Mike74
Dołączył/a: październik 2015
Orzesze woj. śląskie
9 obserwujących
6 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mniejsza strata goli cieszy ale z takimi wnioskami poczekajmy do końca sezonu a nie róbmy podsumowań po niecałych trzech miesiącach gier. W ub sezonie Barcelona na tym etapie rozgrywek ligowych była niepokonana, teraz zanotował już dwie porażki, w tym jedną z winy bramkarza czyli tego, który w drużynie powinien być od tego aby jej pomagać w obronie a nie szkodzić. Gdyby mała strata goli była wyłączną zasługą bramkarza to Valdes NIGDY by nie zdobył kilku nagród Zamory. Gra obronna zaczyna się od napastników i jest zasługą całej drużyny a bramkarz jest tą ostatnią instancją.
16
,,Neymar kocha Messiego i Suareza"- na boisku jest to aż nadto widoczne i wkur....ące. Żal patrzeć jak Alba albo Digne przebiegają kilka razy w ciągu meczu całe boisko aby wyjść na obieg a brazylijski koń z klapkami na oczach widzi tylko swoich kolegów z ataku. Niekiedy wydaje mi się, że Naymar pozostałych kolegów traktuje jak gorszy sort piłkarzy i granie z nimi uwłacza jego ,,piłkarskiemu geniuszowi".
,,Nikt nie może być kolejnym Cristiano"- powiedział BYŁY doskonały piłkarz a jednocześnie zapatrzony w siebie egoista o ohydnym charakterze.
Chciałbym aby jak najszybciej świat w pełni przeszedł na odnawialne źródła energii, wtedy Arabowie będą sobie mogli swoją ropę w dooopę wsadzić. Ciekawe czym później będą płacić za swoje fanaberie? Piaskiem z pustyni? Wrócą do pasania kóz tam, gdzie ich miejsce a dubajskie wieżowce w mig zamienią na szmaciane jurty. Nie szanuję ludzi, którzy majątków nie dorobili się swoją, ciężką pracą.
0
Ten, kto lubi analizować statystyki powinien być zadowolony z tego zestawienia. Choć na pewno w/w kategorie nie musiały być aż tak rozbudowane, można było skrócić do pięciu miejsc plus trzech najlepszych piłkarzy Barcy. A tekst uzupełnić innymi zestawieniami.
Mimo,iż Barca w każdym spotkaniu wymienia najwięcej podań w lidze, od 600 do 800 to jej najlepszy piłkarz w tej kategorii jest dopiero na dziesiątym miejscu. Prawdopodobnie mają na to wpływ roszady dokonywane wśród pomocników przez Enrique i podania rozłożone na większą ilość piłkarzy.
Drugą kwestią, na którą zwróciłem uwagę są asysty pomocników. Nasi rozgrywający zaliczyli zaledwie osiem kluczowych podać, przy dziesięciu trójki Messi-Suarez-Neymar i pięciu bocznych obrońców. W Realu sam Kroos wypracował 75% tego, co cała nasza pomoc. W tej kwestii jest co poprawiać.
0
Ja mam bardziej na myśli ofensywne poczynania zespołu bo głównie tym od zawsze Barcelona zachwycała kibiców i fachowców
7
W pierwszej połowie nie można było patrzeć na grę Barcelony. Bez Andresa Iniesty w pomocy, w takich meczach jak z Sevillą czy we wtorek z Man City panuje bezkrólewie. Aż strach pomyśleć jak może wyglądać gra Barcy gdyby na boisku zabrakło jeszcze Leo Messiego. Wszystko świetnie się składa, gdy obaj są w formie i grają swoje, ale na barkach DWÓCH piłkarzy nie może opierać się ciężar gry takiej drużyny jak Blaugrana. Enrique jak najprędzej musi wyciągnąć wnioski z ostatnich meczów.
0
Z tego co wiem, to jest kontuzjowany... Rice też był ale już wrócił
3
W 1991 roku, z którego jest materiał nie było jeszcze Ligi Mistrzów tylko Puchar Europy Mistrzów Krajowych (PEMK). Do tego był jeszcze Puchar UEFA i Puchar Zdobywców Pucharów. Liga Mistrzów powstała od sezonu 1992/93. Wtedy wszystkie mecze wraz z finałem były rozgrywane w środy. Odkąd Liga Mistrzów rozrosła się do 32 drużyn w sezonie 1999/2000 (na samym początku w tych elitarnych rozgrywkach grało 8 mistrzów, po dwóch latach LM powiększono do 16 MISTRZÓW KRAJOWYCH by od sezonu 1996/97 powiększyć skład do 24 drużyn) to mecze rozgrywane są we wtorki i środy a finał w soboty.
