M12

10

Komentarz usunięty

M12

9

Skoro tak bardzo chcesz walczyć z tą "pseudo-dziennikarską" niekompetencją, to może najpierw zacznij od siebie, naucz się odpowiednio zachowywać, z kulturą i szacunkiem dla kogoś i jego pracy.

M12

6

Ty też się kompromitujesz. Skoro wyłapałeś pomyłkę, to należy grzecznie Redaktorowi zwrócić uwagę, a nie strugać nie wiadomo jakiego mędrca, w dodatku wiele oburzonego, co najmniej jakby ta pomyłka zaburzyła Ci życie. Każdemu się zdarza, a tym bardziej może się to zdarzyć Redaktorowi Majerr, który odwala kawał dobrej roboty, wystarczy spojrzeć ile z ostatnich newsów jest przez niego przetłumaczonych.

M12

8

Z lekka oklepany komentarz, taki bezpłciowy bym powiedział. Naprawdę nie rozumiem jak ktoś może stawiać tych zawodników w jednym rzędzie. Ja się cieszę, że żyję w czasach Messiego - to są czasy naznaczone genialnymi wyczynami, rekordami Argentyńczyka, a nie gorszego o dwie klasy Ronaldo, który obecnie wg. mnie nie jest nawet drugim najlepszym piłkarzem.

M12

2

Po pierwsze wątpię, że dla kogokolwiek byłoby to obojętne wybierając pomiędzy Barceloną i Realem. Te kluby tak bardzo różnią się pod względem sportowym, polityki transferowej itd., że z pewnością wybór nie jest obojętny. Ale już zakładając, że jest mu to obojętne, to myślę, że warto poczekać do stycznia by później mieć okazję grać z najlepszym piłkarzem świata, grać z najlepszymi dla najlepszego klubu na świecie z ogromnymi szansami na kolejne puchary - bo nie oszukujmy się, głównie pod tym względem patrzą piłkarze (nie licząc kasy).

M12

0

Skoro to jest dla Ciebie męczące, to może wypowiadaj się w sposób jasny i zrozumiały dla wszystkich użytkowników, bez ukrytych podtekstów. Zauważyłem, że masz dziwną manierę, polegającą na poczuciu wyższości nad innymi użytkownikami, nie wiem jak dla innych, ale w moim odczuciu jest to bardzo niesmaczne zachowanie z Twojej strony. Wręcz prowokujesz innych, żeby później ich ośmieszyć i tym samym przedstawić się jako dużo mądrzejszą osobę. Skoro tak, to ja odpuszczam, nie lubię z kimś takim dyskutować.

M12

0

A jak Twoje opowiastki z przeszłości mają się do kontuzji Krychowiaka?

M12

0

Według mnie zwycięzca jest oczywisty - Leo Messi. Każdy inny wybór będzie co najmniej kontrowersyjny. Poza tym nieco dziwne są dalsze propozycje na liście najlepszych piłkarzy, brakuje chociażby Iniesty, który w Lidze Mistrzów grał bardzo dobrze, czy Alvesa. Skoro są na niej tacy zawodnicy jak Pirlo czy Vidal, to tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe.

M12

1

Dla mnie człowiek, który niemal przez pół godziny biega (jeśli się nie mylę pod koniec podstawowego czasu gry zaczął odczuwać bóle) z pękniętym żebrem, co zapewne znacznie utrudnia poruszanie się, jest jak najbardziej twardzielem. Więc nie rozumiem co ma oznaczać Twój komentarz.

M12

2

Pozwolę się wtrącić do dyskusji, odwołam się jedynie do kwestii "jadu" odnośnie CR i Messiego. Jeśli uważasz, że na tej stronie jest więcej jadu w kierunku Ronaldo, aniżeli na stronie obozu przeciwnego - że tak to ujmę, w stronę Messiego, to według mnie świadczy tylko o tym, że nie mają podstaw (zaczyna brakować im argumentów) do plucia jadem w kierunku Messiego. A jest to spowodowane klasą Messiego, jego niepodważalną i coraz bardziej zauważalną (już nawet w obozie fanów Realu) wyższością nad Portugalczykiem.

M12

5

Nie chciałbym tu się okazać niemiły czy coś, bo szacunek do Ciebie mam (bo niby czemu miałbym nie mieć), ale wątpię, żeby to była prowokacja - po prostu pod wpływem zbyt dużej fali "pocisków" w Twoją stronę próbujesz obrócić to w żart/prowokację. A skoro sam stwierdzasz, że to prowokacja, to taki czyn jest nagradzany banem, jeśli się nie mylę :) No offence, na taki lekki offtopic się pokusiłem.

M12

10

Skoro Ronaldo i Neymara stawiasz w jednej linii, to może mógłbyś pokazać jakąś żałosną symulkę Brazylijczyka z poprzedniego sezonu, po której Barcelona otrzymała jakąkolwiek korzyść?

M12

1

W mojej opinii, jeśli nazywasz się kibicem Barcelony- klubu o takim formacie, takiej przeszłości, takich wartościach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, o unikalnym systemie, gdzie wielu ludzi ze świata są niejako właścicielami klubu, posiadający jedną z najlepszych szkółek, bajeczny stadion z historią, to trzeba być z tego dumnym, a nie omijać i nie wykazywać zainteresowania aspektami pozaboiskowymi. Rozumiem, że wielu ceni Barcelonę tylko za to w jaki sposób gra - i to właśnie ten aspekt w głównej mierze przyciąga kibiców, ale w Twoim przypadku wychodzi ignorancja, bo klub to nie tylko mecze, to także druga strona - tradycja, przeszłość i cała otoczka z tym związana. I prawdziwy kibic powinien zdawać sobie sprawę z tego, że sama gra nie zmieni postrzegania neutralnych ludzi na całym świecie. Przez tyle lat tradycje były utrzymywane, i boli to, że aktualnie są brutalnie zrywane, czyli klub traci coś ze swojej dawnej unikalności, coś co wyróżniało go na tle innych klubów. Oczywiście w sercach cules Barcelona na zawsze pozostanie wyjątkowa i pewnie nie tylko dla jej kibiców, ale pewna rysa chociażby przez te koszulki zostanie. Przyszłość również jest niepokojąca, umowy z Katarem, pojawiające się plotki o nazwie stadionu - to nie dość, że pozostawia skazę na historii, to również zmieni postrzeganie wielu ludzi na całym świecie o Barcelonie.

M12

14

Najbardziej obawiam się tych kontaktów i dalszych umów Bartomeu z Katarem. Boję się, że dalsze ingerencje będą w nazwę stadionu i większe reklamy, a tego bym chyba nie darował. W przypadku Laporty chociaż to byłoby pewne, że interesy z tym sponsorem zostaną ograniczone albo całkowicie zerwane.

M12

1

Messiego może i nie trzeba rozpieszczać (choć tak powinno się robić, bo jest wyjątkowy, a gdy wszystko układa się po jego myśli, to lepiej dla wszystkich), ale z pewnością nie należy go na prawo i lewo krytykować za coś, co było dla niego najważniejsze w życiu i z pewnością dał z siebie wszystko. Wypowiedź Diego z pierwszego akapitu to jakaś bzdura, z dalszą częścią wypowiedzi można się jeszcze zgodzić.

M12

14

To samo można powiedzieć o Tobie, z jedną różnicą - Bartomeu. Odczep się od niego, koleś dodaje fajne ciekawostki, w dodatku nie widzę u niego jakiejś nagonki na Bartomeu czy przesadnego wychwalania Laporty, więc nie rozumiem skąd u Ciebie taka złośliwość.

M12

11

Czytając posty na tej stronie coraz częściej mam problem z wychwyceniem tych o zabarwieniu ironicznym. Więc ty sobie żartujesz, prawda?

M12

6

Oby tylko ta porażka z drużyną Argentyny nie odbiła się w sposób znaczący na psychice Leo, a co za tym idzie dalszej grze. Messi (jak zwykle z resztą) jest Barcelonie potrzebny w topowej formie zarówno fizycznej jak i psychicznej.

M12

3

Idiotyczne porównanie. Nie ma to jak porównywać nagrodę za turniej, gdzie jest przyznawana zaraz po przegraniu jednego z najważniejszych meczów w karierze - (gdzie rozgoryczenie przegranym finałem jest ogromne, a Messi musiałby dodatkowo stroić uśmieszki do zdjęć podczas przyznawania nagrody), do Złotej Piłki gdzie jest organizowana gala i liczy się cały rok. Gdyby nie ta cała szopka po Mundialu, prześmiewcze żarty o nagrodach MVP i ostatecznie Złotej Piłce Mistrzostw dla Messiego (IMO jak najbardziej zasłużonej), to kto wie, może Leo przyjąłby tą nagrodę.

M12

4

Co tu dużo mówić, Messi to człowiek z klasą na różnych płaszczyznach. Ale cóż, dla niektórych jeśli Leo by przyjął nagrodę - znowu powtórzyłaby się historia, że nie zasłużył. Teraz znowu posądzany jest o zagranie pod publiczkę (tak jak tam ktoś niżej napisał żałośnie) czy o brak profesjonalizmu. Jeśli czuje, że nie zasłużył, to nie przyjmuje nagrody, ja podziwiam takie zachowanie.

M12

4

Już wczoraj chyba widziałem Twój komentarz napisany w tym stylu i do dziś nic się nie zmieniło w Twoim toku rozumowania, bystrością to Ty niestety nie grzeszysz. Jeśli dla Ciebie to coś dziwnego, że większość tutaj osób jest rozżalona z powodu przegranej Argentyny - gdzie gra dwóch piłkarzy Barcelony w tym największy idol wszystkich Cules (dla jednych bardziej, dla innych mniej), to ja nie mam pytań.

M12

11

To jest jakaś patologia na miarę XXI wieku. Messi, który kolejny raz przez cały turniej ciągnie Argentynę, wystawia "patelnie" kolegom z drużyny w każdym meczu, gdzie w finale jest podwajany, potrajany i do tego faulowany w każdej sytuacji, przeprowadza akcję, po której powinien paść gol, pewnie rozpoczyna serię rzutów karnych i przegrywa finał przez takiego Higuaina i ktoś śmie napisać, że Messi zawiódł? Bo co? Bo nie przedryblował 7 zawodników i wystawił na pustą bramkę koledze? Bo nie strzelił z 40m bramki? Co on mógł jeszcze zrobić, skoro gra Argentyny w dzisiejszym meczu była słaba i po prostu nie było z kim grać. Nikt nie potrafił utrzymać się dobrze przy piłce, nikt oprócz Leo nie potrafił szarpnąć akcji jakimś dryblingiem.

M12

1

Chyba nie znasz się na futbolu.

M12

9

"Leo nigdy nie należał do tych co nagminnie symulują(...)". Ja nie wiem czy on w ogóle kiedykolwiek odwalił jakąś symulkę. Jeśli już coś takiego było, to z pewnością takie sytuacje można policzyć na palcach jeden ręki.

M12

1

Teraz po prostu rywale nie przebierają w środkach, Leo już nie ma takiej swobody dryblingu jak we wcześniejszych latach. Teraz gdy znajduje się na 30 metrze wiedzą, że zaraz może przedryblować kilku zawodników albo zapodać piłeczkę na milimetry, więc ciągną go za koszulkę, faulują na wszystkie możliwe sposoby. A mimo to on nadal jak za dawnych lat ośmiesza rywala, teraz może i jeszcze bardziej spektakularnie. A to, że obecnie Messi więcej dyskutuje to normalne, opaska kapitańska, rola jaką pełni w drużynie jest inna i to zobowiązuje. Lepiej czyta grę, dojrzał do tej sytuacji, teraz wie, że zwracając uwagę sędziemu może w pewien sposób dodatkowo pomóc drużynie.

M12

1

Coś strasznie przeżywasz to, że Messi nie może strzelić, już po wcześniejszym meczu Argentyny widziałem Twoje ze dwa komentarze utrzymane w podobnym tonie. No i co z tego, że nie może strzelić, skoro potrafi zaserwować dwie takie asysty jak dziś? Messiemu jest ciężko, bo gra daleko od bramki, jedyny sposób na szybkie podejście pod pole karne, to zagrania "na ścianę", ale jest zbyt dużo rywali skupionych wokół niego. Jeszcze będzie miał szansę na zdobycie gola.

M12

9

Jeśli nie widzisz pracy, jaką Leo w każdym meczu "odwala", to ja nie wiem jak ty postrzegasz futbol. Przyjrzyj się następnym razem, jak inteligentnie Messi porusza się po boisku, tworzy przestrzenie, często na 30-40 metrze skupia uwagę 3,4 przeciwników, wychodzi głębiej ciągnąc ich za sobą i tym samym zwalnia inne przestrzenie na boisku. Poza tym każdym dryblingiem napędza akcje, te jego przerzuty, piłki prostopadłe, jednym słowem majstersztyk. Uczestniczy praktycznie w każdej akcji, wszystkie piłki przechodzą przez niego. Może suche statystyki bramek/asyst nie imponują, ale to co Messi gra na Copa America to kilka leveli wyżej od drugiego najlepszego piłkarza świata.

M12

4

Druga - być może autor darzy Ronaldo większym szacunkiem ze względu na to, że jest urodzonym zwycięzcą? A niby Messi nim nie jest? Z wielu źródeł wyczytałem, że Argentyńczyk bardzo boleśnie przeżywał porażki, chciał wygrywać zawsze i wszędzie, z każdym, w każdej dyscyplinie i dziedzinie. Gdyby nie był urodzonym zwycięzcą, spocząłby już dawno na laurach, przecież wygrał już wszystko, doszedł na sam szczyt. W ogóle ten akapit o Ronaldo jako zwycięzcy idealnie też może pasować do Leo, czy Messi nie podporządkował całego swojego życia futbolowi, kiedy zgodził się na leczenie w Barcelonie, kiedy porzucił swój rodzinny dom, przechodził bolesną terapię, żeby grać w piłkę? Czy obecnie jego życie nie jest podporządkowane głównie treningom, kadrze reprezentacji, Barcelonie? Nie jest to również taki sam, a może nawet większy, przynajmniej dla mnie wzór do naśladowania jak Ronaldo (o czym mówi autor)? Dalej - czy Messi nie osiągnął fizycznej perfekcji, przecież on nie odnosi praktycznie kontuzji (odpukać, nie licząc tej ostatniej niedoleczonej, co ciągnęło się przez dłuższy czas)? Czy fizyczną perfekcję określa się miarą wyrzeźbionego ciała, które majestatycznie Cristiano prezentował po zdobyciu bramki w finale CL? Pomijając to, Ronaldo rzeczywiście może wydawać się typowym urodzonym zwycięzcą, który bardzo przeżywa wszelkie porażki, ale to tylko ze względu na jego liczne frustracje, które mają miejsce na boisku praktycznie w każdym meczu. Więc jeśli dlatego autor ceni bardziej Ronaldo to jest to dla mnie niezrozumiałe. A może to ja tym wpisem się ośmieszam i nie rozszyfrowałem przemyśleń autora?

M12

2

No właśnie to mnie intryguje. Czy szacunek buduje się na podstawie tego, kto dostał większy talent od Boga, czy to jak człowiek potrafi tą szansę wykorzystać (do tego zalicza się sposób grania, zachowanie na boisku i poza). Poza tym ciężko wywnioskować kto otrzymał większy talent (inaczej nie znalazłby się gdzie teraz jest). Wkład pracy w rozwijanie talentu jest sprawą kluczową i Leo udało się ten talent przekształcić w coś unikalnego i niepowtarzalnego. Z resztą raczej nie o to chodzi autorowi, bo później sam zaprzeczył. Ale to pierwsza kwestia.

M12

10

Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić dlaczego autor większym szacunkiem darzy Ronaldo aniżeli Messiego? Dlatego, że Argentyńczyk dostał od Boga większy talent i potrafił go świetnie rozwinąć? Dlatego, że Ronaldo jest urodzonym zwycięzcą? Proszę o wyjaśnienie, bo nie jestem w stanie tego fragmentu pojąć, może mam dzisiaj słabszy dzień.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: