M12
Dołączył/a: grudzień 2013
5 obserwujących
6 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
No wybacz, ale gdzie tu widzisz "cebulate" podejście? Są o wiele lepsze sposoby na pokazywanie pieniędzy (choć lepiej jak ktoś to robi nieświadomie, w sposób naturalny), o ile ktoś posiada klasę. Według mnie tworzenie filmu, gdzie głównie pokazuje się swój majątek nie jest najlepiej odbieranym sposobem.
"Świat idzie do przodu, ludzie mają kasę i to pokazują i trzeba się do tego przyzwyczaić, lub po prostu olewać. "
No zgoda, ale chyba nikt nie robi tego w ten sposób, że tworzy się film o sobie, gdzie można powiedzieć, że motywem przewodnim są pieniądze.
Skoro zrobił film, to ludzie mogą krytykować, mają do tego prawo, więc czemu od razu stwierdzać, że to "cebulate" podejście? Jednemu nie podoba się fakt, że brak ogólnego pomysłu na film, drugiemu narcyzm, innemu dziwne sceny z majątkiem, a jeszcze innemu wszystko co wymieniłem. I nie ma w tym nic dziwnego, bo sposób na pokazywanie majątku i wyższości nad innymi w filmie o sobie, to nie ma co - trzeba mieć "klasę"...
7
To, że ludziom się nie podoba film wcale nie musi oznaczać, że mu zazdroszczą. Po prostu ja osobiście nie lubię, gdy ktoś w tak kiczowaty sposób przechwala się majątkiem, bo to tylko świadczy o tym jakim jest człowiekiem. A co dopiero ukazywać to w filmie (swoim) - gdzie ten motyw widać bardzo dokładnie i praktycznie przez cały film, co według mnie jest bardzo słabe.
A odnośnie Leo, to gdyby sam tworzył film o sobie (w co raczej wątpię), to raczej nie byłby tak naszpikowany elementami narcyzmu i i skupiony na bogactwie, to inny typ człowieka. Kolega Vernon_Roche trafił w sedno, co innego, gdy ktoś realizowałby ten projekt, wtedy to chwalenie majątku, bogactwa, ogólne zachwyty nad Ronaldo byłyby w miarę do przełknięcia, ale jeśli sam o sobie tak uważa, to ludziom się to nie podoba - co jest zrozumiałe.
1
Neymar takimi meczami tylko potwierdza swoją klasę i umacnia się na drugim stopniu podium o Złotą Piłkę. Jeśli dalej utrzyma się jego forma i Luisa Suareza, a Ronaldo nadal będzie grać tak jak obecnie, to coraz bardziej liczę na powtórkę z 2010 roku i trzech piłkarzy Barcelony na podium.
17
Kto jak kto, ale akurat kolega Pax to każdego miażdży argumentami i zawsze potrafi obronić swoje założenie. A odnośnie felietonu, to po prostu brawo, co tu dużo mówić, czyta się genialnie.
2
Gdyby Leo miał być informowany o każdych transakcjach, przelewach jego pieniędzy, to nie miałby nawet czasu, żeby grać w piłkę. Po to ma Ojca i ludzi odpowiedzialnych za to, żeby sam mógł się skupić tylko na piłce, a nie na rozliczaniu się, podatkach.
5
Oczywistym jest, że wiedział? Doprawdy? A skąd o tym wiesz? Sam Leo Messi Ci to powiedział? Niektóre teorie to mnie przerażają...
1
Gdyby mecz zakończył się zaraz po strzeleniu bramki przez Sevillę, to byłbym bardzo zawiedziony grą Barcelony. Ale pokazali charakter, zdołali strzelić bramkę, walczyli, stworzyli mnóstwo sytuacji bramkowych. Co prawda nadal braki w skuteczności, przegrana, ale z honorem.
12
Pewnie widzieliście już trailer filmu o Ronaldo, teraz pojawiła się świetna przeróbka z Messim w roli głównej :)
3
Wrzucam film ponownie, który podawałem już wcześniej: https://www.facebook.com/VivaFCBarcelona1/videos/1157333820961965/
Do Suareza krzyczy, żeby się cofnął (o ile dobrze to sobie tłumaczę), sądząc po pretensjach jakie kierował do Luisa (że miał kryć pierwszy słupek, a stał sobie tak na alibi), ten chyba nieco zlekceważył to polecenie i nie cofnął się na tyle, na ile chciał tego nasz bramkarz. Śmiem twierdzić, że żeby Marc mógł skutecznie wybić tak mocno uderzoną piłkę na krótki słupek musiałby znajdować się zaraz za plecami Mathieu i Papadopoulosa w momencie wykonywania rzutu rożnego.
W dodatku wskaż mi moment gdzie Niemiec stoi na linii jak słupek.
1
No można z tym się zgodzić co napisałeś. Ale chciałem zwrócić uwagę na to (już pomijając tą sporną sytuację czy ter Stegen popełnił błąd czy nie - bo zawsze będą różne stanowiska w tej sprawie), że koledzy z zespołu nie pomagają mu w bronieniu. Równie dobrze można założyć, że gdyby Suarez był bliżej, albo Mathieu nie dał się tak łatwo przeskoczyć, to na 100% byliby w stanie wybić piłkę.
To oni byli odpowiedzialni za krycie krótkiego słupka, piłka uderzona płasko i mocno, bramkarz stojący na środku bramki - spodziewa się również strzału ze środka pola - trudno jest tak szybko zareagować i wyskoczyć zza pleców walczących zawodników i wybić tak mocno bitą piłkę. Oczywiście nie bronię w tej sytuacji Niemca, można powiedzieć, że jestem neutralny, nie wnikam już czy popełnił błąd czy nie, jak wspomniałem, chciałem zauważyć, że koledzy mu nie pomagają.
46
Tutaj jest świetny film odnośnie tej sytuacji, po której Bayer zdobył gola: https://www.facebook.com/VivaFCBarcelona1/videos/1157333820961965/
Widać doskonale jak ter Stegen ustawia sobie zawodników, chciał mieć podwójne krycie na pierwszym słupku no i zarówno Suarez jak i Mathieu nie upilnowali jednego zawodnika.
2
Komentatorzy to nie lekarze, po dwóch powtórkach nie mogą celnie wychwycić do jakiego typu kontuzji doszło. Rozumiem, że panuje pewnego rodzaju nagonka na komentatorów nowej stacji, ale to już przesada. Z resztą znawco (bo chyba mogę Cię tak określać skoro od razu wiedziałeś co to za uraz), chyba nawet klubowi lekarze pierwotnie nie byli pewni do jakiego typu kontuzji doszło, skoro pozwolili mu wybiec ponownie na plac gry.
1
Gdyby kogoś interesowała frustracja Ronaldo po meczu - o czym z resztą pisze Mudno Deportivo, to tutaj jest o tym artykuł + film z zachowaniem Portugalczyka jak schodzi do szatni: http://www.mundodeportivo.com/futbol/real-madrid/20150924/201850459398/el-ultimo-rebote-de-cristiano-ronaldo.html
1
To prawda, że Bravo na ten moment jest pewniejszy, ale w poprzednim sezonie dużo było komentarzy (czy nawet w czasie wakacji), żeby Niemiec grał w lidze, bo na to zasługuje. Błędy popełnia i jeszcze pewnie coś mu się przydarzy, z Bayernem zagrał wybitnie, bo tam miał okazję się wykazać interwencjami, w innych meczach zrobił to co musiał, a obrona chyba jest od tego, żeby bramkarz się nie musiał wykazywać, proste - z resztą to samo można powiedzieć o Bravo w ligowych meczach, w których w większości nie miał nic do roboty. A na dalszą część Twojej wypowiedzi posłużę się jedynie (bo nie będę wnikał w te Twoje wyliczanie błędów, w tym z Romą co zostało szeroko komentowane i tam jego błędu nie było) idealnym wręcz przykładem Victora Valdesa, też się bawił w dryblingi w polu karnym, też zaliczył mnóstwo pustych przelotów w karierze, podawał do przeciwników przed polem karnym, zaliczył wiele katastrofalnych interwencji i co? Też byś na początku jego kariery pisał, że mówienie o nim w kontekście bramkarza na lata jest nieporozumieniem?
7
Skrót bramek z komentarzem Ray'a Hudsona:
1
AA to wybacz, prawie wszyscy oprócz Ciebie się zachwycali - bo było naprawdę czym, najlepsza parada z Bayernem, wiele świetnych interwencji, jedyny błąd, który poważnie obciąża jego konto to chyba z PSG . Nieporozumieniem to jest według mnie to zdanie: "Mecz z Levante pokazał kilka rzeczy. Po pierwsze, Stegen jest bramkarzem na tyle niepewnym, że mówienie o nim jako o bramkarzu na lata jest nieporozumieniem." - i to stwierdzasz po 2,3 poważnych błędach młodego bramkarza, który ma przed sobą co najmniej 10 lat na najwyższym poziomie, no śmieszne.
I nie przepraszaj za szczerość, możesz mieć swoją opinię, ale tym zdaniem, osądem, mądrością - w moim odczuciu trochę się ośmieszyłeś.
4
Jakoś po poprzednim sezonie, po jego występach w Lidze Mistrzów wszyscy praktycznie się rozpływali. Po prostu źle rozpoczął ten sezon, być może pierwszy błąd podziałał na niego negatywnie, trzeba dać mu czas, a nie od razu skreślać. Chyba nie muszę tutaj przywoływać Valdesa i to co wyprawiał na początku swojej kariery - a jest to jeden z najlepszych bramkarzy w historii klubu. Więc z tymi "górnolotnymi" opiniami i mądrościami o ter Stegenie radziłbym przystopować.
3
Ja tam się boję, żeby Messi nie połamał kostek Mathieu od wkręcania go w gierkach :)
1
A co on sobie myślał wykonując wślizg od tyłu na takiej prędkości z takim impetem? Przecież to trzeba umieć wykonywać wyśmienite wślizgi, żeby w takiej sytuacji czysto wybić piłkę. I moim zdaniem czerwona kartka to minimum, bo to nie pierwszy raz kiedy komuś zrobił krzywdę.
3
Piękne zachowanie Messiego z wczorajszego meczu, zamiast celebrować gola z kolegami, wolał podejść do rywala, którego wcześniej lekko kontuzjował: https://x.com/messi10stats/status/644414713586028544
I to jest szacunek i klasa!
17
No i teraz panowie w garniturach powinni usiąść do stołu, obejrzeć sobie powtórki i zawiesić tego zawodnika na kilka meczów... Przynajmniej tak to powinno być, bo nie wyobrażam sobie, żeby ten zawodnik grał w następnym meczu Ligi Mistrzów bez poniesienia żadnych konsekwencji (oprócz tej żółtej kartki).
1
No to było takie stykowe, raczej Mascherano nie pociągał go aż tak mocno. Ale właśnie piłkarze coraz częściej takie kładzenie rąk na barkach wykorzystują i specjalnie cofają się, wręcz pchają na rywala symulując pociąganie - i podobnie zauważyłem w tym przypadku. Jak dla mnie nie było karnego w tej sytuacji.
10
No to teraz tylko potwierdziłeś moje słowa, że termin "Uefalona" nie powstał z tego, że sędziowie mylili się częściej na korzyść Barcelony niż u innych zespołów, tylko z zazdrości ludzi nad wybitnymi sukcesami Barcelony. Ale co masz na celu przywołując ten termin w pierwszym zdaniu i porównując go do obecnych czasów, gdzie o pomocy sędziów dla Realu wspominają już nie tylko nastoletnie "krzykacze" i internetowi napinacze, ale również takie ważne osobistości w futbolu jak Simeone. Jego słowa mogą być prorocze, a w zasadzie już się takimi stają, bo ostatnie pomyłki jakby przybrały na sile i stają się coraz bardziej oczywiste.
4
Akurat w tym konkretnym przykładzie w meczu z Realem Neymar był faulowany, były analizowane powtórki i Ramos niechcący zahaczył o nogę Neymara, a przy takiej prędkości biegu niewiele potrzeba, żeby wytrącić kogoś z równowagi. Więc się tym tylko ośmieszasz, gdyby było tyle "symulek" Neymara, to byś zarzucił jakimś oczywistym materiałem, gdzie nie byłoby pola do dyskusji. Więc idąc tym tropem jak on może być numerem 1 w symulkach, skoro ostatnio ciężko cokolwiek na niego znaleźć, a wręcz przeciwnie ma się sprawa z wyczynami Ronaldo?
5
Tylko należy zwrócić uwagę na to kiedy powstał ten idiotyczny termin "Uefalona". Ano wtedy gdy Barcelona wzniosła się na sam szczyt, niszczyła wszystkich po kolei, wszystkie spojrzenia były kierowane właśnie na poczynania Barcelony. Wtedy więcej osób zaczęło "nienawidzić" Barcelony, a wszelkie kontrowersje były od razu brutalnie wychwytywane, a wątpliwym jest, żeby sędziowie w tym czasie częściej mylili się na korzyść Barcelony aniżeli w meczach innych drużyn - po prostu Barcelona była na topie i ludzie bardziej na to zwracali uwagę. Teraz (czyli nie od tego sezonu rzecz jasna) sytuacja jest nieco odmienna, jak na zrządzenie losu to zbyt dużo kontrowersyjnych prezentów jest na rzecz Realu, a dla Barcelony... no właśnie.
13
Gdyby kogoś interesowało - skrót bramek z wczorajszego spotkania z komentarzem Ray'a Hudsona:
3
Bardzo mi się spodobała ta wypowiedź Pique. Pokazał, że w każdej chwili może podtrzymać swoje słowa, z niczego się nie wycofuje i jest świadomy swoich słów. W futbolu moim zdaniem za dużo jest kurtuazji, przecież każdy doskonale wie, że nikt z obozu Barcelony nie życzy sukcesów Realowi Madryt (i odwrotnie), ale gdy ktoś o tym powie głośno na forum publicznym, to nagle robi się z tego afera.
20
Pierluigi Colina - legendarny sędzia (Messi wśród sędziów :D) , moim zdaniem idealny wzór do naśladowania przez obecnych sędziów jak należy prowadzić spotkania. Dużo rozmawiał z zawodnikami, pozwalał na grę, był bardzo konsekwentny, nie pozwalał zawodnikom na ostrą grę, a tym bardziej na pajacowanie i pretensjonalne zagrywki, widać było, że zawodnicy czują przed nim respekt. Nie to co dzisiaj, gdzie głównie sędziowie stają się pośmiewiskiem, a ich decyzje coraz częściej są trudne do zrozumienia.
1
Nieważne czy jest głupi czy nie, i tak wszyscy śmieją się z tej komedii jaka odbyła się na linii Manchester United - Real Madryt.
1
No racja, każdy się myli, bo to są tylko ludzie. Ale naprawdę, nie przywołuj tutaj legendarnego wręcz Coliny, który dla mnie był wzorem sędziego i nijak się ma do przeciętnego Lahoza, którego decyzje często są niezrozumiałe. Colina pozwalał zawodnikom na grę, często rozmawiał z piłkarzami, ale oni czuli przed nim respekt, nie pozwalał sobie na jakieś pretensje w stosunku do niego, był bardzo konsekwentny.