1
Rice od samego początku pokazywał, że sprowadzenie go było strzałem w ,,10". Ja natomiast więcej sobie obiecywałem po Claverze. A może on potrzebuje więcej czasu aby zaadoptować się w nowej drużynie?
8
Unai Emery stworzył w Sevilli doskonałą drużynę ale Sevilla Emery'ego nie była w stanie walczyć o najwyższe trofea, nie licząc trzykrotnego zdobycia pucharu pocieszenia jakim jest wygranie LE, czego dowodem było nie kwalifikowanie się albo wczesne odpadanie z LM. Sampaoli pracuje w andaluzyjskim klubie dopiero od niedawna a już widać ewidentny progres w grze tej drużyny. Jeśli działacze wykażą się odpowiednią cierpliwością, dają Argentyńczykowi dłużej popracować i zainwestują w kilku dobrych piłkarzy to na Sanchez Pizjuan może powstać coś na miarę Atletico Madryt.
P.S. ciekawi mnie, jakie wrażenia odczuwa Krychowiak, widząc jaką rolę odgrywa teraz w P$G a jaką mógłby odgrywać gdyby nadal został w Sevilli?
14
Jeden z najlepszych cytatów ze ś.p. Pana Kazimierza Górskiego brzmiał-,, im dłużej my jesteśmy przy piłce, tym rywal ma mniej szans na strzelenie nam gola". Takie proste a takie genialne.
0
Z tego zestawienia wynika, że następny mecz, w którym Messi strzeli gola, Barca przegra w okolicach września- listopada 2018 roku :-)
Mam takie pytanie- od kiedy stadion Celticu jest nazywany The Paradise? W 2012 roku, jak jest w tekście na pewno ta nazwa jeszcze nie obowiązywała. Celtowie zawsze grali na Celtic Park.
5
Bardziej przejrzyście będzie gdy wypunktuję swoje uwagi.
1. Pressing ze strony ofensywnej trójki jest stonowany- z trójki Suarez- Messi- Neymar jedynie Urugwajczyk gra rzeczywiście tego pierwszego obrońcę. Messiemu jeśli w kilku pierwszych akcjach nie wyjdzie, później odpuszcza. Na Neymarze położę zasłonę milczenia.
2. Z Man City Guardiola pracuje DOPIERO 3,5 miesiąca a efekty pod względem taktycznym są powalające. De Bruyne- Aguero- Sterling są teoretycznie gorszymi piłkarzami od naszej trójki ale szczególnie we wczorajszym meczu pobili ich na głowę. Prócz czysto piłkarskich umiejętności jest jeszcze coś takiego jak charakter, którego Enrique trudno wydobyć z niektórych piłkarzy Barcy.
3. Nie można porównywać De Bruyne'a z meczu na Camp Nou i z wczorajszego spotkania. Dwa tygodnie temu Belg był świeżo po kontuzji i dopiero wchodził w grę, wczoraj był już w pełni przygotowany. Różnica była kolosalna. Poza tym w pierwszym z meczu Aguero wszedł na plac gry dopiero w 77 minucie, gdy na boisku było już wszystko ,,pozamiatane". Teraz grał od początku i robił zawieruchę wśród obrońców Barcelony.
4. Już nigdy nie dowiemy się jakim wynikiem zakończyłoby się spotkanie na Camp Nou gdyby nie poślizgnięcie się Fernandinho co z czysto piłkarskimi umiejętnościami nie ma nic wspólnego i przy tej klasie piłkarzach zdarza się niezwykle rzadko. Oraz gdyby nie wielbłąd Claudio Bravo, który takiemu bramkarzowi nie powinien się zdarzyć a był gwoździem do trumny The Citizens w pierwszym meczu.
5. Przy analizie drugiego meczu nie można zapomnieć o koszmarnym błędzie węgierskiego sędziego, który jeszcze przy stanie 0:0 nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul Umtiti'ego na Sterlingu. Gdyby z tej jedenastki padł gol to obraz meczu byłby z goła inny gdyż to Barca musiałaby zaatakować a City mogłoby zagrać z kontry i nawet wielbłąd Sergiego Roberto nie byłby im potrzebny aby wypunktować tak koszmarnie grającą w defensywie Dumę Katalonii.
6. Jedna uwaga dotycząca ter- Stegena. On w ostatnim czasie nie ma spektakularnych obron, przez które uznawany jest przez niektórych ,,jednym z najlepszych bramkarzy na świecie" a czym mógłby pomóc wydatnie drużynie. Po prostu co ma wybronić to wybroni ale nic poza tym. Bez rewelacji.
7. W Barcelonie bardzo widoczny był brak kreatora gry jakim jest Andres Iniesta, Ivan Rakitić tego ciężaru nie udźwignął, przynajmniej nie w meczu z takim rywalem jak Man City. I tego, który ostatnio był tym dobrym duchem drużyny oraz monolitem w obronie- Gerarda Pique.
8. Podsumowując: chciałbym aby te dwie drużyny w swoich optymalnych formach spotkały się jeszcze raz... w finale LM'2017
0
We wczorajszych meczach obie angielskie drużyny sprawiły swoim rywalom remontady. Arsenal z 0:2 na 3:2 po cudownej akcji Mesuta Oezila w 88 min. a Man City z 0:1 na 3:1.
Przeraża mnie minimalizm i skuteczność Atletico oraz niebywały fart Griezmanna, przy obu jego golach asystowali mu piłkarze... Rostowa. Ten zespół może znów namieszać w tej edycji LM mimo, iż traktowany jest jak ubogi krewny potentatów.
Niemieckie media są pod ogromnym wrażeniem wczorajszej gry Roberta w Eindhoven. Piszą nawet, że w pojedynkę (nie znoszę takiego określenia odnośnie sportów zespołowych) pokonał PSV. Fakt, faktem, że przy odrobinie szczęścia mógł wczoraj na stadionie Philipsa strzelić pięć goli. Widać, że chłopak po ostatnim dublecie w Bundeslidze przeciwko Augsburgowi na dobre się odblokował.
3
Ciebie jeszcze chyba trzyma nostalgiczny nastrój związany ze wczorajszym Świętem Zmarłych. Muszę Cię rozczarować- czas Barcelony jeszcze nie przeminął i mam nadzieję, że nie sprawdzi się Twoje casandryczne ględzenie i Barca jeszcze przez wiele lat będzie nam dostarczać niesamowitych emocji.... wbrew Twoim zachciankom, częściej pozytywnych niż negatywnych.
10
Z tej grupy Barcelona i Man City miały awansować i awansują. The Citizens aby wyprzedzić Barcelonę musi zdobyć 1 pkt więcej od niej w pozostałych dwóch meczach, a aż takiej wpadki Barcy nie przewiduję. Prędzej City stracą punkty w Moenchengladbach ale Borussii czterech goli z Etihad nie uda się odrobić. Celtic polegnie u siebie z Barcą i w Anglii z MC więc status quo na koniec rozgrywek grupowych zostanie zachowane.
3
Jak miło wczoraj patrzyło się na mecz Barcy, który komentowała para Rosłoń- Nahorny a nie ci pajace z Eleven. Gra Barcy w obronie woła o pomstę do nieba, jednak było widać brak z tyłu Pique, który dodawałby pewności siebie tym młodziakom (pomijając Mascherano). Gdyby Victor Kasai nie zapomniał użyć gwizdka przy ewidentnym faulu Umtiti'ego na Sterlingu w polu karnym to wynik tej konfrontacji byłby jeszcze bardziej niekorzystny dla Barcy, chyba, że karnego strzelałby Aguero, to wtedy różnie mogłoby być.
Kontra Barcy, po której padła bramka (od zablokowania strzału Aguero do momentu, kiedy piłka wpada do siatki Man City) trwała... 12 sekund. To jest sposób na grającego otwartą piłkę rywala, nie trzeba ciągle klepać piłki na jego połowie.
Co jeszcze bardzo rzuca się w oczy, to egoizm Neymara. On albo poda Messiemu lub Suarezowi albo nie poda nikomu. Pozostałych kolegów traktuje jakby byli piłkarzami drugiej kategorii, którzy nie mają pojęcia w jakim celu znajdują się na boisku dlatego nie warto z nimi grać.
Od momentu strzelenia wyrównującego gola MC było już wyraźnie lepsze, im zależało na zmazaniu plamy z Camp Nou a Barca zrobiła niewiele aby im w tym przeszkodzić.
Widać, że Guardiola wyciągnął wnioski z meczu sprzed dwóch tygodni, Enrique ciągle jest na poziomie nauczania.
W ostatni weekend w mojej miejscowości na meczu B-klasy było więcej kibiców niż dziś będzie w Warszawie na meczu LM. A poza tym Legia będzie chyba pierwszym klubem w historii LM, który startując w tych rozgrywkach jeszcze do interesu dopłaci. Ot, taki warszawski paradoks.
7
Było/ jest tak wielu doskonałych piłkarzy, że jedna jedenastka nie pomieściłaby ich wszystkich. Każdy, kto układałby swoją, umiałby się wybronić przed zarzutami innych ,,dlaczego ten, skoro tamten wg mnie jest lepszy". Ja np. nie umiałbym się zdecydować kogo na stoperze wystawić obok Franza Becbenbauera- Paolo Maldiniego, Ronalda Koemana albo Carlesa Puyola? A komponowanie mojej idealnej jedenastki zacząłbym od... Johana Cruyffa.
6
Ze względów finansowych. W hiszpańskim handbalu nie ma bardzo dużych pieniędzy (jedynie Barca może pozwolić sobie obecnie na topowych piłkarzy ręcznych, reszta to mizeria) a Ciudad Real na początku tego wieku stał się jednym z najsilniejszych klubów w Europie, dzięki swoim wychowankom wygrał dwa razy LM. Później zaczął przyciągać wielkie nazwiska oferując im pokaźne kontrakty i w końcu nie udźwignął tego finansowo. W 2011 roku część zawodników odeszło z klubu a części kontrakty scedowano na Atletico Madryt, co z kolei było gwoździem do trumny tego klubu, w którym do końca jego istnienia grał m.in. nasz Mariusz Jurkiewicz (w 2013 przeszedł do Płocka a teraz gra w Vive)
0
Ja tego wyniku wcale nie podważam tylko się nim nie podniecam. W kadrze każdego zespołu jest ok 18 zawodników, na ostatnie MŚ w Katarze z Barcelony nie pojechało tylko trzech handbalistów (Sarmiento z powodu kontuzji). Większość reprezentantów Hiszpanii gra albo w Barcelonie albo za granicą, wszyscy obcokrajowcy są czołowymi graczami silnych reprezentacji. Przed rokiem Barcę opuścili m.in. Sergiej Rutenka a przede wszystkim Nicola Karabatić ale w ich miejsce sprowadzono młodszych (od Rutenki dużo młodszych) a już czołowych piłkarzy globu- Marco Kopljara, Filipa Jichę (wg mnie wyciągnięcie go z THW Kiel było arcydziełem) i Sigurdssona.Pozostałe zespoły Ligi Asobal nie mają takich ogromnych możliwości kadrowych i jeśli w Barcelonie jeden ma słabszy dzień to z powodzeniem zastąpi go kolega nie obniżając poziomu. Tutaj na + działa jeszcze to, że w trakcie meczu można dokonać nieskończonej ilości zmian. Sądzę, że Barca wystawiając dwie drużyny w lidze, uzupełniając składy kilkoma wychowankami ze swojej szkółki zajęłaby dwa pierwsze miejsca.
0
Bardzo to uogólniłeś. Od kilku lat jeżdżę do Zabrza na mecze i różnica między Vive a resztą ligi nie jest tak wielka jak to ma miejsce w Hiszpanii. Ta średnia Wisła Płock nie przegrywa z Barceloną w LM kilkunastoma golami a Vive gra z nią jak równy z równym.
19
Wynik godny uwagi ale zbytnio bym go nie przeceniał. Skoro w lidze hiszpańskiej jest tylko Barcelona a później dłuuuugo, dłuuuugo nic to nie ma się czemu dziwić. Tamtejsza liga jest słabsza od polskiej ekstraklasy. Odkąd w 2011 rozleciał się Ciudad Real a w 2013 Atletico Madryt to Barca nie ma godnego siebie rywala. Najlepiej o tym świadczą różnice bramkowe jakimi Barca pokonuje swoich rywali. To jest sportowa przepaść, różnica kilku klas. Ile rzeczywiście warta jest katalońska drużyna przekonamy się w przyszły weekend gdy w Palau Blaugrana zmierzy się z naszpikowanymi handbalowymi gwiazdami P$G.
2
A czy nieskuteczność nie wpływa na ogólną ocenę gry? Co mnie denerwuje w grze Barcelony to to,iż piłkarze na siłę chcą wjechać z piłką do bramki. W przeciągu kilku ostatnich lat powtarzam to już któryś tam raz- Barcelonie brakuje alternatywy w wypadku ustawienia przez słabszego przeciwnika zasieków we własnym polu karnym. Paradoksalnie Barca lepiej gra z silniejszym rywalem, który zagra bardziej otwartą piłkę niż z teoretycznie słabszym. Ciągłe klepanie w poprzeg boiska na nikim już nie robi wrażenia. Posiadanie piłki w takim meczu na poziomie 78%, średnia dokładnych podań ok 85% i... 1:0. Wolałbym widzieć strzały z daleka, choćby miały być niecelne (prędzej czy później któryś by został zamieniony na gola) ale wyciągnęłyby i rozciągnęłyby obronę. Niech Barca będzie w posiadaniu piłki przez 60% czasu i odda na pewien czas inicjatywę rywalowi, uśpi go i wciągni na własną połowę by go skutecznie skontrować. Wiadomo, że taka Granada nie przyjedzie na Camp Nou po zwycięstwo czy remis tylko po jak najmniejszy bagaż goli i większej krzywdy nie zrobi. Z kolei kibice przychodząc na taki mecz, chcą zobaczyć kilka goli w siatce rywala a nie monotonne klepanie piłki. Dlatego też mamy problemy z Atletico. Oni z tyłu mają monolit, o który rozbija się Barca a mecze wygrywają kontrami.
13
Rola Mascherano w drużynie już nie jest taka duża jak sezon czy dwa sezony temu i przy zdrowych Pique i Umtitim będzie mu bardzo ciężko o te 99 meczy i wyprzedzenie Alvesa w tej klasyfikacji. Mimo wszystko poprzez moją sympatię dla Javiera życzę mu tego z całego serca.
0
Są spotkania, w których wynik jest dużo lepszy niż gra i mecz z Granadą właśnie do takiej kategorii można zaliczyć.
0
Całkowicie się z Tobą zgadzam ale wejdź sobie na archiwalne newsy dotyczące poruszonych przeze mnie kwestii i poczytaj sobie komentarze pod nimi. Zobaczysz ile wiader pomyj wylali na Bartomeu i zarząd tzw. spece, a że niedopatrzenia i kantowanie, a że nieudolność w negocjacjach. Mnie chodzi o tych niedouczonych i nadpobudliwych ,,bacznych obserwatorów rzeczywistości".
0
Fakt, przejęzyczyłem się, myślałem o umowie Bayernu z Adidasem ale sprawdziłem i oni mają niższą
0
Teraz wszyscy (lub prawie wszyscy) pieją z zachwytu nad Bartomeu i jego rządami gdy letnie okno transferowe ,,przyniosło" nam kilku doskonałych piłkarzy a w zanadrzu jest do podpisania umowa sponsorska z Nike. Ale moje pytanie brzmi- gdzie byli ci piacze gdy Barca dostała zakaz transferowy albo zarząd podpisał niską wg niektórych umowę z Quatar Airways? Podejrzewam, że wtedy 95% tych, którzy teraz wychwalają prezydenta Barcelony chciało jego dymisji.
4
Nike jest sponsorem technicznym Barcelony zapewniający jej całą gamę strojów. Należałoby głębiej sięgnąć w zapisy umowy z Nike i dowiedzieć się jaki % kwoty otrzyma klub ze sprzedaży koszulek i pamiątek a jaki % trafi na konto amerykańskiego giganta? Wiadomo nie od dziś, że Barcelona jest jednym z klubów, który sprzedaje najwięcej swoich koszulek wśród fanów na świecie. Interes jest tym bardziej dochodowy, że co roku zmienia się wzór koszulek i co roku będzie dopływ świeżej gotówki. Kwota 150 mln euro (chyba, że mówimy o dolarach, co w artykule nie jest zaznaczone) nie wzięła się znikąd i Amerykanie oferując takie pieniądze musieli sobie to bardzo dobrze przekalkulować. Mam tylko nadzieję, że obie strony będą zadowolone z tej współpracy gdyż jest to jeden z wyższych kontraktów w europejskim sporcie.
28
Tebas jako prezydent La Liga powinien być bezstronny i robić wszystko aby załagadzać takie sytuacje, jaka miała miejsce w sobotę w Walencji oraz doprowadzić do przykładnego ukarania winnych. On zaś swoimi wypowiedziami doprowadza do eskalacji konfliktu między klubami oraz podsyca nienawiść wśród kibiców. Oby pod wpływem jego wypowiedzi, w przyszłości nie doszło do większej tragedii. Nieodpowiedni człowiek na odpowiedzialnym stanowisku, który jak na razie zrobił więcej złego niż dobrego, a który pobiera uposażenie m.in. ze składek wpłacanych przez Barcelonę.
3
Szkoda, że autor nie wypisał dotychczasowych, jubileuszowych meczy Barcy na Camp Nou. Wystarczyło trochę więcej własnej inicjatywy a artykuł przeczytałoby się z większą przyjemnością i można by było dowiedzieć coś więcej o historii klubu.