2

Dosłownie kilka postów niżej.

0

No i mam już fajny dodatek do prezentów na święta ;D

0

Nie widziałem, żeby ktoś wspominał. W obsadzie Wiedźmina pojawił się... Maciej Musiał xD
https://naekranie.pl/aktualnosci/wiedzmin-netflixa-jest-pelna-obsada-z-polskim-aktorem-3682084/amp

Wygląd Cavilla we wstępnej charakteryzacji pewnie się już pojawiał, ale dla formalności:
https://www.instagram.com/p/BpmcNBgFb21/?hl=pl

9

Średni, a po śmierci ogromnie przeceniony aktor. O ile po ludzku go oczywiście szkoda, tak w kinie nie brakuje mi go w ogóle.

2

Jeśli nic się nie zmieniło to jutro albo pojutrze Rick i Morty znika z Netflixa. Tak więc posiadaczy uprzedzam, że teraz jest ostatnia szansa na nadrobienie odcinków ;)

5

Trzeba przyznać, że od czasów Pepa zostaliśmy wyjątkowo rozpieszczeni jeśli chodzi o bezpośrednie pojedynki z Realem. Od kiedy świadomie oglądam klasyki byłem świadkiem pięciu wielkich zwycięstw (a przez mgłę pamiętam jeszcze 3-0 na Bernabeu za Ryjka), natomiast ostatnią i jedyną porównywalnie kompromitującą porażką było 4-1 po pamiętnym szpalerze - to już ponad 10 lat. Od tamtego czasu mamy też wyraźnie lepszy bilans i człowiek jakoś po prostu zaczął się do takiego stanu rzeczy przyzwyczajać. Do tego stopnia, że wczoraj jeszcze przed meczem można było czuć w kościach, że to się skończy w taki sposób, a i sam rezultat potraktowałem z dużo mniejszymi emocjami niż zwykle. W każdym razie absolutnie nie narzekam i liczę, że ta nasza dominacja jeszcze potrwa xD

0

Mój numer jeden od dłuższego czasu to Świeże od Kormorana. Kocham ;D Za to jeśli chodzi o koncernowe to najbardziej podchodzi mi chyba Książęce

0

https://i.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/000/554/picard-facepalm.jpg
Ale ciężko Ci idzie wyciąganie wniosków z tego co piszę xD Zdanie, w którym napisałem, że Lopek PRZYCZYNIŁ się do tej przegranej, nie jest równoznaczne z tym, że jest jedynym winnym. Uczepiłeś się chyba tych 100% ze swojej wypowiedzi, a dla mnie tamto zdanie było bezsensowne głównie ze względu na jego banalny i śmieszny wydźwięk. Mało kiedy za porażkę winna jest w całości jedna osoba i to chyba dla każdego jest jasne jak słońce. Przeważnie przegrywa cały zespół w wyniku wielu różnych składowych, choć według mnie przy porażkach z wyraźnie słabszymi zespołami jednym (podkreślam, że nie jedynym xD) z bardziej odpowiedzialnych za nią jest właśnie trener. Wytłumaczyłbym Ci dlaczego, ale nie dość że ta dyskusja zrobiła się już nudna i męcząca, to jeszcze nie prowadzi absolutnie donikąd, toteż ja już odpuszczam xD

0

Sorry, ale pieprzenie straszne xD Taka wina trenera, że to on odpowiada za przygotowanie drużyny, a więc w dużej mierze to on odpowiada za formę piłkarzy i jego obowiązkiem jest zadbanie o to, żeby zawodnicy wyszli odpowiednio skupieni i zaangażowani. Tymczasem w meczu z Levante w Realu nie było ani tego, ani tego, grali wolno, ospale, przewidywalnie, a ich gra w defensywie i pressing to było dno. Więc tak, Lopek jak najbardziej przyczynił się do tego wyniku.

1

Jak dla mnie to jest po prostu odpowiednio zmontowane, widać z resztą momentami jak to nienaturalnie wygląda ;)

0

Pep był przyspawany do swojej wizji? No nie bardzo, przynajmniej patrząc całościowo. Facet próbował różnych rozwiązań personalnie i taktycznie, a ta fałszywa 9 choćby jest tego dowodem. I ciężko mówić o jakimkolwiek męczeniu. Wariant z fałszywą 9 zaczął się częściej pojawiać w momencie, kiedy Messi grał w środku zamiast Ibry. Później oglądaliśmy ją już coraz częściej (chociaż nie cały czas, bo w trzecim sezonie zdarzało się jeszcze, że w środku grał Villa), ale ta funkcjonowała po prostu świetnie, a w ostatnim sezonie Pepa dzięki temu ustawieniu Messi zapakował 50 bramek. Prawdziwe męczenie i odcinanie kuponów zaczęło się za Tito, który uparcie stawiał tam na Fabregasa.
Oczywiście w ostatnim sezonie Guardioli dało się już odczuć wypalenie, ale po pierwsze był to jego czwarty(!) sezon, po drugie i tak otarliśmy się wtedy o finał Ligi Mistrzów, a po trzecie sam Pep odczuł, że nie wszystko już funkcjonuje tak jak wcześniej, więc odszedł.
Nigdy nie piszę o Pepie w kontekście Valverde, ale skoro sam ciągle pchasz jego wątek w takie dyskusje, to dla porównania Barca Pepa była dla mnie jak idealnie funkcjonująca maszyna, a Barca Ernesto to pojazd, którym chwieje i ciągle coś stuka, ale póki co dalej jedzie przed siebie, więc dla kierowcy wszystko jest super.

To, że nie zmienimy swoich opinii jest oczywiste. Dla Ciebie zrobił coś nadzwyczajnego, a dla mnie większość solidnych trenerów sięgnęłoby po dublet w sytuacji gdzie dwóch największych rywali odwala w lidze taką kaszanę. Mówimy ciągle o Barcelonie, która nadal miała w kadrze piłkarzy z topu, a w tym jednego, który jest absolutnie najlepszy na świecie.

No i Twoje ostatnie zdanie jest trochę bezsensu, bo równie dobrze można napisać, że wygrane nie są zasługą trenera, bo to piłkarze biegają i zdobywają bramki xD

3

Aż mnie serducho zabolało jak zobaczyłem na tej liście Botoks, Lejdis i Niebezpieczne Kobiety xD

0

Mówiąc o dobrym meczu, faktycznie chodziło mi o styl. Jednak w kontekście tego czy to jest odpowiedni trener dla nas, styl jest jedynie jednym z kilku argumentów (moje pretensje do EV nigdy nie opierały się na tym, że gramy brzydko - nie wiem który już raz to tłumaczę). Do tego dochodzi jego ograniczenie, przyspawanie do swojej wizji, brak lub dziwne reakcje na sytuacje boiskowe, zajeżdżanie niektórych piłkarzy... czasem mam wrażenie jakby on się bał, że jakakolwiek zmiana w jego układance wszystko zepsuje. To wszystko składa się na jego największą moim zdaniem wadę, czyli osobowość. Dla mnie po prostu gość ma za mały autorytet, za mało charyzmy i jest zbyt słaby mentalnie, żeby przygotować ten zespół na mecze z mocnymi drużynami przy presji wyniku (faza pucharowa LM). Ostatnie edycje Ligi Mistrzów dobitnie pokazały, że taktyka to nie wszystko.

Dla Ciebie EV zrobił w zeszłym sezonie kapitalną robotę, dla mnie nie zrobił nic nadzwyczajnego. Ty mu ufasz, ja nie, Ty masz swoje zdanie, ja swoje i tego raczej nie zmienimy ;) Tyle.

0

Ale jaki kontrargument? XD Ja nigdzie na wczorajszy mecz nie narzekałem. Ba, wręcz pochwaliłem za dobrą grę.
Nie krytykuję Valverde za te spotkanie, a jedynie argumentuję tylko i wyłącznie, dlaczego nie wierzę w Ernesto MIMO tego, że czasem zagramy dobry mecz. 15 miesięcy to wystarczający czas, żeby wyrobić sobie zdanie na temat trenera, więc nie rozumiem czemu tym zdaniem miałbym się nie dzielić, skoro staram się robić to w sposób merytoryczny i nie wylewam przy tym na nikogo wiadra pomyj.

1

Jeśli wygra Ligę Mistrzów, oczywiście posypię głowę popiołem ;) Tak czy siak, na ten moment wciąż nie wierzę w tego trenera i jego zdolność do wyciągania wniosków.

0

Inter Mediolan, który wrócił do Ligi Mistrzów po 7 latach przerwy i na chwilę obecnie jest jedynie europejskim średniakiem. Nie umniejszam tego, że wyglądaliśmy w tym meczu świetnie, no ale sorry... gdybyśmy bili się z nimi jak równy z równym i oddawalibyśmy przewagę w środku pola to byłaby już oznaka słabości.

5

Wczoraj zagraliśmy bardzo dobry mecz, mieliśmy pełną kontrolę, naprawdę świetnie wyglądaliśmy w pressingu i ogólnie fajnie się to oglądało. Ale czy to mi daje więcej optymizmu co do kadencji Valverde? Absolutnie nie. Ernesto jest solidnym trenerem, a każdy solidny trener mając do dyspozycji taką kadrę, musi tego typu mecze mieć pod kontrolą. Nie zdziwię się wcale jeśli rozniesiemy teraz Real, ale nawet gdybyśmy im wbili manitę, nadal będę twierdził że to nie jest trener na Barcę i według mnie z nim Ligi Mistrzów nie wygramy.
Nie dlatego że jest nieudacznikiem (jak wielu z przesadą go przedstawia), a dlatego że to wciąż jedynie(!) solidny trener, który jest przy tym dodatkowo w pewien sposób ograniczony przez własną wizję.
Teraz mamy jesień, więc gramy bez presji. Rok temu w pierwszej części sezonu wygrywaliśmy po 3:0 z Juve i Realem, do tego sporo spotkań w lidze kończyło się wysokimi zwycięstwami. Na wiosnę było już coraz więcej męczarni na krajowym podwórku, w LM dominowała nas Chelsea, a Roma zgniotła i skompromitowała. Teraz wcale nie jest aż tak kolorowo jak rok temu na tym etapie, a nie ma też żadnych przesłanek że w drugiej rundzie coś się poprawi względem zeszłego sezonu. Pierwszy skład wciąż nie jest oszczędzany na najważniejszy okres, a Valverde wciąż nie wygląda na gościa, który potrafi mentalnie zbudować zespół na wielkie mecze.

To tak w odpowiedzi do osób, które wczoraj szydziły gdzie podziali się przeciwnicy Ernesto. Jestem tutaj i nic się w moim stosunku do niego nie zmieniło ;)

18

Tylko winny się tłumaczy

2

Od czerwca bezowocnie szukałem pracy w zawodzie, kilka dni temu ponarzekałem o tym na La Rambli, a teraz dostaję zaproszenie na rozmowę w Łodzi. Przypadek? Nie sądzę xD
Wydają się zainteresowani, więc teraz tylko spiąć poślady, żeby dobrze wypaść :D

0

Może być tak, że trwają prace remontowe na torach. Dla podróżujących do końca trasy nie ma przesiadki, bo pociąg jedzie nieco inną trasą niż w rozkładzie. Natomiast na odcinku gdzie trwają prace jest pewnie podstawiona komunikacja zastępcza, żeby z miejscowości T, można było dojechać do miejscowości, które zostały pominięte ze względu na prace.
A jeśli jednak będziesz musiał się przesiąść, to autobus zastępczy powinien być podstawiony pod dworcem.

1

Ogólnie Pixar to złoto ;) Nie znam osoby, która nie lubi Toy Story :D

0

"Raz potrafił udawać debila, a sekundę później tak nagle w ogóle innego z charakteru człowieka" - Faktycznie niespotykane zjawisko w zawodzie aktora xD

1

Sprawdziłem konkretnie jak to wygląda na Wikipedii i faktycznie w podanym przez Ciebie sezonie rotacji było najmniej, co nie znaczy, że pierwszy garnitur grał cały czas. Wciąż sporo grał Keita i Bojan, a swoje szanse dostawali Thiago, Jeffren, Fontas i Bartra. Do tego jak była potrzeba to grał Milito.
Jednak jak już zauważyli poprzednicy Twoje porównanie nie ma zbyt dużo sensu. Po pierwsze w pozostałych sezonach Pepa (włącznie z czwartym) tych rotacji było już zdecydowanie więcej, a po drugie przytoczony przez Ciebie sezon był już trzecim(!) dla Guardioli, drużyna była młoda, prawie w całości sklejona przez niego, a do tego funkcjonowała idealnie. Wiele podobieństw z Valverde tu nie ma.

0

Pomijając to że kompletnie pomyliłeś sezony, to mimo że byłem jeszcze wtedy gówniarzem i pamięć może mnie mylić, wydaje mi się, że rotacje za całej kadencji Pepa były dosyć częste i płynne. Już w pierwszym sezonie na boisku często pojawiał się Toure, Keita i świeżo wprowadzony Busquets, ważnym punktem drużyny był jeszcze Marquez, często pojawiał się Caceres, Sylvinho i Gudjohnsen, a minuty łapał też młodziutki Bojan. Kolejne sezony niewiele się różniły pod tym względem.

1

Pewnie nie tylko Ciebie. Mają w sobie sporo z Pythonów, a nie każdy taki humor czuje. W każdym razie pomijając samo śmieszkowanie to ja dodatkowo niesamowicie cenie ich za profesjonalizm i zabawę formą. Mają talent, zajawkę i przekuwają to w wysokojakościowe produkcje, nawet kiedy materiał w całości jest poświęcony lokowaniu produktu.

1

Poważnie można było się nie domyślić, że ten post miał humorystyczny wydźwięk? xD

0

Netflix marnuje czas na Wiedźmina, a mogli odkurzyć prawdziwego polskiego superbohatera:

0

Teraz Suarez pęknięcie kości skroniowej xD

0

Jeśli zakładamy, że Valverde odpada w trakcie sezonu, kogo w takim razie widziałbyś w jego miejsce?

0

Wolę, żeby przegrywała teraz, niż na wiosnę w Lidze Mistrzów.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: