Zgadzam się w pełni, że na ten moment nie można oceniać za wyniki - tak jak piszesz, w LM idzie dobrze, w LL też nieźle to wygląda. Ale z drugiej strony należy powiedzieć na głos o takich rzeczach jak brak rotacji (gdzie ta młodzież, która miała u niego grać? Gdzie rotacja na prawdę silnej ławki rezerwowej?), zmiany przed samym końcem mecz, gdzie nic nie wprowadzają tak na prawdę i wpuszczanie takich graczy jak Rafinha kosztem Malcoma, Riquiego czy innych młodych, którzy powinni się ogrywać. Styl naszego klubu także pozostawia wiele do życzenia - ale to w sumie ma powiązanie z sukcesami, które będą wiadome po zakończeniu sezonu.
Domniemanie niewinności obowiązuje, więc na ten moment nie wydajmy żadnych osądów. Jeśli coś było (a na to wskazują dokumenty jakie wypłynęły) - to Cristiano może mieć problemy, i to nie małe. Kolejne oskarżenia mogą wynikać albo z chęci zarobku/chęci zaistnienia, albo z ośmielenia ewentualnej kolejnej ofiary przez pierwsze zarzuty wobec piłkarza Juve.
Wiara w wygranie trofeów to jedno, a drugie to krytyka poszczególnych elementów. Gramy ciągle tym samym składem (z małymi wyjątkami), w pierwszym składzie nie gra nikt z młodych, perspektywicznych graczy, nasze mecze są po prostu nudne dla kibica Barcy. Tak, większość z nas jest przyzwyczajona dla pięknej piłki, szybkich podań, klepek, techniki i magii. Zniósłbym brak polotu w naszej grze, gdyby szły za tym wyniki. Gdyby nie słaba forma innych drużyn, Barca byłaby w kiepskiej sytuacji w lidze.
A to, że osoby piszące, żeby Valverde "wyp..." powinny zniknąć, to inna kwestia ;)
To co przedstawiłeś to jedno, a druga sprawa to młodzież, która miała u nas się ogrywać. Szkoda, bo za chwilę odejdą kolejni świetni kopacze, bo nie będą dostawać minut. A w innych zespołach dostaną minuty, nawet niech tylko część wystrzeli z formą i będziemy płakać czemu u nas nie grają.
Zgodnie z prawem - tak. Wynika to z tego, że przecinasz linię oddzielającą dwa pasy, więc masz obowiązek zachować najwyższą czujność. Podobnie jak w przypadku wyprzedzania - zanim zaczniesz taki manewr, musisz się upewnić czy żaden kierowca nie rozpoczął tego manewru wcześniej i jedzie w tym samym kierunku. Jeśli tak, to musisz go puścić i dopiero kiedy Cię wyprzedzi możesz rozpocząć wyprzedzanie. I prędkość nie ma tutaj znaczenia. Te same przepisy obowiązują przy 20 jak i przy 120 km/h. A logika i myślenie kierowców - to temat rzeka ;)
@mistrzu1704: Skoro linia przerywana dopuszczała wyprzedzanie, a znaki pionowe tego nie zakazują - kierowca ma prawo wyprzedzać. A to, że ktoś z kierujących nie pomyślał - to już inna bajka. Suma sumarum zgadzam się, moim zdaniem, z opinią Policji.
Nie mamy informacji na temat tego, kto pierwszy rozpoczął swój manewr. A to właśnie, moim zdaniem, będzie determinowało ustalenie winnego. Jeśli kobieta skręcała i kierowca wówczas rozpoczął wyprzedzanie - wina nie leży po stronie kobiety. Jeśli najpierw rozpoczęto wyprzedanie - wówczas jest winna.
Uderzenie w tylną część nie wyjaśnia sprawy. Mogła ruszyć bardzo szybko i uciekać, jak tylko zobaczyła że coś się zbliża z dużą prędkością i prawie jej się udało. Ale równie dobrze mogło to oznaczać, że ona skręcała a samochód rozpoczął manewr wyprzedzania później.
