M12

1

No ja też lubię takie dyskusje, ale ten koleś w niektórych momentach po prostu przesadzał. Poddawał wątpliwości artykuł, gdzie praktycznie cały przepełniony był statystykami, to był pełen obiektywizm oparty stricte na statystykach: dryblingów, strzałów zza pola karnego, podań itd. Ponadto musiał użyć jakże świetnego argumentu - Ronaldo grał w Anglii, a Messi w innym zespole niż Barca nie poradziłby sobie tak dobrze (i tu opiera się na drużynie narodowej, co jest oczywiście nieprawdą, bo Messi gra świetnie w Argentynie, oczywiście zdarzają się słabsze mecze, w dodatku nie jest otoczony takimi zawodnikami jak w Barcelonie, styl gry może nie za bardzo mu pasuje, ale nadal jest kluczową postacią - chociażby mecz z Paragwajem). W dodatku pisze o tym, że Messi nie musiał tyle trenować, żeby osiągnąć sukces, co w moim mniemaniu czyni go (kani_18) stereotypowym fanem Ronaldo.

M12

1

Hmm, z jednej strony dobrze, bo trzeba tępić takie zachowanie, jeśli ktoś nie potrafi prowadzić dyskusji bez obrażania innych. No ale też trochę szkoda, bo myślę, że jeszcze wiele ciekawych "faktów" moglibyśmy się dowiedzieć od kani_18. Zawsze mnie śmieszy ten argument, że Messi nie musiał tak bardzo trenować, że dostał talent od Boga i może sobie spoczywać na laurach, nie to co Cristiano. To od razu świadczy o kompletnej ignorancji tego, kto takie coś pisze.

M12

2

Już pominę Twoje wcześniejsze "wypociny", po których miałem napady śmiechu i politowania, teraz chciałbym się odnieść tylko do akapitu o dynamice Messiego. Jeśli jestem "godzien odpowiedzi" i łaskawie zdecydujesz się podjąć ze mną dyskusję, to proszę o wyjaśnienie co dokładnie "kuje" Cię w oczy oraz co masz na myśli pisząc, że Messi raczej nie podporządkowywał całego swojego życia treningom.

M12

2

Proszę:

M12

1

Już po pierwszych słowach swoją "wypowiedź" podsumowałeś. Skoro dostałbyś ich milion, to oznacza, że Twoja opinia jest idiotyczna i nikt nie może z nią się zgodzić. W ogóle samo porównanie do figo, to... nawet nie wiem jak to skomentować.

Co Xavi'ego skłoniło do opuszczenia? A no to, że potrafi ocenić swój wkład w drużynę, zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie w następnym sezonie grałby coraz mniej. Odchodzi w chwale, zdobywając historyczny tryplet. Później gdy ktoś będzie się pytał kiedy i w jakich okolicznościach legendarny Xavi opuszczał Barcelonę, bez chwili namysłu odpowie się, że będąc w znakomitej formie, podnosząc jako kapitan historyczne 3 puchary w jednym sezonie. O to mu chodziło, chciał zostać jak najlepiej zapamiętany, a nie jako zawodnik, który w swym ostatnim sezonie przesiadywałby na ławce.



Ostatnie zdanie mnie zbytnio nie dziwi, po prostu tak idiotycznej opinii w żaden sposób nie można bronić i dlatego nie chcesz o tym dyskutować.

M12

1

Nie tak dawno jeśli się nie mylę, Antonio Cassano mówił coś zupełnie odwrotnego, coś o 350 golach w sezonie Serie A. Oczywiście z lekką ironią, ale wiadomo co miał na myśli. A takie gadanie Chielliniego chyba jeszcze bardziej motywuje Messiego.

M12

4

Ta wczorajsza bramka Leo moim zdaniem jest już na ten moment faworytem do wygrania nagrody Puskasa za 2015.

M12

0

No ale co z tego, że sznurówki są w kolorze niebieskim, skoro Messi w Brazylii grał w innym modelu. Myślę, że skoro postanowili jak najlepiej odwzorować wizerunek Messiego - skala 1:1, cały strój, ciało itd. to powinni zadbać o wszelkie szczegóły, a to, że może było trudniej zrobić ich nie tłumaczy, podjęli się, to powinni o wszystko zadbać.

