Turio
Dołączył/a: lipiec 2019
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja bym dał mu kilka szans pod koniec sezonu, gdy już będzie wiadomo jaka jest nasza sytuacja końcowa w lidze. Oczywiście do tego presezon, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy i żeby nie powtórzyła się sytuacja z jak ta Mirandą czy Munirem. Że zostaniemy bez jakościowego zmiennika
4
Ale piękna akcja, szkoda, że bramki nie było
1
@bynek90 Mam wrażenie, że za bardzo chce. Powinien zachować więcej cierpliwości
0
@milosz00 Nie sądziłem, że dożyje takich czasów
2
@Michalak Alena fajnie w defensywie, próbuje odważnych zagrań. Puigowi tak średnio idzie
5
Czy ja dobrze widzę, Dembele kapitanem?
0
@yoli Sezon długi, Ansu leczy kontuzje, a znając naszych to od marca nie będzie im się chciało grać. Świeża krew przed decydującą fazą sezonu z pewnością się przyda. Oczywiście za rozsądne pieniądze. A no i w pierwszej kolejności środkowy obrońca.
1
@mikokarla Oglądasz ten mecz? Busquets jak na siebie w ostatnich latach, dziś gra wyjątkowo dobrze
0
Moim zdaniem niezależnie od tego czy uda się sprowadzić Depaya zimą czy nie, Martin swoją pracą, zaangażowaniem i oddaniem zasługuje przynajmniej na to by zostać w Barcelonie minimum do końca sezonu.
0
Moim zdaniem nie mają prawa domagać się tych pieniędzy od niego bo:
-To wina osób zajmujących się finansami w klubie.
-Minęło zbyt dużo czasu od chwili gdy opuścił Barcelonę, z pewnością jeszcze więcej od chwili gdy dostał dodatkowe 10 mln.
-Jeżeli te 10 mln mu się nie należało, a je dostał to należy te pieniądze traktować jak darowiznę, a z tego co mi wiadomo to chyba w żadnym europejskim kraju nie można rzadać od kogoś zwrotu darowizny.
Uważam, że mimo iż Bartomeu z ekipą opuścili nasz klub, to dalej jest on zarządzany przez ludzi niekompetentnych, którzy szukają pieniędzy wszędzie byle by załatać dziurę w budżecie.
0
Oby kontuzja nie wpłynęła negatywnie na jego karierę.
0
@pax Ten "liść" to przykład tego co często jest traktowane jako przemoc domowa (z nadwyżka przemocy). Znam przypadek, gdzie kobieta będąc pod wpływem alkoholu biegała po domu z ostrym nożem, jej mąż chcąc ją uspokoić złapał ją mocno za ręce. Po chwili kobieta wyrwała się, upuściła nóż i przewróciła się uderzając się w ramię (miała siniaka czy jakieś stłuczenie). Kto w takim przypadku jest ofiarą, kobieta, która doznała "obrażeń" z własnej winy, czy mężczyzna z dziećmi, którym nie raz groziło niebezpieczeństwo? Odpowiedź jest oczywista. Co ciekawe, po jakimś czasie kobieta pozwała swojego męża do sądu o przemoc i znęcanie. Dodam tylko, że wygrała, a mężczyźnie groził wyrok kilku lat za kratkami. Na szczęście doszło do drugiej rozprawy, tym razem prawda wyszła na jaw i kobieta straciła prawa do opieki nad dziećmi.
W rzeczywistości wygląda to tak, że mężczyźni (choć nie zawsze) fizycznie są w stanie w takiej sytuacji sobie poradzić, a kobiety mają ciężej. W przypadku mężczyzn sprawy te często nie wychodzą na jaw, dlatego o tych drugich jest znacznie głośniej. Masz rację, że mężczyźni są głównymi sprawcami przemocy domowej, na to wskazują statystyki. Zapomniałeś tylko dodać, że chodzi o przemoc fizyczną, a jest jeszcze przemoc psychiczna i szczerze, wątpię że w tym przypadku będzie znacznie więcej mężczyzn niż kobiet. Ba, w tym drugim będzie również bardzo dużo dzieci.
O co chodzi mi z immunitetem?
Kobiety walczą nie o prawo, żeby "mężczyzna nie miał prawa ich bić", bo takie prawo już istnieje, przemoc cielesna jest zakazana, czasami wyjątkiem jest przypadek samoobrony, choć nie zawsze. Kobiety walczą o to, żeby "mężczyzna nie miał, nawet nie wiem jak to dobrze nazwać, możliwości, woli, myśli by uderzyć kobietę", a walczą o to z państwem. Tak jak wcześniej pisałem, to jest głęboko zakorzeniony pogląd, którego nie można wyrwać w jednym akcie, można jedynie albo walczyć z pojedynczymi przypadkami albo stopniowo sprawiać by jak najmniej takich przypadków pojawiało się w przyszłości. A jak jest z zabijaniem? Morderstwo jest zakazane, a jednak nie tak rzadko do tego dochodzi. Chodzi o to, że nie można zmienić czyjejś myśli, woli by zrobić coś co jest zakazane, ta osoba sama musi sobie to uświadomić, że tak nie wolno. I to jest ten immunitet, to nie walka z prawem tylko z myślą i wolą. A jednak słowa tej walki kierowane są do państwa, a nie osób, które powinny zmienić swoje postępowanie. Jedyne czego od państwa mogą chcieć w tej sprawie, to bardziej surowych wyroków i odszkodowania. Tyle w temacie
0
@SiSenior Tak szczerze, rozumiem argumenty za aborcją, rozumiem argumenty przeciw aborcji. Dlaczego oni wszyscy nie mogą spróbować pójść na ugodę - aborcja będzie dozwolona w pewnych przypadkach, a w pewnych nie. Dozwolona może być na przykład wtedy gdy do zapłodnienia dojdzie w akcie gwałtu, ciąża będzie zagrożeniem dla życia kobiety, lub gdy szansa na przeżycie płodu i prawidłowy rozwój są znikome. A zakazana byłaby w przypadkach gdy ciąża jest "wpadką", para się rozstaje itd. Każdy powinien być świadomy "ryzyka" tego, że można "wpaść", o czym uczą w szkole. A to, że ktoś wierzy w jakieś bzdury jak np kultowe - "podczas pierwszego razu nie można zajść w ciążę", no sorry, ale to jest wina poszczególnych jednostek, że wierzą w głupoty z internetu. To tak jakbyś próbował usprawiedliwić fakt, że potrąciłeś pieszego gdy przejeżdżałeś na czerwonym, bo "w internecie napisali na jednej stronie, że wolno jechać na czerwonym".
Też nie rozumiem, dlaczego mówi się tylko o przemocy wobec kobiet oraz, że traktuje się kobiety jakby były gorsze. Przecież jeśli ktoś się nad tobą znęca, to możesz to zgłosić na policję. Skarżenie się państwu na to, że ktoś boi się iść i zgłosić taki akt do odpowiednich służb jest bez sensu. Też nie rozumiem do końca, no bo jak kobieta da z liścia facetowi, to dlatego, że zasłużył, ale jak facet da kobiecie, o to już jest wielki problem. Czasem mam wrażenie, że kobiety chcą sobie zapewnić całkowity immunitet. A i tak sądzę, że wieszym problemem bicie dzieci przez dorosłych, w tym rodziców, bo w odróżnieniu od kobiet, dzieci nie są w stanie niemal nic z tym zrobić.
Co do tej emerytury, no cóż nie zgadzam się. Moim zdaniem jeśli w rodzinie jest małe dziecko i oboje rodziców pracuje, to jednemu z nich powinno przysługiwać całkowite wolne od pracy, do czasu, aż dziecko osiągnie taki wiek, że będzie można zostawić je same bez opieki, lub do czasu aż zacznie chodzić do szkoły. Lata te byłyby traktowane jak lata robocze.
Ta mowa nienawiści, to dodana tutaj jest chyba na siłę, by zebrać więcej zwolenników.
Co do równości płac, nie ma żadnego problemu. Jeśli mamy mężczyznę oraz kobietę, o jednakowym wykształceniu, doświadczeniu, umiejętnościach oraz wykonujących dokładnie taką samą pracę, to jak najbardziej powinni zarabiać tyle samo. Moim zdaniem kobietom chodzi jednak bardziej, by wyplewić głęboko zakorzenione poglądy - jeśli szefem jest facet, to na bardziej "męskie" stanowiska woli zatrudnić mężczyzn. Jak najbardziej się z tym zgadzam, choć nie można nikogo zmuszać do zmiany poglądów, a proces wyplewiania tego typu poglądów nie może być zjawiskiem natychmiastowym, a jedynie długotrwałym procesem, z pokolenia na pokolenie, coraz mniej osób tak myśli. Jeśli jednak kobietom chodzi o to, by sekretarka i budowlaniec w firmie X, którzy pracują po 8 godzin zarabiali tyle samo, no sorry - nie. Więcej zarabiać powinna ta osoba, która podejmuje większe ryzyko, wykonuje cięższą pracę, lub pracuje bardziej rzetelnie - niezależnie od płci.
Tak na podsumowaniu, wierzę w to, że wkrótce wszyscy się ogarną i przestaną mówić o prawach kobiet, mężczyzn czy dzieci. Wszyscy jesteśmy homo sapiens, jesteśmy jednym gatunkiem i powinny nas obejmować te same prawa. Przestańmy mówić o prawach płci, zacznijmy mówić o prawach człowieka, bo kobieta=mężczyzna=dziecko=
człowiek. Czy to takie trudne?
0
W tym meczu można mówić o plusach i minusach.
Minusy są takie, że mecz przegraliśmy, a nasze "gwiazdy" chyba już spadły na ziemię. Mowa o Dembele, Griezmmanie czy Busquetsie, ale we wszystkich zawodnikach, którzy grają już to przynajmniej od roku widać "przesyt" zwycięstw, no bo ileż można tych meczów wygrywać.
A teraz o plusach:
-Młodzież, niech ich tylko wszystko trzyma zdala od kontuzji, głupich pomysłów i Dembele. Ansu i Pedri zagrali świetny mecz, pokazali, że potrafią grać odważnie niezależnie od tego z kim grają. De Jong, gdyby nie fakt, że bramka numer 3 jest jego winą, bo nie upilnował Modricia, to zapewne wymieniłbym go tuż obok dwójki wyżej, ale niestety. Z plusów tyle, że był dosłownie wszędzie, starał się pomagać w każdej formacji, przy zachowaniu swojej boiskowej gracji.
No i Dest. Gdyby każdy z naszych obrońców pracował tyle co on, to bramkarz mógłby wziąć urlop. Odbiory, przechwyty, wygrane pojedynki... Tyle tego było, że aż ciężko zliczyć. A i z przodu też go dużo było. Jeśli utrzyma formę, to Roberto może sobie przynieść jakąś wygodną poduszkę, bo od ławki się nie oderwie. Nasza młodzież kolejny raz pokazuje starszym gdzie są tylne drzwi.
-To co napisałem wyżej wcale nie oznacza, że wszyscy "starsi" zawodnicy się wypalili. Taki Coutinho przeżywa istny renesans odkąd wrócił do Barcelony. W końcu trafił na trenera, który wie gdzie go ustawić i Brazylijczyk odpłaca się dobrą robotą.
Jeśli w każdej formacji miałbym wymienić najlepszego zawodnika spotkania, miałbym problem tylko z defensywną, wybrać Desta czy Neto.
Brazylijczyk godnie zastępuje Ter Stegena i aż dziw, że jest rezerwowym golkiperem. Kilka razy wybronił strzały, z którymi nawet Niemiec miałby problem. Do tego prawie udało mu się wybronić strzał z karnego Ramosa. Choć bramkę mamy dobrze obsadzoną w tym klubie.
-Jeszcze jeden plus, taktyka. Widać, że Koeman wie co robi, trochę to zajęło jednak z meczu na mecz widać, że piłkarze coraz lepiej rozumieją jaką rolę odgrywają na boisku. Choć wyników na razie nie ma, to uważam, że Holender odwala kawał dobrej roboty.
Na koniec chciałbym coś dodać o piłkarzu, o którym nie wiem co myśleć. Mowa o Lenglecie, który mimo iż jest bardzo dobrym obrońcą, to jednak ma częste tendencje do odwalania głupich i niepotrzebnych błędów. Wie, że jest system VAR, wie. Wie, że Ramos jest cwany, wie. To po ch****ę go trzyma za koszulkę. Na autografy przyjdzie jeszcze czas, bo Ramos mu nigdzie nie ucieknie. A przynajmniej nie powinien, gdyż jest wolniejszy od Francuza. Cóż, sądzę, że Lenglet jest na tyle zdolnym zawodnikiem, że jest w stanie sobie radzić bez uciekania do nieprzepisowych zagrań.
0
@infamusse Może on nie jest typem zawodnika jakiego nasz klub teraz potrzebuje. Sezon jest długi i wszystko się może zdarzyć, więc nie należy go skreślać. A jeśli nie będzie otrzymywać szans to sprzedać go do któregoś z klubów LaLigi czy innej ligi (z opcją odkupu).
0
Mam nadzieję, że nie ostatni raz gdy otrzymuje on tytuł zawodnika miesiąca w LaLidze.
0
Ciekawe czy robi to z własnej woli czy to wymóg tych jego specjalnych treningów.
0
Nie wiem co oni próbują ugrać. Ich projekt nie wypalił, a Barcelona ponosi porażki na wielu frontach (nie mówię tylko o sporcie). Wiedzą dobrze, że tym razem nawet tryplet ich nie uratuje, a mimo to kombinują i robią wszystko by utrzymać się na tym stołku do samego końca. Co oni niby mogą przez ten okres zmienić? Tzn. mogą jedynie wciągnąć nasz klub w jeszcze większe bagno. To bezsensowne marnowanie czasu, czasu, które potencjalne nowe władze mogą przeznaczyć na wdrażanie swojego (miejmy nadzieję) znacznie lepszego projektu.
Jedni powiedzą, że "wszyscy" uczepili się Bartomeu oraz spółki, tylko i wyłącznie dlatego, że Barca przegrała 2:8 z Bayernem. To szczyt kretynizmu by tak sądzić. Ten pamiętny mecz jest tylko kroplą, która przelała czarę goryczy, uzupełnianą od lat. Wisienką na torcie, z okazji "sukcesu" tego wspaniałego projektu. Zły dobór pracowników, liczne kiepskie transfery, wywalanie mnóstwa pieniędzy w błoto, to wszystko to tylko część rzeczy, którymi "zabłysnęły" nasze gwiazdeczki biznesu. Ostatnimi naprawdę udanymi transferami, które wniosły sporo do naszej drużyny są Luis Suarez i Ter Stegen, kupieni ponad pół dekady temu. Lenglet to solidny zawodnik, ale nie oszukujmy się, gdyby nie kontuzje Umtiti nawet nie pozwoliłby mu zbyt często wychodzić na murawę. O i mamy kolejny zarzut, nie potrafią dbać o zawodników.
Bartomeu jeśli chce by niektórzy zachowali do niego chociaż jakiś szczątkowy szacunek, musi koniecznie podać się do dymisji. Wprowadził ten klub w taki kryzys, że kolejne władze będą musiały stawać na głowie, by z niego wyjść. Ten człowiek doprowadził do tego, że najlepszy piłkarz w historii, człowiek który kocha ten klub chciał odejść (być może nadal chce). Nie zdziwiłbym się gdyby po obecnym sezonie, zniesmaczony Leo opuścił Blaugranę. Nie będzie to wina nowego prezydenta, nie im to zostanie zapamiętane, a właśnie Bartomeu.
Napisałem to tylko po to by uświadomić tym, którzy twierdzą, że Bartek to nawet spoko gość, który przysłużył się Barcelonie, że nie mają racji i żyją w WIELKIM błędzie.
0
Teraz kluby mają kilka miesięcy na negocjacje, dojście do porozumienia, by Depay mógł przyjść na Camp Nou w styczniu. Świeża krew by nam się przydała na kluczową część sezonu, zakładając oczywiście, że Barcelona będzie dalej liczyć się w walce o wszystkie trofea i ewentualne nowe władze nie będą mieć innych planów. Ta kwestia tyczy się zarówno holenderskiego napastnika jak i naszego byłego wychowanka.
0
Tak Barcelona zaoszczędzi 80 mln podczas kryzysu gdy pensie wszystkich piłkarzy są znacznie obniżane, a klubu i tak nie stać na ich opłacenie. O takich oszczędnościach można mówić gdy nie ma kryzysu
0
@WojciechM No, ale takiego Rafinhę też jednak ktoś chciał. Jest kilka takich klubów. Problemem jest to, że nikt nie chce za nich płacić albo przepłacać (z punktu widzenia innych, gdyż na to zarząd Blaugrany pozwolił).
0
@rivaldo.10 To był tylko przykład, wiele klubów sprzedaje zawodników za dobre pieniądze.
4
Jak to brzmi "Rafinha sprzedany". Nie ma tu ani słowa prawdy.
0
A nie mówiłem! Nie było szans na to, że Garcia trafi do Barcelony teraz, a o Depayu już nie wspomnę. Zbyt wiele było na nie, czasu za mało, pieniędzy za mało, sprzedajemy za drogo... No niestety nasz zarząd wyrobił naszemu klubowi renomę "Kupują drogo, sprzedają tanio". Ja rozumiem, że wartość piłkarzy spada jeśli oni nie grają (i wiele innych czynników), ale bez przesady, oddać czterech zawodników za darmo? Bez jaj. Real potrafi opchnąć zawodników, którzy nie liczą się w ich planach za bardzo dobre pieniądze, patrząc na nasz klub wręcz nierealne pieniądze. Wątpię, że nowy zarząd to zmieni, a przynajmniej nie nastąpi to za szybko. Bo taką renomę bardzo ciężko zmienić.
A no i nie spodziewajcie się, że kolejne okienka będą wyglądać lepiej. Pieniędzy jak nie było, tak dalej nie ma, a dodatkowo doszedł fakt, że nasz klub ma budżet za miniony sezon na minusie i to nie małym. Trzeba będzie to wszystko wyregulować i boję się, że nie tylko nie będzie pieniędzy na transfery, ale i będziemy zmuszeni do sprzedaży zawodników by klub nie popadł w jeszcze większe kłopoty finansowe. Zapowiada się bardzo dziwny i trudny sezon, kto wie ile klub zarobi.
0
@kaamil1910 Problem nie tkwi w tym, że oni nie chcą przyjść (bo chcą), ale w tym czy nadal będą chcieć za te kilka miesięcy. Jesteśmy obecnie w trakcie zmian władz klubu (albo już wkrótce albo za kilka miesięcy), nie wiadomo jak nasz klub będzie wyglądać po sezonie.
1
Wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że raczej do tych transferów nie dojdzie. A w styczniu klub będzie mieć już inne priorytety i za free ich nie zakontraktuje
0
@catluck PP, PS - to prawie to samo, Trincao też raz był na liście jako pomocnik.
3
@darco W LaLidze tak jest już od bardzo dawna. Pauzuje się za bezpośrednią czerwoną kartkę (jeden lub więcej meczów), za dwie żółte kartki w jednym spotkaniu oraz za uzbieranie (chyba) 4 żółtych kartek w 4 różnych spotkaniach (lub 5 kartek w 5, albo 4 albo 5). Chyba nic nie pomyliłem
0
Oby to faktycznie wpłynęło na ich dyspozycję oraz żeby znacząco przechyliło szale zwycięstwa na naszą stronę.
0
Jeśli uda się go sprowadzić to proces odmładzania kadry nawet nieźle by wyszedł. Oby tylko wszyscy sprowadzeni zawodnicy okazali się być dobrymi inwestycjami i żeby ich kariery w Barcelonie przebiegały bardzo dobrze. Liczę też, że Koeman będzie mądrze wprowadzać naszą młodzież oraz będzie dawać im stopniowo coraz większe role.