Otóż to. Kobieta przecinała linię oddzielającą jej pas od przeciwnego. Aby wykonać taki manewr musi się upewnić, czy może to zrobić w bezpieczny sposób. Jeśli kierowca wyprzedzający rozpoczął manewr przed tym, jak ona rozpoczęła skręt - jej wina.
Rozumiem Twoje oburzenie i co więcej po części się z Tobą zgadzam. Ale druga strona ma w swoim myśleniu dużo racji. Popatrz co się dzieje w Hollywood - nagle, po 40 latach, jakieś niedoszłe gwiazdki przypominają sobie, że zostały zgwałcone przez największe gwiazdy telewizji. A trzeba pamiętać, że dużo osób w taki właśnie sposób stara się "zdobyć" pozycję w świecie filmu czy serialu. Mając nadzieję, że pomoże im to w karierze idą do łóżka z jakimś aktorem czy aktorką a jak im się kariera nie udała to może warto tak to ugryźć. Oczywiście, że część może być prawdą - ale nie wszystkie te sytuacje. I to, moim zdaniem, jest powód tego typu komentarzy (a przynajmniej ich części).
Chcę Ci przekazać, że Twoje wywody i próby udowodnienia, że pytanie było głupie wynikały z błędnego zrozumienia bądź przekształcenia pytania pod siebie i posiadane argumenty. Pytanie było krótkie i zwięzłe, a Ty zacząłeś prowadzić wywody (po próbach udowodnienia że pytanie jest głupie) na temat tego, na jakiej podstawie ustala się wartość piłkarza oraz tego, że de Light jest słabym piłkarzem a Pogba wręcz przeciwnie. Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Jak zaczniesz to robić, będziemy mogli wrócić do dyskusji. Tyle z mojej strony koleżko, pozdrawiam.
Twoje argumenty dotyczące wyboru piłkarza i jego oceny są słuszne (w większym czy mniejszym stopniu - ale nie o tym ta dyskusja). I rzeczywiście, przy założeniu konkretnych przypadków można ich użyć.
Ale w tym przypadku z Twojej strony nastąpiła nadinterpretacja mojego pytania. Pytanie miało być proste - czy Twoim zdaniem lepiej kupić starszego piłkarza (nazwisko Pogby padło z uwagi na to, że jest często wymieniany w gronie ewentualnych wzmocnień Barcelony) za większą kwotę czy nie lepiej zainwestować mniejszych pieniędzy w młodszego, ale jednocześnie mniej rozwiniętego (kwestia dyskusji - zdaniem niektórych lepszy jest de Jong, inni wyżej cenią Pogbę) piłkarza.
Oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie na temat mojego pytania, a ja tak samo mam prawo mieć je w poważaniu.
Hmm, jeśli chodzi o merytoryczne odpowiedzi to chyba nie jesteś w tym temacie mistrzem - Twoje poprzednie odpowiedzi wskazywały jasno na brak konkretów. Chyba że określenie mojego pytania mianem "głupiego" jest czymś niezwykle merytorycznym w Twoim mniemaniu.
Postaram się zatem dostosować do Twojego poziomu: spytałem, czy Twoim zdaniem zakup drogiego piłkarza, który były starszy jest lepszym wyjściem niż kupno młodszego piłkarza za mniejsze pieniądze. Mam nadzieję że rozumiesz Jeśli nie, nie wahaj się i pytaj :)
Więc uważasz, że lepiej odpuścić kupno 19 latka za powiedzmy 80 mln i lepiej wydać powiedzmy 150 na zakup powiedzmy Pogby czy innego starszego o kilka lat pomocnika?
Tu nie chodzi o to, że Barca nie może przegrywać moim zdaniem. Wygrane, przegrane i remisy są nierozłącznym elementem piłki nożnej. Tu chodzi o podejmowanie decyzji, które do tego prowadzą. Tu chodzi o nastawienie zespołu i brak mobilizacji na ostatnią drużynę w tabeli. Tu chodzi o niepowołanie na mecz Malcoma, który może wnieść zdecydowanie więcej do gry niż taki Denis czy Rafinha. Jeśli przegramy mecz po zaciętej walce do ostatniej sekundy - zdecydowana większość nie będzie miała pretensji do zespołu. Ale jeśli my grając z ogórkami mamy problem żeby dostać się pod ich pole karne - to coś tu jest nie tak.
A może po prostu pokolenie katolików wpatrzonych w kościół i swoje bóstwa przemija? Może społeczeństwo mądrzeje i zaczyna myśleć, a nie klęczeć i modlić się? A może chodzi o wizerunek kościoła, który z tygodnia na tydzień tylko się pogarsza (afery o charakterze seksualnym, wtrącanie się w życie innych, w politykę, afery finansowe etc)? A może wszystko jednocześnie? Tego nie bierzesz w ogóle pod uwagę jak rozumiem?
Ja tam dalej nie mogę zrozumieć, czemu klub pozbył się Marlona. Rozumiem że potrzebuje minut, ale jeśli był tak obiecujący jak tu czytaliśmy to mógł spokojnie zając miejsce Vermy. Umtiti, Pique podstawa, Lenglet główny zmiennik a Marlon byłby na awarię + PK i ewentualnie słabi przeciwnicy.
Komora losowania jest pusta. Następuje zwolnienie blokady...
A tak serio to nie rozumiem takiego powołania, ale jak widać nie muszę wszystko rozumieć :)
A czy ja gdziekolwiek napisałem że nasi atakowali albo nie? Czy dyskutuję na temat tego kto lepiej a kto gorzej zagrał? Zdziwiłem się widząc post, gdzie padło stwierdzenie (o ile dobrze to zrozumiałem) że Leganes nie zagrało autobusem. Ja tam widziałem 10 chłopa zagęszczających pole do 20 metra od bramki. Jak to nie jest autobus, to poproszę Mou o jakąś definicję czy coś.
Nie krytykuję takiego podejścia, uważam że trzeba rotować piłkarzami (w sensie kupno-sprzedaż) bo inaczej będzie to, co mamy w chwili obecnej. Załóżmy że mamy wolną rękę do wymiany całego składu.
1. Bramkarz - tutaj chyba nikt nie podjąłby decyzji o zmianie naszego bramkarza. Świetny na swojej pozycji, poprzedni sezon kapitalny, bardzo pewny punkt naszego zespołu.
2. PO - Pozostaje jedynie zakup kogoś z topu. Problem jest taki, że nie ma chyba takiego zawodnika na ten moment (zakładając że każdy jest do wyjęcia i mamy garnek złota od krasnoludka), który dałby nam najwyższą jakość. Jeśli się mylę - proszę o propozycję nazwisk.
3. ŚO - sprzedaż Pique (i tu się zacznie burza...) i kupno de Lighta (moim zdaniem). Ryzyko trzeba podjąć z kupnem młodego grajka - jeśli wypaliłby to mielibyśmy problem z głowy, jeśli nie - dalsze zakupy.
Umtiti powinien zostać (ponownie - moje zdanie).
Langlet też zostaje.
Verma na sprzedaż - nie wnosi nic do zespołu poza fałszywą opcją na LO.
4. LO - Alba zostaje, Miranda niech gra przez ten sezon - może odpalić i zapewnić nam stabilizację na długie lata na lewej stronie.
5. ŚPD - Busi powinien zostać na jeszcze 2, 3 sezony i pokierować rozwojem swojego następcy. Zdecydowanie ogrywać młodziaków z naszej szkółki i to nie na 5 minut meczu w PK, ale w meczach o stawkę. Jeśli nie dadzą rady, to szukać następcy.
6. Środek pomocy - Rakitic - sprzedać. Uważam że wnosi dużo do naszego zespołu, ale wiek + potrzeba nieco bardziej ofensywnych pomocników.
Cou - logiczne, że nie do ruszenia.
Arthur - do gry. Nie jako zmiennik, powinien grać w podstawowym składzie. Musi się ograć by na wiosnę dać nam jakość w LM i walce o pozostałe trofea.
Vidal - jeśli godzi się na rolę zmiennika to zostawić. Wnosi waleczność, charakter i walkę.
Denis, Rafinha - sprzedaż (moim zdaniem).
Alena - zmiennik Arthura i niech zbiera jak najwięcej minut. Ma niezłe zadatki na klasowego kopacza.
Samper - ciężko powiedzieć w sumie. Niby dobrze się zapowiada, ale jak będzie? Tego chyba nikt nie wie.
7. Atak - Suarez - moim zdaniem to powinien być jego ostatni sezon u nas. Dał bardzo dużo jakości i goli, jednak gra coraz gorzej. Nie ma konkurencji, ma coraz więcej lat ale jeszcze jest coś wart - sprzedać i kupić dwóch napastników - top oraz młodziaka na ławkę.
Messi - zostaje.
Dembele - zostaje.
Malcom - w tym sezonie powinien być konkurencją dla Suareza. Może grać na 9, da zdecydowanie więcej niż Munir - jeśli się sprawdzi, może okazać się że Barca ma problem z napastnikiem z głowy. Jeśli nie, rezerwowy skrzydłowy (bądź podstawowy przy zmianie ustawienia).
Munir - na sprzedaż.
To moja propozycja przy założeniu robienia rewolucji. Wiem, że to nie Fifa, wiem że to nie FM. Rozmawiamy teoretycznie o rewolucji a więc wolno mi było pomarzyć :)
1
Zgadzam się w pełni, że na ten moment nie można oceniać za wyniki - tak jak piszesz, w LM idzie dobrze, w LL też nieźle to wygląda. Ale z drugiej strony należy powiedzieć na głos o takich rzeczach jak brak rotacji (gdzie ta młodzież, która miała u niego grać? Gdzie rotacja na prawdę silnej ławki rezerwowej?), zmiany przed samym końcem mecz, gdzie nic nie wprowadzają tak na prawdę i wpuszczanie takich graczy jak Rafinha kosztem Malcoma, Riquiego czy innych młodych, którzy powinni się ogrywać. Styl naszego klubu także pozostawia wiele do życzenia - ale to w sumie ma powiązanie z sukcesami, które będą wiadome po zakończeniu sezonu.
4
Domniemanie niewinności obowiązuje, więc na ten moment nie wydajmy żadnych osądów. Jeśli coś było (a na to wskazują dokumenty jakie wypłynęły) - to Cristiano może mieć problemy, i to nie małe. Kolejne oskarżenia mogą wynikać albo z chęci zarobku/chęci zaistnienia, albo z ośmielenia ewentualnej kolejnej ofiary przez pierwsze zarzuty wobec piłkarza Juve.
0
Wiara w wygranie trofeów to jedno, a drugie to krytyka poszczególnych elementów. Gramy ciągle tym samym składem (z małymi wyjątkami), w pierwszym składzie nie gra nikt z młodych, perspektywicznych graczy, nasze mecze są po prostu nudne dla kibica Barcy. Tak, większość z nas jest przyzwyczajona dla pięknej piłki, szybkich podań, klepek, techniki i magii. Zniósłbym brak polotu w naszej grze, gdyby szły za tym wyniki. Gdyby nie słaba forma innych drużyn, Barca byłaby w kiepskiej sytuacji w lidze.
A to, że osoby piszące, żeby Valverde "wyp..." powinny zniknąć, to inna kwestia ;)
0
To co przedstawiłeś to jedno, a druga sprawa to młodzież, która miała u nas się ogrywać. Szkoda, bo za chwilę odejdą kolejni świetni kopacze, bo nie będą dostawać minut. A w innych zespołach dostaną minuty, nawet niech tylko część wystrzeli z formą i będziemy płakać czemu u nas nie grają.
0
Zgodnie z prawem - tak. Wynika to z tego, że przecinasz linię oddzielającą dwa pasy, więc masz obowiązek zachować najwyższą czujność. Podobnie jak w przypadku wyprzedzania - zanim zaczniesz taki manewr, musisz się upewnić czy żaden kierowca nie rozpoczął tego manewru wcześniej i jedzie w tym samym kierunku. Jeśli tak, to musisz go puścić i dopiero kiedy Cię wyprzedzi możesz rozpocząć wyprzedzanie. I prędkość nie ma tutaj znaczenia. Te same przepisy obowiązują przy 20 jak i przy 120 km/h. A logika i myślenie kierowców - to temat rzeka ;)
@mistrzu1704: Skoro linia przerywana dopuszczała wyprzedzanie, a znaki pionowe tego nie zakazują - kierowca ma prawo wyprzedzać. A to, że ktoś z kierujących nie pomyślał - to już inna bajka. Suma sumarum zgadzam się, moim zdaniem, z opinią Policji.
0
Nie mamy informacji na temat tego, kto pierwszy rozpoczął swój manewr. A to właśnie, moim zdaniem, będzie determinowało ustalenie winnego. Jeśli kobieta skręcała i kierowca wówczas rozpoczął wyprzedzanie - wina nie leży po stronie kobiety. Jeśli najpierw rozpoczęto wyprzedanie - wówczas jest winna.
Uderzenie w tylną część nie wyjaśnia sprawy. Mogła ruszyć bardzo szybko i uciekać, jak tylko zobaczyła że coś się zbliża z dużą prędkością i prawie jej się udało. Ale równie dobrze mogło to oznaczać, że ona skręcała a samochód rozpoczął manewr wyprzedzania później.
0
Otóż to. Kobieta przecinała linię oddzielającą jej pas od przeciwnego. Aby wykonać taki manewr musi się upewnić, czy może to zrobić w bezpieczny sposób. Jeśli kierowca wyprzedzający rozpoczął manewr przed tym, jak ona rozpoczęła skręt - jej wina.
7
Rozumiem Twoje oburzenie i co więcej po części się z Tobą zgadzam. Ale druga strona ma w swoim myśleniu dużo racji. Popatrz co się dzieje w Hollywood - nagle, po 40 latach, jakieś niedoszłe gwiazdki przypominają sobie, że zostały zgwałcone przez największe gwiazdy telewizji. A trzeba pamiętać, że dużo osób w taki właśnie sposób stara się "zdobyć" pozycję w świecie filmu czy serialu. Mając nadzieję, że pomoże im to w karierze idą do łóżka z jakimś aktorem czy aktorką a jak im się kariera nie udała to może warto tak to ugryźć. Oczywiście, że część może być prawdą - ale nie wszystkie te sytuacje. I to, moim zdaniem, jest powód tego typu komentarzy (a przynajmniej ich części).
0
Komandos - to było wino!
0
Nie są, przecież polskie drużyny nie są przeciwnikami :D
0
Chcę Ci przekazać, że Twoje wywody i próby udowodnienia, że pytanie było głupie wynikały z błędnego zrozumienia bądź przekształcenia pytania pod siebie i posiadane argumenty. Pytanie było krótkie i zwięzłe, a Ty zacząłeś prowadzić wywody (po próbach udowodnienia że pytanie jest głupie) na temat tego, na jakiej podstawie ustala się wartość piłkarza oraz tego, że de Light jest słabym piłkarzem a Pogba wręcz przeciwnie. Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Jak zaczniesz to robić, będziemy mogli wrócić do dyskusji. Tyle z mojej strony koleżko, pozdrawiam.
0
Twoje argumenty dotyczące wyboru piłkarza i jego oceny są słuszne (w większym czy mniejszym stopniu - ale nie o tym ta dyskusja). I rzeczywiście, przy założeniu konkretnych przypadków można ich użyć.
Ale w tym przypadku z Twojej strony nastąpiła nadinterpretacja mojego pytania. Pytanie miało być proste - czy Twoim zdaniem lepiej kupić starszego piłkarza (nazwisko Pogby padło z uwagi na to, że jest często wymieniany w gronie ewentualnych wzmocnień Barcelony) za większą kwotę czy nie lepiej zainwestować mniejszych pieniędzy w młodszego, ale jednocześnie mniej rozwiniętego (kwestia dyskusji - zdaniem niektórych lepszy jest de Jong, inni wyżej cenią Pogbę) piłkarza.
Oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie na temat mojego pytania, a ja tak samo mam prawo mieć je w poważaniu.
0
Hmm, jeśli chodzi o merytoryczne odpowiedzi to chyba nie jesteś w tym temacie mistrzem - Twoje poprzednie odpowiedzi wskazywały jasno na brak konkretów. Chyba że określenie mojego pytania mianem "głupiego" jest czymś niezwykle merytorycznym w Twoim mniemaniu.
Postaram się zatem dostosować do Twojego poziomu: spytałem, czy Twoim zdaniem zakup drogiego piłkarza, który były starszy jest lepszym wyjściem niż kupno młodszego piłkarza za mniejsze pieniądze. Mam nadzieję że rozumiesz Jeśli nie, nie wahaj się i pytaj :)
0
Tego głupiego :)
0
To, że nie rozumiesz jak widać pytania nie oznacza od razu, że jest ono głupie :)
0
Spodziewałem się po prostu merytorycznej dyskusji z argumentami, ale jak widzę trafiłem pod zły adres :) Miłego dnia!
0
Tym komentarzem przekonałeś mnie, że zasada "nie znam się to się wypowiem" jest nadal aktualna :) A już traciłem wiarę w Internety, dzięki!
0
Staram się zrozumieć Twój tok myślenia na temat transferów. To jaką politykę transferową w obecnych czasach byś proponował przyjąć?
0
Więc uważasz, że lepiej odpuścić kupno 19 latka za powiedzmy 80 mln i lepiej wydać powiedzmy 150 na zakup powiedzmy Pogby czy innego starszego o kilka lat pomocnika?
0
A czy w dzisiejszych czasach, kiedy ceny za zawodników nie są wybitnie mniejsze, zapłacić tyle za perspektywicznego i młodego grajka to dużo?
5
Tu nie chodzi o to, że Barca nie może przegrywać moim zdaniem. Wygrane, przegrane i remisy są nierozłącznym elementem piłki nożnej. Tu chodzi o podejmowanie decyzji, które do tego prowadzą. Tu chodzi o nastawienie zespołu i brak mobilizacji na ostatnią drużynę w tabeli. Tu chodzi o niepowołanie na mecz Malcoma, który może wnieść zdecydowanie więcej do gry niż taki Denis czy Rafinha. Jeśli przegramy mecz po zaciętej walce do ostatniej sekundy - zdecydowana większość nie będzie miała pretensji do zespołu. Ale jeśli my grając z ogórkami mamy problem żeby dostać się pod ich pole karne - to coś tu jest nie tak.
0
A może po prostu pokolenie katolików wpatrzonych w kościół i swoje bóstwa przemija? Może społeczeństwo mądrzeje i zaczyna myśleć, a nie klęczeć i modlić się? A może chodzi o wizerunek kościoła, który z tygodnia na tydzień tylko się pogarsza (afery o charakterze seksualnym, wtrącanie się w życie innych, w politykę, afery finansowe etc)? A może wszystko jednocześnie? Tego nie bierzesz w ogóle pod uwagę jak rozumiem?
6
Za co, przepraszam? Bo użyłeś słowa "walka" w jednym zdaniu ze sformułowaniem "nasi kopacze". I nie bardzo rozumiem o co chodzi.
0
Handel ludźmi jest nielegalny w Polsce, plus zaraz zaczną Cię atakować feministki że kobieta to nie zmywarka. Ale pomysł prima sort!
0
Ja tam dalej nie mogę zrozumieć, czemu klub pozbył się Marlona. Rozumiem że potrzebuje minut, ale jeśli był tak obiecujący jak tu czytaliśmy to mógł spokojnie zając miejsce Vermy. Umtiti, Pique podstawa, Lenglet główny zmiennik a Marlon byłby na awarię + PK i ewentualnie słabi przeciwnicy.
0
Komora losowania jest pusta. Następuje zwolnienie blokady...
A tak serio to nie rozumiem takiego powołania, ale jak widać nie muszę wszystko rozumieć :)
1
Znaczy że stał przed nim w kolejce w stołówce czy zjadł dwa kawałki pieczywa a Malcom tylko jeden?
0
A czy ja gdziekolwiek napisałem że nasi atakowali albo nie? Czy dyskutuję na temat tego kto lepiej a kto gorzej zagrał?
Zdziwiłem się widząc post, gdzie padło stwierdzenie (o ile dobrze to zrozumiałem) że Leganes nie zagrało autobusem. Ja tam widziałem 10 chłopa zagęszczających pole do 20 metra od bramki. Jak to nie jest autobus, to poproszę Mou o jakąś definicję czy coś.
4
Czekaj, bo nie wiem czy dobrze rozumiem. Uważasz że wczoraj Leganes nie postawiło autobusu?
0
Nie krytykuję takiego podejścia, uważam że trzeba rotować piłkarzami (w sensie kupno-sprzedaż) bo inaczej będzie to, co mamy w chwili obecnej. Załóżmy że mamy wolną rękę do wymiany całego składu.
1. Bramkarz - tutaj chyba nikt nie podjąłby decyzji o zmianie naszego bramkarza. Świetny na swojej pozycji, poprzedni sezon kapitalny, bardzo pewny punkt naszego zespołu.
2. PO - Pozostaje jedynie zakup kogoś z topu. Problem jest taki, że nie ma chyba takiego zawodnika na ten moment (zakładając że każdy jest do wyjęcia i mamy garnek złota od krasnoludka), który dałby nam najwyższą jakość. Jeśli się mylę - proszę o propozycję nazwisk.
3. ŚO - sprzedaż Pique (i tu się zacznie burza...) i kupno de Lighta (moim zdaniem). Ryzyko trzeba podjąć z kupnem młodego grajka - jeśli wypaliłby to mielibyśmy problem z głowy, jeśli nie - dalsze zakupy.
Umtiti powinien zostać (ponownie - moje zdanie).
Langlet też zostaje.
Verma na sprzedaż - nie wnosi nic do zespołu poza fałszywą opcją na LO.
4. LO - Alba zostaje, Miranda niech gra przez ten sezon - może odpalić i zapewnić nam stabilizację na długie lata na lewej stronie.
5. ŚPD - Busi powinien zostać na jeszcze 2, 3 sezony i pokierować rozwojem swojego następcy. Zdecydowanie ogrywać młodziaków z naszej szkółki i to nie na 5 minut meczu w PK, ale w meczach o stawkę. Jeśli nie dadzą rady, to szukać następcy.
6. Środek pomocy - Rakitic - sprzedać. Uważam że wnosi dużo do naszego zespołu, ale wiek + potrzeba nieco bardziej ofensywnych pomocników.
Cou - logiczne, że nie do ruszenia.
Arthur - do gry. Nie jako zmiennik, powinien grać w podstawowym składzie. Musi się ograć by na wiosnę dać nam jakość w LM i walce o pozostałe trofea.
Vidal - jeśli godzi się na rolę zmiennika to zostawić. Wnosi waleczność, charakter i walkę.
Denis, Rafinha - sprzedaż (moim zdaniem).
Alena - zmiennik Arthura i niech zbiera jak najwięcej minut. Ma niezłe zadatki na klasowego kopacza.
Samper - ciężko powiedzieć w sumie. Niby dobrze się zapowiada, ale jak będzie? Tego chyba nikt nie wie.
7. Atak - Suarez - moim zdaniem to powinien być jego ostatni sezon u nas. Dał bardzo dużo jakości i goli, jednak gra coraz gorzej. Nie ma konkurencji, ma coraz więcej lat ale jeszcze jest coś wart - sprzedać i kupić dwóch napastników - top oraz młodziaka na ławkę.
Messi - zostaje.
Dembele - zostaje.
Malcom - w tym sezonie powinien być konkurencją dla Suareza. Może grać na 9, da zdecydowanie więcej niż Munir - jeśli się sprawdzi, może okazać się że Barca ma problem z napastnikiem z głowy. Jeśli nie, rezerwowy skrzydłowy (bądź podstawowy przy zmianie ustawienia).
Munir - na sprzedaż.
To moja propozycja przy założeniu robienia rewolucji. Wiem, że to nie Fifa, wiem że to nie FM. Rozmawiamy teoretycznie o rewolucji a więc wolno mi było pomarzyć :)