M12

1

Nie, to Ty się dokładniej przyjrzyj. Messi grał w takich z niebieskim pasem: http://img.bleacherreport.net/img/images/photos/002/891/481/e32a38a8399a331a3a6946aed168b064_crop_north.jpg?w=630&h=420&q=75 jak tutaj są widoczne. Chyba zdecydowanie widać różnicę we wzorze. http://www1.pictures.zimbio.com/gi/Lionel+Messi+Argentina+v+Bosnia+Herzegovina+gFBWPm_6YQIl.jpg

M12

0

Ale Messi na MŚ w Brazylii grał w innych butach, on miał specjalne od Adidasa przygotowane, a tutaj są te główne na Mundial. Niby mało istotny szczegół, ale artyści się nie popisali :)

M12

1

Messi zawsze dotrzymuje obietnicy, dzisiaj postawił kropkę nad i w kwestii mistrzostwa: https://pbs.twimg.com/media/CFPCIjnXIAAX8tA.jpg

M12

2

Odnośnie podpunktu 6. - Leo Messi w Lidze Mistrzów ma 5 asyst, a nie tak jak jest podane w artykule 4.

M12

1

Konferencja rozpoczyna się dziś o 12.30, na której będzie Leo Messi i Lucho:

M12

4

Proszę:

M12

1

Specjalnie napisałem, że dyskutuje, idealnym przykładem może być mecz gdzie Lahoz pokazał czerwoną kartkę Jordiemu i wybacz, ale ja inaczej rozumiem "pyskowanie" a dyskusję - wtedy Leo dyskutował. I nie próbuj nawet porównywać zachowania Cristiano do Messiego na przykład po nieodgwizdanym faulu. U tego pierwszego standardowym zestawem jest machanie rękoma i ironiczne uśmieszki w stronę sędziego.

W kwestii wywiadu to chyba ty nie rozumiesz co mam na myśli. Wcale to nie burzy obrazu Messiego. Dla mnie to nawet naturalne jest, że na takim poziomie piłkarze próbują siebie wytrącać z równowagi. Pamiętna sytuacja gdy w jednym z El Clasico Messi i Pepe przez dłuższy moment rozmawiali z zasłoniętymi ustami - raczej nie prawili sobie wtedy komplementów, to oczywiste.
Więc nawet gdyby Leo odpowiadał na takie zaczepki, to dla mnie nic dziwnego, ale zwykle piłkarze robią to na tyle inteligentnie, że nikt o tym nawet nie wie, kryją się z tym.

No i tu się różnimy, chyba nie dojdziemy do konsensusu. Ja po prostu nie mogę sobie wyobrazić jak można rozumieć i nawet podziwiać takie zachowanie. Widać, że ma jakieś problemy, nie potrafi tłumić swoich emocji, ma takie parcie na te bramki, że to mu przysłania dobro zespołu. Jeszcze mógłbym takie zachowanie zrozumieć gdyby Ronaldo kierował piłkę do pustej bramki, a Arbeloa specjalnie przejął zmierzającą w światło bramki piłkę i sam oddał strzał, choć nawet wtedy dla mnie trudno byłoby zrozumieć to rozgoryczenie. Ale w takim przypadku dla mnie to jest całkowicie niezrozumiałe, żadnej szczerości w zachowaniu Portugalczyka nie dostrzegam, tylko przede wszystkim problemy natury emocjonalnej. I tyle ode mnie, dalej tej dyskusji chyba nie ma sensu ciągnąć. Tam gdzie ty dostrzegasz szczere zachowanie, ja widzę chamskie w stosunku do kolegi z zespołu. Dziękuję, dobranoc.

M12

1

Ja niczego nie łykam, po prostu widzę i obserwuję. Messi jest moim idolem, ale nie jestem zaślepiony. Stwierdziłeś, że Leo pyskuje w każdym meczu - i kłamiesz. Nie pamiętam kiedy ostatnio pyskował, jedynie może i miał pretensje do sędziego za liczne faule (obrońcy nie przebierają w środkach starając się go za wszelką cenę zatrzymać, więc się nie dziwię, każdy w końcu może się zdenerwować). I nigdzie nie zaprzeczyłem, że tak nie jest.
Odnośnie tego wywiadu, to niby potwierdziła jedna osoba. Gdyby to było kilkanaście osób, to mógłbym zrozumieć, w ogóle bez sensu argument, nie wiem w ogóle czemu to wtrąciłeś do dyskusji, jaki miałeś w tym cel. Obrońcy zwykle słyną z prowokowania, wytrącania z równowagi, więc każdy człowiek w jakiś sposób reaguje na zaczepki.

