New_man
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Martwię się tylko jednym zdaniem : "Opuszczam na jakis czas to kolko wzajemnej adoracji", na czas jakis.... to znaczy nie na zawsze tylko jakis ograniczony czas. No ale póki co, należy się cieszyć.
0
Bijcie w dzwony ! Ludzie ! Chwytajcie wino i strawę, bawcie się, największy troll i pseudo ekspert w historii internetu, niejaki klitschko, opuszcza naszą stronę ! Hahaha !
0
@high-low. odpisałem Ci kilkanaście postów niżej, o tej sytuacji z Ronaldinho. Jeśli Cię to jeszcz interesuje to zejdź niżej i przeczytaj, bo nie chce robić chlewu i wklejać teraz.
0
@high-low. Ale o czym Ty piszesz, liga niemiecka ? Zresztą tu nawet nie chodzi o ligę. Mówiąc o tym, że nie potrzeba przez wiele lat byc na topie, żeby stać się legendą, nie myślałem też o innej skrajności, czyli jednym mega sezonie a reszta kupa. Ronaldinho zagrał 2 wybitne sezony(2004/05 i 05/06) oraz 3 bardzo dobre (03/04 i 06/07w FCB ioraz 02/03 w PSG) więc jak widzisz to nie jeden sezon. Poza tym zdobył coś więcej niż tylko Mistrzostwo Hiszpanii, bo zdobył Lige mistrzów i MŚ w Korei. A już na koniec porównywać takich wyrobników jak Grafite i Dzeko i ich "mega" sezony, do tego jak czarował i zdumiewał świat Roonie to nadużycie.
0
@high-low, tak Ronaldinho także uważam za legendę. No chyba byle burek, nie dostaje 2 nagród Fifa dla najlepszego piłkarza świata 2 razy z rzędu i zostaje, w moim najgłębszym przekonaniu, okradziony z trzeciej na rzecz Cannavaro. Zrozum, że o statusie piłkarza, o tym czy jest legendą czy nie, nie decyduje w pierwszej kolejności ilość lat utrzymywania się w wysokiej formie, tej boiskowej jak i "pozaboiskowej". Nie zrozum mnie źle, to jest ważne, ale nie najważniejsze. Gdyby tak ślepo, dogmatycznie trzymać się tego kryterium to na miano footballowych legend nie zasługiwali by tacy ludzie jak G.Best czy wspominany wielokrotnie już Maradona, bo jeden poszedł w alkohol, a drugi brał doping i wciągał koke. liczy się tlko to jakimi byli piłkarzami, co wyczyniali na boisku, ile osiągneli i względnie przez ile lat to robili. Nie mam wątpliwości, że kiedy Ronaldinho był w formie to tak jakby sam Pan Bóg grał na boisku, i dlatego uważam go za legende.
0
@Pyrzo. Myślę podobnie. W pamiętnym półfinale z ekipą Żoze, brakowało nam kto mógłby "szarpnąć" w ofensywie, czy to na skrzydle pomagając skrajnym obrońcom, czy przed polem karnym, słowem takiego ruchliwego, szybkiego napastnika jakim bez wątpienia był Eto'o. Ibra to nieporozumienie tysiąclecia. On nawet nie próbował grać w tamtym spotkaniu, co jest podwójnie dziwne i żenujące ze względu na rangę meczu, ale i na to, że grał przeciwko swojej byłej drużynie, motywując swoje odejście z niej chęcią sięgnięcia po lige mistrzów, więc jemu, czysto teoretycznie powinno się chcieć najwięcej zapieprzać, a jak było każdy widział.
0
Kurde, z całym szacunkiem do Villi, którego bardzo lubię, i generalnie jego pobyt w Barcelonie oceniam jako udany, ale niestety nie posiada on tej samej magii co Etoo. Trio Etoo-Messi-Henry było absolutnie magiczne, a trio Messi- Etoo-Pedro/Sanchez mogłoby góry przenosić. Gdyby David przeszedł do nas 2/3 lata wcześniej to pewnie mógłby się pięknie rozwinąć u nas i prezentować podobny a może nawet wyższy poziom od Samu, a tak, to jednak Eto'o będzie zapamiętany jako ten historyczny, wybitny napastnik Barcelony, a nie El Guaje.
0
@klitschko. Wszystko zostało już praktycznie napisane. Możesz uważać kogo tam chcesz za najlepszego na świecie, możesz ustalać według własnego "widzi mi się" klasyfikacje piłkarzy wybitnych, innych z kolei spychać w otchłań z tytułem "tylko bardzo dobrych" etc, ot twoje prawo. Ale pisząc tak o Messim, gościu który w wieku 24 lat ma na koncie 5 mistrzostw Hiszpani i całe mrowie innych krajowych tytułów, który był 3 razy z rzędu królem strzelców Ligi Mistrzów, ma w niej w swoim dorobku już 39 goli (a biorąc pod uwagę to z jaką regularnością trafia w tych rozgrywkach i jego młody wiek, prędzej czy później strąci Raula z pierwszego miejsca), który zdobył 3 ( w tym dwa w jako pełnoprawny członek zespołu) Puchary Europy, który już teraz ma 194 gole w Barcelonie, jednym z najlepszych klubów na świecie(według mnie najlepszym), a z pewnością bedzie mieć ich więcej, po prostu BŁAŹNISZ się na całej linii. Jeśli tacy piłkarze jak on nie są wybitni, to who the fuck jest !? Ten chłopak to żywa legenda, którą będą wspominać następne pokolenia fanów piłki nożnej na całym świecie, piłkarscy eksperci (prawdziwi, nie tacy amatorzy jak Ty), trenerzy, oraz piłkarze, jeszcze długo, długo po skończeniu przez niego kariery. Będzie się o nim robić filmy i pisać książki tak jak o innych wielkich: Pele, Maradonie, Cruyffie, Di Stefano etc.
I cokolwiek teraz czy w przyszłości jeszcze napiszesz, obojętnie jak bardzo byś jeszcze nie był pyszny i wyniosły, to prawdy nie zmienisz.
0
@klitschko. Jeśli chodzi o Maradonę, to tu nie ma między nami sporu bo ja osobiście uważam Diego za najlepszego piłkarza w historii dyscypliny, który wyprzedzał całe swoje pokolenie o lata świetlne, i to co o nim napisałeś to prawda, choć dalej podtrzymuje, że w środku pola w Argentynie jest bieda, bo ani stary Veron, ani statyczny Banega, ani drewniany (tylko jeśli chodzi o Repre) Pastore nie dają jej należytej jakości, A sam Messi, podobnie jak sam Zidane, jak sam Pele i jak sam Maradona nic nie zdziała. Ale weźmy odwróćmy sytuację. Tak często piszesz o sukcesach reprezentacyjnych, wypominając ich brak Messiemu i porównując go z Maradoną na tej niwie. A gdybyśmy porównali sukcesy klubowe obu piłkarzy ? Maradona 2x mistrz włoch, 1x puchar włoch, 1x superpuchar włoch, puchar uefa, puchar króla, ligi hiszpańskiej i superpuchar hiszpanii.Messi 5x PD, 1x CdR, 3x CL, 2 x superpuchar europy, 1x KMŚ, 4 x superpuchar hiszpanii.Dodam tylko pro forma, bo to chyba oczywiste, że w każdym z tych tytułów Messi miał NIEBAGATELNY udział, rzekłbym decydujący. Można zatem zapytać czy "najbardziej przereklamowany piłkarz świata" osiągnąłby tak wiele gdyby w istocie taki był ?
0
klitschko to osoba pozbawiona własnego życia towarzyskiego, nie mająca żadnych znajomych, bo ci już dawno od niego uciekli przez jego upierdliwe i przemądrzałe usposobienie. W związku z tym szuka on substytutu, przestrzeni gdzie mógłby na chwilę zapomnieć o swojej życiowej pustce, a taką dlań( oraz innych tego typu trolli) funkcję najlepiej spełnia Internet, który podobnie jak papier wszystko przyjmie, gdzie można się ukryć za anonimowym nickiem, i gdzie nie trzeba patrzeć rozmówcy w twarz i widzieć jak po paru minutach ma cię już dosyć. Dlatego zostawcie go w spokoju, niech się cieszy chłopak neostradą, tyle tylko już już zostało.
0
@klitschko
Nawet jeśli przez chwilę, czysto hipotetycznie, uznać twoją argumentacje dotyczącą Messiego, że jest słaby w reprze itp. to w jaki sposób wpływa to obiektywnie na jego umiejętności piłkarskie, na jego geniusz, i co uprawnia cię do pisania, że jest to "najbardziej przereklamowany piłkarz w historii" ? Znasz taką postać jak George Best ? Z reprezentacją nie osiągnął zupełnie nic, ale piłkarzem był arcy genialnym. Poza tym jeśli już się bawisz w ocenę piłkarza to oceniaj go w pewnym kontekście boiskowym, innymi słowy, spójrz na to kto z nim gra. Maradona, wbrew pozorom nie prowadził Argentyny samodzielnie naprzeciw wszelkim przeciwnościom do MŚ w 86, ale miał świetnych innych piłkarzy u swojego boku np. Burruchaga czy Valdano. Zidane, nie poprowadził sam Francji do MŚ w 98 ale razem z genialną defensywą w postaci Dessailyego, Leboeufa, Thurama i Lizarazu. W pomocy miał Deschampa,Petita, Djorkaeffa. A Messi ? Argentyna cierpi na "nadmiar" świetnych/wybitnych napastników, ma przyzwoitą defensywę ale prawie w cale nie ma zasługujących na takie miano pomocników, stąd z konieczności Messi musi grać w środku pola, co i tak wychodzi mu zupełnie przyzwoicie, ale wtedy nie może pokazać pełni swych umiejętności w ataku.
Przemyśl więc sprawę, chyba, że już uznałeś każde zdanie odmienne od twojego za nie warty uwagi bełkot, i dalej będziesz uparcie tkwił przy swoim.
0
klitschko
Ty za to jesteś najbardziej przereklamowanym fachowcem piłkarskim, zaraz obok Wojtka Jagody i Szpakowskiego. Idź pocałować plakat Zidane'a wiszący nad łóżkiem najlepszego piłkarza milionlecia.
0
Queras
Dzięki już widzę, ale mam kolejne pytanie z kategorii "debilnych" czy da się to ściągnąć ? Bo widzę tam tylko wstawkę z YT ale nie widzę jakiegoś linka do ściągania jak było kiedyś. Sory jeśli poziom mojego pytania obraża czyjąś inteligencje ale ja nie od dziś całkiem zasłużenie mam etykietę informatycznego ignoranta ;)
0
Ej, może mi ktoś powiedzieć czy gol z meczu ze Sportingiem został tu wstawiony, a jeśli tak to gdzie dokładnie, bo była mowa o jakimś nowym "paseczku" z multimediami a ja Ni chu..chu, chu go nie widzę. Dzięki
0
To hat trick z madrytem. A komentarz przy 3 golu rozwala system...i to głośne "Messi, Messi" w tle, ach, wspomnienia.
0
Ten hat-trick z realem to coś co powoduje, że do dziś na samą myśl o tym mam gęsią skórkę. I niech ktoś mi powie, że Cristiano jest od niego lepszy XD. Messi, to jest wprost z niebios namaszczony następca Maradony, ma tą samą magię, taką nieopisaną aurę wokół siebie. Jaki inny piłkarz byłby w stanie w wieku 19 lat walnąć 3 gole Realowi Madryt i uratować swój zespół od hańbiącej porażki ? Żaden inny. Tylko Messi. Za 2 lata z pewnością będzie najlepszym strzelcem Barcy w historii, a kto wie, jeśli ominą go nieszczęścia,czy za parę następnych lat będzie najlepszym strzelcem w CL ?
0
Z jednej strony zarząd, Guardiola mówią, pytani o to czy kogoś sprowadzą na miejsce Affelaya, że nie ma pieniędzy na transfery zimą. Teraz jakieś źródła mówią o tym, że nasz mister jest zachwycony tym graczem i chciałby go zimą. Przecież to jest jaskrawa sprzeczność. Ja raczej wierze w prawdomówność Pepa i ludzi z zarządu, i raczej nie spodziewam się jakiegokolwiek transferu zimą. A poza tym jaki Anglik, poza Linekerem, względnie Archibaldem( on był Szkotem) sprawdził się w Barcelonie czy szerzej w Hiszpanii ? Poza Wyspami Brytyjskimi angielscy/brytyjscy piłkarze mają zawsze problemy z pokazaniem swoich umiejętności.
0
Co do pierwszej opisanej sytuacji, to ja oglądając mecz w tv też miałem takie wrażenie, że karny nam się należał. Wyraźnie było widać jak Rami przecina tor biegu Messiemu i wchodzi swoim udem w nogi Argentyńczyka. Ale druga sytuacja raczej na karnego się nie nadawała.
0
Już o tym pisałem, ale jakby nie kombinował z ustawieniem, tylko wyszedł normalnie 4-3-3 to myślę, że wygralibyśmy. Oczywiście po ciężkim meczu, ale chyba byśmy wygrali. Zauważcie, że te gole dla Valencii padły mówiąc kolokwialnie dlatego, że mieliśmy "pusto" z tyłu. Wystarczyły im 3,4 podania i już byli pod bramką Victora, a to właśnie przez tą dziadowską taktykę. W drugiej połowie też mieli swoje sytuacje podbramkowe ale te już wynikały raczej z indywidualnej bezradności fatalnie wczoraj dysponowanego Abidala.
0
Ja pierdziele, strona Barcelony, news o meczu Barcy, a komentarze poniżej jakby to był artykuł na pudelku o pobrudzonych majtkach Nataszy Urbańskiej przez które Józefowicz chce się z nią rozwodu.
Chłopaki, dajcie na wstrzymanie. Nie kłóćcie się, nie obrzucajcie błotem, nie piszcie do administracji itp. bo koniec końców wszyscy jesteśmy Cules. Możemy się różnić poglądami, to oczywiste, ale wszystko powinno się odbywać na pewnym poziomie przyzwoitości i kultury, jak na członków tej samej, wielkiej rodziny Blaugrana. No to tyle, ode mnie.
PS. Przepraszam za mój może nazbyt kaznodziejski ton, ale gra naszych chłopaków jakoś mnie tak irracjonalnie nastroiła ;)
0
Strata pkt na własne życzenie. Śmiem twierdzić, że gdybyśmy od początku wyszli normalnym 4-3-3 jak Pan Bóg przykazał to wygralibyśmy. Vcf grała bardzo dobrze w pierwszej połowie ale umożliwiła im to ta śmieszna taktyka. W drugiej już nie mieli tylu okazji bramkowych. Generalnie z przebiegu całego meczu remis sprawiedliwy.
Mam tylko nadzieje, że Pep się w końcu otrząśnie i przestanie błaznować ustawiając zespół 3 obrońcami, przynajmniej na tych najmocniejszych.
0
Prawda jest taka, że Pep, w drugiej części swojego urlopu, kiedy wizytował ośrodek treningowy Wkry Pomiechówek, wypatrzył tam młodego(22 lata), perspektywicznego zawodnika, który mógłby pasować do jego układanki. Tym zawodnikiem jestem ja ;) Codziennie sprawdzam skrzynkę na listy i maila z nadzieją na oficjalne zaproszenie mnie na testy do Barcelony.
0
Fakt, faktem, że zdominowaliśmy wczoraj Milan, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, i każdy zdroworozsądkowy kibic Rossonerrich to przyzna. De facto ten remis z perspektywy mediolańczyków można traktować w kategorii cudu, bo oddać dwa celne strzały na bramkę, w 1 i 90 min. i żeby oba zamieniły się w gole, to cud na miarę tego znad Wisły w 1920 r. Ale Pep powinien mieć też pretensje do naszych grajków, że zamiast dobić słabego rywala i zaaplikować mu z jedną, dwie bramki i mieć pozamiatane, to grali jak na moje oko strasznie anemicznie, a jeśli już mieli jakieś okazje to na drodze do ich szczęśliwej finalizacji stał albo piłkarski egoizm naszych gwiazd, które wolały się zakiwać na śmierć niż podać koledze, albo (jak w przypadku Affelaya) zwykła nieudolność. Poza tym beztroskie podarowanie rożnego Milanowi w doliczonym czasie gry, no i bęc.
Ale wierzę w naszych, wierzę w Potężną Barcelonę, wierzę w reszcie w Pepa i mam nadzieje, że w rewanżu na San Siro powrócimy do takiej gry, której zazdrości nam cały świat i pokonamy włochów.
0
Ciekawe skąd ten Milan miałby strzelić te 5 goli ? Kim ? Jak ? Jeśli zmienią przepisy i zaczną uznawać każdy kontakt z piłką Milanu na San Siro za równoznaczny strzeleniu gola, to moze wtedy doliczą się tych 5 bramek.
0
nuke
Przestań pieprzyć, graliśmy na prawdę beznadziejnie, tylko ślepiec może tego nie widzieć. Jedynie swojemu Mega olbrzymiemu potencjałowi ofensywnemu, i przebłyskom geniuszy( Messi, Villa) zawdzięczamy te dwa strzelone gole, bo nie były one rezultatem jakiś pięknych, porywających akcji ofensywnych. Powtarza sie po prostu schemat z meczu z Sociedad, nasze gwiazdory obejmują prowadzenie, i zamiast zmieść przeciwnika i wbić mu jeszcze 1,2 gole, to zaczynają "pykać" w środku pola, zupełnie bezproduktywnie i są tego rezultaty. Generalnie nasz drużyna nie straciła nic ze swojej siły ataku, i jak chcą to potrafią, przykłady chociażby z Villarealem czy w rewanżu na Camp Nou z Madrytem. Ale są też takie mecze gdzie po prostu im odpier...tralala i myślą, że przeciwnik się położy i będzie bił pokłony przed Wielką Barcą.
0
Ja jutro nie spodziewam się innego wyniku jak 2 lub 3 do 0 dla Nas. Nie jest to z mojej strony bynajmniej brak szacunku dla Milanu, bo to oczywiście wielki klub, i mają dobrą drużynę, ale wszystkie argumenty są po naszej stronie. Własny stadion wypełniony po brzegi, podrażnieni piłkarze po ligowej wpadce, plus brak podstawowej armaty Rossonerrich czyli Ibry. Poza tym nawet z Ibrahimovicem, piłkarsko i tak jesteśmy po prostu od nich lepsi, i musimy to jutro udowodnić.
Forca Barca !
0
caminero
Ale problemu nie rozwiąże to, że jak Robin Hood zabierzemy bogatym(Barcie i Realowi) a damy biednym (całej reszcie), a wtedy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie troski znikną. To w perspektywie kilku lat doprowadzi tylko do pozornego, fałszywego wyrównania poziomu ligi, bo istotnie wyrówna się on, ale poprzez osłabienie Nas czy Madrytu, czyli de facto tzw. wyrównanie "w dół". Warto by się bardziej zastanowić co zrobić żeby to inne kluby poszły sportowo,finansowo do góry, a nie osłabiając wielką dwójkę poprzez odgórne manipulacje stwarzać pozory konkurencyjności. My i Real musimy mieć te pieniądze z TV, bo tylko one jeszcze w połączeniu z przychodami generowanymi przez same kluby dają im możliwość do walki na rynku transferowym z potentatami z Anglii czy takimi egzotykami jak Anżi Machaczkała.
0
maca17
Może Del Nido i inni walczą o sprawiedliwość, ale póki tej samej sprawiedliwości nie ma w innych krajach( głównie chodzi mi o Premierleague, chociaż też liga w Rosji, czy na Ukrainie) to nie ma sensu zaprowadzać jej u Nas. Zauważ, że praktycznie za każdym wielkim klubem Premiership stoi jakiś bogaty inwestor,a de facto wszystkie kluby angielskiej ekstraklasy są w posiadaniu mniej lub bardziej zamożnego właściciela. Taki stan rzeczy sprawia, że oto te kluby mogą z łatwością przystać na taką pozorną sprawiedliwość i dzielić się równomiernie kasą z transmisji, bo takie City, Chelsea, czy nawet Aston Ville grzeje to ile dostanie takich pieniędzy, czy będzie to 50, 55 czy 70 mln, bo w razie potrzeby i tak bogaty szejku wyciągnie zza pazuchy 200 czy 300 mln funtów jeśli będzie trzeba, w tym cały problem. Jeżeli to zostanie ukrócone, w jakiś sposób zracjonalizowane, to wtedy można pomyśleć o finansowym fai-play w Hiszpanii.
0
Jestem pewien, że to jedna z najbardziej durnych plot w historii dziennikarstwa sportowego. Pep nie jest chory, nie będzie kupował nastoletniej, rozwydrzonej gwiazdy która by swoją obecnością tylko psuła to co jest jednym z fundamentów Naszych sukcesów, tj.atmosferę w szatni. Poza tym jaki sens ze sportowego punktu widzenia miałby taki transfer ? Na ławke ? Plota jakich mało.
0
Powiem wam szczerze, że męczy mnie już wałkowanie tematu podziału pieniędzy w lidze hiszpańskiej. Swoje zdanie dosyć obszernie tłumaczyłem w newsie jakiś czas temu o wypowiedzi Roiga, ale pokrótce powtórze ,że moim zdaniem jest to jedyne narzędzie w rękach Naszych i Realu, aby móc skutecznie walczyć, utrzymywać swój prestiż i konkurencyjność w starciu z finansowymi krezusami jak City, Chelsea czy inne angielskie kluby, które nie mają żadnych ograniczeń finansowych i mogą ściągnąć każdego piłkarza, oferując mu chore zarobki rzędu np. 200 tys. funtów tygodniowo. A że poziom ligi spadnie ? Mało mnie to obchodzi, jestem kibicem F.C.Barcelony a nie Primera Division. Jakoś to, że liga angielska jest najlepsza na świecie, nie przeszkodziło nam 2 razy w finale LM piłkarsko zgwałcić najlepszy klub tej ligi Manchester United. Tylko dobro Barcy mnie interesuje, nic więcej.