- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1103 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
106
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Safrani
37
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
44 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1103 Culés
0
La Ramblo, rok 2022 zbliża się ku końcowi i chyba każdy z nas robi sobie takie podsumowanie, jaki to był dla nas ten rok. Przynajmniej ja tak mam :) Każdy z nas ma jakieś cele w życiu. Moim takim głównym celem jest zakup mieszkania i pójście na swoje. To mój cel, moje marzenie, moja ambicja, zwał jak zwał. Mieszkam na wsi, najbliższe duże miasto gdzie mógłbym kupić takie mieszkanie to Kraków (około 40 km od mojej wsi). Bez kredytu hipotecznego się nie obejdzie, plan mam taki by było to pół na pół czyli na połowę mieszkania własny wkład, a druga połowa kredyt hipoteczny. Na dzień dzisiejszy mam około 145-150 tys. Mam 27 lat. Mieszkanie chciałbym kupić koło 30 roku życia. Liczę, że wtedy będę miał około 300-320 tys. Rocznie jestem w stanie odłożyć około 35 tys. + liczę, że ze sprzedaży pewnej rodzinnej nieruchomości wpadanie około 50-60 tys. Taki miałem plan. Ale jak mówi Tomasz Adamek "człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje". Coś w tym jest. Problem jest taki, że już nie za bardzo wytrzymuje w domu rodzinnym. Mieszkam z mamą. Ojciec zmarł kilka lata temu, siostra już dawno na swoim. Napisałem, że nie wytrzymuję już w domu rodzinnym, pewnie zapytacie co mam na myśli? Po pierwsze nie za bardzo dogaduję się z mamą. Wiecie jak jest, kochamy swoich rodziców, ale codzienne funkcjonowanie razem jest trudne. Rożne spojrzenie na życie, na świat. Druga rzecz która strasznie mnie denerwuj to brak prywatności. Kurczę ja już nie mam, 7 czy 17 lat tylko 27. I nie oszukujmy się człowiek w tym wieku potrzebuję prywatności. Choćby sytuacja z dziś, umówiłem się na jutro do lekarza (mam pewien męski problem, kiedyś nawet pytałem tu na La Rambli do jakiego lekarza powinienem z tym iść itd), no i mówię dziś mamie, że jutro jadę do Krakowa, że mnie nie będzie cały dzień, że ma obiad z głowy itd. No i od razu są pytania a po co jadę, co będę i z kim robił, a jak nie chce powiedzieć to tylko się konflikt i awantura robi. Widzicie właśnie o taką prywatność mi chodzi. Albo inna sytuacja, przebieram się w pokoju, np. po kąpieli, przechodzi mama obok pokoju i widzę, że zagląda przez szybę. No kurczę zero prywatności. Tak sobie myślę, no poznałbym jakąś dziewczynę, nawet niech bym się z nią ohajtał. I jak tu nawet rozmawiać, już o baraszkowaniu nie mówiąc, jak w pokoju obok jest moja matka. Dlatego tak strasznie chce iść na swoje, dojść do czegoś w życiu, bo w moim postrzeganiu świata kupno mieszkania (a nie dostanie o starych kasy czy otrzymanie mieszkania), tylko swoją ciężką pracą zarobienie sobie na nie to już dojście do czegoś i przejaw ambicji jaką się ma. No ogólnie tak wygląda sytuacja. La Ramblo nie raz potraficie pomóc, co o tym wszystkim co napisałem myślicie? Co powinienem zrobić? Jakieś rady/pomysły?
0
@RomanHoffer gówniany rok, i tyle ode mnie D: a następny nie szykuje sie lepszy
1
@RomanHoffer masz łeb i huj to kombinuj
1
@RomanHoffer jak żyć. Ze ci się chciało tyle pisać.
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@RomanHoffer Włącz se Gladiatora to ci przejdzie.
0
@RomanHoffer Śmignij zagranicę, odpoczniesz psychicznie, zobaczysz jak to jest samemu i szybciej odłożysz na mieszkanko
0
@JordiAlbion pewnie z punktu czysto finansowego to najlepszy byłby pomysł, może nawet obeszło by się bez kredytu. Ale problemem brak znajomości języków. I chyba na początku byłoby trudno się zaaklimatyzować więc pewnie psychicznie na początku nie było by pewnie tak łatwo
0
@RomanHoffer Ja juz nie planuje bo zawsze jeden uj z planów wychodzil
0
@Faro czyli to co napisałem, człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje.
0
W dzisiejszych czasach nauka podstawy angielskiego to nic trudnego w dodatku masz pełno translatorów dzięki którym możesz porozumiewać się zagranicą. Przykładowo ten angielski który był w szkołach nijak Cie nie przygotuje na wyjazd zagranicę, tak naprawdę dopiero tam się uczymy języka :D
5
@RomanHoffer wlatuj za 130tyś na Arsenal - West Ham obie strzelą.
Podziękujesz za 2h, ze zaoszczędziłem Ci 3lata życia i drugie 130tysiecy
0
@koziar xDD
0
@RomanHoffer W Holandii tyle osób z polski, że jak jechałem to w ogóle mi się angielski nie przydał. Jak ogarniesz żeby coś sobie samemu ugotować i pranie zrobić to przeżyjesz luźno, i zarobisz lepiej.
0
@RomanHoffer ta obstawiaj a potem @Rust_Cohle ci gratis podaruje karton w którym bedziesz mieszkał.
0
@RomanHoffer Nie musisz znać języka żeby zarabiać dobre pieniądze za granicą w przeliczeniu na PLNy oczywiście.
0
@RomanHoffer
Najlepiej to poznać laskę i wyprowadzić się na wynajem.
Może koszty życia trochę wzrosną (chociaż zawsze wszystko /2 wychodzi taniej).
Ja bardzo cenię sobie prywatność dlatego po studiach z narzeczoną od razu na wynajem wylecieliśmy z domów.
Może i było ciężko, ale nie wyobrażam sobie w wieku 22 i wyżej mieszkać z rodzicami.
1
@RomanHoffer
Tez tak miałem jak wróciłem po studiach (studiowałem w Krakowie ). do domu i zbierałem kasę na mieszkanie.
Ja kupiłem wtedy tez pol na pol w kredycie i tanie nie były akurat w tamtym okresie (kredyt wiekszy bo tez na remont)
Tylko nie kupiłem mieszkania w nowym budownictwie. Kupiłem mieszkanie w bloku straszym 4 piętrowym do remontu.
Remont zrobiłem częściowo sam.
Może przy tych obecnych cenach nie planuj aż takiej wielkiej inwestycji.
Nie wiem jakie masz możliwości kredytowe ale weź więcej niż 50/50. Teraz kredyty dają ze stała stopa.
Nie kupuj w samym Krakowie bez sensu. Kup na obrzeżach, dojedziesz komunikacja.
Może Nowa Huta.
Możesz tez wynająć z opcja kupna i poczekać.
Jak nie masz partnerki to coś małego.
Nie ma co planować na wyrost potem druga połowa może nie chcieć tam mieszkać :)
Ja moje 2 pokojowe mieszkanie sprzedałem po 6 latach mieszkania.
Z tego co pamietam to kupiłem za 120tys a sprzedałem za 300 tys bo ceny poszły w górę i było po remoncie.
Spłaciłem kredyt wcześniej z odkładanej kasy.
Sprzedałem już z żona , kupując jej nie znałem :)
Sprzedaliśmy bo zaczęliśmy budowę domu na działce żony. Tez kredyt ale nie na całość :)
W tym roku pozbyłem się tego kredytu wreszcie. Nie mam żadnych obciążeń i mogę zbierac na moje marzenie czyli Apart we Francji :)
Potem jak jesteś w 2 i oboje dobrze zarabiacie to kredyt tez nie jest problemem
0
@Rust_Cohle
Napisz mu weksel najpierw na te 130 tys :)
0
@ranger3120
Będzie bo będzie lato w tym już nie :)
0
@RomanHoffer Idź na swoje czym prędzej, nawet jeśli masz płacić więcej za kredyt, poznasz dziewczynę to będzie łatwiej.
4
@wasacz @AbelKabel i co tam amatorzy