Podatki - nigdzie nie było podanej informacji, że za to odpowiedzialny jest Leo Messi. Wątpię, żeby on miał jeszcze czas i odpowiednią wiedzę na temat swoich milionowych transakcji, przecież nie on tym zarządza, tylko za wszystko odpowiedzialny jest jego ojciec. Kolejny raz nie rozumiem czemu nawiązałeś do tego w dyskusji.


Dyskusja rozpoczęła się o Cristiano i jego haniebnym zachowaniu, a Ty automatycznie przeszedłeś do wygłaszania pewnych incydentów z kariery Leo, chyba nie o tym był ten temat, hm?

"Cristiano Ronaldo jest szczery w swoich fochach," i ty w tej sytuacji próbujesz doszukać się jeszcze jakiś zalet? No i kto tu jest ślepo w kogoś zapatrzony. Odnosząc się do Twojej pierwszej wypowiedzi, to gdyby na świecie każdy piłkarz był tak... jak to ująłeś "ambitny", to nikt nikomu nie gratulowałby zdobycia bramki i cała rywalizacja byłaby oparta tylko na statystykach i podbudowywaniem własnego ego.

M12

1

Odnośnie Davida, to sytuacja była troszkę inna, po prostu ostrzejsza wymiana zdań na boisku po nieudanym zagraniu Villi. Chyba jedyna taka sytuacja w całej karierze Leo. Z Ibrą też się mylisz, on do dziś nie ma pretensji do Messiego, szanuje go i sam uważa, że Złota Piłka powinna nosić jego imię. Zlatan miał bardziej pretensje do Guardioli, nie podobało mu się jak ustawiał drużynę, że Szwed był na bocznym torze w taktyce. A to czy Messi jest znany z dyskusji i uszczypliwości na boisku to nikt tego nie potwierdził.
Podatki - jakie fakty? Ty twierdzisz, że Leo musiał o tym coś wiedzieć, i to są właśnie domysły, nie wiesz tego na pewno. Ja uważam inaczej.
Ronaldo jest szczery w tym co robi, a Messi pyskuje w każdym meczu? Haha, proszę Cię, nie rozśmieszaj mnie. Nawet nie wiem jak to skomentować. Dzisiejsze gratulacje od Ronaldo dla kolegi z drużyny za zdobycie bramki były takie szczere i szlachetne, że głowa boli. Może podaj przykłady szczerych zachowań Cristiano na boisku, bo ja nie potrafię tak na szybko sobie przypomnieć. Przy okazji liczę na jakieś dowody, że Messi pyskuje w każdym meczu, bo odnoszę wrażenie, że próbujesz manipulować i zakrzywiać rzeczywistość.

A tak poza tym, to o czym my tu dyskutujemy, czego byś nie wymyślił, to i tak nic się nie może równać z takim zachowaniem jak to Cristiano. No odstawiać takie sceny, gdy kolega z drużyny zdobywa bramkę, to w moich oczach jest chore.

M12

1

No ja bym znaku równości pomiędzy obsesją, a ambicją nie stawiał. Niech będzie, że to ambicja, ale to chora ambicja, a nie jak wcześniej pisałeś pozytywna, która nie pozwala mu na oczach 60tys. ludzi pogratulować koledze z drużyny zdobycia bramki.
W kwestii zachowania Neymara czy Suareza (o Leo nie wspominałem) to ja nigdzie nie wspominałem o klasie, tylko o ambicji - czyli, że chcieliby jeszcze grać, wnieść coś na boisku. To jest związane z temperamentem, a wiadomo, Neymar młody Brazylijczyk, Suarez - zaczyna się rozkręcać, nikt nie lubi być zmienianym.
Odnośnie podatków to już chyba gruba przesada, wg. mnie kompletnie nietrafiona wstawka w dyskusję, oparta tylko na Twoich domysłach i przypuszczeniach. A kopnięcie w kibiców - okej, nie pochwalam takiego zachowania, ale takie rzeczy się zdarzają u największych, w końcu są pod ogromną presją i czasem nerwy puszczają. Ale w dalszym ciągu pytam - jaki to ma związek to tego co wyprawia Ronaldo? Ja nie znam drugiego takiego piłkarza, który tak reagowałby na bramkę kolegi z drużyny.

