M12
Dołączył/a: grudzień 2013
5 obserwujących
6 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Serial genialny. Dla mnie całość trzyma bardzo wysoki poziom. Obawiałem się, że jak na tyle sezonów, później może być delikatnie nudny (tak jak miałem z wieloma serialami), ale nic z tych rzeczy. Ostatni sezon jak i końcowy odcinek - dla mnie majstersztyk (choć czytałem wiele negatywnych opinii), to zakończenie bardzo mnie urzekło.
0
4
Tak? Zobacz od 1:10 i pokaż mi gdzie Messi wkurzony machał rękami. Co najwyżej był trochę załamany, ale nie widzę tu nigdzie pokazów wkurzenia i pretensji do kolegów z drużyny.
0
Klikasz na dany film na YT, w adresie wpisujesz słowo "magic", pomiędzy you...tube. Dla przykładu: https://www.youmagictube.com/watch?v=
A później to już sobie poradzisz.
3
Według mnie słynna La Manita i dwie świetne asysty.
4
Stary nie stary, usługi Google Play pewnie Ci się aktualizują zawsze do najnowszych wiec sklep masz w najnowszej wersji. W sklepie Play po wysunieciu od lewej krawędzi belki, w ustawieniach - aktualizuj automatycznie - nie aktualizuj.
0
Jaki system?
1
No ja nie słyszałem, żeby kluby zakazywały komuś gry w piłkę czy zabawie z dzieckiem - bo odnosząc się do początku dyskusji - była to raczej zabawa Buffona z dziećmi. Więc jeśli nie ma takiego zakazu to jak Włoch mógł wykazać się brakiem profesjonalizmu? Moim zdaniem gdyby taki zakaz powstał, to trudno byłoby to zinterpretować, bo Buffon nie uczestniczył w jakimś niedozwolonym meczu, tylko sądząc po grafikach bawił się z dziećmi.
A odnosząc się generalnie do wszystkich piłkarzy wątpię, że zaprzestanie takiej sporadycznej zabawy z dziećmi, (bo głównie tak spędzają wakacje piłkarze, dzieci + piłka), gdzie jest brak ryzyka, minimalny wysiłek, relaks i w pewnym stopniu odmienność, "lajtowe" podejście do piłki, miałoby jakąś miarodajną poprawę. To już są wg mnie kwestie indywidualne i trudno jednoznacznie określić ich wpływ.
2
Gdyby w czasie wakacji relaksowanie się grając w piłkę miało odczuwalny negatywny skutek na piłkarza, to myślę, że miałby narzucony zakaz wykonywania tego podczas wakacji, aby być w pełni świeżym na nowy sezon. Piłkarze z tego co się orientuję i co jest najbardziej logiczne nie mogą uprawiać w czasie wakacji jakiś ryzykownych sportów, żeby nie złapać kontuzji, kierowcy rajdowi nie mogą brać udziału w rajdach poza sezonem itd.
W przypadku piłkarzy moim zdaniem trzeba podchodzić do tego indywidualnie i zwracając uwagę jak czynnie podczas wakacji poświęca się właśnie piłce nożnej. Jeśli robi to bardzo często i to wywiera na nim jakiś duży wysiłek to wtedy zgadzam się z Tobą całkowicie - może to mieć negatywny wpływ na jego mentalność i odzwierciedlenie w grze.
Więc kończąc mój wywód, w pewnym sensie przyznam Ci rację - jeśli piłkarz nadużywa gry w piłkę nożną w wakacje, może nie być w pełni mentalnie przygotowany, głodny gry i nie przystąpi z taką świeżością gry gdyby w ogóle piłki nie dotykał.
Ale że dyskusja rozpoczęła się od Gigi'ego - nazwałeś go z góry nieprofesjonalnym nie wiedząc czy grał on z nimi przez całe wakacje czy tylko 15 minut, to nadal się z tym nie mogę zgodzić. Sporadyczne kontakty z piłką w czasie wakacji, polegające głownie na zrelaksowaniu się, odprężeniu, jako rodzaj odpoczynku nadal w moim odczuciu nie mają większego wpływu na mentalność piłkarza na starcie sezonu.
1
Jeśli zawodnik gra 25 lat w piłkę i nadal ma ochotę pograć z dziećmi na wakacjach, to musi to robić z pasji, kochać to i po prostu dobrze to na niego wpływa.
To o czym piszesz to wszystko prawda i wielu zawodach ma to odzwierciedlenie w efektywności pracy pracownika. Ale niekoniecznie sprawdza się to w piłce nożnej, bo to inny rodzaj "pracy". W moim odczuciu nie świadczy to o braku profesjonalizmu ze strony Buffona, że pograł sobie w piłkę z dziećmi czy jakiegokolwiek piłkarza, który pobawi się chwilę piłką na wakacjach.
1
W pewnym stopniu tak, ale miałem na myśli, że niektórzy traktują piłkę/klub jako miejsce pracy, podchodzą do tego jak student, który pracuje w Mac'u - tylko żeby zarobić (głupie porównanie, ale to dla zobrazowania sytuacji). No a są też zawodnicy, którzy grają z pasji. Wiadomo, że zarobki są ważne, ale legenda Buffon w karierze wykazał się tyloma pozytywnymi cechami, że o nim jako o jednym z ostatnich obecnie grających piłkarzy można powiedzieć, że gra głównie dla pieniędzy. Gdyby tak było, to z pewnością opuściłby Juventus, gdy ten został zdegradowany.
Uważam, że od takiego "zawodu" jak to niektórzy określają piłkę nożną nie da się odciąć. To coś co sprawia frajdę, gdy nie ma presji, rangi i wagi spotkania, to najlepszy sposób na odprężenie się w dobrym towarzystwie. Piłka nożna nie jest zawodem typu - nauczyciel, gdzie w wakacje łatwo się od tego odciąć i jest to rzeczywiście dobre i pasuje do Twoich opisów. Myślę że widać różnicę, dla piłkarza pogranie z dziećmi jest w ramach zabawy i relaksu i dla kogoś takiego jak Buffon, profesjonalisty w każdym calu, z takim stażem nie jest czymś negatywnym.
6
Nie wsadzaj wszystkich do jednego worka. Może dla piłkarza, który gra w piłkę tylko dla pieniędzy - na zasadzie pracy, rzeczywiście lepiej by było gdyby się odciął kompletnie od piłki. Ale dla fanatyka, który robi to z pasji to sama przyjemność i najlepszy sposób na odstresowanie się - w dodatku z dziećmi widząc jak sprawia się im przyjemność. Z pewnością Dla Buffona przez tyle lat kariery i w takim wieku na pewno jego zdrowie psychiczne jest już na skraju wyczerpania, a za parę lat jego efektywność i produktywność z pewnością zmaleje... bynajmniej nie przez to, że grał z dziećmi w piłkę.
3
Oj tak, z pewnością Gigi Buffon będzie w następnym sezonie będzie na starcie miał problemy w przygotowaniu mentalnym przez to, że pewnie pograł z 15 minut w piłkę z dziećmi z uśmiechem na ustach. Zapewne Messi co rok od urodzenia Thiago ma te same problemy, bo jestem tego pewien, że w czasie wakacji choć przez chwilę bawi się z nim piłką.
"Bez różnicy co, kto robi, ważne, że odpoczywa."
No właśnie, a Gigi może w ten sposób się relaksuje i odpoczywa. 15 minut gry w piłkę z dziećmi (a raczej zabawy) jest bardzo nieprofesjonalne...rzeczywiście.
A już bez sarkazmu, to zjawisko może mieć jakieś skutki "uboczne" na początku sezonu, ale jeśli nie ktoś nie rozstaje się z piłką w ogóle i rozgrywa jakieś pełne mecze pod pewną presją na jakimś poziomie rozgrywkowym. A tego już nie ma podanego, czy ten Buffon całe wakacje spędził na graniu w piłkę, czy może tylko przez 10-20 minut pograł z dziećmi na zasadzie zabawy.
0
Ja dodam teraz tylko, że u mnie pojawiają się czasem przekierowania gdy przeglądam na telefonie pełną wersję serwisu. Akurat z mobilnej wersji nie korzystam, a i tak zdarzają się te denerwujące przekierowania. Jak napotkam ten problem jeszcze raz, to wyślę zgłoszenie.
0
Każdy piłkarz uderzając wolne chce podświadomie kopnąć tak, aby piłka poleciała nad murem, albo obok (ewentualnie pod - bo to da się przewidzieć, że piłkarze z muru podskoczą). Ale chyba żaden nie celuje prosto w zwarty mur, bo nie da się przewidzieć gdzie zrobi się akurat taka luka. Wczoraj Cristiano miał dużo szczęścia.
2
Właśnie też bardzo zadziwiła mnie ta decyzja. Coś musiało się pozmieniać w szeregach osób, które decydują komu przyznać tą nagrodę, bo to aż dziwne, że Leo dopiero teraz zostaje nagrodzony, w dodatku za miesiąc, który nie był jakoś bardzo wybitny i odstawiający konkurencję w tyle.
0
No nie... dobra, ja tak szybko jak rozpocząłem z Tobą dyskusję tak szybko ją kończę, bo to nie ma sensu.
Pozdrawiam.
2
Chyba nie da się mieć bardziej płytkiego myślenia o byciu trenerem Barcelony...
Pomijając aspekty (które każdy trener musi znać, przyswoić, bo piłkarze tym się nie zajmują) o rozpracowywaniu gry rywala, znajomości schematów Barcelony, wszelkich zagrywek, znajomości planów, umiejętności analizowania danych i skutecznej rotacji i wszelkich czysto technicznych i sportowych aspektów trenowania, których Ci brak, a skupiając się jedynie na psychologicznym i mentalnym podejściu w fachu, to gdybyś był trenerem Barcelony to taki Messi z Suarezem wyśmialiby Cię pewnie od razu na pierwszym treningu (z całym szacunkiem do Ciebie oczywiście). I jak tu później motywować i dawać wskazówki takim piłkarzom? A jak wiadomo Barcelońską szatnią nie może dowodzić byle jaki misionv (bez urazy), trzeba być osobą z silnym charakterem, żeby "okiełznać" takie gwiazdy.
I jak to co tu jest do układania? Nie widzisz jak chociażby MSN ustawieni są w ataku? Jak zachowują się podczas gry pozycyjnej bez piłki? Uważasz, że oni sami postanowili się tak ustawiać?
13
Ale po co to porównanie do Puyola? Drugiego takiego człowieka i piłkarza jednocześnie nie ma i nigdy nie będzie. A mówienie, że Alves nie ma charyzmy, to jakieś kompletne nieporozumienie... Odnośnie formy to gra jak najbardziej poprawnie, co prawda zdarzają mu się takie negatywne "przebłyski" czasem, no ale on lubi podejmować ryzyko.
6
I właśnie przez takie posty w tym dziale robi się coraz bardziej chamska atmosfera i każdy na każdego naskakuje. Tu jedni się czepiają o ciekawostki, drudzy o to, że za bardzo spamuje, inni z kolei o wszystko, nawet jeśli ktoś chce rozpocząć fajną dyskusję - tak jak tutaj. Można przy okazji powspominać inne "ery" Barcelony, ale zawsze musi się trafić jakiś "śmieszkowy" komentarz, który wszystko popsuje.
23
Ja by się przyczepił do oceny Munira i Messiego - różnica 0,5 punktu to chyba trochę za mało pomiędzy nimi. Munir w tym meczu w porównaniu do Messiego nie zrobił nic rewelacyjnego, strzelił bramkę - okej, ale to była czysta formalność, bo bramkę wypracował w 60% Messi i 30% Suarez, no i za dostawienie nogi 10%. Z kolei Leo zaliczył zwycięską bramkę no i jednak wpływ na grę miał znacznie większy niż Munir (chociażby liczba kluczowych podań)
0
Ja rozumiem, że można się pośmiać, raz drugi z jego "pomyłek", no ale kolego nie przesadzaj. Co drugi Twój komentarz jest o Szpakowskim, no i jeszcze teraz uciekasz się do obraźliwych komentarzy - baran - serio? Nie mogę pojąć jak ludzie tak mogą się spinać o komentarz podczas meczu, wiem, że może denerwować, ale to już trzeba mieć jakieś problemy, żeby aż tak na poważnie to odbierać. I nie traktuj tego jako jakiś atak na Twoją osobę, po prostu taka refleksja mnie nawiedziła ;)
6
"Messi błyszczał mniej niż w poprzednich latach". No jak po takim spektakularnym sezonie w wykonaniu Argentyńczyka czyta takie słowa z dość ważnej i zasłużonej osobistości w świecie futbolu, to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Czy On oglądał Leo w akcji w meczach, czy tylko kierował się suchymi statystykami (które też na tle z poprzednich sezonów są świetne)? Messi miał według mnie najlepszy sezon w karierze, rozwinął się, dojrzał i był o wiele bardziej wszechstronny i nieprzewidywalny niż w ubiegłych latach.
6
Gracze Realu sfrustrowani jak pamiętnego wieczoru na Camp Nou po Manicie. Sam faul nieco przypominał incydent Messiego z Ramosem, choć Isco pokornie zszedł do szatni, chyba wiedział, że dość wstydu i kompromitacji było już w tym meczu.
6
Nie wiem co jest bardziej zabawne, "cieszynki" Ronaldo czy to, że jak Realowi dobrze idzie, to się tu uaktywniają kibice Królewskich :)
1
No dobrze, każdy się zachwyca, ale ja tu zwracam uwagę na to, że gdyby było tak jednostronnie, to Bravo nie musiałby się tak wykazywać. Idealny przykład to właśnie Manita na Camp Nou, gdzie Valdes praktycznie był bezrobotny.
Ale patrząc na rezultat i przebieg meczu, to jednym słowem - dominacja i kolejne upokorzenie dla Madrytu.
1
No najpierw piszesz, ze wczorajsze Gran Derbi to jedno z najbardziej jednostronnych spotkań, a później się zachwycasz co Claudio Bravo wyprawiał w bramce. Królewscy też mieli swoje okazje - takie 100%, ze 2 bramki mogli wpakować. Co prawda zdominowaliśmy ich i przez całe spotkanie kontrolowaliśmy grę, w drugiej połowie już im się nawet biegać nie chciało, ale Bravo też nas trochę uratował. Totalną deklasacją była Manita na Camp Nou.
Choć oba mecze mają podobieństwa, 2 bramki do przerwy, kapitalna gra, świetne klepki, pokaz frustracji graczy Realu - czerwona kartka Isco (wtedy Ramosa), zabrakło jedynie kropki nad i - czyli takiego obecnego Jeffrena.
Ale wynik z pewnością przeszedł najśmielsze oczekiwania każdego kibica.
3
Miło, że Ronaldo sobie zdaje sprawe, że w tym roku został zmiażdżony i nie ma namniejszych szans na Złotą Piłkę. A tym bardziej jest to miłe, że jego obsesja na tym punkcie nie przysłania mu całkowicie rzeczywistości.
2
Ibrahimovic jest skromny, tylko on te wszystkie wypowiedzi robi pod publiczkę, robi to tak naturalnie i szczerze, że ludziom to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie - uwielbiają go za to. Gdyby mu przyszło powiedzieć kto jest najlepszym piłkarzem z pewnością nie wskazałby na siebie, bo w swojej głowie taki jest.
"Faktem jest jednak że dla Ronaldo nie można niczego zarzucic. Nie ma z nim żadnych afer."
Jesteś pewien, że nic mu nie można zarzucić?
I skończ z tymi podatkami Leo Messiego, bo tak naprawdę został on z tego uniewinniony (w sumie to oczywiste, tylko tym którzy są przeciwnikami Argentyńczyka trudno to zrozumieć).
Końcówka Twojej wypowiedzi jest iście żałosna.
3
Dobrze, zgoda, że poświęca się morderczym treningom, zgoda, że przestrzega diety i tak dalej. Ale czy inni sportowcy tego nie robią, żeby utrzymać swój poziom? Jest wielu takich (większość nawet o tym nie wie), a ta sytuacja z Ronaldo i tym jak to on bardzo trenuje wydaje mi się, że urosła do zbyt dużych rozmiarów.
Ostatnio czytałem wypowiedź o profesjonalizmie Lewandowskiego, że ma specjalną dietę i nigdy nie ulegnie słabościom - kto by pomyślał, a może on jeszcze bardziej przestrzega diety niż Ronaldo, tylko o nim nie jest tak rozdmuchane? - tak samo jak zapewne w przypadku wielu innych piłkarzy.
Ale czy taki "sukces", samodyscyplina ma być pozwoleniem na to, żeby być zwykłym bucem, przechwalać się, wywyższać i być pyszałkowatym? Wychodzi na to, że tak - przynajmniej tak wynika z Twojej wypowiedzi - bo tyle osiągnął, więc może być bucem.
Idealnym przykładem jest Leo Messi - jak można być szalenie bogatym, nie obnosić się z tym, być skromnym - pod tym względem przewyższa Ronaldo o kilka klas.
"ale jest i tak hejtowany za to że żyje w luksusie którego sam się dorobił."
Ronaldo jest "hejtowany" za styl bycia, za swoje wypowiedzi, machanie łapkami, oszustwa na boisku, bycie bucem i pyszałkiem. Społeczeństwo raczej nie lubi takich ludzi, a w tym przypadku ja krytykuję film o majątku Ronaldo, który jest bez sensu - mam do tego prawo.