New_man
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zsiwiał już od tej zawiści i kompleksów....
0
DeCoo
dobrze, dobrze, taki mocny, plasowany strzał. A podawał bodaj Etoo. ze skraju pola karnego ;) fajne czasy
0
Ludzie czy wy wiecie co to ironia ? Aż tak mało bystrzy jesteście ? zakisk8 nie, wiesz , mysłałem, że można ten mecz rozegrać równie dobrze w Bhutanie...
0
Proponuje stadion olimpijski w Pekinie, popularne "gniazdo". Pasowało by do całej sytuacji jak ulał, którą można określić piłkarskimi "jajami".
0
Ja uważam, ze pomysł z maks. wysokością trawy jest dobry. Boisko do gry, to taki sam fundamentalny element gry w piłkę nożną jak rozmiary boiska, wysokość bramki, wymiary piłki itp. Powinno być to uregulowane
0
co za kretyński nick realmadrytrządzi... boże ile ty masz lat ? 10 ?
0
santiago619
teatrzyk to jest co tydzien jak cf.franco gra w lidze, i jak twój ukochany idol i guru intelektualny mourinho stoi po meczu jak zbir przy aucie sędziego żeby mu nawrzucać. Teatrzyku więc szukaj u siebie
0
szaszor
1,2,3,4,5,6... 2-6 pamiętasz ? albo 6 pucharów w sez. 2008/09 pamiętasz ?
0
Jezu aż mnie nosi ! No nie mogę. Ja ich biologicznie nienawidze. A to nam się przyprawia etykietkę tych faworyzowanych... nie przeczę, że i na naszą korzyść sędziowie się w różnych meczach z różnym natężeniem mylili, ale u nas nigdy nie doszło do tego, żebyśmy sobie wyhodowali dwóch morderców i chamów w składzie, do tego wielokrotnych recydywistów( pepe i ramos) którzy walą po ryjach, depczą, kopią i nic się im ni dzieje ! No kuźwa nic !
0
Madryckie złodzieje, powinni kończyć mecz w 10. Duch F.Franco unosi się nad hiszpanią i dławi środowisko sędziowskie w tym kraju. Trenerowi i piłkarzom faszystów wolno w tym sezonie praktycznie wszytko, mogą strzelać gole ze spalonych, a gole prawidłowe dla przeciwników są niezaliczane, ich trenejro może wyzywać i wyszydzać innych ludzi i wsadzać palce w oczy, Pepe może dreptać jak po trawniku po rękach rywali, ramos może naparzać ich po twarzach...śmiech na sali. Rozkłada mnie to zupełnie.
0
Nie wierze w żadne odejście Guardioli od nas, ani w rzekomy konflikt na linii Pep- FCB. Obie strony potrzebują siebie wzajemnie. Całą tą relacje można zamknąć w krótkim zdaniu : Barca to najlepszy klub dla Pepa, a Pep to najlepszy trener dla Barcelony.
0
Ja bym kupił CR7. Młody, bramki potrafi z karnych strzelać i ładny jaki.
0
Money makes sexy, jak to mówią.
0
Guardiola nie potrzebnie wystawił od początku dwóch Dm, powinien zagrać tylko Busi, a Masche zamiast Pique w obronie. No i wcześniej niż w 70 którejś minucie wprowadzić młodzież. Już od 60 powinni grać. Coraz ciężej uwierzyć, że zdobędziemy mistrzostwo, no ale trudno. To też pokazuje jak w dzisiejszych czasach trzeba mieć silną ławkę rezerwowoych. osobiście pomyslałbym nad sprowadzeniem Valero właśnie z Villareal. Myśle, że nie robił by problemu z systemem rotacji, a bardzo przydatny byłby w środku pola.
0
Wszystko fajnie, kolejny jubileusz, tylko może niech on zacznie myśleć na boisku, bo to co zrobił przy drugim golu Benzemy, to był epic fail. Przez niego miliony Cules na świecie drżały przez 20 minut o wynik prawie pewnej, zdawało się, wygranej.
