś tylko o szpaler dla wygranego... taka tradycja i współczuje wszystkim których tak boli pupa o to

0

@Matix28 im więcej zaatakują tym szybciej się wywalą i sobie głupi ryj rozwalą

5

@mercurial2000 ja jestem Paweł, ale nie wystąpiłem w jaka to melodia to chybannie ja

2

@Kamiloza91 lepszy niż to 4-2. Teraz pojadą z nastawieniem, że trzeba w madrycie koniecznie strzelić bo na 0-0 się nie skończy

7

@gaucho104 ten komentarz powinien wisieć w encyklopedi pod hasłem głupota ludzka

0

@GeraltzKatalonii xD szczęście to wymówka głupich i ślepych na rzeczywistość

0

@masq A gdzie ja Ci narzucam jakiś obowiązek? Gdzie wymagam byś naprawiał im życie? Proszę o konkretne cytaty gdzie narzucam Ci cokolwiek. Wytykam ci tylko niewiedzę w temacie, a trudno dyskutować z osobą która uważa, że alkoholizm to wymyślona choroba cytat powyżej zamieściłem z twoich słów. Piszę o tym jak zachowują się normalne społeczeństwa i ludzie funkcjonujący w takich społeczeństwach. Jeżeli opierałbyś się na tym co mówi psychologia to nie porównywałbyś alkoholika do pedofila. Twoje wpisy są szkodliwe społecznie np. dla ludzi na terapiach, a z pewnością są tutaj tacy. Zachowujesz się nieodpowiedzialnie i samolubnie.
Widzę w Tobie korwinistę o podejściu niech każdy ma to co wypracował zero podatków niech każdy leczy się sam. I zaróno takie podejście jak i rozdawnictwo jest szkodliwe. Jednak ja rozdawnictwa nie popieram.

A co do tego co napisałeś o chorobach to mam pytanie;
Czy żyjesz bez stresu ? Uprawiasz sport minimum 30 min dziennie ? Twoja dieta jest kontrolowana ? Nigdy nie jadłeś fastfoodów i nie spróbowałeś alkoholu ? Śpisz zawsze min 8h ? Bo jeżeli na jakieś pytanie odpowiedziałeś nie to znaczy, że nie dbasz o swoje zdrowie i powinieneś płacić 100% za swoje leczenie. Jak chcesz rozgraniczać, czy ktoś sam się prosił o chorobę czy nie?
Dlaczego człowiek ze wsi ma płacić za to, że masz choroby płuc bo przez x lat mieszkałeś w mieście i oddychałeś smogiem? Sam się prosiłeś. To jest właśnie takie błędne podejście. Wszyscy godzimy się na taki system i nie rozgraniczamy chorób ponieważ jest to niemożliwe. Picie czy palenie nie jest gwarantem tej choroby, jest czynnikiem ryzyka. Ale większym czynnikiem jest np skłonność genetyczna do nowotworu, to co mamy badać ludzi obciążonych genetycznie i ich pociągać do odpowiedzialności ? Zgadzam się, że osoby palące, czy pijące powinny być bardziej obciążane finansowo ale idąc tym tokiem rozumowania to na każdego znajdzie się aspekt który by można było podciągnąć pod ,,Taka osoba popełnia samobójstwo rozłożone w czasie jak palacze papierosów i nie powinna być leczona z publicznych pieniędzy." Jest to utopia niemożliwa do zrealizowania.

A co do szpileczki to działam tak jak rozmówca, z którym dyskutuję. To Ty porównujesz ludzi chorych do pedofili nie ja. A dla mnie to większa nieporadność życiowa nie ogarnąć mieszkania niż zachorować - moja opinia.

2

@masq Jezeli ktoś tu jest nieporadny życiowo to Ty, że sobie sprzedałeś mieszkanie a nie masz kolejnego.
Ty twierdzisz ciągle, że nic złego nie zrobiłeś. W sprawie twojej to może i nic złego nie zrobiłeś ale też i nic dobrego, chociaż od ciebie nic nie wymagam skoro dla ciebie pedofil to tosamo co alkoholik. Otóż takim wpisem zrobiłeś bardzo dużo złego co już ci przedstawiłem wcześniej. Jeżeli nie masz nawet szczątkowej wiedzy na temat chorób psychicznych to po prostu lepiej się nie wypowiadaj taka rada. Ciągle przypisujesz mi rzeczy których nie powiedziałem więc dalsza dyskusją nie masensu. Dodatkowo nawet mnie zacząłeś szufladkować ad persona za jakimi jestem rozwiązaniami politycznymi, totalnie jesteś żenujący w tej argumentacji.

2

@masq Wyrządziłeś bardzo dużo krzywdy pisząc takie słowa cytuję ,,Zero tolerancji dla takich ludzi. Ktoś powie, że nie mogą się powstrzymać no to sory pedofil tak samo. Może zwykle mniejszy kaliber krzywdy niż pedofil (choć nie zawsze), ale zasada generalnie ta sama. Jednych i drugich do wora, wór do jeziora. Już mamy chorobę na picie, kradnięcie, puszczanie się bez umiaru. To nigdy nie jest ich wina, zawsze choroba. Da się coś w ogóle źle zrobić tak żeby nie można było tego podciągnąć pod jakieś schorzenie? Teraz nic nie jest niczyją winą, on jest chory!"
Wykazałeś się całkowitym brakiem wiedzy ignorancją i brakiem dobrego smaku. Porównanie alkoholika do pedofila. Wrzucenie każdego przypadku do tego samego potraktowania. Dodatkowo podważasz i bagatelizujesz chorobę jaką jest alkoholizm pisząc, że wszystko da się podciągnąć pod jakieś schorzenie. Pisząc takie narażasz osoby walczące z nałogiem i czytające takie brednie na zaprzestanie terapii skoro zostali zrównani z pedofilami to przecież nie ma dla niech ratunku. Przez pryzmat jednego przypadku, którego nie potrafisz racjonalnie ocenić bo bierzesz w nim udział emocjonalnie wysnuwasz opinię o każdym alkoholiku i przedstawiasz jego chorobę jako powód do izolacji.
Nie będziesz miał gdzie mieszkać także z własnej winy. Gość mógł by np trafić do szpitala i też nie ukończyłby mieszkania. Zachowałeś się po prostu bez pomyślunku sprzedając mieszkanie nie mając ukończonego drugiego. Zawsze też możesz pociągnąć go do odpowiedzialności karnej, chyba że nawet nie spisałeś umowy.
I nikt nie broni tego, ze rozpoczął pić ani nikt nie podważa tego ile alkoholik przynosi złego dla rodziny i środowiska. Jednak ty mogłeś się tego spodziewać po alkoholiku bez terapii, że w końcu zacznie ciąg tak działa ta choroba. Wszyscy tutaj punktują twoje podejście i wykazują ile złego dla walczących z chorobą robią takie ohydne komentarze jak twój. Nikt tutaj nie neguje krzywydy jakie doznaje rodzina alkoholika. Ale osoby znające naukę w tym temacie wiedzą, jak środowisko musi się zachować by alkoholika przywrócić do społeczeństwa.

0

@MessiTheBesst A powiedź mi gdzie ja napisałem, że nie może mieć pretensji ? Może je mieć tylko co mu da to że będzie się z nim wykłócał kiedy jest pod wpływem? Całe nic. Alkoholik w trakcie picia nie reaguje jak zdrowy człowiek i kłótnie tylko pogarszają sprawę bo wywołają agresję. Autor jak ma umowę to powinien to zgłosić na policję, że się z niej nie wywiązał i tyle. Chyba, że chciał taniej po znajomości to powinien wtedy mieć pretensje tylko do siebie, że jest na tyle głupi, że powierza tak ważną sprawę alkoholikowi.
Co do niszczenia życia, jeżeli taki delikwent nie chce się leczyć i nic do niego nie dociera, a nie łamie przy tym prawa trzeba po prostu podjąć decyzję o opuszczeniu takiego człowieka dla własnego zdrowia. Jest to decyzja trudna ale konieczna.
Więc nie wkładaj mi w usta słów których nie użyłem, bo to dyskredytuje Ciebie jako partnera do dyskusji. Nigdzie nie napisałem, że nad losem alkoholika trzeba się użalać bo nie jest niczemu winny. Zaznaczałem tylko tyle, że wskazywanie winy nie przyniesie żadnego terapeutycznego skutku i nijak nie pomoże a tylko pogarsza sprawę. Pisałem też, że nie cała wina jest w człowieku.

10

@masq tu właśnie dochodzisz do sedna. Spotykając alkoholika nie wiesz co za nim stoi i nie wiesz dlaczego znalazł się w miejscu takim jakim jest. Może Ci się wydawać, że wiesz a później okazuję się że ktoś przechodził jakąś traumę. I właśnie wtym momencie życia taki człowiek oczekuje nie porównań do pedofilów i tekstów sam jesteś sobie winny tylko pomocy, taki człowiek się topi. Jak nie otrzyma jej na czas to popadnie w spiralę uzależnienia i do końca życia może sie nie wygrzebać. A tak jak wspominałem alkoholizm często rozpoczyna się już w wieku nastoletnim kiedy dojrzałość i odpowiedzialność nie idzie w parze z zachowaniem. Takie dzieciaki nie są na tyle odporne by sobie odmówić, pojawiają się pierwsze problemy i to już jest powód do sięgania po alkohol, narkotyki etc.

8

@masq Nawet najlepiej stworzony scenariusz nie oddaje realizmu świata rzeczywistego i naszego życia. Ale za to nagród nie przyznają :(

7

@masq Nie wkładaj do mych ust słów których nie napisałem. A jak nie potrafisz zrozumieć i dodatkowo przypisujesz mi jakieś swoje własne wnioski to dyskusja dalsza nie ma dla mnie sensu. Pozdrawiam.
A co do serialu to moje życie i to co przeczytałem w tym temacie podsumowało mi bardziej niż ten serial. Bardziej ufam psychologom i psychiatrom niż scenarzystom i reżyserom.

3

@ElKamil Brawa dla Ciebie, jednak w tym tkwi rzecz, że nie każdy jest dorosły popadając w nałóg i nie każdy jest odpowiedzialny. I mimo, że mu nie służy to i tak będzie okazyjnie sięgać. Dodatkowo to prawda alkoholik ma wpływ na zachorowanie ale nie są to jedyne czynniki i tak jak już wspominałem nie każdy człowiek będzie tak samo odporny i nie każdy ma tak silną wolę, niektórych np bardzo łatwo przekonać. I nie można karać ich za to, że są słabsi psychicznie jak ty i ulegli nałogowi i presji społecznej ,,bo to tylko piwko,, ,,ze mną się nie napijesz?,, Szczególnie, że dopada to ludzi w wieku nastoletnim kiedy nie wykształciły się wszystkie mechanizmy autokontroli i człowiek nie jest jeszcze odpowiednio asertywny.

9

@Bykunn Właśnie z tego względu odpowiadam, ponieważ problem dotyczył bezpośrednio mojej rodziny i wiem o tej chorobie dużo więcej niż chciałbym wiedzieć. Właśnie dlatego, że wyżej osoby nie miały takiego kontaktu nie rozumieją tego, że alkoholik nie musi pić ciągle. Może pić miesiąc a kolejne 7 miesięcy być najlepszym człowiekiem na ziemi. Pijąc może nie prowokować żadnych agresywnych zachowań może po prostu znikać i nie robić nic innego jak tylko pić i zaspokajać swoje pierwotne potrzeby. Właśnie przez pryzmat tego co przeszedłem wiem, że wejście do alkoholizmu nie jest takie czarno białe. Okej można nie pić wgl ale prawda jest taka, że większość uzależnień tego typu wywodzi się z lat nastoletnich. W takim okresie człowiek wchłania wszystko i to później rzutuje na to, że w momencie silnego stresu ktoś sięgnie po alkohol nawet na imprezie dla rozładowania napięcia. Im więcej problemów i stresu tym więcej okazji. A niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto w wieku młodzieńczym nie popijał alkoholu (robi to zdecydowanie większość młodych).
Co do współuzależnienia to masz rację dzieci DDA częściej wpadają w nałóg będąc nieświadome, złych wzorców wyciągniętych z domu rodzinnego. Ja jednak jak i moi bliscy znaleźliśmy drogę rozsądku i przez to co widziałem i wiem ile krzywdy mogę wyrządzić sięgam po alkohol bardzo sporadycznie a właściwie coraz rzadziej z obawy by nie wpakować się w to bagno.

A co do kontrolowania zachowania. Alkoholik będąc na głodzie nie zachowuje się racjonalnie. Jego umysł jest ukierunkowany na zdobycie alkoholu w innym wypadku czuje się jakby umierał. I nikt kto tego nie widział nie zrozumie. Do tego dochodzi brak pomocy ze strony społeczeństwa, co widać nawet tutaj w psotaci porównań alkoholika do pedofila. Odtrącenie takiego człowieka tylko pogarsza sprawę. Krzyki, czy wykłócania do niego po prostu nie docierają bo kiedy jest pod wpływem nie panuje nad tym co robi. I później żałuje tego co zrobił, żałuje że pił i ten żal zaciska sznur wokół jego szyi bo chce zapomnieć o tym jak podłym człowiekiem jest, bo tak go wszyscy odbierają.
I nie twierdzę, że alkoholicy są bez winy, ale też nie każdy ma w życiu równy start i nie każdy jest tak samo odporny na prędkość tego świata i ilość problemów stresów i innych czynników z którymi trzeba sobie radzić. I tak jak wspomniałem już wielokrotnie uważam, że alkoholików trzeba wspierać i leczyć, chyba że dopuszczają się przekroczenia przepisów to wtedy karać zaczyny nawet w ośrodkach karnych i alkohol nie może wtedy usprawiedliwiać czegokolwiek, co chciałbym podkreślić.
I ja do takiej osoby mimo, że zmieniła moje całe życie nie czuję grama żalu. Bardziej współczucie, że nie potrafi jeszcze znaleźć w sobie na tyle odwagi by zaakceptować swój problem, ale mam nadzieję, że w końcu uda się zrealizować.
Nie chciałem pisać tu personalnie, bo każde personalne wyznania szkodzą dyskusji ale w geście zakończenia tematu dopuściłem się tego za co z góry czytelników przepraszam.

3

@ElKamil Wiedza upoważniła mnie do postawienia takiej tezy. I mam na to wiele badań. Widzę, że dalej nie rozumiesz tego jak łatwo jest zatracić granicę między piciem sporadycznym a alkoholizmem. Dlatego podrzucam filmik.


A także świetny artykuł idealnie skierowany do Ciebie i liczę, że go przeczytasz.
https://www.psychologgia-plus.pl/blog/dlaczego-wpadamy-w-alkoholizm/
szczególnie akapit dotyczący tego czego nie możesz zrozumieć czyli dlaczego ktoś sięga po alkohol mimo uzależnienia.
" Wydawałoby się, że rozsądni ludzie korzystają z alkoholu w sposób umiarkowany i nie są narażeni na groźne uzależnienie. Niestety, to podstępne zaburzenie może dotknąć każdego, niezależnie od jego poziomu inteligencji, pochodzenia czy statusu społecznego. Jak to możliwe? Co powoduje, że dotychczas zdrowa i panująca nad sobą osoba wpada w szpony nałogu? Ludziom, którzy nie mają takich problemów, często trudno to zrozumieć. Warto jednak zaznaczyć, że nałóg rozwija się stopniowo: nie istnieje żadna z góry określona granica, po której przekroczeniu natychmiast stajemy się alkoholikami. Proces ten nie odbywa się z dnia na dzień. Na początku pijemy w sposób uważany za normalny: towarzysko, sporadycznie i z umiarem. Czasem zdarza się jednak, że stan upojenia alkoholowego podoba nam się „za bardzo” i zaczynamy poszukiwać okazji do jego osiągnięcia. Oczywiście, okazja zawsze się znajdzie, więc pijemy coraz częściej i coraz więcej. Na wczesnym etapie mamy względną kontrolę nad tym, ile wypijamy, jednak z czasem coraz częściej łapiemy się na tym, że nasza impreza się przedłuża, a my nieustannie obiecujemy sobie, że „jeszcze tylko jedno piwko i pójdziemy do domu”. Im dłużej trwa taka sytuacja, tym trudniej jest nam pogodzić tę pozornie niewinną słabość z normalnym życiem, wywiązywaniem się z obietnic i obowiązków. Coraz częściej spóźniamy się do pracy, zapominamy o sprawach, które mieliśmy załatwić, zaniedbujemy pasje i rodzinę. W dodatku okazuje się, że sprawy, które dotychczas miały dla nas ogromne znaczenie, przestają nas interesować. Dotychczasowe zainteresowania i przyjemności przegrywają z największą radością, jaką jest picie alkoholu."

2

@ElKamil Szczerze liczyłem, że tak nie ma ich tak wiele. Skoro tak stanowczo bronisz zdania myślałem, że poczytasz odpowiedzi innych gdzie w dużej większości się z tobą nie zgadzają, może to dałoby ci szerszą perspektywę twojego błędnego myślenia i lekceważącego podejścia do alkoholizmu. Nie będę tutaj dywagował na temat kto komu nie odpisał i na co bo nie tego dotyczy dyskusja. Przedstawiłem komentarz źródłowy, wiec sprawa rozwiązana,

2

@Doren01 Nikt tutaj nie twierdzi, że nie są winni popadnięciu w nałóg. Tak jak pisałem wcześniej trzeba mieć na uwadze, że nie każdy człowiek posiada taką samą granicę tolerancji i silnej woli w stosunku do popadania w nawki i nałogi. Każdy ma inne skłonności. Nikt w nałóg wpaść nie chce, a gwaratuje Ci że każdy chce od niego uciec ale wstydzi się przyznać i nie szuka pomocy,

2

@ElKamil Przecież analogia ciastek i ruchu to była odpowiedź do komentarza : masq w którym porusza papierosy
"na papierosach masz napisane co powodują. I tak moim marzeniem jest, by z moich pieniędzy i innych podatników nie leczyło się ludzi co z własnej woli dokonują rozłożonego w czasie samobójstwa.

PS serio idę na film, więc juz nie bede odpisywać"
I tutaj padają papierosy. Więc serio naucz się czytać.

4

@ElKamil Po prostu nie potrafisz wyciągnąć poprawnych wniosków z moich komentarzy. Porównuję w aspekcie podejścia do ich leczenia a nie w stosunku do choroby. Wyciągasz losowe komentarze i je ze sobą zestawiasz. Jesteś nie wiarygodny i pogubiłeś się w swojej argumentacji. Porównałem alkoholizm do narkomani.

4

@ElKamil było to w odpowiedzi na papierosy ? papierosy nie powodują z tego co wiem zmiany zachowania. Znowu nie czytasz ze zrozumieniem. Narkomani również pasują do mojej narracji. Narkomanów należy leczyć a nie karać za to, ze są uzależnieni. Karać natomiast należy ich zachowania, które są przekroczeniem prawa.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?