PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Rakitić kapitalny, jak w wielu meczach tego sezonu. W ogóle zauważyliście, że on zawsze gra dobrze w ważnych meczach? W trakcie sezonu miewa wahania formy, ale jak przychodzą istotne spotkania to gra świetnie. Wyjątkiem może są mecze, w których cała drużyna gra jak po nieprzespanej nocy (PSG, Roma, Juve).
0
Słaby mecz, słabe sędziowanie (ogólnie, w obie strony), ale najważniejsze, że dalej sezon bez porażki. Nie wolno nam teraz tego wypuścić, jeszcze tylko dwa mecze z przynajmniej 1 punktem w każdym i znów przejdziemy do historii :D
0
Bardzo dobra wiadomość !
9
Piękna sprawa. Gdyby tak obie drużyny stanęły w jednym szpalerze dla naszej legendy to byłby najpiękniejszy pokaz wartości sportowych. Jestem prawie pewien, że to się nie stanie, ale byłoby to cudowne.
0
Z przyjemnością, u mnie godzinka wcześniej w Londynie, stąd może nie padam. Do zgadania, pozdrawiam !
0
Matka Teresa to faktycznie piękny przykład - przyznam, że o tym nie wiedziałem - i chwała jej za to. Rozumiem lepiej teraz o co Ci chodziło z atakowaniem anty-wartości. Ja np z chęcią śledzę zarówno teksty pro, jak i anty. Jedne i drugie mają wartość moim zdaniem i mogą nas rozwijać. Footrollowi też zdarza się z resztą wstawić materiał, w którym nikogo nie atakuje, a przedstawia fakty o piłce i często podkreśla pozytywy danych ruchów na rynku, zachowań piłkarzy lub postaw klubów. Janse - nie śledzic jego całej twórczości i to zrozumiałe, ale piszę to, żebyś miał świadomość, że nie jest to jednowymiarowy kanał YT. Może akurat na takie filmiki trafiłeś. Czy jest rzetelnym jutuberem ? Nie wiem, nie mi to oceniać, ciężko też takowego zdefiniować. Na pewno ma stałe poglądy, profesjonalne wykonanie i jest przygotowany do swoich materiałów. Zapytam jeszcze - jak Ty byś podszedł do poruszenia kwestii dwumeczu Bayern-Real? Bo od tego filmiku rozumiem zaczęła się ta dyskusja.
4
Objerzyj sobie więcej jego filmów, wielokrotnie podkreślał, że dla niego nie liczy się kto komu kibicuje, a kto jakim jest człowiekiem. Że dla niego ludzie nie dzielą się na kibiców Barcelony, Realu czy Liverpoolu, a na ludzi dobrych, uczciwych czy szczerych. To jest dokładnie promowanie pewnych wartości, czego Twoim zdaniem nie robi. Dwa - czyon się robi na dziennikarza? On po prostu nagrywafilmiki na kanał i wygłąsza swoją opinię. Nigdy nie podkreslał, że jest dziennikarzem. Lubi pisać, lubi mówić o piłce i tyle. Ja np bardzo go lubię słuchać, w większości pokrywa się z tym co sam sądzę, choć czasem nie i motywuje mnie to do pomyślenia o danej sytuacji. Np w pełni zgadzam się, że rozmowa o sędziach nie ma sensu, bo każdy traci i zyskuje na najwyższym poziomie. Bayern w tym meczu mógł zamknąć mecz kilka razy i wtedy żaden brak karnego by nikogo nie interesował. Tak samo nasza remontada - sędza się mylił, czy nie mylił - myśmy strzelili 6 bramek i awansowaliśmy, tego nikt nam nie dał. Kolejna rzecz - jeśli czujesz, że on Cię poucza to może warto się zastanowić, dlaczego tak jest. Tylko nie poczuj się atakowany, nie o to mi chodzi. Pytam, bo on nie wyśmiewa WSZYSTKICH, którzy próbują dyskutować o sędziach. On wyśmiewa ludzi, których boli tyłek o to, że Real jest 3 raz w LM i doszukują się w tym spisku. I ja też nie skaczę z radości, że Real jest w finale i najpewniej go wygra, ale fakt jest taki, że dzień po takim meeczu mam to gdzieś, bo mam wiele ważniejszych rzeczy w życiu niż to, czy jakiś klub z Hiszpanii awansował do finału rozgrywek piłkarskich. Nie mam na to wpływu i tyle. Jeśli moja drużyna wygrywa - super, cieszę się i przeżywam. Też nie mam na to wpływu, ale radość jest duża, bo czuję, jakby ktoś dał mi ogromny prezent w postaci wygranej Barcelony. Ale jak wygrywa Real - trudno, to boli, nie lubię ich, ale po co mam się uzewnętrzniać przez tydzień (czy przez lata) i licytować kto ile zyskał po decyzjach arbitrów. Z mojego doświadczenia powiem tak - parę lat temu żyłem piłką dzień w dzień i żarłem się z moimi kumplami właśnie w takim sposób, jak Footroll wyśmiewa. Po latach zrozumiałem, że to nic nie daje, a moje relacje zaczynają się psuć przez takie głupoty.
Oczywiście nikt nie każe Ci go lubić czy się z nim zgadzać. To jasne i nie to jest moim celem. Do mnie trafia, do Ciebie nie. Chodzi mi jedynie o to, że to trochę nie fair, wypunktowywanie tylko jednej z cech jego kanału - wyśmiewanie bólodupców i promowanie anty-wartości (choć ja akurat zatrzymałbym się na wyśmiewaniu dzieciarni). Bo jak mówię - ma filmiki, w których promuje dobre wartości. I druga rzecz - on wielokrotnie podkreśla, że złe sędziowanie jest szkodliwe dla sportu i konieczna jest pomoc technologii. Więc to nie jest tak, że deprecjonuje te kwestie lub zamiata pod dywan. Po prostu rozumie, że dyskusja na temat sędziów kończy się jednym słowem - VAR.
4
Co zarząd zrobił? Otóż tak - postawił na rozwój marki Barcelony poświęcając jedną z najpiękniejszych tradycji - brak sponsora na koszulce - i wstawił tam Katar, kraj chyba najbardziej kontrowersyjny w świecie piłki nożnej (i nie tylko). Co więcej, zrobił to za wcale nie największy kontrakt sponsorski, bo już wtedy przebijał nas choćby Manchester United. Wszedł w piłkarski wyścig zbrojeń - zaczął wydawać grube miliony na piłkarzy (często przepłacając), blokując tym samym potencjalne miejsce wychowankom (przykład: Digne vs Grimaldo). Do tego zaniedbał zupełnie Barcelonę B - zamiast zainwestować większe fundusze w lepsze możliwości szkoleniowe, dokupuje zawodników nie wiadomo skąd, żeby ledwo utrzymać Barcelonę B w Segunda Division (co i tak nie działa). Zaniedbuje kompletnie kwestie klauzuli młodych zawodników i swoją polityką odstrasza wychowanków od naszego klubu. Do tego ewidentnie nie kładzie nacisku w negocjacjach z kolejnymi trenerami na dbanie o rozwój La Masii poprzez promowanie wychowanków. Często robi nietrafione i przepłacone transfery, zaburzając stabilność finansową klubu i pakując się w wysokie, 5-letnie kontrakty dla zawodników blisko 30-letnich, z którymi potem są jedynie problemy i zamrożone środki.
Co dalej - od początku ich rządów nie potrafią znaleźć odpowiedniej osoby na prawdopodobnie najważniejsze stanowisko - dyrektor do spraw sportowych. Dotychczasowi potrafili m.in. wybrać Douglasa zamiast Asensio, sprowadzić 31-letniego obrońcę za rekordową wtedy kwotę 20 mln (jak na piłkarza powyżej 30 lat) na kilkuletni kontrakt, sprowadzić świetnego młodego obrońcę i wpisać mu śmiesznie małą klauzulę 60 mln euro, wydać w jednym okienku ponad 100 mln na przeciętnej jakości piłkarzy, oddać Sancheza za ledwie 45 mln, choć zanotował on kapitalne MŚ, sięgneli po Paulinho za 40 mln, przez co jeszcze bardziej zawyżyli ceny na rynku, uwikłali się w żałosną przepchankę z PSG o Verrattiego, przez co Barcelona stała się pośmiewiskiem w letnim okienku, kupili Neymara za jakieś chore wałki, które ciągnęły się za nami do ostatnich dni Brazylijczyka w Barcelonie. Do tego odejście Neymara było dowodem na to, że ten zarząd nie wie co się dzieje w ich własnym domu. Kupno Dembele za ponad 100 mln i Coutinho za 140 to efekt ich fatalnego planowania i kompletnego braku sprytu oraz wyrachowania na rynku. Żeby daleko nie szukać - Txiki Begiristain, nasz człowiek, potrafił w tym samym okienku klepnąć szybko Bernardo Silvę.
Ten zarząd jest żałosny - udaje mu się utrzymać, bo trofea wygrywa dzięki spuściźnie Guardioli, Cruyffa i rządów Laporty. W ostatnich latach Barca z drużyny znanej ze swojej wielkiej szkółki i tradycji wychowywania, stała się nieudolną podróbką Realu czy PSG. Bo ani nie umiemy kupić młodych perspektywicznych piłkarzy (a jak kupimy, to nie grają), ani nie umiemy wprowadzić naszych młodych. Jesteśmy w tym momencie jedną z dwóch najlepszych i największych drużyn świata, a jednocześnie nas PR na rynku transferowym jest dramatyczny. I to jest wina tylko i wyłącznie zarządu.
Sporo, prawda? A myślę, że jest tego więcej. I nie uważam, żeby praca na tym stanowisku była łatwa, ale oni nie robią tego charytatywnie.
1
Jeśli już to hipokrytą jest w przypadku mówienia o sędziach, kiedy za czasów Mourinho wbijał szpilę Portugalczykowi mówiąc "my nie rozmawiamy o arbitrach, tylko gramy w piłkę", a rok temu narzekał na sędziów. W tej sytuacji to raczej nie jest hipokryzja, bo w tamtym okresie Barca faktycznie była inna. Z resztą czepiasz się Pique o hipokryzję, a Marcelo też za czasów Mourinho narzekał na sędziów, by teraz twierdzić, że jednak o sędziach się nie rozmawia bo mają trudną pracę. Nie mam nic przeciwko wskazywania hipokryzji u graczy (o ile faktycznie jest to hipokryzja), ale starajmy się zauważyć ją z obu stron, przyjacielu zza miedzy.
0
Niesamowita jest ta Roma. Widać, że zwycięstwo z nami to nie przypadek - grają do końca, walczą, wierzą. A przecież odstają poziomem od Liverpoolu, od nas tak samo. Super ekipa, chyba na nowo zacznę ich śledzić w lidze od przyszłego sezonu, bo ostatnio jakoś była mi obojętna, choć kiedyś oglądałem ją dla Tottiego. Teraz widać, że duch u nich został. A co do finału, to cieszę się, że to Lierpool awansował. Wciąż myślę, że Real wygra dzięki doświadczeniu i pewności siebie, ale widac, że Salah i spółka napsują im dużo krwi i nie są bez szans.
0
Dlatego, że Real umie grać w finałach i dla każdego z piłkarzy prześcieradeł to będzie "kolejny finał". A taki Lovren pewnie nawet psychicznie nie był gotowy na półfinał, co dopiero finał LM. I nie on jeden jest zagadką, jeśli chodzi o mental w tym meczu.
0
Przynajmniej można założyć, że MAtS będzie bronił jednak :P
0
Dokładnie. W tym meczu Lewy zagrał dużo lepiej, ale obrona Madrytu była solidna w pilnowaniu Roberta. To co zrobił Rafinha to kryminał, ale Ulreich... No ciężko to w ogóle pojąć.
2
Jak na Real to do jutra.
2
Też nie cierpię Realu, ale akurat w takim ćwierćfinale szczęście się do nas uśmiechnęło w losowaniu. Różnica taka, że nie umieliśmy tego wykorzystać. Real wykorzystuje prezenty, my nie zawsze. Niestety.
15
Ulreich sprezentował ten finał. Co za bęcwał.
1
A widziałeś te mecze, w których Dembele podawał prostopadle? Bo niektóre z tych zagrań to naprawdę były błyski geniuszu. Deulofeu nie zrobiłtego ani razu.
0
Też się tego boję, ostatnio staliśmy się klubem do marnowania talentów.
4
On bardziej pasuje do naszego styku niż Neymar gdy przychodził. Po prostu potrzebuje czasu, ma dopiero 20 lat. Natomiast martwi mnie ta informacja, o ile jest prawdziwa, bo to oznacza, że Valverde naprawdę go nie widzi w składzie. Nie rozumiem tego.
2
Matko, ile jeszcze upokorzeń przysporzy nam ten zarząd? Jak można popeniać takie błędy będąc jednym z dwóch najlepszych klubów ostatniej dekady na świecie. Solidnie się starają dawać naszemu klubowi PR-owego kuksańca albo bitch-slapa od czasu do czasu i nieźle im to wychodzi. Pominąć Mascherano zaledwie parę miesięcy po jego odejściu... A Deulofeu też się nie dziwię. Żenada.
1
Ciężko się nie zgodzić, zwłaszcza że ten zarząd nic nie planuje zmieniać. Znowu pogoń za Griezmannem, Arthurem, Fabianem Ruizem. Najlepszym przykładem jest dla mnie Digne - co on takiego miał, że woleli jego niż Grimaldo? Prawda jest taka, że Bartomeu już dwa razy uniknął gilotyny wcale nie dzięki swoim decyzjom i ich konsekwencjom, a dzięki spuściźnie Cruyffa, zarządowi Laporty i wizji Guardioli. Bo to oni dali nam Xaviego i Puyola, Iniestę, Busiego, pokolenie '87. I to Ci piłkareze decydują o sile Barcy. Jasne - od czasu do czasu transfery są niezbędne i taki Suarez czy Rakitić - czemu nie, super transfery. Ale też czuję niepokój. Przede wszystkim dlatego, że coraz bardziej zaciera się różnica pomiędzy Barcą a innymi klubami w Europie. A to właśnie te unikalne wartości mnie osobiście przyciągnęły do Barcy na lata.
2
Dziwnie tak świętować zwycięstwo na stsdionie zespołu, który właśnie spadł z ligi i przeżywa smutny moment :/ No ale dla naszych gratulacje - fantastyczna sprawa wygrać ligę tak wcześnie. Mam nadzieję, że chłopaki powalczą o sezon bez porażki do końca - brakuje nam naprawdę niewiele ! Campeones, VeB !!!
0
Widzę, że Valverde przechodzi na defenywne ustawienie. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem. Jeśli w tym meczu stracimy sezon bez porażki, to ten sezon wcale nie będzie tak niesamowity.
0
To se pograł Dembele. Może to cały czas konsekwencje nieprzepracowania okresu przygotowawczego i późniejszych kontuzji? Fajnie, że Denis znowu może się pokazać.
10
Zgadzam się, że Dembele nie gra jak 105 mln (choć nie jestem fanem oceniania piłkarza po tym ile kosztował, zwłaszcza że ta cena to efekt Neymara). Jednak widzę, że jest po prostu często pomijany. W dzisiejszym meczu już kilka razy Messi i Suarez grali na siłę ze sobą i jak to widzę, to mnie krew zalewa. Ile można? Było parę sytuacji w których Francuz ładnie stał przed polem karnym lub był niepilnowany. Poza tym to też dla oka jest nudne i przewidywalne. Przynajmniej mamy dobry wynik.
1
Myślicie, że w Barcelonie szykuje się spora przebudowa składu w letnim okienku? Jakie zmieany na pozycjach i wzmocnienia (wliczając wychowanków) byście widzieli?
2
WOW. Te statystyki kontuzji są zatrważające dla Bayernu. W ogóle dzięki, że je przytoczyłeś. Ale to właśnie pokazuje nienajlepsze przygotowanie fizyczne, bo można mieć 3-4 zawodników podatnych na kontuzje, ale nie pół składu. Kiedyś myślałem, że np w Liverpoolu zawsze grają szklani piłkarze, ale jakoś w tym sezonie dają radę. W ogóle wydolność organizmu i podatność na kontuzje to cholernie ważna cecha u profesjonalnego piłkarza, o czym często się zapomina.
0
Ok, zgadzam się z Wami - Bayern dominował, ale co z tego? Real idealnie ich wyczekał, nie popełniał głupich błędów i nie tracił piłek, a z kolei gospodarze stracili obie bramki po błędach (zwłaszcza drugig gol to kryminał) i byli do bólu skuteczni. A jak zaklepali sobie wynik to potrafili bez problemu go utrzymać. Po prostu Real ma zespół złożony z gości o silnej psychice, a Bayern nie. W tym sensie ich zjada.
2
Bayern jedzie na opinii wywalczonej za Heynckesa w 2013, a dziś ewidentnie pokazują, że nikt nie powinien traktować ich jako jednego z faworytów. Real ich zjada i jeśli w rewanżu nie zdarzy się jakiś cud, to mają 3 LM z rzędu i tyle.
0
Tyle tu czytam o farcie Realu, a Ribery gra jak 20-latek, który robi wielki wiatr, ale nie widzi dobrze ustawionych kolegów. A sędzia z kartkami to faktycznie żart.