NGTRX
Dołączył/a: maj 2018
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
To załóżmy ten scenariusz, że pozostanie Valverde faktycznie od tego zależy - jakieś uzasadnienie takiej pozycji?
0
@masq wywołano Cię do tablicy, uzasadnij swoje zdanie, widzę że faktycznie napisałeś mniej więcej tak brzmiący komentarz.
0
Ciekawe podejście, nie powiem, oryginalne. Najważniejsze to mieć jakąś sprawę za którą warto walczyć, co nie?
1
Pytam o ludzi którzy woleliby przegrać PK, żeby Valverde odszedł, nie o takich, którzy w porażce widzieliby taki pozytyw. Przykład z artykułu na głównej:
"Oddać PK, byleby EV poleciał. Jak mawiał Machiavelli cel uświęca środki..." - 5 poleceń.
29
Widziałem kilka komentarzy, że warto przegrać Puchar Króla, bo wtedy prawie na pewno odejdzie Valverde i mam takie pytanie czy są tu ludzie którzy poważnie tak uważają? Bo nie potrafię tego doprawdy pojąć i chciałbym, żeby jakiś zwolennik tego poglądu przedstawił mi proces myślowy, który go do tego doprowadził.
7
Niesamowicie ciekawe
0
Ci czyli którzy? Przedstawieni w filmie? Nie pamiętam dokładnie, niektórzy tak, niektórzy nie, co do niektórych nastąpiło przedawnienie karalności, inni mają sprawy w sądzie.
6
Tylko nie mów nikomu. Porządnie zrobiony dokument, sceny konfrontacji z księżmi pedofilami, wywiady z ofiarami czy odczytywanie ich słów mocno szokują i uderzają, a o to przecież chodzi. Co do postawy kościoła jako instytucji to nic nowego, każdy komu wcześniej chciało się cokolwiek w tym temacie dowiedzieć, dochodził do tego samego, czyli zinstytucjonalizowanego mechanizmu krycia przestępców w ramach struktur kościoła oraz jego stosunkowej niezależności i ekskluzywności, Sekielski to po prostu jasno, przez przykłady, uporządkował i przedstawił. Może trochę się momentami dłuży i nie każdy przesiedzi cierpliwie te dwie godziny na tych samych emocjach, z pewnością jednak nikt się o to czepiał nie będzie.
0
Taka jest piłka, jak powiedział Alba tydzień temu byli najlepsi na świecie, teraz są staruchami którym trzeba szukać zmienników. Śmieszne jest też to że w sumie byliśmy 3 mecze od trypletu (w tym jeden którego wystarczyło nie przegrać różnicą 4 bramek) i z odrobiną szczęścia i lepszej gry pewnie by tego wszystkiego nie było.
0
Już podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej można było obserwować jego grę w Brazylii - w skrócie, wyraźnych różnic brak.
0
Niestety nie jest tak prosto, ktoś kto się dopuszcza przestępstwa pedofilii nie musi na pedofilię chorować, to nie jest taka zależność jak między tym, że ktoś kto kradnie jest złodziejem. To raczej coś takiego - nie każdy kto popełnia samobójstwo choruje na depresje - być może powiemy że był zdesperowany, ale nie musiał być chory. Można mówić potocznie że molestowanie dzieci jest chore i ja się z tym zgadzam, ale to nie to samo co zaburzenie seksualne określane jako pedofilia. Nie chodzi mi o żadne usprawiedliwianie pedofilii, wręcz przeciwnie nawet, przecież większym usprawiedliwieniem byłoby powiedzieć, że ktoś jest chory i nic na to nie mógł poradzić.
0
Robi to żeby zaspokoić swoje seksualne potrzeby, co nie znaczy, że nie może ich zaspokoić inaczej (tylko wtedy jest to pedofilia w znaczeniu choroby). W przypadku księży pewnie ma to związek z tym, że mają bardzo dużo kontaktu z dziećmi w ramach że się tak wyrażę swoich obowiązków, mają też zaufanie rodziców i społeczeństwa, łatwo im te dzieci zmanipulować tak, żeby nikomu nie powiedziały, przez co nie ucierpi ich opinia społeczna itp.
@edit - tam się źle wyraziłem, powinno być nie każdy wykorzystujący dziecko ksiądz (...)
0
Nie każdy wykorzystujący dziecko ksiądz choruje na pedofilię, podejrzewam że nawet nie większość.
0
No fajnie, dalej to co napisałeś jest niezgodne z prawdą.
1
To byłby błąd z jego strony.
1
O tym, że wolę rozmawiać o tym co jest, a nie jak to ktoś odbiera? Ciekawe, ciekawe
2
Nie robił sobie zdjęć z uśmieszkami, tylko ktoś go poprosił o zdjęcie do którego się uśmiechnął. Co ty masz z tym manipulowaniem...
29
Wyrzuciłby go, zatrudnił nowego, przegrał 3 trofea w tydzień i tego nowego też wyrzucił.
1
Getafe spokojnie mogło coś strzelić, gwizdy były na Coutinho, gra była co do zasady nudna, grali jakby im się nie chciało.
0
Trener odpowiada że tak powiem dyscyplinarnie za wyniki, tak było, jest i będzie. Nie oznacza to jednak że my jako kibice nie powinniśmy oceniać sprawiedliwe, a moja sprawiedliwa ocena Valverde jest mniej więcej taka jak Twoja.
1
Ważne że Getafe traci punkty, nie chcę tej drużyny w LM
0
Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu.
7
Grają trochę tak jak ja pracuję ostatnie dni po złożeniu wypowiedzenia.
4
To co piszesz mogłoby usprawiedliwiać młodego gracza który kosztował 50 milionów, nie kogoś kto przychodzi po to żeby zagwarantować najwyższą jakość.
9
Jest czas na wspieranie zawodników, jest i czas na wyrażanie niezadowolenia.
0
Solidny, dobrze zrobiony, kilka fajnych ról, jednak nic nadzwyczajnego.
0
Wiadomo że pierwsze wrażenie ma najważniejsze znaczenie w kwestii zainteresowania (wygląd, prezentacja itp), potem jednak zwracam uwagę na to jak odnosi się do osób świadczących jakieś usługi - kelner, sprzedawca, itp. - jeśli nie ma do nich szacunku to tracę automatycznie wszelkie zainteresowanie i nie mogę nic na to poradzić. Zwracam też nie do końca świadomie uwagę na takie rzeczy jak podejście do zwierząt, dystans do siebie czy świata, to jak mówi o innych ludziach i takie ogólne rzeczy jak poczucie humoru, osobowość itp.
1
Dwa największe problemy obecnej Barcelony to (1) potrzeba przebudowy starzejącego się szkieletu zespołu i (2) presja na wygranie Ligi Mistrzów. Łączą się z tym takie wątki jak styl, wychowankowie, polityka transferowa, ogólna presja na trofea itp., ale na razie to zostawmy. W jakiej relacji pozostają ze sobą te dwa problemy? Wprowadzanie nowych graczy (1) to jest zawsze ryzyko, ryzyko że zawodnik się nie odnajdzie w takim klubie, że nie zrozumie gry, że nie da tego co da doświadczony gracz, że popełni za dużo błędów itp., oczywistym jednak jest że kiedyś należy to ryzyko podjąć - wystarczy spojrzeć na średnią wieku w meczu z Liverpoolem, żeby wiedzieć, że nasza podstawowa 11 jest po prostu za stara. Pora więc wprowadzać nowych graczy do zespołu, coś co ostatnimi laty zarząd próbował robić, niestety najczęściej na próbach się kończyło, udane transfery ostatnich lat można na palcach jednej ręki policzyć. Okej, co było to było, przyszłość czeka, przychodzi de Jong, mamy Arthura i Dembele, Alena coś już tam gra a w rezerwach błyszczy Puig, daj im Boże zdrowie, sprzedamy kilku piłkarzy i budujemy coś nowego. Co to jednak w praktyce oznacza? Zastanówmy się na przykładzie - czy de Jong już teraz ma zastąpić Busiego? Nie, na to chyba za wcześnie. Po prostu powinien wchodzić w jego buty. Co się jednak stanie, jeśli Busi będzie się przez 2 miesiące kopał po czole (kazus Pique w tym sezonie) i dla trenera (ktokolwiek nim będzie) jedyną szansą na jego odbudowanie, będzie regularna gra. Ale zaraz, skoro Busi się kopie po czole, to lepiej dla Holendra, niech się rozwija, prosta sprawa. W tym momencie każdy trener stanie przed dylematem, bo wchodzi (2) presja na wygranie Ligi Mistrzów. Odbudowywać za wszelką cenę Busquetsa czy wprowadzać na poważnie de Jonga? Jasne, Holender już pokazał na co go stać na najwyższym poziomie, nie w tym jednak problem. Problem w tym, że co by o Busim nie mówić, jakby na niego nie psioczyć, jedno pozostaje bezdyskusyjne - Hiszpan cały czas jest jedną z niewielu postaci definiujących obecną Barcelonę, niejednokrotnie widzieliśmy jak nieuporządkowanie bez niego wygląda nasza gra. Słowem, taki piłkarz pozostawia po sobie cholernie wysoko ustawioną poprzeczkę i chociaż ja nie wątpię, że de Jong takiemu zadaniu prędzej czy później sprosta, ba, być może nawet sam stanie się punktem odniesienia jak Busquets, to pamiętajmy jednak że to wszystko wymaga czasu. Nie da się zbudować nowego zespołu w pół sezonu, a pół sezonu to bardzo mało czasu, bo ledwo minie pół sezonu i gramy dwumecze w Lidze Mistrzów i przydałoby się wiedzieć, jaka to Barcelona, czy z Busquetsem, który potrzebuje szukać formy kilka miesięcy, czy z nowym de Jongiem. Jedno drugie w jakimś stopniu musi wykluczać, a presja narasta, z każdym niepewnym występem zaczyna się kwestionować wybory trenera, bo oczywistym jest że gdy coś się nie udało, to trzeba było zrobić inaczej, każdy głupi to wie. Ktoś powie spokojnie, dobry trener taki talent jak tego blondyna z Ajaxu raz dwa wkomponuje do składu. Powiem szczerze że dla mnie to trochę naiwna wizja, za dużo czynników losowych ma tu znaczenie, oczywiście są trenerzy którzy robią to bardzo dobrze i tacy którzy robią to gorzej, ostatecznie jednak może być tak, że wydawałoby się młoda gwiazda, prosto z Brazylii, która jest dla kibiców Blaugrany jak powiew świeżego powietrza, łapie kontuzję i do formy nie wróci do końca sezonu. Zdarza się, ryzyko zawodowe, pytanie brzmi na ile takiego ryzyka trener się zdecyduje. Czasem decyzje podejmowane na początku sezonu mają niebagatelne znaczenie dla jego rozstrzygnięcia.
Słuchałem podcastu i odniosłem wrażenie (być może mylne), że wszyscy wypowiadający się byli zgodni co do kierunku działań - ewolucja, słowo klucz, szkielet zostaje ten sam i wprowadzamy do tego nowych zawodników. Wydaje się że zarząd też tak uważa - tu Dembele, melodia przyszłości, a tu Coutinho, jakość gwarantowana (w teorii rzecz jasna), tu młody de Jong, tu być może Griezmann. To ma zresztą sens, mamy przecież Messiego, grzech go nie wykorzystać, najlepszy piłkarz na świecie, może nawet w historii. Zgadzam się, najlepszy piłkarz na świecie, może nawet w historii, ale budowanie zespołu z Messim to nie jest taka prosta sprawa, bo Messi zwyczajnie nie uczestniczy w pressingu. Po prostu, jemu wolno człapać. Ale zostawmy to, chciałem to tylko zasygnalizować, bo to ważna kwestia, której żaden trener pominąć nie zdoła. Wracając jednak, problem w tym, że wg mnie znalezienie równowagi między (1) i (2), dodając do tego wymagania kibiców co do stylu, wyników, wprowadzania wychowanków itd. to będzie zadanie niewyobrażalnie trudne. Kto się tego podejmie (bo mam nadzieję że nie Valverde)? Nie wiem, ale życzę powodzenia i bardzo grubej skóry, bo na pewno się przyda. A zarządowi chciałbym życzyć więcej zdecydowania i odwagi, żeby kibice chociaż wiedzieli czego mniej więcej mają się spodziewać.
0
Trudno powiedzieć, tak jak mówię Arthur stracił po kontuzji formę i do niej nie wrócił, zachwyty nad nim wzięły się stąd, że Valverde wypuścił go w pierwszym składzie na Tottenham na wyjeździe i ten rządził w środku pola w tym i kolejnych spotkaniach.
1
Dzięki. Piszę że mam nadzieję że to nie będzie Valverde, ale im dłużej się zastanawiam, tym mocniejsze odnoszę wrażenie, że zarząd jednak może się zdecydować Valverde pozostawić.