0
Hahahaa, ja po tym meczu generalnie jestem wniebowzięty (choć co do samej gry, szczególnie w obronie, i mało profesjonalnym zachowaniu niektórych piłkarzy*, mam swoją negatywną opinię), dlaczego ? Bo real po raz kolejny się błaźni. Błaźni się niesamowicie tymi egzaltowanymi, neurotycznymi teatrami, wyzywaniem sędziów, szyderczym klaskaniem, czy wreszcie tym, że ich trener-klaun stoi w buracki sposób oparty o samochód arbitra i wrzuca mu, nazywając siebie jeszcze przy tym bezczelnie "zawodowcem". Śmiech na sali. Ten klub, już dawno zdeprecjonował swoje trofea, tytuły, prestiż a stając się jedynie cyrkiem na kółkach, i sądzę, że historia pokaże, że gra nie była z ich strony warta świeczki, że żaden cel nie usprawiedliwia środków. Kiedyś Perez, po latach obudzi się z ręką w nocniku, kiedy już będzie za późno na poprawę i zda sobie sprawę, że zrobił ze swojego klubu moralną kloakę. Nic więcej.
Najlepszym dowodem na to, że sprawa "niesprawiedliwego" sędziowania w tym meczu, to madrycka burza w szklance wody jest to, że nawet Marca, naczelna tuba propagandowa realu, oceniła zajście między Ramosem a Alvesem, jako faul. Wiadomo, że Alweszek trochę od siebie dodał( jak prawie każdy piłkarz na jego miejscu), ale fakt pociągnięcie-bądź precyzyjniej-ruch przypominający pociągnięcie miał miejsce, sędzia przecież stojąc ileś metrów od zajścia, i mając kilka sekund na podjęcie decyzji, nie mógł pozwolić sobie na dywagacje czy rzeczywiście było to na tyle mocne szarpnięcie, że spowodowało upadek Alvesa. Miał podstawy zeby gwizdnąć, koniec kropka.
Poza tym gdyby nie jego wyrozumiałość, to realek kończył by mecz w 10 już po pierwszej połowie. Szkoda słów, mamy awans, cieszmy się.
* tym piłkarzem jest oczywiście sierota Pique, który odkąd jest z Shakirą, przestał w ogóle myśleć o futbolu chyba...
0
Ale Alves zakur**ł gola. Ja nie moge. Popłakałem się ze szczęścia !!!
0
Po przeczytaniu tego artykułu (nota bene bardzo dobrego) nasunęły mi się na szybko dwie refleksje, być może niezbyt odkrywcze w swej treści, ale jednak.
1. Świat to jedna wielka cyniczna, makiaweliczna, pełna hipokryzji KUPA. Może to mało parlamentarne słowo, ale najlepiej oddaje kondycje moralną ludzkości, oczywiście ludzkości nie w całości, ale rozumianej jako rządy państw, międzynarodowe koncerny, organizacje, grupy interesów etc. Postrzeganie świata w merkantylnych kategoriach, chłodnego bilansu zysków i strat, powoduje, że codziennie, absolutnie codziennie, podczas gdy my przedstawiciele bogatej Europy, chodzimy sobie do szkoły, pracy, jemy i pijemy do syta, bawimy się, swobodnie się przemieszczamy itp. to mieszkańcy takich państw jak Gwinea Równikowa, oraz wiele innych walczą o biologiczne przeżycie, zdychają z głodu, są zarzynani w konfliktach etnicznych itp.
Druga wojna światowa, która miała być wstrząsem dla ludzkości, której jednym ze skutków miała być zinstytucjonalizowana odtąd obrona praw człowieka na całym świecie, dziś zdaje się zapominać o swoich pryncypjach. liczy się tylko zysk, zysk i jeszcze raz zysk. Smutne.
2. USA, ten "żandarm światowego pokoju", to największy konserwator bezeceństwa, niesprawiedliwości i krwawych reżimów na świecie, który swoją niekiedy krótkowzroczną, obliczoną na doraźne zyski polityką doprowadza do tego, że różnego rodzaju mniej lub bardziej krwawe reżimy świata, zamiast być izolowane na arenie międzynarodowej, są równoprawnymi, a często ze względu na jakieś zasoby, uprzywilejowanymi graczami politycznymi.
0
Byłaby z tego idealna tapeta na kompa.
0
Heh, dalej od rana mam beke z tego wątku "Alexis nie ma dziewczyny". Kurde, Guardiola, to taki, pocieszny, prostolinijny "kumpel" wszystkich piłkarzy Barcy. Taki co to powie za dużo, gdzieś coś chlapnie, o jakichś dziewczynach ;D. Zresztą to nie pierwszy raz kiedy tak, spontanicznie upublicznia wątki osobiste z życia jego podopiecznych. Wcześniej jego "ofiarą" był Cuenca. Ale w sumie to dobrze, bo pokazuje, że w naszej szatni panuje iście rodzinna, przyjacielska atmosfera, co jak dla mnie jest na prawdę połową sukcesu sportowego.
0
Alexis nie ma dziewczyny, hmm....no to Culeski z naszej stronki, do dzieła ! ;)
Zajebiście nasi wczoraj zagrali. Można by dużo napisać, ale napiszę tylko tyle. Powoli budzi się we mnie nadzieja, że te nasze pojedynki z realem, pod względem statystycznym upodobnią się do ich pojedynków z Atletico, tzn. dojdziemy do tego , ze frankiści będą mieć kilkunastoletnią serię meczów bez zwycięstwa z nami ;D
0
Bruma
Kiedy to niby Boateng powiedział/ napisał te słowa ? Na FB ?
Ciekawy jestem...
0
Świetny tekst, który obnaża mit "pokrzywdzonego" przez spiski sędziowskie realu madryt. Realu, który trzeba przyznać, ostatnimi laty, skutecznie wykreował w opinii publicznej swój wizerunek drużyny, która najbardziej ucierpiała w pojedynkach z "faworyzowaną" Barceloną, stając się niejako "winkelriedem" wszystkich klubów Europy, który poświęcił się na ołtarzu prawdy o Barcelonie( oczywiście specyficznie rozumianej prawdy). Najśmieszniejsze( czy też może, najbardziej przykre) jest to, że zrobił to klub, który swoją, co tu dużo mówić, obecną potęgę, status, zawdzięcza największym przekrętom sędziowskim z lat 60 i 70, oraz innym nielegalnym machinacjom, szczególnie w zakresie dokonywanych transferów( vide. sprawa Di Stefano). Ale to mechanizm stary jak świat, znany z innych dziedzin życia, kiedy to złodziej, by ukryć swoją winę, najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja". A dzisiaj banda nastolatków spod znaku "hala madrid", nie mająca najmniejszego pojęcia o historii, i w ogóle nie przejawiająca najmniejszej nawet ochoty do jej zgłębienia, kwitująca wszelkie próby jej przybliżenia porcją bluzgów i szyderstw, śmie nas na różnych forach, nazywać "korupcyjnym klubem", "ulubieńcami UEFA", etc.(są to najłagodniejsze określenia z jakimi się spotkałem). Ale ja podobnie jak autor artykułu, uważam, że to może nas tylko w dalszej perspektywie wzmocnić. W końcu ten fart realu, się skończy, bo mistrz może być tylko jeden ;)
0
Ras White Nigga
Bo oprócz tworzenia klimatu ( jak dla mnie bardzo wątpliwej jakości) trzeba mieć piłkarską wiedzę. Nie twierdze, że powinien znać każdego zawodnika, z jego pełną biografią, każdego europejskiego klubu, ale po to ma czas przed jakąś tam transmisją( nie wiem jak duże jest to wyprzedzenie ale podejrzewam,że co najmniej tygodniowe), żeby się do niej przygotować. Żeby potem nie roiło się w trakcie transmisji od zmyślonych nazwisk, nieprawdziwych przynależności klubowych różnych graczy, pustych, nic nie wnoszących sformułowań etc. Dla mnie ten zespól jego wad, to nic innego jak olewanie ciepłym moczem widza przed telewizorem. Traktowanie go jak durnia który wszystko przyjmie, tylko dlatego, że są "emocje". Swoją drogą ciekawe, czy Szpakowski zawsze był taki !? Zwracam się do osób mogących pamiętać wcześniejsze lata jego kariery. Czy on zawsze pieprzył takie głupoty na ekranie ? Bo jeśli tak, to zachodzę w głowę na czym zbudował swoją pozycję i renomę "niezastępowalnego komentatora" w TVP.
0
Kibice espanyolu są mega zakompleksieni, bo ich klubik dzieli przepaść od naszej Barcy. Dlatego starają się nadrabiać gorliwością kibicowania, co objawia się w chamskich przyśpiewkach, rasistowskim buczeniu itp. Zresztą widać był ile dla nich znaczy nawet zremisować z nami, kiedy po końcowym gwizdku był najazd kamery na ich trybuny i wszyscy byli w jakiejś ekstazie.
0
Śedzia nieżle przekręcił ten mecz, bo poza tą ręką z ostatnich minut, jeszcze jakieś z dupy, za przeproszeniem, spalone odgwizdywał. Ale prawda jest taka,że nasi kompletnie ODPUŚCILI sobie ten mecz w drugiej połowie. Chcieli wygrać jak najmniejszym kosztem, więc nie zgarnęli nic. Stara prawda,że chytry dwa razy traci.
0
Ja bym nie był takim purytanem językowym i nie przesadzał z tą dokładną, portugalską( a wręcz brazylijską) wymową. Jesteśmy Polakami, narodem z całkowicie innej grupy językowej niż język portugalski, nie mamy obowiązku z taką dokładnością, pietyzmem wręcz oddawać oryginalności wymowy zagranicznych nazwisk jak byśmy byli owymi Brazylijczykami, Portugalczykami etc. Kto z tamtych krajów przejmuje się czytając nazwiska piłkarzy z Europy, szczególnie wschodniej, ich poprawną wymową ? Nikt. I powstają z tego najdziwniejsze androny językowe. Odrębną sprawą jest to żeby nie przegiąć w drugą stronę, jak to robi np.( chyba przede wszystkim on) Szpakowski, który jest takim ignorantem, że on nawet tych nazwisk piłkarzy przed meczem w ogóle nie czyta, a potem wychodzą z jego ust takie "kwiatki" jak "mahmadoun diarra", "Czarls pujol" "Anders Inesta" i wiele, wiele innych.
0
Już wiele napisano na temat przebiegu tamtego meczu, sposobu zachowania się piłkarzy madrytu na czele z krwiożerczym Pepe, oraz zachowania tego portugalskiego pana w trakcie i po meczu, szczególnie na konferencji prasowej. Kto jest mądry ten wie, rozumie kto tutaj jest nie tylko zwycięzcom sportowym ale i moralnym, mówiąc wprost, kto się zachowywał przyzwoicie i odniósł zasłużone zwycięstwo, a kto się zhańbił na całe lata. Ale ta umysłowa pokraka, zawsze będzie podtrzymywać legendę, mit "zdradzonego o świcie" przez UEFE, FIFE i wszystkich na ziemi, Realu Madryt, bo to jedyne usprawiedliwienie, które może rzucić jak ochłap, wygłodniałemu tłumowi madridistas na całym świecie. No bo przecież nie powie, "byliśmy gorsi, przegraliśmy zasłużenie" etc. bo by go to całe białe towarzystwo zabiło. A tak mają bardzo wygodną z punktu widzenia psychologicznego, bajkę, tłumaczącą im tamte wydarzenia w taki sposób, że to oni są pokrzywdzeni. I świat jest piękny, jedziemy dalej.
0
Jeżeli sprowadzimy Romeu z powrotem do Nas, to nawet nie odczujemy straty.
0
Napred Zvezda ale, napred zvezda ale, napred zvezda aleee.... :D
Bardzo lubię klub Crvena Zvezda, bałkańska legenda. Myślę, że zawodnicy którzy nie mają za bardzo szans u nas, kiedykolwiek przebić się do pierwszego składu, mogliby tam pójść, żeby w końcu rozpocząć normalne kariery, a nie marnować się u nas w rezerwach mimo dorosłego już wieku.