"A i czasem byli piłkarze Barcy mówili o Leo to i owo."
Czyli? Konkrety proszę. Ostatnio czytałem wywiad z Mathieu, który był bardzo pozytywnie zaskoczony postawą Leo więc?
Leo swoim zachowaniem na boisku czy poza nim nie daje powodów do wyrobienia sobie o nim negatywnej opinii, to ludzie zaczynają sobie dorabiać i wymyślać coraz dziwniejsze teorie, tylko po to, żeby znaleźć w nim jakąś negatywną cechę, zachowanie czy postawę.

M12

1

Pominę kwestię porównywania Ronaldo do Korwina-Mikke, bo kompletnie tego nie rozumiem. W dalszym ciągu się z Tobą nie zgadzam. Gesty i jego zachowanie to forma ekspresji - zgoda, ale jego mania z pewnością nie jest pozytywna. Takie zachowanie jak dziś nie jest normalne i na pewno nie jest przykładem ambicji piłkarza, a raczej obsesją na punkcie swoich statystyk. Ambicją można nazwać zachowanie Neymar'a czy Suarez'a w momencie gdy niezadowoleni schodzili z boiska po zmianie. Jak widać, można być najlepszym, największym piłkarzem w historii, a przy tym zachowywać klasę praktycznie na każdej płaszczyźnie (Leo Messi).

"Kiedy dochodzi, sława na skalę światową, wielkie pieniądze, nagrody i walka o najwyższe cele. Tam już kończy się niestety przyjaźń czy sentymenty."
A co to ma do rzeczy? Jak to ma się do sytuacji gdy Ronaldo nie potrafi cieszyć się i pogratulować koledze z drużyny zdobycia bramki? Nie zgodzę się, mógłbym wymieniać (Ronaldinho-Ronaldo El Fenomeno, Messi-Ronaldinho) - Ci najwięksi, którzy klasę prezentowali i prezentują również na boisku.

M12

2

Wątpię, żeby godnym podziwu było niezadowolenie i "kręcenie głową" w chwili gdy wypadałoby pogratulować koledze z zespołu zdobycia bramki.

M12

2

W porównaniu do Messiego w Barcelonie, to Ronaldo ma znikomy wpływ na grę.

M12

4

Nikt od Ronaldo tego nie oczekuje, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że ten człowiek tego po prostu nie potrafi. Messi odkąd pamiętam praktycznie zawsze wracał się do pomocy, żeby wymienić parę podań (idealny przykład to Manita z Realem - wtedy pomoc Barcelony była w wyśmienitej formie).

M12

1

To co najważniejsze - Ferguson potwierdził, czyli że Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie. A to, że Ronaldo jest bardziej kompletny czy nie poradziłby sobie w innym klubie to kompletna bzdura. W pierwszej kwestii dla mnie oczywistym jest, że Leo jest bardziej kompletnym piłkarzem - jest bardziej wszechstronny, może grać w pomocy, wraca się do rozegrania itd (gdy ktoś się z tym nie zgadza, to chętnie z nim podyskutuję w tej kwestii). Odnośnie drugiej to tylko przypuszczenia, nie mające żadnego poparcia i uargumentowania. W tych czasach zdecydowanie bardziej ceni się piłkarza, który całą swoją karierę spędził w jednym klubie.

M12

3

Jakim cudem 150 bramek? :) Przecież oni sami sobie w większości przy bramkach asystowali.

M12

6

Skrót bramek z komentarzem Ray'a Hudsona:

M12

1

Henry, Henry, mistrzu... To opinia Thierry'ego i ma prawo wyrazić swoje zdanie. Może trudno mu zrozumieć takie zachowania, przecież sam Henry słynął raczej z mało wybuchowych cieszynek. Moim zdaniem tym komentarzem chciał komuś jeszcze zwrócić uwagę w kwestii dość irytujących celebracji, tylko skupił się na mniej inwazyjnym targecie, w przeciwnym razie byłaby to bardzo szeroko komentowana wypowiedź.

M12

1

To ona:

M12

1

M12

4

Idąc tym tokiem rozumowania Ronaldo i Mullera też tam nie powinno być.

M12

2

Mam nadzieję, że ten mocny kopniak w tyłek (w przenośni i dosłownie) podziała na Andresa pozytywnie i przypomni sobie najlepsze lata,. Teraz jego dobra dyspozycja jest bardziej niż potrzebna.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: