KaBe
Dołączył/a: wrzesień 2010
Wrocław
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Armandi
Za wysoką jakością usług idzie duża gaża ;)
Nie chcę nikogo urazić swoim komentarzem, ale duet Przytuła - Pełka nie potrafi mnie przekonać.
0
Pan Laskowski jest naprawdę świetnym komentatorem - "czuje" mecz i grę, swoimi wypowiedziami tworzy świetny klimat dla widowiska. Szkoda, że opuścił zespół cyfry.
0
W mojej opinii pomimo wagi rozgrywanego meczu i niewątpliwych błędów należy przychylniejszym okiem spojrzeć na grę Adriano. Wrócił po długotrwałej kontuzji, zagrał w niezwykle ważnym spotkaniu na pozycji - nie oszukujmy się - całkowicie dla siebie obcej i nienaturalnej. Dodatkowo zwrócić należy uwagę na fakt, że Imbrahimović miał nad nim znaczną przewagę fizyczną i oczywistym było już przed meczem, że w pojedynkach powietrznych nasz obrońca nie będzie mieć większych szans (a jednak Vilanova zdecydował się na ten manewr). Adriano jak zawsze zostawił na boisku serce; nie pchał się w światła reflektorów, chciał cicho wykonać swoje zadania. Niestety, ambitna gra paryżan zweryfikowała nadzieje na czyste konto... Kosmetyczna poprawka na 3,5 moim zdaniem nie zaszkodzi.
0
Pedro strzelił bramkę Milanowi w meczu na Camp Nou rok temu w fazie grupowej.
0
Tego faceta nie da się nie lubić.
0
Bardzo ciekawy artykuł!
W celu dowiedzenia Messidependencji proponowałbym metodę Zasady Indukcji Matematycznej Zupełnej :)
0
Mejdzor
Weź jednak pod uwagę, że przed obecnym sezonem zasadniczy trzon naszej kadry wygrywał Euro, zaś Puyol i Villa leczyli poważne kontuzje. To bezdyskusyjnie odcisnęło swoje piętno na naszej obecnej grze; podejrzewam, że podobny skutek może mieć komercyjny wyjazd na drugi koniec świata w celu rozegrania trzech meczów z azjatyckimi klubikami. Cóż z tego, że Sandro sprzeda dzięki temu milion(+?) chorągiewek więcej, skoro w decydujących momentach zabraknie sekundy czy centymetra?
Oczywiście patrzę z perspektywy kibica - prezydent tak wielkiej korporacji musi myśleć o możliwości promocji. Aspekt sportowy kłóci się jawnie z marketingowym.
0
Wiosną znów Barcelona będzie w dołku formy.
0
"Planujemy zagrać w inny sposób" - Iniesta wyjdzie ustawiony 20 cm bliżej linii końcowej a Cesc znowu zostanie ustawiony w środku, z tą różnią, że zamiast grać podaniami na 15 metrów będzie 15,89.
0
Najwyższy czas na zmiany - formuła tysiąca podań wypaliła się i stała się nieefektywna na zespoły o aspiracjach większych niż 45 punktów na koniec sezonu ligowego. Czy historia zapamięta zwycięstwa po 6:0 z Getafe, Deportvio czy Alaves? A co z meczami z Realem i Milanen?
...
Guardiola, wróć!
0
Smutek.
0
Sanchez jest najwidoczniej kontuzjowany.
0
Davida szykują na drugą połowę; miejmy nadzieję, że z podobnym jak ten:
skutkiem.
0
7) - 9) Truizmy.
10) Wsparcie Camp Nou - dobry żart na koniec. Ciekawe, jak Mundo Deportivo określiło by wsparcie na Old Trafford, albo chociaż na stadionie Legii podczas meczu z Widzewem z przeszłości...
In medias res, poziom merytoryczny artykułu Mundo Deportivo żenująco niski, ale dziękuję Redakcji za przetłumaczenie - fajnie czasami się pośmiać z publicystyki hiszpańskiej :)
0
3) Koncentracja w defensywie? Mudno Deportivo zatrudnia niezwykłych speców, którzy oglądają mecze przez różowe okulary. Chciałbym tylko wspomnieć o sytuacji Negredo, kiedy to "niesamowity" Pique został minięty jak dziecko na szkolnym boisku. Albo jeszcze o sytuacjach, w których Alves jak zwykle po stracie uważał się za zwolnionego z obowiązku wracania do defensywy i wspierania kolegów... ale co tam, on przecież nie jest obrońcą tylko... aj, racja. Jest obrońcą. Na szczęście odkupił winy dośrodkowaniem na nos do Davida.
4) "Tak samo wierni" - i cóż z tego? Po pierwszej połowie stosunek posiadania piłki wynosiło 70% na korzyść Barcelony, a przegrywaliśmy. Po drugiej już "tylko" 69%, a chcę przypomnieć że wygraliśmy. Czy Roura zbeszta zawodników, że stracili 20 sekund efektywnego czasu gry przy piłce na korzyść Sevilli, aby strzelić dwa gole? Argumenty o zachowaniu "swojego stylu" jak zawsze bzdurne.
5) i 6) Całkowita zgoda, pierwsze czynniki, które rzeczywiście zaistniały i dały Barcelonie przewagę. Przesunięcie Davida na środek ataku dało świetny efekt, rozszerzenie pola gry przez Tello znakomite.
0
Moim zdaniem:
1) Piłkarze Barcelony nie potrafili odpowiednio się skoncentrować na meczu z Sevillą, co doskonale zobrazowało pierwsze dwadzieścia minut gry, kiedy zawodnicy byli teoretycznie przy piłce - ale zachowywali się ospale, leniwie, wyglądali na nieobecnych myślowo. Spotkanie z Milanem wyraźnie pozostało im jeszcze w pamięci.
2) Niektórzy zdali śpiewająco? To by oznaczało, że zagrali mecz świetny i wspaniały - a chcąc zachować obiektywność należy przyznać, że zawody w wykonaniu Villi czy Mascherano były tylko dobre, ewentualnie dobre+. Montoya, nieaktywny na lewej flance i z dużym (negatywnym) udziałem przy straconym golu; Song raz po raz tracący piłkę w newralgicznych strefach boiska (koronnym przykładem siatka, którą dał sobie założyć przed własnym przy kontrataku Sevilli z drugiej połowy); Thiago, który zagrał bardzo słaby mecz, szczególnie w pierwszej połowie bez przerwy tracący piłkę w prostych sytuacjach (czyżby był zawiedziony, że nie zagrał z Milanem? Tak to wyglądało, zdawał się być "obrażony na cały świat") i Alexis - którego występu nie można zakwalifikować inaczej niż w kategorii "beznadzieja tudzież totalna beznadzieja" (ileż on strat naliczył w ciągu 45 minut?! A to podanie piętą przy jednym z rajdów... Brawo! Oby tak dalej! Może uda się go gdzieś wypchnąć za 5 mln euro?...) / Reasumując Mascherano, Villa dobrze, Montoya, Song przeciętnie, Thiago bardzo słabo, Alexis żenada.
0
Barcelona może pożałować, jeżeli zwolni siódemkę dla gwiazdeczki Neymara. Ona szybko zgaśnie i pozostanie jedynie niesmak, że snajper wyborowy trafia dla innych.
0
Czyli wszystko w normie: umiejętności Villi nadal deprecjonowane, Sanchez "gwałci" kolejne sytuacje sam na sam.
0
Ostatnio Alves powiedział, że wymówki są dla przegranych. Mam nadzieję że Xavi nie wyrwie się z nierówną murawą i antyfootballem Włochów.
0
Liga Mistrzów to nie jest zwyczajny puchar, czy inne międzykontynentalne bzdety - strata dwóch bramek na wyjeździe negatywnie nastawia mnie co do awansu. Dodając do tego fakt, że (1+) bramkę/ki tracimy ostatnio w dosłownie każdym meczu, to na rewanż szykuję się już teraz. Z nadzieją. Ale czy z realną świadomością możliwości odniesienia niePyrrusowego zwycięstwa?...
Za tydzień gramy rewanż na Camp Nou z Realem. Oj, żeby nam te loby Pedro, wysokie strzały Cesca czy inne błazenady nie wyszły bokiem... Szaleje mi po umyśle taki pesymistyczny, prosty scenariusz: 10', Pique po bezsensownym faulu na 20 metrze dostaje czerwoną kartkę a Ronaldo trafia z wolnego w okienko. Bardzo nierealne? I co dalej?... To tak a propos.
...\
Aha, jak grał dzisiaj Sanchez?
0
...\
Statycznie, bez pomysłu i, co najgorsze, bez pasji. Barcelona przegrała ten mecz nie przez sędziego, (jak zapewne chciały by to tłumaczyć tłumy "wiernych" kibiców) ale przez własną głupotę. No bo cóż z tego, że bramka uznana została pomimo niewątpliwej ręki, jeżeli do tego momentu z naszej gry nic nie wynikało? Groźne sytuacje? Stworzone szanse jeden na jednego? Strzały odbijające od słupków i poprzeczek? Kiedy? Gdzie? W jakiej alternatywnej rzeczywistości?... Barcelona zagrał słabo, Messi został praktycznie wyłączony z gry, Iniesta bez błysku a Xavi jedynie w poprzek boiska (ewentualnie z trzy przerzuty do Alvesa) i powód wygranej Milanu jest już jasny. Odniosłem dodatkowo wrażenie, że Leo był zmęczony, nie był dynamiczny ani tak ruchliwy i nieprzewidywalny jak zawsze. Jego gra mocno mnie rozczarowała - ale daleko mi do spazmatycznego wykrzykiwania o konieczności jego odejścia... Szkoda, naprawdę szkoda, bo ten mecz był jak najbardziej do wygrania w pierwszej połowie. Milan nie zagrał nic specjalnego ani kosmicznego - pomimo wyjątkowej apoteozy ich defensywy. Komentator nie zakłamie rzeczywistości, a moim zdaniem ona była taka, że to Barca przegrała ten mecz a nie Milan go wygrał...
0
Jeżeli Neymar jest wart 40 mln, Balotelli 20, a Cavani 63 to Villa co najmniej 120.
0
natal11,
Nie płaczę, przypominam.
0
Villa wyglądał jak zawodnik o wspaniałych umiejętnościach, ogromnym doświadczeniu, wielkim talencie... i niedostatecznej ilości minut na boisku podczas meczów klubowych.
0
Żeby jeszcze poziom motywacji Rodrigueza był zawsze taki sam - nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale gdyby na Bernabeu Pedro nie chciał popisać się eleganckim lobem Real byłby już praktycznie poza fazą pucharową Pucharu Króla.
0
I tutaj niestety zaczyna się problem Barcelony.
0
Pedro w ostatnich meczach reprezentacji to ma średnią bramek chyba na poziomie 2... :)
0
Idealne potwierdzenie tezy, że statystyka to najgorsze i największe kłamstwo - Real Madryt na pozycji siódmej, Boca Juniors na pozycji czwartej. Aż się boję sprawdzić, na której pozycji jest Manchester United...
0
"Podróż sentymentalna dla Jordiego Alby"?
Ładne połączenie słowne, szkoda, że nie ma podstaw by wstawić w zdanie jeszcze Francji i Włoch. Czyżby wśród Redaktorów znajdował się miłośnik Laurence'a Sterna i przygód jego poczciwego Yoricka? :)
0
lukasy27
Wybacz, ale Twoja argumentacji wspaniałej gry Messiego jest - delikatnie mówiąc - nie do przyjęcia.