La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1226 Culés

13

Kolejny poseł wyciąga argument, że "ktoś chce być mamą, tatą ale nie stać go na In Vitro".
No to w takim wypadku jak chce wychować dziecko? Przecież wychowanie dziecka, zapewnienie mu godnego bytu, również kosztuje i to nie mało.

Jeden z najbardziej absurdalnych argumentów.
Nie stać mnie na auto, ale chce mieć, więc dofinansujcie, a potem jeszcze dajcie zasiłki na tankowanie, ubezpieczenie i eksploatację.

I nie chcę być źle zrozumiany, nie jestem przeciwnikiem In Vitro, ale argument finansowy jest skrajnie zły w tej kwestii.

3

@Kidd Koszt in vitro w Polsce to ponad 10 tys. zł., więc ja ten argument rozumiem, tym bardziej, że często tyle zarabiają pary wspólnie, a nie jedna osoba w zwiazku. Do tego rachunki, mieszkanie, auto i czasem ciezko sobie pozwolić na taki wydatek. Dla mnie każde działanie, które choć trochę poprawi dzietnosc jest dobre.

13

@Kidd Tak, chce być mamą, tatą i może byłoby go stać na utrzymanie 1 dziecka, ale nie na rzucenie jednorazowo nawet 15k za in vitro. Argument nie jest więc ani trochę zły.

5

@DonCarletto Niektórzy to chyba widzą dzieci tylko w bogatych rodzinach, a tych jest mało. Potem zdziwienie, że społeczeństwo wymiera.

2

@BorzyKrzys wiem jaki jest koszt, bo tak wyszło w życiu, że płaciłem taki rachunek. Nawet więcej niż raz.

@DonCarletto
Panowie, ja nie przeczę, że to może być jednorazowy spory wydatek, może być przytłaczający, ale jeśli ktoś zasłania sie tym, ze na drodze do posiadania dziecka stoi mu kilkanaście tysięcy, to jestem zdania, ze nie stać go na utrzymania dziecka.

Rodzi się dziecko, które wymaga drogiego leczenia, wymaga kolejnych funduszy i co wtedy? To jest właśnie koszt wzięcia odpowiedzialności na siebie za urodzenie i wychowanie dziecka. Albo Cię stać na to z wszystkimi plusami i minusami, albo nie.

I nie chodzi tylko o In Vitro, nie chodzi tylko o choroby czy inne wydatki tylko o odpowiedź przed samym sobą takiej osoby: czy mnie na to stać?

5

@DonCarletto Z drugiej strony skoro nie jest w stanie odłożyć 10-15 k załóżmy przez 1-2 lata to czy będzie go stać na utrzymanie dziecka? Rozumiem że nie każdy ma tyle na koncie ale chyba może odłożyć decyzję o dziecku na rok czy dwa i ewentualne uzbieranie tej kwoty

1

@Kidd naprawdę porównałeś chęć posiadania dziecka, chęć bycia matką, ojcem do chęci posiadania auta?

1

@Kidd porządek to powinno się zrobić z patola która ta ralszu mnoży się jak króliki a później te dzieci krzywdzi. Ludzie którzy decydują się na in vitro to w większości ludzie którzy na prawdę dziecko chcą i pewnie zapewnią normalną rodzinę dziecku. Chcemy oszczędności w pastwie i bezpieczeństwa dzieci to wprowadźmy kastrację chemiczną dla dysfunkcyjnych rodzin bo z nich najczęściej nic dobrego nie wychodzi.

0

@Safrani nie chęć posiadania, tylko możliwości finansowe

1

@chosenone to jest całkowicie inna kwestia, po prostu z doświadczenia swojego wiem, ze In Vitro jest kosztowne, wiem ile wydaliśmy z żoną, i zgadzam sie z możliwością finansowania tego z budżetu państwa.
Tylko dla mnie argument, ze nie stać kogoś na In Vitro jest błędne. Wychowanie dziecka również kosztuje, również pochłania środki finansowe, więc wydatek nie kończy się w momencie zapłodnienia In Vitro tylko trwa dalej latami. A skoro kogoś nie stać i nie ma możliwości odłożyć środków, to jak chce łożyć na dziecko?

2

@BorzyKrzys nie wiem czy to kwestia finansów, że jest niż, czy wygody. Ostatnio gdzieś mi mignął jakiś tiktoki z typowego dnia matki, to ile tam było komentarzy, że jak można sobie samemu coś takiego zrobić (chodzilo o nieprzespane noce, płacz dziecka itp.) pisanych przez młodych ludzi, to doznałem szoku. I ja rozumiem, że ktoś może nie chcieć mieć dzieci, nie moja sprawa. Tylko uważam, że to jest świadome pchanie się w samotność, a jest to jedna z najgorszych rzeczy. Przykładowo, jest sobie para, która nie chce.miec dzieci. Żyją sobie, nagle w wieku 50-60 lat jedno choruje na raka i drugie zostaje samo. Na dzieci już za późno. Nie chodzi o przysłowiowe podanie szklanki w chorobie, ale ogólne codzienne życie w samotności, które traci sens moim zdaniem.

A co do finansów, no to te 10 tysięcy to nie jest aż tak dużo. Jeżeli tak jak wspomniałeś, tyle zarabiają dwie osoby, bez dzieci, no to chyba spokojnie w jakimś odstępie czasu można sobie taką kwotę odłożyć. Nie mając jakichkolwiek oszczędności i staranie się o dziecko jest dość ryzykowne, bo koszty podstawowe są spore (my na wyprawkę wydaliśmy coś koło 10k właśnie) a ile jest kosztów nieplanowanych.

1

@Kidd Problem demografii jest oczywisty. Jeszcze nam panujący rząd przez 8 lat nie poprawił dzietności swoimi reformami. To czas zmienić sposób działania. Może in vitro, więcej przedszkoli. Zobaczymy, co wymyślą nowi rządzący. A utrzymanie dziecka? No jest przecież ten zasiłek 800 plus oraz inne, także...

0

@mrboom No wszystko zgoda, ale ja nie napisałem, że to jedyny problem.

0

@Cochise oczywiście jest tak jak mówisz, problem dzietności, problem demograficzny jest faktem i z tym nie dyskutujemy.
Wyżej również pisałem, że zgadzam się z finansowaniem In Vitro, oczywiście w ramach mądrze napisanej ustawy. Nie mam z tym problemu. Zaznaczyłem tylko, że w momencie debaty o tym finansowaniu, wykorzystywanie argumentów, że kogoś było nie stać na In Vitro, że musiał się kredytować czy zapożyczać jest błędny już z zasady. Bo koszt In Vitro to początek wydatków, które z latami będą rosły.
Dziękuję @mrboom za post wyżej, który również podał koszty jakie ponosi rodzic już po narodzeniu dziecka. Skoro kogoś nie było stać na IN Vitro jednorazowo i nie był w stanie odłożyć takich środków w jakimś czasie, uszczuplić miesięcznie budżetu domowego o pewną kwotę, to jak chciał wychować dziecko?

0

@Kidd sam nie miałem tego typu problemów, ale mam znajomych którzy mają dwójkę z in vitro są fizjoterapeutami na działalnościach w dużym mieście. Zarobki bardzo dobre ale jak się ma hipotekę auta w leasingu plus wynajem gabinetów ich wyposażenie itp to taka pomoc państwa w moim odczuciu jest bardziej zasadna niż np 500 plus. Pomagamy chorym ludziom którzy faktycznie są zdecydowani, najczęściej są to osoby w 100% dojrzałe które zapewnia szczęśliwy dom w sposób świadomy. W mojej opini same plusy i dla państwa i dla ogarniętych ludzi, wiemy że wydatek państwa faktycznie idzie w coś sensownego a nie w butelkę wódki np.

0

@chosenone oczywiście i to jest argument, żeby ten program finansować. Ja to rozumiem i zgadzam się. Sami z żona wydaliśmy ponad 50 tysięcy łącznie, niestety bezskutecznie, ale nas było na to po prostu stać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie stać mnie na takie leczenie, na szukanie takiej możliwości, i się kredytować w tym kierunku czy zapożyczać u bliższej i dalszej rodziny. Bo skoro mnie nie stać, to skąd mam mieć pewność, że stać mnie będzie na wychowanie dziecka.

To co piszę wyżej, zgadzam się z tym projektem, rozumiem jego korzyści, ale argumentacja, że ktoś się musi zapożyczać, bo nie stać go na In Vitro rodzi we mnie od razu pytanie: to jak ma być stać taką osobę na dziecko?

Dlatego cieszę się, że prawdopodobnie ten projekt przejdzie, zostanie zatwierdzony i wiele mniej majętnych osób doczeka się tej szansy.

0

@Kidd ja się nie zgadzam z Tobą i trochę dziwię się, że poddajesz kwestie finansowa pod dywagacje tutaj skoro sam jak twierdzisz przerabiałeś te sytuacje. I jak dobrze napisałeś taki proces trzeba przejść często kilkukrotnie wydając nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. To że nie każdego stać na wydanie 50-100k jako frycowe za samo posiadanie dziecka to nie znaczy, że nie będzie go stać na jego wychowanie. Myślę, że rodzice którzy nie są milionerami są w stanie wychować dziecko często nawet lepiej niż Ci bogatsi :) zresztą sytuacja materialna w życiu młodych ludzi często poprawia się po wielu latach, a niestety zegarku biologicznego kobiety nie cofniesz już, więc to że kobieta w wieku np 30 lat ma gorsza sytuację finansową niż taką jaką będzie mieć w wieku 40 to prawie pewne.

0

@Kidd W jakim wieku zacząłeś invitro? Bo ja sam już 34 lata na karku i strzelam ślepakami (żona 32) i trochę się martwię że już za późno. Sam strzelam sobie w brodę że w wieku 20 lat nie zrobiliśmy dzieci bo teraz miałbym kumpla na rower czy piwo. Widzę po znajomych którzy mieli dzieci w wieku 20-25 lat to mają takie bardziej koleżeńskie relacje z dziećmi co mi się podoba.

Co do finansowania i dzietności. Dla każdego godny byt to co innego ale nie zgadzam się że takie osoby nie powinny mieć dzieci. Znam wiele ubogich rodzin którzy żyją od pierwszego do pierwszego, raz na 5 lat pojawi się jakaś kasa to pojadą do Zakopanego na wycieczkę ale czy są nieszczęśliwi i nie chcieliby żyć?

0

@Kidd
"Kolejny poseł wyciąga argument, że "ktoś chce być mamą, tatą ale nie stać go na In Vitro".
No to w takim wypadku jak chce wychować dziecko? Przecież wychowanie dziecka, zapewnienie mu godnego bytu, również kosztuje i to nie mało."

Wiesz, jaka jest skuteczność in vitro ?
Jakie szanse, że za pierwszym razem i po wydaniu 15tys doczekasz sie dziecka ?

"Dla wielu par metoda wspomaganego zapłodnienia nie kończy się na jednym transferze zarodka. Skuteczność in vitro u kobiet w pierwszym cyklu wynosi około 33%, podczas gdy dla ósmego cyklu szansa ta wynosi nawet 77%. Dla kobiet poniżej 35 roku życia skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego ocenia się na około 50%. W przypadku kobiet powyżej 35 roku życia, szansa ta stopniowo się zmniejsza. Natomiast wciąż daje możliwość na pomyślne zakończenie procesu in vitro.?"

Pierwszy cykl - 33% 15 tys zł
Osiem cykli....-77% 120tys zł


"argumentacja, że ktoś się musi zapożyczać, bo nie stać go na In Vitro rodzi we mnie od razu pytanie: to jak ma być stać taką osobę na dziecko?"

To tak samo jak z domem - nie każdego stać, żeby kupić od ręki, ale wielu stać, żeby w nim mieszkać, spłacając raty kredytu

0

@Kidd nie no bez przesady, odsuwamy jeden rzad za rozdawnictwo, ok, a teraz cieszymy sie ze inny robi to samo, naprawde?

1

@pt9 jak miałem 31 lat, żona 30. Po dwóch latach naturalnych starań poddaliśmy się metodzie IN Vito. Niestety za pierwszym i drugim razem, się nie udało, a za trzecim pomimo udanego zapłodnienia, w trakcie rozwoju, doszło do poronienia.
Potem mieliśmy przymusową pauzę i mieliśmy próbować kolejny raz, ale moje problemy zdrowotne spowodowały, że podjęliśmy decyzję o nie kontynuowaniu leczenia i zostaliśmy "bezdzietnymi lambadziarzami"

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: