Kidd
Dołączył/a: marzec 2016
Gdynia
23 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Pressinho no wtedy to juz pewne, że przy pustym stole, to Czarek by nie siedział :)
0
@Danny Gaucho jakby nasza gra była w połowie tak "ambitna" jak przemowy motywacyjne naszych szkoleniowców, to nie Messi by się cieszył z MS tylko potężny Robercik
1
@mekston dawać Finlandię, i oprócz Walii, to rozegramy baraże w obszarze Bałtyckim
0
@Danny Gaucho może to i lepiej :) Wyobrażasz sobie kadrę Engela w 2002 roku i w grupie zamiast Portugalii taka Brazylia?
Przecież hajto to musiałby być reanimowany po starciach z Ronaldo
1
@Sulimo co to za oko smoka na avatarze?
wygląda jak z okładek Paoliniego i serii "eragon"
1
@Mow_mi_Douglas nie wiem czy głupoty, ale na dłuższą metę jest to nudne, bo często się powtarzają posiłki.
Sam lubię pogotować i nie mam problemu z odnalezieniem się w kuchni, ale w miesiącach sierpień - wrzesień kiedy mam olbrzymi zapierd... w robocie i spędzam w niej po 10-12 godzin, to zawsze wykupuję sobie pudełka, bo po prostu brakuje czasu i chęci
1
@Danny Gaucho z Czechosłowacją po 1992 też nie zagraliśmy o punkty. Ba, nawet towarzysko nie chcieli zagrac z nami.
Ciekawe czemu?
9
@Rewolucja123 siła przyzwyczajenia
0
@Katalonbar ale chyba tylko Europejskie kadry brałeś pod uwagę :)
a faktycznie, wtedy byli Chorwaci
0
@Katalonbar a z Chorwacją? też chyba juz lata nie graliśmy
1
@Emhyr nie pisz, że to dzik, po polscy myśliwi się zainteresują
4
@Arys chyba tylko przy tym pytaniu o gałkę muszkatołową musiał się zastanowić i wygląda jakby to był strzał
5
@Firestone "pewnie ten cały Artur to jakaś rodzina Sznuka"
9
Już za miesiąc przy wigilijnym stole:
- dajcie spokój z tym Panem Arturem, pewnie znał pytania wcześniej.
- kto to widział, żeby brać wszystko na siebie
- ale pewnie i tak nie wie w jaki dzień tygodnia wypada boże ciało
5
@ranger3120
- A słyszałeś?
- Słyszałem.
-Widziałeś?
-Tak
1
@mekston Każdy bije jakiejś rekordy:
Max: ilość punktów, ilość zwycięstw w sezonie
Hamilton: ilość wygranych wyścigów ogółem
Leclerc: ...
24
@Zoker Luis Fabiano prawie jak Al Bundy. Pobiłby wszystkie rekordy i został królem świata, tylko nie dane mu było
1
@pt9 jak miałem 31 lat, żona 30. Po dwóch latach naturalnych starań poddaliśmy się metodzie IN Vito. Niestety za pierwszym i drugim razem, się nie udało, a za trzecim pomimo udanego zapłodnienia, w trakcie rozwoju, doszło do poronienia.
Potem mieliśmy przymusową pauzę i mieliśmy próbować kolejny raz, ale moje problemy zdrowotne spowodowały, że podjęliśmy decyzję o nie kontynuowaniu leczenia i zostaliśmy "bezdzietnymi lambadziarzami"
1
@Kessie może i Chiesa ale jakaś podróbka, a nie Federico
1
@Kitek1640 zaiste „Słowacki wielkim poetą był”
1
@Sysia11 oznaczanie zbanowanych jest karalne ;)
1
@Luciano99 otóż to @Rust_Cohle zostaw ją, to może czytać jej syn
0
@chosenone oczywiście i to jest argument, żeby ten program finansować. Ja to rozumiem i zgadzam się. Sami z żona wydaliśmy ponad 50 tysięcy łącznie, niestety bezskutecznie, ale nas było na to po prostu stać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie stać mnie na takie leczenie, na szukanie takiej możliwości, i się kredytować w tym kierunku czy zapożyczać u bliższej i dalszej rodziny. Bo skoro mnie nie stać, to skąd mam mieć pewność, że stać mnie będzie na wychowanie dziecka.
To co piszę wyżej, zgadzam się z tym projektem, rozumiem jego korzyści, ale argumentacja, że ktoś się musi zapożyczać, bo nie stać go na In Vitro rodzi we mnie od razu pytanie: to jak ma być stać taką osobę na dziecko?
Dlatego cieszę się, że prawdopodobnie ten projekt przejdzie, zostanie zatwierdzony i wiele mniej majętnych osób doczeka się tej szansy.
0
@Cochise oczywiście jest tak jak mówisz, problem dzietności, problem demograficzny jest faktem i z tym nie dyskutujemy.
Wyżej również pisałem, że zgadzam się z finansowaniem In Vitro, oczywiście w ramach mądrze napisanej ustawy. Nie mam z tym problemu. Zaznaczyłem tylko, że w momencie debaty o tym finansowaniu, wykorzystywanie argumentów, że kogoś było nie stać na In Vitro, że musiał się kredytować czy zapożyczać jest błędny już z zasady. Bo koszt In Vitro to początek wydatków, które z latami będą rosły.
Dziękuję @mrboom za post wyżej, który również podał koszty jakie ponosi rodzic już po narodzeniu dziecka. Skoro kogoś nie było stać na IN Vitro jednorazowo i nie był w stanie odłożyć takich środków w jakimś czasie, uszczuplić miesięcznie budżetu domowego o pewną kwotę, to jak chciał wychować dziecko?
1
@chosenone to jest całkowicie inna kwestia, po prostu z doświadczenia swojego wiem, ze In Vitro jest kosztowne, wiem ile wydaliśmy z żoną, i zgadzam sie z możliwością finansowania tego z budżetu państwa.
Tylko dla mnie argument, ze nie stać kogoś na In Vitro jest błędne. Wychowanie dziecka również kosztuje, również pochłania środki finansowe, więc wydatek nie kończy się w momencie zapłodnienia In Vitro tylko trwa dalej latami. A skoro kogoś nie stać i nie ma możliwości odłożyć środków, to jak chce łożyć na dziecko?
0
@Safrani nie chęć posiadania, tylko możliwości finansowe
2
@BorzyKrzys wiem jaki jest koszt, bo tak wyszło w życiu, że płaciłem taki rachunek. Nawet więcej niż raz.
@DonCarletto
Panowie, ja nie przeczę, że to może być jednorazowy spory wydatek, może być przytłaczający, ale jeśli ktoś zasłania sie tym, ze na drodze do posiadania dziecka stoi mu kilkanaście tysięcy, to jestem zdania, ze nie stać go na utrzymania dziecka.
Rodzi się dziecko, które wymaga drogiego leczenia, wymaga kolejnych funduszy i co wtedy? To jest właśnie koszt wzięcia odpowiedzialności na siebie za urodzenie i wychowanie dziecka. Albo Cię stać na to z wszystkimi plusami i minusami, albo nie.
I nie chodzi tylko o In Vitro, nie chodzi tylko o choroby czy inne wydatki tylko o odpowiedź przed samym sobą takiej osoby: czy mnie na to stać?
13
Kolejny poseł wyciąga argument, że "ktoś chce być mamą, tatą ale nie stać go na In Vitro".
No to w takim wypadku jak chce wychować dziecko? Przecież wychowanie dziecka, zapewnienie mu godnego bytu, również kosztuje i to nie mało.
Jeden z najbardziej absurdalnych argumentów.
Nie stać mnie na auto, ale chce mieć, więc dofinansujcie, a potem jeszcze dajcie zasiłki na tankowanie, ubezpieczenie i eksploatację.
I nie chcę być źle zrozumiany, nie jestem przeciwnikiem In Vitro, ale argument finansowy jest skrajnie zły w tej kwestii.
0
@Herato Panie Kochany, jak tu zaskakiwać, jak tu specjaliści, którzy z Puszczą Niepołomice by ogarniali tryplety, tylko im się nie chce po prostu :)
1
@hayek A, wie pan, moim zdaniem to nie ma tak, że szczęśliwy, albo że nie.
Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam, i co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem, i dziękuję życiu! Dziękuję mu; życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość! Wielu ludzi pyta mnie o to samo: ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste! To umiłowanie życia. To właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – oddam się pracy społecznej i będę, ot, choćby, sadzić... doć— m-marchew...