1

@Medium jestem oldschoolowy. Jeśli ma być erotycznie i ździrowato to tylko ona:

1

@escarabajo dziękuję :)

0

Drodzy la ramblowicze, powiedzcie mi czy jest jakiś sposób by odnaleźć tą dyskusje co była jeszcze dziś rano w gorących dyskusjach o zarobkach? Bardzo ciekawy wątek, chciałem po południu na spokojnie poczytać odpowiedzi, bo rano nie miałem czasu, ale widzę że dyskusja nie jest już w "gorących". Ogólnie to jeden kolega zapytał coś w stylu "czy w takim wieku, takie zarobki się ok czy nie" no i ładnie to poszło, z 50 odpowiedzi na ten post to napewno było. No i nie które bardzo ciekawe spojrzenia na ten temat. Jak by tą dyskusje odnaleźć?

0

@Rust_Cohle zazdro

4

Pierwsze małe zwycięstwo. Ostatnia szklanka Pepsi/Cola-Coli wypita w sobotę wieczorem. Byłem teraz w sklepie i nie kupiłem tych napojów. Jako zamiennik kupiłem wodę smakową (o smaku truskawkowym i jabłkowym). Pewnie lepsza byłaby zwykła woda, ale może mimo wszystko jakiś progres jest

0

Macie jakiś pomysł jak przestać pić napoje typu Pepsi/colacola? Przeginam z tym, powiem więcej jestem uzależniony. Muszę niemal codziennie wypić 1,5-2 litry takiego napoju. Wiem że dla organizmu to koszmar. No i chciałbym z tego zrezygnować ale nie wiem jak się za to sensownie zabrać. Bo wody nie mogę pić. Po prostu mi nie wchodzi. Oczywiście jak jestem zmęczony to tak, ale tak żeby pić dla samego picia to nie. A podobno nawadnianie się jest takie ważne, podobno trzeba ileś tam litrów dziennie

8

@Medium @Kidd @etobzyk @malicinho @liberos35 @masq
#nikogo
Hey wszystkim. Wczoraj podzieliłem się z wami swoimi obawami w związku z wizytą u lekarza. I ku mojemu zdziwieniu kilka osób napisało do mnie wczoraj po południu i wieczorem zapytać co powiedział lekarz i ogólnie wesprzeć na duchu. To było naprawdę miłe, chciałbym wam podziękować i przy okazji napisać co stwierdził lekarz. Miałem zrobić to wczoraj, ale muszę przyznać, że sen mnie złamał po powrocie od lekarza do domu i się położyłem. Byłem po nocce, spałem od 7 do 10, o 12:30 wizyta u lekarza, wróciłem do domu po 16 i położyłem się spać bo znowu na 22 do roboty na nockę. Dobra ale dość tego mojego harmonogramu dnia. W zasadzie wizyta u lekarza nie wniosła nic nowego, znaczy z laryngologicznego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Pani doktor przeprowadziła to badanie gdzie wprowadza się przez nos ten endoskop z kamerą (to chyba nazywa się fachowo fiberoskopia, ale w sumie nie jestem pewien), z ciekawostek to mogę tylko dodać, że mam krzywą tą przegrodę nosową, że przez jedną dziurkę ledwo to badanie się udało, a ból niesamowity. Co prawda dostałem skierowanie na tomografie szyi/nosogardła ale to chyba tak żeby się upewnić, że wszystko ok. Pani doktor poleciła też placówki gdzie pracują sensowni radiolodzy i gdzie warto wykonać ten tomograf. Ogólnie to się na pewno uspokoiłem. Co do dyskomfortu jaki czuje w przełyku, z tym muszę udać się do gastrologa, który prawdopodobnie zleci gastroskopie, Pani doktor też stwierdziła też jaki rodzaj tej gastroskopii jest dla pacjenta najbardziej komfortowy. Ona jak stwierdziła ze względu na swoją specjalizacje zajmuję się tym co do krtani, to co poniżej to dziedzina już innych specjalistów. Czyli w sumie wyszło na to, że do złego specjalisty poszedłem zamiast iść do gastrologa to wybrałem laryngologa. Ale najważniejsze, że się uspokoiłem, bo wczoraj w głowie to już miałem myśl, że mam całe gardło zaatakowane przez raka. Nie wiem panikarz chyba ze mnie, hipochondryk czy co. W każdym razie dalej czeka mnie maraton po lekarzach. Ale chyba już jak się uspokoiłem do wybiorę ścieżkę publiczną, wczoraj byłem prywatnie bo byłem tak spanikowany, że musiałem iść jak najszybciej do lekarza. Niemniej trzeba przyznać, że to jak profesjonalnie, jak z ogromnym szacunkiem i chęcią pomocy jest się traktowanym gdy leczy się prywatnie robi wrażenie. Bo lecząc się publicznie, wiecie jak jest, traktowanym się jest najgorsze zło, a przecież pacjent chce tylko zadbać o własne zdrowie. Chyba tyle z tych moich perypetii zdrowotnych, kurde nie wiem czy tu na La Rambli mamy w postach limit znaków, ale całkiem obszerny post wyszedł. Tyle, jak już wcześniej napisałem chciałem się zachować w porządku w stosunku do osób które się zainteresowały, a i wsparły mnie wczoraj na duchu, mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.

PS. I jeszcze taki wątek towarzysko-rozrywkowy, pewnie będzie dla wielu bardziej ciekawy niż te moje zdrowotne wypociny. Kurczę, ta Pani laryngolog. Nigdy dotąd nie spotkałem tak pięknej kobiety. Niby zawsze wydawało mi się, że jestem #teamblondynki, ale Pani doktor, niby brunetka, niesamowicie zawróciła mi w głowie. Nie mogłem skupić się na tym co mówi, nie mogłem oderwać od niej wzroku. Kobieta idealna, taka dla której można by zrobić dosłownie wszystko. Szkoda, że prawdopodobnie ma męża, wnioskuję po tym, że ma dwa nazwiska. Ale w sumie co się dziwić, taka ślicznotka.

0

@etobzyk myśle że dziś zrobi mi lekarz endoskopię przelyku i ona już coś powie. Słyszałem że tak gastroskopia jest nawet gorsza (bardziej nieprzyjemna) niż kolonoskopia

0

@etobzyk nie palę papierów. Czasem mam zgagę. Język tak jakby tam z tylu jest biały. To chyba niezbyt prawidłowy odcień? Morfologię robiłem gdzie w okolicach czerwca 2022, w sumie wszystko było ok, tylko jakiej ALT czy coś takiego było podwyższone. Też się tym nie zainteresowałem.

0

O 12:30 ma wizytę u lekarza. Czuję jakiś taki dyskomfort w przełyku, jakby coś tam było i nie można tego ani przełknąć ani wypluć. Najgorsze że to zaczęło się już kilka miesięcy, chyba to zbagatelizowałem i nie zainteresowałem się tym właściwie. A ostatnio w ślinie pojawiła się krew. Kurde strasznie się boje że może to być coś poważnego. Nawet boję się napisać nazwę tej choroby, ale chyba wszyscy domyślają się jaka chorobę mam na myśli. Możecie mi wierzyć lub nie ale w głowie już mam takie czarne myśli typu chemia, leczenie paliatywne, śmierć, pogrzeb. Naprawdę się boje. Mam nadzieję że mój dosyć osobisty wpis nikogo nie uraził, po prostu chciałem wyrzucić to co czuje, choćby w takiej formie pisemnej tu na La Rambli. Napewno w jakimś stopniu mi to pomogło, że już nie tłamszę tego w sobie.

0

@draxidox no koncert noworoczny filharmoników wiedeńskich

0

Oglądacie koncert noworoczny z Wiednia?

54

Żeby tylko zdrowie było, jak ono będzie wszystko inne się poukłada. Tego życzę Wam i sobie :)

0

@AllBundy no ale właśnie to typowy klub. Chyba to nie dla mnie. Trzeba by się odpowiednio ubrać i wogole. Chyba nie mój klimat, nie czuje tego

0

@Deviler nie no aż tak to nie ;)

0

Co można robić w sylwestra w Krakowie? Myślałem że wybiorę się do takiego swojego ulubionego pubu i tam posiedzę do tej 1 czy 2 w nocy. Po prostu nie chce zamulać w domu, chce ten czas spędzić z ludźmi w jakimś publicznym miejscu. Ale okazuje się że ten pub zamykają o 21. No i cały moja koncepcja legła w gruzach. Jakieś pomysły?

0

@VegetaPolska depresja

1

@MesQueUnClub96 vive La france, scandynavia

0

Iwan chyba faktycznie popełnił samobójstwo. Myślałem mimo wszystko że się zapił, że może serce nie wytrzymało albo inny organ. Ale to chyba było samobójstwo. Tak by pewnie już by był termin pogrzebu, a jeśli to było samobójstwo to pewnie procedury, sekcje zwłok itd. Kurde tam mi szkoda chłopa, Wiślaka. Szkoda bo nie dało mu się pomóc. A tyle osób próbowało. To strasznie trudne do przetrawienia, że niektórym osobom nie da się pomóc i musi nastąpić ten straszny koniec

0

@Faro czyli to co napisałem, człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje.

0

@JordiAlbion pewnie z punktu czysto finansowego to najlepszy byłby pomysł, może nawet obeszło by się bez kredytu. Ale problemem brak znajomości języków. I chyba na początku byłoby trudno się zaaklimatyzować więc pewnie psychicznie na początku nie było by pewnie tak łatwo

0

La Ramblo, rok 2022 zbliża się ku końcowi i chyba każdy z nas robi sobie takie podsumowanie, jaki to był dla nas ten rok. Przynajmniej ja tak mam :) Każdy z nas ma jakieś cele w życiu. Moim takim głównym celem jest zakup mieszkania i pójście na swoje. To mój cel, moje marzenie, moja ambicja, zwał jak zwał. Mieszkam na wsi, najbliższe duże miasto gdzie mógłbym kupić takie mieszkanie to Kraków (około 40 km od mojej wsi). Bez kredytu hipotecznego się nie obejdzie, plan mam taki by było to pół na pół czyli na połowę mieszkania własny wkład, a druga połowa kredyt hipoteczny. Na dzień dzisiejszy mam około 145-150 tys. Mam 27 lat. Mieszkanie chciałbym kupić koło 30 roku życia. Liczę, że wtedy będę miał około 300-320 tys. Rocznie jestem w stanie odłożyć około 35 tys. + liczę, że ze sprzedaży pewnej rodzinnej nieruchomości wpadanie około 50-60 tys. Taki miałem plan. Ale jak mówi Tomasz Adamek "człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje". Coś w tym jest. Problem jest taki, że już nie za bardzo wytrzymuje w domu rodzinnym. Mieszkam z mamą. Ojciec zmarł kilka lata temu, siostra już dawno na swoim. Napisałem, że nie wytrzymuję już w domu rodzinnym, pewnie zapytacie co mam na myśli? Po pierwsze nie za bardzo dogaduję się z mamą. Wiecie jak jest, kochamy swoich rodziców, ale codzienne funkcjonowanie razem jest trudne. Rożne spojrzenie na życie, na świat. Druga rzecz która strasznie mnie denerwuj to brak prywatności. Kurczę ja już nie mam, 7 czy 17 lat tylko 27. I nie oszukujmy się człowiek w tym wieku potrzebuję prywatności. Choćby sytuacja z dziś, umówiłem się na jutro do lekarza (mam pewien męski problem, kiedyś nawet pytałem tu na La Rambli do jakiego lekarza powinienem z tym iść itd), no i mówię dziś mamie, że jutro jadę do Krakowa, że mnie nie będzie cały dzień, że ma obiad z głowy itd. No i od razu są pytania a po co jadę, co będę i z kim robił, a jak nie chce powiedzieć to tylko się konflikt i awantura robi. Widzicie właśnie o taką prywatność mi chodzi. Albo inna sytuacja, przebieram się w pokoju, np. po kąpieli, przechodzi mama obok pokoju i widzę, że zagląda przez szybę. No kurczę zero prywatności. Tak sobie myślę, no poznałbym jakąś dziewczynę, nawet niech bym się z nią ohajtał. I jak tu nawet rozmawiać, już o baraszkowaniu nie mówiąc, jak w pokoju obok jest moja matka. Dlatego tak strasznie chce iść na swoje, dojść do czegoś w życiu, bo w moim postrzeganiu świata kupno mieszkania (a nie dostanie o starych kasy czy otrzymanie mieszkania), tylko swoją ciężką pracą zarobienie sobie na nie to już dojście do czegoś i przejaw ambicji jaką się ma. No ogólnie tak wygląda sytuacja. La Ramblo nie raz potraficie pomóc, co o tym wszystkim co napisałem myślicie? Co powinienem zrobić? Jakieś rady/pomysły?

0

@Kozinho. To może by się z 17% przydało :P

0

@don'T.R.I.P.e to chyba przesadził. Chociaż z 5% by się przydało tej tkanki tłuszczowej :)

1

@Deviler chodzi mi konkretnie o kolana

1

@michaleu a muszą umieć? To nadrzędna umiejętność według michaleu z La Rambli? A jak ktoś nie potrafi to rozstrzelać?

1

Przerażają mnie nogi Lewego na tym zdjęciu:


Sama skóra i kości. Nogi mojego ojca tak wyglądały jak umierał, tyle że to było ostatnie stadium raka.

0

@Faro no zgadza się nie oglądałem tego serialu :)

0

@HarveySpecter dziękuję :)

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: